No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia:-)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:44
Mam w planie wyjazd do pracy i raczej postanowimy, zeby zostac na jakis czas.
Na poczatek pojade sam, a potem po paru(2-3) miesiacach chcialbym sciagnac
zone i dzieci. Czy ktos z Was przenosil sie z wiekszym mieniem niz pare
ciuchow i bilety? Jakie sa mozliwosci przewozowe, czy jest praktykowane, aby
pracodawca pomogl w przetransportowaniu rodziny? Bede bardzo wdzieczny za
wszelkie sugestie.:-)
    • Gość: rob Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia IP: *.cable.ubr05.live.blueyonder.co.uk 22.02.06, 21:04
      regal tez ?!?!?!?????
      • natalia.brzeska Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia 22.02.06, 21:15

        Segment :-)
    • Gość: edward Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 21:36
      A ja sie ucieszylem, ze ktos podsunal jakis pomysl lub ma doswiadczenie w tej
      materii. Po sie sie odzywac, jak sie nie ma nic do powiedzenia. Smutne to
      naprawde :-(
      • vena111 Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia 22.02.06, 21:43
        Edward, powiedz mi po co Ci to wszystko?
        Co własciwie chcesz przewozic?
        ...i to pytam naprawde zupełnie szczerze i grzecznie

        pozdrawiam cieplutko
      • natalia.brzeska Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia 22.02.06, 23:20
        Gość portalu: edward napisał(a):

        > A ja sie ucieszylem, ze ktos podsunal jakis pomysl lub ma doswiadczenie w tej
        > materii. Po sie sie odzywac, jak sie nie ma nic do powiedzenia. Smutne to
        > naprawde :-(


        Bo twoje pytanie jest trochę... głupie...

        Jeszcze nie wyjechałeś, a już rodzinę chcesz przetransportować. Co z tego, ze
        ktoś Ci napisze, że jemu pracodawca pokrył "relocation"? Twój pracodawca może
        tego akurat nie zrobić. Takie rzeczy raczej oferuje się specjalistom, na
        których danej firmie bardzo zależy.

        No a jak myślisz, jak można przetransportować rzeczy? Albo samochodem, albo
        vanem, albo na raty autobusem, albo latasz samolotem kilka razy i za każdym
        razem coś wieziesz. Są też paczki.

        • Gość: MS Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 23:34
          Czesc,

          Tak niektóre firmy organizują przwóz rodziny i rzeczy, ale tak jak zostało tutaj
          wspomniane jest to głównie w przypadku dużych korporacji i/lub gdy sciagaja
          specjalistow. Tak to pozstaje Ci kombinowanie na własną rękę. Profesjonalne
          firmy, które tym się zajmują biorą kupę kasy ( z tego co pamietam z Wawy do
          Londynu koszt około 5000 funtów , przyjechali, sami zapakowali, przewiezli,
          wniesli i rozładowali).

          Chyba warto jednak zostawić rzeczy w Polsce lub sprzedać. W Anglii dużo mieszkań
          wynajmują umeblowanych lub częściowo umeblowanych więc sobie poradzisz.

          pozd
          MS
          • Gość: edward Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 09:39
            Dzieki MS za odpowiedz. Oczywiscie nie planujemy brania grubszych rzeczy mebli
            itp. Chodzi o takie drobiazgi typu komputery, sprzet kuchenny (niektore rzeczy)
            itp. Z pracodawca porozmawiam, poniewaz przy ostatniej rozmowie jeszcze nie
            wiedzialem o opcji relocation, moze pracodawca jakos wesprze, mam nadzieje :-)
        • Gość: edward Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 09:37
          > Bo twoje pytanie jest trochę... głupie...
          >
          > Jeszcze nie wyjechałeś, a już rodzinę chcesz przetransportować. Co z tego, ze
          > ktoś Ci napisze, że jemu pracodawca pokrył "relocation"? Twój pracodawca może
          > tego akurat nie zrobić. Takie rzeczy raczej oferuje się specjalistom, na
          > których danej firmie bardzo zależy.
          >
          > No a jak myślisz, jak można przetransportować rzeczy? Albo samochodem, albo
          > vanem, albo na raty autobusem, albo latasz samolotem kilka razy i za każdym
          > razem coś wieziesz. Są też paczki.

          Natalia, nie ma glupich pytan, sa tylko glupie odpowiedzi. Zadalem pytanie, jak
          nie masz niec do powiedzenia, to po co piszesz? Co z tego, ze jeszcze sie nie
          przeproweadzilem, czy to cos zlego pytac sie przed czenem? Zamierzam,
          przeprowadze sie niedlugo i zaraz potem przeprowadzam rodzine, wiec moje pytanie
          jest jak nabardziej na miejscu.
          jako ze obilo mi sie kilka rzeczy o uszy, pytam na tej grupie, poniewaz tu pisza
          ludzie ,ktorzy sie wlasnie przenosza do UK. Nie kazdy jest strudentem prosto po
          studiach bez zadnego dorobku. Z gromadzonym od lat dobytkiem naprawde nie jest
          latwo sie rozstac i pomine te segmenty ;-) ale jest kilka rzeczy, ktore mamy i
          ktorych po prostu nie oplaca sie nie zabrac, po to tylko, zeby tam placic duza
          kase na zakup czego, co juz mamy.

          Dziekuje wszystkim za podpowiedzi :-)
          • Gość: Basia Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia IP: 213.78.100.* 02.03.06, 10:22
            swiete slowa! 100% racji - choc w temacie ktory zalozyles nie pomoge Ci wcale,
            to chcialam wyrazic swa solidarnosc, bo czasem naprawde czlek sie nie moze o
            nic zapytac, bo zaraz sie przemadrzale osoby czepiaja, jakby mialy w tym jakis
            interes. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
            • natalia.brzeska Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia 02.03.06, 10:40
              Gość portalu: Basia napisał(a):

              <bo zaraz sie przemadrzale osoby czepiaja, jakby mialy w tym jakis

              Tak, mam straszny w tym interes - nie chcę, aby Edward do Anglii
              przyjechał...heh
          • natalia.brzeska Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia 02.03.06, 10:39
            Gość portalu: edward napisał(a):

            >
            > Natalia, nie ma glupich pytan, sa tylko glupie odpowiedzi.

            Przecież Ci odpowiedziałam! Napisałam Ci o relocation allowance, o autokarach,
            samolotach, paczkach. Czego jeszcze chcesz? Prywatny jet?



            > jako ze obilo mi sie kilka rzeczy o uszy,

            pytam na tej grupie, poniewaz tu pisz
            > a
            > ludzie ,ktorzy sie wlasnie przenosza do UK.

            Trzeba było przeszukać forum. Wątek był wiele razy poruszany, sama nawet kiedyś
            pytałam zarówno o autokary, jak i firmy zajmujące się międzynarodowymi
            przeprowadzkami.


            Nie kazdy jest strudentem prosto po
            > studiach bez zadnego dorobku.

            Nie jestem studentką po prostu po studiach (zresztą, po studiach już NIE JEST
            się studentem...). Mam też spory 'dorobek"...


            Z gromadzonym od lat dobytkiem naprawde nie jest
            > latwo sie rozstac i pomine te segmenty ;-) ale jest kilka rzeczy, ktore mamy i
            > ktorych po prostu nie oplaca sie nie zabrac, po to tylko, zeby tam placic duza
            > kase na zakup czego, co juz mamy.

            Ale jak Ci juz pisałam - jeszcze Cię w UK nie ma, więc skąd wiesz co będziesz
            potrzebował? Może mieszkanie/dom będzie w pełni wyposażone, a może będzie tak
            małe, że Twoja kanapa rogowa się nie zmieści. A może po miesiącu stweirdzisz,
            że to nie kraj dla Ciebie więc co, znowu będziesz to do Polskie transportował?

            Ja Ciebie doskonale rozumiem, sama dopiero co wyposażyłam mieszkanie w Polsce i
            cieżko rozstać się z pięknymi mebelkami do sypialni, ale przecież nie będę King
            Size łóżka transportowała! Po prostu kupiliśmy łóżko w UK. Kupno nowych mebli
            często jest bardziej opłacalne niż ściąganie wszystkiego z Polski (chyba, ze
            jak już pisałam wcześniej pracodawca pokryje koszt transportu...)

            A poza tym, za każdym razem jak się jest w Polsce to się coś ze sobą bierze.

            Ja częśc rzeczy (przede wszystkim książki i materiały potrzebne mi do pracy)
            przetransportowałam przez kierowcę autokaru. Rodzice dali mu w Polsce, ja to
            odebrałam w Anglii.

            Mój brat po jakimś czasie zrobił listę tego, co potrzebuje, rodzice zapakowali
            to w jego samochód i mu dowieźli do UK (samochód wraz z "zawartością"). Sami
            wrócili samolotem.

            Tak więc są różne sposoby...
            • Gość: edward Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 14:14
              Natalia, ale dajmy spokoj z tymi meblami ;-) Ja mebli nie biore, chodzi mi o
              rzeczy typu dzieciece gramotki jak ciuchy, zabawki, ukochane klocki i pluszaki,
              sprzet kuchenny, z pominieciem oczywiscie mebli i kuchenek. Jak sie czlowiek
              rozejrzy, to naprawde ciezko nie wziac.
              Realia raczej znamy, wiec nie ma mowy o wracaniu po miesiacu ;-)
              Lozko king size raczej zostaje, choc wlasciwie jest to double king sieze (ale
              twor), bo dzieciaki w nocy przydreptuja do nas i spia z nami :-)
              No ze o domu nie wspomnie, bo tez nie ma co z nim zrobic :-(
              • natalia.brzeska Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia 02.03.06, 15:05
                Gość portalu: edward napisał(a):

                > Lozko king size raczej zostaje, choc wlasciwie jest to double king sieze (ale

                Super King Size :-) Takie jest właśnie nasze. Za nasze wraz z dobrymi
                materacami na tzw base board zapłaciliśmy ok 500 funtów - dwie szuflady. Było
                na duużej przecenie.


    • Gość: home Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.02.06, 00:07
      moi znajomi znajomych wynajeli ciezarowke, zebi im wszytsko przewiozla
      (wlacznie z ciuchami, z ktorych dzieci juz wyrosly). jezeli chcesz, to sie
      dowiem, ile taka "przyjemnosc"....
      • Gość: edward Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 09:40
        Jasne, ze sie dowidz, bardzo wielkie dzieki :-)
    • xiv Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia 23.02.06, 00:14

      jak juz sie ulokujesz na wyspach to znajdziesz polska firme transportowa - jest
      ich mnóstwo i sie z nimi dogadasz - niektórzy licza na kilogramy (od 70p do 1.30
      za kg), ale jak masz duzo rzeczy, to sie dogadasz na calego vana

      PS. segmentu bym nie bral... szafy gdanskiej rowniez :)
      • Gość: ccc Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia IP: *.range86-132.btcentralplus.com 02.03.06, 12:28
        nam zapłacił do 100 kg za transport + na kazdego masz w liniach wizzair - 20 kg
        razy 4 osoby to 80 kg plus podreczny 10 kg razy 4 osoby = 40 łącznie mielismy
        220 kg to naprawde sporo - wzielismy rachunek na te 100 kg i pracodwca wszusyko
        zwrócił - ale nie musi... wszystko zalezy od niego.
        Poza tym to czego nie zabralismy ze soba ja poleciałam za mies. tanią linią i
        znowu zabrałam 30 kg ze soba więc wszystkie podstwowe rzeczy mielismy mam na
        mysli sprzet AGD I RTV , meble kupilismy na miejscu wcale nie kosztuja majatek
        dla dzieciaków pietrowe koszt ok. 300 f z materacami dla nas jedno duze ok. 200
        f - poduszki i kołdry i posciel wziełam ze soba
        • Gość: ccc Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia IP: *.range86-132.btcentralplus.com 02.03.06, 12:30
          za przelot nasz - całej naszej czwórki też pokrył koszty... co to dla niego 150
          f za bilet 4 osób.
          • natalia.brzeska Re: No tak, a co ze sciagnieciem rodziny i mienia 02.03.06, 13:12
            www.londyn.warszawa.pl

Inne wątki na temat:
Pełna wersja