Gość: krakowianka
IP: *.centertel.pl
09.09.09, 13:57
chcialam sie uczyc...
prywatna uczelnia, przerwane studia, kope długu zeby wogole na nie wrocic ( 4
tys)bo nie placilam czesnego. No i praca za 1000 zl.......
wyjezdzac? angielski komunikatywnie ale jedynie na prace typu magazyn itp a do
takiej pracy tez nie przyzwyczajona...co robic? zostac w kraju, ciulac , jakos
skonczyc te studia ( ten rok to bym jedynie splacala dlug zeby wrocic za rok
)i ? w sumie nie tylko wyjazd za kasa mnie kreci odnosnie wysp, slyszlam ze
tam jest inne zycie, nie jest tak nudno jak w polsce, mozna poczuc ze sie
zyje, co myslicie?