ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 14:01
Za niedługo uzyskam dyplom wyższej uczelni <AE> i b.cięzko zastanawiam się co
dalej robić.
Patrząc realnie - nie mam żadnego konkretnego doświadczenia <jakieś prace
studenckie, śmieszne praktyki typu zrób kawę ;), wklepywanie danych etc.> -
żadnego doświadczenia w uczonym zawodzie ;( którego nota bene JUŻ NIENAWIDZĘ
i nie widzę się w nim wcale.
Kończąc uczelnię sukcesem będzie znalezienie jakiejkolwiek pracy <a i tak mam
z powodu "zawirowań" nie z mojej winy ! poślizg 2letni> albo pracę za płącę
minimalną.
Jadac tam - będzie najprawdopodobniej wyglądało jak tu, "egzystencja" za
minimalną stawkę <jako pakowaczka albo pracownik Tesco ;)> ...
Chciałabym się dalej uczyć ... chciałabym też w końcu usamodzielnić się
całkowicie ;) - ileż można mieszkać z rodzicami i być "pasożytem" ...

NIE WIEM co MAM ROBIĆ ?
Jechać czy zostać ?
Nie chcę jechać tylko po to, żeby całymi dniami pakować jakieś pudła ;( ...
chciałabym się rozwijać, uczyć, kształcić ... normalnie żyć ;)))

Please ... doradźcie mi coś ;)
    • izabelski Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) 15.08.05, 14:35
      jak skonczysz uczelnie, zacznij szukac pracy

      wysylanie cv+listow to tez ciezka praca - przygotuj sie wiec na 8-10 godzin
      dziennie robienia tego
      zakaldam,ze zansz dobrze jezyk - wtedy wiec dostaniesz prace
      wczesniej czy pozniej
      niech cie tylko optymizm i energia nie opuszczaja
      jesli potrzebujesz podszkolic jezyk - przyjezdzaj po wakacjach dopiero, prace w
      barach, restauracjach czy pubach mozna znalezc
      pojdz do szkoly, poducz sie i wtedy zacznij szukac pracy jako juz absolwent :-)

      mozna oczywisci skonczyc tu studia podyplomowe, ktore sa platne, ale poszerzaja
      horyzonty i daja dyplom ulatwiajacy poszukiwanie pracy

      mozliwosci sa ogromne - trzeba tylko podjac decyzje :-)
    • musti10 Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) 18.12.05, 21:05
      chlopie, zejdz na ziemie. Albo pakowacz lub pracownik tesco albo zostan w domu-
      takie sa tu realia w anglii. cala masa polakow-wysyp pasozytow. Nie jestes sam.
      Jak co napisz do ziarna. Pozdro!!!
      • Gość: polak Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.range86-138.btcentralplus.com 18.12.05, 21:17
        chlopie, zejdz na ziemie. Albo pakowacz lub pracownik tesco albo zostan w domu-
        takie sa tu realia w anglii. cala masa polakow-wysyp pasozytow. Nie jestes sam.
        Jak co napisz do ziarna. Pozdro!!!

        -----------------------------------------
        a ja sie nie zgodze, niech jedzie ja tez mialem takie dylematy po skonczeniu studiow.Moje pierwsze 3 miesiace to tez byla praca pakowacza.Potem zapisalem sie na studia w uk, szkole jezyk ang zmienilem prace i rocznie zarabiam 28.000 funtow i dobrze mi tak jak jest. Plulbym sobie w brode gdybym nie sprobowal.
        Jestem tutaj od maja 2004

        Pozdrawiam... i pakuj plecak :)
        • Gość: parvatti Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 19.12.05, 20:27
          zgadzam sie ze Anglia daje nam duze szanse, wieksze niz Polska bez dwoch zdan.
          Pakuj sie i przyjezdzaj na Wyspy. Trzeba sprobowac zeby sie przekonac! Zawsze to
          mozesz potraktowac jak przygode ale uwierza, jak bardzo chcesz nie moze Ci sie
          nie udac. Powodzenia ... na Wyspach mam nadzieje. Zostawmy moherow sobie samym.
          • tony_bleee Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) 20.12.05, 11:37
            zaraz, zaraz....
            najpierw oddaj pieniądze za twoje kształcenie!
            potem możesz tu przyjechac i pamietaj, zanim dostąpisz zaszczytu pracy
            pakowaczki, sprzątaczki czy kelnerki musisz zapłacić 70 funtów za swój numer
            identyfikacyjny.Od tej pory bedziesz sie nim posługiwać jako przybysz z Europy
            Wschodniej.
            • Gość: ella Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 11:58
              a kto mi odda za ksera, dojazdy na uczelnie, książki, stołówki i moim rodzicom
              za 5 letnie utrzymywanie studenta? kto mi odda za bilety na bezsensowne rozmowy
              kwalifikacyjne?
              to nie jest moja wina, że nie mam znajomości do znalezienia pracy; to nie jest
              moja wina, że pomimo 2-letniego, skromnego doświadczenia zawodowego, zdobytego
              wieloma wyrzeczeniami w czasie studiów dziennych, 3 języków obcych, nie chcą
              mnie nigdzie zatrudnić!pomimo wszystkich moich starań, doświadczenia,
              umiejętności i obniżenia ambicji. Mam już dość czekania, marnotrawienia czasu i
              pasożytowania na rodzicach. Chyba też się zdecyduję na wyjazd zarobkowy, nie
              będę miała rzadnych skrupułów.
              • tony_bleee Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) 20.12.05, 12:03
                znam wiele dziwczyn po studiach , które mając 27-29 lat lat są kierowniczkami,
                a nawet dyrektorkami.Ty jednak jesteś nieudacznikiem, a dla takich miejsca w
                Polsce nie ma.Zresztą za granicą też bedziesz tak postrzegana, bo bedziesz
                wykonywała prace dla emigrantów, ramie w ramie z Murzynami , którzy dostali sie
                na wyspy w transporcie np.mandarynek czy bananów.
                • pak76 Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) 20.12.05, 12:13
                  Guzik prawda, znam sporo Polakow, ktorzy pracuja tu w zawodzie i tak, potrzeba
                  troche szczescia, aby znalezc taka prace, ale nie trzeba zadnych znajomosci aby
                  dostac sensowna prace - trzeba umiec jezyk i znac temat.

                  Cos widze, ze znowu ktos sie szykuje na osla laweczke...

                  Tak apropo, kim dzis bedziesz? ;-)
                  • Gość: ella Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 12:28
                    W Uk znajomości może i nie potrzeba, a w Polsce raczej tak. Ja pisałam o
                    Polsce. Tu znajdzie się prędzej czy później pracę z ogłoszeń, z urzędu, ale
                    trzeba się uzbroić w anielską cierpliwość i nerwy. Jest to niemiłe,
                    czasochłonne oczekiwanie. Nie mówiąc juz o zarobkach, czy można żyć godnie za
                    1200, 1500 zł brutto? Nie marząc już o usamodzielnieniu się...:-/
                    • pak76 Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) 20.12.05, 12:31
                      Ella,

                      No wlasnie to pisalem, jako "tu" mowie o UK, nie o Polsce ;-)
                • Gość: ella Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 12:23
                  a co ty możesz o mnie wiedzieć? jedynym nieudacznikiem o rozumie 5 latka i o
                  horyzontach człowieka pierwotnego, jesteś tutaj ty, na co wskazuje poziom
                  twoich wypowiedzi. weź się do roboty (fizycznej, bo umysłowa chyba w twoim
                  przypadku odpada), bo widzę że masz za dużo czasu.
                  • tony_bleee Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) 20.12.05, 12:31
                    egzekucje i windykacje należnego podatku od emigrantów, którzy są dłuznikami
                    Urzędu Skarbowego rozpoczne po świętach.To taki mój prezent gwiazdkowy dla
                    wszystkich emigrantów i ich rodzin, którzy powrócili do kraju.
                    • pak76 Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) 20.12.05, 12:32
                      Czyli dzis dalej jest pracownikiem US. Ten temat juz walkowalismy wczoraj,
                      postaraj sie o cos oryginalnego.
                      • Gość: stella Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.range86-130.btcentralplus.com 20.12.05, 12:58
                        Wiecie co nie moge wyjsc z deprechy jak wchode na te fora,ktos poprostu pyta o
                        rade a konczy sie ostra wymiana zdan i ublizaniem,to juz taka nasza polska
                        mentalnosc zeby kogos zmieszac z blotem.Zero zyczliwosci.My Polacy juz tacy
                        bedziemy,nawet na innym kontynencie,a moze nawet planecie,nic nie ulegnie
                        zmianie.Wrecz mam wrazenie ze za granica to sie nasila i lepiej unikac
                        rodakow.A moja rada jest taka proboj za granica wielu sie udaje moze Tobie tez
                        sie uda.:)Merry Christmas.
                        • Gość: monika Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.server.ntli.net 20.12.05, 21:26
                          wyjezdzaj i sie nie ogladaj, wszystkiego mozna dokonac jak tylko sie chce. To
                          co ze pare miesiecy bedziesz pakowac, od tego sie nie umiera. ja tez tak
                          zaczynalam, teraz siedze sobie w biurze i jest spokx,
                          PS tony blee - smutek i zalosc,
                          ale nam tu i tak jest dobrze i nic na to nie poradzisz. :)
                          • Gość: ania Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 20.12.05, 22:21
                            zgadzam sie z monika, jedz i sprobuj - ja tez mam zamiar wyjechac, na poczatek
                            moze byc i pakowanie a potem moze cos lepszego znajde. zycze powodzenia tobie i
                            sobie :)
                            • Gość: ella Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 09:48
                              ale to nie jest takie proste, jeśli się nie ma "zaczepienia" na początek. jak
                              przetwrać na początku? koszty utrzymania są niebotyczne, no i przede wszystkim
                              przeraża mnie myśl o szukaniu lokum, pracy zaraz po wyjściu z samolotu i
                              tułaczka po mieście ze wszystkimi manelami
                              • Gość: ania Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 21.12.05, 11:07
                                moze na poczatek znajdz cos tutaj przez agencje - bedziesz miala prace, lokum,
                                a potem jak sie juz troche tam "zadomowisz" to znajdziesz cos innego - taki
                                jest przynajmniej moj plan, calkiem w ciemno chyba bym sie nie zdecydowala
                                pojechac.
                        • Gość: kasia Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.zen.co.uk 21.12.05, 12:47
                          to prawda..nasza cecha narodowa jest chyba zawisc...Pan Tony blee az kipi do
                          zazdrosci.Moze byl kiedys w UK i mu sie nie udalo. Nie dziwie sie...
    • Gość: mackane Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.server.ntli.net 20.12.05, 22:36
      To moze zabralabyc sie za szukanie zcegos dla siebie a nie siedziala na forum.
      • Gość: julia Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 11:47
        Mackane, lepiej byś poradził koleżance zamiast się wymądrzać. Ja myśle, że
        warto jest spróbować i wyjechać chociażby na początku pakując czy cokolowiek
        innego. Ja się pracy nie boję. W międzyczasie mam zamiar szukac czegoś innego.
        Ale to prawda, że jak się zagląda na to forum to aż żal ściska od
        nieżyczliwości naszych rodaków, każdy pod każdym dołki kopie. Chyba już
        właściwie nie potrafimy ze sobą rozmawiać. A co dopiero pomóc i doradzić.
        Smutne............
        • Gość: ella Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 12:38
          Nieżyczliwości i zawiści tu wiele. Moim zdaniem problem tkwi w zbyt wielkiej
          dostępności i mglistej cenzurze forum Gazety. Każdy może tu wejść i napisać co
          ślina na język przyniesie. Wystarczy wejść na forum na Usa i Kanady, tamtejsze
          posty nie mają nic wspólnego z ideą. Pełno chamstwa, buractwa i obrażania się
          wzajemnie. Mam też wrażenie, że nikt tego tam nie kontroluje. Także jeśli mam
          jakieś pytanie, potrzebę informacji, muszę szukać innego forum, prywatnego,
          bardziej konkretnego.
          • Gość: stella Re: ANGLIA -> PROŚBA o RADĘ ;) IP: *.range86-144.btcentralplus.com 21.12.05, 15:18
            Wiecie niektorzy nie maja sie na kim wyrzyc jak"zupa byla za slona"i wchoda na
            forum i dowalaja innym,zupelnie bez powodu:)pozdro pa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja