Pytanie do pacjentek dr Fuchsa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 12:43
Dziewczyny, mój termin porodu już się zbliża (wrzesień) i do tej
pory nie wybrałam szpitala. Od początku ciązy chodzę do dr Fuchsa i
stad pytanie czy można liczyć na jakąś jego opiekę na Dyrekcyjnej?
Tylko to mogłoby wpłynąć na wybór tego szpitala.. Nie wiem czy ze
względów zdrowotnych będzie to poród sn i jeśli miałoby to być cc,
chciałabym, żeby dr Fuchs je robił. Napiszcie jak to było u Was lub
jeśli też dopiero czekacie na poród, jakie macie plany?
    • perlitek Re: Pytanie do pacjentek dr Fuchsa 06.08.09, 21:20
      chciać to możesz, jak trafisz na jego dyżur to on Ci zorbi cesarkę z
      całym zespołem. Co do porodu sn to lekarz pojawia się sporadycznie
      zresztą jak i położne. Szczerze? Odradzam ten szpital!
      • Gość: mala234 Re: Pytanie do pacjentek dr Fuchsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 21:49
        Perlitek, napisz coś więcej. Rodziłaś w tym szpitalu, sn? Co to
        znaczy, że położna pojawia się sporadycznie?? Rany ale mnie
        nastraszyłaś..
        • aneczka293 Re: Pytanie do pacjentek dr Fuchsa 07.08.09, 01:09
          daj sobie spokoj z tym szpitalem!
          Jezeli bedziesz miala wskazania do cesarki to prawdopodobnie zrobi
          Ci ja Pan Doktor.
          Ale co z tego? Jak cala reszta do kiczu!!!
          Odszukaj watki na forum. Wypowiadalam sie m.in. "co sie dzieje na
          dyrekcyjnej"
          A tam wciaz zle sie dzieje.
    • czuszkaa Re: Pytanie do pacjentek dr Fuchsa 07.08.09, 07:57
      rodzilam na Dyrekcyjnej niecałe 2 lata temu i nie mogę złego słowa
      powiedzieć. teraz w grudniu też zamierzam tam rodzić. moja kolezanką
      byla pacjentka Fuchsa. miala u niego umowioną cesarke ze względów
      zdrowotnych. tez była zadowlona.
      • gosto2 Re: Pytanie do pacjentek dr Fuchsa 07.08.09, 13:42
        Ja też byłam pacjentką dr Fuchsa i rodziłam na dyrekcyjnej. W
        prawdzie doktor pojawił się dopiero po porodzie, ale opiekę położnej
        miałam wspaniałą dokładnie Panią Joasię. Bardzo mi pomogła i chce
        znowu tam rodzić. Widzisz wszystyko zależy od oczekiwań danej osoby.
        Jedyny minus to opieka na neonatologi- rzedna. Ale myślę sobie że
        najważnieszy jest poród a potem sobie poradzisz tak jak ja.
        Pozdrawiam i powodzenia
    • perlitek Re: Pytanie do pacjentek dr Fuchsa 07.08.09, 18:44
      nie informują na porodówce o niczym, faszerują oxy byle by szybciej,
      położna ma Cię w d... bo przecież lepiej pogadać z koleżanką i napić
      się kawy, nie wymagałam od nich aby ktoś cały czas koło mnie stał i
      trzymał za rękę ale... szkoda pisać. Faktycznie była tam jedna
      jedyna miła położna najmłodsza, ale niestety ona szła do domu jak
      cała akcja zaczęła się rozkręcać. Poza tym byłam cały czas
      podłączona do ktg bo niby na ip coś wyszło. Na ip sprzęt sprzed
      wieku więc nie dziwne że coś wyszło nie tak. poza tym cały czas
      musiałam leżeć!!! A w tej pozycji to wiadomo co nawet ciężko zrobić.
      Poza tym położna przełożona o nic nie pytając i nic nie mówiąc
      przygotowała w pewnym momencie zestaw do nacięcia i maszynką ogoliła
      mi domniemane miejsce cięcia brrr, no i tekst żeby nie krzyczeć, a
      jak przyjdzie druga zmiana to mnie ustawi rozwalił mnie na łopatki.
      Podsumowując po 10h męczarni, 10 cm rozwarcia, przebiciu pęcherza
      płodowego, zadecydowano o cc!!! Mam nadzieję że teraz przyjdzie mi
      rodzić w normalnym szpitalu i byle dalej od dyrekcyjnej.
      Co do opieki nad dzieckiem to ciężko mi się wypowadać ale ja nie
      miałam większych zastrzeżeń, no ale żeby się coś dowiedzieć to
      trzeba się było nalatać.
      Życzę szybkiego porodu, gdziekolwiek by on nie był.
      • joko5 Re: Pytanie do pacjentek dr Fuchsa 07.08.09, 21:18
        W ubiegłym roku rodziłam na Dyrekcyjnej i jestem pacjentką dr Fuchsa. Opieka na
        porodówce fantastyczna, praktycznie przez cały poród (8 godzin)położna siedziała
        przy moim łóżku. Wydaje mi się, że nie bez znaczenia był fakt, że jestem
        pacjentką dr Fuchsa, bo nawet na izbie przyjęć ja zostałam przyjęta a dziewczynę
        przede mną odesłali do innego szpitala. Przy finale miałam dwie położne i zjawił
        się też dr Fuchs, ale wiadomo, że położna jest ważniejsza niż lekarz. Po
        porodzie odwiedził mnie na sali, interesował się. Niestety nie wiem jak nazywał
        się lekarz, który mnie szył (trwało to 1,5 godziny, bo pękła mi szyjka)ale
        zrobił to tak perfekcyjnie, że nic mnie nie bolało ani nie ciągnęło, po prostu
        mistrzowska robota.
        Zasada jest taka jak Ty będziesz miła dla położnych to i one odpłacą ci tym
        samym, na sali porodowej była bardzo pyskata dziewczyna i niestety położne nie
        były już tak miłe dla niej, i wcale się nie dziwię.
    • perlitek Re: Pytanie do pacjentek dr Fuchsa 07.08.09, 21:35
      jednym słowem na kogo trafisz na tego bęc. Niestety.
    • aneczka293 A wiec tak!:) 08.08.09, 00:08
      Rodzilam na dyrekcyjnej w zeszlym roku w wakacje:(
      Porodówki przepelnione a Kamienskiego niestety była zamknieta,
      jednak zostalam przyjeta poniewaz jestem pacjetka Pana Doktora
      Fuchsa.
      Z opieki Pana Doktora jestem bardzo zadowolona!
      Jednak niestety cala reszta do kitu!
      Szczerze odradzam!
      • Gość: mala234 Re: A wiec tak!:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 10:56
        Dziewczyny, dziękuję za odzew. Spodziewałam się różnych opinii i tak
        jest. Widzę, że jeśli nie będzie bezwzględnych wskazań do cc i dużo
        zależeć będzie od położnych, to różnie mogę trafić. W tym szpitalu
        nie ma chyba możliwości zapłacenia za położną? A jak jest ze
        znieczuleniem zo? Bo np. na Kamińskiego z powodu braku
        anestezjologów nie robią ...
        • Gość: aneczka293 Re: A wiec tak!:) IP: *.as.kn.pl 08.08.09, 12:48
          nie masz mozliwosci wynajecia poloznej a i o znieczuleniu mozesz
          zapomniec!
          • joko5 Re: A wiec tak!:) 08.08.09, 17:18
            We Wrocławiu nie ma znieczulenia na życzenie w żadnym szpitalu.
            • Gość: mala234 Re: A wiec tak!:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 18:22
              Tak, wiem o tym, nawet już przestałam wymagać, chociaż niedawno było
              to przez kogoś obiecane wrocławiankom.. Chodzi mi o to, czy na
              Dyrekcyjnej można zapłacić za zzo i liczyć, że się je w razie
              potrzeby dostanie?
    • Gość: Pacjentka Re: Pytanie do pacjentek dr Fuchsa IP: *.dream.net.pl 09.08.09, 23:21
      Ja podczas ciąży dwukrotnie leżałam na Dyrekcyjnej ( właśnie dlatego, że byłam
      pacjentką Fuchsa , gdy działo się coś złego wybierałam ten szpital) Niestety, w
      obu przypadkach zainteresowanie pana doktora zerowe :( , ale przynajmniej
      napatrzyłam się i jak przyszło rodzić wybrałam Kliniki, pomimo, że nie miałam
      tam " swojego" lekarza. Myślę, że to była jedna z lepszych decyzji w życiu.
      Szczerze odradzam Dyrekcyjną.
      • Gość: anula Re: Pytanie do pacjentek dr Fuchsa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.09, 23:47
        Ja rodziłam na Dyrekcyjnej i było ok. Co do zainteresowania się mną
        przez dr Fuchsa , który prowadził mi ciąż nie mogę powiedzieć nic
        złego jak miałam pytania czy problem to go po prostu prosiłam a on mi
        wszystko wyjaśniał czy pomagał. Dziewczyny opanujcie się !!!! To aż
        głupio wygląda jak lekarz który akurat nie pracuje na oddziale na
        którym leżę, bez potrzeby przybiega i się mną "intersuje" to zwykła
        obłuda rodem z poprzedniej epoki!!!!! Rozliczajmy kogoś z fachowości a
        nie z włazidupstwa!!!
Pełna wersja