Dodaj do ulubionych

Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu

27.08.09, 07:01
A gdzie ten "zakaz wjazdu"? Jakoś go nie widzę na załączonym do
artykułu zdjęciu. Nie widzę, bo "zakazu wjazdu" tam nie ma i nigdy
nie było.
Obserwuj wątek
      • Gość: sezon ogórkowy Re: Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.09, 07:58
        sezon ogórkowy?
        chodziłam do tego przedszkola pare lat temu;) i ten znak tam stał i
        nikt dymu nie robił, terraz rodzioce sa tak rozpieszczeni, ze do
        łózka samochodem by wjechali..
        a nie mozn awyjsc do przedszkola 3 minuty wczesniej? przeciez to
        kwestia przejscvia 10 metrow z Prusa i nawet dla małego
        przedszkolaka to nie jest problem
        ogórki na całego....
        • Gość: hmm Re: Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu IP: 156.17.60.* 27.08.09, 08:43
          Bo kiedyś nie zakładali tam blokad, a teraz to robią i z tego powodu jest ten
          problem. I rodzicom się nie dziwię, bo faktycznie w okolicy znaleźć miejsce do
          parkowania to wielki problem i o ile problem z przejściem z Prusa to faktycznie
          nie kłopot to proszę spróbować tam zaparkować. Dłużej będzie trwało jeżdżenie w
          kółko i szukania miejsca do parkowania niż wjazd w tą uliczkę i zaprowadzenie
          dziecka do przedszkola. Gwarantuję Ci, że jak za 10 lat będziesz ze swoim
          dzieckiem jeździć do przedszkola to zrozumiesz.
            • Gość: benek Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 13:07
              > NIezależnie od wszystkiego warto zwrócić uwagę, że przedszkole nr
              > 109 (czyli jedno z dwóch których zakaz dotyczy) ma oddział
              > integracyjny co oznacza, że uczęszczają do niego również
              > niepełnosprawne dzieci.
              > Tym, którzy mówią o szukaniu sobie miejsca w okolicy polecam branie
              > pod uwagę również tego aspektu.

              Nie rób z nas głupków i nie udawaj że zainteresowani rodzice jak i dyrekcja
              obiektu nie wiedzą jak "wydumany " problem rozwiazać ?
              Ja wam powiem . Przepustka podbita przez Dyrektora ze możecie wjechac . Taka jak
              dla zaopatrzenia.
              Nie udawajcie głupców.

              Jeśli SM zdąży pozakładać blokady to na pewno autko nie wjechało tam na 10 minut.
              Autem z chorym dzieckiem nikt nie będzie parkował w alejce tylko wjedzie pod
              szkołę czyli na jej teren.
              Tam też SM zakłada blokady ?
              Nie kłamcie już bo śmierdzi etyliną.
              • Gość: Kim Re: Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.abb.pl 27.08.09, 14:09
                Załosny jest Twój komentarz.
                Zakładanie blokad, to jak wynieka z tekstu dłuższe (czytaj 0,5h)
                parkowanie np podczas występów dzieciaków w Dzień Matki, Babci etc.
                Co do ironicznego traktowanie niepełnosprawnych dzieciaków to takim
                jak Ty polecam, w ramach resocjalizacji, minimum tygodniową praktykę
                w dowolnym ośrodku rehabilitacji.
                • Gość: benek Re: Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 14:52
                  > Załosny jest Twój komentarz.

                  Tak żałośnie zaczynają wykładanie swych racji osoby nie mające argumentów.
                  Najlepiej obrazić tych co maja juz dość głupoty kierowców.
                  Nie widzisz co się dzieje na mieście ?
                  Widzisz ze SM i policja już nie dają rady ?


                  > Zakładanie blokad, to jak wynieka z tekstu dłuższe (czytaj 0,5h)
                  Ja się odnosiłem do wypowiedzi osoby która napisała ze problemy sie zaczeły jak
                  SM zaczęła zakładać blokady.
                  Wynika z tego ze problemy są obecnie i to głownie z powodu tych blokad.


                  > parkowanie np podczas występów dzieciaków w Dzień Matki, Babci etc.
                  Z tego wynika ze skoro blokady są zakładane systematycznie Dzień Matki i Babci
                  jest co kilka dni.
                  Ale z tego co piszesz nie jest problemem dowiezienie dziecka rano do przedszkola
                  tylko dowiezienie babć, dziadków i mamuś pod same przedszkole i blokowanie ulicy
                  na czas całej imprezy.
                  Chłopie przecież to kolejny dowód ze problemy są wydumane a chodzi wam o wygodę
                  i długotrwałe stanie.
                  Raz czy dwa w roku jak jest Dzień Babci i Dzień Matki moglibyście te autka
                  postawić na ul.Prusa choćby to było nawet i 300 metrów od przedszkola.
                  Przecież jak wam pozwolić podjechać pod same drzwi to ktoś z was będzie się czuł
                  poszkodowany że pod drzwi się nie udało mu podjechać bo "jacyś idioci" go
                  uprzedzili.

                  Sprawdzałem w niedzielę jak auta parkują na alejkach.
                  Park Szczytnicki nielegalnie parkowało kilkaset aut.
                  Park Wschodni dwa auta.
                  Park Południowy 30 aut.
                  Inne parki nie wiem nie byłem
                  Głupi kierowca to ten co znajdzie tysiąc powodów aby nie stosować się do znaków.
                  Jak kiedyś inny kierowca nie zastosuje się do czerwonego światła na
                  sygnalizatorze to mają do niego pretensje jeśli przeżyją.




                  > Co do ironicznego traktowanie niepełnosprawnych dzieciaków to takim
                  > jak Ty polecam, w ramach resocjalizacji, minimum tygodniową praktykę
                  > w dowolnym ośrodku rehabilitacji.

                  Swoją mizerotę umysłową nie chowaj za chorobą dzieci.
                  Wiem ze dzieci bywają chore i wiem że chora na umyśle jest cześć kierowców.
                  ale to nie fakt bycia kierowcą stawia ich w szeregach głupców.
                  To prostu cześć ludzi jest idiotami tylko że jak taki idzie piechotą to nie
                  stwarza zagrożenia.
                  Stanie w alejce nie stwarza wielkiego zagrożenia ale widzę że tam zza aut
                  wychodzą dzieci z innej alejki i jak będzie trup to się okaże że jednak było
                  zagrożenie.
                  Jeśli masz chore dziecko to powinieneś zrozumieć ze tam chodzi o bezpieczeństwo
                  innych dzieci bo jest droga do szkoły.
                  Jak tego nie rozumiesz to nieszczęście dziecka nie nauczyło cię myśleć o bólu
                  rodziców których dzieci idą na nogach do szkoły a przywożone są autem.


                  Nie wysyłaj mnie do ośrodka rehablitacji bo na Poświętnem przyglądałem się
                  dzieciom po wypadkach gdy zjechały z taśm pierwsze Fiaty.
                  Wystarczy ze kilku moich znajomych było przez ostanie dwa lata potrąconych wiec
                  jestem szczególnie wyczulony na idotyczne parkowanie.
                  Tu nie tylko parkowanie jest nieodpowiedni ( znam gorsze) ale i poziom dyskusji
                  dowodzi ze gdyby pozwolić to kierowcy ten park by zajeździli w imię wyższych
                  racji jaka jest potrzeba bliskiego zaparkowana .
                  Za kilka lat nie zaparkujecie ani tam ani na Prusa ani gdzie indziej.
                  Jeśli masz chore dziecko to rusz głową bo będziesz miał problem jeśli nie
                  włączysz się do walki z głupim używaniem auta utrudniającym korzystanie z niego
                  tym co naprawdę potrzebują.


                  Krotko mówiąc będziesz klął na innych.
                  Dzisiaj narzekasz że na Prusa trudno zaparkować a niedługo będziesz wspominał
                  czasy jak to "dziś" tam tak łatwo można było zaparkować .
                  Zrób parę fotek bo sam nie uwierzysz jak szybko sytuacja ulegnie pogorszeniu.
                  Dowodem na to jest twoja argumentacja.
                  Znaki uratują parę skwerków.
                  SM zakładając blokady zapewni wam miejsce gdzie na dwie minuty będziecie mogli
                  stanąć i odprowadzić drzwi.
                  Wygląda, że nie rozumiecie ze to w waszym interesie ale czego sie można
                  spodziewać po kierowcach.
                  Tam gdzie jest zakaz wyłączają logiczne myślenie.

                  • Gość: Kim Re: Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.abb.pl 27.08.09, 15:59
                    Pnie/pani benek.

                    Njpierw polecam wizytę w owym ślepym zaułku (to nie park) a później
                    włączanie się do dyskusji. Patrząc na listę dyskusyjną trudno oprzec
                    sie wrażeniu, że Twoje wypowiedzi nie są niczym innym jak mało
                    celowym prowokowaniem tej nieco bardziej stonowanej w swych
                    poglądach większości (na szcząście) mieszkańców Wrocławia.
                    Nie jest niczyja intencja zajeżdżanie parków czy tym bardziej
                    potrącanie dzieci idących do szkoły. Szkopuł w tym, że skoro jest
                    zakaz to należy go respektować; skoro jest jednak głupi i nikt go
                    tak naprawdę nie respektuje to nalezy się zastanowić na celowością
                    jego dalszego tam funkcjonowania.
                    Naprawdę - i to uwaga do wszystkich wyrażającyh swoja opinię - jesli
                    nie wiecie o jaka dokładnie lokalizację chodzi nie piszcie lepiej
                    nic bo robi sie z tego kompletny bełkot a nie rzetelna dyskusja.

                    P.S.
                    Sam dowożę tam swoje dziecko. Od przyszłego tygodnia dwójkę.
                    Doskonale rozumiem w czym rzecz i cieszy mnie, że ktoś ten problem
                    poruszył. Do tej pory wszyscy chowali głowe w piasek i zwyczajnie
                    udawali, ze problemuy nie ma.
                    • Gość: benek Re: Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 18:28
                      > Njpierw polecam wizytę w owym ślepym zaułku (to nie park) a później
                      > włączanie się do dyskusji.

                      Byłem tam nie raz .Zawsze legalnie parkowałem. W zaułku nie parkowałem ( bo nie
                      łamie prawa) więc zanim się włączyłem do dyskusji odbyłem wirtualną wycieczkę na
                      norc.pl/
                      Użyłem tez innych portali
                      maps.google
                      GoogleEarth
                      geoportal
                      www.wroclaw.pl
                      Tu widać ile miejsca do parkowania tylko trzeba przejśc przez pasy
                      wroclaw.hydral.com.pl/247321,foto.html
                      wroclaw.hydral.com.pl/247323,foto.html
                      Tu po drugiej stronie przejścia na ul.Górnickiego
                      wroclaw.hydral.com.pl/81217,foto.html
                      Tu jest ul.Prusa koniec bliższy przedszkola
                      Wolnego miejsca 97% na kilkadziesiąt aut
                      wroclaw.hydral.com.pl/97536,foto.html

                      Ale najlepiej widąc na norc.pl bo tam mozna sie przesuwac co kilka metrow i
                      zobaczyć że:
                      Na wjeździ stoja nielgalnie dwa auta który kierowcy myślą ze nie łamią
                      przepisów. Stoją wprawdzie przed znakiem B1 ale łamią znak B36 stojący na
                      ul.Nowowiejskiej.
                      To miejsce jest w miarę bezpiecznie i na krótko mogłyby się tam dwa auta
                      zatrzymywac ale sądzę że te auta co widać tam na norc.pl nie przywiozły dzieci.
                      na tym portalu widac ile jest wolnego miejsca wokół skrzyżowania i nie trzeba
                      iść 500 m a wystarczy przejść przez przejście czyli kilkadziesiat metrów.
                      Nie bede linkował do zdjęć z sąsiednich skrzyżowań np z ul.Walecznych ale podam
                      spokojna uliczkę pod oknami przedszkola 109
                      ul.Orzeszkowej
                      wroclaw.hydral.com.pl/139072,foto.html
                      Do przedszkola jest 39 metrów, proszę zmierzyć

                      >Patrząc na listę dyskusyjną
                      Listy dyskusyjne sa na innym serwerze.
                      To portal GW i komentarze do artykułu.



                      >trudno oprzec
                      > sie wrażeniu, że Twoje wypowiedzi nie są niczym innym jak mało
                      > celowym prowokowaniem
                      Skąd wiesz że cel prowokawania kierowców jest mało celowy ?
                      Cel jest jeden, poznać prawdziwe powody chęci parkowania pod drzwiami przedszkola.
                      Inny cel to pokazywanie głupoty kierowców którzy nie potrafią się dostosować do
                      regulacji ruchu w opisywanym miejscu.
                      Ośmieszenie tych co maja za złe Sm ze ta w końcu robi to za co bierze pieniądze ?
                      Zapewniam cię ze SM nie wyrabia się i jeśli zajęli się tym skwerem to było powód.
                      Wiem ze wy poszliście na łatwiznę , zamiast negocjowac z gminą zmianę znaku ,
                      zaczęliście łamać prawo.
                      Jakie to polskie, niech wam piesi załatwią zmiany korzystne dla kierowców
                      Skoro nie było tam problemu dotąd a wy parkowaliście na krótko do wyładunku
                      dzieci to miejcie pretensje do tych co tam parkowali na dłużej aż SM musiała się
                      tym zająć .
                      Znak nie tylko nie zapobiegała nielegalnemu parkowaniu ale nie chronił zieleni
                      przed zajechaniem.
                      Wyraźnie widać że za znakiem ogrodzono cały skwer słupkami przed wandalami za
                      kierownicą bo znak to za mało.
                      Polecam norc.pl tam wszystko detalicznie widac i można się przesuwać wirtualnie
                      aby z każdej strony pooglądać.
                      Cień mówi ze jest godzina 11:30 a pod przedszkolem parkuje nielegalnie 6 aut.
                      Zapewne wszyscy przywieźli dzieci w samo południe.
                      Ktoś wcześniej pisał że gdyby nie było znaku to by kierowcy uważali .
                      Tratowali zieleń , olewali znaki a my mamy wierzyć ze uważali by na dzieci ?



                      >tej nieco bardziej stonowanej w swych
                      > poglądach większości (na szcząście) mieszkańców Wrocławia.

                      Stonowanej ?
                      To może będziecie krzyczeć ze wam się krzywda stała bo parę blokad dostaliście ?
                      Większości ?
                      Masz na mysli że kierowcy stanowia wiekszość mieszkańców ?
                      Mam policzyć ile głosów w komentarzach było krytycznych i jakich epitetów pod
                      waszym adresem uzywali ?
                      na każdym portalu ze zdjęciami lotniczymi i satelitarnymi wiać ile miejsca w
                      okolicy do parkowania ale w większości trzeba przejść przez jezdnię a to
                      dodatkowa strata czasu bo trzeba się rozglądać czy jakiś baran nie jedzie ponad
                      40km/h ( znak stoi jak byk) , czy nie widzi że przejście na czerwono pomalowane,
                      czy też nie zauważa znaku "Uwaga dzieci".
                      No ale wy za nich nie odpowiadacie ale parkując na znaku B1 jednym z
                      najważniejszych w kodeksie niewiele się różnicie od piratów.
                      Może kiedyś wasze dziecko będzie tam chodziło do szkoły.
                      Jeśli będzie wychodzić zza auta które tam nielegalnie parkuje i ktoś na nie
                      najedzie to przypomnicie sobie tę dyskusje.
                      Głupota mała to pierwszy krok do dużej.
                      Nikt się piratem nie rodzi. Najpierw olewa prawo tam gdzie mu się wydaje ze
                      można bo to nikomu nie zaszkodzi.
                      Te filozofię znam bo prawko jazdy ma kilkadziesiąt lat i debili widziałem na
                      drodze nie raz .
                      jeśli nie dociera co pisze to powiem ze pieszych potrąconych gdy przechodzili w
                      miejscu dozwolonym ale zza aut jet tylko o jeden procent mniej od potrąconych
                      przy przechodzeniu w miejscu niedozwolonym.
                      Tuz obok 20 metrów jest pomnik Ludzi spod znaku "P".
                      Nie udowadniajcie że Polak to znaczy głupiec i cham.
                      Ja wolę tak mówić o kierowcach, tylko dlaczego Polski kierowca od niemieckiego
                      różni się tym że na naszych drogach ginie 10 razy więcej ludzi ?
                      Najwyższy czas to zmienić.

                      Znasz leszy sposób niż karanie ?

                    • Gość: benek Re: Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 18:31
                      > Nie jest niczyja intencja zajeżdżanie parków czy tym bardziej
                      > potrącanie dzieci idących do szkoły.

                      To co tam robi ta SM ?
                      Po co słupki chroniące park przed wandalami kierowcami ?
                      Przecież każdy znak i słupek to wydatek kilkuset złotych z kasy gminy.
                      Przez "kierowców" brakuje pieniędzy na naprawę chodników zresztą te też są
                      niszczone np przez auta ciężarowe którym na chodnikach nie wolno parkować.

                    • Gość: benek Re: Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 19:13
                      Szkopuł w tym, że skoro jest
                      > zakaz to należy go respektować; skoro jest jednak głupi i nikt go
                      > tak naprawdę nie respektuje to należy się zastanowić na celowością

                      To idiotyzm co piszesz.
                      Albo jesteś świeżym kierowcą albo brak ci piątej klepki.
                      Myślę jednak ze te bzdury piszesz bo jesteś zainteresowany parkowaniem w tak
                      pięknym miejscu.

                      Znam we Wrocławiu setki miejsc gdzie zakazy są ignorowane i nie jest to dowód ze
                      powinny być zniesione.

                      Według twojej teorii wystarczy, że jest gdzieś znak który postawili ludzie
                      najlepiej się znający na bezpieczeństwie ruchu i ze znajdzie się odpowiednia
                      liczba idiotów którym nie che się przejść kilkadziesiąt lub kilkaset metrów aby
                      znak okazał się zbędny.

                      Nie zrozumiesz chyba że tam gdzie jest niebezpiecznie ktoś myśli jak
                      zabezpieczyć miejsce oznakowaniem.
                      Myślisz zapewne tak jak spora część kierowców że zakazy są aby zrobić na złość
                      kierowcom.
                      Nie będę tego komentował.
                      Ha ha ha ha

                      Świat jet tak urządzony ze jak gdzieś grozi niebezpieczeństwo to są ludzie
                      którzy starają się innych przed nim zabezpieczyć lub choćby ostrzec.
                      Jeśli tam właśnie zbyt często idioci robią coś odwrotnego niż zakazy mówią to
                      stosuje się sankcje.
                      Sankcje dla ich dobra a częściej dla tych komu zagrażają a nie po to aby im
                      zrobić na złość.
                      Tego idioci nie rozumieją , mam nadzieję ze ty rozumiesz.
                      Znak stoi tam od zawsze. Prowadziłeś jakąś korespondencję z Wydziałem Inżynierii
                      Miejskiej aby zweryfikować znak czy łamałeś prawo bo uznałeś ze ci wolno bo
                      wiesz lepie od właściciela drogo, policji i tych co tę decyzje o lokalizacji
                      znaku podjęli.
                      Jeśli prowadziłeś korespondencję to zaprezentuj ją.
                      Jeśli jesteś zwykłym kierowcą bucem to nie przyznawaj się.
                      Nie pisz że was jest większość bo bolszewizm się skończył.
                      Zrozum ze za kilka dni prawo się zmieni ze policja będzie zobowiązana działać na
                      drogach wewnętrznych to was tam kłaki polecą.Powiedz w Sądzie Grodzkim ze znak
                      jest niepotrzebny bo teraz więcej osób go łamie.
                      Czyżby zagrożenie znalazło jak buców przybyło ?
                      Jeśli tak to UM powinien wam pójść na rękę.
                      Jeśli by tam nie było szkoły i dwóch przedszkoli to słupki bym zostawił a znak
                      zlikwidował.
                      Ale za to odpowiada sztab ludzi którzy wiedzą co z fantem zrobić.
                      Przekonajcie dzielnicowego aby postawił na Komisji Bezpieczeństwa wniosek o
                      zdjęcie znaku.

                      Albo róbta co chceta tylko nie stękajta
                      jak was przywołają do porządku.








                      • Gość: Kim Re: Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.abb.pl 28.08.09, 09:32
                        Nazywanie kogos o innych poglądach idiotą jest przejawem albo
                        czyjejś bufonady albo głebokiego kompleksu.
                        Prawo jazdy mam od blisko 20 lat.
                        Wycieczkę na wspomniany miejsce polecam w godzinach pomiedzy 07 a
                        *:00 kiedy to rodziece przywożą/przyprowadzaja swoje dzieci.
                        Wycieczkę wirtualną proponuuje włozyć między bajki bo nie daje
                        obrazu rzeczywistości (tu polecam powrót do pierwszego zdania tego
                        akapitu).
                        Wyrażnie benek jesteś:
                        1. niezmotoryzowany,
                        2. nie masz dzieci (i chyba lepiej bo co by z nich wyrosło)
                        3. wbreew temu co piszesz nigdy tam nie byłeś i nie wiesz o czym
                        piszesz (może poza nic nie wartą wycieczką w sieci)
                        4. masz dużo, zbyt dużo, agresji wobec zmotoryzowanych i to
                        przesłania Ci zdolność do racjonalnego myślenia,
                        5. nazwę wprost: internetowym zadymiarzem próbujacym leczyć swoje
                        emocjonalne problemy poprzez zjadliwe komentarze.

                        Na tym koniec i proszę bądź tak dobry nie odpowiadaj bo robiąc to
                        udowodnisz tylko postawione powyżej racje.

                        Miłego dnia.
                        • Gość: benek Re: Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.e-wro.net.pl 28.08.09, 15:16
                          > Nazywanie kogos o innych poglądach idiotą jest przejawem albo
                          > czyjejś bufonady albo głebokiego kompleksu.

                          Tlumacze ci to kilka razy a ty dale swoje.
                          Nikt tu n ie obrża ludzi ze maja inne poglądy.
                          Obrązamy ludzi którzy nie potrafią sie dostosowac do wymogów prawa.
                          Zwykle ztego powodu zdarzają się wypadki.
                          Jednemu się wydaje że zastawienie wyjazdu nie jest groźne a innemu ze jazda 00
                          k.h nie jest groźna bo nie raz tak jeździł i nic się nie stało.

                          Nie upieraj się ze takich prostych rzeczy nie rozumiesz bo naprawdę nie chcę cię
                          nazywać idiotą ( na pewno nie bierzesz tego do siebie bo ja z idiotami nie
                          rozmawiam, szkoda czasu)
                          Rozmawiasz rozsądniej niż niejeden burak bo masz interes tam parkować, ale to
                          się załatwia inaczej.
                          Masz chore dzieci to załatw plakietkę inwalidy.
                          Zakaz nie jest bezwzględny, zaopatrzenia nie obejmuje.
                          To dyrektor placówki decyduje co jest zaopatrzeniem a co nie.
                          Wystarczy stosowna przepustka wykładana na 20 minut za szybą z pieczątką
                          przedszkola a SM nie będzie cię szykanować.


                          > Prawo jazdy mam od blisko 20 lat.
                          To sporo mniej niż ja ale dzięki temu wiesz jak kiedyś się jeździło.
                          Znak zakazu był święty i radiowóz przejeżdżający koło auta łamiącego zakaz od
                          razu się zatrzymywał i wlepiano mandaty (bez żadnych lawet i blokad).
                          Dziś jest inaczej, przymyka się oczy ale są granice .
                          Jak zakaz jest totalnie łamany to nie jest tak jak pisałeś, ze znak się usuwa
                          tylko odwrotnie służby zaczynają wtedy karać.
                          Potem kierowcy mają pretensję bo "tu się zawsze parkowało'.
                          Nie umiecie korzystać ze swobody i nadużywacie zaufania, to sytuacja staje się
                          groźna.
                          Nie wiem ile tam maksymalnie aut stało ale ktoś uznał że ta ilość zagraża młodzieży.
                          Jestem pewien ze SM nie szykanuje was bez powodu bo są ulice np okolice Hali
                          Stulecia gdzie SM nie daje rady karać tyle jest wykroczeń.
                          Jeśli ci wlepią mandat togo nie przyjmij i wytłumacz swoje racje w SG ale nie
                          mów ze zakaz jest niepotrzebny bo ostatnio wszyscy go łamią bo to będzie
                          najkrótsza rozprawa.
                          Jeśli sąd przychyli się do twych racji to wydrukuj orzeczenie is ie nim
                          legitymój przy interwencji.
                          Zaden stażnik nie zaryzykuje wystawienia wniosku ponowiwne do SG i nakże ci
                          odjechać spod zakazu.
                          LAe za plecami rodzicow nie mogą sie chowac nauczyciele czy przedszkolanki bo
                          tych widac ze ich auta stoją tam kilka godzin za zdługo niz potrzeba odprowadzic
                          dziecko.


                          Przed szkołami stoją strażnicy i pilnują dzieci. Stoją tylko koło 8-ej . Nie
                          można pozwolić aby SM pilnowała 20 minut a potem aby dzieci ryzykowały.
                          Masz chore dziecko a co byś pisał gdyby było chore po potrąceniu ?
                          Znam sporo osób które zostały potracone przez ostatnie dwa lata.
                          Dlatego tracę czas na te dyskusje ale robię też dużo więcej niż gadam.


                          > Wycieczkę na wspomniany miejsce polecam w godzinach pomiedzy 07 a
                          > *:00 kiedy to rodziece przywożą/przyprowadzaja swoje dzieci.
                          Domyślam się.
                          Jest to pora gdy jeszcze nie wszyscy odjechali spod domow do pracy wiec moze być
                          problem. LAe wiel osob jedzi na 6-ta , 7-a , 8-a więc oni zwalniaja wam miejsca
                          ktore trzymali cała noc.
                          Podobnie o 7-j jeszcze ni zaczynają się zajęcia na Polibudzie ul.Prusa 35 więc
                          macie ok 1,5 -2 godzin swobodnego parkowania
                          Po obwodzie stawu nie parkują mieszkańcy wieć tak wcześnie rano wszystkie
                          chodniki są wolne i od Prusa i od Nowowiejskiej.
                          Jesli przypadkowo wszystkie miejsca będą zajete ( co jest niemozliwe bo tam
                          czesto wykorzystanie miejsc jest na poziomie 5%) to niestety trzeba tego dnia
                          sie przejść .
                          To bolesne ale auto przestaje być dobrym środkiem komunikacji.
                          To wygodny środek bo nie trzeba pedałować i stać na przystanku ale trzeba szukać
                          parkingu a wielu kieroców o tym zapomina wychwalając zalety auta.
                          Ponieważ nie zdarzyło mi się w życiu zapłacić mandatu to staram się abym przez
                          byle głupotę go nie załapał.
                          Nie jest to takie trudne. Potrafię zaparkować legalnie koło Rynku więc idę o
                          zakład że tam też zaparkuję.
                          faktyczne nie wiem jak tak jest o 7-ej ale pewnie tak samo jak w setach miejsc
                          gdzie o tej porze bywam.
                          Mieszka tam moja ciotka a kuzyn ją odwiedza codziennie i też nie dostał przez
                          wiele lat mandatu. Tam jest
                          1) "oczko" kompleksu szkolnego ( brak mieszkańców)
                          2) oczko to park
                          3) skwer,
                          4) ogródki działkowe,
                          5) zakład energetyczny na ul.Walecznych.
                          6) osiedle o niskiej zabudowie szeregowej.
                          7) są spore podwórza .
                          Ja tam swoją ciężarówką przyjadę i zaparkuję legalnie.
                          A ze autami muszę stracić czasem kilka minut na szukanie to powód ze ostatnio
                          wole częściej jeździć rowerem niż autem bo to na jedno wychodzi a tak do 6-8 km
                          wygrywa rower.
                          Gdybym miał chore dziecko to bym klął na kierowców, którzy parkują tak ze nie da
                          się wcisnąć .
                          Ale ja wożę duże towary i mam ten sam problem co ty.
                          Bywa ze auto trzeba zaparkować na sąsiedniej ulicy a towar wieźć wózkiem.Jakoś
                          mój pracownik daje radę i mandatów firma nie płaci.
                          Sam jak mu pomagam to się wściekam nieraz ale daję radę.
                          Natomiast nie wiem co będzie za 3-5 lat.
                          Dlatego staram się przeciwdziałać.
                          Niestety najbardziej głupio korzystają z auta ludzie którzy go wcale nie potrzebują.


                          Dziś przywróciłem dwa zakazy odkręcone przez kierowców .
                          Chyba idiotów nie kierowców i nie zamierzam za te słowa przepraszać.
                          W końcu osoba kradnąca znaki odpowie przed sądem za przestępstwo a ie za
                          wykroczenie.
                          Już tam na niego polują .
                          Policja założy monitoring w postaci rejestratora z mini kamery przemysłowej o
                          sporej rozdzielczości.
                          Dysk zapisuje 160 godzin w kółko tak więc w końcu gościa udupią. znajomy który
                          problem zgłaszał ustawi kamerę w swoim oknie.Jakby tak łapać wszystkich co znaki
                          obracają to jedno małe więzienie by trzeba zarezerwować tylko dla nich.
                          Zazwyczaj idiota przestaje znak odkręcać jeśli po kilku odkręceniach znak jest w
                          przeciągu góra dwóch dni przywrócony.
                          Przedwczoraj było zgłoszonych kilka znaków jeden na rogu Prusa i Wyszyńskiego.
                          Za to odkręcenie po przywróceniu znaku policja będzie 5 razy spisywać tam
                          parkujących tak więc jak widać wandalizm się nie opłaci.
                          Zamiast czaić się na idiotę, łatwiej ukarać wszystkich w tym miejscu a
                          najprawdopodobniej cymbał będzie wśród nich.
                          Takie miejsca są później pod ścisłą kontrolą.
                        • Gość: benek Re: Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.e-wro.net.pl 28.08.09, 15:39
                          > Wycieczkę wirtualną proponuje włozyć między bajki bo nie daje
                          > obrazu rzeczywistości (tu polecam powrót do pierwszego zdania tego
                          > akapitu).
                          Sfotografowany każdy krzaczek z każdej strony i ty mówisz ze nie oddaje
                          rzeczywistości ?
                          Wystarczająco oddaje .
                          Pokazuje że około godziny 12 stoi tam 6 nielegalnie zaparkowanych aut.


                          > Wyrażnie benek jesteś:
                          > 1. niezmotoryzowany,
                          Zdziwiłbyś się .
                          Samochody, skuter, motolotnia , motorówka.Myślę o motocyklu.Samolotu nie mam ale
                          latałem z kolegą jak miałem ochotę.
                          Auto prywatne, auto dla zony .
                          Auto ciężarowe w firmie i zapasowe osobowe jak moje autko nawali i nie mam czasu
                          czekać na naprawę.

                          Ale zrozum jak ktoś pracuje na własny rachunek to w pewnym momencie korki
                          rozkładają harmonogram dnia i klienci się denerwują.
                          Znam niejedną firmę która miała kłopoty z powodu problemów z transportem.Teraz
                          ludzie autem po zapałki do kiosku jeżdżą.
                          Kiedyś jeden pracownik dawał radę rozwieźć towar a dziś dwóch ma kłopot z
                          dotarciem na czas.
                          Te koszty przerzuca się na klienta .

                          O tym jak wstrętnie wygląda miasto zastawione autami nie będę pisał.
                          W Legnicy na 80 radiowozow policyjnych w ostatnim czasie rozbiło się 12.
                          Kierowcy nie ustepują przejazdu nawet pojazdom uprzywilejowanym a co dopiero
                          zwykłym mającym zielone swiatło.
                          Wczoraj przybyła zapalona świeczka na jednej ulicy.
                          Przy każdym wypadku się zatrzymuje i pytam co było powodem.
                          To mi pomaga wyrobić sobie zdanie co jest ważne i jakie błędy ludzie popełniają.
                          Dzięki temu nie miałem przez kilkadziesiąt lat wypadku ani żadnej stłuczki.
                          Z mojej przyczyny też nikt nie ucierpiał.
                          Jeżdżę też za granicą i wiem czym się różni polski kierowca od innych.

                          To wszytko nie ma znaczenia.
                          Widać wyraźnie jak z roku na rok się zmienia na gorsze myślenie kierowców .

                          Właśnie wróciłem z trasy a to co widziałem to normalka a raczej nienormalka.
                        • Gość: benek Re: Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.e-wro.net.pl 29.08.09, 07:40
                          > 2. nie masz dzieci (i chyba lepiej bo co by z nich wyrosło)

                          pisz na temat.
                          Jak ci zabranie argumentów to pisz tak jak wyżej to uznam ze dyskusja skończona.
                          Zastanów się czy po tym co napisałeś nie mógłbym przestać nazywać ogólnie
                          idiotami kierowców łamiących przepisy a zaatakować Cię personalnie ?
                          Pewnie cię już ta przydługa dyskusja zmęczyła i chciałbyś mnie sprowokować aby
                          powiedzieć że jestem cham i obrażam ludzi więc miałeś rację sugerując to wcześniej.
                          Ale nie zrobię tego bo z chamstwem mam do czynienia na co dzień , najczęściej
                          właśnie od kierowców , że wiem i iż zniżanie ie do tego poziomu żadnej sprawy
                          nie załatwi.
                          Jeśli pisanie długo na tematy egoizmu kierowców ma jeszcze jakiś mały sens bo na
                          przykład grupa osób z boku porównuje argumenty to już obrzucanie się inwektywami
                          zmuszałoby mnie do zastanowienia czy sam fakt ze jestem kierowcą nie ma wpływu
                          że daję się prowokować.

                          Inaczej mowiąc rozwija się już dziedzina w psyhologi badająca dlaczego auto
                          wzbudza w ludziach agresję. Ale to OT.


                          > 3. wbreew temu co piszesz nigdy tam nie byłeś i nie wiesz o czym
                          > piszesz (może poza nic nie wartą wycieczką w sieci)
                          Nie pisałem ze tam byłem.
                          Ostatni raz byłem tam dawno chyba ponad miesiąc.
                          Musiałbym przejrzeć zdjęcia bo mam ich dziesiątki jeśli nie setki tysięcy.
                          Ostatnio robiłem zdjęcia od strony ul.Orzeszkowej.
                          Ale do analizy sytuacji używam często zdjęć lotniczych i satelitarnych.
                          Rozwiązujemy wspólnie niektóre problemy bezpieczeństwa w ruchu na Wrocławskich
                          drogach i na tych zdjęciach dokonujemy pomiarów z dokładnością do 10 cm z
                          rozdzielczością pojedynczych centymetrów.
                          Przykładowo przedwczoraj Komisja Bezpieczeństwa analizowała moje wioski na temat
                          jednej z największych inwestycji drogowych.
                          Z Centrum Kryzysowym mam kontakt nawet kilka razy dziennie zapewniam cię ze
                          nawet w nocy ekipy znakowania poprawiają oznakowanie jesli nie wymaga to dycyzji
                          Komisji Bezpieczeństwa.
                          Do analiz narzędzia które podałem są bardzo przydatne bo np norc.pl to są
                          panoramy robione co kilka metrów więc na ortofotomapach można zrobic pomiary
                          odległości na na norc.pl widać stan oznakowania i każdy najdrobniejszy szczegół.
                          Sytuacja którą opisujesz jest tak oczywista że do wyrobienia sobie zdania
                          sprawdzę tylko znaki na ul.Nowowiejskiej od strony u.Wyszyńskiego. Macie tam
                          swojego dzielnicowego, strażnika osiedlowego, zaproście drogówkę czy urzędnika z
                          WIM UM.
                          Jeśli jednak już sytuację analizowali to napiszcie do nich ,przedstawcie swoje
                          argumenty a dostaniecie odpowiedź .



                          > 4. masz dużo, zbyt dużo, agresji wobec zmotoryzowanych
                          Szczególnie do tych co smiało mozna nazwac ich idotami.
                          Mam spory udział w zmniejszaniu idotyzmów na naszych ulich.
                          Mam też bogatą galerię zdjęć z wypadków . Tych gdzie są porozrzucane szczątki
                          ludzkie nie fotografuję albo robe to z daleka.
                          Policja ma cała galerie więc może sobie wyobrażasz akie uczucia takie zdjęcia
                          wzbudzają.
                          Gdyby można było agresją uratować choć jedno życie ludzkie to skopał bym dupę
                          niejednemu idiocie.
                          Raz to zrobiłem tak że aż mi noga spuchła :) . Teraz stosuję inne mniej
                          agresywne metody.
                          Przedwczoraj jeden zdziwiony funkcjonariusz spytał mnie czy mi za to płacą :)
                          Odpowiedziałem mu ze mniej niż jemu ale nie narzekam.


                          >i to
                          > przesłania Ci zdolność do racjonalnego myślenia,
                          Komendanci policji którzy mnie znają mówią coś innego a o ty jak dziękują nie
                          będę się chwalił.

                          > 5. nazwę wprost: internetowym zadymiarzem próbujacym leczyć swoje
                          > emocjonalne problemy poprzez zjadliwe komentarze.
                          Szkoda czasu na dyskusje na tym poziomie .
                          Muszę przygotować dokumentację dla instytucji zajmujących się poprawą
                          bezpieczeństwa na drogach wiec wybacz ze będę kończył te przydługa rozmowę bo
                          nie dojdziemy do porozumienia.
                          Już wiem ze znajdę w okolicy miejsce do zaparkowania stu aut. Nie ma sensu
                          liczyć czy w promieniu 250 m jest np 265 miejsc czy tylko 58 .
                          Ale będąc tam zabierze mi to 10-15 minut aby z grubsza sprawdzić która liczba
                          jest bliższa prawdy.
                          Rozumiem ze was interesuje najbardziej około godziny 7:45 .

                          > Na tym koniec i proszę bądź tak dobry nie odpowiadaj bo robiąc to
                          > udowodnisz tylko postawione powyżej racje.

                          Szkoda ze to na końcu napisałeś bo oszczędziłbyś mi czasu pisania posta.
                          Wygląda ze nie dorosłeś do posługiwania się autem zgodnie z przepisami ale i do
                          dyskusji.
                          Ją cie nie będę kneblował, możesz się dalej swobodnie wypowiedzać bo taka jest
                          idea internetu, ale chyba rozumiesz ze nie ma już nie mam wątpliwości ze "styl
                          jazdy" nie odbiega od stylu wypowiedzi.
                          Jakkolwiek łamanie niektórych przepisów można wytłumaczyć chorobą dziecka to
                          jednak inwektywy gdy zabraknie argumentów są nie na miejscu.

                          To potwierdza stawianą od dawna tezę że kierowcy się nie przekona nawet
                          spokojnie długo z im rozmawiając.
                          To jest eden z powodów ze SM i policja w dyskusje się nie wdaje tylko rypie
                          mandaty i jedzie dalej szukać następnych głupców którzy myślą że wiedzą lepiej
                          albo czują się bezkarni.

                          Przykra prawda : na polskiego kierowcę to tylko słupek lub laweta.
                          Znak to rzecz zbędna i zwykle pomijana lub niezauważana.
                          Przepis to tylko złośliwość dla Polaka.


                          Dziękuję za dyskusję , która mimo tego że potwierdziła wiedzę zdobywana latami
                          za kółkiem to jednak coś tam mnie nauczyła np .że ludzie mający potrzebę
                          dowiezienia chorego dziecka wolą łamać prawo niż załatwić sobie przepustkę.


                    • Gość: benek Re: Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 19:56
                      > Naprawdę - i to uwaga do wszystkich wyrażającyh swoja opinię - jesli
                      > nie wiecie o jaka dokładnie lokalizację chodzi nie piszcie lepiej
                      > nic bo robi się z tego kompletny bełkot a nie rzetelna dyskusja.


                      Nie rób z ludzi durni.
                      Każdy z nich codziennie rejestruje setki wykroczeń a często widzi wypadki
                      spowodowane przez tolerowanie wykroczeń.
                      Jeśli ktoś się wypowiada to na podstawie jakiegoś rozeznania.
                      Jest w necie możliwość sprawdzenia na wiele sposobów jak tam sytuacja wygląda.
                      W innym poście zaprezentowałem cała listę narzędzi do sprawdzenia jak miejsce
                      wygląda.

                      Najlepsze to norc.pl

                      > nic bo robi się z tego kompletny bełkot a nie rzetelna dyskusja.
                      >
                      Jeśli chcesz dyskutować nie nazywaj opinii adwersarzy bełkotem.
                      Powiedz dlaczego wam mamy pozwolić łamać prawo a kierowcom w okolicach Rynku nie.


                      > P.S.
                      > Sam dowożę tam swoje dziecko. Od przyszłego tygodnia dwójkę.
                      Można się tego domyślić z tonu twojej wypowiedzi.
                      Nie widzisz niczego niestosownego w łamaniu prawa w tym miejscu.
                      Ciekawi mnie czy denerwuje cię jak kierowcy popełniają wykroczenia w innych
                      miejscach .
                      Czy np wyprzedzanie gdy inne auto zatrzymuje się przed przejściem według ciebie
                      powinno być karalne ?

                      > Doskonale rozumiem w czym rzecz i cieszy mnie, że ktoś ten problem
                      > poruszył.
                      No to rozumiesz ze chodzi o bezpieczeństwo i ochronę skwerów.


                      >Do tej pory wszyscy chowali głowe w piasek i zwyczajnie
                      > udawali, ze problemu nie ma.
                      No widzisz a jak SM zabrała się za rozwiązanie problemu to inni piszą ze problem
                      się właśnie zaczął a wcześniej go nie było.
                      Zatem nawet kierowcy którzy tam parkują nie są zgodni kiedy problem powstał i co
                      nim jest. Czy problemem są sankcje SM czy samo łamanie zakazu ?

                      Dla mnie problem tkwi w mentalności części kierowców.
                      Przepisy są dobre jeśli uderzają w innych łamiących prawo.
                      Jeśli łamiemy my to już niekoniecznie są dobre.
                      Zła jest SM.
                      Zły jest zarządca drogi.
                      Zły jest Inżynier Ruchu.
                      Kierowcy łamiący prawo są dobrzy bo skoro ich przybywa to znaczy że prawo jest złe.

                      Zdecydujcie się albo tam wkroczenia są sporadyczne i SM mogłaby sobie znaleźć
                      inne zajęcie albo jest tak jak piszesz ze dużo osób zaczęło tam zakaz łamać.
                      Wtedy szacunek dla SM ze w momencie gdy zagrożenie wzrosło zrobili z tym porządek.
                      To mentalności kierowców nie zmieni bo w innym miejscu będą nielegalnie parkować
                      ale zanim zaparkują zastanowią się czy tamto miejsce też nie jest monitorowane
                      przez SM.
                      I tyko po to są kary aby ludzie zaczęli myśleć.
                      A to czy zagrożenie jest mniejsze czy większe jest do dyskusji.
                      Wy dyskutowaliście kołami .
                      Gdyby nie słupki efekty waszej dyskusji byłyby widoczne między drzewami.
                      W Parku Południowym nie ma przedszkola a tysiące kierowców parkuje w krzakach i
                      na trawnikach , drodze dla rowerów , alejkach przy restauracji , pod stawem, na
                      postoju taxi , w strefie zamieszkania itd


                      Problem jest panowie kierowcy a z czasem jeszcze wzrośnie.
                      Usuwanie znaków nie pomoże a zaszkodzi.
                      Któregoś dnia jakby nie było znaku nie podjechałbyś pod przedszkole .
                      Gorzej jak nie podjedzie Straż Pożarna a przedszkole 109 ma wiele pięter , to ni
                      to co ten dwupiętrowy budynek przedszkola nr 3.
                      Rozmawiałem z oficerem dyżurnym Komendy Miejskiej Straży Pożarnej czy SP w
                      przypadku pożaru odholuje auta.
                      Odpowiedział że SP nie ma prawa odholowywać aut i śmiał się że pewnie myślę, że
                      tak jak na amerykańskim filmie zaczepią linę o aut i odciągną.
                      Powiedział, że u nas nie Ameryka. Na pytanie a jak będą zagrożenie ludzie to
                      odpowiedział że takie są procedury.Zadzwonią po SM z lawetą.
                      Na moje zdziwienie, że nie wierzę odpowiedział że nie żartuje.
                      Powiedział aby stawiąc wszędzie słupki to je wytną przecinaka ale auta im ruszyć
                      nie wolno.
                      Na to ja że laweta będzie jechać 20 minut więc to nieprawdopodobne aby tyle
                      czasu wóz bojowy tracił .
                      Oficer dyżurny zdanie podtrzymał mimo z rozmawialiśmy w 4 oczy przez 30 minut.
                      Może to do waszej wyobraźni trafi bo ktoś tu pisał że tam jest oddziała
                      integracyjny i core dzieci mogą nie uciec o własnych nogach przed pożarem.
                      Budynek ma wiele pięter a wszyscy do windy na wózkach nie wjadą.
                      Chociaż wy pomyślcie skoro tam są wasze dzieci bo na innych kierowców nie ma co
                      liczyć.

                      Ja się tu pluję a moje dzieci tam nie chodzą.
                      Dobrze wiem że głupich nie przekonam, dlatego jestem za sankcjami Straży Miejskiej.

                      A to Polska właśnie.
                      Przepraszać normalnych nie muszę bo oni chyba rozumieją o czym pisze i ze
                      obrażam tylko głupców.
                      Nie rozumiem tylko dlaczego tak ich dużo w Polsce.
                      Na ustawę czekam od dawna bo u nas wszystkie drogi przeciwpożarowe na osiedlu
                      pozastawiane że ledwie autko osobowe się przeciśnie.
                      Głupota jest zaraźliwa .....



                      • Gość: sąsiad Re: Ratunku gnębią chore dzieci IP: *.e-wro.net.pl 28.08.09, 06:52
                        > dlaczego wozi pan dziecko do innej dzielnicy zamiast prowadzioc je
                        > do przerdszkola w swojej? wtrynia sie pan i jeszcze zrzedzi, a idz
                        > pan do siebie i tam naprawiaj swiat, my cmieszkancy chcemy miec
                        > skwer i chodnik psty od smierdziarzy-spaliniarzy zwanych kierowcami


                        Bo ma autko a to pozwala na kpiny z prawa.
                        Sam by się bał ale ich już jest kilku,
          • Gość: benek Mniej zakazów=wiecej aut IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 13:02
            > Bo kiedyś nie zakładali tam blokad, a teraz to robią i z tego powodu jest ten
            > problem.
            problem to jest bo ktoś złamał prawo a nie dlatego Że SM robi to za co jej płacą.
            Jeszcze wiekszy problem ze ty tego nie rozumiesz.


            >I rodzicom się nie dziwię,
            Rodzic to też kierowca a to wszystko tłumaczy bo ostatni raport pokazał ze mamy
            najgorszych kierowców w Polsce.


            > bo faktycznie w okolicy znaleźć miejsce do
            > parkowania to wielki problem
            Auto w mieście to problem więc dlaczego legalne parkowanie nie ma być problemem ?
            Ale nie jest niemożliwe .
            Zwykle 100 metrów wystarczy aby znaleźć miejsce. Czasem trzeba az 200 przejść.

            >bo faktycznie w okolicy znaleźć miejsce do
            > parkowania to wielki problem

            Bzdury piszesz.
            Taki sam problem a nawet mniejszy niz w innych dzielnicach np w centrum lub na
            wielkich blokowiskach. tam są wielkie kompleksy jak park i szkoła gdzie nie ma
            mieszkańców wiec wokół nich są setki miejsc parkingowych . Niewiele tam
            instytucji a nawet gdyby były to dojazd do przedszkola odbywa się wcześniej
            zanim najadą inni kierowcy do pracy.


            >i o ile problem z przejściem z Prusa to faktycznie
            > nie kłopot to proszę spróbować tam zaparkować.
            Skoro tam tyle aut to jakoś sobie ci kierowcy poradzili.
            Czy ty pojmujesz jakie pierdoły piszesz ?



            > Dłużej będzie trwało jeżdżenie w
            > kółko i szukania miejsca do parkowania niż wjazd w tą uliczkę i zaprowadzenie
            > dziecka do przedszkola.

            A gdzie jest napisane ze ma trwać krócej ?
            W Rynku też szybciej nielegalnie zaprkuję niż znajdę legalne miejsce.
            Zrozum że po to są zakazy żeby zabronić parkowania tam gdzie jest to niewskazane.
            Skoro kierowcy stosują się do zakazów to oczywiste ze inni mogliby tam bez
            problemu zaparkować bo jest wolne miejsce.
            Jeśli tego nie rozumiesz to masz coś z główką.
            Zapewne nie zrozumiesz ze jakby nie było zakazu to tak samo byłoby tam trudno
            zaparkować jak tuż obok teraz.
            Zmień benzynę na bezołowiową bo zanikła u ciebie zdolność logicznego myślenia.


            >Gwarantuję Ci, że jak za 10 lat będziesz ze swoim
            > dzieckiem jeździć do przedszkola to zrozumiesz.
            Gwarantuje ci ze jak tak będziesz myślała to twoje dziecko za 10 lat w doopie
            będzie miało przepisy nie tylko drogowe.
            Być może nie będzie miał problemów z parkowaniem bo będzie osadzony w zakładzie
            zamkniętym lub będzie miał opaskę na nodze jako areszt domowy po spowodowaniu
            zagrożenia i wypadku na drodze.
            Jeśli myślisz ze usuwanie znaków ruchu pozwoli aby twój adwersarz za 10 lat nie
            miał problemu z dowozem do przedszkola nie pojmujesz dlaczego jest nadmiar aut w
            mieście.

            Auto nie służy do dowożenia do przedszkoli.
            Gdyby tak było to przedszkola mogłyby powstawać dopiero od 15 lat.
            Do poruszania się po mieście mamy komunikacje miejską.
            Jeśli ktoś musi jechać autem z Lesnicy bo mu KM nie odpowiada to może dojechać
            nim na Nowowiejską tam gdzie wolno zaparkować a potem przejechać jeden
            przystanek tramwajem/
            Ale takie kombinacje nie sa potrzebne bo pod oknami przedszkola widzę na stronie
            www.norc.pl
            dużo miejsca do parkowania. Trzeba tylko przejść przez pasy a to już dla
            blachosmrodziazy jest dyshonor.
            • Gość: hmm Re: Mniej zakazów=wiecej aut IP: 156.17.60.* 27.08.09, 13:34
              Prostota Twoich wypowiedzi aż razi w oczy. A sugerowanie, że moje dziecko
              skończy w zakładzie zamkniętym lub ja mam coś z głową świadczy tylko o Twoim
              ograniczonym umyśle. Życzę Ci żeby kiedyś nastąpiła poprawa. Pewnie jesteś
              zapalonym rowerzystą, który jeździ po chodnikach łamiąc przepisy i mającym w
              głębokim poważaniu pieszych, ale pouczać zmotoryzowanych to takie proste.
              • Gość: benek Re: Mniej zakazów=wiecej aut IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 14:57
                > Prostota Twoich wypowiedzi aż razi w oczy.
                Bo to proste sprawy.
                tam gdzie stwarzają kierowcy zagrożenie odpowiedzialne służby stawiają
                oznakowanie drogowe które ma temu zapobiec.
                SM ma egzekwować prawo.
                Proste jak drut to i moje wypowiedzi są proste.

                Ja nie jestem durniem i wiem ze jak się dziecko odprowadza pod drzwi to trwa to
                2 minuty i SM nie zdąży założyć blokady.
                Chcesz mnie przekonywać że jest inaczej to wiem z kim mam do czynienia.




              • Gość: benek Re: Mniej zakazów=wiecej aut IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 15:07
                A sugerowanie, że moje dziecko
                > skończy w zakładzie zamkniętym lub ja mam coś z głową świadczy tylko o Twoim
                > ograniczonym umyśle.

                nie zrozumiałe widze .
                No to ci łopatologicznie wytłumaczę .
                Jesli bedziesz woził dziecko do przedszkola i uczył go że łamanie przepisów jest
                dozwolone bo szukanie miejsca do aprkowania zabiera za duzo czasu to woje
                dziecko tak wychowane w przyszłości będzie piratem drogowym.
                JEsli go zamkną za grożny wypadek to skończą sie na jakiś czas jego problemy z
                parkowaniem.
                To ze będzie dalej twoim dzieckiem to nie powód abys nie rozumiał ze to od
                twojego wychowania i pokazywania mu jak traktowac prawo zalży czy skończy w
                wiezieniu czy nie i za co .
                Poniał?
                Piszesz ze prostota mych wypowiedzi jest widoczna a masz problem ze zrozumieniem
                tego co napisałem ?


                >Życzę Ci żeby kiedyś nastąpiła poprawa.
                Życz innym kierowcom aby nie potrącili dziecka idącego poprzeczną alejką gdy
                będą omijać twoje autko bo możesz do końca życia płacić rentę. To ze dzieci
                pojawia się tam dopiero za tydzień nie znaczy ze ktoś ma dla ciebie ściągać znak
                bo ci się nie chce zaparkować po drugiej stronie ulicy.

              • Gość: benek Re: Mniej zakazów=wiecej aut IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 16:44
                >Pewnie jesteś
                > zapalonym rowerzystą,
                I owszem w miejsca gdzie nie ma miejsca na legalne parkowanie albo trzeba długo
                czekać na zwolnienie miejsca wolę jechać rowerem niż autem bo to eliminuje
                problemy jakie Ty masz.
                Znam wiele osób które wożą rowerem dzieci w tym i do przedszkola.
                Kiedyś rower był do rekreacji a dziś jest bardzo wygodnym środkiem transportu.
                Do omawianego przedszkola prowadzi droga dla rowerów.
                Miasto wydało pieniądze na znak.
                Wydało pieniądze na słupki.
                Wydało na SM i blokady.
                Wydała na komunikację miejską , tramwaj jedzie pod oknem przedszkola.
                Dopłaca do biletu.
                Wyremontowało wzdłuż Nowowiejskiej chodniki aby nie zapadały się pod autami.
                Wymalowało ci zebrę aby cię idioci kierowcy nie potrącili przy przechodzeniu
                przez jezdnie.
                Przed przedszkolem uporządkowało skwer a od frontu park.
                Masz szczęście że choć we Wrocławiu tak mało dróg dla rowerów jedna z nich
                prowadzi pod przedszkolem.
                Koszt siodełka dla dziecka do roweru to jedna trzecia ceny baku benzyny.
                Ale co ma wygoda jazdy rowerem do stosowania się do znaków ?
                Oburzyliście się dopiero jak SM zaczęła zakładać blokady to znaczy ze wcześniej
                nie było problemu bo nie zakładała a wy bezkarne łamaliście zakaz.
                Zatem to wasza winna ze nie staraliście się unormować sytuacji tylko pyszczycie
                dopiero ja was ukarano.
                Jeśli zarządca drogi nie zgadza się abyście tam parkowali bo np wie że miejsc w
                okolicy nie brakuje to wasze gadanie o niestosowności zakazu jest udowadnianiem
                waszej aspołecznej postawy.
                Jest wiele znaków zakazu na drogach publicznych gdzie SM praktycznie inie karze.
                Jeśli zdecydowała się karać na drodze wewnętrznej choć to do ich obowiązków nie
                zależy to jest jakiś powód.
                Kto nie pojmuje to powiem że nie tylko nie chcą aby tam auta stały ale nawet
                przejeżdżały.
                Nie ma tam znaku 36 zakaz zatrzymywania i postoju tylko B1 zakaz ruchu.
                Znaczy że chodzi o bezpieczeństwo dzieci.
                Znaczy że auta stoją wszędzie i jedyne miejsca które się chroni przed hordami
                kierowców to te rzadkie skwery.
                Jeśli ktoś ma dziecka w przedszkolu które leży obok skweru i parku powinien się
                cieszyć.
                Jak ma problem to zapisywać dzieci do przedszkola bliżej tak aby autem nie
                trzeba było wozić.
                Dzieci były zawsze, przedszkola też i jakoś bez aut to wszystko funkcjonowało.
                Dziesiątki tysięcy ludzi pracowało w fabrykach które zaczynały pracę 5:30 -6-7
                i ledwo do tramwaju się mieścili przed pracą odprowadzali dzieci do przedszkola
                co robił zwykle rodzić idący na 7-8 . Gdy rodzice pracowali w fabryce i
                zaczynali oboje pracę wcześnie odprowadzali dziecko do przedszkola przyfabrycznego.
                Dziś z powodu tego ze ludzie maja autka zrobiła się moda wożenie dzieci na
                koniec miasta. Z tamtego końca mieszkańcy wożą do naszego przedszkola zajmując
                miejsca aby jeszcze więcej rodziców z tego przedszkola woziło dzieci w odległe
                rejony.
                Błędne kolo ale nikt nie zaprzeczy że fakt posiadania aut doprowadził do
                upowszechnienia tego procederu.
                I tu znów tracą ci co aut nie mają.
                To jeden z mechanizmów zachęcania do kupna auta.
                Inny mechanizm zachęcający kupowanie aut to likwidowanie zakazów .
                Ja robiąc kpiny z kierowców robiących problem, że muszą 150-250 metrów przejść
                staram się trochę przeciwdziałać ale jak widzę argumenty to wiem, że będzie tak
                jak na zachodzie.
                Najpierw doprowadzi się ze kierowcy będą parkowali na środku drogi na wysepkach.
                Potem gmina z czystym sumieniem wprowadzi ograniczenia w ruchu samochodami.
                Dziś prezydenta by zlinczowali kierowcy. Pod presją kierowców kasa idzie na
                drogi więc brakuje na tramwaje na odnowienie elewacji 70 lat po wojnie , na
                rewitalizacje parków ,na ścieżki rowerowe, na żłobki, naprawę zajeżdżonych
                chodników itd
                Dopiero jak już nie da się wściubić ani jednego auta to prezydent przestanie się
                bać kierowcy bo oni będą go sami błagać o zdecydowane działania.
                To jak w dowcipie o rabinie i kozie wpakowanej do ciasnego mieszkania aby je
                powiększyć.
                Mówicie ze w promieniu 500 metrów nie ma gdzie zaparkować.
                Płaćcie mi 1 zł od wskazania miejsca to zarobię dziś 500 zł.
                Najlepiej jakby SM nic nie robiła tylko pobierała pensje ale nie ma tak lekko.










                który jeździ po chodnikach łamiąc przepisy i mającym w
                > głębokim poważaniu pieszych,
        • Gość: benek Jaki absurd ? Zakaz aby auta nie wjeżdzały. IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 11:56
          Pan Marek mówi ze w promieniu 500 metrów nie ma miejsca do zaparkowania.
          Pan Marek nie rozumie że z tego powodu znaki stoją tam gdzie auta wjeżdżać nie
          powinny.
          Pan Marek nie rozumie że to ze nie ma gdzie stanąć to nie wina znaków tylko
          nadmiaru aut.
          Pan Marek tego nie rozumie bo pan Marek ma auto.
          Pan Marek wie że inni kierowcy nie będą szybko po alejce jeździć .
          Pan marek uważa ze wszyscy stosują się do przepisów.
          Pan Marek myśli ze jak uwolnimy 100 metrów uliczki to w promieniu 500 metrów
          przybędzie wolnych miejsc.
          Pan Marek myśli że tylko on by tam chciał stawać .
          Pan Marek nie myśli on kieruje.
          Pan Marek nie wie co będzie za kilka lat jak w promieniu 2 km nie znajdzie miejsca.
          Pan Marek wie ze winny jest kto iny niż on.
          Pan Marek chciałby używać czyjejś rzeczy wbrew woli właściciela bo mu się nie
          chce przejść.
          Pan Marek jest pewien ze w promieniu 500 metrów nie ma wolnego Miejsca
          Pan Mark nie będzie miejsca szukał nawet jeśli jest.
          Nie po to ma Auto aby tracić czas na szukanie wolnego miejsca.
          Pan Marek wmawia ze nie da si e w promieniu 500 metrów auta zaparkować tzn że od
          dziś każde nowo kupione auto będzie tam nielegalnie parkować.
          Pan Marek uważa, że alejki są do jeżdżenia.
          Pan Marek za 3 lata każe wyciąć park bo on musi pod drzwi.
          Pan Marek nie myślał jak kupował auto .
          Pan Marek nie myślał jak zapisywał dziecko do przedszkola na drugim końcu miasta.
          Pan Marek może mieszka 30 m od przedszkola skoro tak dokładnie wie ze brakuje
          miejsc w okolicy.
          Pan Marek wszystko wie najlepiej.
          Pan Marek zapomniał powiedzieć że winni są Niemcy którzy ulokowali przedszkole w
          parku.
          Pan Marek nie wie po co wymyślono taksówki.
          Pan Marek wmawia ze w najbliższy przystanek jest dalej niż 500 metrów.
          Pan Marek ma problem z przejściem 500 metrów.
          Panu Markow pokażę że w promieniu 500 metrów znajdę 500 miejsc do zaparkowania.

          Panie Marku jak zniknie zakaz uchu to nie wjedzie pan atm taksówką , zona pana
          nie podwiezie, nie przeciśnie się pan tam chodnikiem trzymając za rękę dziecko
          bo aut tam najedzie bo jest cień i zostawią 50 cm przejścia.
          Panie Marku rusz pan głową bo za kilka lat pana dziecko nie dostanie się do
          przedszkola a jak się przedszkole zapali to Straż Pożarna lub pogotowie nie
          dojedzie.
          Chce pan zdjęcia blokowanych autami dróg dojazdowych do szpitala , tam gdzie
          stosowne znaki zakazują parkowania?

          Wierzy pan panie Marku ze wszyscy kierowcy maja rozum ?

          Panie Marku walcz pan z kierowcami burakami. Działaj pan na rzecz zmniejszenia
          ilości aut w mieście.
          Nie tylko dojazdy do przedszkola sa utrdnione.
          Dzieje sie atk dlatego ze kierocy myśla tak jak pan.
          Żądają bo chcą pod same drzwi dojeżdzać.
          Przejść 500 metrów to koszmar? To jakieś 7,5 minuty a dla dorosłego szybko
          idącego to mniej niż 5.

          Zaraz sprawdzę na googlach ile tam naprawdę jest do przejścia i jakie
          zapełnienie autami. Jak będzie inaczej niż pan mówi to podjadę sprawdzić bo
          jakoś trzeba walczyć z nawiedzonymi kierowcami.




            • Gość: benek Tato po ciebie przyjeżdżą ? IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 12:40
              > Benek-bębenek

              Macie w przedszkolu internet ?


              > Czy ty aby nie pracowałeś wcześniej w policji?
              > Bo tak się znasz na znakach i przepisach????
              > Nie mogłeś się tam zrealizować-wstąp do drogówki chłopcze.

              Jakbym pracował w drogówce to musiałbyś auto zamienić na hulajnogę bo idę o
              zakład ze byłbyś w czołówce buców do wywiezienia :P
              Ale i beze mnie zapewne masz z SDR KMP do czynienia skoro tak cie rusza
              krytykowanie głupoty części kierowców.
              A może jesteś pan Marek ?
          • Gość: benek Re: Jaki absurd ? Zakaz aby auta nie wjeżdzały. IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 12:35
            Jakie idiotyzmy pusza skażący się blachosmrodziarze to mozna zobaczyć na
            norc.pl/
            Adres przedszkola to Nowowiejska 78. To budynek na wprost stawu.
            Wiadac ze przez znakiem zakaz ruchu ktoś nie legalnie parkuje. Doprowadzcie do
            tego aby te dwa auta tam nie stały cały dziń i macie mini parking na chwile.
            Naprzeciwko przedszkola cały pusty chodnik . Na ul Prusa za stawkiem i to przy
            samej Nowowiejskiej pełno miejsca. Na Nowowiejskiej za skrzyżowaniem z Prusa
            pełno miejsca.
            Nawet widać tam scieżke rowerową to może dzieciaka na siodełko ?
            Pod przedszkolem i za nim na ul.Orzeszkowej zalożę się ze jest wiele miejsca
            bo zabudowa jest jednopiętrowa i jest tylko po jednej stronie ulica a zabudowę
            bo po drugiej kompleks szkolny.
            Na Walecznycj czyli 60-150 metrów znajda się miejsca bo tam sa ogródki działkowe
            i zakład energetyczny.
            Idę o zakąłd ze w promieniu 100-150 metrów znajde miejsce dla 50 aut.
            Przecież to widac zę w promieniu 30 metrów od skrzyżowania sporo miejsca jest.
            Gadki o 500 metrach to wierutne kłamstwa kierowcy ktory musi pod same drzwi
            dojechac. Kótry jak ma przejść minute to się scieka bo nie po to kupił auto aby
            iść po chodniku.
            Kto nie wierzy prosze rzucić okiem na zdjęcia satelitarne lub zobaczyć wirtualny
            spacer na www.norc.pl

            Gonić kijem wygodnych kierowców a za takie bzdury to publicznie chłostać pod
            pręgierzem :)
            Znalazł się jeden uczciwy co boi się za znak wjechać. Dziesiątki tysięcy aut
            lekceważy zakazy a SM prawie nie karze.
            Tam po wjechaniu gdzie zaopatrzenie może wystarczy karteczkę za szybą zostawić
            że za 5 minut auto zostanie zabrane z podaniem godziny i nikt nie ukarze . Debil
            by ukarał jeśli po tej ulicy ruch jest dopuszczony dla innych aut a zatrzymanie
            będzie tylko na odprowadzenie dziecka.
            Wątpię aby protestujący zawsze parkowali na mieście legalnie i to na wiele godzin.
            Robią to zapewne w miejscach gdzie dużo większe zagrozenie lub utrudnienia ruchu
            powodują.

            Kto myśli ze zdjecie znaku nie skończy się zastawieniem ulicy na całą dobę jest
            debilem i pownni mu zabrac parwo jazdy dzieki czemu jego problemy się skończą i
            zacznie dziecko wozić tramwajem który jedzie 20 metrów od przedszkola.
            Tak dotąd ludzie robili zanim im się w głowach poprzewracało od aut i ołów
            spowodował zaburzenia myślenia.
            Nawet w okolicach Rynku w odległości 500 metrów od niego znajdzie sie miejsce
            dla prawie tysiąca aut a co dopiero koło przedszkola otoczonego parkiem i niską
            zabudowa.
            Dobrze że takie artykuły GW przepuszcza bo pokazują że najwyższy czas z głupotą
            kierowców zacząć walczyć zanim zastawią miasto tak że naprawdę karetka będzie
            miała problem z zatrzymaniem się.

              • Gość: benek Re: Jaki absurd ? Zakaz aby auta nie wjeżdzały. IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 14:21
                > Wyzywając ludzi od debili spójrz także w lustro.

                Kogo nazwałem debilem ?

                Czyżbyś myślał że likwidacja znaku nie spowoduje zastawienia ulicy jeszcze
                bardziej niż obecnie ?
                Ja nie nazywam ludzi deblami tylko pytam.
                Czy jesteś "debilem", że nie umiesz czytać ze zrozumieniem?

                Sorki za personalny atak ale uwaga o lustrze daje mi takie prawo.
                Wcześniej pisałem ogólnie o debilizmie sporej części kierowców o czym świadczą
                statystyki wypadkow.
                Nikogo personalnie od debili nie wyzywam.
            • whitenabuchodonozor Re: Jaki absurd ? Zakaz aby auta nie wjeżdzały. 27.08.09, 14:22
              benek, popieram cię w stu procentach!

              odwożę córkę do przedszkola w centrum (Poznania co prawda, ale nie o miasto tu
              chodzi) i jak widzę tych wieśniaków to mi się nóż w kieszeni otwiera

              każdy musi wyjechać pod same drzwi - kurna czy to tak trudno przejść parę metrów
              i nie parkować w parku (nawet nie na alejce tylko wprost na trawniku)?

              założę się że później te same bambry płaczą i miotają przekleństwa, że takie
              poniszczone są parki i nie ma gdzie wyjść na spacer

              a im który ma większą furę tym bardziej bezczelnie zastawia chodnik czy trawnik
              i tam bardziej zdeterminowany jest żeby wjechać wprost w drzwi

              (określenie wieśniak czy bamber nie odnosi się do mieszkających na wsi, chodzi
              raczej o stan umysłu)
              • Gość: benek Re: Jaki absurd ? Zakaz aby auta nie wjeżdzały. IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 20:13
                > założę się że później te same bambry płaczą i miotają przekleństwa, że takie
                > poniszczone są parki i nie ma gdzie wyjść na spacer
                >
                > a im który ma większą furę tym bardziej bezczelnie zastawia chodnik czy trawnik
                > i tam bardziej zdeterminowany jest żeby wjechać wprost w drzwi
                >
                > (określenie wieśniak czy bamber nie odnosi się do mieszkających na wsi, chodzi
                > raczej o stan umysłu)


                Trudno z tym walczyć bo autoholizm to choroba.
                Auta tak samo uzależnia jak alkohol czy narkotyki.
                Znam wielu ludzi którzy od dawna mają prawko i nigdy nie dostali mandatu, a więc
                można legalnie zaparkować.

                Kierowcy muszą zrozumieć że auto pozwala zaoszczędzić czas potrzebny potem na
                znalezienie miejsca do parkowania.
                Trzeba zrozmiec że zamiast pakowac w drogi należy ronolegle tworzyć miejsca
                parkingowe.
                Jak tego się nie robi to po co topić kasę w nawierzchnie .
                No chyba ze chcą wychować pokolenie mające prawo w głębokim poważaniu co
                przełozy się na wzrost przestępczości.
                W Nowym Jorku burmistrz by wybierany na kilka kadencji bo jego program zero
                tolerancji przyniósł nadspodziewanie dobre efekty.
                Tępienie wandalizmu i wkroczeń drogowych spowodowało spadek przestępczości i to
                nawet grubego kalibru.
                Nie namawiam do tego ale mam wyobraźnie i wiem ze niedługo SM będzie działać
                inaczej niż teraz.
                Laweciarz jak hycel będzie podjeżdżał i podsuwając hak pneumatyczny uniesie
                jedną oś i pojedzie w 15 sekund .
                Mandaty będą ludzie kolekcjonować po kilkanaście.
                Tak będzie bo naprawdę zabraknie miejsca do parkowania.
                A o metrze możemy pomarzyć .
                Dlatego głupio prezydent robi tłumiąc MPK.




            • Gość: k Dziekuję IP: *.abb.pl 28.08.09, 09:40
              Dzięci Ci hmm.
              Wygląda na to, że jestes chlubnym wyjątkiem w relacji do nie do
              końca chyba zrównoważonego benka i innych pokrzywdzonych przez
              zmotoryzowanych, bezdzietnych mądrali.
              Ubolewam, że wiekszość dyskusji zalał jad płynący z wypowiedzi a nie
              konstruktywna dyskusja.

              Miłego dnia.
              • Gość: benek Re: Dziekuję IP: *.e-wro.net.pl 29.08.09, 09:19
                > Dzięci Ci hmm.
                Pisze się dzieci ci hmm :)


                > Wygląda na to, że jestes chlubnym wyjątkiem w relacji do nie do
                > końca chyba zrównoważonego benka i innych pokrzywdzonych przez
                > zmotoryzowanych, bezdzietnych mądrali.

                Mamy relację hmm i inni.
                Hmm jest wyjątkiem więc chyba chlubny jest z tego powodu ze jest wyjątiem,
                i mamy innych ktorzy nie sa wyjątkami wieć tym bardziej nie mogą być "chlubnymi
                wyjątkami" :)

                >...i innych pokrzywdzonych przez
                > zmotoryzowanych, bezdzietnych mądrali.
                Czyli przyznajesz ze jednak można być poszkodowanym przez zmotoryzowanych ?
                Przyznajesz ze tych innych jest więcej jak jeden.
                To już dużo , teraz jeszcze ocena zagrożenia i już można z wnioskiem iść do
                Komisji Bezpieczeństwa w Radzie Osiedla aby ta wystąpiła z wnioskiem do WIM UM o
                zapodanie na Komisje Bezpieczeństwa w UM.
                Do wnosku warto dołaczyć argumenty "chwalebnego imć hmm".
                Jeśli są ważkie to być możę UM przychyli się do wniosku mniejszości.
                Ale ponieważ nam ludzi z Inżynierii Ruchu i czym się kierują w takich sprawach
                to powiem że szkoda fatygi.
                Znajdzcie silniejsze argumenty aby nie dostać odmowy.
                Ale moja rada piszcie nawet jak nie macie argumentów.
                Tam wam udziela rady jak problem rozwiązać bez likwidacji znaku , który jak
                widzę nie rozumiecie chroni was przed zastawieniem ulicy.


                > Ubolewam, że wiekszość dyskusji zalał jad płynący z wypowiedzi a nie
                > konstruktywna dyskusja
                Bardzo cennna uwaga , plynąca zapewne od koniety , zatem zapraszam do dyskusji.

                Pytania podstawowe :
                Znacie swoich radnych ?
                Głosowaliście na nich ?
                Znacie swojego dzielnicowego?
                Znacie swojego strażnika osiedlowego ?

                Dlaej ie bedę pytał bo zmysowiłem sobie ze wy tam jesteście obcy na tym osiedlu.
                Jesteście personelem zatrudnionym w komleksie szkolno-przedszkolnym lub
                rodzicami przyjezdnymi z innej części miasta.
                To wy chcecie zmieniać otoczenie osiedla , to pdobbni wa wjeżdzli na skwer
                autami tak ze trzeba go było osłupkować bo w miarę zanikania trawników
                stalibyście dzis pod pomnikiem ludzi z lterą P robiac kalkaturę iz pomnika i z
                litery P , ktra kiedyś coż znaczyła.
                Dzis jak sie przygladam to chyab nowy pomnik nazywałby się dla "ludzi z lierka
                p" lub co gorsza "k" ajk kieroca.
                Dzis kierowca jest anzważniejszy to z czasem doczekacie sie swojego pomnika.

                Zatem jak jesteście przyjezdni to wasze szanse na przekonanie Rady Osiedla i
                mieszkńcow na parkowanie na alejce "parkowe" spadają.


                > Miłego dnia.
                Dziekuję za gos w dyskusji
                Za niezrównoważonego sie ie obrażam bo domyślam sie ze jesteś kierowcą a sposób
                myślenia kierowcow znam bo często je analizuje , bywa ze po wypadkach.
                Zyjemy w kraju tak upadłym ze osoby starajace się o poszanownie prawa można
                nazywac niezrównoważonymi :


                Tak to właśnie jest i musze się w 100% zgodzic.
                Osoba parkująca legalnie to jakiś cymbał skoro tyle osób chce podjeżdżąc pod
                same drzwi.

                Krytykowanie łamania prawa nosi znamiona niezrównoważenia.
                Upadliśmy już tak daleko ze jak opisuje autor artykułu Strażnik Miejski namawia
                do znalezienia wandala który zniszczy znak.

                Wcale mnie to nie dziwi bo wiem jaki szacunek dla prawa ma Polak i noszenie
                munduru niewiele tu zmienia.
                To obowiazkiem SM jest wnieść na Komisje zniesienie zędnego znaku.
                Niestety jak w kazdym zawodzie każdy idzie na latwiznę. Wola łupić kierowców tam
                gdzie znak jest bzdurny zamiast tam gdzie ważny.
                Wrawdzie nie wolno im wartoścowac ale poniewaz brak im ludzi mogliby działać tam
                gdzie zapewnia bezpieczeństwo.
                Skoro działają tam gdzie nie muszą w tym i na drogach wewnętrznych to świadczy o
                zwykłej złośliwości a podam przykłady gdzie ludzie dzwonią o są duże zagrożenia
                i tłumaczą ze chętnie by pomogli gdyby nie to ze muszą działać gdzie indziej.
                Dlatego jest jak jest a będzie dużo gorzej gdy aut będzie dwa razy tyle.
                Dlataego już dziś warto przebudowywać świadomość, głownie kierowców choć to
                walka z wiatrakami jak mówią osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo.

                Moje kpiny sa mala cegieką na tej drodze a nie ządnym przejawem niezrównoważenia
                jak to chyba ukarani kierocy sądzą .
                To nie ja tam wzywałem straż , to nie ja was karałem. Nie ja ustanawiałem prawo.

                Nie ja was będę obrażał ze jesteście niezrównoważeni.
                Wy sie po prostu zachowujecie jak niezdyscyplinowani kierowcy. Jeśli wasze
                niezdyscyplinowanie i poszanowanie przepisów będzie się powiekszać to ktoś z
                was zasili szeregi tych kierowcoów którzy jadą do św.Piotra czego wam nie zyczę.

                Na skwerku am się krzywda nie stanie ale tam jest alejka przecinająca waszą
                trasę . To doga do szkoły oznaczona specjalnym znakiem.
                takie miejsca są szczególnie chronione i zrozumcie to skoro podpisujecie się
                jako rodzice.
                Wasze dzieci chodża do przedszkola i są pod waszą opieką ale za kila lat to się
                zmieni.
                Acha to nie wasza szkoła bo jesteście przyjezdni i nie wasze dzieci tam będą
                zagrożone ?
                To wszystko tłumaczy.


                temat oceny kieroców zamykam ze swej strony.
                W innym poście podałem linki do zdjęć pokazujących ile w okolicy jest wolnego
                miejsca i to wokół szkoły bez szukania na innych ulicach.

                Jeśli ktoś chce o tym pogadać to proszę bardzo.
                Mogę nawet zrobić film czy zapodać zdjęcia co tam się dzieje ale chyba większość
                rozumie ze to co już zapodałem doskonale pokazuje że problem jest wydumany.


                Czy sytuacja taka jest prawdopodobna ?
                Przyjechali rodzice po 3 latka do rpzedszkola .
                mama zostaje w aucie a tato idzie po pociechę.
                Gdy mijają brame dzicko widząc mamae w aucie biegnie do niej bo tato nie złapał
                za rekę .
                W tym momencie alejką wyjeżdżą pan naczyciel bo śpieszno mu do domu.
                Nie pomyślał ze dzecko koło ktorego chciał przejechać wskoczy mu pod koła.

                Podobna sytuacja z rugiej strony.
                Na zielonym skwerze matka z wózkiem siedzi na ławce lub spaceruje nie upilnowała
                starszego dziecka które wybiegło za słupki i wybiegło na alejką zza dwóch aut.
                Kierowca ciężarówki zaopatrzenia który rozjechał dziecko nie jest winny bo
                dziecko wybiegło zza aut , których tam być nie powinno.

                Wystarczy czy pisać dalej ?

                Gdybym chciał zaszokować to bym napisał życzenie pod adresem waszych dzieci ale
                nie zrobię tego bo liczę, że to co napisałem otworzy wam oczy.
                Będąc tam zobaczcie układ alejek szczególnie tej ukośnej wybiegającej na sporną
                alejkę po kątem, właśnie w miejscu gdzie najczęściej nielegalnie parkują auta co
                przedstawiłem na zdjęciach które linkowałem







    • membrum_virile Re: Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu 27.08.09, 09:43
      Skoro jest to droga wewnętrzna, to do znaku tego można się nie
      stosować. Jeszcze, ponieważ przygotowywana jest nowelizacja prawa o
      ruchu drogowym i wykroczenia popełnione na drodze wewnętrznej
      również będą sankcjonowane.
      Ale póki co piekła nie ma, więc hulaj dusza!
      --
      Epicuri de grege porcus sum.
          • Gość: benek Re: Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 14:14
            > www.rp.pl/artykul/108266.html
            > Można się nie stosować.
            Mylisz dwie sprawy.

            łamanie prawa to jedno a praktyka karania to drugie.
            Jeśli policja nie daje rady zrobić porzadku na drogach publicznych to zrozumiałe
            ze olewa porządkowanie dróg wewnętrznych.
            Ale zarzadca drogi może się do policji zwrócić o odblokowane drogi i ta nie ma
            prawa odmówić.
            Wątpię aby ktoś poza Sm i Policją miała prawo odholować auto.
            Takiego prawa nie ma nawet Straż Pożarna (sprawdziłem w KMSP)




            > Teren ten nie jest drogą publiczną.

            Policja ma obowiązek zapewnienia porządku na drogach publicznych , na
            wewnętrznych tylko jak zagrożone jest bezpieczeństwo.
            Jak pijaczek będzie się awanturował na drodze wewnetrznej to policja nie ma
            dylematów.
            Jakiś prawnik nie chciął zapłącić mandatu i doprowadził do wyroku korzystnego
            dla siebie.
            Ale w linku ktory podałeś były dwa sprzeczne orzeczenia Sądu Najwyższego. Nie
            znamy rozni i nie znamy orzeczeń .
            Wiemy że SM i policja uchyla się od robienia porżadku na drogach wewnętrznych
            wmawiajac ze złe parkowanie np na przejściu dla pieszych nie stanowi zagrozenia.
            JEsli nie stanowi to dlaczego te wykroczenia na drodze publicznej nie maja
            najiższych mandatów ?
            Porzadek na drodze wewnętrznej to jest jak ktoś pluje słonecznikiem, rzuca pety,
            stawia na chodniku śmieci.
            zastawianie chodników tak ze ludzie zmuszeni sa do hcodzenia po jezdni to
            zagroznie bezpieczeństwa i to w PoRD jestz apisane że policja ma tam działać ale
            jęsli sa to wykroczenie co do prządku to nie musi.
            Tymczasm policja sobie wymyśliła ze wszystkie wykroczenia na drodze wewnętrznej
            nie zagrązaja bezpieczeństwu coś ewidentnie sprzeczne z ustawa o PORD.
            Po prostu ktoś nie napisał dokładnie co jest zagrożeniem bezpieczeństwa.Policja
            ma prawo działać jeśli uzna ze coś jest zagrożeniem. Jeśli ktoś się nie zgadza
            może iść do SG i tam udowodnić że nie było zagrożenia.
            Proszę bardzo jeśli ktoś woli się sądzić zamiast zapłacić 100 zł za ewidentne
            wkroczenie.
            Aby nie komplikować sprawy i skończyć z leserstwem policji zmieniona zostanie na
            dniach ustawa i policja będzie zmuszona działać.
            Dziś nie ma obowiązku ale może .






            > Jest to droga wewnętrzna
            > pozostająca w zarządzie Zarządu Zieleni Miejskiej.
            Powiedz to w SG.
            Spytają cię skąd wiesz wszak znak drogowy mówi co innego.
            Nie ma pod zakazem ruchu tablicy informującej, że to droga wewnętrzna.
            Ulica Oławska jest drogą wewnętrzną oznaczoną stosownymi tablicami.
            Czy mogę nielegalnie parkować metr od Rynku ?


            > Nikt nie może ukarać kierowcy za niestosowanie się do ustawionego
            > tam znaku.
            Może ale nie musi.
            "Tam" dotyczy dróg wewnętrznych czy konkretnego znaku który widać na zdjęciu ?

            Mamy kiepską SM skoro zdradzają ludziom ze to droga wewnętrzna. Sami zakładają
            blokady i jednocześnie "namawiają " do omijania prawa.
            Ale takie omijanie dla tysięcy kierowców skończyło się karami.
            A to że prawnikowi się udało wywinąć bardziej dla dumy zawodowej niż dla tych
            100 zł to zapraszam do Sądu Grodzkiego na dyskusję.

      • Gość: benek Luka prawna można blokowac ruch ? IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 13:21
        > Skoro jest to droga wewnętrzna, to do znaku tego można się nie
        > stosować. Jeszcze, ponieważ przygotowywana jest nowelizacja prawa o
        > ruchu drogowym i wykroczenia popełnione na drodze wewnętrznej
        > również będą sankcjonowane.
        > Ale póki co piekła nie ma, więc hulaj dusza!

        A gdzie tam jest tablica ze to droga wewnętrzna ?
          • Gość: sąsiad Re: Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu IP: *.e-wro.net.pl 28.08.09, 06:45
            > Niech postawią bramki wjazdowe i wyjazdowe na 15 minut. Kto przekroczy czas,
            > temu mandat hehe.

            bramki ?
            To kosztuje a miasto moze zarobic najpierw na głupocie aby miec na brami lub
            naprawe chodników.

            Tam sie umówił maż kuchrki , zpanem elktrykiem i konserwatorem ze poprosza
            kilku rodziców aby wstawili sie za pozwoleniem na całodobowe parkowanie.

            Tam policja na pewno nie była wzywana do rodziców którzy rano i po południu
            odbierają dzieci.
            Mieszkańcy ul.Prusa 71 do 81 gdy mają problem z parkowaniem pod oknem chętnie
            by też zaparkowali w cieniu drzew skwerku.
            W końcu to tylko 30 metrów od okien.
            To duży kompleks, wielka szkoła i dwa przedszkola oj ile tam personelu . Ile
            kucharek by tam chciało parkować , a ilu nauczycieli ?
            Pewnie z 200 osób .
            Oj ale jesteście naiwni ze rodzice zostawiają tam swoje autka na kilka godzin.
      • Gość: benek Re: Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu IP: *.e-wro.net.pl 28.08.09, 00:12
        > A gdyby tak dolozyc tabliczke "Parkowanie dozwolone od poniedzielku do piatku
        > od... do..., nie dluzej niz 1 h",

        Ja myslę że podejscie 50 metrów i ubranie butów dziecku trwa góra 10 minut.
        W tym czasie SM nie zdąży wszystkim autom złożyć blokady.
        Takie papierowe parkometry to myślę, że niedługo przydatne będą w centrum gdzie
        się zrobi 15-30 minut darmowych aby podnieśc opłaty za długie parkowanie.




        i tylko z czyms takim :
        > de.wikipedia.org/wiki/Parkscheibe , cala reszta bylaby po prostu
        > odholowywana i problem z głowy.

        Myślę, że cały problem wydumany .
        Jeśli byłyby jakieś imprezy na dzień babci to dyrekcja może podbić zwykłe
        przepustki na ksero które wkłada się na podszybiu.
        Takie przepustki mogliby dostać tylko rodzice.




        > P.S. zakladajac, ze w polsce uzywanie tekiego papierowego "zegara" jest
        > dozwolone...

        W SM pracują rozumni ludzie
        Tam chodzi o auta stojące długo.
        Nowelizacja PoRD już za kilka tygodni.
        Mam nadzieję ze zmienią się przepisy dotyczące inżynierii ruchu w tym oznakowań
        to i może takie patenty zostaną przeniesione. W końcu prawo ma się zrównywać w
        całej uni.
      • rysiopysio Re: Sztuczny problem 27.08.09, 11:03
        mareklacki napisał:

        > Jeżeli jest to droga wewnętrzna to jurysdykcja SM się kończy. Niewiele mogą
        > zrobić. Nie mogą więc zakłdać blokad.

        Ależ mogą - na wniosek zarządcy.
        --
        Podczas obrad Przemysław Edgar Gosiewski się zamyślił. Spodobało mu się,
        zamyślił się więc jeszcze raz.
      • Gość: benek Re: Sztuczny problem IP: *.e-wro.net.pl 27.08.09, 13:19

        > Jeżeli jest to droga wewnętrzna to jurysdykcja SM się kończy. Niewiele mogą
        > zrobić. Nie mogą więc zakłdać blokad.

        A kto ci to powiedział ?
        Na wniosek zarządcy drogi SM może karać.
        Jeśli jest zagrożenie w ruchu to policja ma obowiązek działać bez czekania na
        prośbę.
        • membrum_virile Re: Sztuczny problem 27.08.09, 13:24
          Benek, zauwazyłe, że lubisz się wypowiadać w kwestiach, o których
          nie masz pojęcia.
          Aby móc tam karać, Zarząd Zieleni Miejskiej musi ustanowić tam
          strefę zamieszkania, czyli zlecić opracowanie projektu inżynierowi,
          potem projekt przedstawić do zakceptowania miejskiemu inżynierowi
          ruchu. Dopiero po uzyskaniu akceptacji ustawia się znaki strefy i
          inne, regulujące wjazd, postój et cetera.
          W tej chwili sam wniosek zarządcy nie wystarczy.
          Dużo krzyczysz, benek, ale uspokój się wreszcie i zapoznaj się z
          aktualnym stanem prawnym.
          --
          Epicuri de grege porcus sum.
          • Gość: benek Bezkarne łamanie PoRD ? IP: *.e-wro.net.pl 28.08.09, 01:48
            > Dużo krzyczysz, benek, ale uspokój się wreszcie
            Kłania się netykieta.
            Gdybym krzyczał TO BYM TAK PISAŁ
            Nie mów ludziom z którymi podejmujesz dyskusje że mają się uspokoić bo to
            nerwowa reakcja.


            >i zapoznaj się z
            > aktualnym stanem prawnym
            Szkoda że tak ogólnie piszesz jakbyś znała stan prawny .
            Wypadałoby coś zacytować aby było z czym polemizować.

            1) wystarczy ze zajrzysz do PoRD
            2) Policja karze na drogach wewnętrznych jak i SM choć rzadziej
            3) Zarząd zielni Miejskiej nie ustanawia Stref Zamieszkania
            4) nie ma potrzeby ustanawiania strefy zamieszkania bo to utrudniłoby
            zatrzymywanie się pojazdów zaopatrzenia.
            5) znak B1 nie jest tam dla pardonu
            6) znak B1 jest najwazniejzym znakiem w kodeksie i jest podstawą do wywiezienia
            auta na lawecie
            7) Nie ma tam drogi wewnętrznej a już na pewno nie jest to wiadome dla kierowców
            inaczej SM by nie karała
            8) Jeśli jest tam teoretycznie droga wewnętrzna to do czasu uzupełnienia
            oznakowania o tablice że to droga wewnętrzna to jest to droga publiczna.
            9) Jeśli droga wewnętrzna jest w zarządzie gminy, bo Zarząd Zieleni Miejskiej to
            jednostka organizacyjna gminy, to gmina musi sama pilnować na niej porządku.
            10) gmina nie ma firmy ochroniarskiej tylko Straż Miejską właśnie do ochrony
            dróg którymi administruje

            11) właściciel terenu lub zarządca może na swoim terenie nakładać opłaty lub
            usunąć auta stojące tam bez jego zgody

            Nad czym w ogóle dyskusja ?
            Opłatę za używanie terenu bez zgody właściciela można ustalić na dużo większej
            wysokości niż mandat 100 zł , uprzedzić ludzi tablicą że to droga wewnętrzna i
            że parkowanie tylko za zgodą zarządcy

            Z tego co piszesz wyglądałoby ze policja nie może nic zrobić
            UM nie może nic zrobić
            Kierowcy mogą "legalnie" łamać PoRD


            Tymczasem przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza
            drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia
            bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.

            Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 1997 r. Nr 160, poz. 1086) - Ustawa z dnia 18
            grudnia 1997 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym.

            Ostatnio zmieniony: Ustawą z dnia 7 marca 2007 r. o zmianie ustawy Prawo o ruchu
            drogowym.

            Art 1
            ...Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami
            publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa
            uczestników tego ruchu.

            Jest to tak jasno sprecyzowane że tylko od policji zależy czy wszystkie
            wykroczenia zaliczy do niezagrażających bezpieczeństwu lub nie.
            Przykładowo jeśli na drodze wewnętrznej jest zaparkowane auto nie przy krawędzi
            jezdni ale chodnik ma 5 metrów i dla pieszych pozostaje więcej niż 150 cm to nie
            ma zagrożenia ruchu.
            Ale praktycznie wszystkie inne wykroczenia odnośne parkowania , prędkości
            maksymalnej , tarasowania przejazdu itd zagrażają bezpieczeństwu wiec policja
            ściemnia bo nie chce jej się robić.
            Można wyłączyć z zagrożeń parkowanie aut o masie całkowitej ponad 2500 kg 4
            kołami na chodniku. Można wyłączyć niszczenie zieleni poprzez parkowanie na
            trawniku i pewnie parę innych ale kodeks drogowy ma kilkaset artykułów i punktów
            i ogromna większość ma decydujące znaczenie na bezpieczeństwo ruchu.
            Przykładowo parkowanie na zebrze lub zbyt blisko niej. Parkowanie wysokich aut
            tak ze zasłaniają znaki.Parkowanie na ddr.
            Jazda po chodnikach , blokowanie dróg przeciwpożarowych itd


            Żyjemy w kraju gdzie często ktoś mówi ze to nie jego robota.
            W artykule który cytowałeś jedno orzeczenie Sądu Najwyższego potwierdza prawo do
            karania na drogach wewnętrznych.
            Dlaczego inne cos innego mówi nie wiemy, może chodziło o jakieś przewinienie
            typu parkowanie na trawniku.
            Sąd Najwyższy nie jest głupi aby sam sobie zaprzeczać.
            To ze policja udaje że nie wie co ma robić jest zrozumiałe bowiem i na drogach
            publicznych policja miga się od roboty.
            Spróbuj zgłosić do policji że ktoś nielegalnie parkuje na drodze publicznej to
            zobaczysz, że też nie podejmą interwencji tylko przekażą sprawę SM.

            Nie namawiaj ludzi do łamania PoRD na drogach wewnętrznych bo w pewnych
            okolicznościach może się skończyć czyimś kalectwem.
            Ukarany ma prawo mandatu nie przyjąć jeśli się nie zgadza .
            Od tego jest Sąd Grodzki, przed którym może się delikwent wywinąć.
            Jeśli skończy się upomnieniem to tu już nie wiem. Istnieje rejestr wykroczeń
            gdzie do dwóch lat trzeba czekać na zamazanie,może upomnienia tam nie trafiają.
            Jeśli drugi raz SM złapie to SG może już nie darować.
            Manat może być nakładany co 24 godziny w tym samym miejscu.

            To tyle w tym temacie .
            Każdy może się upierać a wiedzę zdobyć w sądzie na własnej skórze.
            Oprócz zamiany grzywny 100 zł na upomnienie pozostają inne nieprzyjemności jak
            opłacenie lawety , parkingu, blokada na kole. Oprócz tego wezwanie komunikacyjne
            do zgłoszenia się oddziału na konkretny termin więc to strata dnia. Potem
            wniosek do SG i znów wezwanie na rozprawę . To już dwa dni .
            Można założyć że coś trzeba będzie wyjaśnić bo np strażnik który interweniował
            będzie nieobecny w pracy itd
            I to wszystko za 100 zł mandatu ?
            Nawet jak ktoś się wywinie to drugi raz PoRD nie będzie łamał a przecież tylko o
            to chodzi a nie o te 100 zł do kasy miejskiej.


            Można to zreasumować jednym zdaniem.
            Mamy coraz więcej prawników wśród buców kierowców którzy szukają luk prawnych.
            Z tego powodu policja często sobie odpuszcza .
            Ponieważ trudno policje skłonić do pracy tam gdzie ich potrzeba wymyślono ze
            prościej będzie zrobić drobną poprawkę do PoRD aby policja nie mogła się migać .
            Czy policja rzuci się do roboty na drogach wewnętrznych śmiem wątpić.
            Drogi wewnętrzne są zazwyczaj na terenie spółdzielni mieszkaniowych a te
            wyznaczają je zwykle na dużych blokowiskach gdzie policja już może się tylko
            szarpać bo aut więcej niż miejsc parkingowych.
            Skoro SM i policja rozkładają bezradnie ręce na drogach publicznych z powodu
            ogromnej liczby wykroczeń, to żadna ustawa nie spowoduje, że zrobią porządek na
            drogach wewnętrznych.
            • membrum_virile Re: Bezkarne łamanie PoRD ? 28.08.09, 14:05
              I znów, benek, dużo piszesz, ale bez sensu.
              Dla kogo B1 jest najważniejszy? Był jakiś ranking przeprowadzony?
              Ogólnoświatowe głosowanie, na wzróe tego, w którym udział biorą
              Mazury?
              B1 nie jest żadną podstawą do wywiezienia pojazdu. Zagrożenie musi
              być i utrudnianie ruchu.
              Drogi wewnetrznej nie tworzy znak, publicznej zaś brak znaku.
              Wewnetrzną droga jest z mocy zapisów w katastrze miejskim. To, że
              któraś nie jest oznakowana, nie obchodzi mnie zupełnie. Jeśli wiem,
              jaki jest status drogi przy przedszkolu, to nikt mi tam mandatu nie
              wciśnie.
              Nie ma rejestru skazanych przez Sąd Grodzki, w którym rzekomo dwa
              lata czeka się na wymazanie.
              Nikogo nie można karać co 24 godziny za to samo wykroczenie. Raz
              tylko. Natomiast jeśli na drodze publicznej wjadę za B1, wycofam i
              znów wjadę, i tak po wielekroć, to karać można za każdorazowy wjazd.
              Nie pisz, raz jeszcze cię proszę, benku, głupot.
              I pisz krócej, jesli chcesz być dobrze zrozumianym. Dużo wcale nie
              znaczy mądrzej.


              --
              Epicuri de grege porcus sum.
              • Gość: benek Re: Bezkarne łamanie PoRD ? IP: *.e-wro.net.pl 29.08.09, 08:16
                > I znów, benek, dużo piszesz, ale bez sensu.
                Ty po raz kolejny zaczynasz po chamsku , trochę dziwne bo od dawna czytam twe
                komentarze ale jakoś umknęło mi jak się odnosisz do dyskutantów.


                > Dla kogo B1 jest najważniejszy? Był jakiś ranking przeprowadzony?
                Nie będę tu pisał szczegółowo bo nie chcę wprowadzić w błąd.
                Są pewne regulacje i metody działania służb.
                Są np zasady stosowania lawet.
                Są statystyki , raporty i ocena stanu na drogach.
                Z tego wynika ze znak B1 jest bezwględnie "chroniony" .
                Co do rankingu to jest przed B36 i B35.
                Temat uważam za OT a pisze o tym dlatego abyś wiedział czym ryzykujesz :)


                > Ogólnoświatowe głosowanie, na wzróe tego, w którym udział biorą
                > Mazury?
                > B1 nie jest żadną podstawą do wywiezienia pojazdu. Zagrożenie musi
                > być i utrudnianie ruchu.

                Zanki wzmacnia się tabliczką T24.
                Znaku B1 nie wzmacnia się.
                Nie ma większego zagrożenia jak ruch pojazdów w miejscu wyłączonym z ruchu.
                Porozmawiaj o tym jak będziesz odbierał auto z parkingu i spytaj dlaczego nie
                dali ci tylko mandatu.


                > Drogi wewnetrznej nie tworzy znak, publicznej zaś brak znaku.
                > Wewnetrzną droga jest z mocy zapisów w katastrze miejskim.
                Jest tablica ze to droga wewnętrzna możesz się skontaktować z zarządcą i za jego
                zgoda tam parkować.
                Jeśli nie ma tablicy to jest to droga publiczna i żaden patrol nie będzie
                sprawdzał katastru.

                > Nie ma rejestru skazanych przez Sąd Grodzki, w którym rzekomo dwa
                > lata czeka się na wymazanie.
                Jest rejestr wykroczeń.

                > Nikogo nie można karać co 24 godziny za to samo wykroczenie.
                Możan .
                Niedawno bła sprawa ukarania kilkoma mandatami w przeciagu kilku godzin.
                Sprawa była wyjaśniana i osoba karana kilkoma mandatami ma wystąpić do gminy o
                anulowanie części z nich bo mandatem można karać nie częściej niż co 24 godziny
                za to samo wykroczenie w tym samym miejscu.
                Sprawa sprzed kilku dni to sobie możesz pogooglać.


                >Natomiast jeśli na drodze publicznej wjadę za B1, wycofam i
                > znów wjadę, i tak po wielekroć, to karać można za każdorazowy >wjazd.
                Tu sprawa dyskusyjna w oparciu to napisałem wyżej.
                Wykroczenia w ruchu to co innego niż parkowanie .
                Być może jeśli będziesz na jednej ulic przestawiał auto co kilka metrów na
                zakazie to będzie to też potraktowane jak kilka rożnych wkroczeń zrobionych w
                innym miejscu.
                ale to wydumane sytuacje.
                ta opisana ze auto stoi długo w jednym miejscu i zabiera kilka mandatów jest
                realna i częsta.
                To tak ku przestrodze bo znam ludzi robiących miesiącami zdjęcia osób łamiących
                prawo co może się skończyć czymś więcej niż jednym mandatem za 100 zł.
                To tak a pro po rozmowy z funkcjonariuszem z przedwczoraj co można zrobić
                kierowcy co jeździ autkiem za 300.000 zł.
                Ciekawe jaka byłaby interpretacja prawna jeśli zafundowalibyśmy takiemu bucowi
                złapanie 24 mandatów po 100 zł ale i 24 punktów po których straciłby prawo jazdy.


                > Nie pisz, raz jeszcze cię proszę, benku, głupot.
                > I pisz krócej, jeśli chcesz być dobrze zrozumianym. Dużo wcale nie
                > znaczy mądrzej.

                Trzy razy piszesz ze pisze głupoty.
                Bardzo zgrabnie ci to idzie bo to bardzo krótko, tak krótko ze argumentów
                zabrakło jak i faktów na poparcie twoich tez.

                Nie napisze ci, że krótko znaczy mądrzej bo poczułbyś się urażony.
                proponuję zmień ton a jak ci nie odpowiada obszerność wypowiedzi to odnieś się
                do jednego zdania.
                Crl+V i rozmawiamy o tym co dla Ciebie najważniejsze.
                Dyskusje na temat B! itd nie sa wązne bo mandat jest jeden 100 zł a upiedliwy
                jest dla oóśb , ktore tam często parkuja na kilka godzin.
                I o to chodzi , karać słąbo a czesto.
                Dizki temu ten co przypadowo tam stanął będzie ukarany raz a buc dota aż
                zrozumie ze to mu się ie opłaci.
                Z tego wynika ze rodzić parkujacy tam na 10 inut ma małe szanse zapąłcić mandat
                a;le już pani przedszkolanka czy nauczyciel duzo wieksze.
                Nie widzisz że osoby tam pracujące namówiły trzech "rodziców " do podniesienia
                larum ?
                Nie widzisz ze przejście się 50 -150 metrów nazywają "koszmarem" ?
                To należy obśmiać.
                Pod oknami przedszkola 20 metrów od niego po przeciwnej stronie ulicy
                Nowowiejskiej parkują tylko dwa auta a miejsca tam na co najmniej 20 . Nikt nie
                napisał że jest tam zakaz znaczy nikt nawet nie sprawdził.


    • marian_porucha Re: Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu 27.08.09, 11:56
      Krok 1:
      Sporządzamy petycję. Ktoś piśmienny na pewno się znajdzie. W petycji kulturalnie
      prosimy o umożliwienie wjazdu na czas odbioru dziecka z przedszkola, wystarczy
      jakaś tablica pod znakiem z napisem "Nie dotyczy..." Piszemy, ze to kilka minut
      postoju i że to tylko przez dwie godziny dziennie.

      Krok drugi:
      Zbieramy podpisy. Jeżeli przedszkole przyjmuje setkę dzieci to już mamy około
      190 rodziców, i co najmniej drugie tyle babć i dziadków (paru oszołomów zawsze
      się wyłamie, poza tym w przedszkolu pewnie są rodzeństwa itp.). Każdemu
      podpisującemu polecamy znalezienie co najmniej trzech osób, które pod tą petycją
      się podpiszą. Część to oleje , ale rekordziści przyniosą po 20 autografów. Mamy
      1000 podpisów.

      Krok 3:
      Sprawdzamy kalendarz wyborczy. Ustalamy, czy najbliższych wyborach lokalnych
      będziemy głosować na radnego, burmistrza, wójta, prezydenta miasta (niepotrzebne
      skreślić). Pamiętajmy, że jeżeli wybory są za trzy lata to radny nas oleje.
      Jeżeli zaś za miesiąc to nic nie zdąży zrobić. Teraz jest idealny moment -
      wybory są za rok.

      Krok 3: Idziemy z petycją do radnego tej dzielnicy. Informujemy go, że ci
      wszyscy ludzie zostali powiadomieni na kogo mają głosować lub nie w najbliższych
      wyborach. Jeżeli radny próbuje nas zbyć mówiąc, że o znaku decyduje zarządca
      patrzymy na niego z politowaniem. Zarządca zarządza tym terenem albo nie, a
      decyduje o tym rada miasta. Jeżeli zarządca nie posłucha uprzejmej prośby rady
      to ta może go zarządu pozbawić i zabawa się kończy.

      P.S. Pomysł, żeby udawać się z tą sprawą do straży miejskiej, tak jak uczynił to
      autor artykułu uważam za wyjątkowo groteskowy. Straż miejska to tępe narzędzie
      do egzekwowania przepisów. To tak, jakby rozmawiać z młotkiem, żeby nie wbijał
      gwoździ. Dzięki panu redaktorowi dowiedzieli się tylko, gdzie można łatwo
      zarobić parę złotych.
      • Gość: Popierdulka Re: Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu IP: *.chello.pl 27.08.09, 12:21
        W tym kraju strasz wiejska może wszystko,co jej tam dyrektor
        placówki?,że pisze ,że wnioskuje a wspólnie z drógą zieleniną
        wiejską?!!!
        to już na prawdę mogą dużo-ręka rękę,
        NIe czepiajcie się ludzie chodźcie pod przedszkole,
        bo droga jest droga,zrobiona na próbę dla jaj?!!
        postaw se zielenino miejska próg spowalniający to takie modne!!
        Znak zdjąć,strasz wiejską wysłać na wieś i kropka,przecież strasz
        wiejska,zielenina miejska istnieje z pieniędzy mieszkańców???!!!!
        Czy jakoś się mylę w moim pojęciu rozumienia Świata?
        Są więc instytucjami służebnymi które powinny dbać o dobro,los
        mieszkańców ale jakoś tu tej oczywistości nie widzę??!!!
        No cóż POLSKA TO PIENKNY KRAJ JAK MAWIAŁ ZULUGULA!!!
        • Gość: sąsiad Re: Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu IP: *.e-wro.net.pl 28.08.09, 07:13
          > W tym kraju strasz wiejska może wszystko,co jej tam dyrektor
          > placówki?,że pisze ,że wnioskuje a wspólnie z drógą zieleniną
          > wiejską?!!!
          > to już na prawdę mogą dużo-ręka rękę,
          > NIe czepiajcie się ludzie chodźcie pod przedszkole,
          > bo droga jest droga,zrobiona na próbę dla jaj?!!

          Aleś się naćpał popierdulko
          Masz racje droga jest dla jaj wożonych miedzy nogami ,które z kończyn do
          chodzenia zamieniają sie w ochronę do jaj jak brakuje poduszko bezpieczeństwa.
          To normalna ewolucja.
          Organy nie używane zanikają.
          Kto nie używa auta do odwożenia do przedszkola to mamut skazany na wymarcie
          przez zajechanie.


          > Znak zdjąć,strasz wiejską wysłać na wieś i kropka,
          I będzie raj dla popierdulek i samochodziarzy
          Straż na wieś, wieśniaki do aut i do miast.


          >przecież strasz
          > wiejska,zielenina miejska istnieje z pieniędzy mieszkańców???!!!!

          Głównie kierowców łamiacych prawo to oni ja opłacają




          >Czy jakoś się mylę w moim pojęciu rozumienia Świata?
          Nie mylisz się .Świat jest coraz bardziej popierdulkowany.
          Posiadanie auta zwalnia z przestrzegania prawa

          > Są więc instytucjami służebnymi które powinny dbać o dobro,los
          > mieszkańców ale jakoś tu tej oczywistości nie widzę??!!!
          No przecie wezwaliśmy staż i zaczęli służyć po latach przymykania oczu na
          bezhołowie.

          > No cóż POLSKA TO PIENKNY KRAJ JAK MAWIAŁ ZULUGULA!!!
          Piękny ale trochę za bardzo zastawiony autami.
          Szczególnie rzucają się w oczy autka przedszkolanek
          ROTFL
      • Gość: sąsiad Re: Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu IP: *.e-wro.net.pl 28.08.09, 07:02
        >- Macie tu dużo wandali, to niech coś z tym znakiem zrobią - >usłyszała
        pracowniczka przedszkola, gdy na własną rękę próbowała >prosić strażników
        miejskich o usunięcie znaku zakazu wjazdu przy >drodze prowadzącej do
        przedszkola przy ul. Nowowiejskiej.

        Podanie takiej wiadomości w mediach szczególnie tak poczytnych jak Gazeta
        Wyborcza obliguje organy ścigania do podjęcia kroków wyjaśniających, który to
        strażnik miejski namawiał do łamania prawa i niszczenia znaków drogowych .
        To zrozumiałe,że SM wolałaby aby wandale zniszczyli znak bo wtedy nic by nie
        musieli robić.
        Tak trudno skłonić SM do działania.
        Jak już się wzięli do roboty to nie powinni namawiać do przestępstwa.
    • puuchatek Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu 27.08.09, 13:07
      No i oczywiście, jak zawszekiedy mowa o parkowaniu, znajdzie się jakiś oszołom dla którego własne eko-obsesje są ważniejsze, niż ludzie.

      Gość portalu: benek napisał(a):

      > (...) Nawet widać tam scieżke rowerową to może dzieciaka na siodełko ?

      Jasne, zwłaszcza jak leje albo jest zima. I zwłaszcza np. dziecko niepełnosprawne (przypominam, w przedszkolu są oddziały integracyjne). Czy ty nie rozumiesz, że nie każdy jest tak sprawny / silny / młody jak Ty? Nie mówiąc już o tym, że większość ludzi odwodzi dzieci do przedszkola jadąc do pracy. Wyobraź sobie, że nie w każdej pracy można zjawić się w przepoconym podkoszulku i krótkich portkach po godzinie jazdy na rowerze.

      > Pod przedszkolem i za nim na ul.Orzeszkowej zalożę się ze jest wiele miejsca (...)

      Załóż się. A jak przegrasz, to coś zmieni w sytuacji tych rodziców?

      > Na Walecznycj czyli 60-150 metrów znajda się miejsca (...)

      No to zasuwaj 100 metrów na przykład w zacinającym deszczu z trzyletnim dzieckiem, a czasami z dwójką. Nie masz dzieci, prawda?

      > Gadki o 500 metrach to wierutne kłamstwa kierowcy ktory musi pod same drzwi
      > dojechac.

      Powtarzam - nie masz dzieci, prawda? Tak, prawie pod same drzwi. Zwłaszczana przykład z dzieckiem niepełnosprawnym.

      > (...)Kótry jak ma przejść minute to się scieka bo nie po to kupił auto aby
      > iść po chodniku.

      Nie dorabiaj sobie ideologii. Ja wolę chodzić, niż jeździć. Wolę też rower, niż samochód. Ale życiowa konieczność zmusza mnie do korzystanie z samochodu. To narzędzie jak każde inne - służące między innymi właśnie do tego, żebym mógł dziecko do przedszkola czy szkoły zawieźć tak, żey nie zmokło - i nie spóźnić się do pracy.
      > Kto nie wierzy prosze rzucić okiem na zdjęcia satelitarne lub zobaczyć wirtualn
      > Gonić kijem wygodnych kierowców a za takie bzdury to publicznie chłostać pod
      > pręgierzem :)

      Oto otwarta, humanistyczna postawa prawdziwego ekologa. A może gonić kijem takich idiotów, którym własna ideologia wystarcza za myślenie?

      > Wątpię aby protestujący zawsze parkowali na mieście legalnie i to na wiele godz
      > in.
      > Robią to zapewne w miejscach gdzie dużo większe zagrozenie lub utrudnienia ruch
      > u
      > powodują. (...)

      Nie sądź innych według siebie. To, że Ty masz w d... prawo i rzepisy ruchu drogowego naprawdę nie oznacza, że inni są tacy sami. Nigdy (NIGDY!) nie parkuję w miejscach, w których mogłoby to komuś utrudnić życie czy przejazd. Nie parkuję w miejscach niedozwolonych.


      > Kto myśli ze zdjecie znaku nie skończy się zastawieniem ulicy na całą dobę jest
      > debilem i pownni mu zabrac parwo jazdy (...)

      Bo Ty tak mówisz, oszołomie?

      > zacznie dziecko wozić tramwajem który jedzie 20 metrów od przedszkola.

      No tak, bo oczywiście nie przychodzi Ci do ciasnego łba, że ktoś może dowozić dziecko z rejonów, gdzie ramwaju nie ma albo skąd musiałby jechać z pięcioma przesiadkami? Albo że potem jedzie do pracy i na przykład w bagażniku wiezie swój sprzęt albo trzy torby dokumentów? Skądże, przecież każdy ma tyle czasu co Ty, prawda?

      > Tak dotąd ludzie robili zanim im się w głowach poprzewracało od aut i ołów
      > spowodował zaburzenia myślenia.

      Jasne. A kiedyś rowerów też nie było. I tramwajów. I wszyscy chodzili pieszo albo jeździli konno. Super argument.
      • Gość: ex Re: Absurd: Miejskie przedszkole z zakazem wjazdu IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.08.09, 15:04
        często zdarzało mi się przez ostatnie trzy lata zasuwać i 1500 metrów do
        przedszkola z dzieciakiem (po co mam wyprowadzać samochód z garażu i stać 30
        minut w korku) - więc 100 metrów to jest piqś.
        Rozumiem że ktoś nie dojedzie rowerem, tramwajem lub innym środkiem KM. Bywali
        natomiast tacy rodzice którzy próbowali alejkami spacerowymi dojechać prawie pod
        drzwi.
        Ale 100-200 metrów dojść to chyba można.

        Problem w tym że społeczeństwo zrobiło się leniwe.

        I dobra rada - zmierzcie ile to jest 100 metrów.
    • yeyq Absurd 27.08.09, 14:33

      Jakoś nie widzę na załączonym zdjęciu bramy i zakazu wjazdu , widzę tylko
      zakaz ruchu i tabliczkę że nie dotyczy zaopatrzenia - to co w takim razie
      robią tamte samochody ? wszystkie są z zaopatrzenia ?
      • Gość: sąsiad Re: Absurd IP: *.e-wro.net.pl 28.08.09, 07:27
        > Jakoś nie widzę na załączonym zdjęciu bramy i zakazu wjazdu , widzę tylko
        > zakaz ruchu i tabliczkę że nie dotyczy zaopatrzenia - to co w takim razie
        > robią tamte samochody ? wszystkie są z zaopatrzenia ?

        tak tam zwykle parkują auta pań kucharek i intendentki oraz jej kochasia.
        Oni właśnie mają coś wspólnego zaopatrzeniem.
        Pan hydraulik raz do roku jeździ po nowe krany i za to ma prawo cały rok
        parkować w końcu po coś użył prywatnego auta do celów zaopatrzenia.


        Znak pozwala gapom parkować . Wszak mówi ze jest zakaz ruchu ale nie dotyczy
        ZAPATRZENIA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka