daggon
09.02.06, 20:45
Witam wszystkich.
Mam ukonczone 22 lata, mieszkam od roku w Anglii. W Polsce po maturze poszedlem na zaoczne studia na politechnike. Pol roku sie byczylem, siedzac w domu; na drugim semestrze zaczalem prace-jako sprzedawca/serwisant(800-1400zl, zaleznie ods miesiaca). Studia na drugim roku przerwalem z kilku powodow, ktore nie sa wazne, natomiast prace kontynuowalem jeszcze rok (co czyni 1,5 roku). Rzucilem prace po wojnie z szefem (oczywiscie chodzilo o to, ze probowal mnie wykiwac na kase) i co nastapilo?-bezrobocie(pol roku). Zmobilizowalem sie ponownie, zlozylem kilka CV przez neta i dostalem prace w magazynie w Anglii poprzez agencje pracy, ktora po 4 miesiacach przeksztalcila sie w umowe o prace na czas nieokreslony. Robie tu juz, jak wspomnialem, prawie rok. Plan jest taki-nazbierac troche pieniedzy i isc na studia licencjackie w Polsce, ale zastanawiam sie wciaz czy to dobry pomysl. Wiem co mnie czeka jak studia skoncze. Prawdopodobnie bede zmuszony wyjechac ponownie. Nie jest mi tu wcale zle, samotny jestem strasznie, to fakt (z dziewczyna rozstalismy sie 1,5 roku temu), ale mozliwosci finansowe znacznie przekraczaja to co mialem w kraju. Prosze o rade, co mam robic? Pozdrawiam smutny DAGGON
P.S. Jezeli bedzie to czytal jaks fajna rodaczka z okolic Birmingham to prosze o kontakt: daggon@interia.pl