Klapa w Anglii dlaczego?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 23:55
Na forum duzo jest wzajemnie wylkuczajacych sie opinii o UK - jedni widza w
tym kraju szanse na lepsze zycie, inni przeciwnie. Pytam sie wiec ludzi
z "doswiadczeniem wyspiarskim" co weglug was decyduje o sukcesie (jakie
cechy) co o porazce (najpowszechniejsze i najciezsze bledy). Podajcie
przyklady na plus i minus z waszego otoczenia.
    • Gość: k Re: Klapa w Anglii dlaczego? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 19.03.06, 00:00
      Opinie sa sprzeczne, bo ludzie wystartowali z roznych pozycji i sytuacji w
      Polsce. Jedni przyjechali tu zarobic, a inny zyc. Kazdy ma inny cel.
      Nie ma jednego przepisu na sukces i jednej przyczyny porazki.
      • Gość: fjord polnocny Re: Klapa w Anglii dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 00:13
        To jest oczywiste. Tylko ze z daleka czasami lepiej widac zgodnie z zasada - u
        kogos igle sie zobaczy a u siebie belki juz nie - a mnie interesuja wasze
        spostrzezenia na ten temat. I nie chodzi o saksy.
      • Gość: k Re: Klapa w Anglii dlaczego? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 19.03.06, 00:14
        Ale jest jeden czynnik, ktory decydujeo wielu rzeczach - stopien znajomosci jezyka.
        • Gość: fjord polnocny Re: Klapa w Anglii dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 00:20
          Znam parke, ktora startowala w Anglii od kiepskiego komunikatywnego do
          proficiency, od nocowania w parku z braku pieniedzy do wynajmu przyzwoitego
          mieszkania, od nielegalnej pracy (przed wstapieniem PL do UE)do calkiem
          satysfakcjonyjacej....itp. Wiec to nie tylko jezyk...
          • Gość: k Re: Klapa w Anglii dlaczego? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 19.03.06, 00:59
            Ale mozna zalozyc, ze im lepiej znali jezyk tym lepiej im szlo, bo mogli dostac
            lepsza prace itd. Im lepiej zna sie jezyk na starcie tym szybciej dochodzi sie
            do stabilnej sytuacji lub od razu laduje sie tam gdzie sie chce wyladowac.

            Pytasz sie o bledy mentalne: polskie podejscie do spraw, oczekiwanie, ze
            niektore rzeczy same sie zrobia, narzekanie zamiast dzialania.
            Wazna jest tez mozliwosci szybkiej asymilacji na miejscu i oczywiscie
            determinacja, aby osiagac swoje male i duze cele.
          • anna-dark Pracowitość !!! 21.03.06, 17:58
            PRACOWITOŚĆ!
    • Gość: vitek Re: Klapa w Anglii dlaczego? IP: *.server.ntli.net 19.03.06, 00:24
      Dużo zależy od tego, na kogo się trafi, czyli od szczęścia. Dostajemy kontrakt
      w agencji. Jeden trafi do firmy gdzie go wszystkiego nauczą, zaprzyjaźni się z
      szefem, przejdzie na stały kontrakt, będzie awansował, zarabiał coraz lepiej,
      urządzi się i będzie sobie chwalił. Innemu po miesiącu skończy się kontrakt,
      nie przedłużą go, będzie się włóczył po agencjach, kolejny kontrakt na następny
      miesiąc albo dwa, ciągle na najgorszym stanowisku, na niskiej stawce, bez
      pewności jutra. Tak to już jest (choć i ta druga opcja jest pewnie lepsza od
      bezrobocia w Polsce)
    • martin_sutton Re: Klapa w Anglii dlaczego? 19.03.06, 00:31
      Nie ma jednego przepisu, sukcess czy porazka to pojecia bardzo subiektywne. Dla
      jednego praca 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu za 20tys to szczyt marzen dla
      innego to kompletna porazka. Dla jednego zona i 3 dzieci to szczyt szczescia
      inny dusi sie w takim zestawie :).

      Sporo zalezy od nastawienia. Slusznie ktos zauwazyl ze jedni przyjezdzaja szybko
      zarobic 10 tys funtow i wrocic, inni przyjezdzaja zeby tu osiasc i zyc. Dla
      kazdej z tych grup sukcess i porazka oznacza cos kompletnie innego.

      Z bardziej obiektywnego punktu widzenia o sukcesie i porazce w UK decyduja te
      same czynniki ktore decyduja o sukcesie czy porazce gdziekolwiek indziej na
      swiecie. Znajomosc jezyka, wyksztalcenie, profesjonalizm, ciezka praca,
      przebojowosc itd
      • Gość: fjord polnocny A bledy mentalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 00:38
        czy "swiezaki" w GB robia jakies bledy wynikajace z nieznajomosci mentalnosci
        Angolii i zwyczajow zwiazanych z praca, jesli tak to jakie?
        • Gość: fds Re: A bledy mentalne? IP: *.ipt.aol.com 19.03.06, 08:12
          a co ty jakas prace piszesz?
          • donat351 Re: A bledy mentalne? 19.03.06, 18:57
            moze artykul. zrob ankiete. LOL
            • Gość: fjord polnocny Re: A bledy mentalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 22:41
              Nie pisze zadnej pracy ani nie jestem socjologiem z zamilowania....LOL
        • martin_sutton Re: A bledy mentalne? 19.03.06, 20:10
          Nie znam zadnych swiezakow ktorym nie idzie. Moim znajomym wcale niezle sie powodzi.

