1410_tenrok
17.07.09, 15:18
Ma Pan rację, tak było, tak jest.
podam angegdotę z czasów komuny, którą znam od mojego ojca, niegdyś działacza
sportowego. W KW PZPR zorganizowano naradę. Uczestnikami byli wszyscy
dyrektorzy najwiekszych firm wrocławskich. Ustalono, że specjalnością
Wrocławia będzie piłka oraz żużel. Piłka miała swojego strategicznego sponsora
(Napoli, Napoli Sląsk wam dzsiaj ......) Zużlowi przydzielono sponsorów z
urzędu (np. Transbud i paru innych), którzy mieli łożyć szmal. I łożyli bez
gadania. Takie to były wesołe czasy. Ale to se nevrati!
A a propos sposobu rekrutacji zawodników do WKS Sląsk. Co sie pokazywał
obiecujący zawodnik na Sląsku węglowym, to zaraz dostawał powołanie do elwupu
do Wrocławia. Były takie czasy, co w Sląsku grali zawodnicy w większości z
tzw. "śląskimi imionami" (generacja rodzona w latach 39-45 w III rzeszy nie
mogła mieć obcobrzmiących (znaczy nie germansko) imion, dlatego też w WKS
grali zawodnicy o imionach Rainer, Zygfryd, Bernard, Klaus etc. To były czasy.