Dodaj do ulubionych

Obława na festiwalu reggae

31.08.09, 20:43
Nie żyjemy w wolnym państwie, gdzie nie jest gwałcona ludzka prywatność i
wolność wyboru. Nieszczęściem jest władza, bo władza nigdy nie była dla ludzi,
tylko ludzie dla władzy. Zadaniem ludzi i przepisów prawnych jest umocowanie
jednostek stosowania przymusu i terroru. Jakie są racjonalne powody
delegalizacji rośliny i jej używania? Tak samo można się nawalić stosując
sproszkowaną gałkę muszkatołową (wystarczą trzy rozpuszczone w szklance wody),
jedząc bieluń, grzyby i wiele innych. Dlaczego państwo produkuje przestępców
ze zwykłych obywateli, którzy mają prawo do spożywania czegokolwiek im się
zachce i żadna siła nie ma prawa im tego zabronić. Bo życie składa się z
własnych autonomicznych wyborów, których państwo nie ma prawa zmieniać. Jeżeli
chce palić marihuanę to jest to moja decyzja i tylko moja.
Obserwuj wątek
        • essimoza Re: Obława na festiwalu reggae 02.09.09, 07:51
          Nie palą na placu zabaw dla dzieci, a na festiwalu reggae. Marihuana i muzyka
          reggae to jedność, są nieodłącznym elementem kultury Jamajki. To było oczywiste,
          że na tym festiwalu będą ludzie palący to zielsko.

          > Narkomani to nie ludzie, aczkolwiek jeszcze nimi byli w mome
          > ncie podejmowania decyzji o braniu.

          Ooo, decydujesz o prawu do człowieczeństwa? Odważnie. Oby Ciebie nikt nigdy nie
          zaklasyfikował do gatunku podczłowieka. Poza tym jak ktoś zapali marihuanę raz
          na tydzień czy raz na miesiąc, nie staje się od razu narkomanem. Podobnie jak
          wypicie paru piw w weekend nie czyni nikogo alkoholikiem.

          Dodam, że nigdy nie paliłam marihuany - to jakby ktoś chciał mnie nazywać
          narkomanką i twierdzić, że nie jestem istotą ludzką.
      • Gość: Pol-Pot Re: Obława na festiwalu reggae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 09:36
        > Co prawda narkotyki są dla idiotów, którzy mają za mało mózgu żeby
        > się dobrze bawić bez "wspomagania", ale macie rację, te półgłówki
        > powinny mieć prawo ćpać aż do wykończenia.

        Czym jest narkotyk? Narkotyk to słowo stworzone do straszenia ludzi. Maryśka to
        zwykła roślina, powodująca określoną reakcję organizmu po wypaleniu. Jeden to
        lubi inny nie. Wszystko jest dla ludzi. Tak jak z alkoholem. Polityka wychowania
        w trzeźwości jest traktowaniem osób dorosłych jak dzieci. Ludzie mają mentalność
        taką, że odpowiada im kiedy ktoś myśli i podejmuje decyzje za nich. Ja palę
        maryśkę sporadycznie uż jakieś 20 lat. Jestem po studiach prawniczych mam swoją
        firmę i pracowników. I nie ufam nikomu kto nie pali trawki! :)
            • 45rtg Re: Obława na festiwalu reggae 02.09.09, 10:45
              Czyli nie ufasz także tym, którzy nie upijają się i nie szprycują
              psychotropami? Jeszcze większe gratulacje.
              Papierosy i ogół leków nie wpływają na pracę mózgu, w każdym razie
              nie w sposób istotny w kontekście tego wątku. Narkotyki pracę mózgu
              po prostu upośledzają, nie ma tu co szukać eufemizmów.
              • hummer W jaki sposób ludzie się uzależniają od nikotyny 02.09.09, 10:49
                45rtg napisała:

                > Czyli nie ufasz także tym, którzy nie upijają się i nie szprycują
                > psychotropami? Jeszcze większe gratulacje.
                > Papierosy i ogół leków nie wpływają na pracę mózgu, w każdym razie
                > nie w sposób istotny w kontekście tego wątku. Narkotyki pracę mózgu
                > po prostu upośledzają, nie ma tu co szukać eufemizmów.

                Skoro ta nie wpływa na pracę mózgu? Mógłbyś szerzej wyjaśnić swą błyskotliwą myśl?
                • 45rtg Re: W jaki sposób ludzie się uzależniają od nikot 02.09.09, 11:51
                  A dlaczego do uzależnienia fizycznego potrzebne by było
                  oddziaływanie na mózg? Nikotyna włącza się w metabolizm palącego,
                  który to metabolizm, dostosowując się, nie może potem bez niej
                  dobrze funkcjonować. Przecież to są podstawy, jak możesz tego nie
                  wiedzieć? Mózg ma z tego tyle, że bodaj od nikotyny podnosi się
                  ciśnienie, więc jest chwilowo lepiej ukrwiony, ale efektów takich
                  jak po narkotykach nie ma. Spotkałeś kogoś kto po Klubowym widział
                  tęczowe słonie, albo chichotał przez godzinę?
              • Gość: Pol-Pot Re: Obława na festiwalu reggae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 12:34
                > Czyli nie ufasz także tym, którzy nie upijają się i nie szprycują
                > psychotropami? Jeszcze większe gratulacje.

                A gdzie ja coś takiego napisałem? Nie doszukuj się rzeczy których nie ma.
                Alkoholizm jest prawdziwym problemem tak jak uzależnienie od nikotyny. Natomiast
                nie znam osoby uzależnionej od marihuany, a palaczy zioła znam naprawdę wielu.
                Nie zauważyłem też negatywnego wpływu na zdrowie fizyczny oraz psychiczne.
                Naturalnie przy zbyt częstym paleniu, może pojawić się efekt spowolnienia czy
                lekkiego zamulenia, który mija po odstawieniu. Natomiast alkoholik nie odstawi
                tak łatwo alkoholu to samo z palaczem tytoniu. Dlatego proszę podaj mi jakieś
                weryfikowalne dane/ badania naukowe traktujące o większej szkodliwości marihuany
                od alkocholu - najpopularniejszego narkotyku dostępnego w sklepach. Od którego
                umierają setki tysięcy tysięcy ludzi na całym świecie. Nie słyszałem o przypadku
                śmierci z przepalenia się marihuaną, ale może ty znasz taki przypadek?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka