Uroki kranów angielskich....!!!! ;/

17.03.06, 23:50
Czy też w wannie nie posiadacie prysznica, zamiast tego dwa krany, jeden z
ciepłą wodą drugi z zimną i podobnie z umywalką??? Koszmar...
Jak sobie radzicie??
My mamy plastikowy pojemnik z rączką i służy do spłukiwania głowy..Horror!!!
No ale radzimy sobie ;)
I pomyśleć ,ze kiedyś ludzie nawet o tym by marzyli...:)

Napiszcie jak sobie radzicie z tymi kranami i komu się poszczęściło na
prusznic i normalną umywalke :) Pozdrawiam
    • Gość: zbignief Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.06, 23:55
      nie ...to się nie da niczym wytlumaczyć...tak jak czlowiek jest zazwyczaj
      praworęczny tak anglik będzie sobie parzył łapy wrzątkiem....
    • deadeasy Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 18.03.06, 00:15
      Chyba w Argosie i nawet loklanym sklepie z "mydlem i powidlem" mozna kupic
      takie gumowe "prusznice". Dwie koncowki - naklada sie je na krany i uzywa
      prysznica. Takie tymczasowe rozwiazanie.
      :)
      • deadeasy takie o 18.03.06, 00:18
        znalazlam w Argosie, nawet przycisk ma zeby doplyw wody odciac

        www.argos.co.uk/static/Product/partNumber/8322412.htm
        :)
      • Gość: dejmona Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.ipt.aol.com 18.03.06, 01:03
        Miało być ,,prysznic,,...sorki :D
      • carnivore69 Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 20.03.06, 18:54
        Rozwiazanie dobre, niemozliwe jednak do zastosowania w B&B polozonym godzine
        drogi od cywilizacji... ;-)

        Pzdr.
    • dejmona Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 18.03.06, 04:38
      A i pochodze też po ,,loklanych,, sklepach ;)
      Chyba lubisz moje posty...:D Pozdrawiam i dzięki za tego Agrosa...
    • Gość: dsf Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.ipt.aol.com 18.03.06, 10:18
      tak bywa jak sie wynajmuje pokoik w starym zagrzybialym domu

      potem wrocisz do polski i bedziesz wielce glosil jaka to anglia zacofana
      • Gość: k Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 18.03.06, 12:03
        Niestety jest zacofana, w niektorych dziedzinach ;) Nawet jak nie ma dwoch
        kranow tylko jeden i dom nie jest zagrzybialy ;)
        • Gość: ds Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.ipt.aol.com 18.03.06, 15:21
          Tak to juz jest z polaczkami

          Pobeda kilka miesiecy w anglii i juz moga ksiazki pisac o tym jaka to anglia jest.

          Niestety doswiadczenia lidlowcow ograniczaja sie do najtanszych pokoikow do
          wynajecia i przebywania z ludzmi z najnizszej klasy spolecznej
          • Gość: Ralph Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.server.ntli.net 18.03.06, 15:44
            Gość portalu: ds napisał(a):
            > Tak to juz jest z polaczkami
            > Pobeda kilka miesiecy w anglii i juz moga ksiazki pisac o tym jaka to anglia
            > jest. Niestety doswiadczenia lidlowcow ograniczaja sie do najtanszych
            > pokoikow do wynajecia i przebywania z ludzmi z najnizszej klasy spolecznej

            Polaczki takie jak Ty to tylko potrafią krytykować innych. Jeżeli ktoś nie jest
            zaślepiony wspaniałością Wyspy i dostrzega także minusy, to zaraz trzeba mu
            szpilę...
            Osobne krany spotyka się nie tylko w ruderach zamieszkałych przez lidlowców, ale
            także w świeżo wybudowanych łazienkach, co jest dla mnie zupełnie niepojęte.
            Jest jeszcze wiele innych rzeczy które większość ludzi z kontynentalnej Europy
            (nie tylko Polski) określiliby jako co najmniej dziwne.
            Jest w tym kraju wiele bezsensownych rzeczy, ale także cała masa pozytywów
            dzięki którym mi się tu podoba i na razie tu zostaję. Czy dlatego że tu
            mieszkam nie mogę nic skrytykować?
            • Gość: df Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.ipt.aol.com 18.03.06, 16:01
              to ze sa dwa krany nie stanowi wcale o zacofaniu

              moze wlasnie dwa krany sa lepsze bo zmuszaja cie do oszczedzania wody (na pewno
              lepsze dla landlorda hehehe)

              zawsze mozesz sobie krany wymienic ale to moze byc problem jesli mieszkasz w
              wynajmowanym pokoiku albo mieszkaniu

              • Gość: k Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 18.03.06, 16:09
                Dlaczego dwa krany maja byc lepsze dla landlorda? Przeciez to nie on placi za
                wode, wiec mu wszystko jedno. Na dodatek w wiekszosci mieszkan i domow nie ma
                nawet licznikow wiec nikt sie nie przejmuje oszczedzaniem.
                • Gość: dsf Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.ipt.aol.com 18.03.06, 19:09
                  tak jasne
                  maja wode za darmo
                  • Gość: k Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 18.03.06, 19:19
                    Nie ma nic za darmo! Jest za to oplata ryczaltowa. Lokatorzy placa za media nie
                    landlordzi.
                    • elibre Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 19.03.06, 16:14
                      dsf, najpierw moze porozmawiaj z ludzmi i zorientuj sie jak jest naprawde a nie
                      krytykuj poglady sprzeczne z Twoimi obserwacjami. Ja tez place ryczaltem. Krany
                      sa idiotyczne, tlumaczenie Anglikow jest takie, ze jesli ulegnie awarii jeden z
                      nich to beda mniejsze szkody. Uzywam takze tego plastikowego-cud-miod wynalazku
                      zwanego prysznicem. Mnie bardziej od tego, ze krany sa osobno, denerwuje to, ze
                      sa bardzo blisko brzegu umywalki czy wanny. Czyzby Anglicy myli tylko koncowki
                      palcow? Ale na to tez znalazl sie sposob.
                      Tak czy inaczej, jest tu wiecej pozytywow niz negatywow i na razie chce zostac ;-)
                      • dejmona Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 19.03.06, 21:15
                        elibre..
                        Nie wiesz jak to jest? Sam na pewno tak mam nasz złoty kolega. Ale przecież
                        polak musi być złośliwy... I przez takich baranów jak On, jesteśmy uważani przez
                        ludność innych krajów za....
                        Pozdrawiam
                        • Gość: dsf Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.ipt.aol.com 20.03.06, 08:36
                          "jesteśmy uważani przez
                          ludność innych krajów"

                          a kim jestes?

                          na sile chcesz byc koniecznie angielka?
                          wspolna ceche z anglikami juz masz, lenistwo :-)
                          • Gość: elibre Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.server.ntli.net 21.03.06, 18:25
                            dejmona, dokladnie!
                            Przez takich (czy jemu podobnych) mamy gorsza opinie niz moglibysmy miec, gdyby
                            dsf sie nie urodzil, wychowal inaczej, wyjechal do Kazachstanu zamiast do UK*
                            Ze swojej strony postaram sie dac Anglikom (i nie tylko) inny przyklad Polaka.

                            Pozdrawiam ;-)


                            * - niepotrzebne skreslic, zakorektorowac, nie czytac (do wyboru)
                            • Gość: dsf Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: 62.69.102.* 22.03.06, 13:50
                              tak daj inny przyklad polaka
                              najlepiej przy garach na zmywaku
                              • Gość: elibre Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.server.ntli.net 24.03.06, 19:09
                                no tak szczerze mi przykro, ze Cie zawiode ale nie pracuje przy zmywaku. A poza
                                tym co w tym zlego? Ktos ma kompleksy czy mi sie tylko wydaje? Osobiscie znam
                                spiewaka operowego, ktory wlasnie tak zarabia i wcale ale to wcale mu to nie
                                przeszkadza ;-)
                        • Gość: lukrad Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.range86-141.btcentralplus.com 20.03.06, 22:30
                          Brytyjczycy też bywają złośliwi, nie przesadzaj. Z drugiej stronu wielu z nich
                          jest samokrytycznych i potrfi również z siebie samych żartować.
              • Gość: Ralph Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.server.ntli.net 19.03.06, 01:11
                Gość portalu: df napisał(a):
                > moze wlasnie dwa krany sa lepsze bo zmuszaja cie do oszczedzania wody

                Kiedyś też słyszałem śpiewkę o oszczędzaniu wody, zrobiłem kilka eksperymentów i
                wyszło mi jednoznacznie, że normalny kran pozwala na znacznie mniejsze zużycie
                wody. Nie każda ładnie brzmiąca teoria ma potwierdzenie w praktyce.

                A osobne krany to dla mnie zacofanie i brak myślenia. W starych domach ciepła i
                zimna woda były podawane pod różnym ciśnieniem i stosowano osobne krany po to,
                żeby ciepła woda nie była wtłaczana przez kran do rury z zimną wodą lub
                odwrotnie. Takie archaiczne instalacje są jeszcze w UK spotykane, jednak
                większość domów posiada już normalne współczesne instalacje i nie ma żadnych
                powodów żeby montować osobne krany. Niedawno mój landlord rozbudowywał dom i
                dobudował nową łazienkę. Oczywiście zainstalował dwa osobne krany. Ręce mi po
                prostu opadły...
                • sarka_farka Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 20.03.06, 17:56
                  :)))))))) To samo doswiadczenie mialam w ubieglym roku jak wynajmowalam pokoj u
                  jednej angielki - zaczela remontowac lazienke, wiec sie juz za wczasu cieszyc
                  zaczelam, ze zamiast tych dwoch idiotycznych kranow - bedzie wreszcie jeden a
                  porzadny! Ale gdzie tam! Zamontowala w nowiutkiej lazience oczywiscie dwa
                  osobne! :)))) Ale przez wieksza czesc mego pobytu u niej w domu traktowala mnie
                  z wyzszoscia, jacy to oni jako narod madrzy (madrzejsi od nas polakow ma sie
                  rozumiec), co ja wiecznie kwitowalam szyderczym smiechem :))))) Glupie stado
                  baranow zacofanych
          • Gość: k Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 18.03.06, 16:03
            Nie trafiles ;)
            Nie mam pojecia gdzie jest najblizszy Lidl, bo wiesz, w Richmond takich nie ma ;)
            Nie mam tez sublokatorow, ani lokatorow wiec nie wiem jakie sa ich doswiadczenia.

            Po prostu patrze trzezwo na swiat i widze wady tego kraju, jak kazdego innego.
          • dejmona Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 18.03.06, 18:57
            Niestety doswiadczenia lidlowcow ograniczaja sie do najtanszych pokoikow do
            wynajecia i przebywania z ludzmi z najnizszej klasy spolecznej



            Lildlowców?? Czyli pracujesz w Lildlu??? hmmm Ciekawie, nie powiem... teraz już
            wiem skąd ta Twoja wrogość... Poprostu zazdrość,ze ktoś ma lepiej. Takich ludzi
            jak Ty powinni deportować. Tylko zatruwają życie innym...;/
            Dlatego wynocha z angli bo nie chce przebywać ,,z ludzmi z najnizszej klasy
            spolecznej''jaką Ty sobą reprezentujesz.
            • Gość: dsf Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.ipt.aol.com 18.03.06, 19:11
              skoro jestes z tej wyzszej klasy to co sie tak denerwujesz?

              hehehe
              czyzbym trafil w czuly punkt jakiegos lidlowca?
          • Gość: 123 Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.range86-141.btcentralplus.com 20.03.06, 22:32
            Może jestem ślepy ale w życiu nie udało mi się nawet znaleźć tutaj sklepu Lidla
            (jestem w UK 3 lata). Ludzie, zmieńcie płytę bo to już zaczyna nudzić, podobnie
            jak w Polsce "moherowe berety" a we Francji "polski hydraulik".
            • deadeasy Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 20.03.06, 22:51
              hahaha, ja "odkrylam", ze podnad 9 lat przejezdzalam czesto obok jednego i
              nawet go nie zauwazalam... ;o) Ale kiedys sie wybiore. Znajoma jaja sobie
              kiedys z ludzi zrobila. Kupila wszystko w Aldim i powyrzucala opakowania przed
              impreza. Ale sie ludziska zazerali...a jaki sok pomaranczowy byl pyszny, a jaki
              serek smaczny, a krewetki soczyste. Wszyscy chcieli wiedziec gdzie kupila. Jak
              im w koncu powiedziala to im szczeny opadly. ;o)
              • robak.rawback Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 20.03.06, 22:59
                deadeasy napisała:

                > hahaha, ja "odkrylam", ze podnad 9 lat przejezdzalam czesto obok jednego i
                > nawet go nie zauwazalam... ;o) Ale kiedys sie wybiore. Znajoma jaja sobie
                > kiedys z ludzi zrobila. Kupila wszystko w Aldim i powyrzucala opakowania
                przed
                > impreza. Ale sie ludziska zazerali...a jaki sok pomaranczowy byl pyszny, a
                jaki
                >
                > serek smaczny, a krewetki soczyste. Wszyscy chcieli wiedziec gdzie kupila.
                Jak
                >
                > im w koncu powiedziala to im szczeny opadly. ;o)


                hahaha dobre i bardzo dobry sposob na tych wszytskich narzekaczy ha ha!
                ah sama ten sposob kiedys przetestuje!
                ja sama od czasu do czasu cos w lidlu kupuje w polsce, i w ogole w
                supermarketach, za granica w aldim bo tanio bylo. jogurty i inne tego typu
                rzeczy wszedzie takie same. i nie wiem po co opowiadac ze nie.
                reszte co kto lubi to juz wedlug wlasnego uznania i po co tyle krzyku o to
                • Gość: 123 Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.range86-141.btcentralplus.com 20.03.06, 23:07
                  Kupowanie w tanich marketach bądź charity shopach to normalna ludzka sprawa,
                  także, a w zasadzie przede wszystkim, wśród miejscowych, niekoniecznie tych
                  siedzących na zasiłkach!!! Paranoja polskiego "bycia lepszym" nabrała już
                  takich rozmiarów, że za chwilę będą co poniektórzy wymieniać się metkami
                  markowych sklepów... Nie wiadomo czy smiac się czy płakać
          • Gość: bagarmosen [...] IP: *.ipt.aol.com 21.03.06, 10:03
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: 123 Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 21.03.06, 13:16
              Czy kolega zwracał się do mnie czy też do kogoś innego?
      • dejmona re:dsf 18.03.06, 14:16
        Wręcz przeciwnie!Mieszkamy w ślicznym domku, 3 duże pokoje z kominkiem , duża
        wyposażona kuchnia, jadalnia, salon. No i łazienka... Gdyby nie to dom byłby bez
        wad!Może kiedyś był zgrzybiały..Nie wiem :D Ale w każdym razie stan w jakim go
        zastaliśmy był dobry. Odmalowany, nowe dywany, kafelki. Naprawde świetne warunki.
        A co do głoeszenia. Nie wydawaj opini o osobie, której nie znasz. Nie masz prawa
        oskarażać mnie o późniejsze,,wygłaszanie,, opini bo w Twoim komentarzy wyczywam
        ironie i wiem,że chcesz powiedzieć,przez to ,że będę narzekać i ględzić jak
        stara matrona na Anglie... Chore jest takie podejscie jak Twoje. Skąd u Ciebie
        taka wrogość? Może najpierw zastanów się nad swoim życiem bo chyba jest bardzo
        smutno skoro jestes taka zgredziała(y) zanim bedziesz komentować czyjeś?!
        • Gość: sdf Re: re:dsf IP: *.ipt.aol.com 18.03.06, 19:14
          nie czytalem do konca twojej wypowiedzi bo mi sie nie chcialo

          powiem tak:
          "swietnie sie tu bawie na tym forum"
    • Gość: zbigniewulus Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.06, 17:28
      ja naprawdę tego nie mogłem pojąć... kilka miechów pracowałem d dużym
      zakładzie... w łazience oczywiście dwa krany... w jednym lodówka w drógim
      wrzątek.... kó**a męczarnia.... zagadnołem angola dlaczego tak, odpowiedział że
      on ma w domu mix, i każdy może sobie przerobić.... ale dlaczego standard jest
      taki ch..**y już nie pytałem.... chyba należałoby się zapytać socjologów czy
      innych uczonych w piśmie... bo wiadomo że to jest chore, a jednak angole są
      za.... to tak jak np z Putinem - człowiek chory a ruskie są za... niektóre
      narody po prostu mają swoje naleciałości
      • dejmona Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 18.03.06, 19:00
        dokładnie męczarnia... dlatego przerabiamy to, bo tylko się męczymy. I jest to
        cholernie niezdrowe np. przy myciu zębów.Ponieważ woda nie może być do płukania
        jamy ustnej ani gorąca ani zimna...;/
        • Gość: df Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.ipt.aol.com 18.03.06, 19:13
          hehehe

          skoro jestes z tej wyzszej klasy to czemu nie wymienisz sobie kranu?

          zakladam ze masz przeciez chociaz swoje mieszkanie?

          a moze jestes jedna z tych co skonczyly dobre studia w polsce ale musza
          sprzatac kible w UK. nie martw sie marzenia czasem sie spelniaja.

          trzymam kciuki za ciebie i innych lidlowcow
          • dejmona Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 18.03.06, 20:10
            Wiesz, po prostu się do Ciebie uśmiechnę :)
            A co Lidlowca... Ty masz chyba jakiś kompleks na tym punkcie :) Nie wstydz sie
            jeśli tam pracowałeś...Żadna praca nie hańbi. A jeśli czyszczenie toalet też
            było w Twoich obowiązkach, no trudno. Przynajmniej zarobiłeś dodatkowe
            pieniądze. Więcej optymizmu i uwierz w siebie. Taką postawą i rozgoryczonymi
            komentarzami nic nie zdziałasz...
            Pozdrawiam zniesmaczonego kolegę :)

            ps. Ja nie musze pracować. Jestem tu na wakacjach...
            • Gość: flawia Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.server.ntli.net 18.03.06, 21:42
              Wynajmuję duży, nowy dom, nowoczesny i o wysokim standardzie wykończenia i
              wyposażenia, mam 3 łazienki i jednak w jednej są angielskie krany, na szczęście
              tej dla gości. Dla mnie to niepojęte, jak można korzystać z angielskiego kranu
              bez rosnącej z każdym dniem irytacji i wkurzenia, szukając domu do wynajęcia
              zwracałam ogromną uwagę na łazienki, bo angielskie rozwiązania nie dla mnie, a
              przeróbki, plastikowe nakładki nie dla mnie- obskurnie to wygląda.
              Na pewno nie jest to typowe dla tanich mieszkań/domów, ostatnio kilka razy
              wyjeżdżałam służbowo nocując w hotelach po 200-300F/noc i wszędzie osobne krany
              z ciepłą/zimną wodą. To chyba siła tradycji :)))
              • Gość: k Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 18.03.06, 21:45
                W biurowcach tez sie zdarzaja. W obydwu moich pracach spotkalam oddzielne krany
                w toaletach. A na lustrze jeszcze ostrzezenie "uwaga goraca woda" :-)

                • Gość: zdziwiony Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.cable.ubr03.dals.blueyonder.co.uk 18.03.06, 23:19
                  He, a ja mam w domu kran "normalny", ale strumien wylatujacy jest podzielony na
                  dwa - z lewej goracy, a z prawej lodowaty. Kto to wymyslil!!!???
              • Gość: Charlotte Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.range86-140.btcentralplus.com 18.03.06, 23:23
                ale pieprzymy jak potluczeni... £200-300 (a propos co to jest F?) i dwa krany?
                Byle Crowne Plaza za £150 ma jeden kran w umywalce. kilo gwozdzi....jak boga
                kocham.
                wynajmujesz dom? nie chca dac pozyczki czy kontrakt tylko na rok?
                • Gość: flawia Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.server.ntli.net 18.03.06, 23:54
                  Tak, drogie hotele i dwa krany w łazience- czy na tym forum trzeba pokazać
                  zdjęcie i rachunek, żeby ktoś uwierzył?

                  Wynajęłam dom na pół roku, bo trudno, żebym natychmiast po przyjeździe do
                  obcego miasta kupiła dom, nie wiedząc jak się rozkładają korki w mieście, gdzie
                  są dobre dzielnice, a gdzie złe, gdzie warto mieszkać, a gdzie nie, to chyba
                  normalne? No i poza tym mam półroczny okres próbny, więc pół roku to idealny
                  okres na zastanowienie się co dalej.

                  • dejmona Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 19.03.06, 03:30
                    Nie przejmuj się zawsze na forum znajdzie się osoba(y) które rozgoryczone
                    własnym życiem wpiep... się w cudze głupimy komentami;/
            • Gość: dsf Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: *.ipt.aol.com 19.03.06, 07:58
              twoj chlop pracuje na ciebie
              ale mu sie trafilo

              zal mi go
              • dejmona Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 19.03.06, 18:08
                Ja mo za to gotuje przepyszne obiadki :) On jest szczęśliwy :D
                A swoją drogą mam swoje pieniądze, więc nikt nie musi na mnie ,,robić,, :)
                Pozdrowienia bardzo sympatyczny kolego ;)))
          • sarka_farka [...] 20.03.06, 18:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • soup.nazi Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 19.03.06, 05:12
      Hehehe, wyprowadz sie ze slumsow to zobaczysz normalne krany.
      • dejmona [...] 19.03.06, 05:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sarka_farka Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ 20.03.06, 18:04
          Nie denerwuj sie, to nieuleczalny przypadek, jemu zawsze slonce z dupy swieci,
          wiec krytykuje wszystko i wszystkich - nadaje z psychiatrowka biedaczyna, to
          plecie zeby plesc. Najlepiej zignoruja gada, to i jadem przestanie pluc, algo
          nazistowskim gownem
          • Gość: Soup Nazi Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: 70.54.192.* 20.03.06, 18:13
            Eeeeeh, am I not a stinker, hehehe?

            Co to jest "algo"?
            • Gość: Soup Nazi P.S. - jak tam biznes? Krenci siem? IP: 70.54.192.* 20.03.06, 18:18
              Wokol wlasnej osi, hehehe?
        • Gość: Soup Nazi Re: Uroki kranów angielskich....!!!! ;/ IP: 70.54.192.* 20.03.06, 18:17
          dejmona napisała:

          > Podejrzewam,ze sam się z tym borykasz tylko
          > głupio przyznac nie???

          Ja sie borykam z takimi cholernymi tlukami jak ty. Trzeba bylo sie nie ruszac z
          rodzinnej dierewni. Moze nam opowiesz, a sobie przypomniesz jak cie cala wies
          myla pod studnia przed wyjazdem do Anglii? Zaraz te krany beda ci sie bardziej
          podobaly, hehehe

          • ebola_zaire Uzasadnienie... 20.03.06, 21:59

            www.fxpal.com/people/foote/follies/selfcatering.htm
            www.expatfocus.com/index.php?name=Forums&file=viewtopic&t=552
      • jasiubleep Szok cywilizacyjny. 21.03.06, 17:21
        Podwojne krany byly norma w zaborze pruskim a nawet w Kongresowce
        (przemilczajac Galicje), gdy wprowadzano kanalizacje i wodociagi. Tak bylo
        zreszta w calej Europie i w US.
        Ci, ktorzy mieli biezaca wode, mieli podwojne krany. Reszta nie miala nic czyli
        strumyk i /lub studnie. Potem pojawily sie pojedyncze krany, a potem zaczela
        sie akcja zakladania wodociagow na wsi polskiej (nie zakonczona do dzis) i ci
        ostatni nigdy o podwojnych kranach w Polsce nie slyszeli. Dlatego ich
        potomkowie dziwia sie tak bardzo po przyjezdzie do UK.
        • Gość: 123 Re: Szok cywilizacyjny. IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 21.03.06, 17:37
          W czasach komuny spotykało się te podwójne krany w przybytkach typu toaleta dworcowa i wówczas stanowiło to obiekt żartów typu "tylko koumuna mogła to wymyślić" oraz skojarzeń z filmami Barei. A tu proszę...
          • jasiubleep Re: Szok cywilizacyjny. 21.03.06, 17:46
            Na dlugo przed czasami komuny takie krany byly na dworcach i w kibelkach, ale
            coz nie kazdy z nich wtedy korzystal. Widac nadal pozostal szok cywilizacyjny,
            ze tylko komuna mogla wymyslic biezaca wode. Najlepiej w strumyczku albo studni.
            • Gość: 123 Re: Szok cywilizacyjny. IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 21.03.06, 17:48
              No dobrze, ale mówiąc wprost: to chyba raczej mało praktyczny patent?
              • jasiubleep Re: Szok cywilizacyjny. 21.03.06, 18:01
                Gdyby nie byl praktyczny, to by ich nie bylo. Pozwalaja na oszczednosc wody i
                energii.
                • dejmona Re: Szok cywilizacyjny. 21.03.06, 19:53
                  W moim przypadku to niestety strata wody....
                • Gość: Ralph Re: Szok cywilizacyjny. IP: *.server.ntli.net 21.03.06, 19:59
                  Jasiu, może mi wytłumaczysz w jaki sposób oszczędzać wodę mając osobne krany.
                  Próbowałem wiele razy i zawsze z osobnymi kranami zużywałem dużo więcej wody.
                  • Gość: 123 Re: Szok cywilizacyjny. IP: *.range86-141.btcentralplus.com 21.03.06, 22:39
                    Chyba że przez oszczędność wody rozumiesz rzadsze jej używanie albo mycie
                    siebie lub naczyń "po łebkach"?
                    • Gość: Ralph Re: Szok cywilizacyjny. IP: *.server.ntli.net 22.03.06, 01:00
                      Gość portalu: 123 napisał(a):
                      > Chyba że przez oszczędność wody rozumiesz rzadsze jej używanie albo mycie
                      > siebie lub naczyń "po łebkach"?

                      Na to wygląda...
                      • jasiubleep Re: Szok cywilizacyjny. 22.03.06, 13:31
                        Nie jestem hydraulikiem, tylko lekarzem, ale 'problem' tez mnie nurtowal przez
                        jakis czas po osiedleniu sie w UK. Do tego stopnia, ze podczas remontu lazienki
                        zmienilem wszystkie krany na mieszalniki. Ale teraz sie juz przyzwyczailem i
                        jest mi wszystko jedno. Najlepiej spytac tutejszego tubylca -hydraulika, to
                        wyjasni wyzszosc podwojnych kranow nad 'mikserami'.

                        W podsumowaniu, pranie w pralce i zmywanie naczyn w zmywarce (to chyba
                        standard??) niewatpliwie oszczedza i wode i energie w porownaniu z
                        metodami 'tradycyjnymi'. Krany nie sa nam tu potrzebne.
                        Prysznica problem tez nie dotyczy, bo on miesza wode. Jesli sie prysznica nie
                        ma (bez komentarza, hehe), to mozna sobie kupic taka namiastke w ksztalcie
                        litery 'Y'. Zasady higieny nakazuja brac prysznic 2 razy dziennie??

                        Co pozostaje? Golenie i mycie rak i zebow. I nalewanie wody do czajnika
                        elektrycznego, podlewanie kwiatkow itp. Do tego ostatniego ciepla woda nie jest
                        potrzebna. Zeby sie ogolic, wystarczy wlozyc koreczek i pomieszac sobie wode
                        zimna z ciepla. Do mycia zebow to samo. Pozostaje mycie rak, ale to mozna
                        zrobic zimna albo goraca woda.
                        • Gość: df Re: Szok cywilizacyjny. IP: 62.69.102.* 22.03.06, 13:46
                          dokladnie tak

                          poza tym jesli juz nie ma sie zmywarki do naczyn to tez powinno zatkac sie zlew
                          korkiem i zmieszac wode goraca z zimna i dopiero zmywac. krany maja w
                          zamierzeniu sluzyc do nalewania wody a nie wsadzania pod nie mordy czy czegos
                          innego. to tez tlumaczy dlaczego sa tak blisko scianek zlewu.

                          to dziwne ze w polsce taka bieda a jednak wszyscy by lali ta wode ile tylko sie
                          da.
                          • Gość: Ralph Re: Szok cywilizacyjny. IP: *.server.ntli.net 22.03.06, 20:02
                            Dlatego kraniki są tak blisko brzegu, żeby każdy zatykał korkiem umywalkę, lał
                            gorącą i zimną wodę, tak żeby uzyskać sensowną temperaturę, a potem w tym umył
                            ręce, spuścił wodę, nalał jeszcze raz żeby opłukać, itd.
                            Ja zużywam 3-4 razy mniej wody normalnie myjąc ręcę niż tą karkołomną techniką.
                            Trzeba być naprawdę ciężkim idiotą żeby coś takiego wymyślić.
                        • Gość: 123 Re: Szok cywilizacyjny. IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 22.03.06, 13:48
                          Nie chcę się czepiać, temat błahy ale mozna sobie tak na luzie "pogaworzyć". Sokro jesteś lekarzem to chyba wiesz że mycie rąk czy zębów w wodzie albo lodowatej albo wrzątku dla odmiany może być szkodliwe (ktos wyżej o tym wspominał)? Co do zmywarek - nie rozpędzaj się tak, nie wszedzie są, a poza tym jak umyjesz duże naczynia z tłuszczu - garnki, patelnie itd. Wiesz, obawiam się że najczęstszym efektem tego patentu kranowego i "oszczędności" są zalegające w kuchniach sterty nieumytych naczyń (typowe dla brytyjskich współmieszkańców). Pozdrawiam!
                          • Gość: asd Re: Szok cywilizacyjny. IP: 62.69.102.* 22.03.06, 13:52
                            jak ty te zeby myjesz?

                            wsadzasz leb pod kran?

                            podczas szczotkowania pewnie woda leci pelnym strumieniem prosto do sciekow
                            niewykorzystana, przyznaj sie?
                            • Gość: 123 Re: Szok cywilizacyjny. IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 22.03.06, 14:00
                              posłuchaj - wgóle nie myję zębów i oszczedzam w ten sposób jeszcze bardziej drogocenną wodę! To że większość odbiorców ma wliczoną opłatę ryczałtowo za wodę i nie ma nawet licznika to drobnostka...
                              • Gość: sdf Re: Szok cywilizacyjny. IP: 62.69.102.* 22.03.06, 15:56
                                dlatego tez niech sie leje pelnym strumieniem

                                co za polactwo
                                • Gość: 123 Re: Szok cywilizacyjny. IP: *.range86-141.btcentralplus.com 22.03.06, 16:21
                                  Tak, a fimy i zakady przemysłowe marnujące setki m3 wody codziennie to inny
                                  lepszy, "niezapolaczony" świat. Sam byłem świadkiem w pracy jak kran przeciekał
                                  dobre 3 miesiące a pytania o to szef zbywał że "nie płacą oddzielnie z wodę", w
                                  końcu wymienili uszczelkę bo to juz było irytujące.
                                  Co do oszczedzania we własnym zakresie to normalnie myślący człowiek nie
                                  potrzebuje chwytów typu dwa krany do oszczędzania wody, tak samo jak nie będzie
                                  wynosił towaru ze sklepu gdy np. sprzedawca straci przytomność i nie ma CCTV.
                                  Natomiast manem "polactwa" nazwałbym raczej próbowanie bycia lepszym i
                                  mądrzejszym za wszelką cenę i w każdym przypadku. Pozdrawiam!
                                  • Gość: sdf Re: Szok cywilizacyjny. IP: 62.69.102.* 22.03.06, 16:24
                                    zgadzam sie z przedmowca
                              • jasiubleep Re: Szok cywilizacyjny. 22.03.06, 16:13
                                Gdy mieszkalem z zona i dziecmi, ryczalt nam sie bardziej oplacal ..ale Thames
                                Water zalozyl licznik. Teraz mieszkam sam i szybko wyliczylem, ze bardziej
                                oplaca mi sie miec licznik niz nie, ale Three Valey Water zajelo 6 miesiecy
                                spelnic moja prosbe.

                                Biorac pod uwage obecna sytuacje z woda (niektorzy pamietaja koniec lat
                                80tych), ceny wody pojda sladem cen gazu i trudniej bedzie miec
                                cokolwiek 'wliczone'.
                          • jasiubleep Re: Szok cywilizacyjny. 22.03.06, 16:08
                            Ciekawy watek :-))

                            Nadmienie, ze nikt do tej pory nie przeprowadzil badania sugerujacego zwiazek
                            pomiedzy temperatura wody uzywanej do mycia rak a 'outcomem' mycia rak
                            (jakkolwiek mierzonego).
                  • carnivore69 Re: Szok cywilizacyjny. 22.03.06, 13:59
                    Wykluczajac hipotetyczna sytuacje, kiedy w danym momencie ktos jednoczesnie
                    potrzebuje zarowno biezacego wrzatku, jak i zimnej wody, osobne krany zapewniaja
                    wezsze spektrum mozliwosci korzystania z wody, wiec takze i jej oszczedzania.
                    CBDO

                    (Oczywiscie zakladam, ze korzystajacy z wody w celu jej oszczedzania nie wymaga
                    kaganca w postaci braku mieszalnika pozwalajacego np. na zmywanie pod woda biezaca.)

                    Pzdr.

                    • robak.rawback a ja sie brzydze wode mieszac w umywalce 24.03.06, 19:26
                      szczegolnie nie wyobrazam sobie tego robic w publicznej lazience o jakimkolwiek
                      stopniu czystosci
                      • jasiubleep Re: a ja sie brzydze wode mieszac w umywalce 24.03.06, 19:43
                        Ale skad pomysl o 'mieszaniu wody w publicznej lazience'? Niby z wizyta u
                        znajomych? Na obozie harcerskim?? Intrygujace.. Napisz wiecej, prosze...
                        • Gość: 123 Re: a ja sie brzydze wode mieszac w umywalce IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 25.03.06, 02:29
                          Wiesz, to że ktoś napisał "publicznej łazience" zamiast "toalecie" to nie musi być powód żebyś odrazu przeprowadzał mu psychoanalizę, moze lepiej skupic się na clou. To mi przypomina zmagania z ludźmi typu administrator sieci komputerowej w kamienicy w której mieszkam (jestem zameldowany) w Polsce. Każde najprostsze zdanie typu "proszę zaplacić do dnia..." komplikował maksymalnie, przy czym nadając super techniczny "sofisticated" charakter każdemu słowu chcial chyba wyrobić w każdym użytkowniku poczucie niższości i bycia byle głupem - to samo w kotaktach osobistych. Sorry za dygresję, bez urazy, pozdrawiam!
                          • jasiubleep Re: a ja sie brzydze wode mieszac w umywalce 25.03.06, 10:20
                            Wiesz o japonskiej tradycji mieszania wody cieplej z zimna? Ja tez nie, ale
                            dlaczego tego nie robic w 'publicznej lazience'. A co to jest 'toaleta' i czym
                            sie rozni od normalnego kibelka?
                            • Gość: 123 Re: a ja sie brzydze wode mieszac w umywalce IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 25.03.06, 11:58
                              Nie widziałeś nigdy (tu, w Polsce, gdziekolwiek) przybytków zwanych TOILETS/TOALETY najczęsciej z przymiotnikiem PUBLICZNE - żeby zrobić siusiu lub kupkę względnie umyć rączki ( bo po takich czynnościach należy myć rączki), zaopatrzone w tym celu oprócz pisuarów i muszli klozetowych także w umywalki, a czasem nawet w mydło i suszarki do łapek?
                              • jasiubleep Re: a ja sie brzydze wode mieszac w umywalce 25.03.06, 12:34
                                Nie!! Mieszkajac w Anglii, osobiscie wole moj dolek w ogrodku dzieki czemu
                                czeresnia co roku pieknie kwitnie i jest oblepiona pieknymi czerienkami. Ale
                                bylem w miejscu, o ktorym chyba piszesz, ale w Japonii, i byly tylko takie
                                okragle otwory w podlodze z fontanna obok. Dalej przezywam, co piszesz.
                                • Gość: 123 Re: a ja sie brzydze wode mieszac w umywalce IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 26.03.06, 01:26
                                  :))) Przynajmniej jest wesoło, pozdrawiam!
                                  • Gość: 123 Re: a ja sie brzydze wode mieszac w umywalce IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 26.03.06, 01:31
                                    Jeszcze mała dygresja o tych przybytkach, tylko w Chinach - generalnie przecietny mieszkaniec Kraju Środka ponoć nie bardzo się przejmuje higieną w takich miejscach, ale w "dewizowych" lokalach mozna zostać podczas np. załatwiania potrzeby do pisuaru, wymasowanym (kark!) przez dziadka klozetowego-masażystę. Wliczone w cenę drinków zapewne.
                                    • jasiubleep Re: a ja sie brzydze wode mieszac w umywalce 26.03.06, 14:39
                                      To jeszcze jedno o Japonii. W hotelu sedesik byl podgrzewany i mial miekkie
                                      wyprofilowane oparcie. Miodzio..
                                      • robak.rawback Re: a ja sie brzydze wode mieszac w umywalce 26.03.06, 18:00
                                        hmm to juz wiemy ze jasiu byl i w dżapan. a ja znowu tylko do lidla ide.
                                        biedne japonczyki, ale im sie pewnie dostalo za skosne oczy.

                                        *moglam sie powstrzymac, ale nie chcialam hahaha
                                        • jasiubleep Re: a ja sie brzydze wode mieszac w umywalce 27.03.06, 14:39
                                          Co najbardziej lubie w japonskiej kulturze? Urzednik nie moze powiedziec do
                                          petenta 'nie'.
                                          • robak.rawback Re: a ja sie brzydze wode mieszac w umywalce 27.03.06, 20:10
                                            hah o tym "nie" japonskim tez slyszalam. nawet pare calkiem fajnych anegdotek z
                                            zycia japonskich studentek w polsce.
                                            anyways co ci z tego ze nie powie "nie"? powie "tak" i, i tak nic nie zalatwi
                                            hahahaha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja