Studenci w UK, oplaty itp.

IP: 78.144.83.* 24.08.10, 02:48
Pytanie do wszystkich co studiuja na univerku. Jak sobie radzicie z kosztami?
Ja czekam na decyzje ze student finance jak narazie i juz sie trzese ze
strachu czy sobie poradze. Pani na infolinii stwierdzila,ze raczej dostane
wszystko czyli loan, maintenance loan i maintenance grant. Po obliczeniu
wychodzi jakies 500 na miesiac... no ale oni placa co jakis czas i tu sie tego
boje, ze ,,niechcacy,, moge rozwalic wszystko.Kupie ksiazki, zaplace za
dojazdy, wszystkie potrzebne rzeczy i sie okaze ze nie mam juz nic. Anglicy
maja tu rodzicow ,ktorzy w raziu wu pomoga chociazby z wyzywieniem...Ja
mieszkam z chlopakiem.On placi weszystkie rachunki a zyjemy z moich wyplat. I
tutaj bedziemy musieli w dwojke wyzyc za te pieniadze. Okropnie sie boje ,ze
nie damy rady:(((
    • mysterious1988 Re: Studenci w UK, oplaty itp. 25.08.10, 23:36
      praca w weekendy daje minimum 100 - 150 funtow tygodniowo :) i juz problem z
      glowy. sporo jedzenia za to idzie kupic.
    • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 26.08.10, 11:46
      W UK 95% studentow pracuje na pol etatu w ciagu tygodnia nawet a
      znam takich co i na caly etat. Nie ma az tylu zajec ( wykladow,
      cwiczen) co w Polsce.
    • princess_yo_yo Re: Studenci w UK, oplaty itp. 26.08.10, 12:27
      bedziesz miala max 12 godzin zajec w tygodniu, spokojnie dasz rade
      pracowac.
      • titchy Re: Studenci w UK, oplaty itp. 26.08.10, 21:22
        pracowac bede w weekendy nawet 2 prace mam, jedna tylko w neidziele
        i druga wieczory w restauracji ale to i tak beda ,,tylko,,
        weekendy.Pracowalam full time ostatni rok i tez full time sie
        uczylam w collegu. Nie mialam czasu na nauke i zycie prywatne-ze
        szkoly do pracy i tak w kolko. Teraz tak nie chce. XChe w tuygodniu
        miecv czas na nauke tylko. I tu sie boje czy dam rade finansowo, bo
        jednak anglicy maja tu rodzicow do ktorych w raziu wu zawsze moga
        isc na obiad...
        • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 26.08.10, 21:51
          Nie mialam czasu na nauke i zycie prywatne-ze
          > szkoly do pracy i tak w kolko(...) I tu sie boje czy dam rade
          finansowo, bo jednak anglicy maja tu rodzicow do ktorych w raziu wu
          zawsze moga > isc na obiad...


          Sorka ale zadna rodzina angielska Cie nie zaadoptuje wiec zapomnij
          obiadki i imprezki jesli musisz isc do pracy. Uroki dojrzalosci.
          Poza tym tubylcy tez pracuja i nie zyja na garnuszku u rodzicow juz
          od college. Ponadto nie licz na to ze bedziesz jedna z nielicznych
          przyjezdnych. Tutaj wiekszosc ludzi na studiach to obcokrajowcy i
          wiekszosc pracuje czasem na pelen etat.
          • titchy Re: Studenci w UK, oplaty itp. 27.08.10, 20:55
            princesswhite wolf nie rozumie dlaczego od razu mnie wpuscilas do jakiegos worka
            z wyobrazeniem,ze ja len jestem i chce zeby mi ktos gotowal???

            Napisalam,ze pracowac owszem bede ale wylacznie a weekendy jako,ze znam z
            autopsji juz,ze niewiele czasu mialabym na nauke pracujac w ciagu tygodnia. Bede
            dojezdzac pociagiem godzine w jedna strone na uczelnie plus na stacje drugie pol
            godziny. Chce sie skupic na nauce i tyle. Chialam tylko spytac jak sobie daja
            rtade inni polacy...Bo ja nie znam tutaj wielu a tych co znam nie studiuja. A
            wszystkie znajome angielki kase na ciuchy rozwalaja po czym rodzice im wysylaja
            badz zostaja u nich...wiec tutaj nie bardzo wiem teraz. Ja rozrzutna nie jestem
            ale wypadalo by soebi tez co jakis czas kupic bo w jednej parze butow nie bede
            chodzic przez 3 lata;/
            • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 28.08.10, 22:41
              titchy dasz rade, tutaj mlodziez pracuje, wiec nic sie nie martw
              zwlaszcza ze was jest dwoje a takim osobom latwiej sie utrzymac bo
              razem mieszkac bedziemy. Nochal w gore.
    • Gość: steph13 Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.haye.cable.virginmedia.com 26.08.10, 22:40
      princesswhitewolf, skad masz wiadomosci typu :
      95% studentow pracuje na pol etatu
      wiekszosc studentow to obcokrajowcy
      O ktorych uczelniach mowisz?? Wsrod szerokiego grona znajomych moich
      corek nie pracowal dokladnie nikt a wiekszosc studentow to byli
      Anglicy.
      • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 27.08.10, 09:46
        steph13 . A to corki chyba gdzies daleko na jakiejs prowincji studiuja skoro tam sami brytyjczycy? Jakas bogata ta prowincja albo znow bida i bezrobocie ze studenci nie pracuja???I prosze nie mow mi ze mialy 30 godzin zajec na univ. tygodniowo bo sie obsmieje jak norka... Hipoteza: A moze corki tak mowia bo im sie NIE CHCE Pracowac i udaja jak to sa zajete w szkole? ;)

        UK a zwlaszcza Londyn jest ogromnie multikulturowy i jest to oczywiste dla kazdego kto tu byl. Takze to ze studenci PRACUJA i jest wsrod nich MASA OBCOKRAJOWCOW chocby ze wzgl na diversity program. Wiem co mowie.
        Sorry jesli cos mowie to na podstawie informacji z pierwszej reki: moj maz studiuje wlasnie na University of Westminster przedmiot: MSc Decision Science. Pracuja wszyscy praktycznie, nie slyszalam o nikim kto NIE pracuje. Przynajmniej na poziomie magisterki. Srednia wieku tam to ok 28-30lat Multum wszelakiego rodzaju obcokrajowcow. Ja kiedys tez studiowalam i w UK w 2 polowie lat 90tych... i tez wszyscy pracowalismy: JA ROWNIEZ. W USA potem studiowalam i mielismy tez przeglad narodowosci...Poza tym znam i znalam masy studentow w UK aktualnie i kiedys studiujacych.
        • Gość: steph13 Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.haye.cable.virginmedia.com 27.08.10, 10:38
          Haha, zdecydowanie nie na prowincji jak rowniez nie w instytucjach
          typu Westminster, South Bank czy Metropolitan - ja mowie o
          powaznych, renomowanych uczelniach, ktorych dyplom cos znaczy.
          Twoja hipoteza o lenistwie niepracujacych studentow jest tak samo
          glupia jak poprzednie stwierdzenia - wyobraz sobie, ze wiekszosc
          middle class studentow nie pracuje w trakcie studiow bo nie musza.
          Po to sa student loans oraz rodzice. Ba, zdziwilabys sie ilu wcale
          tych pozyczek nie bierze, a jak biora to trzymaja w saving account
          na pozniej.
          Nie, nie mialy 30 godzin zajec tygodniowo, ale ze znowu nadmienie w
          odpowiedzi na twoje nieudolne zlosliwosci, te 'prawdziwe' uczelnie
          oferuja duzo wiecej niz sama nauke i jest czym pozytecznie i
          przyjemnie czas wypelnic.
          Mature students, na jakich ty wydajesz sie bazowac swoja informacje,
          to inna sprawa; sa dorosli wiec pracuja.
          A w Londynie mieszkam dobrze ponad 30 lat wiec naprawde nie musisz
          mi opowiadac jak tu jest multikulturalnie.

          • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 27.08.10, 13:08
            akurat jesli chodzi o ekonometrie z naciskiem na SAS, SPSS itd data mining to sa jedynie 2 uczelnie w UK jakie oferuja tego typu kierunek, wiec wybor niewielki i w zwiazku z zapotrzebowaniem jak najbardziej akurat ten kierunek jest szanowany. Bardzo trudne studia nawiasem mowiac, (mowie to niejedne sama konczac).Jest bardzo duze zapotrzebowanie na specjalistow z SAS programming, @Risk itd. i nawet studenci dostaja prace jako data analyst bez problemu

            > Haha, zdecydowanie nie na prowincji jak rowniez nie w instytucjach
            > typu Westminster, South Bank czy Metropolitan - ja mowie o
            > powaznych, renomowanych uczelniach, ktorych dyplom cos znaczy.


            Szczerze i z calego serca to po doswiadczeniach zastanawiam sie czy dyplom w ogole tak wiele znaczy ??? Gdzie tam. Jak ja zatrudniam pracownikow do mojego dzialu to nie padam na kolana z powodu dyplomu. Mam rozum, zadaje pytania. Przyjelismy 69 latka( nei jestem ageist) a nie Phd z wybitnego univ bo byl mlody i mial malo doswiadczenia, a duze ego. Tak jest czesto. Ja sie rozczarowalam i mowie to z calego serca szczerze jako absolwent porownywalnej uczeli z Oxford Univ czy Cambridge.A w ogole co do tego ile daje dany dyplom to po 8 latach od ukonczenia studiow mam duze watpliwosci. I coz z tego ze studiowalam w UC Berkeley skoro i tak jak odkrylam liczy sie przede wszystkim doswiadczenie zawodowe i bylo mi bardzo ale to bardzo ciezko dostac na poczatku prace? 2 lata szukalam na poczatku pracy! Moje kolezanki tez. Koniec boomu, nadwyzka wyksztalconych robia swoje. Rankingi uczelni to samonapedzajaca sie reklama za jaka nie wiadomo ile zaplacilam w USA, a porzadna prace dopiero zdobylam wraz z doswiadczeniem zawodowym.
            Wracajac do kwestii uczelni to musisz wiedziec ze szkoly roznie celuja. W mojej branzy ( przemysl ciezki) bynajmniej nie Cambridge sprawia ze ktos pada na kolana ale np. University of Bath i Huddersfield maja znakomita uczelnie dla inzynierow z swietnym sprzetem i wykladowcami i wszyscy to potwierdzaja. Nie wpadlbys jednak na to ze w takim Huddersfield moze byc jakas wybitna szkola. A okazuje sie ze jest...


            Nie, nie mialy 30 godzin zajec tygodniowo, ale ze znowu nadmienie w odpowiedzi na twoje nieudolne zlosliwosci, te 'prawdziwe' uczelnie
            > oferuja duzo wiecej niz sama nauke i jest czym pozytecznie i
            > przyjemnie czas wypelnic.

            Wszystkie uczelnie maja kola zainteresowan itd. Ale osobiscie wolalabym aby moich dzieciakow nie wychowywano na leni i szybko poszlyby chocby do pracy na pol etatu. Studenci college to sa jak najbardziej MATURE. To nie sa 15 latkowie. My nie mowimy o high school.

            wyobraz sobie, ze wiekszosc middle class studentow nie pracuje w trakcie studiow bo nie musza.
            Ja tam dzieci swoich tez nie bede wychowywac na middle class snobow co bedac dorosli nic nie musza pracowac. Podczas moich pierwszych studiow w Polsce tez pracowalam jako tlumaczka mimo, iz oboje z moich rodzicow byli lekarzami a ja mialam wlasnosciowe 65m kw w wieku 20 lat juz. Nie chodzi o ILOSC GODZIN PRACY ale o ZASADE!
            Przyznam ze nie spotkalam takowych na poziomie postgraduate co nie pracuja. Chyba w Polsce tylko. Ile lat mozna ciagnac od rodzicow i udawac lepszego bo nie musi pracowac? Moj maz tez NIE MUSI, ani nie jest zadluzony bo moje zarobki wystarczaja nam na wszystko i nawet na remonty naszego domu ale .... trudno by gdy zona pracuje on byl obibokiem grajacym w kolkach teatralnych na uczelni, albo wsluchiwal sie w wyklady autora usilujacego wepchnac studentom swoja kolejna ksiazke, czy wioslowal w kolkach wioslarskich...



            Ba, zdziwilabys sie ilu wcale
            > tych pozyczek nie bierze, a jak biora to trzymaja w saving account
            > na pozniej.
            No to juz jakis bezsens. Wziac pozyczke aby przydaly sie na pozniej:) Tak jakby nie mogli isc do pracy i wtedy dostaja pozyczki bez problemu... Ja znam takich co brali bo mojemu mezowi koledzy opowiadaja.

            ale ze znowu nadmienie w
            > odpowiedzi na twoje nieudolne zlosliwosci


            nie jest moja intencja byc zlosliwym. Ja naprawde szczerze uwazam ze dorosli mlodzi ludzie powinni sie uczyc pracy, chocby nawet jakby mieli pracowac 2 razy w tygodniu jako niania czy kelner. Taka nauka szacunku do pracy i obowiazkowosci to jedyna szansa by zmienic brytyjskie spoleczenstwo i by nie wysiadywali na zasilkach jak im wygodnie. Powaznie tak uwazam.
            • Gość: steph13 Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.haye.cable.virginmedia.com 27.08.10, 14:08
              OK, nie bede sie sprzeczac o dziedzine ekonometrii bo niewiele wiem
              na ten temat choc co do swietnosci Huddersfield pozostaja mi pewne
              watpliwosci..

              > Szczerze i z calego serca to po doswiadczeniach zastanawiam sie
              czy dyplom w ogole tak wiele znaczy ???


              W poczatkowym stadium znaczy bardzo wiele. Dyplomy uczelni z Russell
              Group otwieraja wiele drzwi, w odroznieniu od wiekszosci
              pozostalych, ktore czesto prowadza do pracy w ... Tesco. Wystarczy
              spojrzec jacy pracodawcy organizuja Recruitment Fairs na danej
              uczelni aby odczuc z jaka powaga uczelnia jest traktowana w real
              world. Przy dzisiejszym systemie online recruitment wiele firm w
              City odrzuca z miejsca aplikacje z tzw new universities. Tak samo
              jak np absolvent Montana State University nie moze pomyslnie
              konkurowac z absolventem Harvard.

              > Wszystkie uczelnie maja kola zainteresowan itd. Ale osobiscie
              wolalabym aby moich dzieciakow nie wychowywano na leni i szybko
              poszlyby chocby do pracy na pol etatu.

              Owszem, ale niektore uczelnie oczekuja, ze student bedzie spedzal
              30 godzin tydodniowo na samodzielnej pracy akademickiej, w
              bibliotekach, na dodatkowych wykladach, essay writing itp. Stad
              Oxford np, wrecz zabrania pracy zarobkowej wsrod undergraduates. I
              nie jest to puste gadanie - moja corka potrzebowala tych 30 godzin
              aby przygotowac sie powaznie do tutorials i wyjsc poza zasieg
              przymusowej literatury. Dodac do tego przerozne kluby,
              zainteresowania, zycie towarzyskie i czasu na prace zarobkowa
              naprawde nie ma. W kocu ma to byc 'the best time of one's life'!


              > Ba, zdziwilabys sie ilu wcale tych pozyczek nie bierze, a jak
              biora to trzymaja w saving account na pozniej.
              > No to juz jakis bezsens. Wziac pozyczke aby przydaly sie na
              pozniej:)


              Wcale nie bezsens tylko madre myslenie bo studenckie pozyczki sa
              wyjatkowo nisko oprocentowane i mozna niezle zarobic na takiej
              inwestycji, lub poprostu miec tanie pieniadze na post-uni gap year.


              >Ja naprawde szczerze uwazam ze dorosli mlodzi ludzie powinni sie
              >uczyc pracy, chocby nawet jakby mieli pracowac 2 razy w tygodniu
              >jako niania czy kelner. Taka nauka szacunku do pracy i
              obowiazkowosci to jedyna szansa by zmienic brytyjskie spoleczenstwo
              i by nie wysiadywali na zasilkach jak im wygodnie. Powaznie tak
              uwazam



              Ale z ciebie kill joy! .Ja uwazam, ze czas na wiele, wiele lat pracy
              przychodzi po ukonczeniu nauki. Poczucia obowiazku i dyscypliny ucza
              swietnie bardzo tutaj samodzielne studia, gdzie student sam
              wlasciwie decyduje co i kiedy robi i odpowiedzialny jest za wyniki i
              w duzej mierze rozklad dnia. To nie Polska, gdzie w moich
              przynajmniej czasach, uniwersytet byl przedluzeniem szkoly, z
              obszernym i przymusowym, codziennym harmonogramem.
              • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 28.08.10, 10:12
                choc co do swietnosci Huddersfield pozostaja mi pewne
                watpliwosci..

                To jedz tam i porownaj jakie maja wyposazenie i jakie dotacje od
                ministerstwa edukacji w porownaniu z innymi niby swietnymi
                uczelniami. To univ wlasnie z mysla o kadrze w przemysle ciezkim
                jaki miesci sie na polnocy Anglii. Popytaj ludzi w branzy. Ja mowie
                calkiem powaznie.
                W Biznesie to wcale nie jakies Oxford czy Cambridge ale London
                School of Economics przy molochu zwanym Univ of London jest
                najbardziej szanowane w UK.

                Wystarczy
                > spojrzec jacy pracodawcy organizuja Recruitment Fairs na danej
                > uczelni aby odczuc z jaka powaga uczelnia jest traktowana w real
                > world.

                Eh wiesz jakie Targi pracy czy nawet Career Center mialo UC
                Berkeley? Wiesz ilu z tego dostalo prace he he. Daj spokoj z
                pozorami. Jak wspominalam, ja zatrudniam ludzi i malo mnie obchodzi
                co, jaka uczelnie dana osoba konczyla ale zwracam uwage na
                doswiadczenie i CO MOWI, jaka ma osobowosc. Moze byc to dobry
                uniwersytet albo malo znany. To co robi wrazenie to jesli sie
                pracowalo w korporacji ze znana marka w branzy. To samo dotyczy
                wszystkich z jakimi pracowalam. Kiedys wrecz na moim interview mi
                facet powiedzial, ze on podchodzi bardzo sceptycznie do MBA po
                renomowanych uniwersytetach, i innych rozpieszczonych ludziach.
                Niestety bylo mi przykro wtedy bo ludzie niekoniecznie sa
                rozpieszczeni. Faktem jednak jest, ze dyplomy z tzw prestizowych
                uczelni wyzwalaja tylez zazdrosci i obaw o swoje stanowisko a
                pozytywne reakcje raczej od osob z podobnym wyksztalceniem jak np
                moj byly szef jaki mnie zatrudnial.
                Zreszta zobaczysz jak corka bedzie szukac pracy, co ci bedzie
                opowiadac jako wrazenia.
                > Owszem, ale niektore uczelnie oczekuja, ze student bedzie
                spedzal > 30 godzin tydodniowo na samodzielnej pracy akademickiej, w
                > bibliotekach, na dodatkowych wykladach, essay writing itp

                Kuc na egzaminy i oddawac eseje to wszedzie trzeba. Moj maz spedza
                cale weekendy i wieczory nad ksiazkami czyli zapewne wiecej niz 30
                godzin.


                Dodac do tego przerozne kluby,
                > zainteresowania, zycie towarzyskie i czasu na prace zarobkowa
                > naprawde nie ma. W kocu ma to byc 'the best time of one's life'!

                Bo ja wiem czy to jest najlepszy okres w zyciu?! Ja wspominam studia
                hist sztuki jakie z uporem maniaka skonczylam na UAM jako
                najciemniejszy okres w moim zyciu z racji durnowatych wykladowcow i
                kucia non stop tysiecy ilustracji i pojec na pamiec. W UK i USA
                studia nie byly juz tak straszne ale... lepszy okres to raczej
                stopniowo pozniej sie zaczal.

                Dyplomy uczelni z Russell
                > Group otwieraja wiele drzwi, w odroznieniu od wiekszosci
                > pozostalych, ktore czesto prowadza do pracy w ... Tesco.


                A coz moze robic dopiero co swiezo upieczony absolwent? Managerem
                byc ha ha ha? Poza tym uswiadomie cie ze praca w headquarters w
                Tesco wcale nie jest zadna tragedia a wrecz przeciwnie tam calkiem
                niezle placa. Co do pracy to absolwent np.filozofii oczywiscie ze ma
                ciezki orzech do zgryzienia nawet jesli skonczy Cambridge i w
                porownaniu z nim absolwent Decision Science z Westminster Univ ma
                szerooki wybor bo... umie cos co kazda firma wieksza potrzebuje a w
                czym nadal jest za malo specjalistow: data mining, programowanie
                CRM i statystyczne obliczenia z sas. Zmierzam do tego ze
                doswiadczenie zawodowe i konkretne umiejetnosci licza sie na rynku
                pracy: mowie jak najbardziej szczerze. Zobaczysz. Niech corka lepiej
                lapie w wakacje jakies prace chocby za darmo internship bo
                inaczej bedzie problem.
                > Wcale nie bezsens tylko madre myslenie bo studenckie pozyczki
                sa > wyjatkowo nisko oprocentowane i mozna niezle zarobic na takiej
                > inwestycji, lub poprostu miec tanie pieniadze na post-uni gap
                year.

                To tych zamoznych middle class parents nagle nie stac na te gap year
                hm???

                Dlug to dlug. Lepiej go nie miec.Lepiej nie miec gap years i czas do
                pracy... Urlopu w UK mamy minimym 27 dni czyli z weekendami to duzo
                czasu na wyjazdy.


                Poczucia obowiazku i dyscypliny ucza
                > swietnie bardzo tutaj samodzielne studia, gdzie student sam
                > wlasciwie decyduje co i kiedy robi i odpowiedzialny jest za wyniki
                i > w duzej mierze rozklad dnia.

                To dopiero wstep do rozumienia obowiazkow moim zdaniem.
                Samostanowienie finansowe, poranne wstawianie i poswiecenie w pracy
                uczy dojrzalosci. To sie nazywa dojrzalosc spoleczna
                Moj maz wczesniej robil doktorat z filozofii ( bog wie po co bo
                teraz musi sie doksztalcac dalej w celu lepszej pracy). Prawdziwej
                obowiazkowosci nauczyla go praca i rodzina.
          • kawa_i Re: Studenci w UK, oplaty itp. 27.08.10, 20:24
            tzn. ze wg Ciebie jak ktos bedzie studiowal w takim Bath lub 'w instytucjach
            typu Westminster, South Bank czy Metropolitan' to jego dyplom nie bedzie nic
            znaczyl....?

            szczerze piszac glupio sie czuje, nie wiem co napisac. chyba tylko: no coz, to
            Twoje zdanie...

            • Gość: steph13 Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.haye.cable.virginmedia.com 27.08.10, 22:15
              Bath, nie jest zle, ale pozostale 3, ktore wymienilas, to strata
              czasu i pieniedzy. Poczytaj jakie kursy oferuja, ilu studentow
              konczy rozpoczete tam kursy i gdzie, ci co do konca wytrwaja,
              znajduja zatrudnienie - dla mnie jest to pewna miara uczelni.
              Polecam Good University Guide.
              • Gość: ma Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.range86-149.btcentralplus.com 27.08.10, 23:42
                Moje dziecko studiuje w Oksfordzie, obcokrajowcy do których się i ono zalicza
                stanowią około 10% wszystkich studentów. Studenci Oksfordu mają ograniczoną
                możliwość zarobkowania. Mojemu dziecku wolno pracować 15 godzin tygodniowo za
                zgodą tutora.
                Na uczelniach takich jak Oksford , Cambridge, LSE itd istnieje za to cała masa
                stypendiów, grantów i innych form pomocy bezzwrotnej dzięki której student może
                całkowicie oddać się nauce bez zamartwiania się o to, za co ma żyć. I są to
                naprawdę bardzo wysokie kwoty przekraczające roczny zarobek najniżej
                uposażonych. Niemniej jednak znam wielu młodych ludzi , którzy godzą prace i
                naukę ponieważ...nie mają innego wyboru. Utrzymanie się np. w Londynie ( druga
                moja latorośl właśnie zaczyna tam studia ) jest bardzo drogie i jeśli pochodzi
                się z poza UK , nie posiada się bogatych rodziców to niestety trzeba się nieźle
                nagimnastykować ,żeby dać temu wszystkiemu radę. Pogodzić jedno z drugim.
                Co do jakości dyplomów to byłabym sceptyczna. Pewnie ,ze liczy się dobra
                uczelnia ale tez dodatkowo umiejętności i ten łut szczęścia w życiu:)
                • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 28.08.10, 10:16
                  Oksfordzie

                  Tutaj wyraznie na tym watku wszyscy wszak maja dzieci studiujace
                  zwlaszcza w OkSFordzie. Najwyrazniej jednak tam jakos masowo
                  Polakow przyjmuja co sugeruje ze jest sporo tych obcokrajowcow he he

                  P.S. Tylko malo ktory rodzic potrafi nawet napisac poprawnie nazwe
                  miasta gdzie jego dziecko studiuje...
                  • Gość: ma Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.range86-149.btcentralplus.com 28.08.10, 11:49
                    A to tak dla rozszerzenia horyzontów:
                    so.pwn.pl/zasady.php?id=629334
                  • Gość: iiii Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.08.10, 13:01
                    princesswhitewolf napisała:

                    > Oksfordzie

                    Sugerujesz że coś jest nie tak z nazwą Oksford?
                    Wszak na tym forum piszemy po polsku...
                  • randybvain Re: Studenci w UK, oplaty itp. 28.08.10, 14:14
                    Walijczycy studiują w Rhydychen. Nie czepiaj się.
                    • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 28.08.10, 22:43
                      randybvain napisał:

                      > Walijczycy studiują w Rhydychen. Nie czepiaj się.
                      No dobra niech ci bedzie:)
                  • Gość: steph13 Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.haye.cable.virginmedia.com 28.08.10, 21:59
                    > Tutaj wyraznie na tym watku wszyscy wszak maja dzieci studiujace
                    > zwlaszcza w OkSFordzie. Najwyrazniej jednak tam jakos
                    masowo Polakow przyjmuja co sugeruje ze jest sporo tych
                    obcokrajowcow he he
                    >
                    > P.S. Tylko malo ktory rodzic potrafi nawet napisac poprawnie nazwe
                    > miasta gdzie jego dziecko studiuje...


                    Oj chyba sie czepiasz, czyzby z zazdrosci????
                    Bardzo dawno w Polsce nie mieszkam ale wydawalo mi sie ze litera x w
                    slownictwie polskim jednak nie wystepuje.
                    Nie wiem jak masowo przyjmuja Polakow w Oxford - nie obdarowalam
                    moich dzieci polskim obywatelstwem wiec jako Brytyjki nie podchodza
                    pod twoje statystyki re cudzoziemcy na studiach w UK.

                    A propos Oxford, mala ciekawostka: czy wiesz ze absolwenci z BA, po
                    7 latach(21 semestrow) od matriculation, ie od rozpoczecia studiow,
                    automatycznie, za drobna oplata administracyjna, przyznawane maja
                    MA?
                    Oczywiscie jest to stara tradycja, ktora co poniektore rzady Labour
                    chcialy obalic, ale ostala sie jednak, w uznaniu dla nieporownalnego
                    nakladu pracy, jakiego wymaga Oxford degree. Podobnie jest tylko w
                    Cambridge i Dublin University.
                    • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 28.08.10, 22:39


                      i]> Nie wiem jak masowo przyjmuja Polakow w Oxford - nie obdarowalam
                      > moich dzieci polskim obywatelstwem wiec jako Brytyjki nie
                      podchodza > pod twoje statystyki re cudzoziemcy na studiach w UK.[/i]

                      Lee to na tej zasadzie to nie ty jeden masz paszport brytyjski.
                      Mowie o faktycznym wychowaniu w danym kraju.
                      Nie zrozumiales zupelnie o czym pisalam. Napisalam, ze no juz druga
                      osoba tutaj zwaz oswiadcza ze studiuja jej dzieci na Oxford. Nie
                      sugeruje ze w Twoim przypadku akurat to nie prawda, ale nie sadzisz
                      ze jak na uniwersytet glownie niby o populacji WASP ( White Anglo
                      Saxon Protestant) troche to dziwnie duzo na tym forum???

                      Oj chyba sie czepiasz, czyzby z zazdrosci????

                      Przeciez moja wizytowka jest dostepna na gazeta.pl wizytowki, nie
                      mam czego zazdroscic.
                      • Gość: steph13 Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.haye.cable.virginmedia.com 28.08.10, 23:03
                        > Lee to na tej zasadzie to nie ty jeden masz paszport brytyjski.

                        Nie wiem o jakiej zasadzie mowisz, ale jesli chodzi o malzenstwo, to
                        naturalnie masz racje.

                        > Mowie o faktycznym wychowaniu w danym kraju.

                        Czyim, moim czy dzieci? Ja urodzona i wychowana w PL, dzieci
                        urodzone i wychowane w UK.

                        WASPs rzeczywiscie dominuja Oxford, ale glownie wsrod undergraduates
                        i paru Polakow tu czy tam nie zmienia specjalnie statystyki. Wsrod
                        postgrads proporcje sa znacznie inne no ale w koncu swiatowa renoma
                        uczelni jest za to odpowiedzialna.
                        A twoje osiagniecia akademickie niewatpliwie zasluguja na szacunek.
                        So there, I'm not nasty ALL the time!
                        • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 29.08.10, 00:00
                          paru Polakow tu czy tam nie zmienia specjalnie statystyki.
                          Az 2 trafilo na to forum....

                          A twoje osiagniecia akademickie niewatpliwie zasluguja na
                          szacunek. So there, I'm not nasty ALL the time!

                          Osobiscie wole jak ludzie szanuja mnie za to co pisze i kim jestem
                          jako czlowiek niz to jaka szkole i jaki kierunek ukonczylam. Nie
                          jeden zyciowy glupek wszak ze mna studiowal, bufonow tez wszak tam
                          nie braklo. Gdyby wszystkich szanowac tylko za to co studiowali...
                          Daj spokoj...
                      • Gość: ma Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.range86-149.btcentralplus.com 29.08.10, 00:19
                        princesswhitewolf napisała:

                        Napisalam, ze no juz druga
                        > osoba tutaj zwaz oswiadcza ze studiuja jej dzieci na Oxford. Nie
                        > sugeruje ze w Twoim przypadku akurat to nie prawda, ale nie sadzisz
                        > ze jak na uniwersytet glownie niby o populacji WASP ( White Anglo
                        > Saxon Protestant) troche to dziwnie duzo na tym forum???

                        Nie zamierzam udowadniać ,że nie jestem wielbłądem. Swoim wpisem dawałam tylko odpowiedź na wcześniej postawione błędnie tezy i próbowałam podpowiedzieć założycielce wątku jaką pomoc ewentualnie może otrzymać od Uczelni.
                        Jednakże zwrócę dodatkowo tylko uwagę, że pisałam o jednym dziecku studiującym w Oksfordzie ,a drugim zaczynającym w tym roku studia w Londynie ( trzecie skończyło rok temu studia w Polsce).
                        Dopuszczam także myśl, iż może Ci się wydawać, że Twoje wykształcenie jest bardzo wyjątkowe, bo pewnie dla Ciebie i jest, jednak w tej chwili, bardzo wielu młodych, zdolnych ludzi dzięki swoim własnym talentom, pracy i osiągnięciom naukowym, a nie poprzez pochodzenie z tej czy innej rodziny i taki ,a nie inny status materialny,( w naszym przypadku ani nie jesteśmy lekarzami, ani z Warszawy, ani mieszkań dzieciom nie fundujemy ) ma szanse na studia w renomowanych uczelniach. I chwała władzom tych uczelni za to ,że takie talenty wyłapują i takim młodym ludziom pomagają.
                        Osobiście znam jeszcze jedną osobę piszącą na tym forum, ( może się odezwie ) której dziecko studiuje w Oxbridge ( nie wiem czy taką formę pisowni dopuszczasz ),a dodatkowo jeszcze paru studentów "luzem", bez rodziny przebywającej w UK, a jednak chlubiących się polskim pochodzeniem , którzy to Polacy zasilają mury tych szacownych uczelni.
                        • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 29.08.10, 00:49
                          Dopuszczam także myśl, iż może Ci się wydawać, że Twoje
                          wykształcenie jest bardzo wyjątkowe,


                          Proponuje bys uwazniej watki czytala bo powyzszy tekst dowodzi, ze
                          nie masz pojecia o czym pisalam albo masz short attention span
                          . Od gory do dolu watku wlasnie argumentuje ze wyksztalcenie czy
                          szkola jakakolwiek nie jest niczym wyjatkowym i zadnym argumentem
                          obecnie na rynku pracy. Tym samym udowadnialam w dyskusji ze steph
                          rowniez, ze i moje wyksztalcenie bynajmniej nic nie gwarantowalo.
                          Nie mam pojecia czy nawet doczytalas uwaznie do tej linijki sadzac z
                          wniosku powyzej totalnie nieadekwatnego do tego co pisze.


                          Osobiście znam jeszcze jedną osobę piszącą na tym forum, ( może
                          się odezwie ) k> tórej dziecko studiuje w Oxbridge ( nie wiem czy
                          taką formę pisowni dopuszczasz> ),a dodatkowo jeszcze paru
                          studentów "luzem", bez rodziny przebywającej w UK, > a jednak
                          chlubiących się polskim pochodzeniem , którzy to Polacy zasilają
                          mury > tych szacownych uczelni.

                          Jeszcze raz wyraznie bardzo duzy procent jak na to forum a niby
                          argumentacja byla ze tam malo jest innych osob niz WASP. Poza tym w
                          Oxford i Cambridge jest wiele szkol wyzszych. Sa tez i przecietne
                          prywatne.

                          a nie poprzez pochodzenie z tej czy innej rodziny i taki ,a nie
                          inny stat > us materialny,( w naszym przypadku ani nie jesteśmy
                          lekarzami, ani z Warszawy, > ani mieszkań dzieciom nie fundujemy )

                          Gdybys faktycznie orientowala sie w tym jak sie ludzie dostaja na
                          postgraduate studia bo jak mowisz Twoj dzieciak studiuje to bys nie
                          napisala tego co powyzej bo wyobraz sobie ze powazne uczelnie nie
                          przyjmuja ludzi ani za to kim sa rodzice, ani za piekny wyglad ani
                          za to ile masz pieniedzy. To chyba oczywiste. Przy rekrutacji na
                          powazne uczelnie liczy sie egzamin na studia(GMAT SAT LSAT GRE)
                          oraz poprzedne osiagniecia akademickie ( dyplom, oceny, referencje,
                          eseje publikacje). A nie wpadlas na to, ze moze i ja studiowalam tak
                          daleko wlasnie bo dostalam stypendium? Zapewne Nie. Troche honoru i
                          osmieszaj sie jakimis kompleksami ubogiego Polaka jaki ma zal do
                          kazdego kto nie cierpial biedy jak on.
                          • Gość: ma Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.range86-154.btcentralplus.com 29.08.10, 01:00
                            Że zacytuję sama siebie;
                            <<Co do jakości dyplomów to byłabym sceptyczna. Pewnie ,ze liczy się dobra
                            uczelnia ale tez dodatkowo umiejętności i ten łut szczęścia w życiu:)>>

                            no ale czasami to człowiek i łopata drugiemu do głowy nie włoży.

                            Co do kompleksów biednego Polka -daruj sobie, to nie ja robię publiczne
                            wyjawienie majątku w celu połaskotania własnego ego.
                            • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 29.08.10, 01:05
                              Co do kompleksów biednego Polka -daruj sobie, to nie ja robię
                              publiczne wyjawienie majątku w celu połaskotania własnego ego.

                              Wlasnie publicznie zasugerowalas ze to tylko biedni dostaja sie
                              uczciwie na studia bo wszak Bog przyznaje im tylko jakiekolwiek
                              zdolnosci.... Sama ujawniasz swoj majatek i dowartosciowywujesz
                              swoje ego. Zenada
                        • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 29.08.10, 01:01

                          Dopuszczam także myśl, iż może Ci się wydawać, że Twoje
                          wykształcenie jest bar
                          > dzo wyjątkowe, bo pewnie dla Ciebie i jest, jednak w tej chwili,
                          bardzo wielu m> łodych, zdolnych ludzi dzięki swoim własnym
                          talentom, pracy i osiągnięciom naukowym, a nie poprzez pochodzenie z
                          tej czy innej rodziny i taki ,a nie inny stat > us materialny,( w
                          naszym przypadku ani nie jesteśmy lekarzami, ani z Warszawy,
                          > ani mieszkań dzieciom nie fundujemy )

                          Steph wlasnie tu powyzej jest dowod na to co mowie. Tak jak
                          niektorych w oczy kole ze ktos zarabial wiecej i jego dziecko tam
                          mialo mieszkanie jako juz mloda osoba, tak w zatrudnieniu niektorych
                          ten dyplom z lepszej szkoly tez zamyka wiele mozliwosci bo zazdrosci
                          w swiecie jest wiele... Sa osoby jakie z zalozenia nie przyjmuja
                          kogos kto moze mu zagrozic boma lepsze wyksztalcenie lub z zazdrosci
                          zwyklej tego nie zrobi. Wiec nie mow mi ze dyplom cokolwiek
                          gwarantuje przy szukaniu pracy. Moze wrecz utrudnic wsrod
                          glodnych dusz
                          jakim sie wydaje ze inni maja cos za darmo i lzej
                          i bezprawnie (np. ''bogaci nie maja zdolnosci ani nie sa pracowici i
                          z pewnoscia dostaja sie tylko za pieniadze na studia'' albo '' nie
                          zatrudnie lepiej wyksztalconej osoby z lepsza szkola bo sam jej nie
                          mam i trzeba mu dolozyc'' :)))
                          Ot zycie i niskie pobudki.
                          • Gość: ma Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.range86-154.btcentralplus.com 29.08.10, 01:17
                            Pomijam ten totalny bełkot ale naprawdę uważasz ,ze Wszyscy tutaj pracują za
                            5,70 czy ile tam teraz tego jest? Nie przychodzi Ci do głowy, ze oprócz Ciebie
                            jest jeszcze spora rzesza ludzi, którzy przyjechali tu nie po pracę ,a do pracy?
                            Jako doskonale wykształceni fachowcy, pracujący w międzynarodowych firmach?
                            Współczuję.
                            • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 29.08.10, 09:15
                              Pomijam ten totalny bełkot ale naprawdę uważasz ,ze Wszyscy tutaj
                              pracują za 5,70 czy ile tam teraz tego jest? Nie przychodzi Ci do
                              głowy, ze oprócz Ciebie > jest jeszcze spora rzesza ludzi, którzy
                              przyjechali tu nie po pracę ,a do pracy> ?


                              A gdzies to napisalam, ze tak uwazam? W ogole co to powyzsze ma do
                              tego co ja pisze? Przeciez rozmawiamy o tym czy dyplom z lepszej
                              uczelni daje cos na poczatku kariery zawodowej. Przeciez to nie ma
                              zwiazku. Zupelnie nie czytasz uwaznie tylko wlaczasz jakies
                              stereotypowe formulki nieadekwatne do tematu.
                            • Gość: steph13 Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.haye.cable.virginmedia.com 29.08.10, 12:29
                              > Pomijam ten totalny bełkot
                              ma, calkowicie sie z toba zgadzam, to naprawde jest belkot, hm, moze
                              wyksztalcenie to naprawde nie wszystko? Na osobe o wielu
                              imponujacych tytulach akademickich princesswhitewolf wyraza raczej
                              ograniczone poglady. Najchetniej zatrudnialaby ludzi bez
                              podstawowki, o wielkiej osobowosci i olbrzymim doswiadczeniu
                              (skad?), moze dlatego, ze nie stanowiliby zagrozenia dla jej ego.
                              Czy to jakas skrajna ideologia?
                              Z jakiegos powodu kazdy rodzic, nie tylko w Anglii, wybiera
                              jaknajlepsze szkoly i doradza powazne uczelnie dla swoich dzieci, bo
                              pomimo argumentow naszej interlokutorki, jest to najpewniejsza droga
                              do dajacej satysfakcje kariery w zyciu doroslym.

                              Poza tym, w dzisiejszych czasach nie ma juz studiow za darmo w UK
                              wiec zaciaganie wielotysiecznego dlugu ma sens, jesli sa szanse, ze
                              beda z tego owoce dla intelektu i portfela. Stad placenie za Micky
                              Mouse courses na Micky Mouse 'uniwersytetach' mija sie ze zdrowym
                              rozsadkiem. No ale moze ksztaltuja one wielkie osobowosci!

                              Na szczescie, wielu powaznych pracodawcow coraz czesciej publicznie
                              wyglasza podobne opinie i perspektywy dla absolwentow
                              trzeciorzednych instytucji beda coraz slabsze. Co nie znaczy, ze nie
                              ma wyjatkow - zawsze byly i beda osoby z kiepskim wyksztalceniem
                              lecz o wyjatkowym umysle, ktore osiagna wiele bez tradycyjnego
                              procesu. And good luck to them.
              • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 28.08.10, 22:42
                Polecam Good University Guide.
                Jak zatrudniam to nie sugeruje sie takimi rankingami dla mlodziezy
                szkolnej. Ani moj szef ani nikt kogo znam. Liczy sie doswiadczenie i
                osobowosc.
                • Gość: steph13 Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.haye.cable.virginmedia.com 28.08.10, 23:05
                  Kiedy zatrudniasz goscia po 50ce to nie ma znaczenia, jak
                  zatrudniach mlodego prosto po studiach, to... I beg to differ.
                  • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 28.08.10, 23:56
                    Gość portalu: steph13 napisał(a):

                    > Kiedy zatrudniasz goscia po 50ce to nie ma znaczenia, jak
                    > zatrudniach mlodego prosto po studiach, to... I beg to differ.
                    To sobie roznij sie w opinii ile chcesz. Stwierdzam fakty. Mowie
                    powaznie: liczy sie doswiadczenie, umiejetnosci a nie ego i dyplomy.
                    W dzisiejszym swiecie potrzebny jest pracownik jaki zwieksza dochody
                    firmy, osoba przystepna w obyciu by zjednala klientow a nie facet
                    blyszczacy sygnetem z Oxford sugerujacy ze za ''wysokie progi na
                    Twoje nogi''. Liczy sie dla zatrudniajacych CO z ciebie maja, a nie
                    kim jestes. To fakty jakie nauczyly mnie to nieco pokory na swoj
                    temat w swietle realnego rynku pracy
              • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 28.08.10, 22:49
                Steph kiedy placilam $40 k za MBA program w USA kujac wczesniej do
                GMAT caly rok tez wierzylam w rankingi. Ale juz w 2002r mialam
                dyplom w rece i jak wiele kolezanek i kolegow jacy ze mna
                studiowali nie mialam pracy do 2004...
                No i tyle po rankingach...

                A jeszcze nie wspomne ten blysk zagrozenia w oku pewnej kobiety w
                pracy pewnej mojej jak sie dowiedziala ze byc moze lepsze mam
                wyksztalcenie niz ona. Oj dlugo musialam pracowac by ja zjednac ku
                sobie.
                • Gość: steph13 Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.haye.cable.virginmedia.com 28.08.10, 23:10
                  Czy z MBA to nie jest tak, ze sa to kwalifikacje raz w modzie, raz
                  nie?Osobiscie nie posiadam, ale mialam znajomych z, niektorym
                  otwieraly drzwi w finance np, innym wplywaly dobrze na samopoczucie
                  i dlugo im zajelo aby odczuc rzeczywisty benefit. Tymniemniej, jest
                  to kwalifikacja rozwijajaca intelekt i jako taka zawsze mile
                  widziana, nawet jesli nie odrazu da sie przeliczyc na ££££.
                  • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 28.08.10, 23:43
                    steph13 napisał(a):

                    > Czy z MBA to nie jest tak, ze sa to kwalifikacje raz w modzie, raz
                    > nie?

                    MBA to nie sa kwalifikacje ale kierunek wyjsciowy. Zalezy od
                    specjalizacji na drugim roku major to kim jestes. Mozesz
                    dalej sie specjalizowac jako major w finansach, marketingu,
                    Human resources etc. No ja nie wiem czy to kwestia mody. Mnie nikt
                    nie zatrudnial w wyniku mody ani urody
                  • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 28.08.10, 23:51
                    Tymniemniej, jest
                    > to kwalifikacja rozwijajaca intelekt i jako taka zawsze mile
                    > widziana, nawet jesli nie odrazu da sie przeliczyc na £££&pou
                    > nd;.


                    Cos sie zaczyna switac ci. Ja wlasnie tlumacze ci ze dobry
                    uniwersytet to mily dodatek na CV ale nie odrazu da sie
                    przeliczyc na £££&pou
                    > nd;.
                    Czasami nie w ogole jak to jest np. z filozofia. Szanse
                    zatrudnienia filozofa, muzykologa, etnografa, nawet po Oxford sa
                    male bo zapotrzebowanie male w stosunku do ilosci konczacych
                    kierunek. Zwlaszcza dla osob bez dosw zawodowego. Zalezy od
                    kierunku i czego tam konkretnego ucza i jak sie to ma do
                    zapotrzebowania na rynku pracy.
                    Brutalne realia a nie snobizm
                    na szkole dominuja na rynku. Owszem ludzie potem studiuja inne
                    kierunki ale... wcale to nie oznacza ze ten tytul filozofa z dobrej
                    uczelni wielce im pomogl, w praktyce moze i zaszkodzic wsrod osob
                    bardzo praktycznych.
                    • kawa_i Re: Studenci w UK, oplaty itp. 29.08.10, 01:49
                      wskocze na moment w dyskusje bo chodziaz nie interesuje mnie rozmowa
                      o 'parciu na prestiz i naukowym snobizmie' to pragne dorzucic 3
                      grosze poparcia dla princesswhitewolf.

                      1) jest wielu ludzi o wiele bardziej przydatnych spoleczenstwu i
                      docenianych przez pracodawcow po 'zwyklych, szarych' uniwersytetach,
                      ba, nawet bez zadnego uni, nizli tych, ktorzy ukonczyli prestizowe
                      uczelnie. i to nie jest moj wymysl. przykro mi ale musialem
                      sprowadzic niektorych na ziemie.

                      2) za pricesswhitewolf: na rynku decyduje to czy sie przydasz i jak
                      sie przydasz. pracodawca - poza panstwem - nie zatrudni kogos dla
                      kilku liter na dyplomie. oczywiscie jesli ukonczyles oxbridge to
                      jestes bardziej rozpoznawalny i twoje cv moze i nie wyladuje pod
                      biurkiem OD RAZU... ale podobny efekt mozna osiagnac innymi juz nie-
                      snobistycznymi sposobami.

                      pozdrawiam

                      p.s.: skonczylem studia lic. w PL, zadnej formalnej edukacji w UK.
                      • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 29.08.10, 09:16
                        na rynku decyduje to czy sie przydasz i jak
                        > sie przydasz. pracodawca - poza panstwem - nie zatrudni kogos dla
                        > kilku liter na dyplomie.


                        dokladnie kawa. O tym caly czas w kolko pisze
                    • Gość: steph13 Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.haye.cable.virginmedia.com 29.08.10, 09:31
                      sorry, ale nie zupelnie masz pojecie o realiach UK.
                      To ze ktos studiowal filozofie wcale nie znaczy ze szukac bedzie
                      pracy jako filozof. W Polsce studia kiedys przygotowywaly do zawodu;
                      tutaj, poza kilkoma wyjatkami typu medycyna, kierunki inzyneryje,
                      weterynaria, studia nie daja papierka do konkretnej pracy. Stad
                      filozof, historyk czy spec od literatury po dobrej uczelni dostanie
                      prace np w Investment Banking bo jego dyplom jest potwierdzeniem, ze
                      gosc potrafi samodzielnie myslec i uczyc sie nowych rzeczy.
                      Doswiadczenie zawodowe przyjdzie z czasem ale madry pracodawca
                      zainwestuje w potencjal.

                      Jesli ty uwazasz, ze tytul filozofa moze komus zaszkodzic w
                      karierze, ze snobizm i old school ties nie istnieja w
                      tych 'brutalnych realiach' to zyjesz chyba w jakiejs splendid
                      isolation. Albo jestes baaaardzo praktyczna, jak to nazywasz.

                      Anyway, ta rozmowa odeszla juz cale mile od pierwotnej wypowiedzi
                      zalozycielki watku i czas zakonczyc to przelewanie z pustego w
                      prozne.
                      • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 29.08.10, 09:44
                        > sorry, ale nie zupelnie masz pojecie o realiach UK.
                        > To ze ktos studiowal filozofie wcale nie znaczy ze szukac bedzie
                        > pracy jako filozof.

                        To nie tylko realia w UK ale i w Polsce itd. Oczywiscie ze mozna byc
                        po kazdym humanistycznym kierunku dziennikarzem itd Ja jednak
                        mowilam o sytuacji gdy ktos oczekuje ze zawod wyksztalcony da mu
                        prace w zawodzie. Po filozofii wlasnie itp kierunkach bardzo ciezko
                        o prace w zawodzie, a w innych zawodach zawsze znajdzie sie ktos kto
                        ma bardziej adekwatne do zawodu wyksztalcenie i doswiadczenie.

                        > Jesli ty uwazasz, ze tytul filozofa moze komus zaszkodzic w
                        > karierze, ze snobizm i old school ties nie istnieja w
                        > tych 'brutalnych realiach' to zyjesz chyba w jakiejs splendid
                        > isolation. Albo jestes baaaardzo praktyczna, jak to nazywasz.

                        Snobizm old boys network istnieje w malych kregach alumni. Poprzedni
                        absolwent z pewnoscia chetnie zatrudni kogos z jego szkoly. Jednak
                        nie bedzie to czynnik decydujacy jesli zalozmy ze kandydatow ma
                        lepszych innych z doswiadczeniem.

                        A co do reszty jak mowilam wczesniej opieram sie na doswiadczeniu,
                        poniewaz moj maz zrobil kiedys doktorat z filozofii i sie
                        przekwalifikowal. Nie raz na interview lekko sie usmiechali jak
                        mowil ze skonczyl filozofie. Jak pytali o prace magisterska a on
                        zaczal o Heiddegerze to jeszcze bardziej sie usmiechali. Zaznaczam
                        jednak ze nie staral sie o prace w zawodzie nauczyciela filozofii
                        itp miejscu, gdzie z pewnoscia jest to kierunek odpowiedni

                        > Anyway, ta rozmowa odeszla juz cale mile od pierwotnej wypowiedzi
                        > zalozycielki watku i czas zakonczyc to przelewanie z pustego w
                        > prozne.
                        To prawda. Odeszlismy bardzo daleko.
                        • princesswhitewolf Re: Studenci w UK, oplaty itp. 29.08.10, 09:47
                          Stad
                          filozof, historyk czy spec od literatury po dobrej uczelni dostanie
                          prace np w Investment Banking bo jego dyplom jest potwierdzeniem, ze
                          gosc potrafi samodzielnie myslec i uczyc sie nowych rzeczy


                          Osz z ciebie optymista. Zapewniam ze z moim pierwszym wyksztalceniem
                          mialabym zerowe szanse na prace w Investment Banking. Trzebaby
                          dostudiowac kierunek w dziedzinie finansow jakis. Wybor finansistow
                          na rynku jest duzy, a filozof naprawde nie ma pojecia nie dobierze
                          portfela akcji bo ma zerowe o tym pojecie.
                          • Gość: steph13 Re: Studenci w UK, oplaty itp. IP: *.haye.cable.virginmedia.com 29.08.10, 11:48
                            Nie tyle otymistka lecz realistka. Naprawde mylisz sie sadzac, ze
                            konieczne sa studia w zakresie finansow/ekonomii aby miec szanse na
                            prace w bankach investycyjnych, hedge funds czy investment funds.
                            Obydwie corki pracuja w takich wlasnie amerykanskich instytucjach w
                            City, jedna po Historii, druga po PPE. Degree udowadnia li tylko, ze
                            umysl jest chlonny na nowa wiedze, potrafi analizowac, samodzielne
                            myslec, ze osoba posiada inicjatywe i ambicje, i stad otwiera drzwi
                            w procesie rekrutacji. Umiejetnosci i wiedze potrzebna do tego typu
                            pracy obydwie nabyly podczas 3 miesiecy training w nowojorskich
                            siedzibach bankow, z cala grupa brytyjskich i amerykanskich
                            graduates. Jest to normalny proces.
                            A co do zawodu filozofa - taki chyba jednak nie istnieje na masowa
                            skale, choc studia filozoficzne to swietne przygowtowanie do
                            wszelkich innych dziedzin. Z finansami wlacznie.
                          • princess_yo_yo Re: Studenci w UK, oplaty itp. 31.08.10, 13:39
                            serio mieszkasz i pracujesz w uk? bo to ze nie konczylas tu studiow
                            jest pewne :-) a MBA jest tylko dodatkiem do posiadanego juz
                            doswiadczenia a nie odwrotnie. wiekszosc twoich postow na forum
                            odbiega od rzeczywistosci wiec cos w twojej sytuacji zawodowej i
                            osobistej rzeczywiscie wydaje sie 'nie stykac'.
                      • Gość: bagel Dobrze napisane, ci przydatni wybieraja profession IP: *.dyn.optonline.net 03.09.10, 01:26
                        lub trade, a reszta "bydla" bo inaczej nie mozna tego nazwac wybiera MBA i pozostale pierdoly. Nawet
                        nie bede poruszal tematu MBA ale powiem tylko tyle ze jak nie bylo ludkow z MBA to firmy w Hameryce
                        mialy sie o wiele lepiej...
    • titchy Z innej beczki 03.09.10, 15:51
      Wybaczcie dziewczyny ale odbieglyscie mi od watku wiec sie nie wcinalam juz.
      Dostalam decyzje ze student finance, przyznano mi wszystko. Czyli maintenance
      loan i grant tez. Nie jest zle. Bede pracowac w weekendy plus rodzice cos
      obiecali wysylac miesiecznie.Dam rade :)

      Po waszych postach widze ,ze juz po edukacji wiec zapytam juz z innej beczki
      :Jak wyglada edukacja w UK ? Moj jezyk jest na poziomie ESOL level 1 , z takim
      mnie zaakceptowali plus Diploma level2 city n Guilds, kurs ktory robie To
      Ba(Hons) Interior Design na Univeristy of Central Lancashire, czy ktoras, zna
      kogos kto konczyl podobny kurs? Jakie jest tutaj podejscie do obcokrajowcow? Czy
      zdaja sobie sprawe,ze z jezykiem slabiej czy kazdego traktuja po rowno? Jesli
      ktokolwiek moglby mi napisac cos wiecej na temat studiow tutaj bylabym wdzieczna
      :) Ja sobie przeznaczylam srodek tygodnia na nauke czy to wystraczy?xx
    • steph13 Re: Studenci w UK, oplaty itp. 13.09.10, 22:52
      Dzisiejsza prasa podaje, ze 'little over 35%' studentow w UK pracuje w trakcie studiow, srednio w wymiarze 14 godzin tygodniowo.
Pełna wersja