doświadczenia z rodakami w Anglii

10.10.04, 09:08
Kto ma jakie doświadczenie z Polakami spotkanymi w Anglii??? Ja pracuje
akurat w środowisku polonijnym w Londynie, na codzien obracam się wśród
średniej polonii - wiek ok 40-50, właściciele sklepów lub własnych biznesów i
powiem tak: tragedia - nie są chętni do pomocy, wręcz przeciwnie, kopią dołki
pod tobą i nasyłają na ciebie innych, sami mając już ugruntowaną pozycję
zrobią wszystko aby komuś nowemu się nie powiodło (i nie mylić tego z
normalną konkurencją)!!! Czy sądzicie ze nowa polonia - 20-latkowie ktorzy
dopiero przyjeżdżają przełamią tą wzajemną niechęć?? Czy będzie tak samo. Jak
sądzicie?
    • lol21ndm Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 18.10.04, 17:25
      Pozwole sobie nie zgodzic sie. Jestem po trzydziestce, mieszkam jedna trzecia
      mojego zycia w Anglii. Mieszkam z dala od Londynu, i do tej pory jedyna
      Polonia, z ktora mialam do czynienia, to ludzie, ktorzy zostali tutaj po wojnie
      (lub ich dzieci). Nie bylo wielkiej pomocy z Ich strony, ale i nie bylo
      klopotow.
      Teraz sytuacja sie zmienila. Od maja najechalo bardzo duzo Polakow.
      90% praktycznie nie umie po angielsku, sa bardzo nieuprzejmi - by nie
      powiedziec chamscy(-nie wszyscy, ale duza grupa). Niektorzy z nich juz wyrobili
      sobie opinie brudasow, etc.

      Zawsze chetnie ofiaruje pomoc, jesli pomoc moge, ale czasem az strach sie bac.
      :(
      • ewmag Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 20.10.04, 15:20
        z dala od L. tzn. gdzie, jesli moge zapytac:-)? Chyba jestes 1-sza osoba, dla
        ktore Anglia nie jest rownoznaczna z Londynem.
        • lol21ndm Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 22.10.04, 00:15
          Oczywiscie, ze mozesz zapytac. Tzw. SouthWest - czyli akurat okolice Bristol...
          • coolaga1 Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 22.10.04, 10:12
            A ja mieszkam w Newcastle i znam tylko jedna Polke, ktora mieszka w tym
            miescie. Podobno jest tu jakas Polska knajpka i nawet bigos sprzedaja :-) ale
            jeszcze nie bylam, a jezeli chodzi o Londyn to nie mam najlepszych doswiadczen,
            prawda Polacy niestety w przeciwienstwie do innych narodowosci nie trzymaja sie
            razem, przykre. Jak wam sie mieszka w Anglii? U mnie po raz pierwszy od kilku
            dni pojawilo sie slonko.
            • lol21ndm Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 22.10.04, 17:37
              Mi - po tylu latach - pogoda juz nie przeszkadza. Wrecz przeciwnie - bardzo ja
              lubie. :)
              Mieszka mi sie dobrze, ale to wynika z przyzwyczajenia (i milosci do tego
              kraju).

              Wkurzylam sie ostatnio, bo przyjechal np. taki facet, co to pracuje tutaj, etc.
              ale wszystko mu sie nie podoba, wszystko krytykuje... Hmm...
              • grzes_500 Wszędzie tylko z dla od Londynu 08.08.07, 01:52
                Moja rada jeśli nie okradł Cie polak jęsli cię nie wystawił jeśli
                Cie nie wywalił z pracy z domu na bruk nie jedź do Londynu bo tam
                tego doświadczysz napewno. Jestem tutaj dopiero 2 lata i nie
                potrafie uwierzcie mi wytrzymac ani dnia dłużej. Pare dni temu
                podjąłem decyzje że wole być w Polsce biedniejszy ale żyć z
                zaufanymi ludźmi. Życze powodzenia trzymajcie się nie dajcie się.
                Pozdrawaim
    • marti-78 a ja trzymam ze szkotami 04.11.04, 16:04
      Pozdrawiam z przepieknej okolicy niedaleko Glasgow. jesli ktos chce sie
      wymienic mejlami spotkac kiedys..zapraszam - marti-78@o2.pl

      pracuje w fabryce i m.in sa polacy..ale jak najdalej od nich..wkladam earplugs
      by ich nie slyszec..jezyka ich glupot glupawek itd..szkoda ze nie ma noseplugs--
      jeden z nich zanieczyszcza powietrze..a jacy krytyczni-sami przeciez wybrali
      kraj i miasto..

      a ja sam tu i nie tesknie za nikim..moze tylko za podrozami (2-3 weeks holiday:)
      • lol21ndm Re: a ja trzymam ze szkotami 04.11.04, 21:52
        Witaj! W Szkocji bylam tylko w Edinburgh i bardzo mi sie podobalo (mimo
        praktycznie ciaglego deszczu). Pozdrawiam serdecznie z SouthWest of England. :)
      • adamchmr Re: a ja trzymam ze szkotami 22.03.05, 17:39
        cze
        znam to z hollandii,wszędzie tak samo.
        ale ja nie o tym .
        właśnie szukam joba z moimi 28 years i fachem stolarza .
        napisz jak morzesz co na miejscu,sie dzieje .
        lubie DCanD,i wogule klimaty ,no i dobrą muze w kazdym stylu.
        wkraju też nie jest najgożej ale trochę by sie człowiek przewietrzył.

        pozdro
        my e-m; adamchmr@wp.pl jak by co.
    • grubasek1978 Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 09.03.05, 14:29
      tu gdzie ja mieszkam jest mnostwo polakow- moze przez szkole jezykowa? nie
      wiem. wole unikac zeby nie dostarczac materialow do plotek.
      stamford- lincolnshire
    • zdzicha Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 10.03.05, 01:48
      Odbiegajac nieco od tematu - czy istnieje tutaj cos takiego jak donos? Tzn., ze
      zalozmy, znam osobe, ktora jest wlascicielem biznesu jakiejkolwiek branzy i
      zatrudnia ludzi na czarno i ja, zalozmy, informuje o tym procederze odpowiednie
      sluzby i ta osoba ma kuku?
      • deadeasy Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 10.03.05, 12:06
        Wpis moze ise pojawic dwukrotnie - cos mnie wykopalo ;)

        Pewnie, ze istnieje. Apeluja przeciez do spolecznosci zeby
        donocili "tax/benefit fraud" i inne takie.

        Najlepiej zadzwon do local council i sie zapytaj, powinni Ci powiedziec gdzie
        najlepiej to (anonimowo) zglosic.

        Zastanow sie jednak, czy nie przyspozysz klopotow tym biedakom co "dyrdaja" na
        czarno.

        :)
        • zdzicha Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 11.03.05, 14:21
          deadeasy napisała:

          > Zastanow sie jednak, czy nie przyspozysz klopotow tym biedakom co "dyrdaja" na
          > czarno.

          Mam to na uwadze i, jezeli zdecyduje sie zrobic to, co mi przyszlo do glowy, to
          bedzie to dokladnie zaplanowane, zeby rodakom nie zrobic krzywdy.
          Na razie tylko taka wolna mysl, nie mam na to czasu.
          Dzieki za odpowiedz.
          • smiffy Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 02.09.05, 14:45
            To w sumie nic nie da, bo wladze przymykaja oko na takie rzeczy. Zwlaszcza
            teraz ze Polska jest w Unii. A poza tym, jesli juz to wlasciciel po prostu
            zaplaci kare, ale to sa groszowe kary. Takze tym sposobem duzo nie osiagniesz.
    • vase Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 12.03.05, 02:19
      Ja sie ostatnio nawet przestalam przyznawac jak slysze polski jezyk. (A zdarza
      sie to niezmiernie rzadko. Nie mieszkam w Londynie) Ostatnio jakis facet ok 50
      z babka szli i kleli jak szewce. A ja z moim 2 letnim synkiem... Eechhhh....
      Szkoda gadac. ("Na szczescie" synek nie za bardzo rozumie po polsku)
      • jolanta.f Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 13.03.05, 23:25
        Jest cos takiego jak TUC, czyli brytyjskie zwiazki zawodowe. Przypadki
        nielegalnego zatrudniania mozna tam zglaszac. A oni tego bardzo nie lubia.
        Oczywisice nie dlatego, ze tak kochaja Polakow, ale dlatego, ze to psuje ich
        rynek pracy.
        Przed "zgloszeniem" takiego faktu faktycznie nalezy sie zastanowic. Ale chyba
        nie za bardzo zaszkodzi sie tym rodakom, poniewaz mamy prawo do legalnego
        zatrudnienia, a zatrudnianie na czarno szkodzi takze nam (nizsza kasa, brak
        dostepu do praw pracowniczych)
        Stronka zwiazku www.tuc.org.uk/
        • jennifer_e Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 18.03.05, 01:17
          Jeszcze w czasach sprzed Unii, kiedy Polacy potrzebowali wiz aby legalnie
          pracowac w Wlk Brytanii mialam znajomego, ktory pracowal w Home office.
          Powiedzial mi kiedys, ze oni nie musza sie specjalnie wysilac, zeby polowac na
          imigrantow pracujacych na czarno bo maja tyle donosow, ze nie maja mozliwosci
          wszystkich sprawdzic! A kto donosi na kogo? Oczywiscie Polak na Polaka. Mojego
          kolege deportowano wlasnie przez donos zyczliwego rodaka.
          Zaraz jak tu przyjechalam to tyle sie nasluchalam od rodakow, ze wlos sie jezyl
          na glowie. Oszustwa, kradzieze, zabieranie paszportow w depozyt, wynajmowanie
          pokoi za oplata z gory a potem wyrzucanie walizek na ulice... no i oczywiscie
          ciagle grozenie donosami do Home Office.
          Sporo sie zmienilo odkad praca jest tu legalna. Ale ciagle jak slysze "kur...
          pier...!" w metrze to odwracam glowe. Wiadomo. Nasi.
          • ania7788 Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 20.03.05, 00:31
            Ciekawe pytanie to czy Polacy ktorzy mieszkaja w Anglii pomagaja Polakom ktrozy
            przyjezdzaja z Polski. Dawniej bylo tak ze kiedy Polak przyjezdzal to sie mu
            odrazu pomagalo. Nie wiem ile razy w 60,70 i 80'tych latach u nas ludzie bez
            mieszkania i pieniedzy nocowali. Raz cala rodzina (obca) byla nawet. I to nie
            tylko na jedna noc. Czesto na kilka miesiecy i za darmo. Rodzice maja duzy
            dom i jako dobrymi Chrzecianami chcieli pomoc Rodakom. Niestety przez ta
            pomoc bylo wielu klopotow. np. plotki i intrigi roznorodzajowe. Nie tylko to
            ale niektorzy chetnie zkorzystali ale sie od nich nic nie slyszy. Nawet kartki
            Swiatecznej nie przesylaja. W koncu zaczelismy tylko pomagac Rodzinie swojej,
            bo chociaz Rodzina to docenia. Czasem ludzie dowiedzieli sie nasz numer
            telefonu i dzwonili ale bylo tez i tak ze przychodzili z walizkami do drzwi i
            blagali o nocleg. Ciekawe jakby traktowali takich ludzi w Polsce Polacy gdyby
            sie tak zapraszali do obcych ludzi. Mysle ze goscinnosc by nie trwala za
            dlugo. Tez byli tacy ktorzy wszystko o Angli krytykowali. Slychac ciagle taka
            krytyke to strasznie nudne. Jak jade do Polski to wszystko nie jest zawsze w
            sam raz ale nie krytykuje bo wiem ze to inny kraj ktory ma swoje zasady i
            tradycje. Mysle ze w Polsce byla dawniej opinia ze Anglia to jakis Raj. A to
            przeciez calkowity fausz.

            W Londynie jest bardzo duzo pozonnych Polakow ktorzy z Polski przyjechali
            niedawno. Mam duzo takich znajomych i przyjaciel. Jest tez niestety mala
            ilosc Polakow ktorzy kazde drugie slowo kleja i upijaja sie. Chodza po ulicy i
            spiewaja o drugiej rano. Mysla ze nikt ich nie rozumi! Widzialam tez na naszej
            ulicy gdy Polacy upici szli i sprawdzali czy ktos zostawil otwarte auto.
            Zamkniety jest klub w Devonii (polnocnym Londynie) bo upici Polacy wlasnie
            budzili mieszkancow i odebrali klubie pozwolenie. Nie wiem dlaczego Polacy
            niektorzy tak zachowuja sie. Ludzie wkladli bardzo duzo pracy i swoich
            pieniedzy zeby organizacje Polskie wybudowac po Wojnie. Jest zal ze ta prace
            nie jest doceniana przez ta miejszosc osob ktora niszczy situacje dla
            wszystkich.
            • basia313 Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 22.03.05, 15:59
              Ja z kolei mam dobre doswaidczenie z Polakami. Moja znajoma bardzo lubi
              zatrudniac Polakow, nie kazdego oczywiscie, ale wielu juz zatrudnila, bo
              wlasnie uwaza ze umiemy ciezko pracowac i jestesmy bardzo uczynmni. Gdy na
              ulicy slysze polskie przeklenstwa, to ich zwyczajnie potrafie wyzwac, ze nam
              opinie psuja i tyle. Czasem to dziala, a czasem nie.
    • awitue Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 23.04.05, 16:13
      A jest moze jakas fajna Polka w Chichester?
      Bo sie nudze.Szukam kolezanki.
      Pozdrowionka
      Ania
      • coolaga1 Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 26.04.05, 11:21
        A moze jest ktos z polnocno-wschodniej Anglii: Durham, Newcastle, Darlington???
        Pozdrawiam
        • anonim_w Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 23.05.05, 15:42
          Tak czytam wasze posty ,i sie zastanawiam.Wiekszosc z Was ma podobna opinie o
          naszych rodakach tylko ciekawe ze jakos nie zdarzylo mi sie was spotkac.Mam
          przykre doswiadczenie z rodakami rowniez i to z osobami ktore znalem w Polsce i
          sa tutaj.Zastanawiam sie gdzie sa ci normalni.Ktorzy nie klna nie zachowuja sie
          halasliwie,nie kopia dolkow pod innymi,nie zazdroscza ze ktos zarabia funta
          wiecej,czasami mysla o innych ,chyba juz stracilem nadzieje ze sa tacy:)
          pozdrowienia dla tych normalnych emigrantow
          • awitue Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 23.05.05, 18:39
            Nie trac nadziei:)
            Choc ja tez mialam zle doswiadczenia...
            Czasem mialabym ochote kogos poznac, podejsc na ulicy, zagadac, wymienic
            doswiadczenia...ale po tym co do tej pory mialam okazje zobaczyc i doswiadczyc
            ze strony rodakow wole po prostu zrezygnowac.
            Czekam wiec na moja przyjaciolke...bedzie mozna wreszcie jezyk rozprostowac:)
            • lol21ndm Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 27.09.05, 00:02
              Moze kiedys wroce w tamte okolice (mieszkalam swego czasu kilka lat w BR). Ale
              ostatnio tam bylam i ta sama historia: Polakow mnostwo, a jezyk!! Szkoda
              komentowac... :(
          • agataanna1 Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 10.06.05, 14:40
            I my pozdrawiamy Ciebie
        • tbo5r Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 16.06.05, 19:22
          hej
          Jestesmy mala grupka Polakow z Newton Aycliffe k. Darlington. Mieszkamy i
          pracujemy od niedawna, chetnie poznamy kogos z tej okolicy

          Alex
          tel 07706951709
          do kolegi:
          mail piotr.olechnowski@gazeta.pl
    • agataanna1 Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 10.06.05, 14:38
      zdarzylo mi sie kilkakrotnie wstydzic za rodakow siedzacych w tym samym
      samolocie i autokarze jadacym lub wracajacym z anglii...bardzo czesto zachowuja
      sie glosno, wulgarnie i agresywnie...szkoda ze tacy ludzie buduja nasza
      reputacje za granica...
      • anonim_w Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 18.06.05, 01:32
        Co tak zmienia naszych rodakow zagranica.To ze jest zawisc ,zazdrosc,niechec to
        wiem z Polski ale tutaj to wystepuje ze zdwojona sila.Dzis jechalem metrem
        nagle wsiadly dwie takie gowniary dresiary nikogo nie bylo slychac tylko te
        dwie panny na caly wagon komentowaly ,smialy sie i zachowywaly dosyc
        halasliwie.Czy nie mozna sie zachowywac jak inni ??? Bez
        awantur,bluzgow,wrednosci.Cholera juz nie wierze w to i dalej bede siedzial
        cicho w srodkach komunikacji i odwracal glowe na ulicy jak uslysze polska
        mowe.Pozdrawiam tych normalniejszych
        • smiffy Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 02.09.05, 14:50
          Podobne doswiadczenia. Jestem w Anglii pol zycia, i czasami (zlwaszcza
          ostatnio) jest mi wstyd przyznac sie do rodakow. Slychac ostatnio glosne
          przeklinanie, wulgarne zachowanie i ogolne obrazanie Anglikow. W sumie jesli w
          tym ludziom sie tak bardzo nie podoba w Anglii, to co oni tu robia?
          • lol21ndm Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 27.09.05, 00:07
            Swiete slowa, Smiffy. Swiete slowa.
            Dzisiaj kolejna Polka, ktora mialam za osobe "na poziomie" wkurzyla mnie
            komentarzami o "Angolach", bo jej tutejsze zwyczaje sie nie spodobaly... Bo
            duzo zarabia, to ma byc traktowana lepiej...
            Szkoda.
      • lol21ndm Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 27.09.05, 00:04
        agataanna1 napisała:

        > bardzo czesto zachowuja sie glosno, wulgarnie i agresywnie...szkoda ze tacy
        ludzie buduja nasza reputacje za granica...

        Niestety - tacy ludzie nie buduja naszej reputacji... Oni niszcza to, co inni
        przez wiele lat budowali. :(
        • angelangel Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 01.10.05, 12:38
          Jestem w Anglii (Londyn) od 10 lat i mam podobna opinie jak wiekszosc z Was.
          Szczerze mowiac wolalam, kiedy Polakow nie bylo takich mas tutaj, ci pracownicy
          fizyczni kur... pier... Ogolnie mam wrazenie ze Londyn jest zalany masa Polakow
          ale tego 'nizszego sortu'.
          Pare tygodni temu w Independent ktos pisal o czytaniu ksiazek, nie pamietam
          dokladnie, i autorka mowi 'nie oczekuje od mojego tureckiego sprzedawcy czy
          mojej polskiej sprzataczki zeby to czytal', i wychodzi ze Polak - glupi robol.
          Sorry tak mysle.
          Poza tym ciekawe kiedy Anglikom przestanie sie to podobac, przeciez niemozliwe,
          zeby takie liczby Polakow nie zabieraly pracy im samym. Np studentom co sobie
          chca zarobic przez wakacje czy innym.
    • angelangel Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 01.10.05, 12:40
      Aha i jeszcze jedno. Kiedy ja tu przyjechalam to nawet kiedy moglam pracowac
      legalnie przede wszystkim staralam sie o prace, pracowalam itp.
      Dlatego nie moge zdzierzyc pytan rodakow o 'benefity' itp. Nawet tu nie
      pomieszkiali, nie poplacili podatkow a od razu 'daj mi'. Mi by bylo wstyd.
    • kingaiala Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 02.10.05, 16:13
      a my mamy bardzo dobre doswiadczenia z Polakami :) nie mozna generalizowac. tak
      naprawde to zalezy na kogo sie trafi!no
    • tomziczek Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 05.10.05, 11:08
      ja i moja zona mamy przyjaciol Polakow. Bardzo fajni ludzie. Spotykamy sie tak
      jak w Polsce, pomagamy sobie na przyklad przy zajmowaniu sie dziecmi czy
      odbieraniu ich ze szkoly. Jest sporo ludzi na poziomie. Niestety trudno ich
      dostrzec. Bydlo bardziej rzuca sie w oczy i to jest wlasnie nieszczescie. Ja
      pomoglem ustawic sie kilku osobom. Uwierzcie mi - zadnej wdziecznosci. Razem z
      zona, zalatwilismy naszemu znajomemu i jego dziewczynie prace, pokoj.
      Przyjechali bez jezyka, dostali wszystko podane na tacy. Teraz nie poznaja nas
      na ulicy. Pewnego dnia odbierajac korespondencje z domu, w ktorym kiedys
      mieszkalismy (a w ktorym owi znajomi mieszkaja obecnie) znalazlem list z
      papierosami adresowany na moje nazwisko. Wkurzylem sie strasznie. Spotkalem sie
      z faktycznym odbiorca przemytu i powiedzialem wprost ze mi sie to nie podoba.
      Przy okazji poruszylem tez kwestie wynoszenia z pracy wszystkiego co sie tylko
      da. Tez mnie to boli, bo ja za ta osobe poreczylem a gosc teraz kradnie. Wiec
      jak ja wygladam? I coz, stalem sie wrogiem publicznym numer 1. Wczesniej byly
      podobne sytuacje z innymi ludzmi wiec teraz jak ktos prosi o pomoc to udzielam
      informacji, dziele sie z tym co wiem ale nic wiecej nie mam zamiaru robic. I
      jesli kogos to dziwi to trudno.
      Wracajac do kradziezy. Kolega probowal mnie przekonac, ze zarzucam mu
      zlodziejstwo podczas gdy on wszystko co przyniosl z pracy po prostu dostal.
      Zapytalem go czy dostal w restauracji komplet 6 filizanek do kawy. Wtedy
      odparl, ze faktyczne to akurat wyniosl. Ja na to ze mozna sobie kupic komplet
      tanich filizanek zamiast robic z siebie dziada. Koles na to: "NO widzisz, a ja
      uwazam inaczej, skoro mozna cos wziac, to po co kupowac?" Jak sciagnalem tu
      gnojka i go ustawilem tochetnie bym go teraz wyslal spowrotem do Polski...
      • lol21ndm Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 05.10.05, 17:19
        No comment. (Szczerze i serdecznie wspolczuje.)
      • purchaweczka5 Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 17.09.06, 20:26
        Jestesmy tutaj cala rodzina,pracujemy ,jest OK.Jakis czas temu,szefowa mojego
        meza poprosila go o pomoc w znalezieniu pracownika.Przyjechal znajomy z Polski-
        dobry fachowiec.Pomoglismy mu zalatwic wszystkie formalnosci,pracowac zaczal na
        drugi dzien po przyjezdzie-wszystko podane na tacy!Zamieszkal z nami,bo
        zdawalismy sobie sprawe jak moze mu byc ciezko na poczatku,tymbardziej ze nie
        zna jezyka.On od poczatku przyjazdu ciagle zapewnial ze chce tu sprowadzic zone
        i corke.Oprocz tego,zarabial calkiem niezla kase,szybko dostal podwyzke.Nic
        tylko skladac na kaucje na dom!!A on przepijal!!!!Kupowal po 8 piwek albo i
        lepiej,narzekal jak mu tu zle bez rodziny i ze chce wynajac dom!!Telefonujac do
        Polski,opowiadal dyrdymaly,oraz to ze szuka domu.Jest tu juz 5 miesiac,na
        szczescie juz nie mieszka z nami,bo po prostu nie moglismy na to
        patrzec.Zapytalam go czy nie szkoda mu tych przepitej kasy-on na to ze to tylko
        100 £,ale on przepijal 300 co miesiac!!!Ludzie,my sie ciagle zastanawiamy,po co
        on tu przyjechal?Do zony mowil ze nie ma kasy <bo musi jej wysylac>Ale to co
        wysylal to tylkO 200,LUB 250.Kochana zonka musi natomiast regularnie przysylac
        papieroski,bo tu sa drogie.Zasugerowalismy mu prace po godzinach(ma wolne
        weekendy)-nie byl zachwycony.O ile lepiej lezec na sofie i pic piwko!!
        Naprawde jestesmy zawiedzeni,a ja jestem dodadkowo wsciekla,ze mogl przyjechac
        ktos,kto wykorzysta swoja szanse i sciagnie rodzine!!Tu naprawde mozna dobrze
        zyc! Ciagle uczymy sie ludzi.
    • grzes_500 Re: KAŻDY PRAWDZIWY POLAK NIECH WEŹMIE SOBIE TO DO 08.08.07, 01:43
      SERCA. Idioci tyle moge powiedziec o większości moich rodaków za
      granicą Polki. Jesteśmy głupim narodem nie wspierającym siebie
      nawzajem co dopiero innych mnaroodowości. Każdy Polski obywatel po
      przyjeździe do np. Londynu w ciemno przezywa szok. Sprawdzają się
      mity i słowa doświadczonych emigrantów którzy mówią że nie ma co na
      polaka za granicą liczyć. Boli to i boleć będize przez kolejne lata.
      rodzi sie pytanie dlaczego tak jest? Dlaczego sytuacja od lat nie
      zmienia się na lepszą a wręcz drąży w tym polskim gównie. LUDZIE
      OPAMIĘTAJCIE ŚIĘ. Szkoda słów jednostki szkoda waszych nerwów.
      Jesteśmy i będizem,y pojebanym narodem jeśli tego nie zmienimy.
      Ludzie przestańcie narzekać że w Polsce jest k... źle tylko zróbcie
      coś z tym... ILE Z POLAKÓW INTERESUJE SIĘ SYUACJĄ POLITYCZNĄ W
      POLSCE. Powinno to być 100% a jest k... niecałe 50% Ile z POLAKÓW
      chce zmienić coś w POLSCE ile z was Ludzie chce zosatć w Anglii na
      stałe. NIedziwie wam się ale z drugiej strony nie masz hamie prawa
      być polakiem. Uciekłeś z Polski bo tak jest najłatwiej. Zagłosuj raz
      dobrze zapoznaj się dokładnie z kandydatami zapoznaj się z
      przeszłością tych polkich debilnych polityków. Sprzedają Polske a Wy
      k... siedzicie w Anglii i co... Nakładają na nas pojebańce podatki w
      Polsce za prace w Alnglii ?? Czy to jest normalne?? Wróciće nawet p
      [o 10 latach i co dalekj... OTWORZYSZ SWÓJ INTERES ALE GÓWNO Z TEGO
      CZŁOWIEKU..... Za pare lat pan.... h.. wie jaki wymyśli przepis
      który skłoni Cię do oddania wszystkiego co zarobiłeś. Co wtedy
      zrobisz?? POLAK ZROBIŁ MNIE W BALONA!!!!! NIgdy więcej nie będę
      takim wierzył... LUDZIE POLACY RODACY WEŹMY SIĘ ZA SIEBIE BO NASZ
      KRAJ I LUDZIE W NASZYM KRAJU POTRZEBUJĄ POMOCY. Od kogo zależy kto
      zasiada na wysokich stołkach ?? Napewno nie od narodu jeśli ten
      wyjeżdża zagranice... MĄdrzy ludzie bo wy potraficie to zrozumieć
      prosze węźmy się za siebie. Zarobki w polsce regularnie idą w góre
      polska idzie w góre w bardzo szybkim tępie nie pozwólmy tego zepsuć
      jakimś idiotą którzy do Rząduy wciągają k... kryminalistów i
      cugowskiego... LUDZIE KOCHAMI Warszawa ma 80 posłó NOwy york 60
      kórwa mać OGLĄDNIJCIE FILM "DZIEŃ ŚWIRA" i zastanówcie się o czym,
      tak naprawde jest ten film... DOCIERA TO DO WAS ŻE cały świat się z
      nas śmieje!! Ile czerwonoskórych idiotów siedzi na ławkach przy high
      streetach i pije wino zawinięte w czarną reklamówke zwróć mu
      uwage... Ile debili wsiadając do Autobusu Londyńskiego drze się na
      cały głos " w tym autobusie tez pełno pedałów chodzmy na góre" otwóż
      nóż w kieszeni bo taki człowiek jest zbędny... Wprowadzmy kare
      śmierci za zdrade Kraju za okradanie POLSKI Dlaczego tego nigdy nie
      będzie ?? BO RZĄDZĄ NAMI IDIOCI KTÓRYCH TRAKTUJEMY Z BOMBY Są jacyś
      niech będą... Denerwować się to mścić się na swoim zdrowiu za
      głupotę innych... Pozdrawiam
      • fradza Re: KAŻDY PRAWDZIWY POLAK NIECH WEŹMIE SOBIE TO D 23.02.08, 21:42
        to mi sie podobalo Grzes...swieta racja....
    • animkalenny Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 26.02.08, 18:23
      Jestem w Anglii a konkretnie w Londynie 4 lata i każda osoba z która probowalam
      sie zaprzyjaznic okazała sie predzej czy pozniej tego nie warta... nie
      jednokrotnie chodzilo o kwestie pieniezne... moze ja i moj maz mamy za dobre
      serca i chcielismy ludziom pomoc ale za ta pomoc dostalismy po "ryju"...
      dochodze do wniosku ze ludziom tutaj odbija i nie wiem czy to z powodu wolnosci
      jaka tutaj panuje czy tych "duzych" pieniedzy. Brak słow, nawet nie chce mi sie
      o tym pisac bo tylko sie człowiek dobija, ja na ulicy nie rozmawiam z mezem po
      polsku bo nie chce juz wiecej "przyjacioł" polskiego pochodzenia, za wiele razy
      sie przejechalismy na tym niestety. I tak bedzie ze Polak Polakowi reki nie poda
      bo wyciagnac reke po pomoc Polak potrafi ale odwdzieczyc sie to juz nie.
    • anieliczka1 Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 15.12.08, 23:11
      dwa lata temu pomogłam, jak mi się wtedy wydawało, przyjacielowi i jego
      szwagrowi, pomoc polegała na tym, że przyjechali praktycznie "w ciemno",
      znaleźliśmy im mieszkanie, pracę, przez pierwszy miesiąc ich pobytu byli
      praktycznie na naszym utrzymaniu.. jeden z nich odwdzięczył się nam naprawdę
      bardzo - spowodował jaki team leader, że z moim mężem nie przedłużono umowy o
      pracę. z jego szwagrem mamy do dziś dobry kontakt.

      rok później ubłagał nas inny kolega, żeby mu pomóc, nienauczeni poprzednim
      doświadczeniem, oczywiście pomogliśmy.. scenariusz bardzo podobny, z tą różnicą,
      że ten kolega nas po prostu okradł..

      i już dziś wiem, że nikomu z Polaków tu nie pomogę, już się nauczyłam.
      • katarakta6 Re: doświadczenia z rodakami w Anglii 02.01.09, 18:18
        A gdzie sa Polacy z tzw. klasa, czy wygineli? Te wszystkie smutne konfrontacje z
        innymy rodakami: czy to jest jakas grupa POlakow, ktorzy sie tak zachowuja,
        przeciez musza byc gdzies inni, ktorzy lamia ten stereotyp Polaka, interesuja
        sie starym krajem i szanuja nowe angielskie srodowisko? Co powoduje, ze jedni
        ludzie sie staczaja, a drudzy sobie swietnie radza? Moze to po prostu pochodzi z
        rodziny, jak zostali wychowani itd? jakie maja wzory? Przeciez Anglik tez
        Anglikowi nie rowny.
Pełna wersja