          Jest napewno spora roznica kulturowa, ktora dosc trudno przeskoczyc przez
          poczatkowy okres pobytu. Dochodzi oniesmielenie obcym krajem, a czesto presja
          polskiej spolecznosci, ktora mozna zaobserwowac nawet na tym forum.

          Imigranci przyjezdzaja tu, czesto laduja w domu z grupa innych ktorzy pracuja
          jako niewykwalifikowana sila robocza na budowach i w restauracjach. W takim
          otoczeniu czesto ci z wyksztalceniem i ambicjami zamiast dazyc do "sukcesu"
          spoczywaja na laurach i podazaja za "doswiadczonymi".

          Po kilku miesiacach zniecheceni ciezka praca i malymi zarobkami stwierdzaja ze
          im sie "nie udalo".
          • Gość: fjord polnocny Re: A bledy mentalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 22:48
            To juz ustalilismy nie z Polakami i nie za dlugo na najnizszych stanowiskach.
            Pytanie nastepne jezeli trzeba podszkolic jezyk to ile maxymalnie mozna trwac
            na "nizinach" zarobkowych, aby nie zdusic perspektyw na lepsze jutro? I jeszcze
            jedno np. polscy pracodawcy nie lubia gdy z nimi sie dyskutuje nad problemem a
            jakich postaw unikac w kontaktach podwladny-przelozony u wyspiarzy?
            • Gość: homiee Re: A bledy mentalne? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.03.06, 23:02
              mysle, ze wszedzie jest podobnie. zasada 'szef ma zawsze racje' jest zasada
              uniwersalna ;). chociaz tutaj lepiej zostaniesz wysluchany, a i tzw. burza
              mozgow jest zjawiskiem dosc czestym i nawet pozadanym. po prostu - sukces firmy
              tworza ludzie - pracownicy od najnizszego szczebla po menadzersdkie i
              dyrektorskie. wiadomo, najlepsze rozwiazania na niektore problemy moga pochodzic
              od szeregowych prtacowniukow, bo znaja proces.

              ogolnnie jest bardziej kolektywnie, liczy sie team, druzyna, wspolpraca. nawet
              maja tu taka zgrabna zasade - TEAM - Together we Achieve More :)

              Ale w sytuacjach 'ostatecznych' - szef ma zawsze racje, i madrze jest sie tego
              trzymac ;)
        • kicior99 Re: A bledy mentalne? 20.03.06, 15:15
          tak, robia. Podstawowy to przekonanie o tym ze zle mysla i sa glupi. To
          rudymentarny blad.
        • deadeasy "swiazaki" ;o) 21.03.06, 23:30
          Z poczatku: malo sie usmiechaja za to burcza (mowia w sposob, ktory wychodzi
          jak burczenie), nie mowia "dziekuje" i "przepraszam" (ten typ "przepraszam" jak
          sie chca gdzies przepchnac).
          A! robia tragiczna herbate (lurowata i mleczna) ;o)

    • kicior99 Re: Klapa w Anglii dlaczego? 20.03.06, 11:24
      Jestem w Anglii prawie 2 lata. Zaczynalem od sprzatania biur i wyladowywania
      ciezarowek, obecnie pracuje w biurze na stanowisku kierowniczym. Oto garsc
      spostrzezen:
      1. jezyk. Co najmniej na poziomie matury na silne 3. Jednak znam przyklady ze
      kleski ponosili ludzie z angielskim na poziomie CAE lub nawet ToEFL-a
      2. sila przebicia. Pasywni i liczacy na to, ze "ktos ich zauwazy" nie maja
      szans. Jednak zbytnie przeswiadczenie o wlasnych mozliwosciach czesto gesto
      zawodzi.
      3. odrzucenie wszelkich uprzedzen i wartosciowania narodow. Czesta przyczyna
      spektakularnych klesk pod haslem "ci glupi Angole niczego nie rozumieja"
      4. Mozliwosci adaptacyjne, swoista geo-poliryczna mimikra, w co wliczam rowniez
      odpornosc psychiczna
      5. determinacja i upor.
    • l_koziar Re: Klapa w Anglii dlaczego? 21.03.06, 23:18
      znajomosc angielskiego :-) . Wlasnie kilka dni temu przyjechal do pracy w
      pobliskim "fastfoodzie" kolejny Polak - jak sam przyznaje - angielskiego nie
      zna w ogole - dlatego mieszka z 7 turkami w rozpadajacym sie mieszkaniu (chyba
      bez cieplej wody), pracuje 12 godzin na dobe szesc dni w tygodniu i placa mu
      120 funtow na tydzien... no ale przeciez ma spanie i jedzenie za darmo... Jego
      kolega, tez Polak pracujacy na podobnych warunkach, ale znajacy kilka slow po
      angielsku, dwa miesiace temu dowiedzial sie ode mnie, ze w UK mozna pracowac
      legalnie... normalnie nie moge...
      • Gość: homiee Re: Klapa w Anglii dlaczego? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.03.06, 23:53
        Zalamka. Gdzie oni sie wychowali?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja