Obwodnica Bogatyni pod wysokim napięciem

20.08.09, 21:43
Panie burmistrzu, każdy projektant jest ubezpieczony na wypadek
natrafienia na niekompetentnego samorządowca, który próbuje swoje
niepowodzenia przerzucić medialnie na projektanta.
Myślę, że "kolizji" którą był Pan łaskaw tak atrakcyjnie nagłośnić
można w bardzo prosty sposób uniknąć. Proszę się domyśleć w jaki
sposób.
    • Gość: z Wycinając słupy...? ;P n/t IP: 217.98.20.* 20.08.09, 22:03
    • Gość: Bodek Re: Obwodnica Bogatyni pod wysokim napięciem IP: 80.68.236.* 21.08.09, 10:11
      A co ma do tego kompetencja samorządowca?
      Nie znam tematu, ale z artykułu wynika, że problem jest z drogą (projektowaną
      przez słono opłaconego projektanta) oraz linią energetyczną (która tam się
      znajduje od początku inwestycji i jak się domyślam nikt przed projektantem jej
      nie ukrywał).

      Czy w którymś miejscu jest błąd, Panie Jacku?

      Pozdrawiam
      Bodek
      • Gość: e Re: Obwodnica Bogatyni pod wysokim napięciem IP: *.4web.pl 23.04.10, 23:10
        Projektant mógł zrobić błąd i oby to była jego wina. Inaczej sprawa rozejdzie
        się po kościach bo jeden urzędnik nie wrysował linii w mapy inny źle
        zinterpretował "kreski" na mapie, a jeszcze inny podpisał papier bo to
        inwestycja miejska.
    • marja209 Re: Obwodnica Bogatyni pod wysokim napięciem 21.08.09, 10:35
      jacek.killman napisał:

      > Panie burmistrzu, każdy projektant jest ubezpieczony na wypadek
      > natrafienia na niekompetentnego samorządowca, który próbuje swoje
      > niepowodzenia przerzucić medialnie na projektanta.
      > Myślę, że "kolizji" którą był Pan łaskaw tak atrakcyjnie nagłośnić
      > można w bardzo prosty sposób uniknąć. Proszę się domyśleć w jaki
      > sposób.

      No, na Boga, kompletnie nie rozumiem, co masz na myśli.

      A mógłbyś tak bardziej prosto. Jak do normalnych ludzi?
    • Gość: Anonymus Klatka Faradaya IP: 89.174.178.* 21.08.09, 13:56
      Pani Ewa z EnergiPro twierdzi, że gdyby przewód dotknął pojazdu, to wszyscy pasażerowie by zginęli. Pani Ewa pewno nie słyszała o klatce (puszcze) Faradaya. Samochód w pewnym przybliżeniu jest taką puszką po której rozpływa się ładunek elektryczny nie czyniąc szkody osobom znajdującym się we wnętrzu. Kierowca jest bezpieczny oczywiście do momentu w którym nie zdecyduje się wysiąść z samochodu przy dotykającym go przewodzie :) Na marginesie z tego samego względu samochód jest najbezpieczniejszym miejscem podczas burzy.
      • Gość: nie_lubię_debili Re: Klatka Faradaya IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.08.09, 14:22
        ten kilman to ten sam niedorobiony projektant

        stąd te kretyńskie uwagi

        typowe dla napuszonych nieuków z polibudy...
      • Gość: Krasnal Re: Klatka Faradaya IP: *.kwbturow.com.pl 25.08.09, 06:04
        Czytałem o takim wypadku, kiedy to operator dzwigu dotknał
        wysięgnikiem przewodów wysokiego napięcia. Nie było to napięcie
        150kV ale wszystkie opony eksplodowały. Operator przeżył do momentu
        kiedy nie wyszedł z kabiny.
        Jednak oczywiście nie zmienia to faktu, że raczej każdy by wolał
        przjechac obwodnicą i to z całymi oponami:)
      • Gość: e Re: Klatka Faradaya IP: *.4web.pl 23.04.10, 23:14
        A myślisz że łuk elektryczny powstający przy takim wyładowaniu nie wnika do
        wnętrza samochodu?
    • Gość: Kminek Re: Obwodnica Bogatyni pod wysokim napięciem IP: *.pools.arcor-ip.net 24.08.09, 16:20
      Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu scięli.
Pełna wersja