kaffelek
23.02.06, 12:03
Bardzo nie lubię niespodziewanych kłopotów. Z tego powodu mając paszport ważny
do czerwca br. postanowiłem przed wyjazdem wyrobić sobie nowy. Tak
profilaktycznie... mam nowy dowód, nowe prawko, ale po prostu lubię się
zabezpieczyć...
Termin wydania nowego paszportu wyznaczono mi na 16 lutego. Poszedłem. NIE MA!!!
Odczekałem tydzień. Poszedłem wczoraj... NIE MA!!! Bilet na samolot mam na
sobotę, czyli 25 lutego. Dzwonię do WSO w Łodzi - do poniedziałku nie będzie
żadnych przesyłek z W-wy, gdzie paszporty są "produkowane".
Dzisiaj od rana w radio mówią o "sabotażu" na wytwórnię paszportów. Że ktoś
tam w zemście uszkodził oprogramowanie, że różne takie...
A CO TO MNIE OBCHODZI!!!!
Zawarłem z odpowiednią instytucją umowę, wpłaciłem 105PLN i otrzymałem termin
odbioru!!!!
Jadę na dokumentach posiadanych. Zaraz przygotowuję odpowiednie pismo do
odpowiednich władz, że ew.komplikacjami jakie MOGĄ mnie spotkać w Irl. z
powodu braku paszportu obciąże winnych całego bałaganu.
I to jest jeszcze jeden powód, dla którego trzeba zmienić miejsce
pobytu...niestety...