Brutalne starcie z samochodem ;>

17.07.09, 23:38
Postanowiłem się pochwalić. Oto dołączyłem do grona rowerzystów potrąconych
przez samochody.

Po kilkugodzinnej wizycie w szpitalu okazało się, że nic się poważnego nie
stało. Wina była ewidentna kierowcy (wymuszenie pierwszeństwa), policja
szczęśliwie była pod ręką, pogotowie przyjechało szybko...

Ale najbardziej zaskakujące było to, że kierujący pojazdem (taksówką) okazał
się... pijany taksówkarz. :/

Centrum miasta (ul. Grodzka, skrzyżowanie z Więzienną), środek dnia (godzina
16), a po ulicy beztrosko przemieszcza się taksówka z pijanym kierowcą... ZGROZA!

Sprawa oczywiście będzie przekazana do prokuratury. Nie mam wątpliwości, że
temu panu już dziękujemy i należy go prawa jazdy pozbawić. :/

Pozdrawiam i uważajcie na siebie, bo problem alkoholizmu w Polsce wciąż nie
został rozwiązany.

Łukasz 'woo' Dąbrowski
    • termifnfal Re: Brutalne starcie z samochodem ;> 18.07.09, 01:31
      Taksówkarze jeżdżą jak idioci (oczywiście nie wszyscy, ale spora większość), ale
      to co teraz napisałeś to faktycznie pokazuje... że rowerzystom nie jest łatwo.
      Od pięciu lat jeżdżę rowerem bezkolizyjnie, mimo że agresywnie, dwa potrącenia
      zdecydowanie mi starczą. Woo-cash, szkoda, że padło na Ciebie, ale dzięki Tobie
      jednego imbecyla mniej, a przy Twoim zachowanym zdrowiu.
      Jednak po takim starciu z samochodem psychika już nie ta sama, bo człowiek się
      boi. Pamiętam jak dziś swój strach przed różnego rodzaju bramami czy wyjazdami.
      Do dziś go mam. Nauczyłem się nad nim panować i takie miejsca maksymalnie
      okrążać, jednak uraz psychiczny nadal jest - może jakby były nakładane kary dla
      kierowców za straty moralne itp to może co który by się zastanowił, wyjeżdżając,
      wymuszając - próbując zyskać kilka sekund...
    • Gość: woj Re: Brutalne starcie z samochodem ;> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 09:47
      Przykra sprawa,dobrze że Ci się nic nie stało.Tylko głupiec się nie
      boi realnego zagrożenia na drodze.Lęk jest dobry na ulicach w
      mieście.
    • czechofil Re: Brutalne starcie z samochodem ;> 18.07.09, 10:12
      Przykro mi to mówić, ale prawda jest taka, że jak ktoś sporo jeździ
      po Wrocławiu na rowerze, to w końcu kiedyś musi zaliczyć kontakt z
      autem. Osobiście miałem trzy zdarzenia tego typu, na szczęście
      oprócz sporych siniaków i obtłuczeń obyło się bez poważniejszych
      urazów. Rady na to nie ma, polscy użytkownicy aut są, jacy są,
      trzeba starać się unikać z nimi na wszelkie sposoby kontaktu i -
      przede wszystkim - nigdy im nie ufać...
    • woo-cash Re: Brutalne starcie z samochodem ;> 18.07.09, 12:16
      Wiecie, a ja myślę, że prawdziwym problemem jest powszechna akceptacja
      alkoholizmu w Polsce.

      Ludzie piją, bo muszą. Nie potrafią się bez tego obejść. Później wsiadają do
      samochodu, bo przecież muszą koniecznie coś załatwić.

      Zawodowy kierowca, który był pijany. To jest po prostu straszne! Ale stosowanie
      coraz bardziej skomplikowanych kar nie rozwiązuje problemu. Kierowca, kiedy
      wsiada po pijaku do samochodu nie myśli o tym, co się stanie jak spowoduje
      wypadek, albo jak go złapią. Zakłada, że nic się nie stanie i że go nie złapią.
      Skuteczność łapania takich w sumie medycznych przypadków, również nie wpływa
      znacząco na myślenie takiej jednostki.
      Powiedzmy sobie jasno - człowiek po pijaku podejmuje nieracjonalne decyzje, więc
      nie można liczyć na to, że coś go zniechęci. Walka z pijanymi kierowcami na
      drogach jest i tak tylko łagodzeniem skutków choroby, a nie leczeniem samej
      choroby. To już jest skutek, nie przyczyna.

      Tymczasem walczyć należy z powszechną akceptacją chlania na lewo i prawo, z tym,
      że ja się muszę gęsto tłumaczyć, dlaczego się nie chcę napić ze Staszkiem czy
      Wieśkiem.

      Żeby nie było - nie jestem abstynentem. Lubię się napić. Ale robię to tylko
      wówczas, gdy wiem, że nie będę musiał prowadzić. Nawet roweru. Auto zostaje pod
      domem, rower w domu. Bo ja wiem, że po pijaku człowiek nie podejmuje
      racjonalnych decyzji.

      Pozdrawiam,
      Łukasz.
      • Gość: plus [...] IP: *.e-wro.net.pl 18.07.09, 12:41
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: woo-cash Re: Brutalne starcie z samochodem ;> IP: *.as.kn.pl 18.07.09, 16:37
          Masz rację. Tak pewnie go niestety nie zamkną do końca życia, a jedynie prawko
          zabiorą, więc dalej będzie mógł po pijanemu jeździć, tyle że bez prawa jazdy...

          Niektórzy ludzie nigdy nie powinni się byli nauczyć pisać, bo nie potrafią z tej
          umiejętności zrobić żadnego konstruktywnego użytku. ;>
          • Gość: plus [...] IP: *.e-wro.net.pl 18.07.09, 16:57
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja