Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.11, 21:16
Cześć!

Mam nadzieję znaleźć na tym forum kogoś, kto będzie mi mógł pomóc odpowiedzieć na pytanie: jaka płaca w Anglii odpowiada płacy w Polsce, biorąc pod uwagę koszty utrzymania, podatki i oczywiście kurs funta do złotówki.

Oczywiście wariantów może być bez liku, więc postaram się maksymalnie szczegółowo wypunktować, jaka opcja mnie interesuje.

1. Płaca byłaby więcej niż dobra; powiedzmy koło 100 tys. funtów brutto rocznie.

2. Zarabia tylko jedno z małżonków, drugie nie zarabia nic lub dużo dużo mniej.

3. Dzieci nie mają, co się może jednak zmienić. :)

4. Praca jest w Londynie, gdzie trzeba wynająć dom/mieszkanie albo kupić je na kredyt. Nie na Trafalgar Square, ale też nie dwie godziny od centrum.

5. Żyją bez ekstrawaganckich wydatków, ale nie oszczędzają na jedzeniu, podróżach czy wydatkach kulturalnych.

Gdyby ktoś z forumowiczów mógł się podzielić doświadczeniami "w temacie", byłbym bardzo wdzięczny.

Z góry dziękuję!

Kuba
    • Gość: lolek Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.know.cable.virginmedia.com 12.04.11, 22:51
      100K rocznie? Nigdzie na świecie z takimi pieniedzmi nie będziesz się zastanawiał nad kosztami życia. Nad kosztami dóbr luksusowych tak, ale nie nad kosztami podróży, rozrywki, no a już na pewno nie nad kosztami żywności. No kaman, cżłowieku!
      • Gość: qba Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 19:55
        Może nie dość jasno się wyraziłem. Nie chodzi mi o odpowiedź na pytanie, czy przy dziesięciu tysiącach funtów miesięcznego dochodu starczy na jedzenie czy wakacje, bo to oczywiste. Interesuje mnie kwestia, ile z tej kwoty brutto zostaje dwuosobowej/trzyosobowej rodzinie w Londynie przy nie-bardzo-oszczędnym stylu życia.
        • a74-7 Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce 15.04.11, 20:54
          im wiecej pieniazkow ,tym wiecej rachunkow do placenia zwiazanych ze stylem zycia ,ubezpieczen ,ogrodnikow i innych takich fanaberii :-)

        • Gość: adam885 Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 15.04.11, 20:55
          z moja placa prawie 10 000 na rok moge Ci napisac jak przezyc kupujac tania i dobra zywnosc w tesco i gdzie szukac mieszkania zeby nie mieszkac w najbardziej obskornej, czarnej dzielnicy :)..

          a tak na powaznie to w londynie jest kilka poziomow rozrzutnosci. znajdziesz tu cala game klas spolecznych(pod wzgledem ekonomicznym) wiec trudno powiedziec co dla nich znaczy nie-bardzo-oszczedny styl zycia. ja moglbym zyc bardzo dobrze, zywic sie zdrowo i realizowac swoje pasje za 3k na miesiac+czas. jak widzisz Twoje pytanie jest bardzo subiektywne. byc moze pytasz w zlym miejscu...?
    • Gość: abc Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.haye.cable.virginmedia.com 15.04.11, 22:17

      Tych £100k to okolo £65k na reke , czyli troche ponad £5k miesiecznie - dobrze, ale jak na Londyn to nie kokosy. Bez wygorowanych wymagan oczywiscie da sie zyc na dobrym standarcie, w przyzwoitej dzielnicy i jezdzic na egzotyczne wakacje.
      • korkix78 Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce 16.04.11, 05:28
        Wy chyba macie kokos zamiast glowy.

        Gdzies strefa "kokosowa" jest, i jesli ktos jest jednym dwiescie, czy "tylko" na sto w jednym z bogatszych krajow swiata to chyba mozna zalozyc, ze jest sie wsrod najlepiej zarabiajacych?
        Co z tego, ze inni maja wiecej? Zawsze byli sa i beda tacy, co maja wiecej.
        To zdanie powyzej nie dotyczy tylko jednej osoby na swiecie na kilka miliardow.. ;)

        Inna sprawa, ze lepiej podatkowo zeby dwie osoby zarabialy powiedzmy 48k niz jedna 100k...
      • Gość: mmm Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.04.11, 07:12
        No wiec tak - ok 5 k/reke miesiecznie. Koszt przyzwoitego (w dobrej dzielnicy i ładnie umeblowanego) mieszkania z 2 sypialniami +council tax +rachunki to od 1600f/mc w gore. Jakies 100f/mc/osobe pochłania komunikacja miejska (chyba ze bedziesz mieszkal blisko pracy i w ogole nie korzystał). Koszty jedzenia/srodków czystosci mozesz sobie wyliczyc z cen (z 4 supermarketów) np tu:
        www.mysupermarket.co.uk/FirstTimerWizard/Step1c.aspx?DestinationUrl=127
        Kokosy w Londynie ci nie zostaja (w porownaniu z tym co by ci zostało gdybys mieszkał i pracował na prowincji z taka pensja), ale spokojnie wystarczy na 3 osoby, wyjazdy i rozrywki
        • Gość: mmm Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.04.11, 07:21
          aa, sorry, dopiero teraz doczytałem, że nie macie dzieci- wiec wystarczy mieszkanie z 1 sypialnia, odlicz jakies 100-150f
    • Gość: qba Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.11, 19:57
      Bardzo wszystkim dziękuję za odpowiedzi (szczególne dzięki dla mmm)!

      Wyrobiłem sobie dość dobry obraz porównania kosztów życia w Warszawie i Londynie, ale jeszcze tylko zapytam z ciekawości: w Anglii nie ma wspólnego rozliczania podatkowego małżeństw?
      • Gość: deos Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.gorzow.mm.pl 20.04.11, 21:22
        >w Anglii nie ma wspólnego rozliczania podatkowego malzenstw?

        Jest. Choc pracujac na umowe o prace nie musisz sie rozliczac co roku jak w Polsce, wszystko odbywa sie automatycznie (paye). Przy zarobkach 100K nie przysluguja ci tax credits, przy mniejszych zarobkach tak, i wtedy wypelnia sie "rozliczenie" corocznie razem z malzonkiem i zwracaja nadplacony podatek w miesiecznych ratach przez caly rok.

        Odnosnie pierwszego pytania /Warszawa vs. Londyn/...

        Nie mozna do konca tego porownywac, zycie w Londynie jest bardzo inne niz w Warszawie.

        W Warszawie zarabiajac 20K zl miesiecznie zywisz sie (zdrowo) barszczem, kefirem, ale nie jesz ekologicznej jagnieciny czy tofu, jezdzisz BMW X6 a nie metrem i taksowkami, mieszkasz duzym, nowym wdomu z ogrodem lub w apartamencie a nie w malym domku z ogrodkiem badz w przerobionej kamienicy w prestizowej dzielnicy, na wakacje latasz do Egiptu i na Dominikane a nie do Australii czy na Barbados...

        Mysle, ze powinienes raczej porownac swoja pozycje spoleczna zarabiajac 100K w UK i przy jakich zarobkach by byla podobna pozycja spoleczna w Polsce. Osobiscie mysle, ze 12 tys. miesiecznie na reke w Warszawie = 6 tys funtow na reke w Londynie.

        W Warszawie mieszkanie kosztuje cie milion zlotych, w Londynie porownywalne pol miliona funtow. Ale: w Warszawie Maserati Quattroporte kosztuje cie 200 tys zl a w Londynie tylko 20 tys funtow. Firmowe ciuchy w Londynie kupisz za grosze i nawet nie zauwazysz wydaktu, w Warszawie ciuchy to duza czesc budzetu miesiecznego. Wypad do Tajlandii na dwa tygodnie z Warszawy to miesieczna pensja, w Londynie to tygodniowka.

        Kazde miasto ma swoje wady i zalety, ja bym wybral Londyn nad Warszawe przy nominalnie nawet takiej samej placy, ale rozni sa ludzie.
        • jaleo Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce 21.04.11, 12:21
          Gość portalu: deos napisał(a):

          > >w Anglii nie ma wspólnego rozliczania podatkowego malzenstw?
          >
          > Jest. Choc pracujac na umowe o prace nie musisz sie rozliczac co roku jak w Pol
          > sce, wszystko odbywa sie automatycznie (paye). Przy zarobkach 100K nie przyslug
          > uja ci tax credits, przy mniejszych zarobkach tak, i wtedy wypelnia sie "rozlic
          > zenie" corocznie razem z malzonkiem i zwracaja nadplacony podatek w miesiecznyc
          > h ratach przez caly rok.
          >

          Troche niescisle napisales, tax credits to nie jest rozliczanie z podatku dochodowego, a rodzaj benefitu, ktory przysuguje rodzinom ze wspolnym dochodem ponizej jakies tam sumy (od tego roku to jest podajze cos kolo £50K na rok, nie wiem dokladnie). I do tego, o ile sie nie myle, trzeba miec dzieci.

          Co do rozliczenia podatku dochodowego, to nie ma wspolnego rozliczania malzenstw. Kiedys bylo tzw married couple allowance, ale zniesli je na poczatku lat 90-tych, Cammy cos tam przebakuje o wprowadzeniu jakies ulgi dla malzenstw, ale to sa mzonki na razie.

          Jesli tylko jedna osoba pracuje, i zarabia w wyzszym progu podatkowym, to niestety niewiele da sie z tym zrobic. Mozna np. negocjowac z pracodawca, zeby czesc zatrudnienia dostawac w postaci share options, ale to juz zalezy, jaka firma. Share options mozna potem cedowac na wspolmalzonka, jest jeszcze prare innych rozwiazan, ale wszystkie raczej przyniosa tylko drobna korzysc, jesli pracujesz jako zatrudniony (a nie samo-zatrudniony) w systemie paye.
        • Gość: gość portalu Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.04.11, 12:00
          daj namiary na te Maserati Quattroporte za 20k

          to jakas licytacja komornicza?
          • Gość: deos Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.broadband.ctm.net 19.05.11, 19:14
            Zobacz autotrader. Ceny ida troche do gory w GBP ale nadal mozna dostac to auto w okolicach 20K.

            Bylo jedno nawet za 17,500 rok temu na ebay, rocznik 2004, ciemno-niebieskie, 100K mil.

            Zaplacilem za swoje 23K pod koniec 2009, rocznik 2005, 50K mil.
        • Gość: Maserati Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 03:37
          Maserati Quattroporte za 20 tys funtow? Zaraz jade do Londynu go kupic. Pogodze sie nawet z kierownica po zlej stronie. Gdzie powinienem sie w Londynie udać?
          • Gość: azkeel Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.zone9.bethere.co.uk 26.06.11, 08:40
            W Londynie nie widze obecnie ani jednego ponizej 20k. Jest jeden kolo Luton w Miletree Cars Toddington Ltd, 2005 rocznik, 67k mil za rowno 20 000. Jest tez drugi, tanszy o 5 funtow pod Manchesterem, tez 2005 ale tylko 59k mil.
            • Gość: maserati Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 10:08
              Chyba nie mialbym odwagi kupic tego pieknego auta z przebiegiem blisko 100 tys km. Koszty warsztatu musza byc horrendalne.
              • Gość: randy dzida Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.bb.sky.com 26.06.11, 10:17
                To nie "maluch" albo Polonez, 100 000 km to naprawde nie tak duzo.
              • Gość: azkeel Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.zone9.bethere.co.uk 26.06.11, 11:31
                A ile przebiegu chcialbys od autka w tym wieku? Poza tym nie porownywalbym przebiegu do polskich odpowiednikow. Raz, ze tutaj drogi sa inne, kultura jazdy tez a co za tym idzie bardziej delikatne przyspieszanie i hamowanie. Spora czesc przebiegu na autostradach. Diesel albo duzy silnik benzynowy ze 100k mil przebiegu to sa calkiem zdrowe samochody.
    • Gość: aa Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 21.04.11, 20:10
      troche dziwnie chcesz to porownywac Londyn z Warszawa? Londyn ma o wiele wiecej mozliwosci jesli chodzi o wydanie dobrej pensji :) Poza tym Polska to biedny kraj i lepiej nie miec za duzo bo sasiedzi zle patrza ;)
    • Gość: qba Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.11, 23:26
      Jeszcze raz wszystkim dziękuję za odpowiedzi. Oczywiście tanie brytyjskie maserati kusi ;), ale ja jestem raczej z tych, co to i z milionem na koncie jeździliby tramwajem, więc chyba (na razie) zostanę w kraju.

      Jak mawiał mój dziadek "Masz dobry chleb, to nie szukaj placka", ale chciałem wysondować, ile w tym londyńskim placku jest bakalii.

      Pozdrowienia!
      • aniaheasley Re: Koszty życia i dochody w Anglii a w Polsce 19.05.11, 19:53
        Bakalii w Londynie jest mnostwo, zalezy jakie lubisz :)

        Jezeli na przyklad lubisz chodzic do teatru, na musicale czy do opery, i nie chcesz kupowac biletow z rocznym wyprzedzeniem, na wtorek wieczorem, na balkonie z kolanami pod broda, to koszt jednego wieczoru na dwie osoby wynosi ok. £150. Jezeli chcesz tez zjesc kolacje przed czy po przedstawieniu w centrum w okolicy tegoz teatru, to dodajesz kolejne minimum £60-70. Czyli w jeden wieczor przebawiasz £220+
        Jezeli lubisz wyscigi konne, koncerty muzyki jakiejkolwiek, to latwo stracic okolo tysiaca czy dwoch miesiecznie na rozrywki.
        Nawet wyjscie do kina na Leicester Square, plus pare drinkow po i przed filmem, to okolo £100 na dwie osoby.

        Rowniez nalog konsumencki szybko sie w Londynie udziela. Jedna czy dwie soboty spedzone w Peter Jones czy spacer po Kings Road i pensja sie rozchodzi.

        Poza tym jezeli zarabiasz £100 tysiecy brutto to szybko zapadasz na chorobe keeping up with the Joneses i upadabniasz swoj styl zycia do znajomych z pracy. Zatrudniasz sprzataczke, panie do prasowania, oddajesz koszule do pralni chemicznej, wszedzie jezdzisz czarnymi taksowkami, i te £5000 rozchodzi sie do 20-tego kazdego miesiaca.

        Co do tax creditu to tak: jest do dofinansowanie dla osob najmniej zarabiajacych.
        Sa dwa rodzaje tego dofinansowania: working tax credit oraz child tax credit.

        Osoba samotna bezdzietna: Working tax credit przysluguje jezeli pracuje sie co najmniej 30 godzin w tygodniu a dochod roczny brutto nie przekracza £13 tysiecy z kawalkiem (!). Czyli jest to stawka minimalna lub tylko troche wiecej.

        Para (malzenska lub mieszkajaca razem) bezdzietna: working tc przysluguje jezeli dochod brutto na pare (!!) nie przekracza £17,200 rocznie.

        Child tax credit: dochod brutto na pare nie moze przekraczac £42,000 rocznie. Bylo £50k ale od kwietnia zredukowano.

        Tax credit to pomoc dla osob, dla ktorych pensja np. £25k brutto jest szczytem marzen. Na potrzeby dyskusji o zarobkach £100k+ mozna zupelnie te zapomoge pominac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja