Studia - raz jeszcze...

IP: *.zone6.bethere.co.uk 23.01.10, 00:41
Zastanawialam sie nad zmiana kierunku mojej kariery zawodowej i
zrobieniem jeszcze jednej magisterki, tym razem w UK. Natknelam sie
jednak niespodziewanie na artykul na temat Equivalent or lower
qualifications (ELQs) Funding, ze zostal w 2008 roku zniesiony.
Oznacza to podobno, ze jak juz mam jedna magisterke to za druga
musialabym zaplacic tak jak obcokrajowiec spoza UE. Troche mnie to
przeraza, bo i tak studia magisterskie nie sa takie tanie.

Ile w tym prawdy? Czy dotyczy to wszystkich kierunkow? Mam zamiar
skontaktowac sie z uniwersytetem, na ktorym zamierzam studiowac. Ale
moze ktos juz wie, cos na ten temat?
    • nsc23 Re: Studia - raz jeszcze... 23.01.10, 03:16
      Ja dokladnie nie wiem, ale sama robie teraz MSc (pierwsze) i wiem, ze ludzie,
      ktorzy maja juz PhD placa wiecej niz ja. Ile dokladnie to nie wiem, ale na pewno
      wiecej.
    • kingaolsz Re: Studia - raz jeszcze... 23.01.10, 12:02
      A dlaczego maja Cie traktowac jako student spoza UE?
      Jesli masz jedna magisterke to rzeczywiscie za druga placisz sama, ale nie wiem
      czy jest sens robic pelna magisterke jesli chcesz sie przekwalifikowac - zrob
      MSc, roczny badz dwuletni. Jedyny problem to to, ze bedziesz musiala duzo
      nadrabiac na wlasna reke w kwestii tego jak sie tu pisze prace, jakie sa zasady
      i jak sie tu "studiuje".
      • Gość: kamka Re: Studia - raz jeszcze... IP: *.zone6.bethere.co.uk 23.01.10, 22:45
        Z tego co slyszalam to nawet za magisterke placi sie zdecydowanie
        wiecej, zazwyczaj jak obcokrajowiec spoza UE. Najczesciej jest to
        okolo dwoch razy wiecej :( I nie wiem, ile w tym prawdy...
        • princesswhitewolf Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 10:47
          kamka napisał(a):
          > Z tego co slyszalam to nawet za magisterke placi sie zdecydowanie
          > wiecej, zazwyczaj jak obcokrajowiec spoza UE.


          to zle slyszalas. Polacy placa tyle co obywatele UE i UK
          • nsc23 Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 19:46
            Princess, za druga magisterke nawet Brytyjczycy placa wiecej - za pierwsza,
            owszem, placimy tyle samo co miejscowi, ale za druga juz nie.
            • nsc23 Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 19:54
              Doprecyzuje - za druga magisterke Polacy placa tyle, co Brytyjczycy za druga,
              ale wiecej niz Brytyjczycy i Polacy za pierwsza ;)
            • princesswhitewolf Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 20:58
              nsc23 mam w domu studenta. Mam nadzieje ze nie wiecznego. W kazdym razie moj maz ma mgr filozofii ( fuj) i doktorat z filozofii ( mdli mnie az jak to mowie) no i wykopalam go na MSc Decision Science na Westminster Univ. Placil tyle co kazdy jeden student czyli 3950 funtow za caly rok
              • nsc23 Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 21:08
                Princess, ponizej gdzies wkleilam linka - nie ma jednolitych zasad, wiec zalezy
                pewnie od uniwerka. Z tego co wiem, ludzie po PhD u mnie na roku placa wiecej.
                • princesswhitewolf Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 23:00
                  dzieki bogu mezusia to ominelo uff
      • nsc23 Re: Studia - raz jeszcze... 24.01.10, 00:39
        nie wiem
        > czy jest sens robic pelna magisterke jesli chcesz sie przekwalifikowac - zrob
        > MSc, roczny badz dwuletni

        A jaka jest roznica miedzy 'pelna magisterka' a MSc?
        • princesswhitewolf Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 10:46
          >nsc23 napisała: A jaka jest roznica miedzy 'pelna magisterka' a MSc?

          zadna. MSc to magisterka z przedmiotow scislych ( Sc= sciencies), MA humanistycznych, MBA biznes, MD lekarz MJ prawnik.
          • nsc23 Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 19:51
            Princess, pytanie bylo retoryczne w sumie, bo ja wiem, ze MSc to magisterka z
            przedmiotow scislych (chociaz niekoniecznie, ja robie MSc z zarzadzania
            wlasnosciami intelektualnymi), itd.
            Nie zgodze sie tylko z dwoma skrotami - MD to doktorat z medycyny (Medicinæ
            Doctor
            ), a MJ to magister dziennikarstwa (Master of Journalism). Magister
            prawa to LLM.
            • princesswhitewolf Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 20:55
              ja studiowalam w USA. Tam MD to kazdy lekarz ma. Przeczytaj pierwsze pare linii en.wikipedia.org/wiki/Doctor_of_Medicine
              Inne nazewnictwo w UK inne w USA na to samo
              a magister prawa tamze to JD
              • nsc23 Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 21:13
                No, ale mowimy o Wielkiej Brytanii :) a w Wielkiej Brytanii MD to odpowiednik
                doktoratu, a JD to tez cos jak doktorat w Stanach wedlug wiki (ja sie nie znam):
                en.wikipedia.org/wiki/Juris_Doctor#Academic_status_of_the_J.D.
                • princesswhitewolf Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 22:59
                  No nie jest tam to takie jasne. JD jest tam opisane jako first professional degree Pytanie tylko co rozumieja przez doctorate bo doktorat to Phd
                  • nsc23 Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 23:12
                    Niby tak, ale wczesniej w tym zdaniu jest napisane, ze jest to professional
                    doctorat. Zmylka :)
                    W ogole pokrecony tu maja system nazywania tytulow naukowych, w zwiazku z czym
                    ja na MSc pozostane - glupio by bylo nie wiedziec czym sie jest ;)
    • Gość: Lukasz Re: Studia - raz jeszcze... IP: *.haye.cable.virginmedia.com 23.01.10, 23:18
      wg mnie powinnas zaplacic tyle co kazdy student z UK, natomiast jesli to jest twoja druga magisterka to nie kwalifikujesz sie do zadnych pomocy finansowych (pozyczek na czesne itd).
      Jesli w Polsce robilas licencjat i magistra osobno byc moze warto rozwazyc mozliwosc przyznania sie tylko do licencjatu (czyli tak troche pokombinowac po polsku)
      • Gość: kamka Re: Studia - raz jeszcze... IP: *.zone6.bethere.co.uk 24.01.10, 02:30
        Nie oczekuje na zadna pomoc finansowa. Wlasnie zbieram moje ciezko
        zarobione pieniazki, aby zaczac sie rozwijac ponownie :) Z tymze
        jestem w kropce odnosnie oplat. Mysle o zaczeciu studiow
        magisterskich, ale przeraza mnie wizja oplaty za studia, jaka
        obcokrajowcy spoza UE tutaj placa. Gdzies wlasnie przeczytalam, ze
        jak sie ma juz jedne studia na tym samym poziome to placi sie
        wlasnie taka oplate :( Podobno takie postanowienie weszlo w zycie w
        2008. Zastanawiam sie, czy to jest prawda.

        Niestety nie moge zataic, ze robilam magisterke, bo moje studia byly
        jednolite, piecioletnie.
        • nsc23 Re: Studia - raz jeszcze... 24.01.10, 10:18
          Kamka, poczytaj sobie tu:
          www.hefce.ac.uk/news/hefce/2007/elq.htm
      • Gość: adam Re: Studia - raz jeszcze... IP: *.bmly.cable.ntl.com 25.01.10, 07:27
        > wg mnie powinnas zaplacic tyle co kazdy student z UK

        dokladnie. tyle zaplacimy poniewaz nowe prawo(wyzsze oplaty) dotyczy zarowno
        studentow z UK jak i tych z UE.

        IMHO:

        inna sprawa jest to, ze kilka uni. w UK znajduje sie w swiatowej czolowce.

        jesli Brytyjczyk skonczyl tutaj studia to raczej nie bedzie ich powtarzal poniewaz:
        1) byl na tyle dojrzaly(23-2x) lat gdy zaczal studia, ze wybral dobry kierunek i
        nie ma potrzeby powtarzania,
        2) duzo zaplacil(lub jego rodzice) za pierwszy kierunek i nie ma ochoty na
        robienie drugiego,
        3) po prostu sie mu nie chce bo i tak, jako Brytyjczyk z perfekcyjnym ang. i
        obeznany w swoim srodowisku znajdzie dobra prace po ukonczeniu pierwszego kierunku.

        z drugiej strony ludzie po studiach ale bez praktycznych uznawanych tutaj
        kwalifikacji przyjezdzaja ze wschodniej EU. mieli marzenia a skonczylo sie na
        zmywakach, recepcjach czy w magazynach wiec proboja dostosowac kwalifikacje do
        tutejszych standardow skutecznie zwiekszajac liczbe 'powtarzajacych stopien' na
        tutejszych uni. czy college. w konsekwencji stosunek student-wykladowca ulega
        niekorzystnej zmianie i jakosc ksztalcenia sie obniza(lub jego koszt staje sie
        wyzszy).

        swiatowa rozpoznawalnosc tutejszych szkol, o ktorej wspomnialem na poczatku
        postu sprawia, ze po skonczeniu studiow ludzie tacy moga spokojnie wrocic do PL,
        Czech, na Wegry i znalezc dobra prace(co zapewne czesto robia). tym samym nie
        dokladaja sie do Brytyjskiej gospodarki.

        czyli na podstawie statystyk rzad postanawia odciac finansowanie ELQs.

        pozdrawiam.
        • princesswhitewolf Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 10:52
          adam napisał(a): ze po skonczeniu studiow ludzie tacy moga spokojnie wrocic do PL, Czech, na Wegry i znalezc dobra prace(co zapewne czesto robia)

          To przy zalozeniu ze komus wielce imponuje dyplom z UK. Sek w tym ze nie jest to takie rzadkie juz ostatnio w Polsce. Ponadto, zbyt dobrze wyksztalcony pracownik = potencjalne zagrozenie
        • nsc23 Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 19:56
          Adam, niektorzy ludzie zmieniaja troche kariere po kilku latach - ja na swoich
          studiach jestem jedna z najmlodszych osob, sporo ludzi ma 30-40 lat - duzo z
          nich ma juz magisterki i doktoraty, po prostu postanowili zmienic kierunek z
          'wet science' na prawo patentowe. W tym zawodzie to nie jest ewenement, bardzo
          duzo ludzi tak robi.
      • princesswhitewolf Re: Studia - raz jeszcze... 25.01.10, 10:50
        Lukasz napisał(a):
        natomiast jesli to jest twoja druga magisterka to nie kwalifikujesz sie do zadnych pomocy finansowych (pozyczek na czesne itd).


        nawet jesli bylaby to jej pierwsza magisterka to nie dostanie zadnego grantu ani pozyczki. Granty dotycza tylko studentow undergraduate, a aby dostac pozyczke trzeba mieszkac min 3 lata w UK i udowodnic to i owo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja