Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ???

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 09:06
Jedni piszą że zarabiają niajniższe stawki i super im się żyje że nawet
odkładają inni że tyle samo zarabiają ale nic nie odkładają. Czy to nie jest
tak że zadowoleni są ci którzy w Polsce nic nie robili albo mieli słabą
pracę i na nic nie było ich stać a w Anglii są wielkimi burżujami bo mogą
pozwolić sobie na browar i odłożyć miesięcznie 10 funtów. Juz nie wiem komu
wierzyć bo każdy inaczej gada.
    • Gość: df Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 62.69.102.* 09.03.06, 09:40
      to zalezy jak chcesz zyc w anglii

      jesli zamieszkasz w dwuosobowym pokoju z dwoma kolezankami i bedziesz jesc tylko
      z lidla to zaoszczedzisz jakies pieniadze nawet pracujac za minimum
      ale jesli chcesz zyc normalnie to bedzie ciezko
      • Gość: wow Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 12:18
        Gość portalu: df napisał(a):

        > to zalezy jak chcesz zyc w anglii
        >
        > jesli zamieszkasz w dwuosobowym pokoju z dwoma kolezankami i bedziesz jesc
        tylk
        > o
        > z lidla to zaoszczedzisz jakies pieniadze nawet pracujac za minimum
        > ale jesli chcesz zyc normalnie to bedzie ciezko

        "z lidla" ciekaw jestem jak byles w Polsce to gdzie robiles zakupy? oraz czy
        mieszkales w apartamencie z basenem?

        Wasz ulubiony
        wow:)
        • Gość: ola Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 12:53
          W polsce mam mieszkanie na kredyt na 25lat 82 m2 garaż ogródek, zarabiam 1800
          8-16 soboty wolne, syn 5 lat, ja mam 27 mąż 28 zarabia 3000 mamy samochód 7
          letni, mówiąc szczerze nie przemęczamy sie w pracy wcale, bardziej psychicznie.
          I co mam robic bo czytając wszystkie posty nie wiadomo, czy żeczywiście tam
          jest tak super czy wszyscy co wracają robią dobrą minę do złej gry.?
          Napiszcie forumowicze w jakich wy jesteście sytuacjach w polsce i le zarabiacie
          itp itp i może na podstawie tego da się wywnioskować gdzie nam bedzie najlepiej.
          • bladosso Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 09.03.06, 13:44
            > Napiszcie forumowicze w jakich wy jesteście sytuacjach w polsce i le
            > zarabiacie itp itp i może na podstawie tego da się wywnioskować gdzie nam
            > bedzie najlepiej

            Aloha.

            .pl
            - moja Kobieta, TP SA, 1000 PLN netto
            - ja, Urzad Marszalkowski, Departament Wdrazania Funduszy Strukturalnych, 1500
            PLN netto
            .uk
            - moja Kobieta, CRC Group PLC, 4440 PLN netto
            - ja, CRC Group PLC, 4440 PLN netto

            Wyjazd w celach wybitnie mieszkaniowych, co by nie bawic sie w kredyty
            mieszkaniowe, hipoteki, itp. ;>
            • Gość: ktos z crc Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.server.ntli.net 10.03.06, 12:26
              korzystasz z netu w CRC??;-) uwazaj bo kilka osob juz za to wylecialo,
              zwlaszcza jesli jestes z agencji.
          • Gość: p Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 09.03.06, 21:14
            Nikt z czerwonym dywanem nie bedzie na Ciebie czekal, jesli o to chodzi. CZy
            jest super? Zalezy jak bardzo krytycznie podchodzisz do swiata i czy zachwycasz
            sie byle czym. Zalezy jaka dzielnice/miasto wybierzesz sobie do zamieszkania.
            Wazne jest tez czy ma sie predyspozycje do emigracji.

            Z mojego punktu widzenia jest nieco tandetnie, mieszkania substandardowe, duzo
            rzeczy sie sypie, ale moja praca jest interesujaca i mam szanse na dalszy rozwoj.
            Do tego zawsze chcialam pomieszkac gdzies indziej, lubie zwiedzac, wiec UK to
            dla mnie nowe miejsce do poznania, jak rowniez otwieraja sie nowe destynacje
            turystyczne.
            W PL mialam mieszkanie z tarasem (nie z basenen WOW), nowy samochod, duzo
            wyjazdow, zycie raczej bez wiekszych ograniczen ale i bez jakis szalenstw.
            Laczny dochod brutto rocznie ok 180tys zl, w UK 60K funtow. Ale nie dla kasy tu
            przyjechalam i za te dochody nie kupie tu mieszkania jakie bym chciala.
            Podsumowujac standard zycia spadl, ale jest ciekawie.

            Zdanie na temat standardu mieszkan jest podzielane rowniez przez inne nacje np
            Kanadyjczykow, zeby nie bylo, ze jestem jakas wybredna.
          • sculptor-artist Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 10.03.06, 12:31
            Ja na waszym miejscu nigdzie bym się nie ruszał.Wyjeżdżam tylko dlatego, że
            byłem bezrobotny i nie starczało mi na życie. Tam nieprędko osiągniecie taki
            standard.
            • Gość: ghrom Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.static.dsl.as9105.com 10.03.06, 12:42
              To potworna bzdura i mit. (chyba go dodam do mitów...)

              Wbijcie sobie do glow, ze skoro ktos mial w miare dobrze w Polsce, to bedzie
              mial tym bardziej dobrze w UK. Nieudacznik przyjedzie tu i zostanie Lidlowcem, a
              ktos kto sobie dawal rade w Polsce tym bardziej bedzie sobie dawal rade w UK :P

              FAQ: Praca w UK
              • Gość: ghrom Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.static.dsl.as9105.com 10.03.06, 13:03
                Ano, dodalem do mitow: ghrom.com/faqs/emigracja/mity.html

                • Gość: dziwka Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 11:53
                  ile mówiłeś ?
              • Gość: k Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 205.223.239.* 10.03.06, 13:22
                To ze ktos sobie radzil w PL i radzi sobie w UK to nie znaczy, ze nie moze mu
                jednak spasc standard zycia. Nie kupie tutaj tak szybko mieszkania jakie mialam
                w PL, jak rowniez nie splace kredytu na nie w 3 lata jak to wczesniej zrobilam.
                • Gość: ghrom Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.static.dsl.as9105.com 10.03.06, 14:32
                  Jesli dla kogos standard zycia sprowadza sie do mieszkania w mieszkaniu (ROTFL),
                  to moje kondolencje. Ja w Polsce tez zostawilem wlasne splacone mieszkanie
                  lepsze niz mam teraz wynajmowane, a mimo to standard zycia mam _o niebo_ wyzszy :P

                  FAQ: Praca w UK
                  • Gość: k Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 205.223.239.* 10.03.06, 16:04
                    Jakby nie patrzyc to w mieszkaniu sie mieszka i to do niego sie wraca. Jasne,
                    ze inne dobra sa relatywnie tansze, ze jest bardzo szeroki wybor imprez
                    kulturalncyh, ale chcialabym spedzac swoj wolny czas w komfortowych warunkach.
                    • Gość: ghrom Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.static.dsl.as9105.com 10.03.06, 17:25
                      Jesli komfortowe warunki mieszkaniowe to np.:

                      Sony 40" vs. wylupiasty Philips 25",
                      mac mini jako domowe centrum medialne vs. brak odtwarzacza dvd,
                      barek z alkoholami o ktorych nawet nie wiedzialem ze istnieja vs. wodka bols :P,
                      zarcie o niebo bardziej zroznicowane i egzotyczne vs. schabowy z ziemniakami,
                      laptop apple do flameowania na gazeta.pl z lozka vs. niewygodne krzeslo i pecet,
                      dwie konsole, sofa i 40" do gierek vs. to samo krzeslo i pecet 17",
                      akwarium morskie vs. akwarium slodkowodne,
                      klimatyzacja i dehumidifier vs. pocenie sie w samych majtkach,

                      to i owszem, musze sie zgodzic :P

                      Ale jeśli to 20m2 więcej powierzchni, to dziękuję bardzo.

                      FAQ: Praca w UK
                      • Gość: k Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 10.03.06, 22:17
                        Kazdy ma inne warunki komfortu.
                        Ja nie musze sie otaczac gadzetami od razu. A dodatkowe 20m2 moze znacznie
                        wplynac na komfort.
              • Gość: k Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 205.223.239.* 10.03.06, 13:25
                Zapominasz tez, ze sukces w UK zalezy od posiadanego zawodu. Na przyklad
                prawnik, moze zarabiac fortune w PL, ale w UK raczej na wiele sie nie przyda i
                nie znajdzie rownie dobrze platnej pracy w zawodzie jesli nie ma odpowiednich
                kwalifikacji.
                • Gość: ghrom Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.static.dsl.as9105.com 10.03.06, 14:29
                  Z innych wstrzasajacych newsow: wyjatek potwierdzil regule :P

                  FAQ: Praca w UK
              • Gość: M. Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 194.125.95.* 14.03.06, 18:36
                Jest dokladnie tak jak mowisz.
                wiekszosc naszych rodakow radzi sobie bardzo przecietnie, zarowno w kraju, jak
                i zagranica. Ludzie zdolni, pracowici i NIEUZALEZNIENI od alkoholu i dragow
                zawsze wygrywaja.
          • Gość: ddd Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 194.73.99.* 15.03.06, 17:35
            ci co maja ok nie wracaja
        • Gość: df Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 62.69.102.* 09.03.06, 13:04
          do wow

          jestes przykladem polaka, ktory nie przyjmuje do wiadomosci ze ktos moze miec
          lepiej. nie dziwie ci sie, w polsce rzeczywiscie tak jest. Jak ktos powie ze
          zarabia wiecej niz 3000zl na reke to zostanie wysmiany bo przeciez nikt tyle nie
          zarabia. nalezysz do tych "prostych" polakow, ktorzy ciulaja cale zycie na swoje
          wlasne M2. przyznaj sie mieszkasz z mamusia i tatusiem? twoje wypowiedzi o tym
          jak najbardziej swiadcza.
          • Gość: wow Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 13:15
            Gość portalu: df napisał(a):

            > do wow
            >
            > jestes przykladem polaka, ktory nie przyjmuje do wiadomosci ze ktos moze miec
            > lepiej. nie dziwie ci sie, w polsce rzeczywiscie tak jest. Jak ktos powie ze
            > zarabia wiecej niz 3000zl na reke to zostanie wysmiany bo przeciez nikt tyle
            > nie zarabia. nalezysz do tych "prostych" polakow, ktorzy ciulaja cale zycie
            > na swoje wlasne M2. przyznaj sie mieszkasz z mamusia i tatusiem? twoje
            > wypowiedzi o tym jak najbardziej swiadcza.

            wiesz smieszysz mnie, nawet nie bede komentowac Twojej wypowiedzi bo to nie ma
            sensu ale zycze Tobie milego dzionka i troche witalnosci :)

            Wasz ulubiony
            wow

            • Gość: df Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 62.69.102.* 09.03.06, 14:05
              ale z ciebie "mietki" bolek

              tak jak myslalem prawda w oczy kole
              • Gość: wow Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:17
                Gość portalu: df napisał(a):

                > ale z ciebie "mietki" bolek
                >
                > tak jak myslalem prawda w oczy kole

                wiesz ty naprawde chyba lubisz obrazac ludzi ale to tylko swiadczy o Twojej
                osobowosci ale pomimo tego nadal zycze Tobie milego dzionka :)

                Wasz ulubiony
                wow:)
    • Gość: Donut Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.echostar.pl 09.03.06, 13:36
      Pytalas o zycie w Polsce.
      Nie jest tak jak pisza niektorzy, ze w Polsce to sie wiecej niz 3000 nie da
      zarobic. Da sie. Ja zarabiam ponad 4tys na reke, mam znajomych, ktorzy
      zarabiaja wiecej. Jezdze 3 letnim Nissanem, kupilem 50m mieszkanie na kredyt.
      Nie jest zle. Jestem kawalerem.
      Mimo to wyjezdzam. Dla przygody, pieniedzy, jezyka, doswiadczenia itp.

      Moj koles zarabial w Polsce ponad 7tys na reke i wyjechal do Wloch. Nie zalowal
      ani przez sekunde.

      Nikt nie udzieli Ci jednoznacznej odpowiedzi. To zalezy od tego jakie sa powody
      wyjazdu, motywacja, odpornosc na stres, umiejetnosc zycia i znalezienia sie w
      innym kraju, gotowosc na podjecie jednak jakiegos ryzyka. Jednym sie wiedzie na
      obczyznie a mimo to mysla caly czas o powrocie, inni ani mysla wracac.

      Daly mi tez do myslenia wypowiedzi znajomych osob, starszych ode mnie,
      prowadzacych wlasne firmy. Pozornie ludzie sukcesu, a mimo to ZADNA osoba nie
      powiedziala : nie jedz. Wrecz przeciwnie. Dopinguja mnie.
      • Gość: ania Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:09
        coś w tym jest że ludzie chętnie jadą
    • bary14 Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 09.03.06, 14:21
      Ola, uwazam ze przy takim standardzie zycie i dochodach jakie macie, nie warto
      wyjezdzac.
      Mozna tu przyjechac na rok zeby zaoszczedzic i pracowac maksymalnie ile sie da,
      ale nie na stale.
      • Gość: ola Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:48
        ja właśnie myslę o wyjeździe takim na rok może dwa ale wiesz jak to jest, z
        roku zrobia się dwa z dwóch trzy itd...
        • bary14 Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 09.03.06, 14:57
          Jesli chcecie wyjechac cala Rodzina, to moze byc ciezko zaoszczedzic.
          Dziecko poszloby do szkoly ale o ile sie nie myle spedzaloby tam czas w godz.9-
          14, wiec Ty nie moglabys pracowac na caly etat.
          Oczywiscie zalezy jeszcze jaka prace chcecie tu wykonywac.
          Ja na Waszym miejscu nie ruszalabym sie z Polski. Macie wygodna prace, niezle
          platna, dobre warunki mieszkaniowe, samochod, znajomych, Rodzine - czego chciec
          wiecej
          • Gość: ola Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 15:23
            dzieki za odpowiedzi, faktem jest że nie chce mi się pracować w jakims tesco
            itp i zarabiać nawet 3000 więcej, myślałam raczej o pracy kierownika lub innej
            biurowej a takie sa chyba lepiej płatne. Problem jest jednak z mężem bo on nie
            zna wcale angielskiego a ja doskonale (czasami angole mysla że jestem brytyjką
            to się bierze z tego że mam szwagra szkota)
            • Gość: campos Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 15:55
              Widzisz ja np. koncze wlasnie studia, i jedyne co moge w kraju
              znalezc to praca z placa w przedziale 2tys -2,5 na reke.
              Sa ta pieniadze za ktore mozna zyc, tzn zjesc ale juz
              kupic mieszkanie czy samochod ciezko.Wszystko kosztem wyrzeczen.
              Dlatego podjalem decyzje o wyjezdzie, tam wedlug kontraktu
              bede mial 35tys funtow- 40 tys i to bez nadgodzin za 38 godzin
              pracy.
              Pisze to po to by zwrocic uwage
              ze kazdej innej osoby sytuacja jest odmienna.
              Stosunek zarobionej sumy tu a tam jest zgola odmienny i dlatego
              gdybym mial tam jechac i pracowac za najnizsza stawke to
              bym tego nie zrobil tym bardziej ze to Wy oboje musicie
              byc zadowoleni zyjac na obczyznie i gdy jedno z was
              bedzie pracowac poznizej oczekiwan czy ambicji to moze byc
              roznie.
            • Gość: gk Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 15:58
              syn teraz chce wyjechać, ma 32 lata jedno dziecko 8 lat, zarabia 800,-zł
              wyższe wykształcenie dwie podyplomówki, żona jego zarabia 700,-zł.
              Narazie chce sam wyjechać, jak znajdzie pracę to za rok zabrać żonę i dziecko.
              Język angielski komunikatywny.
              • Gość: gk Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 16:03
                jeszcze jedno jak by tyle zarabiał co Ty nie wyjechałby.
                • Gość: ola Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 16:04
                  kto ?
                  • Gość: gk Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 16:10
                    choćby tyle co Ola te 1800,-zł. na rękę.
                    • Gość: ghrom Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.static.dsl.as9105.com 09.03.06, 16:33
                      Widzisz, kazdy jest inny, kazdy czego innego od zycia oczekuje. Ja mialem w
                      Polsce 3800 na reke, zona okolo 1200, wlasne mieszkanie 60m, a mimo to
                      wyjechalismy, na stale - i to byla najlepsza decyzja w naszym zyciu.

                      ...er. Zona czyta to forum. Najlepsza decyzja oprocz malzenstwa, of koz :D

                      FAQ: Praca w UK
                      • gklej Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 09.03.06, 16:39
                        dzięki, podniosłeś mnie na duchu, martwię sie tym wyjazdem syna,
            • Gość: kasia Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 62.141.217.* 09.03.06, 22:37
              Olu-macie jak na Polske niezle warunki zycia wiec wasza sytuacja jest wedlug
              mnie "gorsza", poniewaz podjecie decyzji o wyjezdzie bedzie trudniejsze niz
              osoby bezrobotnej czy studenta chcacego zarobic na dalsza nauke. Sama musisz
              odpowiedziec sobie na pytanie-dlaczego chcesz wyjechac. Jezeli jestes
              specjalistka w jakiejs dziedzinie+jez.angielski to niezla prace znajdziesz. Z
              mezem moze byc wiekszy problem, bo byle jaka praca chyba nie bedzie go
              satysfakcjonowala. Tez rozwazam wyjazd, rozwazam wszystkie za i przeciw, a kraj
              jako tako znam, bo rodzina mieszka w UK juz dosc dlugo. Mnie osobiscie i ludzie
              i sam kraj bardzo przypadli do gustu ale opinie sa podzielone.
              Pamietaj o podatkach, bo jak wrocisz za 2 lata do PL to wielki brat sie o
              ciebie upomni (raczej sa marne szanse na zmiane przepisow).
            • Gość: wrw Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 10.03.06, 00:22
              Gość portalu: ola napisał(a):

              Problem jest jednak z mężem bo on nie zna wcale angielskiego a ja doskonale
              (czasami angole mysla że jestem brytyjką to się bierze z tego że mam szwagra
              szkota)

              no kicia jedz taka jetes biegla w jezyku cos go po szwagrze odziedziczyla to
              moze cie na krolowa wybiora!!
              a zawod ty jakis masz?
              ps. co to sa "angole"?



    • bary14 Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 09.03.06, 16:47
      Jak widac kazdy przypadek jest inny.
      Ja po roku pobytu, kiedy wreszcie zdobylam prace w biurze, wiem ze chce wrocic
      do Polski. Za bardzo przezywam rozstanie z Rodzina, czuje sie tu obco, nie
      odpowiada mi klimat, jedzenie itp.
      Zycie tutaj jest latwiejsze, obsluga w urzedach milsza i bardziej kompetentna,
      ludzie bardziej pogodni i moznaby jeszcze wymieniac wiele plusow, a mimo to
      wole nasza szara i smutna Polske, ale wiem ze tam jest moje miejsce.
      • gklej Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 09.03.06, 16:52
        Zaznaczam,że jeden mój syn już wyjechał 15 lipca 2004 r., drugi wyjeżdża do
        tego samego miasta, będzie im weselej.
        Ja z mężem zostajemy sami, a na dodatek cała nasza Rodzina, bracia i siostry
        mieszkają 400 km , od nas, nam też będzie bardzo smutno.
        • Gość: ghrom Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.static.dsl.as9105.com 09.03.06, 18:19
          Moja zona ma niemal identyczna sytuacje ze swoimi rodzicami. Tyle tylko, ze
          teraz z UK czesciej z nimi rozmawia i czesciej sie widzi (skype video) niz gdy
          mieszkalismy we Wroclawiu (tescie mieszkaja w Rybniku).

          FAQ: Praca w UK
          • Gość: gklej Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 19:08
            ja mieszkam w Czeladzi, też codziennie rozmawiam z synem z Anglii przez gadu
            gadu.
      • Gość: Soup Nazi Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.tor.primus.ca 10.03.06, 06:20
        Moze wiesz jak lubie pasjami o...c roznych kwekaczy-stekaczy, ktorzy wyrwali sie
        z kolchoznianej Bulbonii, w Anglii po raz pierwszy w zyciu najedli sie do syta
        czegos innego niz parowanych kartofli, po czy s...a Angolom na wycieraczki i
        kategorycznie domagaja sie papieru, po czym zaznaczaja, ze nie moze byc szorstki.

        Twoj post mi sie podoba, bo mowisz jak jest - jest dobrze, lepiej niz w Polsce,
        masz nawet biurowa prace, ale tesknisz, wiele rzeczy ci nie pasuje, mimo, ze
        wiele jest fajnych. Nie winisz garbatych, ze maja proste dzieci, ani Angoli za
        to, ze ci sie nie podoba. Nie wybrzydzasz, nie bredzisz. Mowisz jak jest, jak
        normalny czlowiek. To jest cool i rzadko sie zdarza wsrod Polakow. Kazdemu moze
        nie lezec, kazdy ma prawo tesknic. Naprawde podoba mi sie twoj post. Powodzenia,
        gdziekolwiek bedziesz, ale zastanow sie moze troche z tym powrotem? Moze daj
        jeszcze Anglii szanse, moze pomysl o czyms innym - nie wiem. Polska zawsze byla
        szara i smutna. Uwazaj, zeby takie nie stalo sie twoje zycie.
        • Gość: pit Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.03.06, 10:32
          tak, napisal jak jest, spokojniej, zycie latwiejsze i mnie stresujace, ludzie w
          codziennych sytuacjach bardziej zyczliwi. ale jak widac, to nie wszystko. tez
          tesknie za szara Polska, chociaz mam to szczescie mieszkac w Polsce w pieknym
          malowniczym i niewielkim miescie. Nie chcialbym zostac w UK na stale. Niektorym
          sie podoba, inni to lubia, jeszcze inni wracaja. Zalezy kto jakie ma mozliwosci
          w Polsce i czego oczekiwal po UK.

          A juz Soup myslalem ze chcesz go zj..ac.
    • Gość: Staszek Rydz Ja odpowiem jak jest w Anglii IP: *.range86-134.btcentralplus.com 09.03.06, 17:13
      Drogie ludziska,

      Tak to sie jakos zlozylo ze mieszkam na wyspie podobnie jak dwa miliony innych
      polakow. Wyjezdzac czy nie wyjezdzac? Ja jakos nie mialem takiego dylematu z
      czystego rozrachunku kozysci i strat. Wiec po pierwsze zrobci sobie taki
      rozrachunek (tylko sie mi nie bac) i juz bedzie wam latwiej podjac decyzje.
      Po drugie na wyspie sie pracuje podobnie jak i w Polandi, no ale niby ze za
      wieksza stawke wiec niby ze lepiej. Zalezy oczywiscie jak wydaje czlek
      pieniadze.
      Po trzecie niech nikt nie mysli ze wyspa to kraj mlekiem i miodem plynacym, bo
      przynajmniej rok musisz poswiecic na znalezienie dobrze platnej pracy (dobrze
      platna to od 25 tys pa) a w miedzy czasie robisz od pracownika fizycznego do
      listonosza.
      Po czwarte plan.
      Po piate rodzina ma lepiej na wyspie, bo przysluguje jej datek na dzieci i na
      dorosla osobe nie pracujaca - patrz IR wiec uzbiera sie tego troszke - do
      wszystkich zainteresownaych Polskie rodziny dostaja takie datki w formie pomocy
      od rzadu wyspy (oczywiscie gwarantem sa pewne uwarunkowania).
      Ponnadto nie musisz ogladac dziennika telewizyjnego i Kaczorow - pozdrawiam
      MINUSY,
      Brak ogorkow kiszonych - cholera!
      dobrej wedliny!
      schabowego bym zjadl!
      ludzie nie mowia po polsku!- dziwne
      beznadziejne mieszkania
      gazety w ktorych pisza tylko o prawej stopie Beckhama,
      gazety w ktorych pisza tylko o lewej stopie Beckhama,
      halny od korwalli po szkocje.

      jakies pytania email macie moj: staszekrydz@gazeta.pl

      • Gość: kasia Re: Ja odpowiem jak jest w Anglii IP: 62.141.217.* 09.03.06, 22:49
        Staszek gdzie ty mieszkasz, ze nie ma ogorkow? wlasnie wrocilam z 2
        tygodniowego pobytu w UK (fakt, ze bylam w Londynie a tam jest wszystko), na
        lokalnym markecie w ramach degustacji obzarlam sie ogorkow i kielbasy lepszej
        niz w Polsce po uszy. Sloik ogorkow tylko 2 funciaki. Byla jeszcze cwikla z
        chrzanem :)
        Pozdr.
      • bladosso Re: Ja odpowiem jak jest w Anglii 10.03.06, 13:32
        > MINUSY,
        > Brak ogorkow kiszonych - cholera!
        TRansport z .pl albo samodzielne zakiszenie ;> Oczywiscie miejscowe ogory w
        rachube nie wchodza ale poczta/busy dzialaja ;) No i coraz wiecej tzw. polskich
        sklepow ze 100% produktami made in Poland ;)
        > dobrej wedliny!
        jw.
        > schabowego bym zjadl!
        jw.
        > ludzie nie mowia po polsku!- dziwne
        O Cie prosze, ja mam wrazenie, ze wokol sami Polacy... Praktycznie nie ma z kim
        pokonwersowac po angielsku ;>
        > beznadziejne mieszkania
        Fakt.
        > gazety w ktorych pisza tylko o prawej stopie Beckhama,
        > gazety w ktorych pisza tylko o lewej stopie Beckhama,
        Prenumerowac lokalne.
        > halny od korwalli po szkocje.
        Czasem slonce, czasem deszcz ale w 99 przypadkach na 100 - deszcz.
        • Gość: Staszek Rydz Re: Ja odpowiem jak jest w Anglii IP: *.range86-134.btcentralplus.com 10.03.06, 16:52
          Powitac,

          Co do tych ogorkow i reszty, to niestety nie mieszkam w londynie a z tego co
          wiem to juz jest duzo polskich sklepow podobnie jak w Nottingham.

          Co do jezyka polskiego to go malo co uzywam bo jakos malo u mnie polakow
          (zawsze wybieralem mniejsze miejscowosci do mieszkania), notomiast w duzych
          osrodkach normalne jest ze jest wiecej polakow, wiec zalezne to jest tylko od
          swoistych kalkulacji.

          Wogule lokalizacjato to jest priorytet na poczatku (nawet nie chodzi mi o
          pogodne) ja patrzylem pod wzgledem wyksztalcenia (np Nth. Lincs najbiedniejszy
          region Anglii, panstwo wyklada duze pieniadze caly czas na ten region, malo
          ludzi wyksztalconych, duzo pracy w fabrykach, odlewniach, hutach)etc.
          Natomiast pogoda zalezna jest od miejsca gdzie sie mieszka Cheshire - zimno,
          Lincolshire - wietrznie, Londyn - jak mieszkalem ciagle padalo, szkocja - dosyc
          ostry klimat (jak dla mnie), Irlandia - moze byc, Cornwalia - moim zdaniem
          najlepsza pogoda.
          A wogule to zalezy co kto lubi.

          A i wogule przed podjeciem decyzji czy jechac czy nie jechac to naprawde
          zastanowcie sie nad swoim angielskim bo niestety to jest podstawa, jak chcecie
          wiecej osiagnac niz w polsce. Nie to zebym straszyl ale napewno kazdy ma swoje
          ambicje i caly czas robolem nie chce byc, wiec jeszcze raz wszystko starranie
          przemyslec.

          Pozdrowka
          • Gość: janek masz rację chłopie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 16:55
    • Gość: OLA Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:40
      Dziekuję za wszystkie wpisy i za to że traktujecie moje pytanie poważnie bo za
      często czyta się różne wygłupy przemądrzałych co to we wszystkim coś znajdą i
      głupio skomentują. Jeszcze raz dziękuję i zachęcam do dalszej dyskusji.
    • Gość: OLA Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:40
      Dziekuję za wszystkie wpisy i za to że traktujecie moje pytanie poważnie bo za
      często czyta się różne wygłupy przemądrzałych co to we wszystkim coś znajdą i
      głupio skomentują. Jeszcze raz dziękuję i zachęcam do dalszej dyskusji.
    • Gość: kokosanka Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 15:47
      Doswiadczenie moich znajomych z emigracji wskazuje na jedno - najszybciej
      adaptuja sie w nowych krajach ludzie, ktorzy byli totalnie niezadowoleni z
      zycia w Polsce. Ci nie maja nic do stracenia (wiec nie przezywaja dylematow
      wyjechac czy zostac), a ciezkie chwile nie zniechecaja ich do dzialania, bo nie
      maja do czego wracac. Gorzej jest z tymi, ktorym sie niezle wiodlo.....
      • Gość: zenek Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 16:04
        masz rację
        • Gość: :P Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.static.dsl.as9105.com 10.03.06, 16:12
          nie ma racji
      • Gość: k Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 205.223.239.* 10.03.06, 16:16
        Dobrze adaptuja sie Ci, ktorzy maja predyspozycje do emigracji, nie tesknia za
        rodzina czy krajem. Sa ludzie, ktorzy adaptuja sie niemal w kazdych warunkach,
        sa odporni na male niedogodnosci i nie traca dobrego samopoczucia.
        Niektorzy nigdy nie beda zadowoleni, nawet jak bedzie im sie wiodlo dobrze
        finansowo.
        • Gość: zenek Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 16:25
          też masz racj ę

          miłego łikendu wszystkim
        • Gość: kokosanka Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 16:30
          Dobrze adaptuja sie Ci, ktorzy maja predyspozycje do emigracji, nie tesknia za
          > rodzina czy krajem.

          Racja i o to mi chodzilo. Jezeli nie czujesz wiezi emocjonalnej z krajem
          urodzenia, z jego mentalnoscia to bedziesz niezadowolony ze swojego zycia nawet
          mimo niezlych warunkow materialnych. Kluczem do sukcesu jest mentalnosc zgodna
          z krajem do ktorego emigrujesz.
          Ale fakt pozostaje faktem, jezeli w kraju pochodzenia i emigracyjnym zyje sie
          na porownywalnym poziomie - to takie ososby sa rozdarte....raz chca zyc w
          ojczyznie....raz na emigracji.
    • Gość: Cinkciarz Ja wam odpowiem -mam kantor i widzę ile... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.06, 13:28
      Ja wam odpowiem -mam kantor i widzę ile ludzie do mnie przynoszą funtów do
      sprzedaży 10,20 50 góra ! .Do moich kolegów z innych kantorów ta sama
      sytuacja,po majowym pozwoleniach na prace w Uk i Ir ,tylko nieznacznie wzrosł
      obrot walutami ( u mnie ok 4% tylko-u kolegów podobnie),wiec co to za
      opowiadanie pierdoł !, ludzie zarabiaja tam ale i wiekszosc wydaja tam na zycie
      tam wiec pozytek dla Polski zaden (np Uk kwitnie -podatki ,czynsze za
      mieszkania,zakupy w Lidlu :))Mam tez sasiada wdowca który pracuje juz od samego
      poczatku w uk po wejsciu pozwolenia na pracę w uk i ostanio dowiedziałem sie ze
      ma zadłużone mieszkanie nawet !, w tym mieszkaniu tez nicbardzo nie ma i 20
      letniego syna ktory jest na dobrej drodze do ZAĆPANIA sie ktoregos dnia -bo
      czeste przyjazdy ojca i wysiłki dziadków nic nie dają !(a nauczył sie uzywek
      podczas półrocznego pobytu w uk z ojcem własnie )Tak wiec te wyjazdy to robia
      dobrze ale głownie krajom do których ludzie wyjerzdzaja on czerpia korzysci-
      niech wiec nasi rzadziciele w koncu pojda moze po rozum do głowy !
      • puola Poglady Cinkciarza 13.03.06, 10:49
        Gość portalu: Cinkciarz napisał(a):

        > Tak wiec te wyjazdy to robia
        > dobrze ale głownie krajom do których ludzie wyjerzdzaja on czerpia korzysci-
        > niech wiec nasi rzadziciele w koncu pojda moze po rozum do głowy !

        Ciagle liczenie kasy jak widac rzuca sie na mozg. Wyjazdy sa normalna sprawa
        w okresie rozwoju ekonomii od zera. Z UK wyjechaly gigantyczne ilosci ludzi,
        tylko ze to bylo dawno a ludzie nie kojarza skad sie wziely takie kraje jak
        USA, Kanada, Australia, NZ. Ale z Irlandii wyjechalo relatywnie jeszcze wiecej
        ludzi niz UK i to niedawno, jest ich ciagle ogromna masa w UK. Dopiero od 10
        lat wyjazdy z Irlandii sie skonczyly bo ekonomia sie rozwinela i teraz potrzeba
        imigrantow.

        To samo bedzie w Polsce za jakies 15-20 lat. Wiec teraz jest normalny okres
        wyjazdowy i szczesliwie sie zlozylo ze dzieki Unii nie ma problemu gdzie
        wyjechac a mozliwosci beda sie stale rozszerzaly.

    • Gość: Parias Europy Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 14:29
      Przy minimalnej stawce to duzo Ci nie zostanie -podam ci na moim przykładzie :
      Praca w przetwórni warzyw 7 dni w tygodniu 12h/day 5,25/h brutto (dochodzi
      czasami kilka godzin pracy na akord -ale roznie z tym bywa czasami wyjdzie 6lub
      7GBP ale to tylko kilka godzin w tygodniu,na tydzien to ok 200 GBP po
      odliczeniu podatku i ubezpieczenia.Koszty mieszkanie 4osoby w dwupokojowym
      zagrzybionym pie..iku + opłaty (gaz,energia,tax za mieszkanie) ok 300
      GBP/miesiac ,dojazdy do pracy autobusem czy samoch. 0k.4 GBP
      dziennie,jedzenie ,srodki czystosci ,zalezy co i gdzie kupujesz-jesli Lidl to
      ok 40 GBP na tydzien (zero używek !), nie liczac nagłych "przypadków" typu
      grypka,przeziebienie i zwiazanych z tym wydatków,zostaje na miesiąc 300-350
      GBP a wiec całe g.....zwłaszcza przy tak niskim kursie GBP.Ja wytrzymałem
      6miesiecy i dałem sobie spokuj-wrociłem .
      • Gość: switch Do Pariasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 15:07
        A nie uwazasz ze za szybko sie poddales? Moze nalezalo podszlifowac jezyk i
        zawalczyc w przyszlosci o lepiej platne prace. W Polsce moze byc tak ze nawet
        300 funtow/mc nie odlozysz.....bo 5% bezrobocia to nie 18%.
        • Gość: Parias Europy Re: Do Pariasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 15:36
          Wiesz jezyk znam w stopniu komunikatywnym (intermediate, w fabryce byłem na
          stanowisku - quality control) , musisz spróbować sam "tego chleba" i zobaczyc
          czy warto ?Kazdy przed wyjazdem tak kombinuje ze narazie to tylko "szorowanie
          kibelków" a pózniej to juz w swoim zawodzie -nie zawsze tak łatwo pójdzie .A
          jak napisałem wczesniej z pracy za 5-6GBP zostaje niewiele ,no chyba ze ktos
          chce tam poprostu zyc z dnia na dzien to owszem jest lepiej niz w kraju za
          minimalną krajową ! (zwłaszcza jesli przyzwyczai sie do deszczowego ,wilgotnego
          klimatu i podłego zarcia).
          • Gość: switch Re: Do Pariasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 16:15
            Wiem, ze na Polakow nie czeka czerwony dywan na powitanie jak niektorym sie
            wydaje. Stare wygi emigracyjne ukuly takie powiedzenie - daj sobie dwa lata na
            aklimatyzacje a dopiero potem podejmuj decyzje o przyjezdzie. I to sie sprawdza
            na przkladzie moich znajomych, ktorym dopiero po tym okresie zaczynalo sie
            ukladac. Z tego punktu widzenia (moim zdaniem) podjoles decyzje zbyt wczesnie.
            Chyba, ze teskniles za rodzina jak potepieniec.....a wtedy to inna para kaloszy.
            • Gość: Parias Europy Re: Do Pariasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 17:54
              Wiesz nie tenskniłem za rodzina bo jej nie mam (singel) a nawet jak ktos chce
              moze tanio nawet raz na miesiac przyleciec np .na weekend do polski
              (jesli znajdzie czas na to bo nie bedzie łapał lepiej płatnych weekendów)
              dzieki tanim liniom lotniczym (nawet za 30-40 GBP w obie strony) to nie o to
              chodzi.Kasa poprostu jest tam mała i nie warta tego zeby tam być (to moja
              opinia).
      • Gość: fdff Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 62.69.102.* 14.03.06, 15:15
        dobrze dla ciebie
        wracaj do kraju nieudacznikow i leni
        • Gość: Paris Europy Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 15:44
          Dzieki juz wrociłem -a Ty siedz w tym gnijącym od wilgoci kraju i wpier...
          najtańsze żarcie z Lidla ,mieszkajac w zagrzybionym mieszkaniu z klikoma obcymi
          ludzmi rodem jak z robotniczego hotelu ,dzwoniac w weekendy(wtedy taniej) z o2
          do rodziny i znajomych opowiadajac im jaką kase to Ty tu zarabiasz -Pajacu
          jeden.
          • bary14 Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 14.03.06, 15:47
            Ja lece w piatek. Juz sie nie moge doczekac. Gratulacje za odwazna decyzje.
            • Gość: Soup Nazi Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.sympatico.ca 14.03.06, 16:06
              bary14 napisała:

              > Ja lece w piatek. Juz sie nie moge doczekac. Gratulacje za odwazna decyzje.

              Hehe, jestes pewna, ze to "odwazna decyzja"? A moze samoosloda pekniecia?
              • bary14 Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 14.03.06, 16:14
                Wg mnie odwazna. Jest to jakas porazka, ale odwaga jest sie do niej przyznac.
                Jesli ktos uwaza ze pozostanie tutaj nie przybliza go do celu jaki chcial tu
                osiagnac, lepiej sie wg mnie wycofac.
                • soup.nazi Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 14.03.06, 18:01
                  Dobra odpowiedz. Szanuje. Nie ma jednej recepty na zycie dla wszystkich.
          • Gość: ds Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 62.69.102.* 15.03.06, 09:32
            hahaha
            no i dowiedzielismy sie co robil ten Paris Europy w Anglii

            buahahaha

            wiedzialem ze nieudacznik jestes
        • bary14 Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 14.03.06, 15:45
          Nie wydaje mi sie zeby Polska byla krajem leni i nieudacznikow. W takich
          warunkach jak w PL wiekszosc Anglikow by sobie nie poradzila.
          Poza tym ja akurat zgadzam sie z Pariasem. Tylko dodalabym ze nie o same
          pieniadze tu chodzi. Trzeba sie zastanowic czy te niewielkie oszczednosci sa
          warte rozlaki z ukochanymi osobami.
          • Gość: Soup Nazi Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.sympatico.ca 14.03.06, 16:05
            ary14 napisała:

            > W takich
            > warunkach jak w PL wiekszosc Anglikow by sobie nie poradzila.

            Dostalas pochwale za normalnosc, a teraz kolej na opeerdol za glupote bulbonska:

            Gdyby Anglicy sie urodzili na miejscu Polakow, to by sobie poradzili, a Polacy nie.

            Angole wybudowali sobie taki kraj, w ktorym mozna normalnie zyc, a nie "radzic
            sobie".
            • bary14 Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 14.03.06, 16:08
              nie oczekuje pochwal ani reprymend, ale nie moge Ci odmowic logiki w Twoim
              ostatnim poscie.
              Na marginesie mam pytanie skad sie wzielo okreslenie "bulbonskie"
              • soup.nazi Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 14.03.06, 18:04
                bary14 napisała:

                > Na marginesie mam pytanie skad sie wzielo okreslenie "bulbonskie"

                en.wikipedia.org/wiki/Elbonia
                Bulbonia jest siostrzana republika Elbonii. Lezy nad Wisla.
            • Gość: p Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 14.03.06, 20:34
              Jasne, Wielka Brytania lezy na wyspie co dalo jest dosc strategiczna pozycje i
              nie ma tego szczescia lezec miedzy Rosja a Niemcami.
              • Gość: Informator Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 14.03.06, 21:54
                I dlatego zasiedlili ja przezorni przodkowie wspolczesnych Brytyjczykow, a nie
                krotkowzroczni Polanie i Wislanie.
                • Gość: lukrad Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 15.03.06, 01:27
                  Nie no ludzie piszcie o meritum a nie rozmowy przy wyciananiu lasu!
                  A co do pracy za minmium albo troszkę ponad - może lepiej szukać wtedy z tzw. live-in, najczęsciej w hotelach. Oczywiście jest to rozwiązanie doraźne ale w sam raz dla ludzi którzy chcą się "zaaklimatyzowac", wejść na rynek. Oczywiście raczej dla mlodych "singli" ze wzgledu na dzikie godziny pracy i z reguły skromne warunki mieszkaniowe, ale wtedy mając potrącone z pensji srenio 25-30 Ł/tydz za mieszkanie i wyżwywienie dla tzw. staffu (bywa podłe, to fakt) można faktycznie zaoszczędzić - jak dobrze się trafi i można pracowac więcej niż 40h/tydz - 400-500/mies. To żadna rewelacja ani sposób na sukces, ale proponuję to na początek tym narzekającym na mieszkanie w 4 osoby w pokoju za 300 itp. i ogólna beznadzieję.
                  • Gość: jolka głupia Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 09:01
                    najlepiej na początku było, teraz juz nie chcą płacić dobrych stawek. Myślę że
                    jeszcze pół roku może max rok i cała chmara polaków wróci do Polszy, jedni będą
                    strugać wariata i opowiadać jak to w Londynie na jakiejś sreeet siedzieli i
                    wydawali funty co chwilę potakując jes jes jesajdu mada faka i wspominać że
                    zapomnieli troszkę polskiego (znam takich) i przyjada tacy którzy zarobili
                    trochę oddadzą długi kupiącoś tam i zaczną szukać pracy na miejscu.Potem znowu
                    będzie inwazja na hiszpanię bo tam wszystko fajne i ciepło i historia się
                    powtórzy, no poza kilkoma wyjątkami gdzie za granicą zostaną polacy na wyższych
                    stanowiskach ...mając polskę i debilów z rządu gdzieś....
            • Gość: forum Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 82.153.104.* 15.03.06, 14:49
              Tez mi sie znalazl BOG, co to pochwaly lub nagany rozdaje! hehehe Kimze ty
              jestes glupcze, klownie forumowy z rozdetym ego? I jaka jest logika twojej
              wypwowiedzi????

              >Gdyby Anglicy sie urodzili na miejscu Polakow, to by sobie poradzili, a Polacy
              > nie

              ty bys sobie na pewno nie poradzil, ale nie uogolniaj zaraz na WSZYSTKICH!
              Ma racje dziewczyna, co napisala, ze Anglicy by w naszych warunkach nie
              wytrzymali - lenie przebrzydle i flegmy chodzace - my umiemy sie adaptowac
              wszedzie, choc duzo szumu przy tym moze robimy - bo dla odmiany mamy jakies
              emocje, uczucia a nie jestesmy kolkami z drewna w stylu Ameryki, Anglii gdzie
              tylko kasa kroluje. Wiec matole sie zastanow co piszesz, bo zachowujesz sie
              niczym goru forumowy a jestes zwyklym shit!
              • Gość: zenek Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 15:00
                dokładnie angole to nic nie umieją, jak jest np. mechanikiem to już
                bezpieczników nie wymieni bo on nie jest elektrykiem - matoły do potęgi z
                drugiej strony Polacy są wszecstronni bo muszą być bo tu są prawdziwi faceci a
                nie jakieś obrzydliwe flegmatyki -angole
          • Gość: ddf Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? IP: 62.69.102.* 15.03.06, 09:39
            zgadzasz sie z Parisem bo tez jadles w lidlu i mieszkales w zagrzybialym pokoiku

            piszac "niewielkie oszczednosci" wskazujesz ze zarabiales najnizsza krajowa
            zapieprz..ac w fabryce przy tasmie.

            powinni zrobic osobna kategorie na tym forum "MIEDZY NAMI LIDLOWCAMI"

            hehehe
            • bary14 Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 15.03.06, 10:36
              Czemu wszyscy tak sie czepiaja tego LIDLA. W Polsce tez mnostwo osob robi tam
              zakupy, to przeciez normalny market. To ze zarabia sie pare funtow wiecej nie
              oznacza ze chcialabym je zaraz wydac na zakupy w Marks&Spencer.
              • Gość: kolor Wiec sa mozliwosci czy ich nie ma... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 12:36
                bo nie ma wiekszego znaczenia od czego sie zaczyna np. Tesco tylko na czym sie
                konczy. Jezeli Anglia jest perspektywiczna chocby w porownianiu z Polska to
                trudnymi poczatkami nie ma sie co martwic. Prawda czy Falsz???
                • Gość: lukrad Re: Wiec sa mozliwosci czy ich nie ma... IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 15.03.06, 13:31
                  Ludzie, skąd te traumy? Trudno oczekiwac złotych gór za zwykłą pracę! Po prostu trzeba powoli i systematycznie starać się iść do przodu - chociażby pod względem języka. Ileż tu przyjeżdża młodych Hiszpanów, też robią na zmywakach i w kuchniach za te same stawki, a podobno dogonienie Hiszpanii jest naszym wielkim marzeniem. Oczywiście trzeba jasno rozgraniczyć - jezeli szukacie życia w luksusie i pracy w swoim zawodzie to przygotujcie się na duże przeszkody które stawia wolny rynek pracy. Ale czy w kraju za powiedzmy pensję 1000 zł jesteście w stanie żyć na tym samaym poziomie co tu? Oczywiście nie odkładając z tego powiedzmy 400 zł, co czynicie tutaj!!! Nie zapominajmy o tym drobnym szczególe, a że nie jest tu jakoś bajecznie to fakt, pewnie w Nowej Zelandii czy Kanadzie dużo fajniej, ale daleko i wizy...
                  • Gość: gosc Re: Wiec sa mozliwosci czy ich nie ma... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 19:40
                    zgadzam się z Tobą, ktoś bliski mi tak zaczynał, teraz jest informatykiem, ale
                    kolosów nie zarabia, stac go na samochód, na ratę mieszkanie kupionego na
                    kredyt.
    • shpinak Re: Jak to jest z tą Anglią tak naprawdę ??? 16.03.06, 04:48
      to zalezy czego oczekujesz.
      ja - w polsce kilku pracodawcow, zarabialem od 920zl do 5000zl na reke
      miesiecznie, wyjechalem bo dosc juz mialem polskich absurdow, tego ze musialem
      wybierac miedzy spokojna praca za ponizajace pieniadze albo ponizajaca praca za
      spokojne pieniadze (ponizajaca to moze za duzo powiedziane ale przyjemna z
      pewnoscia nie byla - ci co przeszli przez dzial sprzedazy wiedza o czym mowie)
      oczekiwan zwiazanych z wyjazdem nie mialem zadnych - ot ciekawosc tego co po
      drugiej stronie.

      po 2 latach moja sytuacja wyglada tak: pracuje w dziale szkolen miedzynarodowej
      firmy(najnizsze stanowisko) zarabiam na tutejsze warunki grosze - ok £1200 na
      reke miesiecznie. w 3 osoby wynajmujemy 4 pokojowe mieszkanie za ktore place
      £320 miesiecznie do tego dochodzi £85 bilet miesieczny, £40 komorka - innych
      stalych kosztow nie posiadam. po odjeciu tych kosztow zostaje ok £750.
      najczesciej pod koniec miesiaca zostaje mi ...nic:) a jesli juz to nie wiecej
      niz stowka.
      jak latwo zauwazyc - nic nie oszczedzam, ale ja z takim zalozeniem tu nie
      przyjechalem. nie oszczedzam ale ciesze sie zyciem, poznaje mnostwo ludzi,
      miejsc, sytuacji, zyje tak jak chcialbym zyc w polsce - ale nigdy nie moglem,
      zyje latwo (czasami nawet mysle ze 'ide na latwizne' przedluzajac pobyt tutaj)
      zyje z dnia na dzien nie zastanawiajac sie co bedzie za tydzien, martwil sie
      bede kiedy bedzie taka potrzeba. nie na zapas.
      praca moja nalezy do lekkich i przyjemnych a nawet satysfakcjonujacych czasmi,
      jestem doceniamy, moj szef nie jest kretynem, mam szanse na rozwoj i czuje sie w
      niej dobrze.
      korzystam z tego co ma londyn do zaoferowania i polecam kazdemu kto sie nie boi,
      zna jezyk, nie jest uzalezniony od schabowych i ma otwarta glowe - czuje sie tu
      dobrze, jestem zadowolony ze swojego zycia w danym momencie. wiecej na razie mi
      nie trzeba...
      co nie znaczy ze tak bedzie zawsze, choc tutaj jest w to latwiej wierzyc.
      pozdrawiam.
      • Gość: Soup Nazi Dobrze! Tak trzeba, jak sie ma 20 pare lat IP: *.tor.primus.ca 16.03.06, 04:57
        Pozniej jest coraz smutniej, nawet jesli sie nie mieszka w Kutnie, hehehe.
        • Gość: kolor Re: Dobrze! Tak trzeba, jak sie ma 20 pare lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 13:59
          Gratulacje za maksymalna dawke szczerosci. Powiedz mi jak to wyglada w praktyce
          jezeli wynajmujesz mieszkanie powiedzmy za 800 funtow/mc (taka jest oferta
          agencyjna) to do oplacenia pozostaje tylko prad, woda, telefon/internet czy
          jeszcze cos poza tym typu czynsz, podatki?
          • Gość: fdg Re: Dobrze! Tak trzeba, jak sie ma 20 pare lat IP: 62.69.102.* 17.03.06, 12:18
            council tax okolo 50 funtow za osobe / miesiac

            moze takze dojsc oplata za np. serwis i utrzymanie - tez okolo 50 funtow/miesiac
          • shpinak Re: Dobrze! Tak trzeba, jak sie ma 20 pare lat 17.03.06, 12:39
            koszt wynajmu naszego mieszkania (3 bedroom flat) to £1050 - tyle dostaje
            wlasciciel za wynajem, pozostale oplaty - council tax, energia, woda, gaz to ok
            £150 miesiecznie - tak wiec w sumie wychodzi ok. 1200/mies.
            pzdr.
          • penelopa.pitstop Re: Dobrze! Tak trzeba, jak sie ma 20 pare lat 17.03.06, 12:40
            Council tax, ale nie jak kolega nizej napisal iles funtow od osoby. Council tax
            zalezy od tego w jakim progu jest dana nieruchomosci, tzw. band. Nalezy
            sprawdzic na stronie danej gminy jakie sa oplaty roczne za okreslony band.
            Jesli mieszka tylko jedna osoba jest znizka.
            www.direct.gov.uk/MoneyTaxAndBenefits/Taxes/BeginnersGuideToTax/BeginnersGuideToTaxArticles/fs/en?CONTENT_ID=10015038&chk=ohp%2B/g
Inne wątki na temat:
Pełna wersja