UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE W IRLANDII

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 17:31
Czy pracyją legalnie w Irlandii Południowej jestem objeta opieką lekarska
podobnie jak w Polsce?
Pozdrawiam.
    • Gość: majkel Re: UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE W IRLANDII IP: *.unknown.be.uu.net 30.11.05, 18:03
      male sprostowanie nie ma czegos takiego jak irlandia poludniowa
      a co do pytania to raczej nie
      trzeba zakupic prywatne ubezpieczenie ok 40e na miesiac
    • Gość: gość Re: UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE W IRLANDII IP: 86.41.192.* 30.11.05, 18:03
      Tu jest zdecydowanie inny system opieki lekarskiej. Nawet pracując płacisz
      czasami sporo za lekarza, Osoby z niskimi zarobkami mogą starać się o Medical
      Card i wtedy wszystko masz za darmo nawet dentystę. Można też wykupić dodatkowe
      ubezpieczenie.
      • Gość: pawel dentysta tylko w nagłych przypadkach IP: *.dbln.cable.ntl.com 30.11.05, 23:47
        czyli z bólem.... niestety nie można tu za free połatać sobie dziur z
        Polski ...:)). Na M.C. można ale tylko w nagłych wypadkach typu : bol , czy
        złamanie zeba.
    • kerryman Nic sie nie placi 05.12.05, 17:32
      Mieszkam w Irlandii prawie 2 lata. Pracuje legalnie, 2 rok w tej samej firmie. W
      przychodni lekarskiej wszyscy mnie znaja bo to male miasteczko.

      Bylismy z zona kilka razy u lekarza - byla grypa, zapalenie oskrzeli, inne
      problemy tez. Nie zaplacilismy ani centa. Ani za porade u "GP" ani za inhalacje
      (przy okazji zapalenia oskrzeli) ani - tu uwaga - za lekarstwa. Powiedziano nam
      ze za to wszystko placi unia, na podstawie jakichs przepisow osiedlenczych.
      Zanim jest sie stalym rezydentem, a chyba ten okres trwa 2-3 lata wg nich za
      "GP" + leki placi Unia. Calkiem niedawno bylismy znow u lekarza, to bylo zanim
      dokladniej wiedzialem o co chodzi - wzialem pieniadze, na wszelki wypadek, bo
      myslalem ze jak juz sie pracuje na stale, wiedzac ze sie nie wraca, to sie
      placi. A oni na to ze na pewno nie. Ja w reku pieniadze, chce placic bez
      przymusu a oni ze tak nie mozna. Mam wypisac ten sam co zawsze formularz i nic
      nie placic.
      A na formularzu - imie, nazwisko, nr paszportu i - tu wazne - 2 adresy: ten
      irlandzki, zwany na formularzu "holiday address" i ten stalego pobytu w Polsce,
      zwany "home address". Ja im mowilem kilka razy, ze ja nie na wakacjach i ze
      zostaje tutaj, nigdzie do Polski nie wracam. A oni ze to nie wazne, ze jestem tu
      za krotko zeby placic i tyle. Nie chcialem miec klopotow w razie ewentualnego
      powrotu do kraju. Dlatego za kazdym razem tak ich meczylem. To bylo w Kerry.
      Czyli - jak piszesz w Irlandii Poludniowej. Nie sluchaj co kolega tutaj pisze,
      ze takiej nie ma. Jest, tylko sie czesciej uzywa okreslenia Republic of Ireland.
      Co niektorzy brytyjczycy czasami - moze zlosliwie - mowia na ta czesc
      "poludniowa Irlandia".
      Na polnocy pewnie jest podobnie, kumpel z Belfstu skrecil sobie reke, poszedl do
      szpitala, zrobili mu przeswietlenie, naprawili go, zapakowali w gips i tylko o
      paszport poprosili. Nawet formularza nie wypelnial.

      pozdrawiam.

      P.S. jakby ktos mial watpliwosci, to dodam, ze tutaj wiele rzeczy funkcjonuje
      "po cichu", zeby jak najmniej osob wiedzialo i korzystalo. Tak np jest z child
      benefit, roznymi tax reliefami, car insurance itd itd. Trzeba sie nachodzic i
      naklocic, czasami jeden urzedas powie ze sie tego nie da zrobic, nastepnego dnia
      jest inny i zalatwia sprawe od reki, bez zmruzenia okiem, jakby takie nietypowe
      sprawy zalatwial na codzien.
      • Gość: damian Re: Nic sie nie placi IP: 86.43.64.* 18.01.06, 17:04
        No nie wiem.Ty nie placisz ale inni niestety placa.Wlasnie dizs musialem pojsc
        do lekarza GP. I 45 euro za wizyte i tabletki zaplacilem. Pytalem sie wczesniej
        w social welfare office czy moga mi jakos zrefundowac wizyte u lekarza.Bo mysle
        ze skoro place skladke na ubezopieczenie to cos sie nalezy. niestety nie.Medical
        Card to jak zarabiasz ponizej minimum albo robisz na pol etetu chyba. Nie chce
        tu krytykowac, ale niestety zaplacilem i jestem zly.I co gorsze nie wiem jaki
        zalatwic zeby w przyszlosci zaplacic. Acha lekarza sie tez pytalem czy wie jak
        moge sobie zrefundowac ta wizyte.no i powiedzial ze nie wie.
        sory za pisownie ale tu inna klawiatura i drogi internet
        • kerryman Re: Nic sie nie placi 18.01.06, 17:15
          no to nie wiem. a miales ze soba paszport? pokazales w recepcji? moze nie
          wszedzie informuja, moze nie wszedzie im zalezy. jakos nie miesci mi sie w
          glowie, zeby rozne kliniki obowiazywaly rozne zasady.
          jak juz zaplaciles to faktycznie ciezko bedzie zrefundowac.
          • ik2 Re: Nic sie nie placi 19.01.06, 20:57
            Mam wielką prośbę. Czy mógłbyś udzielić kilku informacji na temat rożnych spraw
            w Irlandii. Piszesz, że mieszkasz długo, więc na pewno będziesz wiedział.
            Mój mąż pracuje niecałe 6 miesięcy i jeszcze wszystkiego nie wie, ja dużo
            szukam w internecie,ale i tak najlepiej dowiedzieć się od kogoś, kto tam
            mieszka.
            Pytania:
            1. czy w Irlandii jest coś takiego jak w Polsce zasiłek rodzinny, jeśli tak to
            gdzie i jak można go załatwić,
            2. czy mojemu mężowi (pracuje legalnie) przysługują jakieś dodatki na mnie lub
            na dzieci, jeśli my jesteśmy w POlsce, a może jeśli będziemy tam z nim,
            3. czy jadąc do Irlandii z dziećmi mogę liczyć na opiekę lekarską w ramach tego
            ubezpieczenia mojego męża (zanim sama podejmę pracę),
            Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź
            Pozdrawiam
            Iwona
            • kerryman do Iwony 20.01.06, 13:54
              a wiec odpowiadam:
              > 1. czy w Irlandii jest coś takiego jak w Polsce zasiłek rodzinny, jeśli tak to
              > gdzie i jak można go załatwić,

              child benefit - wszystkie info znajdziesz tutaj:
              oasis.gov.ie/birth/benefits_and_entitlements_relating_to_birth/child_benefit.html
              > 2. czy mojemu mężowi (pracuje legalnie) przysługują jakieś dodatki na mnie lub
              > na dzieci, jeśli my jesteśmy w POlsce, a może jeśli będziemy tam z nim,

              czy da rade przed waszym przyjazdem - nie wiem. nie znam nikogo w podobnej
              sytuacji, ale skoro nie ma jak tego sprawdzic - to tak jakby nie mialo
              znaczenia. liczy sie przede wszystkim akt urodzenia - zeby nie bylo watpliwosci
              ze dziecko faktycznie jest :)

              co prawda zasilku na ciebie nie dostanie, ale moze zmniejszyc kwote
              odprowadzanego podatku - poprzez dolaczenie ciebie do wspolnego rozliczenia.
              musi ci wyrobic PPSN, do tego potrzebny mu bedzie twoj paszport i dowod.
              teoretycznie pps mozna wyrobic dopiero jak sie tu jest. po to wymagaja
              potwierdzenia adresu. tylko teoretycznie oczywiscie.

              > 3. czy jadąc do Irlandii z dziećmi mogę liczyć na opiekę lekarską w ramach tego
              >
              > ubezpieczenia mojego męża (zanim sama podejmę pracę),

              do czasu znalezienia pracy masz prawo ubiegac sie o medical card. ty i wszystkie
              dzieci beda mialy podstawowa opieke zdrowotna bez oplat. nie ma to nic wspolnego
              z mezem.
              jak pisalem wczesniej - mi udalo sie nie placic, pomimo braku medical card, ale
              jak sie okazuje nie wszedzie to tak dziala. co innego jak ktos przyjezdza do
              pracy na wakacje - wtedy moze pozwolic sobie na takie ryzyko. rozumiem i
              popieram twoja troske zwiazana z wyjazdem z dziecmi. w tym wypadku lepiej miec
              wszystko pewne na 100%. byc moze bezplatna opieka dla osiedlajacych sie osob,
              to, o czym mi mowili w klinice, dzieki czemu nie placilem - to zupelnie nowy
              projekt i nie wszystkie kliniki o tym wiedza.

              informacje nt medical card znajdziesz tutaj:
              oasis.gov.ie/health/health_services_in_ireland/medical_card.html
              • ik2 Re: do Iwony 20.01.06, 19:24
                Bardzo bardzo ci dziękuję ci za wszystkie informacje, już wysyłam mężowi i
                będziemy dalej pomału załatwiać :)
                Mam jeszcze jedno pytanie. Jak rozumiem też masz dzieci i na pewno orientujesz
                się w kwestii szkoły dla dziecka. Mój synek we wrześniu idzie do pierwszej
                klasy. Gdybyś mógł podpowiedzieć jaka szkoła byłaby odpowiednia, czy są też
                polskie szkoły, jak oszczędzić dziecku stresu związanego ze szkołą w obcym
                kraju, czy dobrym pomysłem jest intenywna nauka angielskiego dla niego przed
                wyjazdem.
                Pozdrawiam,
                Iwona
                • kerryman dziecko 21.01.06, 11:26
                  tutaj to za duzo nie pomoge, bo dzieci dopiero planuje ;)

                  polecam inne forum, gdzie znajdziesz wszystkie odpowiedzi:
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591
          • ik2 Re: Nic sie nie placi 19.01.06, 21:02
            i jeszcze jedno - te child benefit to są chyba jakieś dodaki dla dzieci właśnie
            tak? a co to tax relief? i skrót GP.
            Dzięki
            • kerryman do Iwony raz jeszcze :) 20.01.06, 14:00
              child benefit - opisalem w poprzednim watku.
              tax relief - ulga podatkowa. moze to byc ulga zwiazana z wynajmowaniem
              domu/mieszkania, oplacaniem prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego/socjalnego itd.
              GP - general practice. podstawowa opieka zdrowotna, lub tez lekarz "pierwszego
              kontaktu"
              pozdrawiam. jak masz wiecej pytan, smialo, chetnie pomoge.
          • Gość: damian Re: Nic sie nie placi IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 22.01.06, 21:38
            A faktycznie, moze lepiej byloby w recepcji pogadac i iec paszport w reku.Fakt
            to wazne.Zapomnialem.Moze bedzie dzialac nastepnym razem.Ale muwsze ppowiedziec
            ze wiele ludzi niestety placi i nic nie moga zrobic.Moze rzeczywiscie jest tak
            ze jednym ida na reke a drugim nie bo to zalezy od urzedasow.
            • kerryman ich urzedasy nie sa lepsi od naszych :) 22.01.06, 23:10
              w innym watku opisywalem jak klocilem sie w sprawie motor tax na samochod z
              miedzynarodowym insurance. w jednym urzedzie nie pozwalaly na to przepisy.
              zmarnowalem caly dzien na dojazd, klocenie sie z supervisorami i supervisorami
              supervisorow. nie pomagalo tlumaczenie ze w innym urzedzie dla mojego znajomego
              to nie bylo problemem. jedynym wyjsciem bylo wyslanie kumplowi papierow -
              poszedl i od reki zalatwil. no chyba ze jest bardziej charming niz ja hehe - to
              by wszystko tlumaczylo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja