Bilet a awaria..

22.06.09, 18:29
Zastanawia mnie jedna rzecz. Akurat pechowo skończył mi się kilka dni temu
bilet miesięczny. Oczywiście w mojej okolicy nie ma gdzie go kupić, więc aby
ominąć dodatkową wyprawę po bilet kupiłam jedorazówki. Dodatkowo, na wielu
przystankach nie ma automatów z biletami, a jak są.. bardzo często nie
działają. Musiałam więc iść na przystanek dalej, po drodze do sklepu, żeby
rozmienić pieniądze.

Tak.. bilety w tramwajach można dostać, jednak bardzo często motorniczy są
bardzo nieuprzejmi i robią wielkie problemy z wydaniem chociażby z 10 złotych.
Aby tego uniknąć przeszłam się na około po bilet, z biletem wsiadłam do
tramwaju. W połowie drogi okazało się, że ktoś inteligentny zaparkował
samochód tak, że tramwaje nie mogły przyjechać. A więc musiałam iść 2
przystanki dalej na autobus, żeby mieć możliwość dalszego dojazdu. Tym samym
podróż zamiast 30 minut trwała ponad godzinę - 15 minut tramwajem, 10 minut
spacerkiem, 20 minut czekania na autobus, kolejne 20 minut tramwajem..
Pomijając kwestie punktualności.

Tym samym spóźniłam się ponad pół godziny, duży kawał drogi musiałam przejść
piechotą oraz zamiast 1 biletu kupić dwa. Czy w takich sytuacjach można - z
winy jakieś awarii / zablokowanej drogi jechać dalej na tym samym bilecie?
Niby to groszowe sprawy, ale jednak biorąc pod uwagę, że nie tak miała
wyglądać ta przejażdżka, że dużą odległość musiałam dodatkowo iść, mimo
podwójnej opłaty za przejazd troszkę jest to nie w porządku..
    • nastyyy Re: Bilet a awaria.. 22.06.09, 18:30
      I jeszcze z 15 minut czekania na kierujących ruchem, aby stwierdzili, że trzeba
      wezwać lawetę :d
    • Gość: bbn Re: Bilet a awaria.. IP: 89.108.215.* 22.06.09, 18:40
      Tak przy okazji dodam, że kierowcy mpk to lenie, wsiadam na dworcowej w
      czterysetke i mówię do dziada bilet poproszę, on do mnie, że nie ma proszę iść
      do kiosku. Ja do niego, że kiosk zamknięty bo już po 18 i zajałem miejsce z
      tyłu. Po 5minutach się obudził i jednak znalazł pliczek biletów - żenada.
      • nastyyy Re: Bilet a awaria.. 22.06.09, 19:18
        Miałam kiedyś podobnie.. zasady zasadami, ale jakaś logika powinna obowiązywać.
        Wysiadłam z pociągu na muchoborze. W okolicy nie było automatu, autobus rzadko..
        Środek tygodnia. A pan kierowca biletu nie sprzeda, bo jest środek tygodnia.. Na
        pytanie co zrobić stwierdził, żeby prosić pasażerów, może ktoś odsprzeda, a jak
        nie to szukać kiosku :d

        Ale jak widać uczciwy traci podwójnie ;)
        • tenshii Re: Bilet a awaria.. 23.06.09, 21:10
          Moja znajoma jechała ostatnio w niedzielę autobusem. Poszła do kierowcy po bilety. Jechała z kilkoma osobami więc chciała ich więcej.
          No i mówi - poproszę 8 biletów. Kierowca na to - oj tyle to pani nie dam.
          Myślała, że po prostu nie ma tyle. Po czym kierowca wyciągnał gruby plik biletów i sprzedał jej tylko 5 sztuk..
    • Gość: Ania Re: Bilet a awaria.. IP: *.chello.pl 22.06.09, 20:34
      Co motorniczy winny, ze debil zle zaparkowal i musiales isc na autobus?

      • anyx27 Re: Bilet a awaria.. 22.06.09, 22:05
        oczywiscie, ze masz prawo w takiej sytuacji kontynuowac podroz na
        tym samym bilecie. takie są przepisy.
        • nastyyy Re: Bilet a awaria.. 22.06.09, 22:27
          A czy ktoś ma pretensje do motorniczego?
          • Gość: wrocławianka Re: Bilet a awaria.. IP: 94.254.147.* 23.06.09, 18:52
            Tekst
            linka
    • real_mr_pope Re: Bilet a awaria.. 23.06.09, 20:55
      > Czy w takich sytuacjach można - z winy jakieś awarii /
      > zablokowanej drogi jechać dalej na tym samym bilecie?

      Teraz już tylko wtedy, kiedy przewoźnik wskaże pojazd awaryjny.
      Kiedyś można było spokojnie jechać innym tramwajem tej samej linii.
      • nastyyy Re: Bilet a awaria.. 23.06.09, 21:18
        A jak ma podstawić pojazd awaryjny, skoro tory są zablokowane?

        I po 15 minutach czekania (mimo, że jechałam już kolejnym tramwajem, który
        czekał na usunięcie samochodu.. ) przyjechał nadzór ruchu, a panowie dopiero
        uznali, że trzeba wezwać lawetę?

        Nie wiem ile tramwaj pierwszy stał, w każdym razie ja po takim czasie czekania
        poddałam się.. Najbliższy przystanek, z którego coś jechało w miejsce docelowe
        był 2 przystanki dalej.. Więc 2 przystanki musiałam dodatkowo przejść piechotą..
        mimo podwójnie zapłaconej ceny za bilet..
        • nastyyy Re: Bilet a awaria.. 29.06.09, 15:13
          I jeszcze jedno pytanie.. Gdzie zgłaszać brak biletów? Tzn, jeśli nie z mojej
          winy nie będę mieć a dostałabym mandat?


          W tramwajach piękna informacja, że bilety są dostępne w weekendy..

          Sobota - przystanek bez automatu, brak miejsca gdzie można bilet kupić w
          pobliżu. Podchodzę do kierowcy prosząc o bilet, na co pan motorniczy - w ogóle
          oburzony, że mu głowę zawracam odburknął, że nie ma. Akurat usłyszała to jakaś
          pani, która bilet mi odsprzedała..

          Niedziela - podobnie - proszę o bilety - motorniczy ma tylko całe.. Więc zamiast
          2 połówek zmuszona jestem kupić dwa całe. Dla pani po mnie biletu już zabrakło..

          Bądź tu uczciwy..
    • membrum_virile Re: Bilet a awaria.. 29.06.09, 20:46
      Nie wiem, czy pamiętacie, więc wklejam:
      Wywiad z rzecznikiem wrocławskiego MPK
      11 kwiecień 2009 ·
      - Joanna Banas: Dlaczego pasazer waszego tramwaju nie może pzesiasc
      sie z wagonu do wagonu?
      - Janusz Rajces: Moze, tylko musi skasowac drugi
      bilet.
      - Joanna Banas: Jak to? Przeciez nadal jedzie tym samym tramwajem i
      ma bilet.
      - Janusz Rajces: Regulamin przewozowy mowi wyraznie: bilet jest
      wazny w tym wagonie, w ktorym zostal skasowany.
      - Joanna Banas: Przepis przepisem, ale staram sie zrozumiec jego
      sens. Tak naprawde, dlaczego nie moge zmienic wagonu?
      - Janusz Rajces: Przebiec na czerwonym tez pani moze, tyle ze
      ryzykuje pani wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, ze
      zlapie ja kontroler.
      - Joanna Banas: Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z
      prawem, a przesiadanie sie z wagonu do wagonu nie.
      - Janusz Rajces: Jakby sie ludzie tak przesiadali, to kontrolerom
      byloby trudno pracowac.
      - Joanna Banas: Czyli wygoda kontrolerow ma byc argumentem?
      - Janusz Rajces: Argumentem jest przepis. A poza tym jesli kupuje
      pani bilet na pociag, to chociaz do Gdanska jedzie i 15.30, i o
      18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30.
      - Joanna Banas: Przepraszam, ale tylko jesli to miejscowka, a u nas
      jakos w tramwajach ich nie ma.
      - Janusz Rajces: A po co w ogole sie przesiadac?
      - Joanna Banas: Przeciez sa sytuacje, kiedy trzeba sie przesiasc, na
      przyklad gdy w naszym wagonie jada pijani, agresywni ludzie.
      - Janusz Rajces: O tak, uciec jest najprosciej, a przeciez trzeba
      zainterweniowac.
      - Joanna Banas: Szczegolnie gdy sie jedzie na przyklad z malym
      dzieckiem?
      - Janusz Rajces: Nie ma powodu, by zmieniac wagon. Mozna podejsc do
      motorniczego, a on juz
      wie, co robic.
      - Joanna Banas: Ale przeciez w drugim wagonie nie ma motorniczego...
      - Janusz Rajces: No wlasnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w
      drugim wagonie, bo nie moze przejsc, gdyz tez musialby skasowac
      bilet.
      - Joanna Banas: To jak interweniowac, jesli jest sie w drugim
      wagonie, w ktorym nie ma
      motorniczego?
      - Janusz Rajces: Przejsc do pierwszego i skasowac bilet...
      - Joanna Banas: Skasowac bilet?!
      - Janusz Rajces: Oczywiscie. Przepis jest wyrazny.
      - Joanna Banas: Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i
      - Janusz Rajces: Jesli skasuje mu Pani bilet, to tak.
      - Joanna Banas: Ja mam kasowac bilet za motorniczego?!
      - Janusz Rajces: Oczywiście, przeceież mówiłem Pani że motorniczy
      nie przechodzi, bo musialby kasowac bilet. Jesli chce Pani
      interwencji, to musi Pani miec dodatkowy bilet dla motorniczego, a
      najlepiej dwa, zeby mogl wrocic do pierwszego wagonu.
      - Joanna Banas: A po co bedzie jeszcze przechodzil?
      - Janusz Rajces: Jak to po co? Ktos musi kierowac tramwajem!
      - Joanna Banas: To nie moze po prostu przejsc jak czlowiek?!
      - Janusz Rajces: Prosze Pani, przeciez przepis wyraznie mowi, ze bez
      skasowania dodatkowego biletu nie mozna przechodzic... Poza tym
      motorniczy to nie jakis czlowiek, a motorniczy. To zasadnicza
      roznica
      - Joanna Banas: Wie Pan, to ja wole zostac w tym pierwszym wagonie i
      nie interweniowac...
      - Janusz Rajces: No widzi Pani, od razu mowilem: po co przechodzic i
      robic zamieszanie?
      • Gość: eva Re: Bilet a awaria.. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 29.06.09, 21:20
        A w Niemczech bilet na tej samej trasie jest ważny całą godzinę. To tak na marginesie, ale tam jest normalnie. U nas klient i pasażer, to wróg i czyhają na niego wszędzie pułapki. Chory ten nasz kraj i jest to choroba nieuleczalna.
        • Gość: eva Re: Bilet a awaria.. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 29.06.09, 21:25
          Dodam jeszcze, że wszyscy zawsze atakujemy motorniczych i kierowców, a sami widzicie jakich oni mają pracodawców. Ta cała "dyrekcja" spółki MPK, to jedno wielkie bagno, to jacy mają być ich podwładni?!!!
        • nastyyy Re: Bilet a awaria.. 29.06.09, 22:03
          Eva, ale tu nie chodzi o jakiś stereotyp - jeżeli ktoś podchodzi do Ciebie
          życzliwie, to nie widzę powodu być niemiła. Ale skoro na prośbę o bilet z
          pretensjami odpowiada, że nie ma, to chyba jednak coś jest nie tak..

          Jeśli motorniczy nie zamknie mi drzwi przed nosem i poświęci 3 sekundy na
          wpuszczenie do tramwaju w trakcie stania na przystanku, podczas czerwonego
          światła zawsze podziękuję. Ale jeśli nie otworzy drzwi, mimo, że jeszcze przez
          kolejne 30 sekund stoi na przystanku, to jest to bezczelność. Nikt nie
          szufladkuje ludzi, ale zły pracodawca nie zwalnia od zwyczajnej uprzejmości, prawda?
          • patrice7 Re: Bilet a awaria.. 29.06.09, 23:01
            Wywiad jest z 11 kwietnia?
            forum.tempra.org/topics3/lepiej-skasowac-2-bilety-vt682.htm
      • Gość: nastyyy Re: Bilet a awaria.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 21:22
        Ehh.. XXI wiek, a w MPK komuna;/

        Tym sposobem, chcąc oszczędzić, wiedząc, że będę rzadziej w trakcie sesji
        jeździć MPK musiałam zapłacić za 3 dodatkowe bilety, mimo, że podróż była
        utrudniona, opóźniona, musiałam przejść sporo na pieszo itd..

        Nigdy więcej nie będę wprowadzać takich oszczędności.. A ja się na początku
        dziwiłam, dlaczego wrocławianie mają kupowanie biletów głęboko w poważaniu..
    • Gość: Paweł Z. Re: Bilet a awaria.. IP: *.as.kn.pl 29.06.09, 21:42
      Ale pewnie głosowałaś za Dutkiewiczem, PO czy PiS? Są to koterie rządzące we Wrocławiu i one ustalają zasady. Jeśli na nich głosowałaś, to nie masz moralnego prawa do krytykowania porządków w mieście.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja