Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulkany

25.08.09, 21:17
Wpadnijcie też na Klecinę. Tam wykonawca jeszcze lepszy.
    • wielki_czarownik Bareja 25.08.09, 21:19
      Bareja by lepiej nie wymyślił!
      • oels Re: Bareja 25.08.09, 21:37
        On by się jeszcze zdziwił:))
      • Gość: blecharz Re: Bareja IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.08.09, 21:40
        Ktokolwiek wywali kryterium cenowe z przetargow ma moj glos. Chocby to byl sam
        lepper. Nie stac nas na oszczedzanie.
        Albo pojsc w druga strone. Wlepiac takie kary zeby nie oplacalo sie poprawiac.
        Ma byc dobre od poczatku, daj realna cene w ofercie ktora zagwarantuje wysoka
        jakosc.
        Dlaczego polak musi zawsze odkrywac ameryke ? Boje sie ze i 1500 lat nie wystarczy.
        facepalm :D
        • Gość: Inco Re: Bareja IP: *.e-wro.net.pl 26.08.09, 08:32
          Od kiedy wysoka cena gwarantuję ci wysoką jakość? Wysoką jakość gwarantują
          procedury kontroli !!!
          • Gość: brzeczka Re: Bareja IP: 217.147.104.* 27.08.09, 09:16
            Gość portalu: Inco napisał(a):

            > Od kiedy wysoka cena gwarantuję ci wysoką jakość? Wysoką jakość
            gwarantują
            > procedury kontroli !!!


            Wysoka cena nie gwarantuje jakości ale ją umożliwia. Niska cena
            natomiast gwarantuje fuszerkę i uniemożliwia zastosowanie dobrych (i
            drogich) materiałów. Kontrola - no pewnie ale rzetelna i bezstronna,
            a nie taka co za łapówkę od wkonawcy podpisze wszystko a powie
            jeszcze więccej.

            Ja planując domowe wydatki od dawna trzymam się motta "NIE STAĆ MNIE
            NA TANIE RZECZY" i nieźle na tym wychodzę. Znacznie lepiej niż
            marnując kasę na tanie, znacznie tańsze badziewie (z którego nigdy
            nie jestem zadowolony i nie służy tak długo jak powinno).
        • yula Re: Bareja 26.08.09, 16:40
          pierwszy pomysł do kitu, przetargi są po to by wybrać najtańszą ofertę. Ale
          drugi ok:) Kary za buble powinny być:)
          • real_mr_pope Re: Bareja 26.08.09, 23:57
            A drugi pomysł równie bezsensowny jak pierwszy. Kary tak wysokie,
            żeby nie opłacało się poprawiać? Pytanie komu opłaca się partaczyć,
            żeby potem robić na gwarancji.
            • hummer Przykładem odebrana Kraakowska 27.08.09, 00:17
              real_mr_pope napisał:

              > A drugi pomysł równie bezsensowny jak pierwszy. Kary tak wysokie,
              > żeby nie opłacało się poprawiać? Pytanie komu opłaca się partaczyć,
              > żeby potem robić na gwarancji.

              Już ją kują, przy torowisku popękał asfalt. Komu się to opłacało. Nota bene
              torowisko nie jest wyłączone. Tramwaj minus się tam nam objawił?
    • Gość: szymek Re: Nalegam na pozew przeciwko wszystkim kretynom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 21:38
      Pocżawszy od Hydrobudowy, na pani rzeczniczce firmy Egis koncząc. Jaqk ktos im
      nie dowali po kieszeni setkami tysięcy kar i odszkodowań to pani idiotka będzie
      nadal plotła o mechanice gejzerów i wulkanów... na Oporowie
      • Gość: jk troche rozsądku ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:27
        Idiotą to jesteś Ty kretynie! Niestety na tyle zaawansowanym, ze sam tego nie
        widzisz. Gejzery itd sa to słowa wyciągnięte z kontekstu. Pokaż mi kawałek gdzie
        jest napisane że cytowane "gejzery i wulkany" są powodem zapadnięcia rury ?
        Tekst taki jest tylko w tytuleartykułu który "wyprodukowała" gazeta.
        • Gość: kloss Re: troche rozsądku ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:35
          > Idiotą to jesteś Ty kretynie! Niestety na tyle zaawansowanym, ze sam tego nie
          > widzisz. Gejzery itd sa to słowa wyciągnięte z kontekstu. Pokaż mi kawałek gdzi
          > e
          > jest napisane że cytowane "gejzery i wulkany" są powodem zapadnięcia rury ?
          > Tekst taki jest tylko w tytuleartykułu który "wyprodukowała" gazeta.
          A poza tym wszystko jest w porządku?
          • Gość: jk Re: troche rozsądku ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:44
            nie, zdecydowanie nie, ale ignorantyzm w tamtej wypowiedzi jest żenujący
    • piast9 Nadzór broni wykonawcy? 25.08.09, 21:50
      Czy tylko mi coś tu nie gra? Wykonawca źle wykonał. Nie tylko to jedno miejsce,
      jak wynika z artykułu. A nadzorca mówi, że spokojnie, wulkany i gejzery, zdarza
      się. Śmiechu warte.
      • Gość: Uhn Oporow? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.08.09, 22:01
        Wydaje mi sie ze mieszka tam sporo wyksztalciuchow.To juz druga
        Irlandia czy jeszcze III Rzeczpospolita? Europejczycy , psiakrew 1 :-
        D
        • Gość: Totalnie wnerwiony Re: Oporow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 01:58
          Prezydent ma spółkę która zajmuje się takimi sprawami,spółkę
          nadzoruje biuro nadzoru właścicielskiego w urzędzie miejskim, spółka
          znalazła sobie firmę która zarządza i dogląda robót, robotę wykonuje
          jeszcze inna firma. Wszyscy mają pensje z pieniędzy podatników a
          robota i tak jest beznadziejnie źle wykonana. To jest paranoja do
          potęgi. Zachwyconych Dutkiewiczem pozdrawiam.
          • Gość: gummi Re: Oporow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 03:22
            Gość portalu: Totalnie wnerwiony napisał(a):
            > Zachwyconych Dutkiewiczem pozdrawiam.

            Chyba już takich nie ma.
          • rk111 Re: Oporow? 26.08.09, 07:32
            Czyli co prezydent sam ma wszystko robyć?
            • Gość: Totalnie wnerwiony Re: Oporow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 10:16
              rk111 napisał:

              > Czyli co prezydent sam ma wszystko robyć?
              odp.: A broń nas panie Boże. Niech lepiej nic nie robi skoro przez
              dwie kadencje nie poradził sobie z problemem nadzoru nad robotami.
              • Gość: Ban-dan to nie problem nadzoru nad robotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:02
                tylko niestaranność wykonawcy. Dodatkowo chyba nie ma czegoś takiego jak
                wspomniane przez Pana "biuro nadzoru właścicielskiego" na którego czele stoi
                prezydent czy jak to tam Pan nazwał.
                Prezydent zleca wykonanie zadania, generalnie na tym się kończy jego zadanie
                (pozapodpisywaniem pozwoleń na budowe itp.) Inwestycją zajmuje się Biuro
                Funduszu Spójności w Urzędzie Miejskim (inwestycja finansowana jest z
                Europejskiego Funduszu Spójności !!!!!!!!!!!!!). Biuro zatrudna firmę
                nadzorującą, która ma je reprezentować w kontaktach z wykonawcą.
                • Gość: kloss Re: to nie problem nadzoru nad robotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:38

                  > tylko niestaranność wykonawcy. Dodatkowo chyba nie ma czegoś takiego jak
                  > wspomniane przez Pana "biuro nadzoru właścicielskiego" na którego czele stoi
                  > prezydent czy jak to tam Pan nazwał.
                  > Prezydent zleca wykonanie zadania, generalnie na tym się kończy jego zadanie

                  hahahaha

                  Inwestycją zajmuje się Biuro
                  > Funduszu Spójności w Urzędzie Miejskim (inwestycja finansowana jest z
                  > Europejskiego Funduszu Spójności !!!!!!!!!!!!!). Biuro zatrudna firmę
                  > nadzorującą, która ma je reprezentować w kontaktach z wykonawcą.

                  A beneficjentem projektu była, jest i będzie gmina Wrocław, reprezentowana przez
                  Rafał Dutkiewicza, z kontrasygnatą skarbnika...
                  • Gość: Ban-dan Re: to nie problem nadzoru nad robotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:48

                    i twoim zdaniem on jako osoba maw ogole jakkolwiek z tym do czynienia ? Czytaj !
                    Do tego ma instytucję w formie Urzędu Miejskiego.
                    • Gość: kloss Re: to nie problem nadzoru nad robotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 08:59
                      > i twoim zdaniem on jako osoba maw ogole jakkolwiek z tym do czynienia ? Czytaj
                      > !
                      > Do tego ma instytucję w formie Urzędu Miejskiego.

                      Wybacz, ale mam wrażenie, że dyskutuję z dzieckiem. Więc postaram się o
                      przykład, który będzie dla Ciebie zrozumiały:

                      Pan Prezydent jest szefem wszystkich szefów. Co oznacza, że bezpośrednio
                      podlegają mu wszyscy pracownicy Urzędu Miejskiego, a pośrednio - szefowie
                      miejskich spółek.

                      Innymi słowy - reprezentuje on gminę Wrocław na zewnątrz. Urząd miejski to jest
                      tylko aparat pomocniczy (ma NIP, adres itp.).

                      Pan Prezydent, w myśl różnych przepisów (ustawa o samorządzie gminnym, prawo
                      zamówień publicznych, ustawa o finansach publicznych) odpowiada za wszystko, co
                      leży w kompetencjach gminy(odpowiednio jako prezydent, zamawiający, kierownik
                      jednostki sektora finansów publicznych).

                      Jeśli ktoś źle pracuje, to Pan Prezydent może go ukarać, zabierając premię,
                      dostęp do internetu albo nawet wyrzucając z pracy.

                      Jeśli źle pracuje miejska spółka, to może ukarać jej prezesa (zabierając
                      internet, służbowe auto albo wyrzucając).

                      Jeśli źle pracuje firma wyłoniona w przetargu, to istnieje mechanizm odbioru
                      robót, który umożliwia nie przyjęcie fuszerki. Jeśli wykonawca spóźnia się z
                      robotą, można wykorzystać kary umowne.
                      Wrocławscy urzędnicy jednak nie przeczytali strony 2,3,4,5,6,..,n w umowie, więc
                      o tym nie wiedzą. I jeszcze udają przed szefem (Pan Prezydent), że jest ok.

                      Mam nadzieję, że teraz spojrzysz na problem szerzej.

                      Wszystkiego najlepszego i sukcesów w nowym roku szkolnym!!
        • rk111 Re: Oporow? 26.08.09, 07:29
          Nie bo Hydrobudowa to spóźcizna po PRLu i wcale mnie to nie dziwi że
          ich miasto pogoniło z placu budowy.
          • Gość: Łoś_bimbacz sPÓścizna gejzerów:)))) IP: *.ip.netia.com.pl 26.08.09, 10:20
            >>>spóźcizna po PRLu

            jakie słowo chciałeś wyesplikować????, w twojej dyżurce nie ma
            słownika ortograficznego, POmyłko po prl????
            • Gość: ` Re: sPÓścizna gejzerów:)))) IP: *.router.finemedia.pl 26.08.09, 23:00
              Pamiętam jak kiedyś pluł jak wściekły na nauczycieli. Teraz już wiadomo czemu :)
      • Gość: B.B. drogi Panie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 21:54
        Firma nadzorująca w postaci inżyniera pełni rolę mediatora pomiędzy Wykonawcą a
        tym, który inwestycję zleca. Ma być bezstronny i wykazywać się zdrowym
        rozsądkiem. Dlaczego miałoby być coś dziwnego w takiej sytuacji ? do tego jest
        powołana ta instytucja ! Pani Musioł co wynika z artykułu, posiada namacalne
        dowody w postaci wyników z badań zagęszczenia, które pozwalają a wręcz zmuszają
        do poświadczenia, że prace zostały wykonane zgodnie z procedurami obowiązującymi
        i wymaganymi w europie. To bezsprzeczne. Faktem jest, że ziemia się z jakiegoś
        powodu zapadła i kanał wymaga naprawy. Wykonawca napewno nie raz w tej kwestii
        został "klepnięty w czoło" i będzie musiał usterkę usunąć, skoro została
        wykazana przed końcem okresu gwarancyjnego. Nie ma co się gorączkować, bo może
        gejzery i wulkany nie, ale jakieś zjawisko w gruncie zaistniało na które nikt
        wpływu nie miał i to nie żadna magia tylko fizyka.
        Szkoda patrzeć na bezsensowne ponowne zdzieranie nawierzchni, ale jest to na
        koszt wykonawcy i trzeba liczyc na to ze bedzie dobrze.
        • Gość: kloss Re: drogi Panie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:40
          > i wymaganymi w europie. To bezsprzeczne. Faktem jest, że ziemia się z jakiegoś
          > powodu zapadła i kanał wymaga naprawy. Wykonawca napewno nie raz w tej kwestii
          > został "klepnięty w czoło" i będzie musiał usterkę usunąć, skoro została
          > wykazana przed końcem okresu gwarancyjnego. Nie ma co się gorączkować, bo może
          > gejzery i wulkany nie, ale jakieś zjawisko w gruncie zaistniało na które nikt
          > wpływu nie miał i to nie żadna magia tylko fizyka.

          Może i masz rację, tylko kto w to uwierzy po Rondzie Regana, Szewskiej,
          Krakowskiej i Moście Szczytnickim?
    • Gość: gummi gejzery i wulkany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 01:54
      Cudne! Natychmiast reklamować jako nową atrakcję turystyczną Wrocławia.
    • real_mr_pope Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulkany 26.08.09, 03:37
      Hmm... Kiedy na tzw. Zachodzie coś się zrypie w kanalizacji, to po
      prostu ją robią.
      W Polsce też robią. Ale aferę.
      • tbernard Re: Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulka 26.08.09, 07:57
        COŚ się zrypie? No nie wiem, czy na Zachodzie długo pożyła by firma której COŚ
        się zrypie zaraz po wykonanych pracach. No chyba, że to COŚ pokryło by ogromne
        koszty zrypania.
        • real_mr_pope Re: Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulka 26.08.09, 23:00
          > COŚ się zrypie? No nie wiem, czy na Zachodzie długo pożyła by
          > firma której COŚ się zrypie zaraz po wykonanych pracach.

          Pożyłaby, długo i spokojnie. Spokojnie miałaby zlecenia i
          dostawałaby nawet za nie pieniądze. Nie powiem, żeby na tzw.
          Zachodzie była to norma, ale raczej nic zaskakującego.

          • Gość: ` Re: Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulka IP: *.router.finemedia.pl 26.08.09, 23:05
            A nie zauważasz, że afera jest w tym, że te wpadki remontowo - inwestycyjne w
            tym mieście już dawno stały się normą?
            • real_mr_pope Re: Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulka 26.08.09, 23:55
              Jeżeli stały się normą to skąd za każdym razem afera?:)

              Mieszkańcom nie dziwię się, że się skarżą, bo to oni głównie
              obrywają. Choćby coś było niezwykłe i niepowtarzalne, mają prawo się
              skarżyć.

              Ale gazeta? Poziom artykułu sugeruje, że nie zależy na opisaniu
              problemu, ale na wykazaniu... No właśnie czego? Niekompetencji red.
              Nogaj? Ona ma problem z opanowaniem pzp, a tutaj jeszcze FIDIC...
              • hummer SIWZ i Dutkiewicz :) 27.08.09, 00:02
                real_mr_pope napisał:

                > Jeżeli stały się normą to skąd za każdym razem afera?:)
                >
                > Mieszkańcom nie dziwię się, że się skarżą, bo to oni głównie
                > obrywają. Choćby coś było niezwykłe i niepowtarzalne, mają prawo się
                > skarżyć.
                >
                > Ale gazeta? Poziom artykułu sugeruje, że nie zależy na opisaniu
                > problemu, ale na wykazaniu... No właśnie czego? Niekompetencji red.
                > Nogaj? Ona ma problem z opanowaniem pzp, a tutaj jeszcze FIDIC...

                Może i Nogaj nie zna się na pzp. Ale ktoś z magistratu winien się znać na takim
                opracowaniu SIWZ, żeby nie było wtopy. Za dużo wymagam od Ojca Prezydenta?
                • Gość: kloss Re: SIWZ i Dutkiewicz :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 09:02
                  > Może i Nogaj nie zna się na pzp. Ale ktoś z magistratu winien się znać na takim
                  > opracowaniu SIWZ, żeby nie było wtopy. Za dużo wymagam od Ojca Prezydenta?

                  No i na FIDIC (modne słowo?)

                  ;)
                  • hummer Doktorat z logiki na KUL zobowiązuje :) 27.08.09, 09:10
                    Gość portalu: kloss napisał(a):

                    > > Może i Nogaj nie zna się na pzp. Ale ktoś z magistratu winien się znać na
                    > takim
                    > > opracowaniu SIWZ, żeby nie było wtopy. Za dużo wymagam od Ojca Prezydenta
                    > ?
                    >
                    > No i na FIDIC (modne słowo?)
                    >
                    > ;)

                    Facet ma nadzieję na 3'cią kadencję, jak nie realizuje pierwszej. Taki mały obślizg.
    • tora_tora banda 26.08.09, 07:51
      banda p.. przekrętasów. nadzór wciela się w rolę rzecznika
      wykonawcy, a za kontrolę czy wykonawca robi zgodnie ze sztuką bierze
      ciężkie miliony zł. tyle, że kontrola pewnie jest całkowitą fikcją,
      tak więc muszą teraz nawzajem kryc swoje przekręty.
    • golmark Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulkany 26.08.09, 08:05
      Przecież te spółki i nadzory trzeba pozamiatać i wstawić fachmanów a nie
      politycznych kolesi.
      Wybory niezadługo, sprężymy się.
      • Gość: bruno Re: Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 08:40
        witam, mieszkam blisko skrzyżowania, którego losy opisywane są w
        tekście. miałem okazję się przyjrzeć pracom wykonawcy. otóż
        pracownicy firmy Hydrobudowa jak już trochę rano popracowali udawali
        się do sklepu 'Pod Dębem' gdzie nabywali najtańszą wódkę i kiełbasę.
        jeśli dzień był wyjątkowo upalny na popitkę (przed wypłatą zamiast
        wódki) kupowali kilka piwek. z całym tym majdanem wracali na plac
        budowy, zajmowali miejsce w cienistym wykopie i konsumowali nabyte
        dobra. potem oczywiście pracowali dalej. efekty widać gołym okiem -
        kostka położona tak nierówno, że jakbym miał szwagra, to z nim bym
        równiej położył, studzienki wystają, po jednej stronie przejścia dla
        pieszych jest obniżony, a po drugiej wysoki jak mur berliński
        krawężnik. i ok - i bardzo dobrze - ja też wolę pić piwo w cieniu niż
        układać rury, czy bruk - ale ktoś do jasnej cholery daje na to
        pieniądze, więc powinien pilnować staranności wykonania. a odbiór kto
        robił? ślepy? czy smarowny kolega wykonawcy? nasze władze mają gdzieś
        co się dzieje w mieście, ważne, żeby się działo - czy dobrze czy źle
        - nie ma znaczenia. od pewnego czasu wydaje mi się, że ekipa obecnie
        rządząca przestała zupełnie myśleć i interesować się czymkolwiek.
        poza pieniędzmi. nigdy za dutkiewiczowcami nie przepadałem, ale nie
        chodzi o sympatie i antypatie, oni po prostu od pewnego czasu mają
        nas, mieszkańców w dupie i to widać gołym okiem. zresztą - mogą sobie
        na to pozwolić - zakochana w prezydencie tłuszcza bezrefleksyjnie
        łyka wszystko. a oni o tym wiedzą.
        ale co tam - wypieprzy się kupę pieniędzy w błoto, na źle
        przygotowane i przeprowadzone inwestycje - nie szkodzi! wyda na
        rzeczy tak zbędne i bez sensu, że pachną korupcją na kilometr (patrz
        - ogrodzenie koło teatru lalek) - nie szkodzi - nikt złego słowa nie
        powie. a jak w kieszeni zacznie brakować to się przytnie ilość
        autobusów i tramwajów. i będzie dobrze - ważne żeby Rafałek z
        Piotrusiem, Adasiem i Tomkiem dobrze się bawili.
        • Gość: Bil specyfika grupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:35
          nie pałam sympatią do hydrobudowy, ale opisane zjawisko niestety jest
          charakterystyczne dla klasy robotniczej i wydaje mi się że żadne szefostwo nie
          bedzie miało z tym łatwo. Tacy są polacy,niby solidni a jednak mają swoje jak to
          mówią zady i walety.
          Swoja droga codziennie jak ide do pracy i wpadam do żabki po cos na sniadanie
          spotykam panow pracujacych przy remoncie grabiszynskiej - dobrze ze maja takie
          duze kieszenie w roboczych spodniach, z powodzeniem mieszczą się w nich piwa.
        • Gość: kloss Re: Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:43
          > ale co tam - wypieprzy się kupę pieniędzy w błoto, na źle
          > przygotowane i przeprowadzone inwestycje - nie szkodzi!

          Zdaje się, że "tą razą" chyba jednak grosz się kończy... jak na złość ełro 2012
          "wypaliło"....
      • Gość: x Re: Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulka IP: *.dublin.corp.yahoo.com 26.08.09, 10:42
        wulkan i gejzer to moze mąż tej pani robi w łóżku , ale zapewniam ze w ziemi we
        wrocławiu niczego takiego nie ma - widać jakie są efekty jak jakaś durna baba po
        ukladach dostaje prace to potem wychodzi jej brak mózgu
      • Gość: Bik hympf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:30
        niestety to ci "polityczni kolesie" zdobywają finanse na to żebyście wy robaczki
        nie musieli się w oporowskim gów*ie pławić
    • omg-wtf Ołtaszyn i Hydrobudowa 26.08.09, 08:26
      Czy to nie ci sami partacze robią kanalizację na Ołtaszynie? To czeka nas
      niezły syf i bajzel, bo nie dość, że są opóźnieni o 2-3 mce to jak widać nie
      potrafią nic dobrze zrobić. K...a zrobi ktoś z tym porządek???
      • Gość: buk tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:04
        tam też Hydrobudowa, wydaje mi się że na Złotnikach i Wojszycach też (ale głowy
        nie dam)
    • Gość: Inco Re: Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulka IP: *.e-wro.net.pl 26.08.09, 08:35
      Mam nadzieję że Hydrobudowa już nie dostanie we Wrocławiu żadnego kontraktu.
    • byrcyn11 Blagam ! Nie wymieniajcie kanalizacji po 26.08.09, 09:29
      Niemcach. Ona przetrzyma jeszcze dużo dłużej, niż nowiutkie, nowoczesne, w
      nowej technologi, itd.,- nasze polskie ;-). A poważniej. Gdzie jest prokurator
      (ktoś się podpisał, że wszystko zostało wykonane zgodnie ze sztuką-planami,
      itd.), gdzie władze i przedstawiciele miasta-zleceniodawcy i płatnika. Powinni
      tam być codziennie, by "zakryć" wstyd jakie sobie urządzili, ale po co, są
      wakacje, a lud jest ciemny ;-).
    • Gość: A Re: Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 09:31
      Hydrobudowa to chyba najgorszy wykonawca jakiego miasto mogło wybrać
      do wykonywania tych prac. Ta pieprzona ustawa o zamówieniach
      publicznych nie pozwala wybrać normalnych oferentów, którzy potrafią
      wykonać takie prace solidnie, tylko najtańszych i największych
      partaczy jak Hydrobudowa. Zresztą cholera wie, kto, co i ile wziął w
      łapę, aby wpuścić tak badziewną firmę, która zatrudnia niemal
      emerytów. Na Muchoborze Wielkim odwalili taką popelinę, że aż żal
      bierze, a rozkopywali drogę i zakopywali chyba z 4 razy. O
      Krzemienieckiej już nie wspomnę. Urzędnicy opamiętajcie się do
      jasnej cholery, nie chcemy jakiejś gó...anej fimy z Włocławka w
      naszym mieście; mamy swoich dobrych i rzetelnych wykonawców.
      Hydrobudowa niech wraca tam skąd przyjechała, bo nadają się jedynie,
      aby przebudowywać odchodki indianom w Amazonii.
      • Gość: oporrus pęka, bo musi i nic sie na to nie poradzi IP: *.hsd1.tx.comcast.net 26.08.09, 09:50


        No to już wiecie, dlaczego Niemcy nie kanalizowali Oporowa !!

        Tej dzielnicy nie da się skanalizować!! Nauka drogo kosztuje, ale w końcu wiecie że jak jest mokro, to będzie miękko i niestabilnie.

        Jeśli przez 700 lat, wszystkie pokolenia które żyły na tych obszarach, s..ały i lały pod siebie, to znaczy że grunt jest na wieki wieków niestabilny. I takim niestabilnym już ZAWSZE będzie. Nie pomogą szczere chęci, żadne naprawy, żadne ekspertyzy, żadne naukowe opracowania. Cała kanalizacja będzie zachowywać dokładnie tak samo jak krzywa wieża w Pizie.

        Nie pomogą profesorowie, radni, wszelkie Ossowscy, Susmanki i inne lokalne VIP-y. Jak się na dom i rury wybudowało na g..nie , to trzeba się liczyć na działanie obiektywnych praw mechaniki gruntów.

        Cały obszar Oporowa i wokół Oporowa, to tereny podmokłe. Bliższe w swojej naturze gruntom Wenecji, niż twardym gruntom budowlanym.


        Rura z gó...nem położona w gó...nianym terenie, musi pękać, osiadać, łamać się.

        To co zrobiono jest klasycznym wyrzuceniem pieniędzy w g...wno ( można powiedzieć w błoto, ale używamy konkretów )

        Cały Oporów ma bardzo wysoki poziom wód gruntowych, co najlepiej widać przy większych opadach i porze wysokiego poziomu Ślęży.

        Czyli było źle, jest źle, BĘDZIE ZAWSZE ŹLE.

        Tyle w tym temacie. To są oczywiście złe wiadomości, ale niestety PRAWDZIWE. Na dodatek intensywny ruch wielkich ciężarówek, wiozących bardzo często ładunki rzędu 45 ton, działają niszcząco na wszystko co znajdzie się pod ich osiami. Widać to zresztą po rozpadającej się Grabiszyńskiej na odcinku od mostu na Ślęzie do przejazdu z torami tramwajowymi przy Cmentarzu. Dziura po prawej stronie jak się pojawiła miesiąc temu, jest do tej pory, i nikt i nic nie robi aby ją załatać. Dziura spełnia ważna rolę, bo ogranicza ruch, czyli uspokaja ruch tych przeładowanych ciężarówek !!!
        • Gość: builder Re: pęka, bo musi i nic sie na to nie poradzi IP: 83.91.86.* 26.08.09, 10:32


          To jest nastepny wielki, drogi plac budowy

          kamery.2012.org.pl/images/wroclaw_aktualny_1024.jpg
          Widac jak na dloni, ze tam zawsze jest blotnisto i mokro. Bo poziom wod gruntowych jest wyznaczony przez pilczyckie glinianki. Plac budowy na ktorym zawsze jest bloto. To jest rownie podmokly teren, jak Oporow.

          Niemcy nie budowali niczego duzego, ciezkiego, znaczacego miedzy osiedlami Popowice i Lesnica. Bo traktowali to jako tereny podmokle. Lokalizowali tam parki, cmentarze, a nawet lotnisko ( kiedys bylo lotnisko na Pilczycach, a dzisiaj jest tam wielkie osiedle wokol DH Astra )

          Niemcy budowali Wroclaw w osi polnoc - poludnie, Polacy wymyslili sobie ze mozna budowac wszedzie. A niestety zycie pokazuje, ze nie mozna wszedzie budowac. Tak jak teraz osiadaja rury na Oporowie, dokladnie tak samo beda osiadaly wszystkie obiekty budowanego stadionu. Za 3 lata sami sie przekonacie, ze budowanie na grzaskim terenie jest wyrzucaniem pieniedzy w bloto. Oporow kosztowal setki milinow. Nowy stadion i wszystko wokol to chyba miliard z okladem.
          Czy Wroclaw stac na wyrzucanie pieniedzy ? Po tym co zrobiono i co sie robi, widac ze to jest mozliwe.
          • Gość: Byf nic tylko siąść i płakać ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:12
            Marność nad marnościami!
            Niestety urbanizacja daleko nas zagnała i we Wrocławiu nie ma już miejsca więc
            trzeba próbować. ;-)
        • Gość: Bak głos rozsądku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:08
          i słusznie, tyle ze ludzie w naturze mają biadolenie i narzekanie bo tak łatwiej
          i jakiekolwiek tłumaczenie to jak rzucanie grochem o ścianę.
      • Gość: bru Re: Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:42
        Faktycznie obostrzenia zwiazane z przetargami wykazują wiele niedociągnięć.
        Firma oferuje wykonanie robót najtaniej wiec z automatu zostaje wybrana. A potem
        dostajemy dokładnie to za co zapłaciliśmy.
        Może warto by coś zmienić i za kryterium brać solidność a nie cene
        • hummer Wystarczy dobrze sporządzić SIWZ 27.08.09, 00:10
          Gość portalu: bru napisał(a):

          > Faktycznie obostrzenia zwiazane z przetargami wykazują wiele niedociągnięć.
          > Firma oferuje wykonanie robót najtaniej wiec z automatu zostaje wybrana. A pote
          > m
          > dostajemy dokładnie to za co zapłaciliśmy.
          > Może warto by coś zmienić i za kryterium brać solidność a nie cene

          Specyfikację Istotnych Warunków Zamówienia. Firmy podejmuję się je spełnić im
          taniej tym lepiej. Ale jeśli magistrat nie jest w stanie sporządzić sensownego
          zamówienia SIWZ to kogo winić? Wykonawcę, że spełnił warunki bubla podpisanego
          przez Dutkiewicza?
          • Gość: Bif chyba jednak trzeba troche wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 07:19
            Specyfikacja to że tak powiem "wytyczne" i info dla zainteresowanych czego mogą
            się po projekcie spodziewać i czy chcą się w to pchać. Warunki kontraktu są
            oparte na FIDIC'u i jedynie małe pole do popisu jest w Szczególnych Warunkach
            Kontraktu, które mają jednak więcej obostrzeń niż sam w sobie fidic. Tak
            naprawde sprowadza się to do tego, że prace trzeba wykonywać należycie, bo
            wykonane ma być wszystko zgodnie ze sztuką budowlaną, niezależnie od wszystkich
            ustaleń.
            Nie licowanie chodnika z krawężnikiem, spadki w stronę posesji, niezabezpieczone
            ubytki masy bitumicznej po badaniach, zapadnięcia studni w nowej nawierzchni,
            często fizycznie brak ścieku, nie wspominając o tym czego nie widać czyli
            skorodowanych pierścieniach, pęknięciach i ubytkach w rurach. Wszystko to po
            prostu niedokładność i opieszalstwo wykonawcy, nie mów mi, że miasto to właśnie
            zamówiło.
            • hummer Skoro nie zamówiło to dlaczego płaci za to? 27.08.09, 09:18
              Gość portalu: Bif napisał(a):

              > Specyfikacja to że tak powiem "wytyczne" i info dla zainteresowanych czego mogą
              > się po projekcie spodziewać i czy chcą się w to pchać. Warunki kontraktu są
              > oparte na FIDIC'u i jedynie małe pole do popisu jest w Szczególnych Warunkach
              > Kontraktu, które mają jednak więcej obostrzeń niż sam w sobie fidic. Tak
              > naprawde sprowadza się to do tego, że prace trzeba wykonywać należycie, bo
              > wykonane ma być wszystko zgodnie ze sztuką budowlaną, niezależnie od wszystkich
              > ustaleń.
              > Nie licowanie chodnika z krawężnikiem, spadki w stronę posesji, niezabezpieczon
              > e
              > ubytki masy bitumicznej po badaniach, zapadnięcia studni w nowej nawierzchni,
              > często fizycznie brak ścieku, nie wspominając o tym czego nie widać czyli
              > skorodowanych pierścieniach, pęknięciach i ubytkach w rurach. Wszystko to po
              > prostu niedokładność i opieszalstwo wykonawcy, nie mów mi, że miasto to właśnie
              > zamówiło.

              Gdzie jest nadzór? Na Hawajach, kiedy tu we Wrocławiu zaczyna się kolejne fałdowanie po alpejskim, które się jeszcze nie skończyło? A co będzie jak wybuch wulkanu czy gejzeru przeszkodzi imć prezydentowi, ojcowi, dyrektorowi dostać się na z góry upatrzone bezpieczne pozycje na podwrocławskiej wsi?

              Ojciec Prezydent piękną ma twarz. Z tego co jest napisane w tym artykule wynika, że szykuje grunt pod przyjęcie Ojca Dyrektora. Te wody geotermalne, towarzyszące wulkanom i gejzerom :)
      • real_mr_pope Re: Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulka 26.08.09, 23:03
        > Urzędnicy opamiętajcie się do jasnej cholery, nie chcemy jakiejś
        > gó...anej fimy z Włocławka w naszym mieście;

        HB Polska nie jest z Włocławka tylko z Wysogotowa pod Poznaniem.

        > mamy swoich dobrych i rzetelnych wykonawców.

        Na kontraktach pracują robotnicy z Wrocławia. Nie są dowożeni
        autobusami z Włocławka. O jakich więc "dobrych" i "rzetelnych"
        wykonawcach mówisz? O firmach?
      • Gość: Emeryt Re: Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 15:09
        W pełni się zgadzam. Hydrobudowa / ale nie Złotnicka bo ta splajtowała/
        zatrudnia 90% emerytów i 10% cyklistów. Nadzorują ich fachowcy z prawdziwego
        zdarzenia bo zatrudnieni w UM.





























    • Gość: Bodek Kto nadzoruje Złotniki IP: 80.68.236.* 26.08.09, 11:30

      Czy ktoś się orientuje, czy prace na Złotnikach nadzoruje ta sama firma??

      Jak robili mi podjazd, to 3 razy poprawiali na mój wniosek. Gdybym ich nie
      pogonił, to chyba sam musiałbym niedługo robić.

      Ale kładzenia rur samemu się nie przypilnuje - ani nasypek/zasypek, ani
      podłączeń. Szczęście, że mpwik biega z kamerką. Szkoda, że nie na bieżąco, bo
      tylko ludzie na tym cierpią (albo dłużej żyją na rozkopach w pyle i błocie, albo
      mają częściej rozkopywane gotowe nawierzchnie).

      Pozdrawiam
      • Gość: byt Re: Kto nadzoruje Złotniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:14
        Obecnie ta sama firma, ale nie od początku. Tam się coś chyba zmieniało bo
        wcześniejszy nadzór był zły.
        • Gość: Bum Re: Kto nadzoruje Złotniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:21
          wg strony urzedu wczesniej byl to:
          Konsorcjum: Project Management Ltd. – Irlandia (Lider konsorcjum),Scott Wilson
          Kirkpatrick & Co Ltd (SW) - Wielka Brytania (Partner konsorcjum),Wrocławska
          Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. - Polska (Partner konsorcjum)
        • real_mr_pope Re: Kto nadzoruje Złotniki 26.08.09, 23:05
          > Obecnie ta sama firma, ale nie od początku.

          Nie. Na Złotnikach nadzoruje ECM.

          > Tam się coś chyba zmieniało bo wcześniejszy nadzór był zły.

          Nie wiem czy nadzór był zły, czy dobry, ale nie dlatego się zmienił.
          Jest nowy inżynier, bo jest nowy kontrakt.
        • tia666 Re: Kto nadzoruje Złotniki 27.08.09, 10:11
          > wcześniejszy nadzór był zły.

          no , a teraz jest dobry hehehe
    • donal-dina Na Oporowie rury pękają przez ignorantów 26.08.09, 18:41
      Znowu kompromitacja władz miejskich .Kolesie i zaprzyjaźnione jełopy
      nic nie potrafią zrobić porządnie. Jeszcze nie zrobią a już popsują. A
      jak to narzekali na gierkowskie wykonawstwo . Uczyć się gamonie a póki
      co to zając się zamiataniem polnych dróg
    • hummer Jak się o tym dowie Ojciec Dyrektor 26.08.09, 21:22
      To jeszcze przeniesie swoją siedzibę do Wrocławia ;(

      Bliżej Belzebuba jak widać.
    • tia666 tak to juz jest z ludzmi niekompetentnymi 27.08.09, 10:17
      to raz a dwa - pieniadze publiczne sa "niczyje" dlatego mozna oszukiwac i krasc
    • tm-81 Na Oporowie rury pękają przez gejzery i wulkany 28.08.09, 13:01
      Na Oporowie w zakresie wykonywania kanalizacji nie przestrzegano
      norm jakosci prowadzenia robót.Jako inż.pokrewnej branży
      obserwowałem układanie rurociągów w różnych miejscach odcinkami na
      tej samej ulicy. Podstawową zasadą jest układanie rurociągu od
      odbiornika w gorę zachowując projektowany spadek.Brak było widać
      odpowiedniej kontroli kierownika budowy a ze strony inwestora(
      miasta) inspektora nadzoru, który dokładnie by sprawdzał i niwelował
      odbierane odcinki przed ostatecznym zasypaniem.Nie widziałem nigdy
      nadzoru w głębokim wykopie wykopie dla sprawdzenia przygotowania
      (zagęszczenia) podbudowy pod rurociągi.Prawdą jest ,że gro wody ze
      zlewni rz. Ślęzy płynie nie korytem a w warstwach przepuszczalnych w
      dolinie.Poziom wód gruntowych powinien być ustalony w czasie badań
      geologicznych poprzedzających projektowanie.Zakres robót
      prawdopodobnie nie pozwolił na kontrolę każdego odcinka robót i tym
      wieksza odpowiedzialność inspektora nadzoru i firmy Egis.Koszty
      poprawek winny ponieść wykonawca i firma Egis.Pan Prezydent miasta
      musi mieć świadomość, że brak kontroli nad służbami odpowiadającymi
      za ten stan rzeczy obciąża szczególnie Jego, my podatnicy ponosimy
      dodatkowe koszty. Stracone pieniądze mogłyby być przeznaczone na
      łatanie nawierzchni ulic np. ul. Grabiszyńskiej przy cmentarzach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja