anamaria1975
04.02.06, 21:04
Witajcie.
Cz. I - Nie pamiętam już gdzie znalazłam namiary na firmę Mackenzie
Consulting z Gdańska. W każdym razie na ich email (około kwietnia) wysłałam
swoje CV w wersji polskiej i angielskiej. Po kilku tygodniach dostałam
zaproszenie na spotkanie z przedstawicielami firmy. W lipcu pojechałam do
Wrocławia do hotelu Polonia. Przez pierwsze pół godziny zapoznano nas z
historią agencji, czym się zajmuje, jakimi stanowiskami dysponuje, jak
wygląda rekrutacja, jak wygląda spotkanie z pracodawcą, jakie dokumenty
trzeba załatwić jeśli pracodawca zaakceptuje naszą kandydaturę i zaproponuje
nam pracę (wszystkie te informację znajdziecie na ich stronie
www.pracawanglii.com.pl ). Następnie odbywały się rozmowy indywidualne, po
angielsku, które były nagrywane kamerą video. Jest to o tyle dla nas
korzystne, że spotkanie informacyjne odbywają się na terenie całej Polski i
prowadzą je tylko dwie osoby. A w siedzibie agencji w Gdańsku pracuję
kilkanaście osób. Każdy z pracowników agencji jest odpowiedzialny za
konkretne zlecenie od pracodawcy angielskiego i może nas poznać dzięki temu
nagraniu video.
W sierpniu zostałam zaproszona do siedziby firmy do Gdańska na spotkanie z
brytyjskim pracodawcą. Przysłano mi emailem formularz do wypełnienia.
Przykładowe pytania: What would you do if resident was complaining of pain?
What would you do if you witnesses two residents arguing? Describe what
qualities you need to make a good care assistant?
Po przybyciu na miejsce wręczono mi moje zredagowane CV. Po czym odbyła się
wstępna rozmowa z pracownikiem agencji po angielsku. Po kilkunastu minutach
zaproszono mnie do pokoju w którym odbywały się rozmowy z pracodawcą (Four
Seasons – Health Care). Po wejściu na rozmowę wręczasz pracodawcy swoje CV i
wypełniony przez siebie formularz. Dwie bardzo miłe angielki zadawały pytania
takie same lub podobne do tych z formularza. Rozmowy trwają około 10-15
minut. Po wyjściu z rozmowy możesz wracać do domu. Następnego dnia zadzwonił
do mnie pracownik agencji z informacją iż niestety ale nie zaproponowano mi
pracy. Jak się wyraził : „nie przekonała ich Pani, że zależy Pani na tej
pracy”. Jednak po trafieniu na to forum www.szkocja.net/artykuly/art.aspx?
id=81 cieszę się z tego.
Potem jeszcze zaproponowano mi pracę tymczasową przy pakowaniu sałaty na pół
roku. Tym razem ja się nie zgodziłam wyjechać ze względu na warunki (praca w
chłodni – jestem zmarzlak).
Po pięciu miesiącach ponownie dostałam propozycję spotkania z pracodawcą.
Dostałam emailem formularze do wypełnienia i prośbę o przywiezienie ze sobą
dwóch referencji. I w te największe mrozy udałam się w podróż pociągiem do
Gdańska. Wszystko odbyło się bardzo podobnie jak poprzednio.
Następnego dnia obudził mnie telefon. I usłyszałam: Mam dla Pani dobra
wiadomość. Pracodawca zaproponował Pani pracę.
Teraz jestem w trakcie załatwiania wszystkich potrzebnych dokumentów. C.D.N