A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRALII?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 12:11
W SUMIE TEŻ PO ANG GADAJĄ (W KANADZIE TEŻ PO FRANCUSKU).. A CO DO AUSTRALII..
TROCHE POLAKÓW TAM JEST ALE NIE ZA DUŻO.. A POZIOM ZYCIA JAK W USA...
    • Gość: dueron Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.akademiki.uni.torun.pl 11.02.06, 19:15
      No to by była niezła opcja gdyby te kraje nie leżały tak daleko.. a co za tym
      idzie za ryzyko trzeba by było zapłacic o wiele więcej. Gdyby nie to to bym się
      chętnie pokusił.
    • sajjitarius Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA 11.02.06, 19:49
      Ja o Kanadzie mysle bardzo czesto. Mieszkalem tam 15 lat, teraz od roku
      mieszkam w UK, ale wiem, ze na pewno wroce do Kanady...najlepszy kraj do
      zycia...
      • Gość: dueron Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.akademiki.uni.torun.pl 11.02.06, 20:10
        A to ciekawe co piszesz o Kanadzie, bo dla mnie Kanada z niczym mi się nie
        kojarzy. Mało o niej słychać i widać ale dlatego że nigdy tam nie byłem. Napisz
        co jest tam takiego ze warto tam żyć...
        • Gość: VOLLMOND Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 12:46
          w kanadzie też są wizy?
          i czemu to taki dobry kraj??
          • Gość: mika Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: 217.206.30.* 13.02.06, 13:27
            ja mieszkalam w kanadzie 13 lat i przez te wszystkie lata cierpialam na
            cholerna depresje, nigdy tam nie wroce
            nawet na bilet do Polski nie bylo mnie stac za uczciwa prace ktora wykonywalam,
            urlop tylko 10 dni na rok i to po roku pracy, zimy przez 10 mies w roku,
            jedzenie obrzydliwe, wszedzie daleko i w okol mnie puskowie po choryzont :(
            • bigstrand Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA 13.02.06, 13:44
              niech tylko noob zupa zobaczy ten post....
              czym predzej napisz do admina zeby ten post usunal...
              • Gość: Soup Nazi Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.sympatico.ca 13.02.06, 16:42
                bigstrand napisał:

                > niech tylko noob zupa zobaczy ten post....
                > czym predzej napisz do admina zeby ten post usunal...

                E, tam. Dupa z uszami jest dupa z uszami pod kazda szerokoscia, hehe
            • ontarian Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA 13.02.06, 13:54
              Gość portalu: mika napisał(a):

              > ja mieszkalam w kanadzie 13 lat
              ajaj! pechowa liczba

              > i przez te wszystkie lata cierpialam na
              > cholerna depresje, nigdy tam nie wroce
              to wszystko przez ta feralna 13ke

              > nawet na bilet do Polski nie bylo mnie stac za uczciwa prace ktora
              > wykonywalam,
              widocznie zbyt uczciwie ja wykonywalas
              no a przede wszystkim to zbyt krotko

              > urlop tylko 10 dni na rok i to po roku pracy,
              ciesz sie, ze w ogole go mialas

              > zimy przez 10 mies w roku,
              trzba bylo ciutke bardziej na polnoc pojechac
              byloby 12 miesiecy

              > jedzenie obrzydliwe,
              no coa, nawet psy za foczym miesem nie przepadaja

              > wszedzie daleko i w okol mnie puskowie po choryzont :(
              a wolalabys zapite burackie geby kolo siebie widziec?
              • Gość: VOLLMOND Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 18:48
                a australia loob nowa zelandia? (ew. islandia)
                • Gość: Soup Nazi Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.sympatico.ca 13.02.06, 19:11
                  tez ladnie
            • Gość: Ralph Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.server.ntli.net 13.02.06, 20:43
              mika napisała:
              > wszedzie daleko i w okol mnie puskowie po choryzont :(

              Ale niektórzy to lubią! Ja bardzo chętnie bym się wyprowadził w takie miejsce.
              Obecnie mieszkam w małym miasteczku w Anglii, bardzo mi się podoba, że w 20
              minut mogę dotrzeć w miejsce z którego nie widać cywilizacji, ale marzę o życiu
              w naprawdę odludnym miejscu. Kanada jest super, z prawdziwą zimą, z ludźmi
              mówiącymi wyraźnie po angielsku, pięknymi górami o lodowymi pustyniami. To jest
              to! Może kiedyś mi się uda znaleźć pracę zdalną, to bym się w takie miejsce
              przeniósł.
              • Gość: Soup Nazi Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.sympatico.ca 13.02.06, 20:55
                Gość portalu: Ralph napisał(a):

                > Ale niektórzy to lubią! Ja bardzo chętnie bym się wyprowadził w takie miejsce.
                > Obecnie mieszkam w małym miasteczku w Anglii, bardzo mi się podoba, że w 20
                > minut mogę dotrzeć w miejsce z którego nie widać cywilizacji, ale marzę o życiu
                > w naprawdę odludnym miejscu. Kanada jest super, z prawdziwą zimą, z ludźmi
                > mówiącymi wyraźnie po angielsku, pięknymi górami o lodowymi pustyniami.

                Jesli cie takie rzeczy interesuja, to powinienes pomyslec o Albercie w Kanadzie.
                Zima ostra ale nie polarna, lato suche, gorace, ludzi malo, nawet jak na Kanade,
                gory, jeziora, British Columbia z krajobrazami za miedza, no i boom gospodarczy
                w ostatnich latach jak malo gdzie. Lapia ludzi do pracy - kazdej. A poziom
                zycia generalnie w Kanadzie wyzszy niz w UK. Co do angielskiego - jak w UK -
                zalezy kto i zalezy gdzie, choc generalnie akcentow regionalnych znacznie mniej
                - choc w Nowej Fundlandii ciezko bys sie rozczarowal, hehehe.

                To jes
                > t
                > to! Może kiedyś mi się uda znaleźć pracę zdalną, to bym się w takie miejsce
                > przeniósł.
                • Gość: VOLLMOND Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 17:50
                  a co to vizy.. mają tam jakieś? wiecie coś o tym? chętnie bym siem tam
                  przeniósł... a te odludne miejsca... miodzio:) ralph- tak 3mać:) bedę dźwięczny
                  za każdą wiadomość na temat kanady loob australii
                  • Gość: Ralph Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.server.ntli.net 14.02.06, 20:17
                    W Kanadzie jest system punktowy, jak sobie kiedyś patrzyłem, to spokojnie bym
                    przeszedł.
                    Znałem kilka osób, które parę lat były w Kanadzie i wszyscy jednogłośnie
                    twierdzili, że to świetne miejsce do ŻYCIA. Zarobić można więcej w USA, ale co
                    po grubym portfelu, jeżeli środowisko nie odpowiada.
                    Na razie z pewnych względów przez parę lat będę w UK, ale później...
                    • kapitankloss2 jak sobie kiedyś patrzyłem, to spokojnie bym 15.02.06, 01:24
                      keep on dreaming, pal
                      • Gość: VOLLMOND Re: jak sobie kiedyś patrzyłem, to spokojnie bym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 18:30
                        o co chodzi z tym systemem punktowym??
                      • Gość: Ralph Re: jak sobie kiedyś patrzyłem, to spokojnie bym IP: *.server.ntli.net 15.02.06, 19:57
                        Kapitanie, a może sprecyzujesz co Ci się nie podoba?

                        A jeżeli chodzi o system punktowy w Kanadzie, to proszę bardzo:
                        www.immigration-service.com/calculate.html
                        Trzeba zdobyć minimum 67 punktów.
                        • Gość: Ralph System punktowy IP: *.server.ntli.net 15.02.06, 20:06
                          Znalazłem lepszego linka:
                          www.adhoccanada.com/calculation_e.html
                          Wystarczy zdobyć 67 punktów. Jak sobie patrzę, to dla wykształconej osoby
                          uzyskanie 75-85 punktów nie powinno być żadnym problemem.
                          • Gość: VOLLMOND Re: System punktowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 20:27
                            technikum to "secondary school" ?
      • Gość: alan W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.02.06, 04:05
        A przyjmuja po 250 tys emigrantow rocznie. Kto moze zrywa sie do USA tak jak i
        ja zrobilem.
        Koszty zycia w USA sa w porownaniu do Niemiec 2-5 razy wieksze. Jedzenie
        piorunsko drogie a techniczne rzeczy tez. Oproz przyrody i siarczystych mrozow (
        i oberwania chmury w BC) nic tam nie ma
        • Gość: alan Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.02.06, 04:16
          koszty zycia w Kanadzie nie USA oczywiscie
          • Gość: taki jeden Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: 198.36.86.* 17.02.06, 04:40
            Do australi trzeba miec wize i wcale nie tak latwo ja zdobyc a wrecz jest nie
            do zdobycia podobnie z kanada wiec niewiem po co te spekulacje odnosnie
            wyjazdu..
            • Gość: VOLLMOND Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 13:58
              niejest trudno dostac sie do kanady...
              znam bezrobotną, niezbyt wyksztauconą babke którą wzieli... a jechała "w ciemno"
              aha... i co znaczy "secondary school" technikum/liceum?
            • Gość: Ralph Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.server.ntli.net 17.02.06, 20:55
              Z Kanadą jest jednak prosta sprawa - zdobywasz 67 punktów i jedziesz. Konkretne
              wymagania, a nie jakieś "widzimisię".
              • Gość: chemiczny-ali Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.06, 08:13
                taaaaa
                • Gość: chemiczny-ali Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.06, 14:40
                  a australia?
              • Gość: Soup Nazi Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.tor.primus.ca 19.02.06, 04:37
                Gość portalu: Ralph napisał(a):

                > Z Kanadą jest jednak prosta sprawa - zdobywasz 67 punktów i jedziesz. Konkretn
                > e
                > wymagania, a nie jakieś "widzimisię".

                Hehe, nic nigdy nie jest tak proste i konkretne jak ci sie wydaje. Jestes
                petentem, ktory chce dostac sie na stale do kraju, do ktorego stoi kolejka -
                dluga - do rozpatrzenia. Z konsulatu w W-wie ok. 2-3 lat, z Londynu dla Polakow
                byc moze krotsza. Z Kanada i wymaganiami i ich konkretnoscia nie jest zle, a
                jezeli porowna sie z polskimi urzedami i przepisami, to jest nawet doskonale.
                Nie znaczy to jednak, ze ktos ma obowiazek cie wpuscic, wiec tego sobie nie
                zakladaj. Immigration officer w konsulacie wydaje decyzje i odwolania od niej
                nie ma. Jesli naprawde chodzi ci ta Kanada po glowie, to zostaw tlum sprzataczy
                w tym watku i zajrzyj tu - www.cic.gc.ca/. Nic wiecej ci nie potrzeba. I
                na koniec jeszcze jedno - nie zakladaj sobie, czy chodzi o Kanade czy o inny
                kraj, ze to co jest prawda dzisiaj, bedzie prawda za rok, albo za kilka lat.
                Jedyna stala w sprawach e/i/migracyjnych i rynkow pracy jest ZMIANA. Warto o tym
                pamietac.
                • Gość: Ralph Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.server.ntli.net 19.02.06, 11:33
                  Soup, dzięki za linka i porady :)
                  • Gość: Soup Nazi Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.tor.primus.ca 19.02.06, 17:36
                    Gość portalu: Ralph napisał(a):

                    > Soup, dzięki za linka i porady :)

                    No, tego to sie nie spodziewalem ;-). Skoro tak, to masz jeszcze garsc:

                    Website, ktory ci podalem - nie czytaj nic innego, nie patrz na zadne agencje,
                    konsultantow imigracyjnych, etc. barachlo. 99% to albo dzialajacy w dobrej
                    wierze ignoranci/niedokladni, albo cwaniaczkowie roznej masci patrzacy tylko jak
                    tu skutecznie jelenia odseparowac od jego kasy. System jest taki, ze albo sie
                    lapiesz, albo nie - zaden "konsultant" nic ci tu bokiem nie zalatwi. Wiem, co
                    mowie - sprowadzilem kiedys zone i brata, i jedyne co zaplacilem to byly oplaty
                    urzedowe. Kto zna angielski, nie potrzebuje zadnych pomagierow, tak bylo kiedys,
                    dzisiaj w dobie netu to piece of cake. Wyglada na to, ze twoje szanse sa mocne -
                    wyzsze wyksztalcenie techniczne, dobra znajomosc angielskiego, kasa, experience
                    z UK, wiek, jestes chyba w informatyce - nie ma takiego szalu jak kiedys, ale
                    sytuacja jest b. dobra, i z tego co widze, to chyba placa u nas lepiej (nie w
                    liczbach bezwzglednych, ale sila nabywcza CAD w Kanadzie jest chyba wyzsza niz
                    funta w UK - zycie i wiele innych rzeczy tansze). Placa 35K CAD dla informatyka
                    ze studiami i paroletnim exp. jest OK, ale nic specjalnego albo rzadkiego. Na
                    podatki narzekamy, ale sa chyba i tak nizsze niz w UK. Duzo plusow, malo minusow
                    - UK jest OK, ale standard mat. wyzszy tutaj. Dlatego sporo tu Angoli, rowniez
                    tych z lat 70, 80, i 90 chociaz preferencji nie maja. No i jest bonus - studia i
                    tutejszy exp. po uzyskaniu obywatelstwa otwiera droge na stale do US, jesli ktos
                    lubi. I wtedy masz piekny wybor: Polska, Kanada, US, Wyspy Brytyjskie, reszta
                    Unii. Skorzystasz czy nie ale WYBOR nalezy do ciebie. I o to wlasnie w zyciu chodzi.
                    • Gość: hm Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 17:48
                      po uzyskaniu obywatelstwa otwiera droge na stale do US, jesli ktos
                      lubi. I wtedy masz piekny wybor: Polska, Kanada, US, Wyspy Brytyjskie, reszta
                      Unii. Skorzystasz czy nie ale WYBOR nalezy do ciebie. I o to wlasnie w zyciu
                      chodzi
                      ------------------------------------------
                      Soup Nazi dobrze powiedziane .
                      zycze milej niedzieli
                    • Gość: lacrimosa Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: 213.78.105.* 21.02.06, 21:24
                      Hej Nazi mam pytanie: mam zamiar studiowac w UK pielegniarstwo przez 3 lata.
                      Czy orientujesz sie jak jest z nostryfikacja tego zawodu w Kanadzie? Wiem, ze
                      generalnie pielegniarki sa poszukiwane wszedzie, ale lepiej za wczasu wiedziec
                      czy w przypadku zmiany kraju (w tym przypadku Kanada) nie beda konieczne
                      dodatkowe egzaminy? Acha, mam brata lekarz dentyste, czy masz orientacje jak
                      jest z zapotrzebowaniem na ten zawod w Kanadzie wlasnie? Z gory dziekuje za
                      odpowiedz. Pozdrawiam
                      • Gość: Soup Nazi Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.tor.primus.ca 22.02.06, 07:04
                        Gość portalu: lacrimosa napisał(a):

                        > Hej Nazi mam pytanie: mam zamiar studiowac w UK pielegniarstwo przez 3 lata.
                        > Czy orientujesz sie jak jest z nostryfikacja tego zawodu w Kanadzie? Wiem, ze
                        > generalnie pielegniarki sa poszukiwane wszedzie, ale lepiej za wczasu
                        wiedziec
                        > czy w przypadku zmiany kraju (w tym przypadku Kanada) nie beda konieczne
                        > dodatkowe egzaminy?

                        Pielegniarki w Ontario musza miec od poczatku ub. r. bachelors degree (4 lata).
                        Dyplom z UK pozwoli ci pracowac jedynie jako Registered Practical Nurse
                        (wymagany 2 letni college diploma), po zdaniu egzaminu licencyjnego. Jako RPN
                        na szpital sie nie zalapiesz. Chcac uzyskac bachelor degree bedziesz musiala
                        dostukac sporo kursow kredytowych. Po tym egzamin licencyjny (mozna podchodzic
                        3 razy). W Ontario mimo calego krzyku w gazetach, o dotkliwym braku
                        pielegniarek, pielegniarek nie potrzeba. Tzn. potrzeba i to nawet bardzo, w
                        szpitalach oraja jak w dzikie muly - nie ma pieniedzy na potrzebne etaty,
                        ciagle kotluja jakies reformy, zwalniaja, przyjmuja, przegryzaja sobie gardla -
                        kicha totalna. W innych prowincjach nie wymagaja bachelors, tylko 3 letni
                        college czyli po takich 3 latach nauki w UK musialabys zdac tylko licencje. Jak
                        z praca - nie wiem. Wydaje mi sie, ze ten sam kau co w Ontario, ale moge sie
                        mylic. Aha, w ON prace mozna dostac, ale kicha - nursing homes, community
                        nurses i tym podobne atrakcje i to wszystko na czesci etatow, tak ze kazda
                        pigula lata w 2-3 miejsca. Ogolnie jest kicha, zarobki dobre od 40K wzwyz.
                        Pielegniarki gremialnie bryzgaja do Stanow, tam sa potrzeby i szpitale maja
                        kase.

                        Na twoim miejscu to bym zrobil tak: skoncz ten college w UK i wal do Stanow na
                        zawod. Musisz zdac tamtejsza registracje (NCLEX), ale jesli wyedukujesz sie
                        calkowicie w UK, to nie musisz zdawac egzaminow jezykowych. W Stanach bez trudu
                        znajdziesz dobra prace z dobra kasa, nawet jakas 5K signing bonus. Pielegniarki
                        ida zupelnie innym torem jesli chodzi o Green Card. Mozesz ja nawet dostac w
                        ciagu roku, jak pracodawca wystapi, a to jest bardzo czeste.

                        Masz tu linki na Kanade: www.cno.org i na Stany: www.cgfns.org. Ten tez jest
                        dobry, ludzie wiele ci powiedza: allnurses.com.

                        Aha, jeszcze jest taka kombinacja: jak zaliczysz ten UK college to bez trudu
                        dostaniesz wjazd do Kanady na "skilled" i od razu PR (kanadyjska GC), mozesz
                        popraktykowac troche i walic opisana wczesniej droga na Stany, ale to
                        okreznica - po diabla ci to. Chcesz szybkiego startu, dobrej kasy,
                        interesujacej pracy - celuj na US tak jak ci opisalem. Za pare lat bedziesz
                        Wielki Gonzo, hehehe.

                        Acha, mam brata lekarz dentyste, czy masz orientacje jak
                        > jest z zapotrzebowaniem na ten zawod w Kanadzie wlasnie? Z gory dziekuje za
                        > odpowiedz. Pozdrawiam

                        Wjedzie na pewno na "skilled" (niech nie zapomnie o jezyku!). Tu mu troche
                        zalicza, ale zasadniczo to bedzie musial skonczyc studia na nowo - nie ma
                        zludzen. Akurat laze od lat do polskiej dentystki, to wiem. Droga ciezka,
                        trudna i droga, ale nie przeskoczysz inaczej - w Stanach to samo. Jak jest
                        pozniej z praca - nie mam pojecia. Dentysci po studiach, praktykuja iles tam
                        czasu u tych z wlasnymi praktykami, pozniej otwieraja wlasne, ale jak jest z
                        zapotrzebowaniem i konkurencja - naprawde nie wiem. Zdaje sie, ze na prowincji
                        latwiej wystartowac. Niech pogoogla na www.google.ca (opcja pages from Canada
                        only) na jakies Ontario Dental Association czy cos takiego, na pewno mu
                        wyskoczy wlasciwy organ, hehehe. Powodzenia w dalszym research.
                        • Gość: lacrimosa A jak z zawodem ksiegowego? Przyda sie to na cos? IP: 213.78.120.* 22.02.06, 12:57
                          hej Nazi, stokrotne dzieki, za porady i zyczliwosc! Pomysle z tym
                          pielegniarstwem, bo w sumie nie do konca jestem zdecydowana jeszcze. Ogolnie
                          kreci mnie temat pomagania ludziom - chyba najbardziej psychologia, a zwlaszcza
                          PSYCHOTERAPIA, ale ksztalcenie sie w tych zawodach tutaj zajmie mi o wiele
                          wiecej czasu i pieniedzy niz pielegniarstwo! Zeby bylo ciekawiej mam
                          wyksztalcenie uniwersyteckie ekonomiczne, co ma sie do moich zainteresowan i
                          pasji jak piesc do nosa! Przypuszczam, ze gdybym nawet chciala wjechac do
                          Kanady jako pielegniarka za te 3-4 lata punktowaliby mi wyksztalcenie medyczne
                          a nie to ekonomiczne uniwersytckie prawda? Sama juz nie wiem, czasem mysle, ze
                          lepiej wziac sie za ksiegowosc, bo tu w ciagu roku zrobie papier i moge sie
                          gdzies ruszyc dalej ALE nie jest przeciez powiedziane ze w USA czy Kanadzie
                          jest tak samo duze zapotrzebowanie na ten zawod jak na pielegniarki? Jak z tym
                          jest, masz jakas orientacje? Czy go kijem czy go palka - ten sam diabel! Z
                          jednej strony intuicja mi podpowiada isc w kierunku zainteresowan
                          (pielegniarstwo, psychoterapia), bo kocham cos robic z pasja, a nie na odwal
                          sie, z drugiej - pragmatyzm podpowiada cos z ekonomia zwiazanego ze wzgledu na
                          te cholerne studia, ktore sie za mna wloka (zly wybor) bo i szybciej cos
                          osiogne i mniej kasy mnie to bedzie kosztowac... badz madry i pisz wiersze :)
                          Wiem, decyzja nalezy do mnie. Pozdrawiam
        • Gość: Soup Nazi Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.tor.primus.ca 19.02.06, 04:48
          Hehe, wygladasz mi na profesjonalnego gracza w hokeja na mopie. Oczywiscie na
          czarno w USA. Rzeczywiscie z wysokoplatna praca dla sprzataczy w Kanadzie sa
          trudnosci. W Stanach wysokoplatnej dla tychze rowniez nie ma (dlatego trudnia
          sie nia tobie podobni czarni polaczkowie), ale za to jest jej tyle, ze mozna sie
          na smierc zasprzatac jesli ktos lubi. Jestes nielegalem w Stanach i masz duzo
          informacji o Kanadzie z pierwszej brudnej reki od innych nielegali. W ten sposob
          potwierdza sie stara prawda, o marcinie, ktory uczyl rowniez marcina, a sam byl
          glupi jak swinia. Niewykluczone tez, ze zmeczony zasikanym zyciem nielegala w
          Stanach ubiegales sie o imigracje do Kanady. Tam powiedziano ci, ze na
          sprzataczy popyt minal i w ogole darto z ciebie lacha, o co teraz masz
          niesluszna uraze.
          • Gość: VOLLMOND Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.06, 09:54
            thx za link
            • Gość: Soup Nazi Re: W KANADZIE JEST DROGO I PRACY NIE MA IP: *.tor.primus.ca 19.02.06, 17:39
              Nie ma za co. Zycze powodzenia jesli sprobujesz. Rzuc okiem na moja odpowiedz
              dla Ralpha - moze ci sie przyda. O informacje o AU zwroc sie na forum Polonia do
              luizy w ogrodzie albo kan z oz. Odpowiedza ci zyczliwie i wyczerpujaco. Uczynne
              niewiasty, hehehe.
    • Gość: hm Quebec . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.06, 11:45
      www.immigration-quebec.gouv.qc.ca/francais/index.html
    • Gość: myszka Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.166-130-66.mc.videotron.ca 19.02.06, 15:30
      mieszkam w quebeku,chyba nie bylo tyle pracy tutaj odkad przyjechalam,co dzien
      kiedy jade do pracy widze nowe tablice-przyjmujemy do pracy,najwiecej jest
      pracy dla tzw.sredniego szczebla to sa pielegniarki rozne zawody
      techniczne,brak tez nauczycieli zwlaszcza matematyki i j.angielskiego no i
      oczywiscie dla ludzi bez zawodow,tzn w fabrykach,jeszcze napisze ze jest
      mnostwo kursow dla doroslych ktorzy zmieniaja zawod lub stracili prace i
      wszystko to sa kursy sponsorowane przez rzad,tak ze zachecam do przyjazdu bez
      wzgledu na wiek lub wyksztalcenie
      • Gość: hm Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 17:02
        dodam ze na przyjazd do Kanady trzeba miec ponad 10.000 can.dol a jesli chodzi
        o Quebec to kolo 5.000 can.dol (na jedna osobe)

        myszka a co ze znajomoscia jezyka ,tzn jak to teraz widza w Wiedniu przy
        rozmowie?
      • Gość: tolek banan Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: 213.78.105.* 21.02.06, 21:46
        No ale w Quebecku tylko mowia chyba po francusku czyz nie? Kurza twarz, a juz
        myslalem ze z moim angielskim cos tam zwojuje :(
        • Gość: 99 Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 22:16
          w wiekszosci mowia ale da sie pogadac po angielsku .
          • Gość: Ralph Re: A NIEMYŚLELIŚCIE NIGDY O KANADZIE LOOB AUSTRA IP: *.server.ntli.net 21.02.06, 23:40
            Gość portalu: 99 napisał(a):
            > w wiekszosci mowia ale da sie pogadac po angielsku .

            W Quebecu nie byłem, ale o ile znam narodo francuskojęzyczne, to odezwać się tam
            po angielsku to jak w Walonii po flamandzku. Niby w Belgii są dwa języki
            oficjalne, ale trzeba uważać, żeby nie odzywać się w niewłaściwym, zwłaszcza w
            Walonii.
            • Gość: tolek banan co prawda to prawda IP: 213.78.120.* 22.02.06, 12:33
              100% racji Ralph, w koncu Quebec od dawna walczy o autonomie, wiec na pewno nie
              pot to, zeby gadac w nim po angielsku. Pozdrawiam.
              • Gość: 99 Re: co prawda to prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 12:57
                tolek banan w Montrealu sie dogadasz z wiekszoscia osob a co do reszty to
                zalezy na kogo popadniesz .
    • luiza-w-ogrodzie Australia - uzyteczne strony internetowe 20.02.06, 04:50
      Po obszerne informacje o Australii prosze zajrzec na forum Polonia, na watek
      pod nazwa Australia - uzyteczne strony internetowe

      Podstawowa rzadowa strona internetowa dla starajacych sie o wizy do Australii
      to www.immi.gov.au
      Zadne agencje i posrednicy nie sa potrzebni w procedurze starania sie o wyjazd,
      ale trzeba miec odpowiednia liczbe punktow. Jesli nie znacie angielskiego,
      odradzam.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • Gość: VOLLMOND Re: Australia - uzyteczne strony internetowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 17:16
        dzięęęęęęki!! dobre ludziki jesteście!!
        .. ile stoi dolar kanadyjski?
        • Gość: 22 Re: Australia - uzyteczne strony internetowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 17:21
          ponad 2.50 w skupie a w sprzedazy 2.65
          • Gość: VOLLMOND Re: Australia - uzyteczne strony internetowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.06, 09:05
            oki.. dzieki...
            w sumie niegłupi pomysł...
            tak chyba niema tylu "mądrych: polaczków bijących sie o GBP...
            chyba..
            bo tom są $$$$$$ :)
            • Gość: amico Re: Australia - uzyteczne strony internetowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 18:07
              może to być ciekawa perspektywa...
              • Gość: amico Re: Australia - uzyteczne strony internetowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 13:52
                oui:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja