Dodaj do ulubionych

Karta kredytowa w Anglii

IP: *.dsl.pipex.com 22.03.06, 20:22
W ktorym banku daja najszybciej? Jestem w Natwest, dali mi debetowa (w
Halifaxie nawet tej nie chcieli), generalnie wszedzie ta sama spiewka: musisz
udokumentowac, ze mieszkasz w UK co najmniej od 3 lat. Komu sie udalo
wczesniej i gdzie?
Obserwuj wątek
        • Gość: greg Re: Karta kredytowa w Anglii IP: *.bulldogdsl.com 23.03.06, 20:20
          popieram ja mialem problem dostac zwykla karte debetowa :-( pomimo ze byly
          podwojne wplywy (moje i mojej dziewczyny) i mialem 3tys na
          koncie .....oczywiscie nie na minusie :-) Dlatego tez bylem wielce rozczarowany
          i poszedlem z moja historia rachunku do Barkleyka zalozylem konto, karta
          kredytowa przyszla po dwoch tygodniach pomimo ze jeszcze prawie nic wtedy nie
          mialem u nich na koncie :-(
      • business3 Karta Citi Bank Visa spłacana w terminie jest OK, 02.04.06, 09:34
        Karta Citi Bank Visa spłacana w terminie jest OK, bo... masz 0% za przeprowadzanie transakcji bezgotówkowych (czyli supermarkrty,
        stacje benzynowe, i kupa innych sklepów i punktów usług, nawet samolot GB-PL-GB) i tylko do takich jej używam. Nota bene - nigdy
        mi terminal jej nie odrzucił (a widziałem że inne tak). Trzeba tylko mieć samodyscyplinę by zadłużenie spłacać terminowo to wtedy
        nie wpadasz w żadne procenty (ZAWSZE nastawiam budzik/kalendarz w komórce dzień wcześniej by zrobić wpłatę). Od razu zaznaczam -
        ta karta nie nadaje się do wypłat gotówki - bo to zbyt drogie. W tym celu mam kartę debetową z limitem zadłużenia 600 funtów. I jestem happy. Pozdrawiam.
    • elaweybridge Re: Karta kredytowa w Anglii 22.03.06, 20:51
      zeby dostac karte kredytowa generalnie najlatwiej jets we wlasnym banku ale
      mozna zlozyc wniosek o taka karte nie koniecznie w banku.
      z tymi 3 latami to nie do konca tak jest.
      ja pierwsza karte kredytowa z wlasnego banku HSBC dostalam po 7 miesiacach od
      otwarcia konta (9 miesiecy pobytu), od 2 miesiecy mam Nectar American Express z
      suprisingly wysokim limitem, a od miesiaca mamy Tesco Credit Card. z mniejszym
      limitem ale za to 0% do wrzesnia ;)

      o Amex i Tesco zlozylam podanie online.
        • Gość: Dziadek Re: Karta kredytowa w Anglii IP: *.dsl.pipex.com 22.03.06, 21:04
          W Halifaxie mialam konto ponad rok, zostawilam im mnostwo kasy realizujac
          miedzynarodowe przelewy (nie tylko do Polski) oraz oplacajac car insurance
          przez direct debit. Mimo to nie chcieli dac karty, wiec przenioslam konto do
          NatWest. Dostalam debetowa (to juz duzo, moge przynajmniej rezerwowac loty
          online) ale na kredytowa kaza "chwile" poczekac.
          Sprobuje moze w Tesco..Chociaz nie wiem dlaczego, ale "karta kredytowa Tesco"
          brzmi dla mnie troche podejrzanie;)
          Dzieki, pozdrawiam Midlands.
          • elaweybridge Re: Karta kredytowa w Anglii 23.03.06, 10:46
            > Sprobuje moze w Tesco..Chociaz nie wiem dlaczego, ale "karta kredytowa Tesco"
            > brzmi dla mnie troche podejrzanie;)

            karta kredytowa jak kazda inna a przy okazji nabijam sobie dodatkowe punkty na
            Tesco Clubcard :)))
            • jasiubleep Zbieranie punktow w Tesco? Ludzie, czy.. 23.03.06, 10:55
              .. wy na prawde oszaleliscie? To jest najlepsza metoda zbierania informacji o
              was, bo do konca niewiadomo, co Tesco z ta informacja zrobi i komu sprzedaja
              twoje dane. Albo co bedzie moglo zrobic z ta informacja za kilka lat.

              Za kilka lat mozesz powaznie zachorowac i dowiesz sie, ze nie dostaniesz
              naleznego ci ubezpieczenia na zycie, bo konsumowalac wiecej jednostek alkoholu,
              tluszczu albo weglowodanow niz nalezy. Czyli oklamalas towarzystwo
              ubezpieczeniowe.
                • jasiubleep Re: Zbieranie punktow w Tesco? Ludzie, czy.. 23.03.06, 12:25
                  To bys sie zdziwil, jakie badania ostatnio (tajemnica sluzbowa) prowadzi nad
                  swoja margaryna. Tez zabrzmialo dla mnie smiesznie i nie uwierzenia? Do czasu
                  az 'zaproszono' konsumentow do ..badan genetycznych. I wielu radosnie sie
                  zgodzilo.

                  Inne przyklad dotyczy badania zwiazku pomiedzy stanem cywilnym, dieta, wiekiem
                  (itp.) a ..ryzykiem spowodowania wypadku samochodowego. Czy to jest zdrowe i
                  normalne, ze takie rzeczy sie robi i informacje przetrzymuje?
                  • reallondoner Do Ghroma 23.03.06, 19:30
                    Ghrom, to moze zamiast tej znizki 1.5% tesco za paliwo to zaczniesz zywic sie w
                    Lidlu :) Taniej bedzie, zaoszczedzisz wiecej. SKoro ktos zdobywa karte Tesco
                    dla 1.5% to triche obciach. Zeby to byla karta u Twego ISP to jeszcze na
                    serwerze bys na domenie oszczedzil, ale tak... :)

                    No coz...
                    • Gość: ghrom Re: Do Ghroma IP: *.static.dsl.as9105.com 24.03.06, 08:50
                      Ja nie oszczedzam, Misiu, jesli jeszcze tego nie wiesz, a Lidlowcow mam generalnie w pogardzie.

                      Karty klubowej Tesco nie trzeba 'zdobywac', sami daja. Gdy ktos mi daje praktycznie za nic rabat 1.5% to
                      biore, nie jestem frajerem :P

                      1.5% z powiedzmy 5000 rocznie zostawionych w Tesco to np. iPod dla kogos na Gwiazdke :P

                      Praca w Anglii
                      • Gość: homiee Re: Do Ghroma IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.03.06, 10:41
                        Grom, czytajac twoja wypowiedz szczerze sie usmialem, jestes gosciu
                        rewelacyjny, prawdziwy kabaret. Ile na to paliwo rocznie? O kur-de, hahah
                        Sluchaj, ja mam takie pytanko, bo nie wiem. Mianowicie, robie zakupy w Tesco,
                        od czasu do czasu kupie cos z Tesco Value, czy to tez jest godne twojej pogardy?

                        Reallondoner, Ty to sie chyba znasz na ludziach.
                            • jasiubleep Re: Do Ghroma 24.03.06, 17:50
                              Trudno miec (na przyklad) Tesco w pogardzie albo ludzi tam kupujacych. Ale ta
                              siec jest jak nowotwor i rozrasta sie dzieki sprzedawaniu taniego
                              gowna ..tanio.

                              W fazie 'Oh, come off it' to nie przeszkadza, moze poza tym ze jest tlum
                              (glownie grubych kobiet), smrod, halas i kiepski wybor.

                              Ale za to w fazie 'I know my rights', czlowiek zaczyna sie zastanawiac,
                              dlaczego to wszystko takie tanie, ile uslug Tesco oferuje, dlaczego tak trudno
                              jest rozwiazac umowe na takie uslugi.

                              Ale ogolnie Tesco to ohyda.
                              • Gość: ghrom Re: Do Ghroma IP: *.static.dsl.as9105.com 24.03.06, 18:09
                                Przesadzasz. Jasne, daleko im do M&S, Waitrose czy Morrisons, ale tez daleko
                                dalej im do Lidla, zas twierdzenie o kiepskim wyborze jest sporym naduzyciem.
                                Prawde powiedziawszy, to Tesco jest jakby przekrojem przez cale spektrum
                                marketów, gdzie Tesco Value jest odpowiednikiem lidlowatosci a Tesco Extra
                                waitrosowatosci ;]

                                Porady dla emigrujacych do UK
                                • reallondoner Re: Do Ghroma 24.03.06, 18:29
                                  Ghromie, Tesco extra tak ma sie do Waitrose jak Tesco Value do Lidla. Osobiscie
                                  tysiac razy czesciej zaszedlbym do Lidla niz po towar Tesco Value. Niestety,
                                  obok mnie jest tylko jeden supermarket - Waitrose i wielkiego wyboru nie mam.
                                  No coz... za 1.5% oszczedzone moze kupisz eliweybridge na gwiazdke waciki :P

                                  Pozdrowka z domu o rzut kamieniem od Twego :P
                                • jasiubleep Re: Do Ghroma 24.03.06, 18:40
                                  Wyrazenie 'Recently I have seen your fat wife in our Tesco' sluzylo niedawno u
                                  nas w pracy do zagajenia rozmowy. Podobnie jak 'I forgot to order my lunch so
                                  have to pop out to local Tesco' (i spedzamy godzinke lunchowa za biurkiem).
                      • reallondoner Re: Do groma z takim Ghromem 24.03.06, 18:37
                        Ghromie, ale to naprawde niczym dulszczyzna.

                        Z jednej strony podszywasz sie pod altruiste, serwujacego informacje o zyciu w
                        UK ludziom nowo przybywajacym, w gruncie rzeczy majac na uwadze reklame swojej
                        osoby, jaki to cudowny jestes i akwaria jakies tam montujesz itp.

                        Z drugiej strony, masz w glebokiej pogardzie tych, ktorzy korzystajac z Twoich
                        porad zacnza oszczedzac pieniadze robiac zakupy w Lidlu.

                        NIe wiem dlaczego Polacy w wiekszosci sa tacy zglupiali i oceniaja ludzi:

                        1. po wygladzie (np. lyse lby i wasy - to zapewne Polak)
                        2. Po zakupach w Lidlu
                        3. Moze jeszcze po ubieraniu sie w Primarku???

                        Paranoja... kazdy robi zakupy tam gdzie lubi, to jest troche bardziej
                        demokratyczny kraj niz Polska.

                        Nigdy gardzil nie bede ludzmi z Lidla, ani tez kupujacymi Tesco Value. Tacy
                        ludzie zapewne szybciej okaza sie godnymi zaufania niz Ty Ghromie, gardzac
                        nimi. Sam sobie wystawiasz swiadectwo swojej osobowosci.

                        Szkoda gadac... pozdrawiam ludzi, ktorzy sa soba i maja zasady. Aha, glownie
                        tych, ktorzy nie gardza innymi.
                        • jasiubleep Re: Do groma z takim Ghromem 24.03.06, 18:49
                          Ludzie kupuja w Tesco bo sa glupi i uwazaja, ze tam jest najtaniej. Mnie taniej
                          wychodzi chodzenie na lokalny ryneczek, rzeznika i piekarni. Warzywa i owoce
                          kupuje u farmera w drodze z pracy. Poza tym takie jedzenie jest zdrowsze i
                          jest 'local'. Nie mowiac o tym, ze takie podejscie jest bardziej etyczne. A
                          jaki temat na rozmowe ze znajomymi :))
                        • business3 Re: Do groma z takim Ghromem 02.04.06, 09:59
                          Widzisz Reallondoner (odnośnie Ghroma i dulszczyzny) - prawda jest taka, że człowiek ze wsi wyjdzie, ale nie wieś z człowieka. Zawsze mnie śmieszyły opinie tych Polaków, którzy po wyjeździe z PL chcą być w GB mniej demokratyczni niż w kraju ojców. Kogo to obchodzi czy jestem łysy, czy mam punka? Czy zarabiam 1000, czy 10000? Czy jem kiszone ogórki, czy korniszone? Czy jeżdżę metrem czy taksówką? Ja tam robię zakupy w Wal-Mart, Lidl, Carrefour, Waitrose, Geant, Sainsbury, Makro Cash & Carry, Safeway, Real, Asda, Geant, Tesco, Aldi, HL, Marks&Spencer, a nawet Biedronce i Plus, 7-Eleven i na stacjach benzynowych, i demokratycznie nie czuję się nigdzie lepiej czy gorzej, bo nie jestem typem rasistowskim, ekstremistycznym, jakoś-tam-fobicznym, czy dyskryminującym innych ze względu na to czy tamto. Jakbym miał się takimi pierdołami w życiu przejmować - powiem więcej - jakby takie pierdoły miały zaprzątać mój umysł albo nawet zastanowienie - to byłbym NIKIM !
                          Pozdro wszystkich!
                    • business3 Pogięło was ??? Każdy kupuje gdzie chce i co chce! 01.04.06, 16:37
                      Pogięło was ??? Każdy kupuje gdzie chce i co chce!
                      Wszystkie opinie w stylu: "W Tesco to bym nie kupował...", czy "Do Lidla nie chodzę.." świadczą o prymitywnej osobowości, poglądach i horyzontach ich autorów. A co złego w tym, że gościu m kartę z Tesco? Albo z innego bnku z limitem 400? Po czasie bank zwiększy mu limit, a gościu będzie miał "better and longer record". Wszyscy wyżej sracie niż dupy macie!
          • jasiubleep Do czego ci jest karta kredytowa potrzebna? 23.03.06, 10:59
            Tak naprawde. Chcesz sie zadluzyc na kilka tysiecy funtow kupujac co? Na meble
            albo samochod dostaniesz oprocentowanie 0%. Domu na karte kredytowa nie kupisz?
            Nie mowiac o zlodziejskim oprocentowaniu. W podsumowaniu, karta kredytowa to
            najdrozszy sposob pozyczania pieniedzy.
            • martin_sutton Re: Do czego ci jest karta kredytowa potrzebna? 23.03.06, 11:09
              To nie do konca prawda. Karta kredytowa to najtanszy sposob pozyczania
              pieniedzy jezeli jestes zdyscyplinowany. Zazwyczaj karte kredytowa musisz
              splacic miesiac po tym jak dokonales zakupu. Przez ten miesiac nie placisz
              zadnych procentow, a jezeli splacisz caly dlug na koniec okresu to wcale nie
              placisz zadnych procentow od dlugu na karcie. W trakcie tego okresu
              bezprocentowej pozyczki mozesz miec forse na koncie oprocentowanym np 5% w
              skali roku (Alliance & Leicester current account np.). Zalozmy ze srednio
              rachyunek z karty wynosi 1000 funtow. Bez karty placisz 1000 funtow koniec
              kropka nic nie zarabiasz nic nie tracisz.

              Z karta te 1000 funtow lezy na oprocentowanym koncie miesiac dluzej. 5% od 1000
              funtow to 50 funtow, potrzymane przez miesiac da to troche ponizej 5 funtow
              minus podatek zostanie ci na koncie jakies 4 funty za nic. Oczywiscie ze to
              grosze, ale to sa free grosze - okolo 40funtow rocznie. Nic nie musisz robic i
              tak to dostajesz.

              Zalozmy ze do tego karta ma cashback facility np 0.5%, przez 12 miesiecy
              wydales 12tys funtow uzywajac karty, 0.5% od tej kwoty to 60 funtow. Razem masz
              100 funtow rocznie za free.

              Kup sobie za to prezent na swieta :).
                    • jasiubleep Re: Do czego ci jest karta kredytowa potrzebna? 23.03.06, 11:56
                      Najlepiej wyjasni to analityk finansowy, od czasu do czasu ciekawy artykul w
                      weekendowym Guardianie (albo nawet na stronie MSN). W skrocie, to koszt
                      (wliczajac koszt ryzyka) posiadania karty kredytowej. To dosc ciekawy watek,
                      ktory sklonil mnie do ograniczenia uzywania kart kredytowych do niezbednego
                      minimum, gdy 'benefit outweights the risk'. Nigdy cie nie zastanowilo, dlaczego
                      pozyczkodawcom oplaca sie placic ci pieniadze za uzywanie ich karty, co oni
                      robia z twoja informacja? To samo dotyczy obliczenia 'zysku', ktory powyzej
                      przedstawiles.
                      • martin_sutton Re: Do czego ci jest karta kredytowa potrzebna? 23.03.06, 12:06
                        Prosze wskazac mi jeden blad obliczeniowy w mojej analize zysku z posiadania
                        karty kredytowej.

                        Ten risk ktory powoli przeradza sie w paranoje jest komiczny. Przecietny
                        londynczyk w drodze do pracy jest rejestrowany przez 18 kamer video. Zakub
                        jednej bulki w tesco czy to uzywajac karty kredytowej czy karty debetowej
                        trafia do co najmniej 3 roznych baz danych do ktorych dostep ma kilkaset
                        roznych organizacji.

                        Jak zarejestrujesz sie w fitness clubie pytaja sie ciebie np o historie chorob
                        i to tez trafia do bazy danych ktora potem jest udostepniana nie wiadomo komu.

                        W skrocie czy tego chcesz czy nie, twoje dane kraza po swiecie bez twojej
                        wiedzy i przyzwolenia. Karty kredytowe nie sa "zlem" tak samo jak alkohol nie
                        jest trucizna. Jak ktos nie umie sie z nimi obhodzic to jasne ze nie powinien
                        ich uzywac. Jak ktos potrafi to mozna na kartach kretytowych zarobic okolo 3
                        tys funtow rocznie nie wydajac i nie inwestujac jednego pena ze swojej
                        kieszeni.

                        W UK jest problem taki ze karty kredytowe sa powszechnie dostepne ale wiekszosc
                        ludzi nie potrafi sie nimi poslugiwac, nie zmienia to jednak faktu ze karta
                        kredytowa jest znakomitym wynalazkiem i pomaga zaoszczedzic pare penow co jakis
                        czas.
                        • jasiubleep Re: Do czego ci jest karta kredytowa potrzebna? 23.03.06, 12:15
                          Pamietaj, ze historia Brazylijczyka zastrzelonego w metrze zaczela sie od karty
                          fitness clubu. Komiczne, prawda? Blad w twoich obliczeniach polega na
                          wykluczeniu ryzyka, ktore ma swoj koszt. Oczywiscie mozesz wykupic ubezpiecznie
                          (ktore zabierze caly potencjalny zysk), ktore jednak nie pomoze ci w kazdej
                          sytuacji. Nie wykupujesz ubezpieczenia ale stracisz prace albo zachorujesz?
                          Zlodziejskie oprocentowanie szybko pozwoli ci zapomniec o zysku?

                          Moze w koncu czas dorosnac i przestac wierzyc w reklamy i swietego mikolaja?
                • business3 Re: Do czego ci jest karta kredytowa potrzebna? 02.04.06, 09:39
                  Czasem odroczenie płatności o miesiąc może ci uratować życie, zdrowie, lub nie zaburzy płynności finansowej. Przez miesiąc możesz przecież dużo zarobić, czyż nie?

                  jasiubleep napisał:

                  > No i gdzie ty te pieniadze niby oszczedzasz nie placac wszystkiego od razu ze
                  > swojego konta? Ile oszczednosci ci daje odlozenie platnosci o miesiac?
            • penelopa.pitstop Re: Do czego ci jest karta kredytowa potrzebna? 23.03.06, 12:04
              Karta kredytowa to bardzo dobry sposob wyrabiania odpowiedniej historii
              kredytowej, ktora potem moze pomoc przy kredycie na mieszkanie czy uzyskac jego
              nizsze oprocentowanie.
              Poza tym nie jest mi do niczego potrzebna.

              Z punktami tesco i innymi masz racje, to jest zbieranie informacji o kliencie,
              jego upodobaniach konsumpcyjnych itp. To samo zreszta z placeniem kartami
              kredytowymi. Zwroccie uwage, ze w USA placenie gotowka w niektorych przypadkach
              jest podejrzane.
              • jasiubleep Re: Do czego ci jest karta kredytowa potrzebna? 23.03.06, 12:08
                Zgoda. To jest bardziej istotne w US niz w UK. Pamietaj jednak, ze posiadanie
                karty kredytowej i splacanie jej co miesiac moze .. utrudnic ci uzyskanie
                pozyczki mimo dobrego credit score. W szczegolnosci, gdy masz duzy limit.
                Dlaczego? Potencjalny lender obawia sie, ze udziali ci nowego kredytu, ktorego
                nie wykorzystasz albo splacisz go wczesniej.
                • martin_sutton Re: Do czego ci jest karta kredytowa potrzebna? 23.03.06, 12:19
                  Bzdura. Kompletna bzdura. Wydaje mi sie ze masz pojecia na czym oparta jest
                  decyzja o udzieleniu pozyczki. To czy pozyczkodawca udzieli ci pozyczki czy nie
                  oparte jest na twojej zdolnosci do splacenia tej pozyczki a nie na tym ile masz
                  pozyczek. Jezeli masz pozyczke w wysokosci 2000 funtow i splacasz ja regularni
                  co miesiac po na przyklad 100 funtow, a masz zarobki np 2000 funtow miesiecznie
                  to kazdy pozyczkodawca da ci popzyczke z pocalowaniem w reke bo wie ze mozesz
                  ja splacic.

                  Ja mam duzy mortgage i pytalem moj bank na ile moge wziac pozyczke w celu np
                  remontu domu czy zakupu samochodu. Dostane 10tys z pocalowaniem w reke a mam
                  tez karte kredytowa, wcale duzo nie zarabiam ale splacam wszystkie swoje
                  zobowiazania w terminie.

                  Jak splacasz i nie zaglebiasz sie w dlugach kazdy bez problemu udzieli ci
                  dodatkowej pozyczki. Postanowilem na razie nie kupowac samochodu :P.
                                • martin_sutton Re: Do czego ci jest karta kredytowa potrzebna? 23.03.06, 13:04
                                  No to moze poczytaj troche ta strone ktora tak przytaczasz.
                                  Cyt z checkmyfile:
                                  "Repayments: If you continue to pay your bills on time, your credit score will
                                  either stay the same or improve."

                                  Gadasz glupoty, kazdy lender bedzie cie kochal jak splacisz mu dlug w terminie.
                                  Za splaty przed terminem sa zazwyczaj dodatkowe oplaty wiec nawet jak splacisz
                                  przed terminem to lender swoje odbierze. Czego lenderzy nie lubia to takich
                                  ktorzy ociagaja sie ze splatami.
                                  • Gość: Jaro Re: Do czego ci jest karta kredytowa potrzebna? IP: *.md.uwcm.ac.uk 23.03.06, 14:08
                                    Pozwole sobie sie ustosunkowac. Dotarlem do wewnetrznych informacji zwiazanych z
                                    mortgage. Otoz, pozyczkodawcy nie lubia klientow ktorzy wszystko splacaja w
                                    terminie, ale lubia takich ktorzy nie zalegaja z placeniem minimum. Bank,
                                    ustalajac mortgage bierze pod uwage informacje z credit agencies, gdzie
                                    rzeczywiscie splacanie calego salda co miesiac wplywa korzystnie, ale tez
                                    wewnetrzne informacje o kliencie. Niektorzy klienci moga byc nieoplacalni, bo
                                    koszty transakcyjne sa wysokie. Takich cwaniakow co przerzucaja lokaty z banku
                                    do banku gdy zmieni sie oprocentowanie, nie kupuja bezsensownych ubezpieczen i
                                    opcji i na dodatek splacaja 100% w terminie nie oplaca sie utrzymywac. Dlug i
                                    nieracjonalnosc klienta to podstawa biznesu kredytowego, wazne jednak zeby
                                    klient mial stala i dobrze platna prace. Lekarz, na przyklad, jest idealny bo
                                    jest zajety sprawami zawodowymi, na finansach zna sie rzadko i wzglednie czesto
                                    kupuje luksusowe rzeczy pod wplywem impulsu. No i w ostatecznosci i tak wszystko
                                    splaci, czego nie mozna powiedziec np. o przedsiebiorcy z duzym dochodem a i
                                    duzym dyzykiem utraty dochodu.

                                    A jesli chodzi o korzystanie z karty kredytowej zeby dostac kredyt w innym
                                    banku, to trzeba uwazac, czesto karty nie sa zglaszane do agencji kredytowych
                                    przez banki ktore nie chca tracic dojnej krowy (dobry credit score to wiecej
                                    ofert od konkurencji), dlatego trzeba zglosic sie samemu do Experiana i Equfaxa.

                                    I jeszcze o kosztach karty kredytowej: sprzedawcy placa ok 1-3% prowizji od
                                    sprzedazy na karty. Oznacza to przerzucenie czesci tego kosztu na klienta (ta
                                    czesc zalezy od elastycznosci popytu, dla teoretykow). W konsekwencji wszyscy
                                    placmy haracz na banki za uzycie karty, bo ceny ida do gory. Nie wiem czy tak
                                    jest bezpieczniej i mniej bezstresowo niz za gotowke. DO tego dochodzi koszt
                                    czasu analizowania transakcji (bo bledy sie zdarzaja), koszt czasu konaktow z
                                    bankiem w sprawie kart, koszt kalkulowania czy zmienic karte czy nie, pilnowania
                                    terminow itp. co nie ma miejsca w przypadku gotowki. Jak sie te koszty czasu i
                                    fatygi doda to przy zarobkach np. £10/godz moze wyjsc ponad £100 rocznie, mimo
                                    korzysci na odsetkach (zakladajac dyscypline) rzedu £20, chyba ze wydajesz po
                                    kilkanascie tysiecy miesiecznie.

                                    Jednak z kart korzystac musimy i wazne jest zeby nauczyc sie how to beat the
                                    system. Zreszta niedlugo bedziemy mieli wszedzie RFID-y i chipy, zatem o
                                    prywatnosci lepiej w ogole nie myslec, tylko sie oswoic z Wielkim Bratem :)
                                    • martin_sutton Re: Do czego ci jest karta kredytowa potrzebna? 23.03.06, 14:24
                                      Zgadzam sie w calosci ale pozwole sobie uscislic kilka drobiazgow.

                                      Mam mortgage i przed jego wzieciem polecono nam postarac sie o karte aby
                                      podniesc sobie credit score.

                                      Napisales ze pozyczkodawcy nie lubia takich ktorzy splacaja calosc w terminie,
                                      to nieprawda. Jedynie ci ktorzy wystawiaja ci karty kredytowe nie chca zebys je
                                      splacil w terminie (ale nie zabiora ci karty, i nie wpadniesz na czarna liste
                                      jak bedziesz wszystko splacal w terminie, wrecz przeciwnie podniosa ci wysokosc
                                      dostepnego kredytu), normalna pozyczka od banku ma ustalona stawke splaty i nie
                                      ma tam zadnego minimum.

                                      Zgadza sie ze retailers placa kartom kredytowym za transakcje jednak w 99% nie
                                      pobieraja od klientow oplat za uzywanie kart kredytowych. W ten sposob traca
                                      jedynie ci ktorzy nie uzywaja kart kredytowych bo retailer pobiera od nich taka
                                      sama cene jak od uzytkownikow kart.

                                      Dziwie sie ze credit cards nie sa zglaszane do credit score agency, wydawalo mi
                                      sie ze jest to wymagane prawem, prawdopodobnie sie jednak myle i cos
                                      niedoczytalem.

                                      Bledy zawsze sie zdarzaja, jak dostaniesz od pani przy kasie reszte z 20
                                      funtowki to zawsze nalezy sprawdzic wiec nie przekonuje mnie ten argument. Mam
                                      karte od dluzszego czasu raz zadzwonilem z drobiazgiem i zalatwiono mi wszystko
                                      od reki (zadzwonilem na free phone, wiec to tez mnie nic nie kosztuje).

                                      Rozumiem obawy ale jestem przekonany ze 90% problemow z kartami kredytowymi
                                      jest spowodowany przez ludzi ktorzy nie potrafia ich uzywac a nie przez same
                                      karty czy ich dostawcow.
                                  • jasiubleep OK. Sprawdzilem. 29.03.06, 18:17
                                    Oto przyklad z mojego raportu z Callcredit, Equifax i Experian (podpis pod
                                    slicznym rysunkiem):

                                    'Your position on the scale above is denoted by the blue arrow. Of your assumed
                                    available credit of £xxx,xx you are currently using £xxx,xx.

                                    The scale shows a red area to represent lower utilisation because, if in this
                                    area, lenders would be concerned that on issuing you credit, you would be
                                    unlikely to use it, which would mean that extending credit to you would lose
                                    them money.

                                    High utilisation can be equally unattractive to some lenders, as they may be
                                    concerned that you are already over committed, this of course depends on a
                                    number of other factors, such as your income and the number of accounts on your
                                    file, each lender generally assessing this differently.'

                                    Na 'assumed available credit' skladaja sie limity kredytowe na wszystkich
                                    kartach kredytowych, ktore masz. W podsumowaniu, jesli masz przyznany limit na
                                    karcie kredytowej a go nie wykorzystujesz, to moze to zanizyc credit score.
                                    • Gość: Jaro Re: OK. Sprawdzilem. IP: *.server.ntli.net 29.03.06, 18:26
                                      Pytanie tylko, czy kupienie samochodu za 8 tys (zakladajac ze masz limit na min
                                      8 tys) i splacenie calej tej kwoty po miesiacu bez odstek to wykorzystanie
                                      kredytu czy nie? Podejrzewam ze 1 miesiac trzeba przeczekac i zaplacic odsetki
                                      po splaceniu minimum. ALr to tylko zeby "zbierac punkty" do mortgage. Jak juz
                                      masz mortgage to lepiej sie tym nie przejmowac i kupowac na karte np. dla
                                      ubezpieczenia transakcji (chyba ze zbierasz punkty na remortgage :)
                                      • jasiubleep Re: OK. Sprawdzilem. 29.03.06, 18:37
                                        Nie wiem. Lender jednak w raporcie zobaczy, ze wziales pozyczke na (powiedzmy)
                                        94 miesiecy a splaciles w dwa. Ale jak to zinterpretuje, to jego sprawa.

                                        Na marginesie, raport z trzech agencji jest dosc drogi (okolo 16 GBP) ale od
                                        czasu do czasu przegladam z ciekawosci, i z obawy o fraud :-))
            • business3 Karta Citi Bank spłacana w terminie jest OK, bo... 02.04.06, 09:15
              Karta Citi Bank Visa spłacana w terminie jest OK, bo... masz 0% za przeprowadzanie transakcji bezgotówkowych (czyli supermarkrty, stacje benzynowe, i kupa innych sklepów i punktów usług, nawet samolot GB-PL-GB) i tylko do takich jej używam. Nota bene - nigdy mi terminal jej nie odrzucił (a widziałem że inne tak). Trzeba tylko mieć samodyscyplinę by zadłużenie spłacać terminowo to wtedy nie wpadasz w żadne procenty (ZAWSZE nastawiam budzik/kalendarz w komórce dzień wcześniej by zrobić wpłatę). Od razu zaznaczam - ta karta nie nadaje się do wypłat gotówki - bo to zbyt drogie. W tym celu mam kartę debetową z limitem zadłużenia 600 funtów. I jestem happy. Pozdrawiam.
    • mdj.mdj Re: Karta kredytowa w Anglii 23.03.06, 11:06
      Kredytowa dostalem po ok 7 miesiacach od otworzenia konta w RBS. Niczym
      szczegolnym sobie na to chyba nie zasluzylem. Limit niestety £400, ale dobre i
      to. Natomiast po dzis dzien ten sam bank odmawia mi wydania karty debetowej!
      Wyglada na to, ze nie chca zebym wydawal kase ktora mam, tylko ta ktorej nie
      mam :(
      Podejrzewam ze glownym powodem jest burdel organizacyjny i niekompetencja
      pracownikow (pare razy juz sie popisali gubiac dokumenty czy zapominajac
      ustawic standing order). Od dawna chcialem juz pojsc do Nat West, ale jedyny
      oddzial w Glasgow jest zbyt daleko i otwarty tylko w czasie mojej pracy...
      Mozna aplikowac online?

      Dla porownania - konto w Inteligo otworzylem w Polsce przez telefon, nie majac
      pracy, karte debetowa dostalem od reki i po dzis dzien to konto jest dla mnie
      wzorem tego jak uslugi bankowe wygladac powinny. Niestety jeszcze do niedawna
      musialem go uzywac zeby kupic bilet lotniczy. Co za paranoja...
    • reallondoner Re: NatWest 23.03.06, 19:23
      Karte kredytowa dostalem dzien po debetowej (wowczas jeszcze cashcard).
      Wystarczylo ja zaznaczyc w formularzu o otwarcie konta. Po 4 miesiacach
      zamienili mi ja na platynowa i jest mniejsze oprocentowanie.
    • sith_space Re: Karta kredytowa w Anglii 01.04.06, 14:05
      Gość portalu: Dziadek napisał(a):

      > W ktorym banku daja najszybciej? Jestem w Natwest, dali mi debetowa (w
      > Halifaxie nawet tej nie chcieli), generalnie wszedzie ta sama spiewka: musisz
      > udokumentowac, ze mieszkasz w UK co najmniej od 3 lat. Komu sie udalo
      > wczesniej i gdzie?


      Ja dostalem w Barclaysie, po jakims... hmm... tygodniu. Nie sorry, Debetowa po
      tygodniu a kredytowa po dwoch.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka