wwwitch
01.07.09, 20:24
"We wtorek dzieciaki z ul. Dworcowej próbowały przeszkodzić w demontażu na nim ławek. W środę ich protest wsparli rodzice, dziadkowie i sąsiedzi"
Najpierw sąsiedzi skarżą się na głośne dzieciaki a teraz nagle jak sie sprawą zainteresowały media - wspierają walkę o podwórko? Co za ludzka przewrotność. Ale w pełni dzieciaki popieram - trzeba walczyć o swoje. W końcu gdzie mają się bawić, grać?