Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art

IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.06.09, 22:59
Właśnie wróciliśmy z gabinetu Dental-Art Wrocław ul. Komandorska który jest
podobno "godny zaufania "lecz niestety jest to typowy Zakład prywatny jeżeli
liczycie że zostaniecie obsłużeni bo płacicie ZUS to w tym zakładzie nie ma to
znaczenia. Byliśmy na ostrym dyżurze z 10 -lenią córką którą boli ząb, Panin
poprosiła o legitymacje ubezpieczeniową RODZINNA której nie posiadamy ponieważ
nigdy takiej nie potrzebowaliśmy,POKAZALIŚMY 2 KSIĄŻECZKI UBEZPIECZENIOWE
które nie są traktowane jako Ubezpieczenie ponieważ musiałabym przywieść
osytatni wyciąg z ZUS lecz o godzinie 21.00 jest to nie możliwe... Panie n ...
e wykazały się współczuciem oraz wyrozumiałością kiedy zaproponowaliśmy że
dostarczymy potrzebne dokumenty do 3 dni maksymalnie lub nawet jutro.Pani po
rozmowie ze swoją szefową telefonicznie stanowczo stwierdziła że nie przyjmą
dziecka .Nadmienię również że w trakcie rozmowy telefonicznej właścicielka nie
wykazała zainteresowała się stanem zdrowia dziecka ,informując od razu o
odpłatnej możliwości leczenia.Po tej informacji Pani Doktor wyłączyła lampę
oraz poprosiła o opuszczenie fotela przez dziecko.Gabinet Dental-Art mam
wrażenie jest nastawiony tylko na odpłatne leczenie ponieważ za nami był
pacjent który przyszedł leczyć się prywatnie a przepuścił nas bo widziała
cierpiące dziecko!! Nie zamierzamy tego tak zostawić.Zostanie złożona
oficjalna skarga do NFZ!!
    • lilabe1 Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art 19.06.09, 23:41
      Bardzo pani współczuję. Myślę , że zawiozła pani dziecko gdzieś
      gdzie udzielają pomocy stomatologicznej w nagłych " nocnych "
      przypadkach i na NFZ. Miałam tę samą sytuację. Musiałam córce
      wyrobić legitymację rodzinną bo takiej właśnie wymagano. Jednak w
      feralnym dniu została przyjęta. Legitymację doniosłam później.
      Myślę , że pani doktor też mogła wykazać się odrobiną dobrej woli
      zwłaszcza , że to dziecko. Jedyne co ją może tłumaczyć to to , że
      kiedyś ktoś ją musiał oszukać. W tej sytuacji pewnie postanowiła nie
      przyjmować na " nieważne " legitymacje.
    • Gość: ?? Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art IP: *.217.146.194.generacja.pl 20.06.09, 15:16
      Mysl Kobieto, to nie boli!
      niewazne ubezpieczenie, to tak jakbys chciala w sklaepie zaplacic
      papierkami do cukierków, a potem awaturowała się że nie chcą cię
      obsłużyć.
      chcesz pomocy lekarskiej to za nią zapłać, albo dopilnuj żeby mieć
      dokument który upewni zakład że to co zrobią (a co sporo kosztuje)
      zostanie rozliczone.
      2o lat po upadku prl jak widac mental komunistyczny kwitnie!
    • Gość: A Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art IP: *.media4.pl 22.06.09, 21:31
      Właścicielka gabinetu to niezła s.....
      Nawet jedna osoba, która tam pracuje dała mi to do zrozumienia.
      NIe wiem na którą osobę trafiłaś, ale osoba lecząca mnie jest naprawdę bardzo bardzo bardzo miła. Płaciłam tylko za to, czego naprawdę nie refunduje NFZ - w żadnym gabinecie nie zrobi się tego na NFZ.
      Wyleczyłam sobie u nich wszystkie zęby i jestem naprawde zadowolona.
    • joan-1980 Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art 25.06.09, 22:51
      Ja z Dental-Art zrezygnowałam już dawno a to dlatego że po odejściu mojej
      ulubionej Pani doktor trafiłam do takiej która wręcz mi powiedziała że owszem
      może mi leczyć żeby ale tylko odpłatnie gdzie już wtedy wołała z jednego zęba
      100zł a było to jakieś 4-5lat temu. To była wtedy moja ostatnia wizyta w tym
      gabinecie, złożyłam skargę do NFZ i nic nie uzyskałam, lekarze zawsze się
      wybielą nawet przed NFZ. Oczywiście współczuję takiej sytuacji zwłaszcza dziecku
      ale nie wiem czy pisanie skargi przyniesie efekt i zadowolenie, sama z własnego
      doświadczenia wiem że to tylko niepotrzebne nerwy i upokorzenie.
      • Gość: ząb Do lilabel1-idiotki skonczone z DENTA ART IP: *.as.kn.pl 27.06.09, 09:48
        Jestes skonczoną idiotką,nikt przy sobie nie nosi jakiejs
        legitymacjii rodzinnej.Taki dokument mozna doniesc w przeciagu
        miesiaca do jednostki ktora udzielala nam pomocy.Jakies idiotki z
        DENTAL-ART wymyslily sobie jakis nowy przepis i nie pomogły dziecku.
    • Gość: lekarz Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art IP: 193.163.236.* 28.06.09, 14:46
      Wszystkie dzieci w Polsce sa ubezpiczone, niezaleznie czy rodzice
      placa ubezpieczenie lub nie.
      • kirsza1 Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art 29.06.09, 08:02
        to jak to jest, ja nie musze miec przy sobie dokumwntow?? a jak nie beda
        chcieli przyjac?

        jaka ustawa i tym mowi i gdzie?
      • ib_k Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art 29.06.09, 10:25
        Gość portalu: lekarz napisał(a):

        > Wszystkie dzieci w Polsce sa ubezpiczone, niezaleznie czy rodzice
        > placa ubezpieczenie lub nie.

        tak, zasadniczo masz rację, ...ale niestety wymagane są do tego dokumenty, jeżeli rodzice są nieubezpieczeni, dziecko powinno być zgłoszone do gminy zamieszkania i stamtąd mieć odpowiedni dokument potwierdzający fakt ubezpieczenia przez gminę,
        tylko w sytuacji zagrożenia życia służba zdrowia ma obowiązek udzielić pomocy bez względu na posiadanie czy nie posiadanie przez ludzi dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie
        dokumentem potwierdzającym jest nie tylko legitymacja, ale również odcinek renty, przelew potwierdzający opłacenie składek, odpowiedni ZUS RCX, potwierdzenie zgłoszenia do ubezpieczenia...
        wg NFZ odpowiedni dokument w sytuacjach wyjątkowych, można dostarczyć w terminie późniejszym (7 lub 30 dni)

        do poczytania
        www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=2&dzialnr=1&artnr=1021
    • Gość: tygrysek25 Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 12:45
      Masz racje trafiłem tam z krwotokiem zeba... identyczna sytuacja pani poprosiła mnie o legitymacje ubezpieczeniowa której przy sobie nie miałem,wiec kazała mi po nia jechac a mieszkam 30 km od wrocławia.Zaproponowała mi wizyte platną podziekowałem jej i pojechałem na borowska na oddział chirurgi szczekowaj tam nie chcieli legitymacji tylko dow osobisty.
      Skandal przeciez na komandorskiej to jest ostry dyzur stomatologiczny!!!
      • Gość: dental art Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 16:06
        Bardzo prosze goscia tygrysek25 o kontakt na maila
        recepcjonistka@vp.pl
    • Gość: Felix Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art IP: *.internetia.net.pl 06.04.13, 14:56
      To jakieś brednie. Nie wierzę w to.
      !!!!!
      To chyba konkurencja pisze.
      Pozwolę sobie wkleić to co pisałem na temat tej kliniki gdzie indziej:

      Skoro czytasz moja opinię to znaczy, że bardzo boisz się o swoje zęby i wiesz dobrze, że w dzisiejszych czasach nawet stomatolog potrafi oszukać. Dlatego pewnie zwracasz uwagę na opinię, które są w internecie.
      Zastanawiałem się bardzo długo czy w ogóle pisać, ponieważ uważam to za zbędną rzecz ale podpuściła mnie do tego moja córka, która była leczona w tej klinice. Obiecałem swojemu cukiereczkowi, że wyślę bardzo dobre opinie gdzie się tylko da. Ponieważ dzięki pewnej "małej" asystentce w kruczoczarnych włosach (niestety nie znam imienia) moje dziecko przestało się bać dentysty i powiedziało, że będzie dbać o ząbki ale jak coś się stanie to idziemy i tu cytuje:
      " do tej Pani co ma uśmiech większy niż słoneczko"
      Mistrzostwo Świata, naprawdę opieka nad pacjentem jest niesamowita. Bardzo miła Pani lekarz ale asystentka po prostu do rany przyłóż.
      Gdyby wszyscy w służbie zdrowia tak się zachowywali. Ból stałby się naszym hobby.
    • Gość: Michal Ch. Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art IP: *.bestgo.pl 03.08.13, 19:08
      Podzielę się jeszcze na gorąco moimi "wrażeniami" z tego miejsca (CO ZA SYF!!!!!!!!!):

      Właśnie wróciłem z tej "placówki" po wcześniejszym skierowaniu z medicovera (którego ja i moje dziecko jest klientem). Nie wiem czemu akurat tam nas skierowano...jak się okazuje jest to jedyne miejsce gdzie medicover mógł nas skierować w sobote o 18 godzinie. Pani "doktor" na oko miała jakieś 88 lat...nie kontaktowała prawie wogóle (szczegółów tej dziwnej rozmowy nie chce mi się nawet przytaczać...) Kazała nam siąść i czekać do 19 (1 godzinę) z krwawiącym 14-sto miesięcznym dzieckiem, dopóki nie przyjdzie inny lekarz na godzinę 19 !!!!!! Więc żona weszła do gabinetu chcąc dowiedzieć się o nazwisko....pani nie chciała podać (naprawdę osoba oderwana od rzeczyswistości), w końcu nazwisko dowiedzieliśmy się z pieczątki na biurku...pani Janina Ch. Po prostu ręce opadają...sam "zakład" w jakimś zapyziałym bloku...dramat !!!! Nie chce mi się więcej nawet pisać...sprawę zgłosiłem do naszego ubezpieczyciela, szanowna pani "doktor" z wieczornej zmiany odówiła pomocy 14 miesięcznemu dziecku....i tyle w tym temacie.
      • Gość: agata Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.08.13, 23:07
        To jest SKANDAL co wyprawiają te ignorantki ze służby zdrowia!!!! Jak można nie przyjąć pacjenta z bolącym zębem, krwotokiem i innymi nagłymi przypadkami, a już nie udzielić pomocy dziecku, to jest NIELUDZKIE!!! Łodź i Wrocław, to dwa miasta, gdzie takie tragedie przeżywają pacjenci, którzy traktowani są gorzej jak zwierzęta, bo weterynarze są do dyspozycji w nagłych przypadkach 24/h na dobę. Pogonić tych NIEUKÓW!!!
      • Gość: Małgorzata Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art IP: *.54.19.186.static.telsat.wroc.pl 07.08.13, 14:35
        Witajcie, ja również jestem osobą poszkodowaną przez Dyżur Stomatologiczny z Komandorskiej.
        Ja, a właściwie mój sześcioletni syn, z którym trafiłam tam w kwietniu, gdyż miał ropień na dziąśle.
        Lekarz podszedł do dziecka raz z igłą celem znieczulenia, a kiedy synek tylko spytał czy to będzie bolało, zaczął wydziwiać, że on próbuje tylko raz, bo go kiedyś dziecko ugryzło i jakie to bolesne.
        Kiedy zaproponowałam, że ja dziecko przygotuję do zabiegu powiedział: "A ile on ma lat?"
        Pożegnał nas słowami: "Spokojnej nocy", co było podwójnym chamstwem (ton + świadomość, że przy narastającym ropniu malutki będzie tylko coraz bardziej cierpiał.
        Złożyłam skargę do NFZ, DENTAL wykręcił się, że rzekomo dziecko z lekarzem (Grzegorz B.) nie współpracowało.
        Dziecko niewspółpracujące? :
        Dwa dni od wizyty u rzekomego "doktora" zgłosiliśmy się do polikliniki na Krakowskiej, gdzie spokojnie dał sobie rozwiercić zęba przy ropniu przez młodego niedoświadczonego studenta, który bał się chyba bardziej niż mój syn. Nie trzeba było żadnych specjalnych sztuczek, nikt go nie musiał trzymać na siłę.
        W kolejnym dniu dał sobie przekłuć ropnia bez znieczulenia.

        I taki "lekarz" z Dentalu ośmiela się mi wmawiać, że dziecko nie współpracowało...
        Śmiech na sali, sprawa jest w toku, będę się odwoływać do kogo się da, dopóki winny nie zostanie ukarany.

        Małgorzata
    • Gość: cierpiący porażka IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 23:01
      przestrzegam
      Jeśli musicie skorzystać to w ostateczności
      Po prostu porażka ,pani doktor przerywająca nerw bez znieczulenia,po prostu informuje pacjenta ,że będzie bolało 4 godziny i tyle
      zero recepty ,dopiero po 6 tabletkach przeciwbólowych dopiero zaczyna przechodzic niesamowity ból
    • Gość: KMK Re: Dziecko zrzucone z fotela!!! W Dental-Art IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.13, 15:08
      To jest naprawdę porażka. Za wszystko pieniądze by chcieli, dentyska nawet się nie pofatyguje żeby powiedzieć ile będzie kosztował zabieg, a na końcu robi niespodziankę. W ogóle ceny to mają księżycowe. Naprawdę nie polceam, jest taki wybór we Wrocławiu że nie trzeba się cisnąć w tym gabinecie zlokalizowanym w byłym mieszkaniu... Poza tym personel i obsługa pozostawiają wiele do życzenia. Byłem i już tam więcej nie pójdę.
Pełna wersja