Mackenzie w Gdańsku

15.06.05, 13:12
Czy ktoś wybiera się na rozmowy 20.06.05r. do Gdańska?
    • Gość: cos wiem:) Re: Mackenzie w Gdańsku IP: 217.153.24.* 16.06.05, 23:11
      mackenzie to troche lipa......
      jak sie zalapiesz na care staf albo security to po podpisaniu kontraktu masz
      szkolenie 4 dni za ----1000Ł czyli 6000 zl ktore ci regularnie potracaja z
      pensjiiii po 140 Ł chyba co miesicac i do tego.......przymusowe mieszknie
      wlasnie kombinuje jak to obhejsc czyli jak se znajde lepsza prace jak odejsc z
      zarabiona kasa i nic nie staracc ten 1000Ł to kupa kasy:PPPPP
      pozdro a na co aplikujesZ????? i skad pochodzisz???
      • pentelka Re: Mackenzie w Gdańsku 16.06.05, 23:20
        No pięknie. A jak rozmawiałam z babskiem z Mackenzie, to mowila, ze ani grosza
        nie biorą. I ze podpisuje sie umowe bezporsrednio z pracodawca a nie z agencją!
        Najbezpieczniej jest aplikowac bezposrenio do brytyjskich agencji. Wiekszosc
        przedstawicielstw zagranicznych agencji pobiera oplaty od poszukujacych pracy
        (co jest ustawowo zabronione). Cos wiem, czy pisalas (pisales) o swoich
        doswiadczeniach???

        • yodina Re: Mackenzie w Gdańsku 16.06.05, 23:55
          Pentelka wysłałem Ci meila na pryw.
      • yodina Re: Mackenzie w Gdańsku 16.06.05, 23:54
        Witay.
        Jadę w poniedziałek do Gdańska i będzie to spotkanie odnośnie pracy w domach
        opieki.
        P.S.Mm bliżej do Kaliningradu niż do Olsztyna.yod
        • Gość: dom opieki Re: Mackenzie w Gdańsku IP: 217.153.24.* 20.06.05, 20:21
          za szkolenie do pracy w domach op nie potracaja z pensjii tego 1000ł
          ale jak odejdziesz przed uplywem kontraktu to zabiora ci te 1oooł
          licz ze 4.85 to brutto na reke wyjdzie ok 3.80X200h jak sie uda to ok 750Ł
          - mieszkanie z 70ł za tydz to 280 zostaje z 450 na jedzenie - przezyjesz zza 100
          350 odlozysz x 6 ok 2000 zl rok 20 000 zl do mieszkania w krakowie lub wawie
          brakuje....:((( napisz jak bylo w gdansku
          pozdro
          przyszli emigranci laczmy sie:)))))
          • kay5 Re: Mackenzie w Gdańsku 20.06.05, 21:34
            Było tak:na początku było nas ok 40-45,wprowadzenie to co w ofercie,następnie
            nagranie na video z własną prezentacją po angielsku.Jesli ktoś mówił o sobie w
            miarę płynnie to nie było potrzeby wspomagać go pytaniami/p. osoby
            prowadzące/.Jeśli ktoś ,,kulał,, to pani zadawała mu pytania typu:jak się
            nazywasz,gdzie pracujesz,co robisz w dotychczasowej pracy,dla czego chcesz
            wyjechać do Anglii,co byś zrobił,gdyby podopieczny nie chciał jeść,kiedy
            chciałbyś wyjechać.Jesli się ,,zaciąłeś,,podpowiadały po polsku.Chodziło o
            zapoznanie się z zakresem znajomości języka ang.I dopiero po tym pani mówiła
            osobom,które wstępnie zakwalifikowały o możliwości spotkania z angolami w 4
            oczy.W/g mnie z tych 30-35 osób zakwalifikowało się jakieś 5-7.kay5

          • Gość: kay5 Re: Mackenzie w Gdańsku IP: *.kppsp.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 22:56
            do dom opieki:byłeś,jesteś czy będziesz,skąd te skrupulatne dane?
            • Gość: onyx cos wiem cos gadalem IP: 217.153.24.* 20.06.05, 23:04
              cos tam wiem o anglii i o pracy tam ;))))
              a ty jak zalapales sie ?
              do opieki facetowi nie radze.....
              lepiej zrob prafko na forklifta i do magazynu a jak dobry ang to do ochrony ale
              nie przez mckenzie
              pozdro oonyx
              • Gość: kay5 Re: cos wiem cos gadalem IP: *.kppsp.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 23:45
                Jeszcze nie wiem czy się załapałem,jutro przyjedzie angol i bedzie oglądał
                nasze nagrania i wtedy ewentualnie zadzwonią.Było terz spotkanie na
                cieciowanie,ale musieliśmy jechać ,więc nie znam swzczegółów.
                • majanna1 Re: cos wiem cos gadalem 24.06.05, 16:12
                  Przykro nam, że osoby które były na spotkaniu w Gdańsku i innych miastach nie
                  potrafiły poprawnie zrozumieć przekazywanych informacji na temat pracy w
                  Wielkiej Brytanii. Ochroniarze zarabiają 5.55 GBP, szkolenie nie kosztuje aż
                  1000 GBP a zakwaterowanie w danym miejscu nigdy nie jest przymusowe. Poza tym,
                  kontrakt podpisuje sie po przejściu szkolenia. Wynagrodzenie w opiece też się
                  różni w zależności od pracodawcy.
                  Szkoda, że ktos, kto nieuważnie słuchał albo próbuje odegrać się za własne
                  niepowodzenie przekazuje nieprawdziwe dane. Dlatego zachęcam wszystkie
                  zainteresowane osoby, by same wzięły udział w takim spotkaniu i wyrobiły sobie
                  własną opinię.
                  • Gość: ??? mackenzie IP: 217.153.24.* 26.06.05, 20:21
                    szkolenia na ochrone w Uk z ramienia SIA powinny byc za free
                    5.55 to brutto kolezanko - 20 % - inne swiadczenia
                    nadgodziny platne 5.55 brutto to lamanie prawa.....
                    po prostu bialych murzynów szukacie i jush
                    • Gość: leser Re: mackenzie IP: *.artnet.com.pl 27.06.05, 16:11
                      mi tam odpowiada cieciowanie (lezenie,spacerowanie)
                      za 35zl/h :)

                      pozdrawiam
                      • Gość: bialy murzyn Re: mackenzie IP: 217.153.24.* 27.06.05, 22:44
                        35zll/h?????? 5.55L brutto - podatek to ok 4 x6 = 28
                        dolicz ze ci zabiora kloszty szkolenia 1000ł mieskznie z 70Ł weekly
                        to zadne kokosy
                        do tego shifty nocne.....bez dodatku nocnego i overtimes po 4 netto :(((((
                        gdzie tu patriotyzmu --
                        • Gość: ALi8sd Re: mackenzie IP: *.artnet.com.pl 28.06.05, 10:38
                          a ja mysle ze jestescie porozpieszczani; ja zasuwalem autokarem za ktory
                          musialem zaplacic z wlasnej kieszeni i sie tluc przez dobe do Londynu, gdzie
                          nie czekala na mnie praca i mieszkanie - wyladowalem na viktorii (i nie jest to
                          przyjemne miejsce) a potem bujalem sie po hostelech, jadlem short cut spaghetti
                          za 7p puszka i roasted beaf za 12p puszka az znalazlem prace na zmywaku, gdzie
                          ostro dawalem czadu przez 10-12 h dziennie non-stop za 4,20 na reke. Nikt mi
                          nie oferowal przelotu za friko, nikt sie nie martwil czy do emerytury skladka
                          pojdzie czy nie. A catering wymiekl w lipcu/sierpniu i z 10 h zrobily mi sie 2-
                          3 dziennie i znow jadlem puszki i mieszkalem u arabusa w podejrzanej dzielnicy,
                          sam, bez kumpli. I mimo to przesiedzialem 14 miesiecy, wrocilem i pojechalem
                          znow. A teraz pojade z mackenzie lub inna firma bo mam dosc niepewnych godzin
                          pracy, zasmierdlych autokarow gdzie kolan wyprostowac nie moge (a wysoki
                          jestem), szukania kwadratu na czarnuchowie i zarabiania siana bez powiekszania
                          emerytury - za stary jestem na kowbojke chyba hehe...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja