Dodaj do ulubionych

Jak z weterynarza zrobić kozła ofiarnego

19.07.09, 21:22
weterynarz jest przedsiębiorcą. dlaczego miałby ponosić konsekwencje tępoty
urzędniczej płacąc z własnej kieszeni kwoty wyższe niż na fakturze. Nie mógłby
ich wpisać w koszty działalności, bo nie miałby po temu żadnych podstaw.
Obserwuj wątek
      • Gość: tosiek Re: To się nazywa profesjonalna administracja! /n IP: *.chello.pl 19.07.09, 22:56
        Miałem kiedyś do czynienia z :administratorem : nikt nic nie wiedział -nie odpowiadali na pisma !Totalna głupota ale urzędnikom miejskim spółka nie przeszkadzała bo to byli znajomi królika ...Szkoda doktora -dlaczego ma pić piwo które nawarzyli gryzipiórki ? Kiedy w Polsce urzędnicy będą odpowiadali za swoją pracę ? Panie Dutkiewicz- z ratusza nie widać zwykłych ludzi i ich spraw ? Liczy się tylko WIELKA polityka ?
      • Gość: o!o SM goni babcie z pietruszką, a UM ściga lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 13:10
        to proste: praca czysta, spokojna, wręcz przyjemna. Bo uspokoic
        awanturę, pogonic menela żygającego w tramwaju, wyegzekwowac czynsz
        od wesołego lokatora, załatac dziury w jezdni... praca mozolna i
        często bez efektu. A tu ludzie spokojni, mający sporo do stracenia,
        kulturalni - postarszyc, to i socjalny elektorat poprze, bo "kułaka"
        pokarali...
        Stara prawda: władza nie lubi ludzi, którzy są od niej niezależni.
        Każda władza.
        Dlatego zachęca do przedsiębiorczości - bo ktoś musi płacic podatki
        i utrzymywac ten bałagan. a gdy już płaci, to okazuje się że za
        mało, że trzeba mocniej przycisnąc. Socjalny elektorat sie cieszy,
        tylko przedsiębiorczy wyjeżdzają z tego raju....
    • mmilon Jak z weterynarza zrobić kozła ofiarnego 19.07.09, 22:59
      roszczenie z tytułu czynszu najmu jest roszczeniem o świadczenie
      okresowe, przedawnia się z upływem trzech lat (art.118 kc), więc
      niech Pan tylko nie podpisuje żadnych oświadczeń o uznaniu
      zobowiązania, żadnych próśb o rozłożenie na raty (przerwanie biegu
      przedawnienia), a z tych 80 tyś złotych nie wiele zostanie:)
    • Gość: drom Jak z weterynarza zrobić kozła ofiarnego IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.07.09, 08:47
      po pierwsze jeśli urzędnicy są tak ugodowo nastawieni to co stai na
      przeszkodzie, żeby się z doktorem spotkać i jednocześnie spisać uznanie długu,
      wniosek i porozumienie o sposobie spłaty ?
      no tak ... na to to trzeba by doktora traktować jak partnera, a nie jak
      maluczkiego petenta, co ze strony urzędasów jest standardem.
      po drugie jak już ktoś wspomniał roszczenia o zapłatę w życiu gospodarczym
      przedawniają się generalnie po 3 latach, a więc sporo z tego czego żądają urzędy
      już się przedawniło - nawet uznanie długu nic tu nie da. doktor musiałby się
      zrzec zarzutu przedawnienia do wierzytelności, a i to niekoniecznie byłoby
      skuteczne więc panowie i panie urzędnicy - nie kombinujcie, weźcie temat na
      klatę (administrator działał na waszą rzecz więc za niego odpowiadacie), i
      załatwcie coś choć raz jak należy !!!
    • albanil Jak z weterynarza zrobić kozła ofiarnego 20.07.09, 08:59
      Miałem do czynienia ze spółką Wrocławskie Mieszkania, byłem świadkiem
      następującej sytuacji: załatwiałem sprawę, rozmawiając z jednym z pracowników,
      a jego towarzysz z pokoju, siedział niczym słup soli patrząc w monitor, nie
      tknął przez ok. godzinę ani klawiatury, ani myszki, ani nie poruszyły mi się
      gałki oczne, jak skamieniały, nikt do niego w tym czasie nie zadzwonił,
      nigdzie nie wyszedł. Mam wrażenie że jego zachowanie, jest czymś
      symbolicznym. odzwierciedlającym charakter tej spólki. Nie wspomnę już o tym,
      że spółka nie realizuje swoich celów statutowych-na Sępolnie kwitnie budowa
      wiat na samochody, mamy bałagan na ogródkach gminnych oddanych w
      dzierżawę...ale co innego chciałem powiedzieć- Panie wternyrzu, jeśli w umowie
      ma pan sformułowanie "najemca będzie dokonywał comiesięcznych płatności na
      podstawie faktury
      " to wygra pan w każdym sądzie, jeśli jest w umowie
      sformułowanie "majemca bedzie płacił co miesiąc tyle i tyle" to chyba będzie
      pan musiał doplacic. Umowa najmu ma w tym przypadku charakter nadrzędny.
    • com.bi-nerki Jak z weterynarza zrobić kozła ofiarnego 20.07.09, 11:38
      Współczuje panu doktorowi. Wniosek z tych wszystkich konfliktów na
      lini obywatel - miasto, jest jeden. We wszystkich sprawach, dla
      własnego interesu, należy traktować miasto jak bezwględnego,
      pozbawionego jakichkolwiek skrupułów, osobistego wroga, niczym
      okupanta - niestety tak. Vide działka pani Krzywdy, której motywów
      działań nie chcę oceniać, ale na tym przykładzie widać do
      jakich "demokratycznych" metod sięga wzorcowe i przodujące w
      rankingach miasto, w prawnym sporze z obywatelem. W razie naszych
      wątpliwości należy pisać pisma, odwołania, żądać ekspertyz etc.
      Inaczej, w ewentualnym postępowaniu sądowym, mamy marne szanse. Za
      urzędników lenistwo, ignorancję, arogonację, nepotyzam każdy naiwny.
    • slawek_wrocek Ewidentna wina po stronie Pana Szczypki ! 20.07.09, 12:27
      Biorąc lokal do remontu po niższej stawce przez 2 lata to właśnie
      miasto zapłaciło te 150 tys przez ulgę, więc to nie Szczypka
      władował kase w lecznice! a my wszyscy mieszkańcy wrocławia! 24
      mies. x 7,5 tys = 150 tys

      załużmy że czynsz 100m2 we Wrocławiu kosztuje 10 tys/mies, Szczypka
      płacił 2,5 tys/mies (nie wiem ile to moje przypuszczenia!
      dziennikarz zapomniał podać, bo kwota pewnie taka była śmieszna) to
      miasto (MY) miesięcznie dokładało 7,5tys , pan szczypka dostawał
      faktury stare ale w umowie wiedział, że dwa lata minęły i należy
      płacić jak za lokal wyremontowany przez miasto pełną kwotę.

      Myśle, że każdy zdrowo myślący człowiek to rozumie, pan szczypka ma
      doktorat więc głupiego kozła niech nie udaje i odda masze pieniądze.
      • Gość: max Re: Ewidentna wina po stronie Pana Szczypki ! IP: 195.74.106.* 20.07.09, 15:08
        slawuniu,
        przeczytaj ten artykul jeszcze raz.
        kazdy zdrowo myslacy czlowiek rozumie ze platnosci dokonujesz na podstawie
        faktury. jako przedsiebiorca nie masz prawa robic inaczej.
        bohater artykulu probowal wplynac na miasto zeby skorygowalo faktury, ale nie
        udalo mu sie tego dokonac. dostal za to zaswiadczenie o tym ze nie ma
        dodatkowych zobowiazan. czegos tu jeszcze nie rozumiesz?
      • Gość: fdfdfd Re: Ewidentna wina po stronie Pana Szczypki ! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 20.07.09, 19:27
        Chlopie, ogarnij sie zanim cos zapiszesz na lamach forum.
        Lecznica byla pustostanem, niszczejacym na dodatek. Miasto nie mialo ANI GROSZA
        z tytulu wynajmu, mialo za to problem z remontem. Weterynarz wyremontowal,
        dobrowolnie chcial placic wiecej - urzedniczyny go zlaly z gory na dol, dajac
        rowniez zaswiadczenie ze platnosci sa w porzadku.
        W ten sposob miasto ZYSKALO przez caly okres najmu 100% wpłat pomniejszone o
        wszelakie koszta za nore ktorej i tak nie uzytkowalo a teraz usiluje wlasne
        bledy naprawic kosztem chlopa, ktory placil uczciwie tyle ile mu kazano.
        I o co czlowieku masz pretensje? ze chaos panuje w papierologii? No wiec skoro
        chaos to tego typu spory nalezaloby rozwiazywac zawsze na korzysc wynajmujacego.

        Jak w sklepie policza ci towar po nizszej cenie i nie masz o tym pojecia to tez
        sie pytasz dlaczego ten rachunek za niski i prosisz o zaswiadczenie, ze
        policzyli wlasciwie? A powinienes...
    • Gość: wiki to dobry aktor: najpierw udawał głupa a teraz udaj IP: *.wroclaw.mm.pl 20.07.09, 16:10
      przecież podpisywał umowę i dokładnie wiedział ile ma płacić,
      poza tym miasto ma program wynajmu zdewastowanych lokali -
      pzedsiępbiorca bierze taki lokal remontuje go na swój koszt a potem
      przez 2 lata płaci obniżoną stawkę, dopiero po dwóch latach płaci to
      co w umowie, więc niech weterynarz nie pluje się że wybije szyby bo
      koszt remontu został mu już w tej bonifikacie oddany - pieniacz i
      tyle. A jeżeli dostawał mniejsze faktury to co myślał, że gwiazdkę z
      nieba dostał, prezent od podatników ? Trzeba było płacić tyle ile się
      należało ale napisać pismo do UM lub napisać do urzędu skarbowego że
      miasto nie wystawia mu dobrych faktur i tym samym ma nienależne
      dochody, od razu by poprawili. A on wolał udawać głupa i myślał że mu
      się upiecze a teraz płacze. Zgadnijcie z czyich pieniędzy przyjdzie
      zapłacić jeżeli mu umorzą jakąś kwotę ? Tak, z naszych podatków. Ten
      lokal to świetne miejsce na pewno inny najemca z pocałowaniem w rękę
      płacił by tyle ile na umowie i był szczęśliwszy, no ale weterynarz
      chciał przykozaczyć i być lepszy niż reszta obywateli. Płać Pan i nie
      płacz bo i tak obracałeś tymi pieniędzmi co już dawno powinieneś
      zapłacić do kasy miasta.
      • Gość: T.Szczypka Re: to dobry aktor: najpierw udawał głupa a teraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 03:31
        Zastanowił się Pan nad sensem swojej wypowiedzi? Dlaczego Pan pisze,
        że zapłacą "My" podatnicy? Za co "My" podatnicy w tej konkretnej
        sytuacji mielibyśmy zapłacić? Nie zna Pan okoliczności, sytuacji,
        dokumentacji a pisze Pan o udawaniu głupa. Skoro jest Pan tak
        emocjonalnie zaangażowany w moją sprawę to Panu napiszę, że z mojej
        strony były pisma , telefony, rozmowy. Z drugiej strony nie było
        odzewu. Co do prezentu od podatników, nie rozumię co podatnicy mieli
        mi sprezentować? Nie jestem pieniaczem, nie mam do nikogo
        pretensji. Uważam, że instytucja państwowa, z którą obywatel
        komunikuje się w jakiejkolwiek formie, ma obowiązek ustosunkowania
        się. Jeśli tego nie robi, powinna ponosić odpowiedzialność.Zdaję
        sobie sprawę z jakie pozycji Pan tu komentuje. A z "naszych"
        podatków Pani Prezes Społki Wrocławskie Mieszkania pobiera roczne
        wynagrodzenie w kwocie ponad 200000 PLN (dwieście tysięcy). Stróżu
        nasz nie grzmisz???
        Pozdrawiam, T.Szczypka
        • Gość: Krzysztof Re: to dobry aktor: najpierw udawał głupa a teraz IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.09, 10:31
          Nie ma się co emocjonować!
          Jak "autor" tak pisze to albo durny, albo z Administratora/Domestii
          albo z UM. Tak nawiasem takiego nagromadzenia nieuków jak w tym UM
          trudno szukać.
          Gość mnie obsługuje a jak pytam o podanie podstawy prawnej odsyła
          mnie do szefa! Ba - jego szef mówi mi wprost że nie potwierdzi mi
          złożenia wniosku - bo jak chcę mogę dostać zaświadczenie. Oczywiście
          płatne. Bo Miasto musi zarabiać.
          I oni nie będą rozliczać ludzi z Administratora. Bo raz że to często
          koledzy jeszcze z ADM a dwa no cóż - skoro się dało ciała i nie
          pilnowało wcześniej samemu Administartora, to lepiej przerzucić to
          na najemcę.
        • Gość: wiki Re: to dobry aktor: najpierw udawał głupa a teraz IP: *.wroclaw.mm.pl 21.07.09, 15:16
          Dlaczego piszę, że zapłacą podatnicy ? A to dlatego, że inny
          wynajmujący by wyjaśnił tą sprawę do końca - bo miał na to czas przez
          te parę lat - i by płacił tyle na ile się umówił w umowie z gminą.
          Znam ZZK i Panie tam pracujące i zawsze choć czasami opornie
          dochodziło się do konsensusu. A Pan choć wiedział ile trzeba płacić
          to Pan tego nie robił. Od kiedy to załatwia się te sprawy
          telefonicznie i na spotkaniach. Jest Pan człowiekiem wykształconym
          więc niech Pan nie wymyśla, że się Pan zagubił w biurokracji. I teraz
          jeżeli Panu umorzą kwotę główną - czynsz - to będzie to ze szkodą dla
          miasta i dla podatników. Bo jak to napisałem ktoś inny by płacił
          pełna kwotę. Przez cały czas Pan dodatkowo czerpał zyski w lokalu -
          nie pomniejszone ale normalne. Wg mnie powinien Pan zapłacić całą
          zaległa kwotę - niech Panu wystawią na nią fakturę lub korektę, jeżeli coś się po 3 latach przedawniło to tej części nie. Może
          rozłożą na raty jako dobremu wynajmującemu. Jeżeli udowodni Pan winę urzędu to powinni Panu umorzyć odsetki - i to by było UCZCIWE i dla
          Pana i dla Miasta. Mam nadzieję, że Pan myśli podobnie bo jeżeli ma
          Pan nadzieję na umorzenie kwot zaległego czynszu to już jest działanie nie w porządku i ma parę innych - niekoniecznie pozytywnych
          - określeń.
          • Gość: Krzysztof Re: to dobry aktor: najpierw udawał głupa a teraz IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.09, 16:47
            Tylko ja chciałem zapytać, gdzie w takim rozwiąaniu jest miejsce na
            odpowiedzialność Administratora?
            Jakiś czas temu pisano dużo o tym, ze "mienie zagineło" tzn., że
            gdzieś "wcieło" pewne nieruchomości i powierzchnia się nie zgadzała.
            Teraz wystawiali jakieś faktury zaniżone. Jeśli na dodatek człowiek
            ma dowody że ich o tym informował, to dlaczego ma nie odpowiedzieć
            jakiś koleś państwa z ZZK z Administratora?
          • Gość: o!o Re: to dobry aktor: najpierw udawał głupa a teraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 18:20
            no to gdzie jest odpowiedzialnośc urzędników, którzy przez lata nie
            aktualizowali opłat za użytkowanie wieczyste? Też wyrównac i dołożyc
            użytkownikom?
            Umowa najmu obowiązuje obie strony, jedna ze stron wystawia fakturę
            za najem, druga płaci. Jeżeli wystawia ją niezgodnie z umową, to kto
            winny?
            A może znalazł się inny kandydat na ten lokal i trzeba pozbyc się
            ofermy, która wtopiła iles kasy w remont, i miec za friko zdrowy
            lokal.....
    • kogowska Tak mi się przypomniało 20.07.09, 16:11
      Miałam bardzo niemiłe doświadczenie z tą lecznicą - chodziłam tam
      wielokrotnie z kotem i było bardzo miło, profesjonalnie, ale gdy kot
      przyszedł z dworu w ciężkim stanie, prawdopodobnie skopany, odmówili
      przyjęcia, bo mieli "planowe zabiegi". Musiałam pojechać na kliniki
      (gdzie zresztą kota ratowali na zwykłym biurku, bo też mieli
      pacjentów na stole). Niestety kot zdechł. Może by i tak zdechł, bo
      miał złamane 3 żebra, być może odmę, ale faktem jest, że ten Pan ani
      jego ekipa nawet nie spróbowali mu pomóc, mimo, że błagałam przez
      telefon i tłumaczyłam, że są najbliżej - do nich bym zdążyła, zanim
      przyjechała taksówka, dowiozła mnie na kliniki, zanim się przepchałam
      przez tłum oczekujących do izby przyjęć i wyprosiłam wejście poza
      kolejką, kot był już w agonii.

      Szarobury był, taki sam, jak kot, którego kiedyś miał Pan weterynarz,
      miał trzy lata, był podrzutkiem, kochaliśmy go. Od prawie roku nie
      możemy go odżałować, mimo, że wzięliśmy innego podrzutka i mam żal do
      tego weterynarza o to, że odmówił mu pomocy, że nie spróbował. Mam
      nadzieję, ze to przeczyta i że też mu się zrobi przykro :-( Wydaje mi
      się, że kiedyś, na samym początku działalności, był bardziej ludzki.
      • Gość: T.Szczypka Re: Tak mi się przypomniało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 02:56
        Przykro mi, że straciła Pani zwierzaka. Nie odmawiam pomocy,
        nigdy!!! Nie zawsze mogę jej udzielić. Jeśli nie mogę kieruję tam
        gdzie w danej chwili mogą. Jeśli wyjeżdżam piszę kartkę gdzie
        znajduje się najbliższa pomoc lek. wet. Klinika Chirurgii jest
        najbliżej, stąd tam Panią skierowalem ( z charakteru problemu,
        wyposażenia-RTG, USG).
        Proszę nie pisać o "mojej ekipie". Jest nas dwóch lekarzy i jeśli
        mamy zabieg planowany czy nieplanowany, fizycznie jesteśmy przy tym
        zabiegu-wszyscy. Proszę nie zarzucać "nieludzkości". To nie w
        porządku.
        Każdego utraconego zwierzaka szkoda, nie każdego uda się uratować. I
        to jest przykre.
        Pozdrawiam, T.Szczypka
        • kogowska Re: Tak mi się przypomniało 21.07.09, 10:11
          Przyjmuję Pana wytłumaczenie i dziękuję za nie, wierzę, że jest Pan
          przekonany o tym, co Pan pisze, chociaż może przy odrobinie wysiłku
          jedno z Państwa mogło się jednak na chwilkę oderwać od stołu.
          Podobną sytuację miałam kilka lat temu u Janeczków - zebrałam z drogi
          rozjechanego kota, oni byli najbliżej, akurat operowali psa, było ich
          dwoje, ale mimo wszystko młody Janeczek tego psa na kilka minut
          zostawił, dał kotu zastrzyk, podał podskórnie płynów i dopiero wysłał
          nas na Akademię Rolniczą. Nie twierdzę, że zawsze można pacjenta
          zostawić, ale nam tez się zdarza czasem wyjść z bloku, gdy coś się
          dzieje z innym pacjentem, bo zwyczajnie człowiekowi zależy.
          A z tego, że stan kota był ciężki, zdaję sobie sprawę, po prostu mam
          poczucie jakiejś tam niewielkiej, ale jednak straconej szansy. Mam
          nadzieję, że Pan to rozumie.
          Również pozdrawiam
    • 1jantar Jak z weterynarza zrobić kozła ofiarnego 20.07.09, 22:35
      Panie doktorze trochę mi Pana szkoda ale tylko trochę
      kiedy byłem z wizytą z psem znacznie zawyżył Pan rachunek za wyjęcie
      zdzbła mały kłosek w uchu psa na moje pytanie dlaczego ,
      odpowiedział mi Pan że za samochody trzeba płacić w euro to Pan też
      będzie kasował w euro . Bardzo mi się to nie spodobało dlatego
      Pański gabinet omijam szrokim łukiem . Jestem bardzo ciekawy czy
      zmienił Pan już samochód . Myślę że to się teraz wszystko odbija
      czkawką.
    • Gość: szczeniaczek Odpowiedźcie mi na pytanie, proszę ! (w sprawie) IP: *.000webhost.com 22.07.09, 17:21
      Jeżeli dajmy na to jesteście właścicielem mieszkania w bloku/kamienicy gdzie
      jest np. 20 mieszkań (takich samych) i każdy co miesiąc płaci czynszu ok 450 zł
      ale komputer w spółdzielni się pomylił i jednemu z mieszkańców przez rok zamiast
      450 wystawiał rachunek na 100 zł i ten człowiek płacił te 100 zł chociaż
      wiedział że powinno być 450 zł a potem na koniec roku kiedy spółdzielnia
      zauważyła pomyłkę i każe dopłacić temu mieszkańcowi zaległą kwotę (nawet w
      ratach) bo inczej skąd indziej będzie musiała ten brak pokryć (podniesie czynsze
      innym) ale ten koleś twierdzi, że niby na umowie było czynsz 450zł ale on
      dostawał 100zł i żeby spadali na drzewo to jest w porządku ?
      • kok.o Re: Odpowiedźcie mi na pytanie, proszę ! (w spraw 22.07.09, 17:53
        przede wszystkim przeczytaj artykul jeszcze raz, uwaznie.
        tam napisane jest drukowanymi literami,ze weterynarz dolozyl
        wszelkich staran,by dostawac faktury na prawidlowa kwote. I dostal
        potwierdzenie, ze nie zalega z zadnymi oplatami. Te faktury to
        podstawa do rozliczenia z US, i po prostu formalnie NIE MOGL placic
        wiecej, niz to,co widnialo na fakturze, by sie rozliczyc pozniej ze
        skarbowka.
        nie wiem, czy czytanie ze zrozumieniem to tak wielki problem????
          • Gość: agata Re: Jak z weterynarza zrobić kozła ofiarnego IP: *.kundenserver.de 25.07.09, 12:19
            cytuję z artykułu:
            "Skoro wina jest po obu stronach, zaproponowałem, byśmy podzielili się
            odpowiedzialnością, a więc i długiem po połowie."
            Czyli on sam przyznaje, że też jest winny, prawda ?
            Więc na czym polega jego wina ? Chciałbym to wiedzieć.
            Czy to, że nie płacił tyle ile powinien ?
            Ale jakim cudem on sobie ustalił, że ma być po połowie ? A dlaczego np Pan
            doktor nie uznał jednostronnie, że on 30% a miasto 70% ? a może 10% do 90% ???
            No taki on dobry, że aż łzy w oczach stają.
            Niech idzie do Sądu a nie wyżala się na łamach gazety.
            Jakby był pewny swoich racji to by dawno sprawę skierował do Sądu,
            a tak robi sobie public relations w gazecie żeby zmiękczyć gminę i żeby nie
            zapłacić tego co powinien do kasy miasta.
    • gosiaczek_9 Jak z weterynarza zrobić kozła ofiarnego 05.08.09, 23:59
      Uważam, że pan doktor postąpił słusznie. Upominał się o zaniżony czynsz... chodził, rozmawiał i nic. Urzędników to nie obchodziło... więc płacił tyle ile widniało na fakturach. To nie Jego wina, że urzędnicy maja bałagan i nagle się obudzili. Dlaczego ma płacić teraz za ich błędy. To jest żałosne!
      W związku z tym nie rozumiem wypowiedzi niektórych internautów... Nie wiem czy to zazdrość czy co...
      Panie doktorze, jest pan wspaniałym człowiekiem i naprawdę dobrym lekarzem!
      Trzymam za pana kciuki i życzę pozytywnego rozpatrzenia sprawy:)
      Pozdrawiam, Gosia i Szila :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka