taxi.wroclaw
27.08.09, 19:43
A przepraszam, którędy, czy arterią gen.Józefa Hallera, a może Kruczą i
Inżynierską? Na tej pierwszej staniemy przy Mieleckiej i dalej około 40 do 50
minut, a na tej drugiej to będziemy się "wcinać" z Al. Pracy pieniąc tych co
wpuścili się w Grabiszyńską lub tych z Hallera. Mamy prawo wyboru! No jest
jeszcze alternatywa dla masochistów. Można np. Strzegomską do Gądowianki i
atakować od Klecińskiej, można dalej przez Muchobór do Krzemienieckiej i dalej
objazdem Ostrowskiego. Można jeszcze dalej, do Avicenny i od Oporowa. Wszystko
fajnie, ale nie radzę. Strzegomska jest zatłoczona "sama w sobie", bo jest
wąska i komunikuje największą sypialnię miasta z "resztą świata" i jak jeszcze
tam dowalimy, to staniemy całkiem. Wersje omawiane wcześniej nic nie wnoszą a
polegają na przechytrzeniu tych co pojechali tradycyjnie. No chyba, że
spróbujemy od Powstańców przez Krzycką, Karmelkową. No to byśmy się
najeździli. Tylko w tej wersji stoimy już od Pl. Powstańców śl. Nie ma
racjonalnego objazdu. Wszystkie drogi są obciążone w szczycie do maksimum i
brak alternatywy. Przerabialiśmy już ograniczenie ruchu na Hallera i co? Ano
staliśmy po kilkadziesiąt minut na Kruczej i Inżynierskiej, oraz na
Grabiszyńskiej. Przekierowanie ruchu skutkuje przekierowaniem korków a nie
ułatwieniem czegokolwiek. Mimo wszystko cieszę się, że coś (i to dużo) robi
się w naszym mieście.