Dodaj do ulubionych

Coś za pięknie. A co Wy sądzicie?

02.10.05, 19:21
Czy wiecie coś o Tellus Group Ltd z Plymouth?
Byłam dopiero co w UK i szło jak po grudzie. Szczytem mych osiągnięć była
praca na czarno w pubie. Teraz zdałam celująco magistra, wysłałam maile z CV,
a tu nagle telefon z Anglii. Ludzie mili, wręcz uroczy! Pośmialismy się,
pogadaliśmy. Potem otrzymałam takiego maila:
"The Care home who spoke to you are very interested in talking to
you further, I believe they will possible offer you the position.

I have another client who I will send your details to this afternoon, they
may have an idea of how they can help you progress in counselling!!

Another idea is if you worked for the care home we can help you out with
courses for marriage counselling which you would be able to do in the
evenings?"
oraz
"a tak w ogole
to James jest zachwycony ( ale to na razie miedzy nami ok?):)
bo wlasciwie jest Pani idealna kandydatka
prosze wiec czekac od pon,i moze cos sie ruszy dalej"
Zastanawia mnie skąd ten zachwyt. Mieszkałam troszkę w Birmingham, a teraz
wróciłam do Polski na obronę pracy magisterskiej. Już po wylądowaniu w UK,
wiedziałam, że łatwo nie będzie. Nie czekała na me przybycie ani orkiestra
dęta, ani dzieci z kwiatami, nie mówiąc o czerwonym dywanie. Co prawda
część pracodawców ochała i achała nad moimi papierami, ale w efekcie moje
kwalifikacje okazywały się za...wysokie. Chciałabym pojąć ten fenomen, czemu
tam było tak trudno, a teraz tak uroczo.Coś nie wierzę, że to magister (u
nich zaledwie bachelor)tak zadziałał. Ogólnie się boję, że coś to za
pięknie.No bo idealną kandydatką na co? Z tego co wiem w home care trza się
głównie zajmowac nie dość, że swoją higieną osobistą, to jeszcze i
pensjonariuszy.
na miejscu jestesmy be, a jak szukamy pracy przez net to nagle cacy? Nic nie
rozumiem. Może ktoś mi wytłumaczy?


Obserwuj wątek
    • korkix78 Re: Coś za pięknie. A co Wy sądzicie? 03.10.05, 06:08
      Moze ma znaczenie jakim magistrem zostalas,ale ja obstawiam, ze to jednak
      raczej nie o to chodzi.
      Jak piszesz bylas juz w Birmingham wiec z grubsza wiesz jakie znaczenie ma dla
      nich polska edukacja.
      Gdyby papier magistra byl prawem jazdy na wszystkie kategorie traktor, pociag
      parowy, metro i balony podziemne uwzgledniajace, to nikt by nie powiedzial ze
      to nie ma dla nich znaczenia, pokiwali by glowa z uznaniem, ale ...jesli chodzi
      o wlasciwe dzialanai fakt jest taki,ze wieksze wrazenie zrobi na nich karta
      rowerowa, byle brytyjska.
      Wiem to po mnostwie ludzi i po sobie; moj mgr (ktory jak slusznie zauwazylas
      jest dla nich Bachelorem, czy moze raczej POWINIEN tak traktowany byc) jest
      tylko zapychaczem CV tlumaczacym co robilem przez 4,5 roku i niczym wiecej.
      Dopiero gdy zaczalem wzmiankowac ze zapisalem sie na kurs AAT (takie ksiegowo-
      rachunkowe cholerstwo) zaczeli do mnie dzwonic i zapraszac na rozmowy ! (moze
      wiec wreszcie cos sie ruszy??).
      Jezeli Twoj papierek ma sie nijak do Home Care, to raczej nie o to chodzi.
      Zreszta nikt tu nie zatrudni np prawnika jako piekarza,i generalnie poza
      wyjatkami lepiej fakt swojej edukacji przemilczec,starajac sie o prace te
      podstawowe.
      Moze to bardziej kwestia rejonu?
      W Plymouth bylem,ale tylko przez pare chwil, przejazdem, najlepiej gdyby ktos
      stamtad sie wypowiedzial.
      Powodzenia !
      • zmorka-potworka Re: Coś za pięknie. A co Wy sądzicie? 03.10.05, 11:35
        Papierek się ma do Home Care, bo skończyłam pedagogikę opiekuńczą, ale...co oni
        nagle tacy zachwyceni? Żeby się nie okazało, że pod płaszczykiem werbują do
        tańca na rurze, choć to też pięęękny zawód ;-). No, ale do tego mgr nie
        potrzebny. Może po prostu ludzie tam inni w tym Plymouth? Zawartość jodu od
        morza działa na nich pozytywnie? Byłoby cudnie, jednak po mych dość przykrych
        doświadczeniach taki obrót sprawy szokuje. Może przesadzam, ale strzeżonego
        Bozia strzeże, a ja pojechałam ze zbyt szerokim uśmiechem na paszczy i weną,
        którą Angole szybko mi "łobniżyli". Z tego co widzę wymaga się papierów
        pedagogicznych, psychologicznych itp. do podcierania tyłków staruszkom, za
        przeproszeniem, a naprawdę tego mnie na studiach nie uczyli. I gdzie sens?
        • procura Re: Coś za pięknie. A co Wy sądzicie? 19.10.05, 16:45
          no ale dlaczego mój MA powinien być traktowany jak bachelor? nigdy nikt mnie nie
          poprawial i nie sugerował, że nasze 5-letnie studia równają sie ich 3-letnim.

          studiowałam troche w uk i wiem, ze nasz rok nauki to ich trzy. przynajmniej tak
          wynika z porównania mojego polskiego uniwersytetu z ichniejszym.

          dziwne te sugestie.
          • ja_alexander Re: Coś za pięknie. A co Wy sądzicie? 19.10.05, 17:48
            Polski magister to tutaj Master Degree (bynajmniej tak było w moim przypadku) i
            wiele instytucji tak go traktuje. Bachelor to coś jak licencjat. Inna sprawa że
            tutaj nie wielu ludzi jest po studiach i czasem stopnie uniwersyteckie są
            trktowane jako taki dodatek do CV, a nie podstawa do zatrudnienia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka