Dzieci z Dworcowej walczą o swój plac zabaw

01.07.09, 20:24
"We wtorek dzieciaki z ul. Dworcowej próbowały przeszkodzić w demontażu na nim ławek. W środę ich protest wsparli rodzice, dziadkowie i sąsiedzi"

Najpierw sąsiedzi skarżą się na głośne dzieciaki a teraz nagle jak sie sprawą zainteresowały media - wspierają walkę o podwórko? Co za ludzka przewrotność. Ale w pełni dzieciaki popieram - trzeba walczyć o swoje. W końcu gdzie mają się bawić, grać?
    • Gość: Abinia Dzieci z Dworcowej walczą o swój plac zabaw IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.07.09, 21:12
      Własciwie po usunieciu lawek chyba zrobilo sie wiecej miejsca do gry
      w pilke. Bo na lawkach chyba w pilke nie grali....
      • Gość: melek Re: Dzieci z Dworcowej walczą o swój plac zabaw IP: *.e-wro.net.pl 02.07.09, 08:35
        > Własciwie po usunieciu lawek chyba zrobilo sie wiecej miejsca do
        gry
        > w pilke. Bo na lawkach chyba w pilke nie grali....

        Bardzo nam jest to na rękę.
        "Wywaliliśmy" ławki. Teraz dzieciaki jak uklepią piłką trawę to
        zrobimy parking.
        W końcu auta muszą gdzieś stac a co miesiać przybywa co najmniej
        jedno.
        Ławki to przeżytek PRL-owski, teraz dzięki prezydentom Zdrojewskiemu
        i Dutkiewiczowi mieszkańcy się bogacą i każdy chce mieć auto. A jak
        rodzina jest duża to tych aut może byc kilka, tyle ile dorosłych
        osób.
        Powinno się zlikwidować zakazy parkowania bo i tak ich nikt nie
        przestrzega.
        Emeryci to ludzie starzy i nerwowi więc każdy z nas chciałby
        parkować pod oknem aby mieć swoje auto pod kontrolą.
    • Gość: bendix Za dużo darmozjadów na etatach IP: *.e-wro.net.pl 02.07.09, 08:53
      >Likwidacji ławek domagali się mieszkańcy budynku przy ul.
      >Kościuszki, bo przed ich oknami przesiadywali pijacy. - Ciągłe
      >hałasy i awantury, te ławki ściągały do nas cały element - opowiada
      >jeden z nich.


      Tą Straż Miejska należałoby rozgonić. Przecież oni tam pracuja na 3
      zmiany a podwóko na Dworcowej jest wspólne z ulicą Gwarną dzie jest
      siedziba Straży Miejskiej,
      Ci panowie kosztuja nas od 13-15 mln a na madatach zarobili niecałe
      3 mln. Jak pijaczkowei mają na alkohol to moga zapłacic mandat 100
      zł a miasto miałoby pieniądze na remonty placów zabaw.
      No ale jedni nosa z magistratu nie wynurzają a inni paradują sobie w
      radiowozach po Wrocławiu uganiając się w okolicy tagowisk za
      babciami z pietruszką na chodniku.Dzieci na sasiednim podwróku na
      ul.Komuny Paryskiej kilka lat walczyły o plac zabaw i gdyby nie
      medzia szbciej by dorosły niz by sie go doczekały.
      KAżdy uważa ze robi swoje i bierze kapuchę bez mrógniecia okiem
      Urzednik magistratu kosztuje rocznie 100.000 zł, policjant 88.000
      strażnik 52.000 a to tylko koszty płacowe. W samym UM pracuje ok
      2000 osób.
      Ktoś widział swojego dzielnicowego lub strażnika osiedlowego przy
      pracy ?
      • Gość: Strażnik miejski Re: Za dużo darmozjadów na etatach IP: *.media4.pl 02.07.09, 09:46
        A ja zarobiłem w 2008 roku 24 tysiące brutto.
        Skąd więc te 52 tysiące?
      • Gość: byrcyn "Święta prawda" !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.09, 10:51
        Szkoda tylko, że; "wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak, jak jest" ;-(
        =================================================================
        Tą Straż Miejska należałoby rozgonić. Przecież oni tam pracuja na 3
        zmiany a podwóko na Dworcowej jest wspólne z ulicą Gwarną dzie jest
        siedziba Straży Miejskiej,
        Ci panowie kosztuja nas od 13-15 mln a na madatach zarobili niecałe
        3 mln. Jak pijaczkowei mają na alkohol to moga zapłacic mandat 100
        zł a miasto miałoby pieniądze na remonty placów zabaw.
        No ale jedni nosa z magistratu nie wynurzają a inni paradują sobie w
        radiowozach po Wrocławiu uganiając się w okolicy tagowisk za
        babciami z pietruszką na chodniku.Dzieci na sasiednim podwróku na
        ul.Komuny Paryskiej kilka lat walczyły o plac zabaw i gdyby nie
        medzia szbciej by dorosły niz by sie go doczekały.
        KAżdy uważa ze robi swoje i bierze kapuchę bez mrógniecia okiem
        Urzednik magistratu kosztuje rocznie 100.000 zł, policjant 88.000
        strażnik 52.000 a to tylko koszty płacowe. W samym UM pracuje ok
        2000 osób.
        Ktoś widział swojego dzielnicowego lub strażnika osiedlowego przy
        pracy ?
        • Gość: Strażnik miejski Re: "Święta prawda" !!! IP: *.media4.pl 02.07.09, 17:01
          A ja zarobiłem w 2008 roku 24 tysiące brutto.
          Skąd więc te 52 tysiące?
          • zgrozazgroza Re: Strażnik miejski 03.07.09, 12:21
            To za 24 tysiące brutto nie można zapewnić spokoju na placu zabaw?
    • Gość: qwer Re: Dzieci z Dworcowej walczą o swój plac zabaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 20:55
      "Swój" plac? a kto jest jego właścicielem? Ich rodzice, wspólnota mieszkańców,
      gmina? Bo to właściciel może decydować co ma u niego być a nie każdy, komu się
      wydaje, ze ma do jakiegoś miejsca prawo.
    • switonemsi Dzieci z Dworcowej walczą o swój plac zabaw 02.07.09, 20:56
      Nie, no to jest zalosne, zeby o takie rzeczy trzeba sie az tak starac!
    • truten.zenobi ale o co chodzi przecież urzednicy 03.07.09, 00:27
      zadbali by dzieci miały wspaniały plac zabaw przy teatrze lalek więc
      ten (by bilans się zgadzał) jest niepotrzebny!
      • switonemsi Re: ale o co chodzi przecież urzednicy 03.07.09, 08:26
        Placow zabaw nigdy za malo.
    • zgrozazgroza Dzieci z Dworcowej walczą o swój plac zabaw 03.07.09, 12:26
      Komentarz nie dla dzieci, które chcą się tam bawić, ale dla urzędników: jest
      jeszcze inny problem ponieważ jest to teren dawnego cmentarza i co z tym można
      zrobić?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja