Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami

09.08.09, 20:32
no dziwny ten artykuł, bo za studia inżynierskie we Wrocławiu
musiałem zapłacić i to dużo, nie pomogło że wcześniej zatrudniałem
rodzinę rektora
ale fakt bankowość i informatyka jest na topie, bywa, że na jednym
skrzyżowaniu ulic można naliczyć 5 banków
    • Gość: informatyk Re: Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami IP: *.wroclaw.vectranet.pl 09.08.09, 20:52
      Inżynieria jest przereklamowana... 5 lat ciężkich studiów a moimi szefami są
      goście po zarządzaniu (firma techniczna!) a prezesem firmy jest człowiek po
      socjologi (!!!!!). Inżynier to taki robol tylko na wyższym szczeblu techniki.
      Masz łeb i h..j? Kombinuj!
      • Gość: józef Re: Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami IP: *.wroclaw.mm.pl 09.08.09, 21:20
        W dodatku na politechnice traktują studentów okropnie. W mojej
        grupie zdarzyło się, że gość zgubił prace egzaminacyjne kilkunastu
        osób i wmawiał nam, że nas nie było na egzaminie, potraktował jak
        oszustów i zaproponował termin wrześniowy. To tylko jeden z
        przykladów tego, jak studiuje się na politechnice.Nic dziwnego, że
        chętnych brak i przyjmują każdego, kto zdał maturę nawet na 30%.
        • Gość: kasia Re: Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 21:36
          coś ściemniasz, bo na politechnice wrocławskiej nie ma egzaminów we wrześniu już
          od lat...
          • Gość: tomek Re: Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 21:44
            ciekawe... studiuje na politechnice, został mi ostatni rok. I jakoś
            co wrzesień są egzaminy poprawkowe i zawsze wiele osób z nich
            korzysta
    • Gość: ZiomisławPaliblant Ludzie już naprawdę nie są głupi IP: *.e-wro.net.pl 09.08.09, 21:35
      Ludzie już naprawdę nie są głupi, i nie pomogą żadne bajki i nagonki w mediach.
      Po co te studia? By na końcu iść do LG w Kobierzycach i zarabiać w porywach do 1500 netto?
      Albo do jakiegoś Della - i skręcać śrubki, też za 1500?

      Po to są potrzebne studia przedmiotów ścisłych...?
      • ruch0606 maturzystaTadzik prof. Kudryckiej 10.08.09, 08:48
        SZANOWNI gęgacze z agory AGORY
        zapraszam do POLOneza- nie mylić z MERCEM i do Polki galopki, nie
        mylić z tą , no z tom kuriomSKŁADKOWSKĄ.
        AD MERITUM:::
        Upraszam kolejny JUŻ raz GAZETĘ WYBORCZĄ-Wrocław NR mgrPOLO Jerzego
        SAWKI o/do/na patronat medialny za co najwyżej 10 000zł z KAUFLAND
        WROCŁAW;; chyba że co najwyżej 10 000 EURO z KAUFLAND-GERMANY.
        O czym wie już DYREKCJA KAUFLANDU, ale mają wewnętrzne opory w
        wydaniu promessy na tę kwotę 10 000,-PLN/EURO i na biurko NR mgr
        JERZEGO SAWKI. A w odwecie ZROBIMY-patent-wzór UŻYTKOWY made in
        KAUFLAND- z możliwością rejestracji w polskim i niemieckim i czeskim
        URZĘDZIE patentowym.

        Gdyby KAUFLAND był biedny o tę kwotę ,to mam już zaawansowane
        rozmowy z firmą CARREFÓR[ nomen OMEN, GAZETA handluje na łamach
        GAZETY produktami firmy CARREFÓR- więc , jakby po drodze, mogą już
        być PRZETARTE scieżki LOGIstyczne ]. I można podziałkować się
        kosztami owej PROMESSY. Co lepsza-GORSZA w kolejce stoi nasz
        ukochany MINISTER od SPORTU i Turystyki BOSKI Miron- bo projekt Go
        też haczy.
        NR "ADAMIE ZAGOZDA", DAJ SIĘ CHŁOPIE SPROWOKOWAĆ.

        II-i PATENT organizuję już od dwóch bodajże lat z polskim UOKiK.
        zmienił się już trzeci-trzecia prezes-ka UOKiK[ od czasów pana
        PROFESORA nawet], a ja dostaję od nich odpowiedź na moją zaczepkę,
        że nie jestem NR ADAM ZAGOZDA, więc wynocha na drzewo.
        KONKLUDUJĄC::
        Czy wiecie PAŃSTWO ,
        kto to BYŁ, PARDON , JEST Adam Słodowy?
        ADAM SŁODOWY został zakupiony na pniu przed CASTORAMĘ.
        I to tyle na temat emocji-ambicji MONsieur CLAUDE ACQUARTa
        BRAWO, brawo, brawo
        Pani MAŁGORZATO POLAK ,
        współpracowniczko Dyrektora CLAUDE ACQUARTa.
        JESTEM prawie zachwycony , jak przystało na 60-cio letniego
        NIEemeryta, Państwa profesjonalnym FORUM INTERNETOWYM.
        A PRZYNAJMNIEJ jego technicznymi-FORMALNYMI możliwościami wymiany
        opinii z pomocą tego typu narzędzia społecznej komunikacji.

        I mam nadzieję ,
        że jest stałym OBOWIĄZKIEM 43 DYREKTORÓW sklepów CASTORAMY w
        Polsce śledzenie w praktyczny sposób- na przykład w interwale co
        NAJwyżej MIESIĘCZNYM- zamieszczanych tam UWAG-OPINII-niepokojów-
        szans-propozycji itp, żeby się nie wspinać na wyżyny MOJEJ
        elekwencji.
        KOLEGO Andrzeju ,
        to dobrze rokuje i dla MNIE i dla Ciebie i dla MONsieur CLAUDE
        ACQUARTa.
        I co szczególnie mnie DOTYKA, kolega ANDRZEJ pochwalił się jak Mu
        rodzice dali na chrzcie i "który" ojciec Go spłodził =FORCZMANIAK.
        RZECZ różnie spotykana w publicznych wystąpieniach na różnych forach
        i w 25-tą rocznicę SOLIDARNOŚCI obywatelskiej.
        BANAŁ, a jak BŁACHY-prozaiczny.
        Nie bać się swoich MYŚLI, emocji-oczekiwań-wyzwań
        EMPATII/ASERTYWNOŚCI,
        prawda panie PAWLE MAZAN z grupy ŁAGÓW koło ZGORZELCA???
        OCZYWIŚCIE "otwarta przyłbica" wymaga UCZCIWOŚCI-KOMPETENCJI i
        ODPOWIEDZIALNOŚCI za słowo.

        A ZATEM,
        kolego ANDRZEJU-mój rodaku- czy byłbyś skłonny na EKSPERYMENT z
        PIECZONKĄ i przez okres 1 roku[ pardon, co najmniej 12 -tu miesięcy]
        trwania tego EKSPERYMENTU.
        WYSTARCZY ,
        że na moje KONTO w GABINECIE MONsieur CLAUDE ACQUARTa i na zielony
        STOLIK będziesz odkładał-PRZEZNACZAŁ ze swojej skromnej PENSJI co
        najwyżej 10 zł i co najmniej 1 zł, żeby się nie wygłupiać z kwotą
        0,99 PLN.
        A MONsieur "uzbierany UROBEK" i wedle swojej oceny
        mojej "TELEpracy"="JOBshering" przeleje na moje KONTO; wszak
        WARSZAWA nieco odległa od ŁAGOWA k. Zgorzelca/ przez PŁOT/.
        SIEĆ -nieWÓD został-a rzucony. WYSTARCZY zacząć "łamanie GŁOWY" "za
        jedyną DYCHĘ"-co najwyżej.
        A WIĘC zapraszam DOWÓDCĘ GRUPY do "zabawy" w KOMPETENCJĘ i
        ODPOWIEDZIALNOŚĆ ; jak w misji CASTORAMY. DYWIZJA
        baaaaaaaaaaaaaaaaaczność. Do ataku .
        No i jak w sztandarowym zawołaniu-REKLAMA= "Zwracamy pieniądze".

        A ESTIME
        mgr inż. mechaNIC TADEUSZ PIECZONKA "60+"-ZIELONY
        12-cie years SANStravail/JOBless , non sans TRAVAIL WHISTLEblower
        ul. SZMARAGDOWA 31
        59 900 ZGORZELEC / 075 649 30 44 / WWW.ROPOIWZK.COM /
        RUCH040404@WP.PL
      • Gość: emigrator Re: Ludzie już naprawdę nie są głupi IP: *.fidessa.com 10.08.09, 10:18
        Gość portalu: ZiomisławPaliblant napisał(a):

        > Ludzie już naprawdę nie są głupi, i nie pomogą żadne bajki i
        nagonki w mediach.
        > Po co te studia? By na końcu iść do LG w Kobierzycach i zarabiać w
        porywach do
        > 1500 netto?
        > Albo do jakiegoś Della - i skręcać śrubki, też za 1500?
        >
        > Po to są potrzebne studia przedmiotów ścisłych...?

        Jestem po politechnice i zarabiam 15 tys PLN brutto miesięcznie. I
        to wcale nie na stanowisku kierowniczym.
        • Gość: hahahaah Re: Ludzie już naprawdę nie są głupi IP: *.wroclaw.vectranet.pl 10.08.09, 10:52
          pieprzysz glupoty. widac skad piszesz... zagranica 15k brutto w przeliczeniu na
          PLN uwazasz za duzo? 3,5k euro brutto LOL nic wielkiego n zachodzie, tak jak u
          nas 3,5 brutto w PLN czyli 2400 netto eh.
          • Gość: emigrator Re: Ludzie już naprawdę nie są głupi IP: *.fidessa.com 10.08.09, 16:05
            Gość portalu: hahahaah napisał(a):

            > pieprzysz glupoty. widac skad piszesz...

            ?

            > zagranica 15k brutto w przeliczeniu na
            > PLN uwazasz za duzo?

            Nie. Uważam za dużo więcej, niż 1500 PLN w Polsce.

            > 3,5k euro brutto LOL nic wielkiego n zachodzie, tak jak u
            > nas 3,5 brutto w PLN czyli 2400 netto eh.

            Nie tak.
        • Gość: twoj stary Re: Ludzie już naprawdę nie są głupi IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 00:48
          to na jakim stanowisku gdzie i co robisz
    • Gość: ? A dlaczego PWr zrezygnowała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 21:43
      ze swoich absolwentów? Byłem zainteresowany studiami na specjalności "automatyka i robotyka", a ponieważ w moim wieku studia stacjonarne juz nie wchodzą w grę, więc zainteresowałem się niestacjonarnymi. Niestety ich program jest tak okrojony, że byłoby to wyrzuceniem pieniędzy w błoto.
      • Gość: Inżynier Re: A dlaczego PWr zrezygnowała IP: 89.108.222.* 09.08.09, 21:57
        Taki tuman narzeka na Politechnikę, bo łatwiej jest studiować jak
        każdy Polak na prywatnej uczelni np.: zarządzanie i marketing,
        płacić za palenie głupa 2000 za semster, żeby potem napisać dyplom
        wielkiego mgr. w ten oto sposób, za ostanie 3000 tys.:
        magister.com.pl/pytania2/
        Niestety nie ma tam prac dla inżynierów z Politechniki, więc trzeba
        się namęczyć.
        I z takimi tumanami, MGR zarządzania, mądrzącymi się jeszcze użerać
        w pracy...skandal !
        • Gość: ;] Re: A dlaczego PWr zrezygnowała IP: *.wroclaw.vectranet.pl 09.08.09, 22:39
          Mnie tam wcale nie dziwi brak zainteresowania studiami na Politechnice. Program
          jest tak archaiczny, że jest chyba jedynym elementem który się nie zmienił od
          czasu jak ten wypowiadający się w artykule profesor sam zdawał na
          Politechnikę... Wtedy to może te studia i były atrakcyjne, dziś już nie są.
        • Gość: Kokeeno Re: A dlaczego PWr zrezygnowała IP: 192.100.112.* 10.08.09, 15:31
          2kPLN za semestr to i tak tanio. Za zarządzanie projektem trzeba dać
          kilka razy tyle (nie wspominając o MBA)...
    • stokrota113 Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami 09.08.09, 22:18
      najpierw polikwidowali technika, tworząc licea ogólnokształcące a teraz dziwią
      się, że młodzież wybiera bardziej ogólne kierunki.
      • xegar Re: Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami 10.08.09, 00:13
        stokrota113 napisała:

        > najpierw polikwidowali technika, tworząc licea ogólnokształcące a teraz dziwią
        > się, że młodzież wybiera bardziej ogólne kierunki.

        Myślę, że tym Koleżanka trafiła w sedno i powinnno to być dobrze zauważone.

        Jak młody człowiek ma wyrobić sobie pozytywną wizję przyszłego technicznego zawodu, jeżeli jego podstawowy kontakt z techniką to wybajerzone komórki, iPody, bajeranckie karty graficzne do PC i przeładowane elektroniką samochody i motocykle. Wszystkie te wyroby może KUPIĆ, ale rozbierać ich to już nie wolno, bo "gospodarowanie odpadami". Technika uczyły podstawowych zagadnień i przygotowywały do tego, że zanim stworzy się iPoda, trzeba wykonać masę prób, obliczeń, a efekt nie zawsze jest udany. Teraz prościej jest pozachwycać się chodzącym robotem na Youtube, a potem przyjąć, że to wszystko jest robione przez Czarodzieja z Oz i Chińczyków. A następnie pójść na marketing i zarządzanie.

        Skasowanie techników było jednym z wielu "strzałów w stopę" Rzeczypospolitej minionego dwudziestolecia. :-(

        Xe.
        • Gość: Gosia Re: Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami IP: 61.88.236.* 11.08.09, 06:38
          Xegar i Stokrota - Brawo Urzad Oswiaty przed wprowadzeniem zmian
          powinien zapytac Was o opinie. Bardzo Trafna! W tym kryje sie caly
          problem na ktory musimy poczekac ...pare lat. Dlaczego? Bo dopiero
          za kilka lat "poczujecie" i zrozumiecie brak Murarzy, Malarzy,
          Betoniarzy, Slusarzy, Elektrykow, Mechanikow itp. Bedzie poprostu
          niedobor. Przyjada czasy (mowie to z doswiadczenia - dokladnie w
          takiej sytuacji od lat i teraz jest Australia) kiedy beda bardzo
          poszukiwani i tu UWGA MLODZI - wrecz rozchwytywani. Przyczym ich
          place roznia sie niewiele od Inzynierow (szczegolnie tych
          poczatkujacych)czasami nawet przewyzszaja. A sytuacje jest taka bo
          nie ma szkol, nikt tu nie szkoli w takich kierunkach. Teraz
          zrozumieli ten blad i szybko organizuja kursy w twz. TAFE, inna
          forma to tzw. Aprentship gdzie jakas firma "przygarnie" mlodego
          czlowieka i przez 3 - 4 lata go uczy, do tego dochodza lekcje w
          TAFE. Ale o porzadnych szkolach (chocby naszych zawodowkach -
          pomarzyc, nie wspomne Technikow) Tak wiec chlopcy i dziewczyny
          porzucie te Licea - i uczcie sie zawodu, z tad tez mozesz isc dalej
          i studiowac. Drodzy studenci Politechniki - czas pokarze, Wasze
          Degree (stopien) bedzie wszedzie bardziej ceniony jak te z
          Prywatnych "Uczelni" Celowo pisze w cudzyslowiu bo zwrot
          Uniwersytet, Politechnika powinien byc chroniony, a nie byle
          lapserdak sie podszywa i udaje Uczelnie, tego zwrotu nie powinni
          uzywac. Te "Uczelnie" to zachodni styl robienia pieniedzy ktory z
          prawdziwa edukacja ma nie wiele wspolnego, a ich absolwenci maja
          ograniczona wiedze (Tak zaraz sie odedzwie lawina protestow ze to
          bzdura - niestety czesto byscie nie przeskoczyli jednego testu z
          prawdziwego Uniwersytetu / Politechniki. Nie zapomninajmy ze
          prywatne "Uczelnie" dostaja pieniadze od panstwa wiec nic dziwnego
          ze porosy jak grzyby po deszczu. Moze ktos sie zainteresuje poziomem
          tych "Studentow" Czesto to tak ladnie brzmi - jakies zachodnie nazwy
          zeby przyciagnac. Such Rubbish! Niktorym pasuja takie "Nie
          anarchiczne Programy" Synku powiedz ze Politechnika to za duzo...
          nie dasz rady a nie.....
    • Gość: borsuk Re: Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 22:25
      Dobry inzynier z 5 letnim stazem zarabia za ogol w widelkach netto 3000-5000 zl.
      Hydraulik bierze 400 za dniowki, a prowadzac zabke w 2 osoby ma sie 700 dniowki.
      • Gość: cezary Re: Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami IP: *.magma-net.pl 09.08.09, 23:13
        bo cala polska to sie sprowadza do prymitywnego handlu
      • bf109 Re: Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami 10.08.09, 07:49
        Dlatego że większość maturzystów to zwyki debile co w życiu nie
        powinni zostać dopuszczeni do matury, dlatego że gimnazja to
        poroniony pomysł, dlatego że nowa matura to nie egzamin a impreza na
        miarę studiówki. Jest za dużo ludzi po kierunkach humanistycznych??
        Więc będą pracować za ladą. Dzisiaj wiekszość studentów to napuszone
        cioty co studiują tylko dlatego że modne, darmowe i zwyczajnie
        traktują to jako ucieczkę przed bezrobociem. Przecież każdy musi
        pracować min. za 3 kafle najlepiej w centrum Wrocławia. Rynek i tak
        to zweryfikuje, po prostu ludzie po technicznych będą w końcu tak
        opłacani że matma wróci do łask. Jak na razie to zarobki ścisłowców
        też nie powalają.
        Matematyko na maturze wróć!!!
        Amen
    • redaktorpajacewicz Bo są zasr...nymi leniami..i chu..manistami 09.08.09, 23:55
      Całe rzesze młodych ludzi z czystego lenistwa,także mody, wybierają
      kierunki h...manistyczne, jakieś politologie,historie, stosunki
      międzynarodowe,i inne..a potem się dziwią że nie ma roboty,że mało
      płacą(no jak to! w końcu magistrem jestem!!!)...Prawda jest taka że
      powyższe kierunki nie dają konkretnego zawodu, ani tym bardziej
      gwarancji dobrej pracy, zarobków, dziwię się tym młodym ludziom-
      podobnie jak palaczom-nie dośc że wydają hajs na fajki(studia)to
      niewiele z tego mają,a nawet szkodzą sobie..
      Ja rozumiem że matematyka czy fizyka nie zawsze jest
      łatwa,przyjemna ale chyba lepiej pozapier...ać troszkę w szkole
      średniej i na studiach(jak moi szanowni koledzy inż.z PWR) ale za to
      potem mieć konkretny JOB za konkretną kasę..Niestety osobnicy
      leniwi(moi koledzy fajtłapy z Koszarowej)myślący że"jakoś to będzie",
      że "gdzieś się załapię",wybierają najbardziej lajtowe studia z
      możliwych a więc kierunki humanistyczne które każdy de..l skończyć
      może a potem efekt jest taki że jeden cymbał z drugim układa towar w
      Auchanie(wersja optymistyczna)lub jest 3-ci rok zarejestrowany jest w
      PUP-ie i MY podatnicy na niego płacimy..

      PS znam jednego po socjologi co pracował w Biedronce ale znajomym
      wkręcał że w "celach badawczych"że materiał do doktoratu zbiera
      heheeh
    • wielki_czarownik Rynek sam do tego doprowadził 10.08.09, 00:18
      Kosmiczne wymagania polskich pracodawców spowodowało, że coraz więcej ludzi studiuje po to, by mieć papierek. Na zachodzie człowiek z maturą może znaleźć normalną pracę, ale u nas nawet w sklepach wymaga się wyższego wykształcenia! O nie tak dawno widziałem ogłoszenie - przedstawiciela handlowego z wyższym wykształceniem zatrudnię. Żeby jeszcze chodziło o jakieś maszyny czy inne skomplikowane urządzenia. Ale nie - chodziło o wciskanie sklepom zupek, konserw i takich tam! Po cholerę tu wyższe studia? No ale polski pracodawca wie lepiej.
      W związku z tą chorą sytuacją ludzie idą na studia, żeby dostać ten tytuł. Nie jest ważne jaki. Ma być! Bo bez papierka to w Polsce mogą co najwyżej sprzątać. To powoduje powstanie większej ilości uczelni, kierunków do studiowania, no i w konsekwencji ludzie zamiast się męczyć na politechnice idą do wyższej szkoły gotowania na gazie, po to by mieć licencjat i móc rozwozić po sklepach zupki służbowym Seicento.
      • redaktorpajacewicz Re: Rynek sam do tego doprowadził 10.08.09, 00:49
        No cóż, szukałem dla mojej studiującej(Uwr.nieszczęsna
        socjologia,V.rok) kuzynki pracy i oto co usłyszałem we wrocławskich
        sklepach: W centrum Borek-jakiś h Ujowy butik- "ale pani zaraz skończy studia, a my chcemy kogoś na stałe"..natomiast na Bielanach w
        równie Ujowym salonie odzieżowym(męska moda)-miła pani manager
        zaczęła wyliczać wymagania(wyższe wymagane koniecznie!!!)więc ja
        zapytałem czy do sprzedawania tych żałosnych męskich garniaków( 100
        procent polyester) styknie dyplom Uniwewrsytetu Wrocalwskiego czy
        trza jakąś zacniejszą uczelnie skończyć,np Jagiellonkę??Miła pani
        manager,na oko b..tch jakich mało stwierdziła że jak się nie podoba
        mogę szukać gdzie indziej...Ostatecznie kuzynka wylądowała na stacji
        paliwowej renomowanego koncernu....
    • Gość: Kriss 100denciak dla studentów IP: *.chello.pl 10.08.09, 00:48
      chcesz przejść studia ?? musisz wpaść na
      100denciaka - wtedy zrozumiesz o co w tym chodzi
    • brat83 Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami 10.08.09, 03:36
      Prosta odpowiedź. Uczelnie polskie przestały przystawać do rzeczywistości.
      Albo inaczej... Zatrzymaliśmy się wszyscy w jakimś paranoicznym, zawieszonym
      okresie przejściowym.
      Ogólniaki zaczęły kształcić, nie bójmy się tego słowa, kretynów. Dzisiaj
      maturę jest w stanie zdać każdy "człowiek", którego o ten egzamin nikt by nie
      posądzał.
      Następnie wg. konkursu świadectw idzie na politechnikę, na której wiecznie są
      niedobory studentów i PWr przyjmuje każdego z ulicy. Wystarczy, że świadectwo
      kupił na targu. Nikt tego nie sprawdzi (przypadek autentyczny).
      Potem na pierwszych zajęciach z algebry i analizy dostaje w kość. I choćby
      niewiadomo kim byłby z matmy w ogólniaku, cała ta nauka idzie o kant wiadomo
      czego potłuc. Matma okazuje się zupełnie inna.
      Potem uczy się lawirować, bujać się jak popadnie, chlać po akademikach.
      Następnie wylatuje, albo leci cały czas na dziekankach.
      Albo chce się uczyć, ale nie daj Bóg, nie jest lizusem skostniałych panów
      profesorów (z małej litery), którzy tworzą własny kdołek. Wtedy niech tylko
      sobie jeden z drugim takiego zawodnika upatrzy...

      Kryzys polskiego szkolnictwa wyższego polega na tym, że właściwie każdy
      profesor, szczególnie politechniki (chociaż są chlubne wyjątki, kłaniam się
      Wam, Panowie Profesorowie), ma coś do udowodnienia. Bo tak: Nobla gość ten
      może mieć w snach, może pojedzie na konferencje do Japonii. Spas. Piszą więc,
      ksy, książki, z których każda daje punkciki w pracy naukowej, a których nie da
      się zrozumieć. Ale w Polsce taki język jest wystarczająco naukowy.
      Książki Profesorów amerykańskich są proste, powiecie- dla kretynów. Ale nauka
      wyciągana z tych książek jest o niebo większa. A to Nobliści!
      Konkludując- do póki PWr nie zaweźmie się za ten profesorski kdołek, zamiast
      narzekać na studentów, do póki matura to świstek, do tędy nie znajdą studentów.

      PS. O nowym rektorze, o tym jak na wydziałach PWr działa niezgodnie z prawami
      studenta, o tym jak sama dopuściła do bałaganu, który panuje tam nieznośnie
      powiem kiedyś tam.
      PZDR
    • pracownikxyz Po prostu nie są frajerami 10.08.09, 08:05
      Ludzie pokończyli studia licząc na dobrą robotę, a tu im się proponuje pensje
      po 1500 na rękę. Niech sobie zdziwieni eksperci sami robią za tanią siłę roboczą.
      • Gość: eee tam Re: Po prostu nie są frajerami IP: *.21.54.194.generacja.pl 10.08.09, 08:43
        ale jak studiowali zupełnie coś innego? jak atut np w handlu ma magister historii, socjologii. przykłady mnożyć można
      • Gość: menbrum_vivile Re: Po prostu nie są frajerami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 08:47
        najlepiej skończyć germanistykę,
        pojechać do Niemiec
        i tam pisać do gazet artykuły..
        -Niemcy będą oczarowani, bo nie mają kompleksów i uwielbiają jak ktoś
        mówi w nadludzkim języku
      • Gość: zarobiony Re: Po prostu nie są frajerami IP: *.gigaset.com 10.08.09, 10:18
        Bzdura! Mam wielu znajomych po kierunkach scislych (sam taki skonczylem) i
        zarobki ksztaltuja sie na poziomie 2500-4000 netto. Nie mam oczywiscie
        dokladnych danych (stad tak duzy rozstrzal), bo nie chwalimy sie przed soba
        zarobkami, ale wiem, ile ja sam zarabiam i widze, ze oni zyja podobnie do mnie,
        wiec maja podobna ilosc pieniedzy. Tak przynajmnniej sobie wykombinowalem:)
        • Gość: hahaah Re: Po prostu nie są frajerami IP: *.wroclaw.vectranet.pl 10.08.09, 11:10
          OK, masz 5 lat doswiadczenia i zarabiasz 3k netto
          z takim samym doswiadczeniem na produkcji dostaniesz te 1800 netto, mniej to
          fakt ale masz wszystko w d...pie. Jestem inz i co mam? Co miesiac ostra akcja w
          firmie gdzie musze rozwiazac jakis ciezki problem (zostajac po godzinach) na
          nastepny dzien... nerwowka straszna, przyciskanie ze jak nie dam rady to firma
          poniesie duze straty = bede na cenzurowanym, szkoda zycia, zaluje ze nie
          poszedlem w wykonczenia wnetrz, kafelki itp.
    • Gość: dep Re: Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 08:54
      Ludzie, uczcie się kłaść płytki. Zarobek miesięczny co najmniej 3
      tysiące gwarantowany, a większość spokojnie wyciąga po 5 tysięcy i
      więcej - to kwestia tylko tego, ile komuś się chce pracować.
      Gwarancję zatrrudnienia daje też zawód brukarza.
      Zawód inżyniera może owszem dać kasę, ale jak się trafi do dobrej
      firmy. Ale firma też może się zwinąc w jeden dzień jak np. te
      wszystkie automotivy i inne takaty.
      A o studentów kierunków humanistycznych ja bym się tak bardzo nie
      bał - dlatego, że jak ktoś jest najlepszy w tym co robi, to pracę na
      pewno znajdzie. A że jest 500 osób na roku i tylko 5 zostanie
      naprawdę socjologami, dziennikarzami itp to problem pozostałych 495.
      Ładniejsza połowa z nich studiuje, żeby znaleźć męża, a brzydsza,
      żeby się nachlać piwa. Większośc osiągnie swój cel, a dalej niech
      robią co chcą.
    • j-50 Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami 10.08.09, 09:31
      Jest pewien rozziew. Wykładowcy są zmuszani do osiągania sukcesów w
      problematyce globalnej. I tak kształcą studentów. Tymczasem na rynku
      pracy przeważa problematyka lokalna. Po co komuś w Polsce spec od
      ochrony lodów Antarktydy?
    • Gość: T. Zapaść? Mądrość! IP: *.acn.waw.pl 10.08.09, 09:55
      To, że młodzi ludzie nie chcą sobie marnować życia i iść na skrajnie nudne
      studia jest zapaścią?

      Może po prostu więcej osób chce ŻYĆ a nie prowadzić życie 8h przed komputerem,
      wiecznie w sweterku w romby...

      Jacy są studenci politechniki wie każdy. I chyba każdy im współczuje życia które
      gdzieś im mija...
    • stratosek Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami 10.08.09, 10:38
      dla odmiany czepię się szczegółów. na politechnice mało jest kierunków
      ścisłych (matematyka, chemia, fizyka, fizyka techniczna) a chętnych brakuje co
      najwyżej na te dwa ostatnie. Trudno się z kolei zgodzić, że brakuje chętnych
      na studia techniczne. Na mechatronikę na mechanicznym było w tym roku siedmiu
      chętnych na jedno miejsce a na budowę maszyn cztery. Wiele kierunków zapełniło
      się już na I etapie edukacji. Motywuje stypendium matematyczne Wrocławia
      (300zł przez pierwszy rok) i wymienione w artykule stypendium na kierunkach
      zamawianych, ale w zeszłym roku pieniądze otrzymała niewielka liczba
      studentów, gdyż dopiero od tego roku ministerstwo przeznaczyło na ten cel
      znaczne pieniądze. nie powiedziałbym, że brakuje chętnych, choć oczywiście na
      uniwersytety jest kandydatów nieproporcjonalnie więcej wobec wymagań rynku pracy.
      przywrócenie obowiązkowej matury z matematyki nic nie da, zwłaszcza, że jej
      poziom, by nie wywołać pogromu wśród maturzystów, musiałby być niższy niż
      obecny z matematyki podstawowej. Tymczasem program dla rozszerzonej jest
      niedostateczny wobec wymagań politechnik i przejście jest dla studentów
      b.ostre, a powinno być płynne, naturalne, w końcu matura ma być przepustką na
      studia...
      • Gość: franek Re: Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami IP: *.chello.pl 10.08.09, 17:46
        To uczelnie płacą za to że ktoś studiuje? Ja nie mogę, co to się
        porobiło.
        W sumie dobrze, im więcej d****i z papierkiem mgr.inż. tym mniejsza
        konkurencja na rynku pracy - pracodawcy nie przyjdzie do głowy
        wymieniać doświadczonego pracownika na studenciaków ochlaptusów
    • afix1 Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami 10.08.09, 12:00
      Studenci zeszli na psy. Na juwenaliach Shazza, mordobicie. Pełna
      wieś... Nie ten poziom inteligencji, żeby zostać inżynierem.
      • hummer Trzeba zostać doktorem KUL'u 30.08.09, 01:01
        afix1 napisał:

        > Studenci zeszli na psy. Na juwenaliach Shazza, mordobicie. Pełna
        > wieś... Nie ten poziom inteligencji, żeby zostać inżynierem.

        Jak imć prezydent.
        • de-tusk Re: Trzeba zostać doktorem KUL'u 30.08.09, 12:48
          hummer Płeć: mężczyzna
          Miejscowość: Wrocław napisał bzdury.,


    • de-tusk Dlaczego maturzyści nie chcą być inżynierami... 30.08.09, 00:48
      www.volnyvideo.cz/cs/prehrat-video/video:611
Inne wątki na temat:
Pełna wersja