JObseeker allowance a powrot do Polski

IP: *.range86-141.btcentralplus.com 04.11.10, 21:10
Witam serdecznie.
Pracujemy z mezem w Uk od ponad 5 lat. College, ktory nas zatrudnia (jestesmy residential care workers) jest na etapie oszczedzania, znalezli sposob na dodatkowa kase, zmieniajac m.in. nasze kontrakty. Pod koniec grudnia tracimy prace.
Osobiscie nie placze nad tym zbyt intensywnie, jestem mama 10miesiecznego synka i czuje sie tu samotna. Ponad to wypalilam sie troche, od dluzszego czasu myslalam o powrocie do Polski.
Nasz pracodawca dal nam mozliwosc zatrudnia sie ponownego na innych warunkach, u mnie wchodzila w gre kwestia przekwalifikowania i awansu... Nie skorzytsalismy...

Przyznam szczerze, ze powrot do Polski przeraza mnie, kazdy puka sie w glowe slyszac, ze wracamy na stale...
Wiem, ze przysluguje nam zasilek... Ta niewielka suma bylaby swietna sprawa, szczegolnie na sam poczatek w ojczyznie (remont mieszkania oraz szukanie pracy).
Czy w kazdym przypadku jest tak, ze allowance dostaje sie po 4 tyg od utraty pracy???? martwi mnie to mocno, poniewaz utrata zatrudnienia oznacza u nas brak dachu nad glowa... bedziemy miec okolo 2 tyg na spakowanie sie i wyjazd... pozostale dwa tygdonie to znak zapytania.... Gdzie sie podziejemy???????????
Czy moge szczerze rozmawiac z Job Centre Plus informujac ich o tym, ze planuje szuaknie pracy poza granicami UK????????
Przejrzalam juz dzisiaj mnostwo stron internetowych, rozmawialam z kilkoma "kompetentnymi " osobami, ktore podawaly mi kolejne numery telefonow, nie potrafiac odpowiedziec na pytanie o to jak mozna przetransferowac nasza zapomoge do Polski....
Pani w urzedzie w POlsce dala mi pare odpwoiedzi, ale druk U2 dostaje sie po jakims czasie.... Czy mam prosic o szczegolny rodzaj allowance, ktory jest respektowany poza granicami Anglii??????

Chaos z mojej glowy przechodzi na to co pisze... przepraszam za zagmatwanie calej sprawy.... Mam nadzieje, ze znajdzie sie tu osoba, ktora ma za soba podobna sytuacje lub wie z czym to sie je...

To nasz pierwszy raz jesli chodzi o benefity....
    • Gość: lolek Re: JObseeker allowance a powrot do Polski IP: *.mcr-bng-011.adsl.virginmedia.net 05.11.10, 00:23
      tu masz cos w temacie:

      www.londek.pl/forum/watek/3749/?p=2
      • Gość: znawca Re: JObseeker allowance a powrot do Polski IP: *.tvk.torun.pl 05.11.10, 23:13
        nie oplaca sie brac tego g..na---to sa jakies grosze a angole robia trudnosci zeby to dac--szczegolnie Polakom nie chca dawac--mi przyslali ok 20 pism...Bylem tam 3 lata i mialem miec papiery od ponad 60 pracodawcow(pracowalem w tylu miejscach--czesto po 1 dniu w jednej pracy i nastepnego w innej itd)sie wkur...m i olalem to BO:jak wyjezdzasz za granice .np.do PL to dostaniesz zasilek na 3mce---ja zrobilem papiery angielskie (zapomnialem nr .formularza)potem z tym zglosilem sie do Wojewodzkiego Urzedu pracy w PL i po jakims czasie dostaje pismo i wtedysie rejestruje jako bezrobotny Z PRAEM do zasilku w PL...Zasilek na 6mcy(lub na rok jak sie mieszka w obszarze zwiekszonego bezrobocia)to to samo co 3mce z UK lub jak na rok to 2x wiecej........W UK jak niemasz 10 bachorow to zapomnij ze coś Ci pomoga...samotni maja tylko wkladac do budzetu grube pieniadze i NIC nie dostawac..1 dzieciak to tez wiecej wkladasz i jakies ochlapy wyjmujesz...Robilem w wydziale domów w UK w councilu i widzialem jak cale klany hinduskie z tego zyja---NIKT nie robi ,maja po 8-20 bachorow i mnostwo mieszkan--mieszkaja w kilku a kilkanascie wynajmuja +dziesiatki tysiecy roznych zasilkow...To jest chore panstwo...W PL lepiej --u nas chore jest pracowanie---robisz i nie placa bandyci--wogole b.ciezko dostac robote bez znajomosci..
        • mysterious1988 Re: JObseeker allowance a powrot do Polski 06.11.10, 14:29
          Znawco, zawisc przez Ciebie przemawia ;-)

          Wracajac do tematu - bez problemu mozna dostac angielski zasilek dla bezrobotnych w Polsce, choc czasowo moze sie to przeciagnac, nawet do 3 miesiecy.

          Mysle, ze problem jest inny. Moja znajoma wrocila do Polski po pracy w Anglii jako nauczyciel akademicki. Niestety psychicznie nie dawala rady (samotnosc) i postanowila wrocic do PL. Pomyslala, ze zasilek bedzie fajnym dodatkiem na start, szczegolnie, ze jej sie prawnie nalezy. Problem w tym, ze zaraz po zarejestrowaniu sie w PL jako osoba bezrobotna (wymog, aby dostac zasilek) dostala oferte pracy (ciezkiej, za 900zl) - oczywiscie odmowila. Kilka dni pozniej - identyczna sytuacja, oczywiscie odmowila. Tym samym zostala wypisana z listy bezrobotnych (z braku checi podjecia pracy) i ... stracila prawo do zasilku.

          Mysle, ze nie warto zawracac sobie glowy tym zasilkiem, bo w Polsce nie bedziesz go brala dluzej niz miesiac, bo zaraz dadza Tobie oferte pracy, ktora Ci nie przypasuje i Cie pozbawia prawa do zasilku.
          • Gość: znawca Re: JObseeker allowance a powrot do Polski IP: *.tvk.torun.pl 10.11.10, 02:24
            mysterious1988 napisał: Moja znajoma wrocila do Polski po pracy w Anglii j
            > ako nauczyciel akademicki.
            Dla nauczycieli -szczegolnie akademickich(znam sporo osob z tej branzy)nawet jakby zaproponowali spanie za 900zł to by dla nich byla to za ciezka praca:)Profesorzy za 1 weekend maja ponad 1000zl,"zwykli"wykladowcy po 500zl...
            dostala oferte
            > pracy (ciezkiej, za 900zl) - oczywiscie odmowila. Kilka dni pozniej - identycz
            > na sytuacja, oczywiscie odmowila. Tym samym zostala wypisana z listy bezrobotny
            > ch (z braku checi podjecia pracy) i ... stracila prawo do zasilku.
            To chyba jakas niemota niestety bo kazda oferte(skierowanie) dostaje od kilku do KILKUSET osob(srednio 20-50osob idzie do 1 pracodawcy gdzie czeka 1 miejsce za 986zł na umowe zlecenie)--a "u pracodawcy"mozna gadac co sie chce---ja zawsze bralem KAZDA oferte--w UP dla ogółu jest najgorszy szit--to czego normalny czlowiek niewezmie---u mnie i w okolicach sa oferty(wszystkie na zlecenie):sprzedawca,kasjer,obieranie cebuli,noszenie dyń z pola,kierowca CE lub do PKS itp szajs....lekkie i latwe prace typu biuro czy gdzies do banku(proste,latwe stanowiska gdzie w UK robia niepelnosprawni umyslowo te rzeczy)sa dawno porezerwowane dla swoich.....wymienilem stanowiska na ktore mnie skierowali--porobilem z 2 mce jako kasjer(5zł/h)reszta warunki nie do przyjecia--kiero CE 1500zł za 726h w miesiacu(spanie w kabinie gdzies w rowie pod kopalniami--bez zadnych warunkow sanitarnych)...PKS 1200zl--wstawanie o 2am na 3am w robocie,koniec 2 zmiany o 1-2am...
            Urzedy sa po to zeby te urzedasy mialy cieplutkie posadki i zeby kase prac(szkolenia)....

Pełna wersja