Dodaj do ulubionych

szukam pracy w biurze.. są jakieś szanse?

28.04.11, 21:34
Witam,

poszukuję pracy 'biurowej'. Skończyłam studia, znam b. dobrze język angielski, pisałam artykuły na stronę internetową londyńskiej organizacji społecznej.
Chciałabym aby ktoś, kto zna bardzo dobrze angielskie realia, doradził mi jak taką pracę znaleźć. Otóż obecnie przebywam w Polsce i wysyłam stąd aplikacje. Jak wiadomo muszę chodzić na rozmowy kwalifikacyjne i tu moje pytanie: czy powinnam przyjechać do UK i podjąć się jakiejś dostępnej pracy fizycznej a w międzyczasie chodzić na interviews? Czy pracując będę miała na to czas? Czy Anglicy zatrudniają Polaków do takiej pracy? I czy możliwe jest znalezienie jakiejkolwiek pracy będąc w Polsce? Bo przeglądając ogłoszenia mam wrażenie, że w Anglii jest wiele Polaków którzy są bez pracy, więc po co komuś ktoś, kto dopiero może do UK przyjechać..?
Obserwuj wątek
    • Gość: azkeel Re: szukam pracy w biurze.. są jakieś szanse? IP: *.zone9.bethere.co.uk 28.04.11, 22:40
      A co to jest praca biurowa? Powaznie pytam. Wiele razy juz slyszalem to okreslenie ale jakos nie potrafie sobie tego wyobrazic.

      Tutaj sa troche inne realia i pracownicy nie sa czescia umeblowania biura ale maja swoje okreslone obowiazki i zwiazane z tym stanowiska. Napisz wiec jakiej konkretnie pracy szukasz. Co potrafisz?

      Wysylanie CV z zagranicy to ciekawa taktyka. Szczegolnie, ze rynek pracy jest pelen nie tylko polakow ale i brytyjczykow (szczegolnie z sektora finansowego), ktorzy podejma sie kazdej pracy, czesto ponizej kwalifikacji, zeby od nowa piac sie po szczeblach kariery. I miedzy tym wszystkim jakies CV z obcego kraju. Czy na prawde wydaje Ci sie, ze ktos je chociaz przeczyta?
      • Gość: Zoladz Re: szukam pracy w biurze.. są jakieś szanse? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.11, 08:49
        Dokladnie..
        Co prawda w angielskim tez mamy okreslenia typu office job, white/blue collar worker, ale jakos w Polsce strasznie silnie rozdzielona jest praca dzielaca sie na pracownikow fizycznych i biurowych, tak jakby oddzielala co najmniej dwie warstwy spoleczne. W UK tez troche rozroznia ale nie az tak.

        Bo kto to jest pracownik biurowy? Ktos kto ukonczyl studia "pracownictwo biurowe" ?

        Praca biurowa pracy biurowej nierowna.
        Szczerze mowiac slyszac "praca biurowa" mam zle skojarzenia - oznacza to dla mnie: chce pracowac w biurze czyli w miejscu gdzie tezyzna, miesnie i gibkosc, ruchliwosc rak i nog maja znaczenie marginalne, ale nie znam sie na niczym konkretnym.
        Jesli tak jest to tak jak juz napisano - konkurencja duza, ofert niewiele.
        Choc i taka praca sie zdarza.
    • Gość: lolek Re: szukam pracy w biurze.. są jakieś szanse? IP: *.know.cable.virginmedia.com 28.04.11, 22:44
      Jak szukasz pracy z Polski, to szukaj brytyjskich ofert skierowanych do Polaków w Polsce - tj. publikowanych w polskiej prasie, z wykorzystaniem polskich agencji rekrutacyjnych. Przy obecnym bezrobociu masz małe szanse na to, że jakiemuś tutejszemu pracodawcy będzie się chciało bawić w rekrutacje na drugim końcu kontynentu, skoro na miejscu mają całkiem sporo chętnych kandydatów po studiach i mówiących dość dobrze po angielsku :). Chyba, że masz jakieś wyjątkowo użyteczne kwalifilkacje, to próbuj. Powodzenia.

      Moja żona pracę zgodną z wykształceniem, ale bez stażu znalazła w innych czasach po około roku podcierania tyłków i sprzątania budów. To były jednak inne czasy. Dzisiaj trzeba mieć conajmniej X factor, żeby znaleźć coś bez doświadczenia i lokalnego wykształcenia.
    • qvintesencja Re: szukam pracy w biurze.. są jakieś szanse? 29.04.11, 08:27
      Teoretycznie w kraju z 60 mln ludzi sa szanse na wszystko. Mozna nawet zostac dworzanka u ksiezniczki bo bedzie nowe zapotrzebowanie. Jednak w obecnym klimacie praktycznie szanse sa niewielkie. Bo na przyklad z sektora publicznego zwalnia sie ludzi od papierkow, z Irlandii przybywa do UK miesiecznie ok. 1500 rodowitych w poszukiwaniu pracy a to sa oczywiscie natywni. Pracodawcy stali sie wybredni co do polskich pracownikow. A ty jestes nadal w starym ukladzie mentalnym: "skonczylam studia", czyli masz papierek i nic konkretnego z tego nie wynika?

      Ale to wyszystko nie ma na celu zniechecania ciebie a wrecz odwrotnie do podwojenia wysilkow zeby sie przebic w obecnej sytuacji. oczekujemy ze napiszesz tutaj o swoim sukcesie i podziekujesz za dobry wykop ktory tu otrzymalas:).
      • Gość: Ela Re: szukam pracy w biurze.. są jakieś szanse? IP: *.bb.sky.com 29.04.11, 11:36
        Moja koleżanka, znająca biegle dwa języki obce i mająca ukończone studia w Polsce, szukała pracy biurowej. Powiedziano jej wprost, że z w Anglii jest wystarczająco dużo wykształconych Anglików z takimi samymi kwalifikacjami. I na taka pracę ma dużo mniejsze sznase. Musiałabyś mieć naprawdę extra kwalifikacje. albo ukończone szkoły lub kursy tu, w Anglii.
        A poza tym myślę, że szukanie pracy w Anglii kiedy jest się w Polsce, to nieporozumienie. No, chyba, ze ma się właśnie wspomniane wcześniej jakieś wyjątkowe kwalifikacje.
    • Gość: gosc Re: szukam pracy w biurze.. są jakieś szanse? IP: *.perr.cable.virginmedia.com 29.04.11, 12:40
      Biorąc pod uwagę to, co o sobie napisałaś w wątku
      forum.gazeta.pl/forum/w,35861,124591366,124591366,brak_ambicji_brak_pracy_ktos_jeszcze_.html
      to niespecjalnie to widzę.
      Napisałaś
      > Ja w ogóle nie 'posiadam' ambicji i nie wiem co chciałabym robić.
      > Jakbym miała 15 lat a mam 26. Mam skończone studia, znam dwa języki, jestem
      > względnie inteligentna a nigdy nie prcowałam na etacie. Podejmuję tylko dorywcze
      > prace, z czego wszystkie 'fizyczne'. Mam przekonanie, że z pracą umysłową sobie nie
      > poradzę.

      Nie byłaś w stanie znależć pracy biurowej (cokolwiek by to miało znaczyć) w Polsce, masz przekonanie że sobie z nią nie poradzisz, a masz nadzieję to osiągnąć za granicą, na dodatek wysyłając oferty z Polski?...
      Całkowite nieporozumienie.
    • qvintesencja Jesli pyta o prace biurowa w UK na forum to... 29.04.11, 13:00
      ..nalezy najpierw pytac go o stan psychiczny bo znowu jest tu przypadek. Ludzie z problemami maja wizje rozwiazania swoich problemow w postaci ucieczki do raju w UK w ktorym jest basniowo cudownie bo nawet prawdziwe ksiezniczki biora slub. Doradzanie wtedy w sprawie wyjazdu jest co najmniej nieporozumieniem bo podtrzymuje ich zludzenia.

      Wyjazd jest tylko i wylacznie dla osob zdrowych jak karaluchy, pracowitych jak mrowki i odpornych psychicznie jak szczury ktore wszedzie daja sobie rade.

      Dla ilustracji z jakimi problemami mamy do czynienia, kilka wypowiedzi tej kandydatki na wyjazd do UK do pracy biurowej:

      Forum: Borderline - BPD
      brak ambicji/brak pracy.. ktoś jeszcze?
      Autor: alektra_india 23.04.11, 13:26

      Czy jest tu ktoś kto tak jak ja ma problemy z życiem zawodowym? Ja w ogóle nie 'posiadam' ambicji i nie wiem co chciałabym robić. Jakbym miała 15 lat a mam 26. Mam skończone studia, znam dwa języki, jestem względnie inteligentna a nigdy nie prcowałam na etacie. Podejmuję tylko dorywcze prace, z czego wszystkie 'fizyczne'. Mam przekonanie, że z pracą umysłową sobie nie poradzę. To dziwne bo jeśli trzeba coś załatwić w biurach/ZUSach dla swojej rodziny to potrafię osiągnąć nieosiągalne i nie ma dla mnie sprawy nie do załatwienia. Ale dla siebie nie potrafię. Boję się wchodzić w 'środowiska biurowe' bo wydaje mi się, że każdy, i to szybko, pozna się na mnie, tzn. zauważy że jestem 'inna' i żyję w 'swoim świecie' (frazesy ale dobrze wiem, ze tak to dla innych wygląda) ale przede wszystkim, że sama WIEM, że nic nie potrafię.

      Forum: Borderline - BPD
      szukam nie wiem.. może przyjaźni może zrozumienia
      Autor: alektra_india 08.04.10, 14:34

      Właściwie to szukałam informacji o kompulsywnych zachowaniach i kiedy zobaczyłam link do borderline forum, wiedziałam, że moje kompulsywne jedzenie to tylko część problemu.
      ....Zawsze miałam świadomość 'bycia inną' ale nie wiedziałam, że to może mieć aż tak długą nazwę ;-)Kocham siebie, nie chciałabym być innym człowiekiem ale borderline niszczy mi życie.

      Forum: Borderline - BPD
      Re: szukam nie wiem.. może przyjaźni może zrozumi

      .... Wydaje mi się.. nie wiem.. że człowiek szuka człowieka który go zrozumie.. Dlatego szukam tutaj, próbuję. Jest jeszcze samotność, którą sama wybrałam. I wybieram. Tylko czasami to ciąży. Ta samotność

      Kompulsywne Forum..
      uzależniona pozna innych uzależnionych
      Autor: alektra_india 27.04.10, 14:34
      Witam, nie lubię dzielić sie z wszystkimi- zainteresowanymi lub mnie, opowieściami o swojej 'przypadłości' więc chęnych do 'rozmowy' proszę o kontakt na maila: alektra_india@gazeta.pl

      • alektra_india Re: Jesli pyta o prace biurowa w UK na forum to. 29.04.11, 20:55
        "To z czym mamy doczynienia" to człowiek. Jeśli uważasz, że tylko roboty takie jak ty powinny marzyć i realizować swoje cele to szczerze ci współczuję. Mam swoje problemy ale gdybym pewnego dnia się obudziła i miała takie podejście do drugiego człowieka jak ty, to juz bym się zabiła. Czyli nie jest ze mną tak źle- wszystko to co zacytowałeś/aś i tak jest lepsze niż bycie tobą.
        Mam kwalifikacje do tego, żeby taką pracę wykonywać ale nie miałam odwagi żeby sie o to postarać. Dziękuję rodakowi za poradę. Pozdrawiam polonię w UK.
        • qvintesencja Sluchaj czlowieku 30.04.11, 13:05
          alektra_india napisała:

          > "To z czym mamy doczynienia" to człowiek. Jeśli uważasz, że tylko roboty takie
          > jak ty powinny marzyć i realizować swoje cele to szczerze ci współczuję. Mam sw
          > oje problemy ale gdybym pewnego dnia się obudziła i miała takie podejście do dr
          > ugiego człowieka jak ty, to juz bym się zabiła. Czyli nie jest ze mną tak źle-
          > wszystko to co zacytowałeś/aś i tak jest lepsze niż bycie tobą.
          > Mam kwalifikacje do tego, żeby taką pracę wykonywać ale nie miałam odwagi żeby
          > sie o to postarać. Dziękuję rodakowi za poradę. Pozdrawiam polonię w UK.

          Sluchaj czlowieku: Dziesiatki tysiecy przypadkow dowiodly ze wyjazd do pracy zagranice zwiazany jest z powaznym ryzykiem wynikajacym ze stresu powodowanego adaptacja do innego, obcego otoczenia, pracy/walki o byt w nowych warunkach, poczuciem alienacji i samotnoscia. Te wszystkie czynniki dzialaja jednoczesnie i czesto ludzie sa przez nie zdolowani. A te dziesiatki tysiecy przypadkow to ofiary stresu: cierpa na problemy psychiczne a wielu zalamalo sie i stoczylo na dno. Jesli masz problemy to zajmij sie ich rozwiazaniem bo wyjazd ich na pewno nie rozwiaze tylko jeszcze pogorszy.
        • qvintesencja Re: Jesli pyta o prace biurowa w UK na forum to. 10.05.11, 08:01
          Gość portalu: jola napisał(a):

          > A ty qvintesencja zamiast doradzić, to wyciągasz jakieś stare jej sprawy. Detektyw od 7 boleści.

          Jola zastanow sie: wyjazd do pracy, szczegolnie w obecnej sytuacji na rynku pracy, to niezwykle powazne obciazenie psychiczne. Nawet w minionych lepszych czasach wielu tego nie wytrzymalo i efektem jest widoczny polski folklor na ulicach: ludzie ktorzy zalamali sie i stoczyli na dno. Oprocz tego jest bardzo duza niewidoczna grupa ludzi wegetujaca z problemami. Doradzanie komus wyjazdu bez zwracania uwagi na jego kondycje psychiczna to bezmyslne przykladanie sie do powiekszania tych zjawisk.
    • 10iwonka10 Re: szukam pracy w biurze.. są jakieś szanse? 02.05.11, 20:15
      Jesli nie pracowalas w Polsce to masz raczej male szanse na taka prace w obecnym klimacie ekonomicznym. Niestety doswiadczenie zawodowe bardzo sie tutaj liczy.Zalezy ile masz oszczednosci ale mozesz probowac jako temp i jesli bedziesz dobra zawsze jest szansa ze ktoras firma cie zatrudni.
    • lewania szanse zadne 10.05.11, 13:05
      po pierwsze musialabys byc na miejscu, po drugie CV powinno byc robione na wzor angielski, po trzecie - bez doswiadczenia na miejscu mozesz sobie CV wysylac, ale nawet na rozmowe szanse sa marne.
      • qvintesencja Re: szukam pracy w biurze.. są jakieś szanse? 08.07.11, 21:44
        Gość portalu: roza napisał(a):

        > Powiem tak,
        > szanse sa, a ja jestem tego zywym dowodem:)
        > Po 3 tygodniach poszukiwania, znalazlam prace w biurze, jako accountant assista
        > nt.
        > Znajomosc jezyka, uniwerek w polsce, rok doswiadczenia w ksiegowosci, i cierpli
        > wosc:)
        > Powodzenia:)

        Pogratulowac sukcesu ale badz uprzejma i podaj blizsze dane zeby inni mieli wyobrazenie o sytuacji: kiedy przyjechalas, gdzie sie zarzymalas, czy znalazlas na miejscu czy tez wymagalo to przeprowadzki, skad i w jakim stopniu znasz jezyk, jaki kierunek na uni, doswiadczenie masz z Polski?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka