"Na żywność i napoje wydajemy około 230 zł na os."

15.08.09, 15:05
Dolnoślązacy zmieniają przyzwyczajenia związane z wydawaniem pieniędzy.
Wolą kontakty towarzyskie, wizytę w teatrze czy nowoczesne meble niż jedzenie.
(...)
Okazuje się jednak, że w porównaniu z innymi województwami na żywność wydajemy
prawie najmniej - przeciętnie około 230 zł na jedną osobę w rodzinie. To
czwarta część ogólnych wydatków Dolnoślązaków.


http://www.polskatimes.pl/gazetawroclawska/stronaglowna/151865,dolnoslaski-apetyt-na-zycie,id,t.html

7,50 zł na dzień :-) Co Państwo o tym sądzą ? Wyliczenia wzięte chyba z kosmosu.
Mieszkając we Wrocławiu i chcąc żyć na bardzo, bardzo średnim poziomie
nierealne jest wydać na żywność i napoje mniej niż 400 zł na osobę
(13,50/dzień). Przy tej kwocie wypicie byle kawy na mieście jest luksusem i
przewyższa budżet na cały dzień.

Państwo ile wydajecie na żywność ? Czy kwota 230 zł ma jakąkolwiek rację bytu ?
    • Gość: Piotrek "żywność i napoje" = browar+chipsy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.09, 15:19
      inaczej tego nie widzę :) Kiedyś na podstawowe zakupy raz na tydzień dla 3-osobowej rodziny (bez żadnych fanaberii w stylu słodycze, alkohol, droższe wędliny itp.) wydawałem ok. 70-80 zł - wszystko to nie uwzględniało codziennego zakupu pieczywa, surowego mięsa czy warzyw i owoców. Aktualnie zachowując ten standard muszę wydać 90-110 zł. Co sobotę, co już sumując daje ponad 400 zł. Z zakupami codziennymi na żywność+napoje nie wydaję miesięcznie mniej niż 800 zł.
    • tomek854 Re: "Na żywność i napoje wydajemy około 230 zł na 15.08.09, 15:21
      Przy tej kwocie wypicie byle kawy na mieście jest luksusem i
      > przewyższa budżet na cały dzień.

      Dla wielu ludzi jest to niestety prawda...
      • nastyyy Re: "Na żywność i napoje wydajemy około 230 zł na 15.08.09, 18:35
        230 zł? Chyba z 3 lata temu ;) Gotując normalne dania, robiąc surówki/sałatki
        itd, i kupując normalne produkty - nie wszystko wyprodukowane dla biedronki
        wychodzi duuuuuuuużo więcej. 400 - 500 zł miesięcznie spokojnie..
        • Gość: Paweł Z. Re: "Na żywność i napoje wydajemy około 230 zł na IP: *.as.kn.pl 15.08.09, 18:54
          :-))))
          Żartujecie, prawda?
          Żywimy się w domu w bardzo wyszukany sposób, niczego sobie nie
          odmawiamy. Moja żona interesuje się kuchnią międzynarodową (od
          Indonezji po Meksyk), a nie jesteśmy biedni i nie musimy oszczędzać.
          Schodzi nam może 300 złotych na osobę na żywność. Gdybyśmy mieli
          oszczędzać, to moglibyśmy pewnie śmiało zejść do połowy tej kwoty.
          Chyba że pijecie piwo w knajpkach i żrecie bez przerwy chipsy - w
          takim przypadku to możecie i 600 złotych wydawać na picie i
          jedzenie. Większość Polaków jada monotonnie, ale domowe polskie
          jedzenie wcale nie jest szczególnie drogie.
          • Gość: Piotrek Re: "Na żywność i napoje wydajemy około 230 zł na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.09, 19:22
            Pawełku naucz się liczyć, bo wystarczy spojrzeć, że wszyscy włącznie ze mną podali sumaryczny koszt dla rodziny, co daje właśnie kwoty zbliżone do Twoich (na łebka). I gdzie tu żart?
            • pawel_zet Re: "Na żywność i napoje wydajemy około 230 zł na 15.08.09, 20:53
              Piotrek, a Ty naucz się czytać (skoro silisz się na złośliwości w
              stosunku do mnie, to myślę, że liczysz na wzajemność). Przecież
              większość osób (no tak, jesteś wyjątkiem), twierdzi, że 230 zł na
              osobę w rodzinie to mało.
              • Gość: Piotrek Pawełki zdecyduj się :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.09, 21:03
                1) po pierwsze nie pisz raz zalogowany, a raz nie, bo zaczynasz się gubić :P
                2) po drugie nie potwierdzaj "oczywistych oczywistości", bo przecież wiadomo, że wszyscy skonstatowali, że te szacunki nie mają nic wspólnego z rzeczywistością
                3) po trzecie na nic się nie silę, ani nie potrzebuję nauki czytania, bo większość twierdzi, że 230 zł na osobę w rodzinie to niedoszacowana wartość, a Ty stwierdzasz, że jesteś w stanie zejść do 150 zł. I kto tu potrzebuje pomocy, o miłośniku urozmaiconej kuchni.

                Niemonotonne menu nie oznacza automatycznie przejścia na korzonki, płody rolne kradzione z pól czy zaopatrywanie się w śmietnikach na tyłach restauracji i barów ;)
                • pawel_zet Re: Pawełki zdecyduj się :) 15.08.09, 22:15
                  Przyjmuję do wiadomości, że nie lubisz, gdy ktoś pisze raz
                  zalogowany, a raz niezalogowany. To taka Monkowa fobia? Od dawna tak
                  masz?
                  Co do meritum, to już kompletnie nie rozumiem, o co Ci chodzi, tzn.
                  rozumiem, że gorączkowo próbujesz się wyłgać. W takim razie może
                  pomogę Ci, bo nie lubię, gdy ludzie cierpią: tak, bezapelacyjnie
                  wygrałeś ze mną w tej dyskusji, pokazałeś mi moją małość i
                  nieznajomość arytmetyki. Czuję się załamany.
                  Teraz już czujesz się lepiej?
                  • Gość: Piotrek Re: Pawełku zdecyduj się :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.09, 23:20
                    Niestety nie poprawiłeś mojego samopoczucia, bo i przed tą wymianą zdań było doskonałe. Ale nie martw się, na naukę matematyki nidy nie jest za późno.
                    A skoro już mówimy o łgarstwie to życzę Ci jak najlepiej, abyś nie musiał schodzić do głodowych racji pieczołowicie przygotowywanych przez połowicę na poziomie 150 zł.

                    PS. Przepraszam za przekręcenie imienia w poprzednim poście.
          • silic Minium 600zł 16.08.09, 11:49
            Nie żartuję. Tylko na samą żywnosć, nie wliczam w to alkoholi, słodyczy, wyjsc
            do restauracji. Oczywiscie teraz jest taniej bo jest sezon na owoce i warzywa
            ale zimą i wiosną się to wyrówna.
            Chętnie się dowiem gdzie kupujecie ( i za ile) składniki do tych wyszukanych dań
            z kuchni meksykańskiej czy indonezyjskiej.
            300zł na osobę to 10 zł dziennie. Duży jogurt i serek wiejski to już 5 zł. A co
            z resztą ?
            • pawel_zet Re: Minium 600zł 16.08.09, 17:48
              Kupujemy różnie. Część rzeczy można kupić w supermarketach, trochę w "Kuchniach
              świata", coś kupimy czasem w Internecie, to i owo mamy z działki. Serek wiejski
              z bułką to dość drogie jedzenie, ale czemu nie, mogę czasem zjeść na śniadanie -
              wyjdzie jakieś 2,70 zł (dzisiaj jadłem na śniadanie jajecznicę na pieczarkach,
              cenowo wyjdzie chyba trochę taniej). Całego dużego jogurtu dziennie nie jem.
              Piję za to litr mleka. Czyli dodajemy 2 złote. Jest 4,70. Dzisiaj przykładowo
              zjedliśmy na obiad sałatkę z indyka z orzechami pekan. Pół kilo indyka - jakieś
              8 zł. Do tego trochę sałaty (jakieś pół główki) - liczmy 1,5 zł. Seler naciowy
              do smaku - liczby 1 zł. Orzechy pekan - ciężko wycenić, bo przywieźliśmy dużo z
              Meksyku, gdzie jest masakrystycznie tani. Przyjmując polskie ceny, weźmy 2
              złote, bo było go tylko trochę, dla smaku. Do tego dwie łyżki jogurtu - 50 gr.
              Wychodzi 8 + 1,5 + 1 + 2 + 0,5 = 13 złotych, ale za 4 porcje. Czyli 3,25 zł za
              porcję. Mamy 7,95 zł. Wieczorem zjem jeszcze dwie brzoskwinie (1 zł) i dwie
              kukurydze (teraz jest sezon, a ja kukurydzę uwielbiam, 2 zł). W sumie więc wydam
              na jedzenie jakieś 11 złotych. Jak już napisałem, nie krępujemy się, nie mamy
              ograniczeń finansowych. Gdybyśmy się krępowali, to pewnie moglibyśmy dość dobrze
              żywić się i za 5 złotych dziennie.
              Nie bardzo rozumiem ludzi, którzy narzekają na to, że nie mają na jedzenie.
              Większość wtrynia chyba chleb i popija Colą. Bardzo drogie, do tego niezdrowe
              jedzenie. Wystarczy gotować zupy, więcej jeść warzyw (np. strączkowe mają dużo
              białka, a są bardzo tanie) i wzbogacić menu o kasze (zamiast ziemniaków) - i od
              razu poważnie spadają koszty wyżywienia.
              • silic Re: Minium 600zł 16.08.09, 19:03
                Akurat "Kuchnie swiata" nie są tanim sklepem. Są drogie i to bardzo.
                Ale... Nie neguję podanych wyliczeń bo nie mam podstaw. Wiem za to, że do
                podanych dań musiałbym jeszcze trochę dołożyć - albo nie dzielić tego na 4
                osoby. Z całym szacunkiem - serkiem,bułką, 125g indyka, paroma listkami sałaty,
                brzoskwinią i dwoma kukurydzami to ja się nie najem.
                Nie jadam praktycznie chleba, ziemniaków a wspomniana kukurydza to bardzo
                "paszowe" jedzenie. Nie polecam.
                Wspomniane zas strączkowe są dobre teraz bo można zrobić szybką fasolkę
                szparagową. Za parę miesięcy zostanie tylko namaczanie i długie gotowanie -a to
                też kosztuje (czas ). Bardzo lubię ale nie mam kiedy ich robić.
                • Gość: Paweł Z. Re: Minium 600zł IP: *.as.kn.pl 16.08.09, 20:05
                  Napisałem, gdzie kupuję, bo takie było pytanie. Nie twierdzę, że kupuję tanio,
                  wręcz przeciwnie: powiedziałbym, że dość drogo, co wynika z tego, że nie muszę
                  szczególnie oszczędzać.
                  Ja się dzisiaj naprawdę najadłem. Wiem, że ludzie mają różne potrzeby, ale mam
                  192 cm i ważę ponad 110 kg. Kawał chłopa ze mnie. :-)
                  A co strączkowych, to namaczanie i gotowanie fasoli dla mnie nie ma sensu.
                  Kupuję puszkę 400 gr za 1 zł 80 gr. Do tego przecier za 80 gr, cebula, mąka,
                  olej - razem jakieś 50 gr lub mniej, przyprawy (groszowe sprawy, więc pomijam).
                  I w ten sposób, za trochę ponad 3 zł mam danie dla 3-osobowej rodziny. Przez
                  namaczanie i gotowanie można obniżyć cenę, ale może i zależy to od tego, jak
                  ktoś ma rozliczaną energię. Ja za gaz płacę ryczałtem, ale zwyczajnie nie chce
                  mi się na ogół gotować fasoli. Poza tym nie wszystkie strączkowe trzeba moczyć i
                  długo gotować.
              • soul.music Re: Minium 600zł 17.08.09, 16:27
                Z całym szacunkiem, ale nie wierzę, że dorosły facet 110kg je na obiad 100 gram
                indyka, sałatę i orzechy, a na kolację dwie brzoskwinie i dwie kukurydze. To
                dobre dla młodzieży albo dla kobiet na diecie, ale na pewno nie dla dorosłej
                osoby aktywnej fizycznie i zawodowo.

                11 zł, dobrze. A gdzie jakaś woda mineralna, kawa, herbata, sok, alkohol (od
                czasu do czasu) ? Ja na samą wodę mineralną wydaję dziennie prawie złotówkę (3-4
                szklanki). Podlicz te wszystkie "pierdółki" typu woda mineralna, guma do życia,
                kawa/herbata itp i okaże się, że z tych 11 zrobi się 15.
                • pawel_zet Re: Minium 600zł 17.08.09, 19:13
                  Gwoli ścisłości, porcja miała pewnie 150-200 gram, w tym jakieś 100
                  gr indyka. Akurat faktycznie wczoraj obiad był skromny. Odbiłem
                  sobie przy kolacji. Kukurydza jest zapychająca.
                  Wczoraj był ciepły dzień i wolny od pracy, ale poszedłem popielić w
                  ogródku, co, zważywszy na temperaturę, było dość wyczerpujące.
                  Dzisiaj na śniadanie zjadłem dwie kanapki z wędliną i serem żółtym
                  oraz dwie ze szczypiorkiem. Chleb 0,80 gr, ser żółty 1 zł, wędlina
                  1,20 zł (chyba przesadzam, ale przyjmijmy, że tyle to właśnie
                  kosztuje), szczypiorek - 20 gr. Łącznie 3,20 zł. Dość drogie
                  śniadanie. Drugie śniadanie - dwie kanapki z serem i wędliną - 3 zł.
                  W sumie mamy 6 zł. Mineralna 1,60. Właśnie zjadłem 2 brzoskwinie 1
                  zł. Mamy w sumie 8,60. Na obiad dzisiaj mam paprykę faszerowną
                  pieczarkami. 2 papryki - 1 zł. Pieczarki - 20 dkg za 0,80 gr.
                  Cebula - 20 gr. Policzmy dla równego rachunku 2,20 zł, bo coś
                  kosztują przyprawy. W sumie mamy 10,80. Do wieczora wypiję jeszcze
                  pewnie pół litra mleka (bardzo lubię nabiał). Czyli w sumie będzie
                  11,80. Do 15 złotych daleko.
                  Gumy do życia nie używam, a kawę w ilościach śladowych (zresztą kawa
                  przecież kosztuje grosze). Piję piwo tylko na wycieczkach w Czechach
                  i na wczasach zagranicznych. Sok jabłkowy kupuję dla dziecka - w
                  markecie 2 sztuki na tydzień po 1,60-1,80 za litr. Do tego, co
                  podkreślam, kompletnie nie oszczędzam na jedzeniu, wręcz mam
                  poczucie, że żywię się rozrzutnie. Stąd też dziwię się, gdy ludzie
                  twierdzą, że te dwieściekilkadziesiąt złotych na osobę na miesiąc to
                  bardzo mało.
                  • nastyyy Re: Minium 600zł 17.08.09, 19:48
                    2 kromki na śniadanie? Przy takich posiłkach wychodzi owszem taniej.

                    Swoją drogą.. kg pieczarek - 7/8 zł. Więc jak 20 dag daje niecałą złotówkę?
                    Papryka - jedna 1 - 1,5 zł.

                    W sumie ta kwota 230 zł daje 7 zł i ok. 60 gr. dziennie (zakładając, że miesiąc
                    ma 30 dni, a nie 31) - z tego woda mineralna - ok 2 zł (wypijam ok. 2 litrów
                    dziennie). Czyli zostaje 5 zł 60 gr.

                    śniadanie - kromka pieczywa chrupkiego + plasterek sera, pomidora i ogórka -
                    załóżmy 1zł.
                    Niech będzie, że kolacja taka sama, więc kolejna złotówka, do tego jabłko/dwa na
                    podwieczorek - ok. 150 gr. ( teraz, bo zimą ok. 3 zł..)

                    Obiad - i tu się zaczyna - surówka - kapusta + marchewka + cebula + papryka +
                    kukurydza + oliwa z oliwek + przyprawy (żadne cuda na kiju - proste warzywa,
                    które zimą są 3 razy droższe.. ), przykładowo = 10 zł, z czego zjem dajmy na to
                    1/4, czyli 2,5zł. Do tego ziemniaki - zjem ok. 2 ziemniaków z koperkiem = 50 gr.
                    Dziś miałam do tego zapiekany camembert z żurawiną - pół serka, ok 2 zł,
                    panierka i żurawina - nie rozdrabniając się niech będzie z 20 gr:D

                    Do tego wypiję z 2 herbaty z cytryną - niech będzie 150 gr..

                    Wychodzi 4,60 ponad normę. A gdybym chciała - broń boże coś słodkiego, albo
                    nadprogramowy owoc. Wyliczenia dla drobnej kobietki. Dla faceta obliczenia
                    wychodzą mniej kolorowo, bo zamiast 1 kromki jak ja zjada 4 kromki. Zamiast 2
                    młodych ziemniaków zjada z 5, sałatki również więcej.. więc wyjdzie dużo więcej.

                    Oprócz camemberta menu dość proste i skromne, żadnych udziwnień, które na co
                    dzień lubimy - choćby kuchnia włoska, lub grecka.

                    Dla mnie dzienna kwota wychodzi 12 zł, dla niego sporo większa, więc średnia się
                    podnosi. To daje ok. 360 zł miesięcznie.
                    • anyx27 Re: Minium 600zł 17.08.09, 21:32
                      Ten dzienny jadłospis podany przez Pawła Z. to dla mojej 4-letniej
                      córki wystarczyłby na conajwyżej pół dnia, nie mówiąc o mężu 100kg.
                      NIE WIERZĘ, że dorosły, zdrowy, pracujący facet codziennie tak je.

                      Nastyyy, zgadzam sie z twoim wyliczeniem, u nas tez tak mniej więcej
                      wychodzi + dodatkowe 200pln na jedzenie na mieście, lody, alkohol od
                      czasu do czasu.
                  • Gość: gość Re: Minium 600zł IP: *.multimo.pl 17.08.09, 22:54
                    Życzę powodzenia w wyżywieniu rodziny za 150 z.l od osoby!!!!!!!!!!
                    Kawa grosze???????? 20 zł dobrej jakości rozpuszczalna , grosz faktycznie !!!!!!
                    Bzdura , mam 4 osobowa rodzinę i wydaję ok 2000 na jedzenie a wcale nie łazimy
                    po restauracjach i knajpach , niestety małe dziecko i dziecko w wieku szkolnym
                    mają swoje potrzeby , nie wiem z czego pan waży tyle kilo skoro jada pan za 150
                    zł w miesiącu
    • Gość: gość portalu To są dane statystyczne IP: *.router.finemedia.pl 16.08.09, 14:19
      Czyli zapewne liczyli tak:
      - gospodarstwo domowe: dwójka małych dzieci i dwoje ich rodziców: małe dzieci jedzą o wiele mniej niż dorośli, dajmy na to 150 zł * 2. Rodzice jedzą powiedzmy za 350 zł * 2. 300 + 700 = 1000 / 4 = i wychodzi średnio 250 zł na osobę.
      Zapewne liczyli też rolników, którzy żywią się płodami swojej ziemi, czyli nie wydają nic, z drugiej strony mamy Wrocławian którzy wydają 500 zł na osobę i kwota się wyrównuje :) Innego wyjścia nie widzę.
      Wystarczy kupić chleb, serek topiony, mleko, jakąś wędlinę i już mamy prawie 10 zł. A gdzie reszta ?
      • anyx27 Re: To są dane statystyczne 16.08.09, 14:30
        trzeba jeszcze pamiętać, ze dzieci jedzą w przedszkolu, szkole ,
        wiec koszt tez sie zmniejsza.

        nasza 3osobowa rodzinka przejada min. 1200pln miesięcznie (razem ze
        słodyczami, jedzeniem w restaracjach, na wynos itd.).
      • Gość: gość portalu Re: To są dane statystyczne IP: *.router.finemedia.pl 16.08.09, 14:46
        Aaa, zapomniałem jeszcze o jednym ciekawym fragmencie:
        Mirosław Konopka, 30-letni agent handlowy z Jeleniej Góry, też woli urządzić mieszkanie niż przejeść pieniądze.
        - Nie przykładam wagi do jedzenia. Najczęściej zadowalam się zupkami chińskimi i pizzą. Za to każde pieniądze jestem gotowy wydać na dobry sprzęt RTV i AGD. Teraz jadę do Warszawy na Madonnę, bo to ikona popkultury. Ten koncert muszę zobaczyć - twierdzi.


        Zabawne :)
        Ciekawe jak długo pożyje na tych zupkach w proszku i fastfoodach. Ale co tam, lepiej wydać kilkaset zł na Madonnę. Litości... :)
    • Gość: j Re: "Na żywność i napoje wydajemy około 230 zł na IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.08.09, 14:53
      Nie od dzisiaj wiadomo,że pisanie artykułów przez często
      nie douczone dziennikarzyny niewiele ma wspólnego z prawdą.

      Muszę przyznać,że ile razy natknąłem się w Wyborczej na artykuł
      z dziedziny w której jestem fachowcem tyle razy znajdowałem spore błędy.A może z
      wyjątkiem artykułów niejakiego Artura Włodarskiego (czy jakoś tak).
    • Gość: qq Re: "Na żywność i napoje wydajemy około 230 zł na IP: *.e-wro.net.pl 16.08.09, 20:42
      Dolny Śląsk to nie tylko Wrocław. Na prowincji koszt utrzymania
      wygląda zupełnie inaczej.
      • dede43 Re: "Na żywność i napoje wydajemy około 230 zł na 17.08.09, 01:21
        230 zł na osobę wydawałam jeszcze w styczniu, teraz co najmniej 280 a
        gospodarstwo 2-osobowe. Oczywiście bez wyjść.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja