Dodaj do ulubionych

rozmowa w Horizon Recruitment

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.05, 18:49
witam, czy ktos byl na rozmowie w sprawie ew. wyjazdu z firma Horizon
Recruitment? Bardzo prosze o wskazowki, jak taka rozmowa wyglada. A moze
jakies pomocne rady, po rozmowach w innych agencjach. dzieki serdeczne
Obserwuj wątek
    • Gość: mariusz Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: *.servatech.co.uk / *.in-addr.btopenworld.com 18.02.06, 15:00
      Nazywam sie Mariusz i jestem konsultantem Horizon Recruitment w Leicester.
      Wszystkich zainteresowanych wyjazdem do UK zapraszam do naszego warszawskiego
      biura (ul. Poznanska 2/4 III p) lub o kontakt ze mna (+441162 879068;
      mariusz@horizon-recruitment.co.uk)lub innymi konsultantami w calej Wielkiej
      Brytanii (lista kontaktow na naszej stronie www). Osobom ktore zbytnio nie
      ufaja agencjom pracy tymczasowej, polecam wpisanie w wyszukiwarke nazwy naszej
      firmy i zapoznanie sie z komentarzami naszych klientow. Nalezymy rowniez do
      wielu organizacji, ktore potwierdzaja nasza wiarygodnosc.

      Pozdrawiam,

      Mariusz Staszkiewicz
      • Gość: KAROL z Sheffield Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: 212.56.97.* 18.02.06, 16:49
        JESLI KTOS CHCE JECHAC DO UK Z HORIZON O NIECH DOBRZE SPRAWE PRZEMYSLI. JEST
        KILKA RZECZY KTORE SA BARDZO WAZNE A O CZYM NIE MOWI NIKT W POLSCE, JAK NP ADAM
        KOSIERADZKI.
        NASZA PANI MENEDZER O PRAWDZIWEJ STAWCE ZA PRACE NIE POWIEDZIALA NAM AZ DO
        KONCA. STAWKA JEST OCZYWISCIE DUZO NIZSZA NIZ MOWI SIE W WARSZAWIE. NIE MOZNA W
        ZADEN SPOSOB SAMEMU WYNAJAC MIESZKANIE. TRZEBA SIE GODZIC NA ZAWYZONE OPLATY ZA
        ACCOMODATION JAKIE NARZUCA HORIZON. PRACY W FABRYCE JEST NIEWIELE WIEC TRUDNO
        MOWIC O ODKLADANIU PIENIEDZY. PO KILKU "UCIECZKACH" PRACVOWNIKOW PODSUNIETO NAM
        DO PODPISANIA ANEKS DO UMOWY ZAMIESZKANIA - PO ANGIELSKU. JK KTOS NIE PODPISAL
        TO NIE GWARANTOWANO DASZEJ PRACY. W MALYCH DOMACH KWATERUJE SIE NAWET PO 7
        OSOB. NA POWITANIE DOWIEDZIELISMY SIE ZE IERWSZE 3 DNI PRZED ROZPOCZECIEM PRACY
        MAMY MIESZKANIE GRATIS BO TAKIE SA ZWYCZAJE. PO DWOCH MIESIACACH (JAK SIE
        ZACZELY NA KROTKO NADGODZINY) MENILI ZDANIE I ZDARLI Z NAS PO 50 FUNTOW. W
        PIERWSZYM TYGODNIU PRACY POBRANO Z NAS 70 FUNTOW NA HOME OFFICE ALE NIE WYSLANO
        ICH DO H.OFFICE. WIADOMOSC SPRAWDZONA PRZEZ JEDNEGO Z PRACOWNIKOW U ZRODLA.
        DLUGO BYLISMY BEZ PASZPORTOW LUB ID A HORIZON OBRACAL NASZYMI FUNTAMI.

        NIE POLECAM WYJAZDU Z HORIZON.
        • Gość: Kasia Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: *.bulldogdsl.com 11.03.06, 18:57
          Nie wiem skąd mas ztakie informacje, ale możesz wynająć sam mieszkanie.
          Niekoniecznie musisz mieszkać w accomodation, które oferuje Horizon. Oni
          proponują Ci jedynie mieszkanie w domach, które wynajmują, zebyś odrazu po
          przyjeździe do UK nie musiał się o to martwić. Poza tym, jeżeli zgodzisz się
          mieszkać w takim domu - zawsze masz możliwość zrezynowania, agencja zaznacza
          sobie jedynie miesięczne wypowiedzenie.
          Nikt nie zmusza Cię do podpisania umowy dot.accomodation. Jeżli tego nie
          zrobisz, masz "wolną rękę", żeby znaleźć sobie zakwaterowanie samodzielnie.W
          żadnym wypadku nie łączy się to z pracą , którą wykonujesz, więc nie mów takich
          rzeczy.
          Co do opłat za mieszkanie...w pierwszym tygodniu pracy agencja nie zabiera z
          Twojej pensji pieniędzy, bo nie mają z czego.
          Napewno nikt w pierwszym tygodniu nie pobrał od Ciebie 70 funtów za Home
          Office, bo nie miał z czego - tak jak w przypadku accomodation.

          • aliyah Re: rozmowa w Horizon Recruitment 12.03.06, 16:13
            Ale jak chodzi o stawki to pan Karol ma jednak racje. W Warszawie mydla ludziom
            oczy, wszystko jest zalatwiane w wielkim pospiechu i pozniej mamy z tego rozne
            niemile niespodzianki. Kokosow nikt tam nie zarobi, to moge stwierdzic z cala
            pewnoscia.

          • Gość: Severe Storm Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: *.server.ntli.net 29.03.06, 09:32
            Pierdu, pierdu!!! Ile ludzi polecialo z pracy jak zerwali umowy na
            mieszkania?!! Ja znam co najmniej 10 osob! Mi zawineli dwa razy za HO. Raz 50,
            a drugi 70 funta. Zgadnij ile mi oddali? tak, tak 50 bo powiedzieli ze HO
            podrozalo a wyrabiali mi jeszcze jak ceny byly 50 funta. Co do chatek to daj
            spokoj. wrzucaja ludzi do domow jak bydlo. Sam pracowalem z kolesiem u ktorego
            bylo 12 osob na 5 pokoi - to chyba nie za uczciwy uklad?!!! a co do kasy za
            chate to sciagaja z nas tak masakryczne pieniadze ze szok!! 50 funta za osobe
            na tydzien to jakby troche nie oplacalne, Ja mam teraz wynajete mieszkanie i
            oplaty wychodza nam po 20 funtow. wiec chyba Horizon nie jest taki wspanialy. A
            dlaczego nikt tutaj nie pisze o wyplatach ktore sa nie wyplacane i czlowiek
            buja sie do biura przez 2-3 tygodnie z pretensjami i bez pensa w kieszeni a
            panowie M i M tylko kiwaja glowami i obiecuja wyplate w piatek /kolejny z
            rzedu/! Ku.. ludzie otworzcie oczy!!! Kto normalny pracowalby przez agencje 6
            i wiecej miesiecy? nmormalnie pracuje sie przez agencje 8-12 tygodni i
            dostajesz permanenta! To tyle!

            Dla nich przydalby sie Citizen advice, lub osoba z jobcenter by zbadac te
            wszystkie sztuczki z holiday'ami i ucinaniem stawek /nawet za overtimes/.
            • Gość: chinczyk Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: *.servatech.co.uk / *.in-addr.btopenworld.com 08.04.06, 07:28
              Powiedz jeszcze ile trzeba u nich zaplacic kaucji (bondu)?? A moze jakis
              kontrakt, z ktorego nie mozesz sie wycofac? A moze praca jest powiazana z
              mieszkaniem?? Kogo stac na wynajecie chaty od razu po przyjezdzie z Polski?
              Chata £500 (srednio licze), bond £500, oplata admin £100 - 150. Podziel to na
              3 - 4 osoby (przeciez chcesz komfortu) i ile Ci wychodzi wydatkow w pierwszym
              dniu pobytu w UK?? Ludzie mieszkaja taniej to fakt, ale powiedz jeszcze w ilu,
              ilu nie placi council taxu, ilu ucieka z domow jak rachunki przychodza?? Pelno
              ludzi przyjechalo przez nich, jedni trafili lepiej inni gorzej z mieszkaniami,
              ale wielu znalalazlo sobie inne, tansze lokum, dali 1 miesiac wypowiedzenia i
              tyle.
            • Gość: ado Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: *.servatech.co.uk / *.in-addr.btopenworld.com 08.04.06, 07:30
              Skoro jestes taki normalny to dlaczego nie pracujesz w normalnej agencji?? Te,
              ktore oferuja pernamenty po 12 tyg sa w mniejszosci niestety. Ale jak jestes
              taki dobry to dlaczego narzekasz no forum zamiast sie wziac do roboty i znalezc
              cos lepszego bezposrednio?? Pewnie po angielsku znasz 3 slowa razem z "hello" i
              wielkie wymagania. I jeszcze pewnie glosowales na PiS!!!
              • Gość: tytus Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: *.bulldogdsl.com 19.04.06, 20:33
                po pierwsze nawet znajac dobrze angielski nie znajdziesz porzadnej pracy w
                leicester, bo jej NIEMA. juz dawno minely czasy gdy zarabialo sie od 9funtow
                (jakies 2-3 lata temu). teraz ludzie sie ciesza jak wogole pracuja. a za
                pieniadze z pracy nic nie odlozysz. horizon zabiera pieniadze po pierwszym tyg.
                pracy bo dostajesz pensje -50 funtow.
                • Gość: native Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: *.servatech.co.uk / *.in-addr.btopenworld.com 22.04.06, 12:34
                  > po pierwsze nawet znajac dobrze angielski nie znajdziesz porzadnej pracy w
                  > leicester, bo jej NIEMA. juz dawno minely czasy gdy zarabialo sie od 9funtow
                  > (jakies 2-3 lata temu). teraz ludzie sie ciesza jak wogole pracuja. a za
                  > pieniadze z pracy nic nie odlozysz. horizon zabiera pieniadze po pierwszym
                  tyg.
                  >
                  > pracy bo dostajesz pensje -50 funtow.


                  Nie rozumiem czegos. Kto Ci zabiera pieniadze i jakim prawem? Poza tym pracujac
                  40 h / tyg za 5.40 to wychodzi 180 £ po podatku. Jak to obliczles, ze wyszlo Ci
                  50 £???
      • Gość: Judyta24 Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: *.bulldogdsl.com 28.03.06, 19:11
        konsultancie!!!
        zacznijcie od wyregulowania wyplat,potem przejdz do wyplacania za holiday 100%
        stawki,potem polecam zawarcie a raczej podpisanie normalnych prawomocnych umow
        a nie slownych ktore sa nic nie warte.A skonczcie na normalnym traktowaniu
        ludzi a nie jak niewolnikow!!!
        pozdrawiam......
        aha....milego dnia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: deer hunter Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: *.leicestercollege.ac.uk 03.04.06, 14:37
        Rownie dobrze moglbys napisac " nazywam sie mariusz i nic nie wiem",
        albo "nazywam sie mariusz ale idz do Tracy bo Twoj problem to nie moja sprawa"
        albo " nazywam sie mariusz ale przyjdz z problemem jutro lub w nastepny
        poniedzialek a najlepiej nie przychodz ,bo i tak nic nie zalatwisz" hahahahaha.
        Smieje sie ale to nie jest smieszne.Nie ufajcie ludziska w te bujdy to
        najbardziej niekompetentna osoba jaka spotkalem w zyciu.
        Pozdro dla Slaskiego Wilka i Moni.
        • nefrata Re: rozmowa w Horizon Recruitment 05.04.06, 13:35
          Dzięki za fajną wypowiedź i wracaj szybko bo trzeba walczyć, przecież kasy nikt
          Ci nie zapłaci tak jak Ci obiecywali;-) mnie to choć spławili na 2 tygodnie
          więc mają troche spokoju hahaha.
          Wkurzać się na nich już nie ma co tylko trzeba posprzątać ten bałagan który
          narobili, ktoś się musi tym zająć;-)
          Pozdro
    • chococake Re: rozmowa w Horizon Recruitment 18.02.06, 15:38
      hmm tak sie zastanawiam o ktora firme chodzi bo z tego co wiem mozna sie troche
      nabrac, bo sa dwie rozne agencje jedna nazywa sie horizonS recruitment (ta jest
      agencja polska, prosze zauwazych litere S na koncu)
      www.horizonsrecruitment.co.uk/ na ich stronie nie ma zadnych ofert
      pracy, co jak dla mnie jest troche dziwne, wlasciwie na stronie jest nie wiele
      oprocz ogolnych informacjii.

      oraz druga agencja ktora nazywa sie horizon recruitment (bez litery S) i o ile
      wiem ta nie ma siedziby w polsce. www.horizon-
      recruitment.co.uk/homeframe.htm

      wiec o ktora chodzi??
    • aliyah Re: rozmowa w Horizon Recruitment 12.03.06, 16:04
      Rozmowa, dobre sobie :). Jezeli potrafisz powiedziec po angielsku jak sie
      nazywasz, ile masz lat i kim jestes z zawodu, to najprawdopodobniej
      przejdziesz. Choc znalem przypadki, ktore i tego nie potrafily, i oni dostali
      bilet powrotny juz w Anglii:). So watch out!
      BTW pozdrowienia dla całego Horizon, szczególnie dla Moniki Seredynskiej od
      Adasia <lol>
      • Gość: Judyta24 Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: *.bulldogdsl.com 28.03.06, 19:18
        hej!zgadzam sie z toba w 100%.Rozmowe przejdziesz bardzo latwo ale nie
        dostaniesz zadnego kontraktu bo to tylko stek bzdur i klamst ktorymi faszeruja
        ludzi po to by ich sciagnac z Polski i wykorzystac.potrafia tylko mowic i
        obiecywac...i nic wiecej,w tym sa doskonali.Kazda "umowa "(slowna) bo nie ma
        kontratow na papierze moze zakonczyc sie w kazdej chwili.dzis pracujesz jutro
        juz nie a wiadomosc o utracie pracy zostanie przeslana ci smsem....wiec
        zastanowcie sie 2 razy
        bo jak juz sie zgodzicie to zostaniecie ....niewolnikami Horizonu!!!!
        pozdrawiam
        • Gość: deer hunter Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: *.leicestercollege.ac.uk 31.03.06, 17:04
          Witam wszystkich
          Nie bede owijal w bawelne i podam rowniez nazwiska osob, ktore zasluzyly sobie
          na publiczna reprymende.
          Fakt faktem Horizon zalatwil wszystkie formalnosci, ktore trzeba miec azeby
          podjac legalna prace w Angli ale zrobili to sila rzeczy. Inaczej niemoglbym dla
          nich pracowac.
          Na poczatku bylo dobrze a potem juz coraz gorzaj i gorzaj.
          Zaczeli obcinac i ujednilicac stawki godzinowe i tak oto z 8 funtow na godzine
          zjechalem do 5.
          Z przelewaniem wyplat na konta tez sporo osob wlacznie ze mna ma problemy jesli
          jest juz przelew to przewaznie brakuje sporej czesci pieniedzy i chodzisz
          czlowieku i prosisz o wyrownanie i z tygodnia na tydzien nic.
          Maeiusz staszkiewicz, polski przedstwaiciel horizonu w leicester cham, klamca i
          bezczelny oszust zawsze mowi , ze on nic nie wie i odsyla petenta wlasciwie to
          nie wiadomo dokad. Najlepiej chyba do diabla.
          Marcin Naworski- oszust w bialych rekawiczkach. Elokwentny gosc z kultura i
          wdziekiem rzeklbym zawsze tak przedstawi sprawe, ze wychodzisz z biura z niczym
          co prawda lepsze to niz chamstwo Mariusza ale tez nie rozwiazanie.
          I tak mozna opowiadac bez konca. W koncu jestem tylko jrdna z SETEK
          wyrolowanych przez nich osob.
          Horizon? Goraco nie polecam. Nie bedzie zadnych kontraktow.
          Pozdrawiam goraco.
          Piotr
          • aliyah Re: rozmowa w Horizon Recruitment 08.04.06, 10:32
            To jest tak, ze Horizon zwykle zbiera ludzi z raczej miernym angielskim. Nie
            twierdze, ze celowo, tacy sie po prostu zglaszaja. Sa wiec zalezni od nich,
            przynajmniej na poczatku. Jednoczesnie zarabia sie naprawde malo - u mnie to
            bylo 119 tyg. na czysto (po odliczeniu accomodation - 50 za pokoj to 2 razy za
            drogo, ale na poczatku tego sie zazwyczaj nie wie, placisz im frycowe). Wiec
            wrazenie zaleznosci poglebia sie. A jednoczesnie szybko dowiadujesz sie, ze
            pracy moze nie byc tyle, ile mowili w Polsce. Jednego dnia np. pracujesz 4g.,
            innego 12g. a dostajesz zwykla stawke, chociaz pracowales po godzinach - chodzi
            o limit 39g. tygodniowo. To takie drobne kanty, ale to niestety w.k.u.r.w.i.a.
            Ludzie nie sa tacy glupi.
    • antymn Re: rozmowa w Horizon Recruitment 08.04.06, 22:40
      Nie wiem czy zauwazyliscie, ale wszystkie posty w tej dyskusji broniace pracy w
      Horizonie, sa z tego samego IP.

      Heh, to pewnie ktos z ekipy, lub z rodziny, bo tylko oni mogliby tak pisac. Dla
      nich to pewnie wszyscy maja IQ=80.

      Ludzie nie dajcie sie!


      PS. Nigdzie nie 'pojechalem' po rodzinie marcina, wprost przeciwnie - bardzo
      jej wspolczuje.
      • nefrata Re: rozmowa w Horizon Recruitment 08.04.06, 23:47
        Jak ja oglądałam ip to przyszło mi do glowy że to Mariusz albo Marcin bronią
        się w taki sposób. Choć do Mariusza to nie podobne bo każdy post powinien
        brzmieć "Nie wiem, idź do Tracy" i ona tu powinna się wpisywać o ile nie byłaby
        zbyt zajęta.
      • john.scofield Re: rozmowa w Horizon Recruitment 10.04.06, 12:01
        antymn napisał:

        > Nie wiem czy zauwazyliscie, ale wszystkie posty w tej dyskusji broniace pracy
        > w Horizonie, sa z tego samego IP.


        A konkretnie z dwóch:

        servatech.co.uk / *.in-addr.btopenworld.com
        *.bulldogdsl.com

        Przyjemna ekipa, nie ma co. I czym sie tak denerwuja?
        Dziwny jest ten swiat...
        • john.scofield Re: rozmowa w Horizon Recruitment 10.04.06, 12:47
          Kilka cytatow z powyzszych adresow (servatech.co.uk / *.in-addr.btopenworld.com
          i
          *.bulldogdsl.com):

          "a wogole czego wy sie spodziewacie??polowa z was zdania po angielsku
          skonstruowac nie umie i do tego jest was tu tyle ze caly czas po polsku
          rozmawiacie zamiast sie angielskiego uczyc.najlepiej to pakujcie swoje szanowne
          dupska i spowrotem do POLSKI bo tu jedynie wstyd robicie ahahhahaha"

          Bardzo smieszne...takie macie zdanie o swoich pracownikach?

          "Ale co Wy gadacie ludzie o braku skrupolow?? Przeciez to brzmi jakby Was sila
          zabierali z Polski na galery albo albo do niemieckich burdeli. Praca jak kazda
          inna, jak cos jest nie tak to rezygnujesz i idziesz do innej, co w tym
          trudnego? Sama przyznalas, ze sie czegos nauczylas, wiec docen te nauke. Robota
          jest lekka, nie jest jakos bardzo nudno (to nie food production!!!), ludzie
          raczej nie narzekaja. Skad sie biora takie frustratki???"

          Idziesz do innej pracy, proste co? Do niemieckiego burdelu na przyklad...

          "Angielki to tacy sami ludzie jak i wy, jak maja IQ 80 to nawet jakby byly
          Amerykankami to by im to nie pomoglo."

          Mierzycie ich IQ? Jakos nie moge w to uwierzyc :)
          Nieladnie traktowac ludzi jak idiotow, oj nieladnie!
          I jeszcze to namierzanie, rodem z Orwella.

          Nie kupujcie ludzie tanich prowokacji!


          • Gość: wojtek/republic Re: rozmowa w Horizon Recruitment IP: *.server.ntli.net 10.04.06, 14:36
            czytam to forum i napisze tylko w skrocie swoja opinie.
            generalnie horizon ulatwil start w uk nowym
            - gotowe lokum lepsze/gorsze ale bylo
            - sprawy papierkowe HO, konto w banku
            - wylozyl za bilety do uk i buty ( kto chcial oczywiscie kasa do zwrotu)
            - przyjechalo sie na gotowa prace nie trzeba bylo jej szukac (znamy teraz te
            zagrywki w agencjach)
            - wszystko bylo legalne od samego poczatku
            - kasa byla wyplacana (UWAGA DRAZLIWY TEMAT) nie bede rozwijal napisze tylko
            w swoim imieniu ze przez pierwsze 2 miesiace bylem wyjasniac swoje zarobki po
            kilka razy w tygodniu i to byla jak walka z rakiem niektorzy przezywaja
            niektorzy nie ja przezylem ,Horizon tez, jak nie rozumialem jakie sa zasady
            kasy to chodzilem po kilka razy sie pytac o to samo,byly byki w wyplatach ale
            kasa musiala sie zgadzac wczesniej czy pozniej z reguly to drugie, jedna zasada
            trzeba bylo chadzic i chodzic az bylo ok i jedna uwaga rozmowy tylko z Pania T.
            albo pozniej Pania B. i tu dzonk bo po angielsku .mam jeszcze drobne rachunki
            do wyrownania ale easy zdaze jak angole z IR zawsze jak ide to daja mi druk p86
            i tak w kolko
            - co do zwolnien to fakt koncowka pracy to jeden wielki metlik wywalanie , sms-
            y ze dzieki ,przychodzilo sie do pracy i info dzisiaj to ostatni
            dzien ,sprzeczne informacje w tym samym tygodniu co dalszych losow itp ,tu mam
            zal bo horizontu bo mogli powiedzec ze do tego i tego dnia jest praca i siemka
            spy a piepszenie ze bedzie cacy i kontrakty po co(chociaz tutaj to pbl macilo
            bo to oni zlecali outsourcing tylko jak wczesniej czlowiek nasluchal sie
            bzdetow to pozniej juz w nic nie wierzyl),life is life , nikt nie mowil ze
            bedzie latwo
            To informacje dla nowych czytajacych ten topic i zadajacy rozne pytania
            napisalem co mysle sam pare razy bylem gotow kupic gun`a i powystrzelac ludzi z
            horyzontu i managerow z pbl nie powiem doprowadzili mnie do szewskiej pasji ci
            co mnie znaja to wiedza co za numery ze mna byly ale trzeba byc obiektywnym i
            spojrzec na calosc z perspektywy generalnie ja osobiscie nie zaluje
            inni maja inne zdanie niech napisza co chca znam historie innych z pbl ale ja
            nie bede na ten temat pisal moge to zrobic tylko w swoim imieniu dlatego
            podpisalem sie
            • Gość: słoń trąbalski hahahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 16:33
              witam, tez tam pracowałem ale mnie wyje...ali, jako jeden z nielicznych na tym forum miałem jako taki kontrakt pisemny ale nie było w nim napisane na jaki czas, było natomiast napisane ze jesli danego dnia z jakichśtam powodow nie przyjde do pracy to mam zadzwonic do pana m. lub pana m., i powiadomic ze nie przyjde i miało nie byc zadnych skutków takiej nieobecnosci (zgłoszonej nieobecnosci), ale niestety po trzech miesiącach okazało sie ze kilka dni nieobecnosci jest niedopuszczalne i powiedziała mi to menagerka ze to niedopuszczalne nawet jeden dzien. zastanawia mnie to czemu miałem miałem w kontrakcie napisane ze jesli nie przyjde to ok tylko zadzwonic, na ale trudno miałem pecha, wkoncu to praca tymczasowa, ale co ładniejsze dziewczyny zostały przyjete na team leaderki, wiec dziewczyny smiało do pbl w krutkich spudniczkach i permanent kontrakt w ręku(anglikom polki sie bardzo podobają) generalnie to połowa załogi pbl w.g. mnie to prostaki przynajmniej u mnie na dziale. Na początku była totalna opierd..olka wszyscy spacerowali jak chcieli nikt nie robił zadnej roboty, pozniej sie troche wzieli za nas, ale i to im nie wyszło bo powyrzucali ludzi ktorzy dobrze pracowali a zostawili opie..czy, no ale anglicy w pbl z kadry kierowniczej raczej nie powinni zajmowac swoich stanowisk i kosic taaakiej kasy, bo sami nie wiedzieli kto pracuje kto nie a jak zwalniali ludzi to na chybił trafił....A co do wypłat to ja przez trzy miesiące miałem wszystko OK nawet raz dostałem ze 100Ł za duzo:) takze wsumie do pracy pana m. i pana m. nie mam zarzutów chociaz jeden pan m. ale problemy z wypłatami miało wiele osób i kolejki do biura zajmowały cały korytaz a zgłaszac je mozna było tylko od 15 do 17 w poniedziałek pozniej juz nie sporadycznie z łaską costam tracy sprawdziła, wiec pan m. i m. i pani t. to tylko ludzie i tez mają rozne nastroje. Osobiscie polecam, praca w pbl jest ok nie ma ciezkiej pracy tylko jazda wozkiem i zbieranie ciuchow itd.. Polecam Pozdrawiam
                • robin241 to oszusci 20.06.06, 21:43
                  ja przyjechalem do Uk przez Horizon, zalatwili mi mieszkanie, WRS, konto w
                  banku, to prawda to zalatwia, ale w polsce bylo obiecane 5,3 f/h, na miejscu
                  juz bylo mniej, w polsce obiecali robote na miniumum 3 miesiace, stracilem po
                  niecalych 4 tygodniach, potem mi jescze krecili z robotami, znalazlem sobie
                  innego pracodawce i jestem zadowolony, radze uwazac na owego Mariusza
                  Staszkiewicza i Dominike Horowiec, to oni tak koluja ludzi, obiecuja stala
                  robote i zwalniaja po tygodniu, kto zrezygnowal z mieszkania za wygorowana kase
                  i znalazl sobie tansze to Horizon tez go szybko zwolnil; odradzam te agencje,
                  oni jak juz to predzej zalatwia mieszkanie niz robote; na tym caly biznes
                  Horizonu polega; nie wierzcie im; ciagle zle naliczaja wyplaty, biora od
                  pracodawcow kase za overtime lub bonusy a pracownik juz tego nie widzi; agencja
                  ma glowna siedzibe w Bradford kolo Leeds, ow Mariusz Staszkiewicz wyniosl sie
                  do Leicester bo w Bradford mial podobno obiecane obicie szczeki za te
                  oszukancze roboty ktorych nie bylo; W polsce Horiozn ma mase roboty w UK ale
                  juz na miescu to ma jedynie mieszkania a roboty na kilka dni; jak chcecie byc
                  wykiwani to wierzcie w Horizon;
                    • Gość: Kate Re: to oszusci IP: 212.160.172.* 04.07.06, 12:02
                      Podzielam pytanie dotyczące Sheffield. Oferta, którą przedstawia Horizon wydaje
                      sie być sensowna. Czy kontrakt, który zapewniają nie istnieje? Czy Wy mieliście
                      kontrakt (pisemny bądź ustny) z Horizon czy z firmą która zleca pracę, bo jak
                      sądzę jest to różnica.
                      Jak wygląda wynajmowanie mieszkania, czy trzeba zapłacić kaucję na wstępie?
                      • Gość: Zito Horizon Recruitment??? IP: *.chello.pl 10.07.06, 16:48
                        Sheffield? Zalatwia Wam mieszkanie z 20 kilometrow od pracy i stwierdza ze
                        to 'Blisko pracy', aby dojechac do pracy czekaja nas przesiadki i to minimum 2.
                        Powiedza ze mieszkacie 3 dni za darmo, nastepnie stwierdza ze ksiegowa musi
                        poprawnie rozliczyc i musicie zaplacic za caly tydzien, a te 4 dni to sobie po
                        zakonczeniu kontraktu mozecie dluzej zostac:))). Anex do umowy o mieszkanie?
                        Pewnie, nie maja pojecia o prawie, ale zrobia i smieszny anex i jesli nie ma
                        Waszego podpisu to juz tam nie bedziecie pracowac, przy okazji informacja o tym
                        aby nie mowic o tym 'Prawdziwemu' wlascicielowi mieszkania, bo tak naprawde
                        podpisujcecie smieszna umowe w ktorym landlordem jest horizon, nastepnie kasuja
                        Was dodatkowo 100funtow jako depozyt za mieszkanie...
                        Oczywiscie musicie mieszkac w ich domkach, jesli nie to nie pracujecie, mowia
                        teoretycznie ze mozna zmienic, ale to przeciez oficjalna wersja.
                        Beda Wam mowic bzdury ze bedziecie zarabiac kokosy, nastepnie okaze sie ze tak
                        naprawde o nadgodzinach mozecie sobie snic. Powiedza Wam tez ze gwarantuja dla
                        przykladu 35h pracy w tygodniu, a tak naprawde nie gwarantuja i bedziecie
                        pracowac 20h. Za mieszkanie sciagaja 50f. Niektorzy mogli odlozyc 15funtow
                        tygodniowo...
                        W sumie to moglbym pisac i pisac o ich wadach. Plusy?Hm, moze taki ze na
                        poczatku sprawiaja wraznie zorganizowanych, zalatwia formalnosci, z perspektywy
                        czasu ta agencja jest dobra na niecaly miesiac.

                        Narzekacie na Mariusza i innych? A ja przesylam pozdrownia dla 'Prawie'
                        wielkiej szefowej Moniki S. ktora naprawde wymiata, dziewczyna jest tak
                        zapracowana ze szok, nawet podczas snu pracuje na dwa etaty, z tego co
                        zauwazylem leczy kompleksy- przez to terroryzuje biednych polakow ktorzy jej
                        ufaja, a jaka ta dziewczyna grozna:) Ludzie ktorzy przyjechali do UK z PL
                        prowincji naprawde sie jej boja, zastrasza, naduzywa wladzy...A tak naprawde
                        nic nie moze, jednak polakow latwo wkrecic, no i dziewczyna ma gadane, fakt ze
                        o bzdurach, ale na niektorych to robi wrazenie i pozniej pozuje na wielka
                        szefowa[kompleksy], a zapomina ze jest tylko zwyklym pracowanikiem. Polecam
                        kontakt z Pania Monika naprawde ciekawe doswiadczenie:)))
                        • Gość: w UK od 2 lat Re: Horizon Recruitment??? IP: *.bulldogdsl.com 10.07.06, 22:12
                          Widze, ze typowo polaska tradycja narzekactwa trwa. Nie narzekania, dobrze
                          napisalem, narzekactwa.

                          Zapraszam wszystkich do UK, czyli do raju na ziemi. Tutaj mieszkania zawsze sa
                          pod fabryka - magazynem - call center, tylko takie dziadowski firmy jak Horizon
                          wynajmuja je dalej. Fakt, ze w UK ludzie mieszkaja a miastach a firmy
                          produkcyjne i magazyny sa polozone w tzw industrial estates, czyli poza
                          miastem, zeby nie smordzic i nie halasowac to bzdury wyssane z palca.

                          Agencje oczywiscie zatrudniaja ludzi na stale, daja 8 funtow na godzine i
                          potrojne overtimy. Daja na pewno wiecej tylko zlodziejskie agencje wszystko
                          zabieraja i jeszcze smia miec z tego zysk! Zapomnijcie o plotkach, ktore mowia,
                          ze agenjce przyczynily sie do najnizeszgo w historii UK bezrobocia bo sa
                          ELASTYCZNE. Plotki o 2 mln Polakow, ktorzy wyjechali z Polski a ktorych
                          wiekszosc znalazla nowy dom w UK to fama puszczona przez PO. Te setki tysiecy
                          ludzi oczywiscie w zaden sposob nie wplynely na rynek pracy i r. mieszkaniowy w
                          Anglii a prawa popytu i podazy w UK nie dzialaja.

                          Mieszkania sa darmo a umow nie ma zadnych. Kazdy przyjezdza do UK i czeka na
                          niego dom z ogrodem. Fakt wplacenia kaucji w wysokosci miesiecznego czynszu i
                          czynszu za miesiac z gory przy braniu mieszkania na siebie to jakies wymysly. O
                          tym, ze trzeba miec list potwierdzajacy zatrudnienie tez nikt pewnie nie
                          slyszal?? Rachunki za gaz, prad, wode i council tax sa tylko pretekstem do
                          sciagania duzej kasy z polskiego proletariatu. Oczywiscie nie trzeba podpisywac
                          umow przynajmniej na pol roku.

                          Klamstwem jest, ze agencja jest tylko posrednikiem a nie pracodawca, to od
                          agencji wszystko zalezy. Nie wiem skad sie biora historie, ze agencje
                          wypelniaja miejsca pracy, ktore zostaly stworzone przez firmy i firmy decyduja
                          na ile brac agencyjnych pracownikow. Bajki z mchu i paproci.

                          Wszystko jest taniutkie, oszczedzic mozna mnostwo a statystyki mowiace, ze UK
                          to najdrozsze panstwo w UK (po Norwegii najdrozsze w Europie) sa sfalszowane
                          przez zydo-masonerie z Watykanu.

                          Slyszalem, ze agencje poza poczatkowym zakwaterowaniem, zalatwiaja konto
                          bankowe, Home Office, czasami National Insurance Number i pomoc w Inland
                          Revenue, ale to bylo w dobranocce, nie wierze.

                          Najlepsze sa akcje jak przyjezdzaja do UK dzieci, ktore sie wyrwaly spod
                          maminej spodnicy albo ludzie o mentalnosci zwiazkowcow zawodowych, myslacy, ze
                          wszystko im sie nalezy i ze wszedzie nalezy ich prowadzic za raczke,
                          wydzwaniajacy do agencji kilka razy na dzien. Jesli konsultant ma 200 - 300
                          osob pod soba to troche tego wychodzi. Ale przeciez dostaje 500 funtow na
                          tydzien, samochod i chate za free, nie ma prawa pyskowac ani spac.

                          Ludzie, zapraszam do UK, przyjzdzajcie na wlasna reke, zycze powodzenia w
                          szukaniu pracy na wlasna reke i zalatwianiu sobie pracy na pernament contract.
                          Jestem tutaj dwa lata i jeszcze mi sie to nie udalo, ale jak czytam te wypociny
                          i placze to nie wiem czy sie smiac czy plakac. Rade mam tylko jedna. Uczyc sie
                          angielskiego i brac do roboty, unikac miejsc zaludnionych przez Polakow i
                          zarzucic tradycje narzekactwa.

                          Pozdr dla wszystkich polskojezycznych poddanych brytyjskiej krolowej!!!!

                          Piotr, Bradford
                          • nefrata Re: Horizon Recruitment??? 12.07.06, 19:13
                            Co trzyma Cie jeszcze w Bradford???
                            Jesteś od dwóch lat tam i nie masz stałej pracy? Przyjechałam 1,5 roku temu
                            własnie do Bradford nie zdając sobie wtedy sprawy gdzie się pakuje ale po 5
                            miesiącach uciekałam jak trafiła się praca w innym mieście i teraz nie żałuje.
                            Życie w Bradford to najgorszy czas jaki wspominam w UK. Wytłumacz mi czemu tam
                            jeszcze tkwisz??
                            • Gość: od 2 lat w UK Re: Horizon Recruitment??? IP: *.bulldogdsl.com 13.07.06, 19:53
                              Co trzyma Cie jeszcze w Bradford???

                              Nic.


                              > Jesteś od dwóch lat tam i nie masz stałej pracy?

                              Jestem w UK od 2 lat, nie w Bradford. Mam stala prace, nie mam kontraktu.
                              Roznica niewelka, ale jest.

                              Przyjechałam 1,5 roku temu
                              > własnie do Bradford nie zdając sobie wtedy sprawy gdzie się pakuje ale po 5
                              > miesiącach uciekałam jak trafiła się praca w innym mieście i teraz nie
                              żałuje.

                              Moja historia byla identyczna, tylko ja spedzilem tam troszke wiecej czasu.
                              Mimo to, wspominam to miasto z nostalgia, nigdy nie przydarzylo mi sie nic
                              zlego, moje pierwsze miast w UK. Ma wad jak stad do Moskwy, ale nostalgia
                              pozostanie na zawsze.



                              > Życie w Bradford to najgorszy czas jaki wspominam w UK. Wytłumacz mi czemu
                              tam
                              > jeszcze tkwisz??


                              Nie bylo zle, ale teraz jest lepiej. Za duzo Azjatow i Polakow, zimno i ciagle
                              pada i wieje, ale nostalgia ciagle pozostaje...
                              • nefrata Re: Horizon Recruitment??? 13.07.06, 20:42
                                Piszesz że sentyment Ci pozostał? Hmmm.... mnie nie.
                                Czasem jade tam odwiedzić "znajomych" czyli jednego anglika i jednego pakola,
                                tyle znajomości mam po pobycie tam:)
                                Byłam świadkiem nie raz przystawiania broni do głowy a narkotykami handlowali
                                przed moim domem częsciej niż papierosami z przemytu. W dzień starałam się sama
                                nie wychodzić a nie wspomne już o nocy.
                                Cały mój pobyt to strach, brak pracy ale przede wszystkich brak normalnych
                                ludzi.
                                To moja opinia więc żadnych sentymentów nie mam po pobycie w Bradford. Fakt że
                                wspominam to jako dobrą szkołe życia a może teraz bardziej dzięki pobycie tam
                                doceniam to co mam:)
                                Pozdrawiam
                              • nefrata Re: Horizon Recruitment??? 13.07.06, 20:33
                                Hahaha
                                Ja też rozładowywałam tam opony:) tapetowałam nawet mieszkania na czym
                                kompletnie się nie znałam i dalej nie znam ale beżowi byli zadowoleni;)
                                Ja mieszkałam na BD3, nie mam pojęcia czy może byc gdzieś gorzej i jak się
                                mieszkało na BD5 ale Nowa Huta przy tym to "Słodkie Przedszkole";)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka