Dodaj do ulubionych

Gratulacje dla Marty!

IP: *.range86-182.btcentralplus.com 19.02.12, 10:04
www.telegraph.co.uk/education/universityeducation/9090664/Oxford-graduates-pull-pints-in-dire-jobs-market.html
Super. Szkoda tylko ze dziennikarz nie wspomnial ze dziewczyna przyjechala z Polski. Bo gdyby artykul byl o niespacaniu pozyczek studenckich przez absolwentow "z Europy" to wtedy pewie by nadmienili.
Z ciekawosci wygooglalem:
wiadomosci.onet.pl/raporty/czterdziesci-piec-na-czterdziesci-piec,1,3348511,wiadomosc.html
Niektorzy sa skazani na sukces :)
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Gratulacje dla Marty! 19.02.12, 22:20
      Uczelnia jak kazda inna. Pare miesiecy temu pewna Pani z dyplomem magisterskim z Oxfordu zostala zatrudniona na stanowisku jakie w zasadzie ogranicza sie do wsadzania ulotek do folderow dla pakietow jakie potem sprzedawcy rozdaja swoim klientom.

      W zasadzie jesli ktos zwazy na to ile osob konczy uniwersytet w Oxfordzie co roku to nie wyda mu sie dziwne ze osob z tymze dyplomem jest jak mrowek a jakas jedna czwarta oddzialu korporacji w jakiej pracuje ( Oxfordshire prawie). Specjalnie szkola nie wywiera wrazenia- liczy sie doswiadczenie zawodowe. A coz takie prawie dziecko po paroletnim college w Oxford umie? Tyle co i z innych uczelni.
      • Gość: imho Re: Gratulacje dla Marty! IP: *.know.cable.virginmedia.com 20.02.12, 08:33
        Oxford to pierwsza piątka najlepszych uczelni świata. Żeby się do niej dostać już trzeba sporo umieć, bo nie biorą tam każdego z ambicjami. To, że absolwenta tej uczelni, a w rzeczy samej także jakiejkolwiek innej uczelni wyższej zatrudnia się do wkładania ulotek do folderów, świadczy więcej o zatrudniającym i jego potencjale do znajdowania zastosowań dla wiedzy i możliwości ludzi z wyższym wykształceniem, niż o umiejtnościach absolwenta. Przechodzimy obecnie przez fazę przewagi pracodawców na rynku pracy i przedsiębiorcy wykorzystują tę sytuację jak mogą, (tak jak pracobiorcy wykorzystywali swoją przewagę parę lat temu), stąd powstają kuriozalne sytucje, gdzie absolwenci oxfordu podają kawę często gęsto średnio utalentowanym trzydziestoparolatkom, którzy mieli szczęście wejść na rynek pracy w zdecydowanie lepszych warunkach.
        • princesswhitewolf Re: Gratulacje dla Marty! 20.02.12, 14:05
          świadczy więcej o zatrudniającym i jeg
          > o potencjale do znajdowania zastosowań dla wiedzy


          A na co komu ta wiedza nie poparta doswiadczeniem? Tu wszyscy maja wiedze w dziedzinie

          Mysle ze masz dosc ograniczone wyobrazenia o rynku pracy i realiach na ten temat.

          A nie przyszlo ci do glowy, ze sa korporacje w jakich staz jest na tyle rzecza prestizowa i atrakcyjna na rynku pracy, ze mlodzi ludzie bardzo zabiegaja by moc miec choc krotki staz w tego typu orgnizacjach? A nie przyszlo ci do glowy, ze (jak juz wyzej wspomnialam) sa korporacje jakie z racji profilu i lokalizacji maja wsrod pracownikow w wiekszosci absolwentow Oxford University. W moim najblizszym otoczeniu 4 metrow na 10 osob tylko sekretarka nie ma magistra, a cala reszta nie schodzi wyksztalceniem ponizej PhD czy dwoch magistrow: tak wygladaja R&D dzialy wielu firm w Oxfordshire i Thames Valley. Tak, wyobraz sobie tak wygladaja instytucje produkujace wyszukane dosc instrumenty.

          Jesli pracujesz w firmie, gdzie wszyscy maja bardzo dobre wyksztalcenie + ekspertyze lat, to mloda osobka bez doswiadczenia zawodowego nie bedzie podejmowala decyzji strategicznych dla firmy tylko dlatego ze uczyla sie tego czy owego na Oxford Uni na kursie jaki ukonczyla with honours, bo ona nic praktycznego nie umie, a ktos musi wsadzac te ulotki i bylo w czym wybierac podczas interview- oj bylo
          Sorry, ale naprawde nie znasz zbyt wielu osob z dobrym wyksztalceniem. Nie wszyscy sa geniuszami, wielu z nas to zwykle kujony jakie dostaly stypendium, a jak sie okazuje w praniu w tego typu miejscach ze wielu prawdziwych „geniuszy” skonczylo zupelnie przecietne uczelnie, tylko ze okazalo sie w aplikowaniu tego do realow duzo lepszych.
          Swiadczy więcej o zatrudniającym i jeg
          > o potencjale do znajdowania zastosowań dla wiedzy i możliwości ludzi z wyższym
          > wykształceniem, niż o umiejtnościach absolwenta.


          Mitologizujesz znaczenie szkoly jaka ktos konczy i ja konczacych. I coz z tego? Swego czasu ukonczylam bardzo dobra uczelnie w US a pracy dluuuuuugo szukalam i ci co ze mna ukonczyli, bo tam gdzie mieszkalam, w polnocnej Kalifornii sa conajmniej 3 uniwersytety rownie dobre i maja w czym wybierac.
          Poza tym jest tez inny element jakiego nie bierzesz pod uwage: Wiele osob jest niechetne z zalozenia pracownikom z lepszym wyksztalceniem niz oni maja i ja kiedys bolesnie to odczulam. Na szczescie tylko raz mi sie to zdarzylo.

          • Gość: imho Re: Gratulacje dla Marty! IP: *.know.cable.virginmedia.com 20.02.12, 15:53
            Mam wrażenie, że rozmawiam z kimś o mentalności widza programów Jeremy Kyla. Poprawiasz sobie samoocenę dezawuując wiedzę innych osób? Nagle sama stajesz się jakimś cudem na rynku pracy, bo sobie możesz pozwolić na krytykę absolwentów oxfordu, z tego tylko tytułu, że ci nie mają twojego doświadczenia? Rozśmieszasz mnie. Pracowałem w Polsce w 14 funduszu inwestycyjnym, gdzie dzieci na trzecim, czwartym roku sgh pracowały przy prywatyzacji największych polskich przedsiębiorstw. Nikt im nie wyrzucał że nie mają doświadczenia, bo liczyła się ich zdolność do analizowania problemów i końska wydolność. Coś do czego przygotowują cie porządne studia. Coś o czym, wnosząc z twojego języka, toku myślenia i przemyśleń, nie miałaś w życiu do czynienia.
            • princesswhitewolf Re: Gratulacje dla Marty! 20.02.12, 18:06
              Nie ma znaczenia gdzie pracowales w Polsce- Tu mowimy o realiach w UK. Jesli maja wybierac miedzy absolwentem Oxford bez doswiadczenia, a absolwentem Oxford z doswiadczeniem to wybiora tego drugiego zwlaszcza, ze maja absolwentow Oxfordu, Cambridge, Kings College i wszelakich innych uczelni multum wsrod kandydatow. Gdyby bylo tak jak sobie wyobrazasz to bezrobocie byloby okrutne dla osob powyzej 30tki, a raczej jest odwrotnie.
              Dla absolwentow bez doswiadczenia jest specjalna sekcja w Careers w kazdej korporacji- sa to prace by sie rozejrzeli i troche nauczyli. Nie, kawy nie parza nikomu bo kazdy sam sobie parzy, ale sa to prace raczej podrzedne. Wyobraz sobie ze w 2002 ja tez bylam po moich drugich studiach i wiem co ja i mi podobni potrafili. Na pocieszenie dodam, ze absolwenci sa swietni ( i wykorzystywani jako tani pracownicy) w wielu sprawach np. w agencjach reklamowych gdzie trzeba pasji nowinkami i pomyslowosci (Odsylam do wpisu Jaro). Ale prosze Cie, nikt nie da panience planowania budzetu bo ona w zyciu tego nie robila ani nie zna rynku w danej scislej dziedzinie, a to sa lata doswiadczenia. Ja widze co potrafia moi podopieczni. Studia i realia zawodowe (systemy, procesy operacyjne) to dwie sprawy.
              Oxfordu do SGH dyskusja? Miltologizujesz znaczenie szkol. Przeczytaj dokladnie wpis Jaro. Czy naprawde sadzisz, ze nie znam dziesiatek osob po SGH, aby wyciagnac wnioski nieco bardziej racjonalne niz ty?
              >Coś o czym, wnosząc z twojego języka, toku myślenia i przemyśleń, nie miałaś w życiu do czynienia.
              Ja mowie o faktach a nie przemysleniach. Na argumenty ad personam ponizej poziomu nie odpowiadam-nie znasz mnie w ogole,wiec nie obrazaj.
              • Gość: steph13 Re: Gratulacje dla Marty! IP: *.haye.cable.virginmedia.com 20.02.12, 20:06
                princesswhitewolf napisała:

                >Jesli maja wybierac miedzy absolwentem Oxford bez doswiadczenia, a absolwentem Oxford
                > z doswiadczeniem to wybiora tego drugiego zwlaszcza, ze maja absolwentow Oxfor
                > du, Cambridge, Kings College i wszelakich innych uczelni multum wsrod kandydato
                > w. Gdyby bylo tak jak sobie wyobrazasz to bezrobocie byloby okrutne dla osob p
                > owyzej 30tki, a raczej jest odwrotnie.

                Okropne uproszczenie. Jesli firma poszukuje kogos na pozycje MD to nie bierze swiezego absolwenta, gdziekolwiek by on studiowal. Jesli natomiast szukaja potencjalnych MDs na przyszlosc, to nowy nabor pochodzi z grona kandydatow najlepszych uczelni. I nie beda oni zaczynac od lizania znaczkow pocztowych wbrew twoim wyobrazeniom. Wedlug twoich teorii to firmy padaja kiedy starzy pracownicy z doswiadczeniem wymieraja, a tak nie jest.

                Jesli sadzisz, ze nazwa szkoly czy uczelni nie ma znaczenia, to nie masz pojecia o tutejszych realiach. Szkoly typu Eton, Westminster, Harrow, St Paul's, miedzy innymi, podobnie jak Oxbridge i uczelnie z Russell Group, pojawiajac sie na CV kandydata, otwieraja wiele drzwi. No chyba, ze boss firmy zaczynal jako school drop out i kompleks nie pozwala mu na zatrudnienie lepiej od niego wyksztalconych. And the old school tie still affords considerable favour.
                • princesswhitewolf Re: Gratulacje dla Marty! 20.02.12, 20:54
                  steph, ja w zyciu nie pracowalam w firmie gdzie ktos zatrudnial z mysla swiezo upieczonego absolwenta z mysla ze bedzie MD- sorry nigdy w zyciu czegos takiego nie widzialam. Firmy nie inwestuja na tak dlugoterminowa mete, bo jesli sie przyjrzec rynkowi pracy to rotacja jest tak wielka ze pracownik srednio zmienia prace co 2 lata jak donosza news ( wlaczaja tu tez tych co pracuja na kontraktach). Ale jesli sa tak niezwykle firmy to chyba jakas niebywala rzadkosc.

                  Wedlug twoich teorii to firmy padaja kiedy starzy pracownicy z do
                  > swiadczeniem wymieraja, a tak nie jest.

                  Oczywiscie, ze nie. Nigdzie tego nie napisalam. Zatrudnia sie ludzi w KAZDYM wieku w zaleznosci od zapotrzebowania i zwalnia tez w zaleznosci od tego kogo pozycja jest potrzebna a kto nie.W grudniu w ramach rotacji zwolnili 2 osoby z ok 30 letnim doswiadczeniem zawodowym, jak i pewna dziewczyne w wieku 27 lat, innego w wieku 36 lat.
                  Zatrudnili tez kilku nowych na inne pozycje. Czyz to nie oczywiste, ze wszedzie tak jest?

                  > Jesli sadzisz, ze nazwa szkoly czy uczelni nie ma znaczenia, to nie masz pojeci
                  > a o tutejszych realiach.
                  Bo ma male w stosunku do doswiadczenia zawodowego. Przydaje sie jako atut, ale wazniejsze na CV sa nazwy firm gdzie pracowales i czy cos znacza i co tam robisz. Napisz do mnie na emaila, podam ci moj profil na linkedin- porozmawiamy jakie mam pojecie o realiach w UK i US i iluletnie- serio mowie. Zapraszam:)
      • Gość: Jaro Re: Gratulacje dla Marty! IP: *.range86-182.btcentralplus.com 20.02.12, 11:13
        I tak, i nie, zalezy od case study :) Tam gdzie wymagane jest zrozumienie procesow oganizacyjnych czy produkcyjnych i ich inkrementalne poprawianie, zdecydowanie potrzebne jest dowiadczenie i znajomosc srodowiska z autopsji. Ale tam gdzie trzeba przede wszystkim inteligencji, multidisciplinarnosci (?), pasji i w sytuacji gdy trzeba byc bardziej disruptive niz corrective, to bagaz doswiadczenia nawet przeszkadza.

        Poza tym management cosulting dotyczy tez nowych form biznesu, np. startupow internetowych, gdzie, owszem, dobrze jest zatrudnic jako konsultanta starego wyjadacza, ale dobrze tez pryszczatego nastolatka ktory moze wiedziec lepiej jak zarzadzac spolecznoscia nowej generacji. Ale nawet w tradycyjnym biznesie, wez taki Twitter. Marketingwcy starej daty, nawet jesli wiedza o co chodzi, to raczej nie czuja Twittera, bo to zupelnie inny sposob myslenia.

        A przy okazji, zgadzam sie w zupelnosci ze szkola, chocby i Oxford, az tak wiele nie wnosi. Dlatego ze osoba ktora zostaje przyjeta na Oxford zazwyczaj odnosi sukces i bez dyplomu Oxfordu (patrz: spektakularne sukcesy college drop-outs). Taki Oxford to tylko katalizator. Ja bym jeszcze dalej poszedl i powiedzial, ze ktos ktos dostanie sie do bardzo selektywnej grammar school bez koroepetycji, to da sobie swietnie rade nawet gdyby do tej szkoly w ogole nie poszedl i uczyl sie sam.

        To samo jest z MBA. Polecam rewelacyjna (dla poczatkujacych przedsiebiorcow) ksiazke Josha Kaufmana "Personal MBA". Wedlug niego najlepsze programy MBA po prostu selekcjonuja ludzi ktorzy i tak odniosa sukces, a potem reklamuja ze ten sukces to wlasnie dzieki temu MBA za $200K+ (do tego na kursach MBA ucza niepotrzebnych i przestarzalych metod).

        A wracajac do absolwentow: zazwyczaj absolwentow Oxridge przyjmuja firmy ktore moza sobie pozwolic na nauczenie narybku skills. A ze ci absolwenci ucza bardzo szybko, to nie trwa to az tak dlugo. Oczywiscie chodzi tez o prestiz/wizerunek firmy. Natomiast mniejsze firmy potrzebuja od razu doswiadczonego pracownika z technical skills, bo nie stac ich na filozofa ktory dopieo musi nauczyc sie obslugi Outlooka, a ktorego genialne pomysly sa w firmie nie tylko niepotrzebne, ale wrecz szkodliwe.

        A praca na zmywaku, nawet po najlepszych studiach jest jak najbardziej godna polecenia. Choc najlepiej miac to za soba przed ukonczeniem studiow.
        • princesswhitewolf Re: Gratulacje dla Marty! 20.02.12, 14:12
          >Wedlug niego najlepsze programy MBA po prostu selekcjonuja ludzi ktorzy i tak odniosa >sukces, a potem reklamuja ze ten sukces to wlasnie dzieki temu MBA za $200K

          Bingo! Dokladnie tak jest. Aby cie przyjeli musisz miec nie tylko super score na GMAT ale przede wszystkim iles tam lat doswiadczenia w dobrych firmach. MBA programy lepszego sortu maja wybor wsrod kandydatow- poza tym szkola MBA to biznes jak kazdy inny.

          + (do tego na kursach MBA ucza niepotrzebnych i przestarzalych metod).

          Bo zaden biznesmen z sukcesem nie bedzie chcial prowadzic lekcji na MBA programie za pare groszy. Oj przepraszam byly wyjatki. Marketing mialam z dyrektorem marketingu z Lewis, jaki tylko dlatego sie zgodzil bo mieszkal niedaleko uczelni, oraz byl...emerytem juz.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka