Mieszkańcy spuszczeni przez urząd na drzewo

07.09.09, 21:47
To jest ewidentny przypadek w jakim urzędnicy powinni z własnej kieszeni płacić za szkody spowodowane ich "pracą". Co to za tłumaczenie, że trzeba drzewo obejrzeć? To ruszyć tyłki zza biurka i oglądać! W czym problem?
    • Gość: Agnieszka Okulicz Re: Mieszkańcy spuszczeni przez urząd na drzewo IP: 89.174.38.* 08.09.09, 09:27
      Szanowni Państwo!
      urzędnicy zwlekają od miesiąca a zarząd melioracji NIE POTRAFI NAPISAĆ PISMA DO
      URZĘDU MIASTA!! W takiej sytuacji pożądany jest tryb pilny - zdarzenie miało
      miejsce 4 sierpnia, zaniosłam pismo OSOBIŚCIE do melioracji 6 sierpnia, a
      melioracja napisała do UM 19 sierpnia - 2 tygodnie później, i to z błędami
      formalnymi!!!!!!!! to jest pośpiech?! Absurdu sprawie dodaje fakt, iż pismo ma 4
      zdania i osobiście sporządziłabym je w 5 minut wraz z wydrukiem i
      zaadresowaniem. Pan M. w UM przez telefon mi podał, że brak w owym piśmie z
      Melioracji zgody Marszałka, dziennikarzowi - że brak zgody Wojewody! tylko zgody
      na co? na wycinkę? na zabezpieczenie? jak ona ma być wydana, zaocznie, w/w
      urzędnicy państwowi mają uwierzyć na słowo?! czy może osobiście przyjechać i
      stwierdzić zasadność mojego żądania?
      szanowna Melioracjo!
      powiedzieliście mi Państwo, że zdajecie sobie sprawę z zagrożenia dla mienia i
      życia, ale bezprawne wycięcie drzewa tego gatunku to kary rzędu kilkudziesięciu
      tysięcy złotych. Doskonale wiecie Państwo poza tym, iż nie domagam się usunięcia
      tych drzew, ale ich zabezpieczenia oraz doprowadzenia do właściwego stanu skarpy
      rzeki!!!! Mimo to, w swoim żenującym pisemku do UM wnioskujecie o zgodę na
      usunięcie, która w oczywisty sposób jest gorzej odbierana, czyż nie?!
      Powiedzieliście mi również, że zdajecie sobie sprawę z tego, iż będziecie
      musieli zapłacić odszkodowanie w razie szkody. JAK WIĘC WYCENICIE CUDZE
      ZDROWIE!? Będzie więcej warte niż ten jesion?
      • Gość: Andrzej Pałka Re: Mieszkańcy spuszczeni przez urząd na drzewo IP: 89.174.38.* 08.09.09, 10:00

        I o co chodzi? jak nie wiadomo o co, to o pieniądze. W tym wypadku:"... Nie
        płaci się za wycięcie w sytuacji,..., gdy drzewa zagrażają bezpieczeństwu ludzi
        lub mienia w istniejących obiektach, bezpieczeństwu ruchu drogowego, kolejowego
        albo żeglugi..." wiec to nie to. O strach przed odpowiedzialnością? Nasi
        urzędnicy nie ponoszą żadnych konsekwencji swoich decyzji, to również nie to.
        Pozostaje tylko czynnik ludzki, a raczej nieludzki... człowiek zostaje
        urzędnikiem i przestaje być człowiekiem, a spychologia, brak kompetencji,
        ignorancja urzędników utwierdza nas tylko w pewności, że prawdziwe było, jest i
        niestety będzie powiedzenie: urzędnika nie można zmienić, można zmienić
        urzędnika, ale to nic nie zmieni. Władze miasta zbudują nam stadion i nowe
        centrum handlowe... dadzą nam chleb i igrzyska ... i o co chodzi?
        • Gość: Zagorkas Re: Mieszkańcy spuszczeni przez urząd na drzewo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.09, 10:16
          Nic dodać, nic ująć. Tak było jest i będzie, ale czy trzeba się na
          to godzić?
    • greliwons Mieszkańcy spuszczeni przez urząd na drzewo 08.09.09, 10:17
      Pani Agnieszko,
      Nie mozna sie dać bezdusznej masie szarych i niedouczonych
      urzędasów. Wszak oni MAJA sluzyc obywatelom. Poniosła Pani szkodę i
      zagrożone jest Pani mienie oraz zdrowie, tego nie można zostawic tak
      po prostu.
      Niniejszym zwracam sie do wszystkich Pań i Panów z UM, U
      Marszałkowskiego, wojewódzkiego, melioracji i skądtam jeszcze trzeba:
      Skończe piłowac pazury, stroszyć sitowie i kroić sałatki! Dupa w
      troki, mokry ręcznik na głowę i wertować almanachy urzedniczej
      wiedzy! Tej Pani trzeba pomoc w sposob, ktory pozwoli jej spokojnie
      spać, a Wam, gryzipióry, da coś, o czym już dawno zapomnieliście w
      nawale codziennych urzędniczych rytuałów: satysfakcje z dobrze
      wykonanej roboty.
      • Gość: Justyna Re: Mieszkańcy spuszczeni przez urząd na drzewo IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.09, 11:17
        Całkowicie zgadzam się z moimi poprzednikami, ta sprawa powinna
        zostać załatwiona "od ręki", przecież może stać się nieszczęscie !!!
        Kto wtedy za to odpowie ? Mam nadzieję, że apel pani Agnieszki
        przemówi do rozsądku naszej beznadziejnej biurokracjii i zacznął
        działać , a nie przeżucać papiery z jednego kąta w drugi kąt i
        udawać, że pracują !!!
    • Gość: Cocu Re: Mieszkańcy spuszczeni przez urząd na drzewo IP: 89.174.38.* 08.09.09, 10:33
      Kolejny przykład braku odpowiedzialności, urzędnik wystarczy że przeżuci wniosek
      na inne biurko i po sprawie. Musi ktoś zostać ranny i sprawą musi się zająć
      prokuratura, paru urzędników typu "to nie ode mnie zależy" przesłuchać i dopiero
      wtedy sprawa nabierze tempa.
    • konrad.walczybinski Mieszkańcy spuszczeni przez urząd na drzewo 08.09.09, 10:53
      Co innego mają do roboty urzędnicy niż pomaganie ludziom?

      Czy nie po to są?
    • Gość: semafor ruchy, kluchy leniwe! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.09.09, 12:33
      do roboty, pierdzistołki!

      we wrocławskich urzędach roi się od "szopenfeldziarzy".
      • Gość: Czytelniczka Re: ruchy, kluchy leniwe! IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.09, 14:27
        do roboty!!!!!
Pełna wersja