Dodaj do ulubionych

Wypiąłem się na ten kraj

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 20:06
Zapewne wiele osób nie doczyta do końca i wpisze się w stylu,,Tak-Polska to
chory kraj",,W Polsce to jest piekło a w Angli raj", ale osoby , które
doczytają do końca, spotkają się z pewną niespodzianką.
Bo nie jest to post, jakich setki, jakihc tysiące , w którym na wszelkie
możliwe sposoby poniewiera się naszą Ojczyznę, obraża osoby mieszkające w
Polsce, szarga i wyciera tyłek Polską, a liże tą samą część ciała Anglii.

Otóż nie. Ja wypią łem się na raj sprzątaczek, ziemię obiecaną kanalarzy,
kraine sczęscia osób o IQ na tyle małym, że wybierają bycie niewolnikiem u
Angoli- wypiąłem się na Anglię.

Oczywiście pewnie podniosą się głosy oburzenia-jak można się wypiąć na tą
krainę szczęsliowości, gdzie funciaki leżą na ulicy, a w domach podciera się
dziesięciofuntówkami tyłki-otóż można.

Wypięcie to zrodziło się w sposób jak najbardziej empiryczny.
Mam dość kraju, gdzie charując miesiąc nie jestem w stanie sobie zapłacić za
załozenie plomby u dentysty.
Mam dość kraju, gdzie pracując , utzrymuje dwór królewski, który niczemu nie
służy, a kosztuje miesiećznie tyle, co sejm i senat polski rocznie i na który
to dwór kazdy pracujący w Anglii musi płacić haracz.
Mam dość życia z perspektywą , że zawsze będę tym kim muszę być w Anglii-
niewolnikiem który za marne pare złotych więcej, nigdy nie awansuje , nigdy
nie zdobędzie pracy , która jest zastrzeżona dla wielkich panów , którzy
wymordowali pół świata, tworząc imperium Zła, przy którym Zsrr to mały pikuś
(przypomnę tylko co Anglicy zrobili z Indianami, Burami, częscią Afryki,
Indiami itp.).-Anglików.
Mam dość życia ze świadomością, że pracując tam, nie odmienie swojego losu-
będzie stać mnie na dwa piwa więcej dziennie, na trzy zupki w proszku więcej
dziennie, na dwie pizze więcej dziennie- i tyle.
Nigdy nie będzie mnie stać na pralkę, lodówkę o jakimś większym sprzęcie to
nawet nie ma co mówić, a o samochodzie to nawet marzyć.
W XXI wieku pracując w Anglii, jedzenie musiałem sobie kłaść za okno, bo
oczywiście za te pieniądze i przy tamtym cenach, baśn o lodówce , można
włożyć... między baśnie.
Mam dość bycia niewolnikiem z wyboru , gorszą klasą człowieka, który gdy
wchodzi do Lidla, jest już obrzucany pogardliwym spojrzeniem nadludzi, którym
się już pewnie roi w ich chorych umysłach, że przyszedłem coś ukraść-otóż nie
panowie, wyobraźcie sobie, że my Polacy mamy własną godność( oczywiście nie
wszyscy, ale większość) i za cięzko zapracowane pieniądze, mamy zwyczaj
kupować, płacić, a nie łupić , grabić , tak jak wy to robiliście przez
ostatnie 500 lat na tym opierając swoje bogactwo.
Mam dość widoku zapijaczonego Bristolu , w którym wieczorem ciężko o
człowieka który byłby w miarę trzeźwy i z którym możnaby pogadać w miarę
normanie. Własnie pogadać-rozmowa, dyskusja, dyskurs-to coś co większości
Anglików jest obce.
W Polsce można sobie podyksutować o polityce, historii, Powstaniach- a tam?
Co słychać? Thanks . Dwa piwa wypite i koniec jakiejkolwiek dyskusji.
Nie ma tam z kim i o czym dyskutować. Nigdy nie przypuszczałem, ze Anglicy
(oczywiscie nie wszyscy,ale większość)są tak puści, tak miałcy, tak niczym
innym nie zainteresowani, jak tylko wychlanie piwska, skomentowaniem meczu i
gadaniem o dupach.
Większośc nawet nie wiedziałaby , że stolicą Francji jest Paryż, stolicą USa-
Waszyngton-ba -większośc nawet nie ma pojęcia jaka teraz partia rządzi czy
nawet nie wie , czy Anglia należy do UE czy też nie.
Mam dość strachu na ulicach-gdzie by dojśc do pracy trzeba przemierzać jakieś
zamknięte arabskie getta, w których niczym sardynki Anglicy upchali
emigrantów, licząc że gdy zaczną sie między sobą wybijąc, to problem się sam
rozwiąże.
Mam dość opieki medycznej, przy której polska służba zdrowia to cud, miód i
orzeszki. W Anglii gdy nie posmarujesz lekarzowi, to zostawi cię z zawałem
serca i pojedzie do domu. Nie mówiąc o szpitalach, gdzie nie będą Anglikiem z
portelem pełnym funtów, tarktując cie jak szmatę, a o niejedną ksiązke
możnaby napisać o pielęgniarz sadysstach i o ich wyczynach względem ubośzcyh
pacjentów.
MAm dość urzędów, gdzie by coś załatwić trzeba płaszczyż się prze babami, jak
za Prlu.Naprawdę myślałem , że w urzędach gorzej niż w Polsce tarktowanym być
nie mozna-myliłem się , można. Tak jest własnie w Anglii.
Gdy chciałem coś wyjaśnić wielce szanowna pani urzędniczka nie bawie się w
ceregiele-wzywa ochronę. Ona w końcu jest od picia kawy, a nie od załatwiania
spraw klientów.
W ogóle załatwić coś w ANglii w urzędzie to droga pprzez męke-w Polsce nie
jest znowu tak wiele lepiej , ale przynajmniej jak się łdanie uśmiechniesz,
to prędzej coś załatwisz niż w Anglii.
Mam dośc życia ze świadomością, że zgotuje los niewolonika własnym dzieciom-
bo nie ma szans, bym wycharował tyle pieniędzy, by załatwić im w Anglii
godziwą edukację, tak by zostały kimś innym niż sprzątaczką, czy śmieciarzem,
lub robotem obsługującym taśme.
Wole już dać im perspektywy, jakie będą miec w Polsce.

Te i wiele innych powodów, zdecydowały, że po paru latch charówki jako
niewolnik u wielkich panów kolonistów, wróciłem do Polski i jestem z tego
zadowolony.
Wiadmo kokosów nie będę mieć, ale na życie wystarcza.
Na życie z myślą, że jestem u siebie, ze jestem we własnym, niepodległym
kraju i że na ten kraj płacę podatki, że jestem w karju, gdzie moje dzieic
będą miały szanse zosatć kimś, będę mógl je wykształcić.
Oczywiśćie rózowo nie jest i nie będzie.
Zamiast dwóch piw, będzie mnie stać na jedno-ale czy to znowu takie wielkie
coś?
Co mi dawało to, że miałem te pare złotcyh więcej-? Więcej się nażarłem i
tyle. Na żadne oszczędności nie straczało, na żaden trwały sprzęt nie
starczało-ot taka wegetacja , tyle że za trochę więcej pieniędzy.

Kończę już ten post i życze każdemu, by dobrze przemyślał swoje życie-czy
chce się godzić na bycie dożywotnio niewolnikiem u kolonistów, bez możliowośc
zmiany swoejego losu, za pare groszy więcej-czy też może chce zmieniać swój
kraj, swoją ojczyznę-nieraz w biedzie, nieraz w niepewności jutra, ale
wiedząc , że szuka w życiu czegoś więcej niż nażarcia się wypicia paru piw
więcej i napychania kieszeni innym narodom.
Obserwuj wątek
      • Gość: ktos tamych funtow Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.server.ntli.net 31.03.06, 16:39
        no wlasnie ... ja pracujac za najnizsza stawke pierwsze co kupilem to laptop
        (wcale nie tani) a wcale nie musialem se "od ust" tych funtow odejmowac ...

        no coz jak wybieralismy chate przed wynajeciem to taka gdzie jest pralka,
        lodowka, mikrofala, telewizor i sesna lazienka ...

        po pol roku zarabiam calkiem niezle (juz nie najnizsza stawke) wiecej niz
        niejeden anglik (niewykwalifikowany oczywiscie )
        wlasnie zastanawiam sie jakie se auto kupic ...

        i to wszystko po pol roku (moglo byc szybciej ale szkoda mi bylo sie rozstawac
        z ludzmi z ktorymi pracowalem)

        tak wiec autor po kilku latach wrocil do polski ... jak on cholera wytrzymal
        kilka lat ?????????????????????????????

        pozdro
    • Gość: Polak Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 20:52
      Wszystko, co nie zawiera w sobie frazy,,Polska to syf" ,,Polska to chory
      kraj",, Wszędzie jest raj a u nas piekło" ,,Wyjeżdzam z syfu do raju"- to
      według was prowokacja?
      Gratuluje szerokich horyzntów, o które nie trudno wiodąc życie typwoego robota
      taśmowego w Anglii.

      Nie-nie jest to żadna prowokacja. Są to moje przemyślenia i chętnie podejmę
      polemikę na przyzwoitym poziomie, a nie na poziomie obelg , czy ironicznych
      uśmieszków, które mówią o bezradnośći erystycznej.
      • eeela Re: Wypiąłem się na ten kraj 29.03.06, 20:54
        > Nie-nie jest to żadna prowokacja. Są to moje przemyślenia i chętnie podejmę
        > polemikę na przyzwoitym poziomie, a nie na poziomie obelg , czy ironicznych
        > uśmieszków, które mówią o bezradnośći erystycznej.

        Wytlumacz wiec, prosze, jak to zrobiles, ze nie bylo cie stac na lodowke.
      • reallondoner Re:Do Polaka 30.03.06, 10:37
        DLaczego masz tak niska samoocene skoro twierdzisz, iz nic w tym kraju nie
        osiagniesz. Z takim podejsciem rownie wiele zdzialasz w Polsce. Tu nie chodzi o
        kraj, w ktorym egzystujesz, ale Twoja egzystencje sama w sobie. Poddajesdz sie
        z gory zakladajac, iz nie masz szans na pralke... o takich marzeniach to
        spiewal Perfect za komuny (tv, meble i maly fiat). Ty w czasach demokracji w
        Polsce i jeszcze dluzej trwajacej w UK nie myslisz nawet o jakimkolwiek aucie.
        Przykro mi, ale jesli uwazasz, ze o swoich problemach chcialbys porozmawiac,
        wysluchamy Cie. Moze uda nam Ci sie pomoc.
      • business3 To ty taki lichy pracownik jesteś ??? Nieudolny ?? 05.04.06, 11:13
        To ty taki lichy pracownik jesteś ??? Nieudolny ?? FUJARA !!!


        Gość portalu: Polak napisał(a):

        > Wszystko, co nie zawiera w sobie frazy,,Polska to syf" ,,Polska to chory
        > kraj",, Wszędzie jest raj a u nas piekło" ,,Wyjeżdzam z syfu do raju"- to
        > według was prowokacja?
        > Gratuluje szerokich horyzntów, o które nie trudno wiodąc życie typwoego robota
        > taśmowego w Anglii.
        >
        > Nie-nie jest to żadna prowokacja. Są to moje przemyślenia i chętnie podejmę
        > polemikę na przyzwoitym poziomie, a nie na poziomie obelg , czy ironicznych
        > uśmieszków, które mówią o bezradnośći erystycznej.
      • Gość: gosc Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 12:17
        Polaku to popolemizuj z półtora milionem Polaków i ich rodzinami będącymi bez pracy, bez zasiłków zdanymi na samych siebie.

        Popolemizuj z ludźmi którzy borykają się z ZUS - poczytaj tutaj
        www.twoja-firma.pl/forum/read.php?6,1102,page=1
        potem może weź się do naprawiania Polski konkretnie a nie wypisuj jakiegoś orędzia na temat jak to w Polsce jest dobrze a źli niewdzięczni Polacy sie czepiają

    • Gość: Jaro Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.server.ntli.net 29.03.06, 20:55
      Twoj jezyk i namiastka erudycji sa na poziomie middle class w Polsce. Niestety
      pewnie masz magisterium z filozofii i za to w UK nikt nie chce ci zaplacic,
      wiec wegetujesz na poziomie lower working class. Ale gdybys troche pokombinowal
      (wiem, dla filozofow to deklasujace :) moglbys sie dowiedziec, ze lodowke to i
      za darmo mozesz dostac, ze sa charity shops (no chyba ze w PL tez mamusia do
      szmateksow nie zaglada), a o sporcie i dupach przy piwie rozmawiaja wlasnie
      working class lads (inni tez rozmawiaja, ale ciekawiej :) a filozofow tez w UK
      nie brakuje, podobnie jak krytykow kolonializmu, a poziom i kultura dyskursu
      znacznie przewyzsza cwiercinteligenckie wypociny zblazowanych
      polskich "uczonych" (oczywiscie, sa wyjatki). No i nie zapominaj, ze jesli
      znajdziesz prace w PL to jest duza szansa ze bedzie to firma z UK, Niemiec czy
      Francji, podobnie zakupy bedziesz robil w sklepach bedacych
      wlasnoscia "imperialistow". Proponuje wyjazd na Ukraine lub Bialorus...
    • Gość: Ralph Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.server.ntli.net 29.03.06, 21:06
      Gość portalu: Polak napisał(a):
      > Mam dość kraju, gdzie charując miesiąc nie jestem w stanie sobie zapłacić za
      > załozenie plomby u dentysty.

      A może trzeba było pracować za pieniądze, a nie tak zasuwać za darmo...

      > Mam dość kraju, gdzie pracując , utzrymuje dwór królewski, który niczemu nie
      > służy, a kosztuje miesiećznie tyle, co sejm i senat polski rocznie i na który
      > to dwór kazdy pracujący w Anglii musi płacić haracz.

      Tu akurat się zgadzam.

      > Mam dość życia z perspektywą , że zawsze będę tym kim muszę być w Anglii-
      > niewolnikiem który za marne pare złotych więcej, nigdy nie awansuje , nigdy
      > nie zdobędzie pracy

      No cóż, jak niczego nie potrafisz to się nie dziw że nie awansujesz...

      > Nigdy nie będzie mnie stać na pralkę, lodówkę o jakimś większym sprzęcie to
      > nawet nie ma co mówić, a o samochodzie to nawet marzyć.

      Napisałem już - wystarczy pracować za pieniądze i stać na pełną lodówkę i
      samochód (ja swój kupiłem za niecałą wypłatę i zaręczam że nie jest to 10-letni
      wrak).

      > W Polsce można sobie podyksutować o polityce, historii, Powstaniach- a tam?

      Akurat z Anglikami baaardzo dużo rozmawiałem o historii, sytuacji politycznej w
      różnych krajach itd. Wystarczy tylko wyjść z kręgu chwiejących się na nogach
      klientów pubu.

      > Nie ma tam z kim i o czym dyskutować. Nigdy nie przypuszczałem, ze Anglicy
      > (oczywiscie nie wszyscy,ale większość)są tak puści, tak miałcy, tak niczym
      > innym nie zainteresowani, jak tylko wychlanie piwska, skomentowaniem meczu i
      > gadaniem o dupach.

      Wydawało mi się, że to właśnie większość Polaków w Anglii odpowiada temu opisowi.

      > Mam dość strachu na ulicach-gdzie by dojśc do pracy trzeba przemierzać jakieś
      > zamknięte arabskie getta, w których niczym sardynki Anglicy upchali
      > emigrantów, licząc że gdy zaczną sie między sobą wybijąc, to problem się sam
      > rozwiąże.

      Wystarczy się przeprowadzić do lepszej dzielnicy, albo jeszcze lepiej do innego
      miasta/miasteczka.

      > W Anglii gdy nie posmarujesz lekarzowi, to zostawi cię z zawałem
      > serca i pojedzie do domu.

      Opisujesz jak jest w Polsce chyba?

      > MAm dość urzędów, gdzie by coś załatwić trzeba płaszczyż się prze babami, jak
      > za Prlu.

      Akurat różnica w traktowaniu ludzi w urzędach jest jedną z kilku rzeczy które
      zaważyły na mojej decyzji pozostania tutaj.

      > Gdy chciałem coś wyjaśnić wielce szanowna pani urzędniczka nie bawie się w
      > ceregiele-wzywa ochronę.

      Ja jej się nie dziwię, mając do czynienia z takim pacjentem też bym tak zrobił.

      > Te i wiele innych powodów, zdecydowały, że po paru latch charówki jako
      > niewolnik u wielkich panów kolonistów, wróciłem do Polski i jestem z tego
      > zadowolony.

      Bardzo dobrze, aby z dala ode mnie.

      > czegoś więcej niż nażarcia się wypicia paru piw
      > więcej i napychania kieszeni innym narodom.

      He, he, ja akurat napycham kieszenie sobie, w dodatku przesyłam trochę rodzinie.
      Generalnie Państwo Polskie na tym zyskuje.


      Marna prowokacja, ale mnie przeraża jedno - tak myślący ludzie naprawdę istnieją :(
      • Gość: Polak Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 22:03
        >A może trzeba było pracować za pieniądze, a nie tak zasuwać za darmo...
        Pracowałem za pieniądze.
        >Wydawało mi się, że to właśnie większość Polaków w Anglii odpowiada temu
        opisowi.
        Nie ma to jak internetowy patriotyzm.
        Też taki byłem i przez pierwszy okres pobytu, gdy serce łkało, grałem kozaka i
        denerwowałem, czy wręcz poniżałem ludzi na forach internetowych, pisząc posty w
        Twoim stylu,,Wy Polaczki...".
        Niestety nie było to w stanie zagłuszyć tęsknoty za Ojczyzną , nie było to w
        stanie ukoić żalu.
        Wiem, że 99% nieudaczników( a przecież tylko tacy ludzie, w Polsce
        niepotrzebni i niechcaini-nieumiejący się znaleźć), chce się dowartościować,
        chce zagłuszyć ten ból-że nigdy nie awansują, że będą niewolnikami na obcej
        ziemi, nikomu niepotrzebnym trybem w maszynie za pare funtów.
        Też taki byłem-też chciałem ten ból zagłuszyć i tez grałem kozaka na forach
        internetowych.
        Większość ludzi, którzy brędzą jak to jest im dobrze w Anglii w głębi serca
        płacze, że dało się kupić, mówiąc brzydko,,sku..ć" za pare funciaków i nigdy
        już nie wróci do Ojczyzny.
        Też taki byłem.
        >Napisałem już - wystarczy pracować za pieniądze i stać na pełną lodówkę i
        > samochód (ja swój kupiłem za niecałą wypłatę i zaręczam że nie jest to 10-
        letni
        > wrak).
        Jak widać mamy inne doświadczenia.
        Nie stać mnie było na jakikolwiek sprzęt, żaden wydatek większy nie wchodził w
        grę. Miałem tylko na jedzenie, gigantyczne kwoty musiałem wydawać na dojazdy do
        pracy i częśc pieniędzy odsyłałem do Polski( ale to naprawdę niewielkie kwoty)
        i o lodówce nie było mowy-a jakoś nie bardzo widziałem się grzebiącego na
        wysypisku śmieci czy w jakimś carity shopie , w poszukiwaniu lodówki.
        >Akurat z Anglikami baaardzo dużo rozmawiałem o historii, sytuacji politycznej w
        > różnych krajach itd. Wystarczy tylko wyjść z kręgu chwiejących się na nogach
        > klientów pubu.
        >
        Ok. Jest trochę Anglików z którymi można podyskutować. Mówisz -wyjść z kręgu
        chwiejącyh się klientów pubów-w porządku. Tylko po pierwsze będać tam i
        pracując , nie ma na to ani czasu( bo człowiek staje się litylko robotem, który
        poza dojazdem do pracy , jedzeniem i spaniem nie ma na nic czasu) a po drugie
        nie ma się pieniędzy by wyjść poza to robotnicze środowisko.
        Bo między bajki mogłem włozyć naiwne marzenia, że pracując w Anglii, będę
        zwiedzał muzea, galerie sztuki , chodził do teatrów-nie było na to ani czasu
        ani przede wszystkim pieniędzy.
        Byłem skazany na towarzystwo klasy robotniczej i wyjście poza ta klasę było
        niemożliwe .
        >Wystarczy się przeprowadzić do lepszej dzielnicy, albo jeszcze lepiej do innego
        > miasta/miasteczka.
        Trzeba mieć na to pieniądze. Pewnie Ty jesteś szefem jakiegoś ponadnarodowego
        koncernu-ale zwykły robol-niewollik, jakim tam byłem, nie może sobie
        powiedzieć,,Jutro przeprowadzam się z Bristolu do np. Dover" bo po prostu nie
        ma na to pieniędzy.

        Co do służby zdrowia-czy mieliście jakikolwiek kontakt z opieką medyczą w
        Anglii? Chyba nie.
        JAkby ktoś miał-doceniłby starych polskich lekarzy, którzy jescze wychowani w
        Prlu, dbają o pacjenta a nie patrzą na jego portfel.
        Tam w szpitalu jesteś śmieciem i nieraz na dzień dobry dostajesz opieprz , że
        ośmielasz się czegoś żądać.
        Każdy Polak woli do dentysty pójśc w Polsce-bo po pierwsze 99% osób nie stać na
        zapłacenie za zwykłą plombę, nie mówiąc o jakiś większych naprawach zębów, a po
        drugie służba zdrowia stoi tam na żenująco niskim poziomie ( co od lat jest
        podkreślane chociażby przez LAbour Party , a reforma tego chprego aparatu
        slużby zdrowia stoi w miejscu).

        Urzędy-czy ktokolwiek był załatwiać np. jakiekolwiek pozwoleni, licencje,
        wszelkiego rodzaju koncesje-od których można dostać zawrotu głowy(a mówią, że
        w Polsce taka biurokracja)?
        Wątpie. Bo tak jak tam jest człowiek tarkotowany, to przypominają się czasy
        poźnego Gomułki.
        Lunch time -mamy cię w d...Jest lunch. Nie ważne, że jechałeś dwie godziny, że
        nie zdążysz na autobus-jest lunch-pani musi zjeść ciasteczko i wypić kawę i ma
        cie gdzieś. Jak za Gomułki.

        A gdy już usiłujesz coś załatwić, to najpierw zbierasz opieprz, że ośmieliłes
        sie jej przerwać , a potem możesz ewentulanie uprosić by zajęła się Twoją
        sprawą.
        Zresztą tak jest w większośc krajów świata, ale biurokracja anglosaska to już
        obrosła w czarną legendę , wystarczy chociażby obejrzeć pierwszy lepszy film, z
        gatunku kina zaangażowanego, by zobaczyć, ze nawet w filmach pokutuje, ten
        jakże prawdziwy stereotyp anglosaskiego urzędasa.

        Oczywiście rozumiem, że niewolnik nie powie otwarcie, że jest mu źle, że
        tęskni, że płacze nad swoim losem, że będzie udawał , że jest mu dobrze, że
        trfił do raju-sam taki byłem.
        Tyle , że ja zerwałem tą maskę-zdałem sobie sprawę, że w Anglii byłem nikim,
        śmieciem, że zmarnowałbym tam życie swoje i swoich dzieci-czekałby mnie tam los
        wiecznego robola. Miałbym 70 lat i sprzątałbym dalej kilbe, aprzy odrobinie
        szcześcia kapslowałbym butelki jako robot taśmowy.

        Dlatego wróciłem-dla lepszych perspektym dla mnie i dla moich dzieci.
        Owszem , finansowo na tym straciłem, ma mniej pieniędzy, ale mam nadzieję-
        nadzieję na lepszą przyszłośc-nadzeieję, której w Anglii nie miałem, nadzieję
        która umarła, gdy setny dzień czyściłem zasrane kible w Bristolu.
        W Polsce nadzieja odżyła. Mogę się kształcić , moje dzieci mogą się kształcić.
        Jesteśmy u siebie, jesteśmy w kraju który am obecnie najwyższy wzrost
        gospodarczy w Europie... i mamy nadzieję, że będzie lepiej.
        • Gość: zdenka Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.range86-141.btcentralplus.com 29.03.06, 22:11
          Straszne historie wypisujesz...Skad wziales niektore fakty to nie moge dojsc.
          Tu nie daje sie lapowek lekarzom - to rzucilo mie sie w oczy. Lapowki to
          niestety specjalnosc polskich specjalistow. Sproboj byc chory w Polsce...

          Niestety tak jest ze jak sie nie ma czego zaoferowac anglikom (brak jezyka,
          zero doswiadczenia) to laduje sie na dnie spoleczenstwa. Tak jest wszedzie.
          Czego sie spodziewales?
        • Gość: Fitz Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.range86-140.btcentralplus.com 30.03.06, 00:03
          ...przez pierwszy okres pobytu, gdy serce łkało...

          - trzebabylo nie wyscibiac nosa z lepianki a sie raczej trzymac mamusinego
          fartuszka. Pralki nie kupiles bo, przyznaj sie, nie wiesz co to za urzadzenie.
          Mamusia nie nauczyla jak prac skarpetki w reku trzeba bylo wiec z dwurocznym
          praniem wrocic do dierewni. Zalapales sie na ogolnowioskowe doroczne pranie w
          pobliskim potoku jak kra zaczela splywac?

          Co do służby zdrowia-czy mieliście jakikolwiek kontakt z opieką medyczą w
          Anglii? Chyba nie.
          > JAkby ktoś miał-doceniłby starych polskich lekarzy, którzy jescze wychowani w
          > Prlu, dbają o pacjenta a nie patrzą na jego portfel.

          Na portfel sie w twojej dierewni nie patrza bo u was nikt pieniedzmi nie wlada.
          Do tej pory macie handel wymmienny i znachorom znosicie gesi i kury. Zeby wam
          lecza wypelniajac pakulami i obierkami z ziemniakow. A jak ktos przyciagnie
          krowe to nawet mu papierek od cukierkow zapakuja - ladnie sie wtedy zab na
          zloto blySCy.

          Byłem skazany na towarzystwo klasy robotniczej i wyjście poza ta klasę było
          > niemożliwe
          Tiaaaa, bo w Wislandii nie ma w sumie klasy robotniczej, cala "wyszla z siebie"
          i sie przekwalifikowala na inzynierow, doHtorow i nauczycieli. Robotnik w
          Polsce to etap przejsciowy i predzej czy pozniej bedziecie mieli kraj samych
          prezydentow-bucow (etap koncowy). Wez papier toaletowy (jesli wiesz co to) i
          podetrzyj sobie gebe.

          > Zresztą tak jest w większośc krajów świata, ale biurokracja anglosaska to już
          > obrosła w czarną legendę , wystarczy chociażby obejrzeć pierwszy lepszy film,
          z
          >
          > gatunku kina zaangażowanego, by zobaczyć, ze nawet w filmach pokutuje, ten
          > jakże prawdziwy stereotyp anglosaskiego urzędasa.

          Zaangazowany to ty byles, i to bardzo, w lazenie po salonach ze sprzetem RTV i
          ogladaniem programow na wystawowych odbiornikach telwizyjnych - co na TV tez
          cie nie bylo stac? A moze to ty byles tym, o ktorym pisaly gazety, co uwil
          sobie gniazdo w kinie pomiedzy ekranem a glosnikiem. Jego obecnosc zdradzil
          fetor zaszczanego spiwora.

          jesteśmy w kraju który am obecnie najwyższy wzrost
          > gospodarczy w Europie

          buahahahahhaaa! ROTFL, bo pekne ze smiechu!
        • business3 Jak się dorwał do kompa to pisze i pisze...!!! 05.04.06, 11:19
          Jak się dorwał do kompa to pisze i pisze...!!! Wracaj w cholerę do Polski, i prowadź byt istoty zadowolonej, a nie zawracaj głowy (czy czegoś tam innego). Prawda jest taka, że ustawić się można i w GB, i PL, i BRD, i UE, czy nawet w USA (o Białorusi nie wiem - ale sądzę, że i też)
          • Gość: Soup Nazi Re: Jak się dorwał do kompa to pisze i pisze...!! IP: 70.54.192.* 10.04.06, 18:22
            Pra
            > wda jest taka, że ustawić się można i w GB, i PL, i BRD, i UE, czy nawet w USA
            > (o Białorusi nie wiem - ale sądzę, że i też)

            Zgadza sie. Tylko metody "ustawiania" sa rozne. Np. w UK czy Kanadzie mozna sie
            ustawic metoda "masz pomysl and/or kase na interes - zaloz firme", a np. w
            takiej Bulbonii juz obowiazuje inna metoda: "masz
            [plecy][dojscia][boki][chody]glowe i hooy, to kombinuj, wolna amerykana". Wsrod
            Murzynow Baluba mozna sie pewno dobrze ustawic za pomoca dzidy, ktora eliminuje
            sie konkurencje do sprzedazy guana nosorozcow. Wszystko zalezy, co kto
            preferuje. Ja - kraje cywilizowane (nie mylic z Bulbonia).
    • martin_sutton Re: Wypiąłem się na ten kraj 29.03.06, 22:09
      Wypnij sie troche bardziej to cie kopne w dupe ;).

      Doczytalem do miejsca gdzie napisales ze nie stac cie na plombe u dentysty.
      Gdybys wiecej czasu spedzil pracujac a mniej czasu patrzac czego nie mozesz miec
      za darmo to byloby cie stac na lodowke i pewnie na proszek do prania bys naskladal.

      Mam nadzieje ze w polsce bedzie ci lepiej, nie ironizuje, mowie serio.
    • Gość: kachna Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 12:49
      Dlaczego drogi Polaku do wlasnych niepowodzen dorabiasz jakas ideologie? Czy
      nie lepiej jest powiedziec " nie udalo mi sie, nie moge sie przystosowac do
      zycia w UK i dla tego wracam do kraju".
      W calej Europie ludzie emigruja i albo przystosowuja sie do nowych warunkow
      albo wracaja na stare smieci. Wedlug mnie, powinnismy docenic to, ze w koncu
      mamy mozliwosc wybrania sobie kraju do ktorego mozemy sie przeniesc na taki
      okres jaki nam sie podoba-bez ukrywania sie po kanalach przed sluzbami
      emigracyjnymi. A biadolenia o niewolnikach Europy uwazam za gadke bez sensu.
      Jak ktos jedzie i zmywa gary przez 5 lat,to w Polsce tez guzik osiagnie, bo
      albo jest osoba bierna albo po prostu tak mu pasuje. A pozniej gada pierdoly,
      ze to wszystko przez nieprzyjazny kraj, monarchie, niemile urzedniczki i
      deszcz. Takze Polaku dobrze, ze wrociles:pracuj tutaj,plac podatki, ksztalc
      swoje dzieci bo takie jest twoje prawo. Tylko nie pisz za pol roku, ze Polska
      to chory kraj bo nie mozesz dorobic sie lodowki.
      p.s skad wytrzasnales takie rewelacje na temat zycia w UK to nie wiem?Znam ten
      kraj calkiem od innej strony
      Pozdrawiam
    • Gość: Martika Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 30.03.06, 19:07
      W wielu rzeczach masz racje... to rzeczywiscie jest przykre, ze Polacy w
      poszukiwaniu pracy musza wyjezdzac za granice, aby tam przewaznie odgrywac role
      robola! Oczywiscie nie jest tak zawsze,ale wyjatki potwierdzaja regule. Ja
      pojade do Anglii do pracy, bo chce zarobic na prywatne studia,ale gdybym
      wiedziala, ze znajde prace w Polsce za godziwe pieniadze, to na pewno
      zostalabym. Ja i ty chyba jestesmy jakimis nielicznymi reprezentantami dawnych
      wartosci, czyli milosci do Ojczyzny i takich tam...:( szkoda ze jest coraz
      mniej ludzi ktorzy kochaja swoj kraj:(
      • Gość: marcin272 Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 19:32
        Zgadzam się z Polakiem i Martiką.Dla tych wszystkich co "szczekają" Polska to
        jedno wielkie ... jak w piosence. Oczywiście nie ma na świecie tylko "czarne i
        białe", problem naszego kraju jest złożony.Ale oni tylko by wyjezdżali i tam
        zarabiali, a potem owszem wrócić do Ojczyzny i tu wydawać zarobione pieniążki,
        bo tu taniej. Wtedy Polska jest "cool" ! A samemu coś zdziałać w tym kierunku,
        żeby tu się opłacało pracować i rozwijać nasz kraj.Dobrać się do d....
        rządzącym,rozliczać z przedwyborczych obietnic.Tak jak w we własnej pracy szef
        rozlicza z obowiązków. Przegonić na cztery wiatry takich Lepperów, Giertychów
        itp. Czy ktoś myśli podobnie ?
        • eeela Re: Wypiąłem się na ten kraj 30.03.06, 21:57
          Zgadzam się z Polakiem i Martiką.Dla tych wszystkich co "szczekają" Polska to
          > jedno wielkie ... jak w piosence.

          W jakiej piosence? Chyba jej nie znam.

          Dobrać się do d....
          > rządzącym,rozliczać z przedwyborczych obietnic.Tak jak w we własnej pracy szef
          > rozlicza z obowiązków. Przegonić na cztery wiatry takich Lepperów, Giertychów
          > itp. Czy ktoś myśli podobnie ?

          Masz jakis pomysl na realizacje swoich planow?
          • Gość: . Politycy w Uk=dno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 17:21
            A zastanawiłeś się może nad tym, jacy są politycy w Uk? Proponuje obejrzeć
            obrady Izby Gmin , Izby Lordów-blokady mównciy organiuzowane w nszym sejmie to
            mały pikuś, w porównaniu to bójek, burd angielskich parlamentarzystów.
            Zresztą popytaj Brytjczyków co sądza o swoich politykach-usłyszysz mniej więcej
            to samo co w Polsce.

            Jeden goś od kilku lta strajkuje w Londynie od parlamentem...
            • martin_sutton Re: Politycy w Uk=dno 31.03.06, 17:26
              Ciekaw jestem o jakich bojkach mowa. Zdaza mi sie ogladac highlights z obrad i
              jakos bojek nie widzialem.

              Z etgo co pamietam to raz tylko John Prescot zachowal sie jak Rocky :P.
              Parlament w UK ma kilkusetletnia tradycje, obrady zawsze byly zywe pelne
              krzyku, pomrukow aprobaty oraz jekow zawodu. Nie zmienia to faktu ze politycy
              nie wyrzucaja zabawek z wozka z wrzaskiem, jak to sie zdarza, z tego co
              slyszalem, w polskim parlamencie.
        • Gość: kojot Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.server.ntli.net 23.04.06, 13:41
          Marcinie, piszesz ze zgadzasz sie z Polakiem. Ciekawi mnie na jakiej podstawie,
          skoro sam w UK nie zyles i nie pracowales?
          Nie kazdy zarabia w UK z mysla o wydawaniu pieniedzy w Polsce. A poza tym nawet
          jesli ktos ma zamiar wydawac w kraju zarobione dewizy, to nawet lepiej bo
          wspomaga w ten sposob gospodarke w Polsce.
          A co do samego Polaka i jego ocen mam zdanie zupelnie inne. Nie czuje sie
          czlowiekiem 2giej kategorii w Anglii. Moi koledzy maja wcale nie male horyzonty
          umyslowe. Nie czulem sie nigdy ponizany w zadnym urzedzie, powiem wiecej, nie
          liczac angielskiej flegmy, urzedy i urzednicy sa nastawieni na ludzi a nie na
          picie kawy. Nie slyszalem o ani jednym przypadku lapowki wsrod lekarzy (tutaj
          to dla nich samobojstwo zawodowe). A sama wizyta w przychodni (raz bylem chory)
          ukazala mi ile polskiej sluzbie zdrowia jeszcze brakuje.
          A jesli Polak przez 5 lat pracowal tylko i wylacznie jako robotnik, to nie
          swiadczy o nim dobrze. Sa ludzie ktrym jest wszedzie i zawsze zle.
          A UK daje niewyobrazalnie wieksze mozliwosci niz Polska, trzeba tylko miec
          troche wiedzy i ambicji, no i jezyk sie tez przydaje:)
      • Gość: Do Mariaki Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.server.ntli.net 30.03.06, 22:19
        Kolezanko mila. Za mloda jestes, zeby wystawiac cezurki tym ktorzy wyjechali w
        roli chocby, jak to ladnie nazywasz "robola".

        > Oczywiscie nie jest tak zawsze,ale wyjatki potwierdzaja regule.

        Co do wyjatkow i ich zdolnosci do potwierdzania regul, musze cie rozczarowac -
        wyjatek obala regule, a nie ja potwierdza. Powinnas to wiedziec wybierajac sie
        na studia.

        > pojade do Anglii do pracy, bo chce zarobic na prywatne studia,ale gdybym
        > wiedziala, ze znajde prace w Polsce za godziwe pieniadze, to na pewno
        > zostalabym.
        To zaiste bardzo cie wyroznia. Cala reszta wyjechala tu pomimo, iz praca za
        godziwe pieniadze pchala sie drzwiami i oknami. To tacy antypatrioci co PL
        robia na zlosc.

        > Ja i ty chyba jestesmy jakimis nielicznymi reprezentantami dawnych
        > wartosci, czyli milosci do Ojczyzny i takich tam...:(
        No, no, gratulacje - born to be right
        pozdrawiam



    • Gość: marcin272 Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:25
      Zgadzam się z Polakiem i Martiką.Dla tych wszystkich co "szczekają" Polska to
      jedno wielkie ... jak w piosence. Oczywiście nie ma na świecie tylko "czarne i
      białe", problem naszego kraju jest złożony.Ale oni tylko by wyjezdżali i tam
      zarabiali, a potem owszem wrócić do Ojczyzny i tu wydawać zarobione pieniążki,
      bo tu taniej. Wtedy Polska jest "cool" ! A samemu coś zdziałać w tym kierunku,
      żeby tu się opłacało pracować i rozwijać nasz kraj.Dobrać się do d....
      rządzącym,rozliczać z przedwyborczych obietnic.Tak jak w we własnej pracy szef
      rozlicza z obowiązków. Przegonić na cztery wiatry takich Lepperów, Giertychów
      itp. Czy ktoś myśli podobnie ?

    • Gość: master chief Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.stb.ubr08.azte.blueyonder.co.uk 30.03.06, 20:59
      Duzo goryczy... ale troche jest w tym racji. Nawet wiecej niz troche.

      Moje refleksje sa podobne. Moze nie jestem az tak rozgoryczony jak Ty, ale tez
      widze co dzieje sie wokol mnie (rowniez jestem w 'zapijaczonym' Bristolu:),
      widze kim mozna tu byc a kim raczej nigdy sie nie zostanie. Czesc, niewielka,
      obecnej mlodej emigracji pewnie zostanie tu i porobi jakies kariery. Zawsze
      sukces na obczyznie odnosza nieliczne jednostki. Czesc moze zmiesza sie z
      tubylcami - w proporcji 15 kobiet na 1 faceta.

      Zreszta, moznaby pisac godzinami, cos jak Ty. Nie ma sensu. Jak tu jest kazdy
      widzi, komus kto nie byl i zyje mitem funtowego raju i tak sie tego nie wytlumaczy.

      Wiem ze Polska AD 2006 to pie..ne Rydzyki, Kaczory, Leppery i Giertychy. Ale
      to moj kraj, jedyny jaki mam. Jak nie bede Polakiem to bede nikim, nie mam
      zamiaru byc pogardzanym emigrantem oszukujacym sie ze znalazl raj na ziemii. Do
      niektorych to dociera, do niektorych nie - ale to indywidualna sprawa kazdego z
      nas.

      Pozdrawiam.
      • Gość: kachna Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: 62.141.217.* 30.03.06, 21:56
        Martiko-masz chyba lat 20+(tak sadze bo chcesz oplacic studia), chcesz wyjechac
        zeby na nie zarobic a uderzasz w tony tragiczno-narodowosciowe "nie chcem ale
        muszem" A nie mozesz potraktowac tego wyjazdu jako zyciowego doswiadczenia?
        Przeciez chcesz jechac na jakis czas, zarobic kase i wrocic-nie rozumiem w czym
        masz problem? W Polsce tez bez odpowiedniego doswiadczenia i wyksztalcenia
        ludzie pracuja jako "robole" i nie uwazam tego za wstyd. Pol roku czy rok nie
        wystarczy, zeby z dyplomem w kieszeni awansowac na "dobre" stanowisko, tak jest
        wszedzie w UK, w PL i w calej Europie.
        Mam akurat przyklad najblizszej rodziny-siostra z bratem od dluzszego czasu sa
        w UK, ja jestem w Polsce-czy to swiadczy o tym kto jest dobrym Polakem? Watpie.
        Oni sobie ulozyli zycie tam, ja tutaj i wszyscy sa zadowoleni.
        • Gość: master chief Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.stb.ubr08.azte.blueyonder.co.uk 30.03.06, 22:48
          No jasne ze sa. Mi, w tym konkretnym przypadku, chodzilo o to, ze pozbywajac sie
          polskosci, wstydzac tego wszystkiego co jest specyficzne dla nas i co w gruncie
          rzeczy nas okresla - nie staniemy sie automatycznie brytyjczykami. Kurde, nie
          jestem z mlodziezy wszechnazistowskiej zebym mogl tak od razu strzelac
          definicjami narodu, jego ducha i co czyni nas Polakami:) Po prostu - jestes
          Polakiem, to nim zostan. Nigdy nie bedziesz Angolem, Niemcem czy kimkolwiek innym.

          A odnosnie pytania kogos wczesniej, czy doswiadczylem antypolskosci. Nie wprost,
          tutaj jest generalnie niechec do wszystkich cudzoziemcow, oczywiscie nie
          powszechna i z wieloma wyjatkami. Czysta antypolskosc, nakierowana tylko i
          wylacznie na nasza nacje wystepuje glownie wsrod Litwinow i Lotyszy, nie wiem
          dlaczego. Wsrod Angoli jest latwe do wychwycenia poczucie bezgranicznej
          wyzszosci nad Europa Wschodnia, oni naprawde maja nas za dzikusow z krainy
          bialych niedzwiedzi. Do tego kazdego kto nie mowi po angielsku tak plynnie jak
          oni (czyli 99% cudzoziemcow) maja tendencje traktowac troche protekcjonalnie,
          nie jak doroslego - ciezkie do wytlumaczenia, jednak kto byl to zapewne wie o co
          mi chodzi.

          Tak na koniec jeszcze jedna moja refleksja. W Wlk Brytanii kariere i dobre
          pieniadze zrobia specjalisci po polibudach czy ogolnie inzynierowie i
          specjaliscie IT. Nazwijmy ich pierwsza grupa. Ja zaliczam sie do drugiej, znowu
          oczywiscie umownej. Dostalem posadke jako administrator, niezbyt ciezka za w
          miare normalne pieniadze. Angielski i umiejetnosci IT dobre, aczkolwiek nie
          wybitne. Nie sadze zebym mogl przeskoczyc tu duzo wyzej. Moze po zrobieniu
          miejscowego uniwerku, jakis collegach, ale i tak kariera raczej nie jest mi tu
          pisana. Reszta - magazyny, budowy, zmywaki i wszystkie inne zajecia ktore laczy
          jedynie to ze sa gowniane - nie ma szans na awans spoleczny. Jakis tam
          materialny moze i tak, zapieprzajac na dwa etaty para ma teoretyczne szanse na
          mortgage i jakis wlasny kat. Ale i tak beda na dnie drabiny spolecznej, jedyni
          Angole z jakimi beda mieli stycznosc to working class a ta jest strasznie
          ksenofobiczna i poza nielicznymi wyjatkami nie chce miec z naszymi absolutnie
          nic wspolnego. Czyli tacy ludzie jak zostana to moze i powoli beda sie dorabiac
          jakis majatkow, ale spolecznie beda zawsze na dnie, takimi pariasami.

          OK, dosc tych wynurzen. Zapewne tyle jest opinii na temat kraju ilu Polakow
          tutaj, czyli od groma:) Pozdrawiam i nie dawajcie sie tym aroganckim wankerom:)
            • tbo5r Re: Do Master Chief - a co z medykami i ekonomist 31.03.06, 00:39
              lekarz i inny personel medyczny to zdecydoanie pierwsza grupa. znajoma
              dentystak bierze 2800 f na reke, wiecej niz ja i zona razem
              ekonomisci to juz gorzej - ale zalezy od doswiadczenia - zona po AE i 7 latach
              w zakupach jest teraz asystentka managera a prawde mowiac wpisuje dane w
              komputer
            • Gość: Master Chief Re: Do Master Chief - a co z medykami i ekonomist IP: 81.171.174.* 31.03.06, 12:14
              Lekarze - maja mozliwosc dobrej pracy i dostatniego zycia. Nie wiem czy to
              mozna nazwac kariera, po prostu taki np. dentysta moze po jakims czasie
              otworzyc wlasny gabinet, ktory moze dosc dobrze prosperowac. Taki anestezjolog
              raczej tego nie zrobi, wiadomo, ale tez nie powinien miec problemu z praca.

              Chociaz to wszystko tylko moja opinia, na ile czytam tutejsza prase i ogladam
              wiadomosci.

              A co do ekonomistow. Ja moge sie do nich zaliczac, teoretycznie. Mozna zalapac
              prace w administracji, na pewno niektorzy, najlepsi, Polacy zalapia sie do
              City. Ale ogolnie ciezko jest robic wielka kariere w miejscu, gdzie duze
              znaczenie ma blyskotliwe prowadzenie prezentacji, zakulisowe gierki i tak
              dalej. Ale jak powiedzialem juz kilka razy w tym watku, to tylko moje odczucia
              i kazdy ma prawo sie nie zgadzac, na pewno tez niejeden wyjedzie mi z
              przykladem ze jest odwrotnie jak mowie.

              pozdrawiam wszystkich normalnych
              pajacom (soup nazi i podobnym) mowie swojskie, polskie: spie..j
          • Gość: palejo Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.server.ntli.net 30.03.06, 23:39
            > No jasne ze sa. Mi, w tym konkretnym przypadku, chodzilo o to, ze pozbywajac
            sie
            > polskosci, wstydzac tego wszystkiego co jest specyficzne dla nas

            A czy ktos w tym watku pisal, o wstydzie albo checi stania sie Brytyjczykiem?

            > Wsrod Angoli jest latwe do wychwycenia poczucie bezgranicznej
            > wyzszosci nad Europa Wschodnia, oni naprawde maja nas za dzikusow z krainy...

            Jako jeden z dzikusow na codzien kieruje praca kilku m.in Anglikow, przyznam,
            ze swietnie sie maskuja ze swym poczuciem bezgranicznej wyzszosci.

            > OK, dosc tych wynurzen. Zapewne tyle jest opinii na temat kraju ilu Polakow
            > tutaj, czyli od groma:)

            No wlasnie. Zupelnie sie z toba zgadzam.
            pozdro


    • tbo5r Re: Wypiąłem się na ten kraj 31.03.06, 00:15
      gdzie ty sie qrna bujasz ze masz tak przekichane? chyba jakis malo rozgarniety
      jestes jak nawet lodowki nie mozesz kupic. no ale jak ktos woli tyrac za
      minimum to wolna wola
      jakbys sie zakrecil tobys tez towarzystwo do pogadania tez znalazl, ale pewnie
      byles zbyt zajety zrywaniem azbestu
    • kerryman twoj wybor 31.03.06, 17:28
      piszesz ze masz dosc tylu rzeczy, ze na wiele rzeczy nie bedzie cie stac. czemu
      winisz za swoje niepowodzenie kraj ktory cie przyjal z otwartymi ramionami.
      obywatel obcego kraju a ma wieksze szanse rozwoju niz w Polsce. albo zabraklo ci
      checi albo specjalnie bystry nie jestes. przepraszam za szczerosc, ale prawda
      jest taka, ze na obu wyspach znajda sie tysiace Polakow ktorzy swietnie sobie
      radza. A nawet jak sie komus nie udaje, z pokora wraca do kraju.

      nie spotkalem sie jeszcze z taka bezczelnoscia, zeby wypinac sie na kraj za to
      ze sie nie udalo...
      • Gość: . Re: twoj wybor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 17:42
        nie spotkalem sie jeszcze z taka bezczelnoscia, zeby wypinac sie na kraj za to
        ze sie nie udalo...

        Ciekawe. Jeżeli Polak miesza z błotem Polskę, to jest w porządku, tak ma być
        jest cool-Polska to syf.
        Ale jeżeli ktoś juz złe słowo powie na Anglię-to zlinczować go -jak śmie?
        Epietetami to można obrzucac tylko Polskę. Zastanów się nad sobą.
        • martin_sutton Re: twoj wybor 31.03.06, 17:47
          to nie ma nic wspolnego z cool

          Ten kraj daje mozliwosci ktorych nie ma w polsce, kazda niemota powinna byc w
          stanie jakos tu przezyc. On najpierw wypial sie na polske jak tu przyjechal,
          nie szlo mu w polsce nie szlo mu w anglii, wina nie jest po stronie kraju,
          problem lezy w osobie.

          Dlatego krytyka slusznie sie nalezy, wypinac sie na kraj jest chamskie i
          bezczelne.
      • Gość: Soup Nazi Re: twoj wybor IP: 70.54.192.* 31.03.06, 19:18
        > nie spotkalem sie jeszcze z taka bezczelnoscia, zeby wypinac sie na kraj za to
        > ze sie nie udalo...

        Hehehe, you ain't seen nuthin' yet. Pelno takich kolkow i tam gdzie jestes, i w
        Irlandii, i w Kanadzie, i w US, i w Australii, i w NZ, i gdziekolwiek jeszcze.
        Ten gatunek polaczkow tak ma, ze chocbys im dupy miodem smarowal, beda narzekac,
        ze gorzki...
        • Gość: x Re: twoj wybor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 19:32
          Powinieneś liczyć się ze słowami-za używanie terminu,, Polaczki" przy dobrym
          adwokacie i dobrych chęciach , możnaby wytoczyć sprawę z powództwa cywilnego.
          Niestety, a może stety, nie jesteś bezkarny w internecie i jeżeli dalej
          będziesz szkalował Polaków, mój naród, mogą czekać Cię konsekwencje prawne.

          Oczywiście nie straszę Cię-mam gdzieś pogląd ludzi takich jak Ty, jednak niech
          takie osoby upowszcehniają swoje rasistowskie poglądy u cioci , wujka na
          imieninach-jezeli wypowiadasz się publcznie , nazywając 40 milionowy
          naród ,,Polaczkami" musisz się liczyć, że nie pozostanie to bezkarne.

          A tak w ogóle co robisz na polskim portalu,,Gazeta.pl"? Przecież Polacy to
          idioci, nic nie umieją zrobić-masz tysiące angielskich stron, które są cool i
          full wypas. Wszystko co polskie jest przecież beznadziejne( forum.gazeta.pl-
          największe na świecie forum internetowe, też pewnie jest fuj bo polskie i nie
          ma impriamtur jakiegoś Angola).
          • Gość: Soup Nazi Re: twoj wybor IP: 70.54.192.* 31.03.06, 21:34
            Post twoj jest oczywiscie idiotyczny aczkolwiek dobrze ilustruje roznice miedzy
            polskoscia a polactwem oraz miedzy Polakami a dzikimi polaczkami
            lesnymi/polnymi/metropolitalnymi/etc.*). Dlatego tez odpisze ci pozniej gwoli
            radosci and/or oburzenia publiki.

            * niepotrzebne skreslic
          • kerryman Re: twoj wybor 01.04.06, 00:45
            a ja uwazam ze termin polactwo lub polaczki jest bardzo trafny. jest roznica
            miedzy wiecznymi nieudacznikami a nieudacznikami ktorzy za swoje nieszczescie
            obwiniaja wszystkich i wszystko dookolo. nigdy siebie.

            poza tym trzeba tu byc, zeby zrozumiec na czym polega roznica miedzy "innymi
            ludzmi z Polski" a "Polactwem". Mysle ze to temat na osobny topic. Albo sie
            obserwuje zjawisko "Polactwa" albo sie nim jest i oczywiscie obraza sie na caly
            swiat.
      • bragiel Re: twoj wybor 03.04.06, 13:58
        >piszesz ze masz dosc tylu rzeczy, ze na wiele rzeczy nie bedzie cie stac. czemu
        winisz za swoje niepowodzenie kraj ktory cie przyjal z otwartymi ramionami.
        obywatel obcego kraju a ma wieksze szanse rozwoju niz w Polsce. albo zabraklo ci
        checi albo specjalnie bystry nie jestes. przepraszam za szczerosc, ale prawda
        jest taka, ze na obu wyspach znajda sie tysiace Polakow ktorzy swietnie sobie
        radza. A nawet jak sie komus nie udaje, z pokora wraca do kraju.

        nie spotkalem sie jeszcze z taka bezczelnoscia, zeby wypinac sie na kraj za to
        ze sie nie udalo...
        >
        >

        Skrajna naiwność, czy skrajna głupota?
        Anglia to nie Szwecja , która przyjmowała prześladowanych politycznie Polaków w
        okresie stanu wojennego.
        Tam liczy się czysty merkantylizm-zatrudniają Polaków, jako przysłowiowych
        murzynów, bo im się to po prostu opłaca, a nie dlatego, by pomóc biednym
        Polakom.
        Żyjesz iluzjami? Jeżeli będzie im się bardziej opłacało ściągąc Mongołów, bo
        przykładowo obniża stawkę za godzinę pracy do 3 funtów, co dla Mongołów będzie
        i tak gigantcyznym zarobkiem, to abgielscy pracodowacy wypną się na Polaków .

        Nie rozumiem skąd u kogoś może być taki pokład naiwnośći, taki pokład
        lizodupstwa w stosunku do kraju, który zawsze nas zdradzał, zawsze sie na nas
        wypinął-w stosunku do kraju, który ma wobec Polski i Polaków gigantyczny dług
        wdzięczności(chociażby uratowanie tyłków Anglikom podczas Bitwy o Anglię).
        I czym nam odpowiedzieli po wojnie-sprzedaniem prze Churchilla wespół z
        Rossveltem Polski wujkowi Stalinowi-za bohaterską obronę ich kraju, który gdyby
        nie bohaterowie z polskiej armnii, obróciłby się w drobny pył i wyglądałby
        teraz jak Rumunia.


        • kerryman punkt widzenia zal 03.04.06, 14:26
          tania sila robocza to jedno, ale co powiesz na tysiace specjalistow ktorzy sobie
          tutaj radza swietnie - lekarzy, informatykow, nauczycieli, wymieniac mozna by
          dlugo. oni tez sa murzynami, ktorych zastopia mongolowie?

          rynek pracy otwarto dlatego, ze brakowalo rak do pracy, a nie po to, zeby
          obnizyc jej koszty.

          poklad naiwnosci?? o czym ty chrzanisz? myslisz ze mi z nieba spadla dobra
          praca? mojej zonie tez? ze samochod albo dwa, duzy dom i wszystko co potrzeba to
          cos, do czego sie ma szczescie? trzeba byc albo bystrym, albo bardzo pracowitym.
          a autor watku wyglada na takiego co ani specjalnie bystry nie jest, a ciezka
          praca tez nie dla niego. a wine za swoje niepowodzenie zrzuca na kraj, ktory
          jest dla niego taki okrutny.

          poruszasz tez kwestie historyczne - wiec co proponujesz - obrazic sie na
          wszystkich aliantow z 39 ze nas wych.ali. na niemcow i ruskow tym bardziej bo
          przeciez najechali. szwedom i austriakom oczywiscie tez kij w oko, no bo
          najezdzali wczesniej. no i dokad to nas doprowadzi? wolisz tkwic w gownianej
          robocie, bo nas ktos 50 albo 500 lat temu oszukal? ile ty masz lat? chyba
          dopiero sie zaczynasz uczyc historii i tak sie tym podnieciles, ze nienawidzisz
          wszystkich za wszystko, co zle naszemu narodowi wyrzadzili.

          opanuj sie chlopie.
    • Gość: starfucker Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.chello.pl 31.03.06, 23:48
      Widocznie stary jestes malo przedsiebiorczy,lodowki nie masz???pralki???
      samochodu-biedaczek!!!w polsce,czy na emigracji bedziesz zawsze
      narzekac!!!Typowy przyklad polaka,narzekac,narzekac i jeszcze raz narzekac!!!Coz
      wiekszosc polakow u UK nie ma takich problemow jak Ty!Moze Ci nie wyszlo,nie
      zwalaj winy na anglie(dla Ciebie kazdy kraj za odra jest zgnilym zachodem),Polka
      jest the best(to pewnie umiesz mowic i tylko to:)nawet papierosy takie zdrowe i
      naturalne.Wracaj do Polski,czeka na Ciebie pseudo prezydent,pseudo rzad,pseudo
      kraj,ti dopiero jest jazda!!!
      zycze pogody ducha,zjedz pare zupek w proszku,wypij piwo(jedno),bedzie ok:)
      pozdrawiam
      • kerryman Re: Wypiąłem się na ten kraj 01.04.06, 00:47
        to juz nawet nie o przedsiebiorczosc chodzi. trzeba byc naprawde
        niepelnosprytnym, zeby za dodatkowe pare euro nie umiec znalezc mieszkania ktore
        jest w pelni wyposazone. no ale to nie jego wina przeciez, tylko tego okropnego
        kraju. pfffff
      • Gość: rolka Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.04.06, 00:41
        Czytalam wszystkie odpowiedzi Sama mieszkam juz X lat poza granicami kraju
        pracuje bardzo duzo czasami po 13 godzin nie oszczedzam sie dorobek tak
        zarobilam strata tez zdrowia.Czy tesknie za krajem czyli Polska NIE kiedys bylo
        powiedzenie TAM JEST TWOJA OJCZYZNA GDZIE JEST TWOJ CHLEB Obojetne w jakim
        kraju pracowac trzeba za darmo nie dostaniesz nic chyba ,ze z wystawki na
        ulicach.Ja moge sobie pozwolic na urlop porzadny samochod i dom , aale ludzie w
        zyciu trzeba sie umiec ustawic nikt tego za was nie zrobi, ja tez probowalam
        roznych rzeczy bylo tak,ze prawie bylam plajte , ale ciagle cos wymyslalam i
        teraz pomalutku ciagne nawet calkiem nie zle mam nawet pracownikow raz jest
        lepiej to znow gorzej, ale nie poddawac sie znam tez ludzi ktorzy nie moga zyc
        bez Polskii to rozumiem, ale nie bede mowic o tym kraju zle w ktorym zyje i
        ktoremu zawdzieczam spokoj moj psychiczny i dostatek w jakim zyja moje dzieci
        tak samo nie powinno sie obelg zucac na kraj ,w ktorym sie kiedys mieszkalo do
        Polski nie jezdze bo wole gdzie indziej jechac jedyne za czym tesknie to super
        poskie jedzenie i bardzo dobre ciasto.Pozdr.
    • kerryman do "master" chiefa 01.04.06, 13:05
      piszesz:
      "Jak nie bede Polakiem to bede nikim, nie mam
      zamiaru byc pogardzanym emigrantem oszukujacym sie ze znalazl raj na ziemii."

      a mozesz powiedziec co w tym ci przeszkadza? co stoi na drodze do sukcesu?
      piszesz tyle o uprzedzeniu brytyjczykow do Polakow. a jak oni maja myslec o
      takich co przyjechali bez niczego, na wszystko narzekaja, a gdy nic sie nie
      udaje to mowia ze sie "wypinaja na ten kraj".

      pamietaj o jednym. narzekac prawie kazdy lubi a napewno kazdy potrafi. i
      znajdziesz tysiace postow na tym forum - ludzi szukajacych pomocy. takie jest
      glowne zalozenie forum. to ze nie osoby ktorym sie udalo sie nie chwala nie
      znaczy ze ich nie ma. chyba dobrze ze mamy jeszcze troche skromnosci i w stopce
      postow jako podpis nie zamieszczamy info o swoich zarobkach, wielkosci domu,
      pojemnosci silnika. sa takie fora np zwiazane z branza, w ktorym ludzie sie
      podpisuja specyfikacja swojego PC.

      powiem ci tak, zeby do ciebie dotarlo - ten kraj (UK, czy Irlandia) otwiera
      przed toba naprawde ogromne mozliwosci. jesli nie potrafisz ich wykorzystac,
      znaczy ze albo nie masz motywacji albo sprytu. nie podoba ci sie praca? dlaczego
      nie otworzysz wlasnego interesu? ktos broni? "murzyni" maja wlasne sklepy a ty
      nie masz.
    • martin_sutton Re: Wypiąłem się na ten kraj 01.04.06, 22:15
      Ty po nikim nie pojechales tylko zrobiles z siebie jeszcze wiekszego idiote choc
      wydawalo sie ze to nie mozliwe.

      Nikt sie w nic tu nie wpie.., rozmawiamy sobie jak cywilizowani ludzie,
      przynajmniej niektorzy z nas to robia a ty zachowujesz sie jak kudys spod budki
      z piwem tam pewnie skonczysz bo nigdzie nie bedzie ci dobrze tylko tam.
    • kerryman do wypinajacego sie pana bragiel 03.04.06, 14:27
      tania sila robocza to jedno, ale co powiesz na tysiace specjalistow ktorzy sobie
      tutaj radza swietnie - lekarzy, informatykow, nauczycieli, wymieniac mozna by
      dlugo. oni tez sa murzynami, ktorych zastopia mongolowie?

      rynek pracy otwarto dlatego, ze brakowalo rak do pracy, a nie po to, zeby
      obnizyc jej koszty.

      poklad naiwnosci?? o czym ty chrzanisz? myslisz ze mi z nieba spadla dobra
      praca? mojej zonie tez? ze samochod albo dwa, duzy dom i wszystko co potrzeba to
      cos, do czego sie ma szczescie? trzeba byc albo bystrym, albo bardzo pracowitym.
      a autor watku wyglada na takiego co ani specjalnie bystry nie jest, a ciezka
      praca tez nie dla niego. a wine za swoje niepowodzenie zrzuca na kraj, ktory
      jest dla niego taki okrutny.

      poruszasz tez kwestie historyczne - wiec co proponujesz - obrazic sie na
      wszystkich aliantow z 39 ze nas wych.ali. na niemcow i ruskow tym bardziej bo
      przeciez najechali. szwedom i austriakom oczywiscie tez kij w oko, no bo
      najezdzali wczesniej. no i dokad to nas doprowadzi? wolisz tkwic w gownianej
      robocie, bo nas ktos 50 albo 500 lat temu oszukal? ile ty masz lat? chyba
      dopiero sie zaczynasz uczyc historii i tak sie tym podnieciles, ze nienawidzisz
      wszystkich za wszystko, co zle naszemu narodowi wyrzadzili.

      opanuj sie chlopie.
      • bragiel Re: do wypinajacego sie pana bragiel 03.04.06, 14:50
        Nie mam powodów do opnanowywania się bo nigdy takowego panowania nad sobą nie
        tracę( a już na pewno nie na forum.
        Tak więc nie rozumiem Twojej uwagi .

        Co do rynku pracy-nie rozumiesz tego co napisałem. Anglicy zatrudniają Polaków
        bo im się opłaca. Opłaca im się i finansowo, bo płacą nam niskie pensje, jak
        również z tego powodu, że występował tam pewien niedobór rąk do pracy, który ,
        jeżeli nie zostałby zapłęniony sięgnieciem po mało opłacane ręce z innych
        krajów ( w tym Polski), groziłby w przyszłości Anglii załamaniem się systemu
        emerytalnego, czy nawet czymś takim, że zabraknie żywności w sklepach, bo nie
        będzie miał kto stać jako robol na taśmie, by tę żywność wyprodukować
        (przetworzyć).

        Tak czy inaczej-Polacy pracują w Anglii nie dlatego, że ta czy inan partyjka
        angieslska ulitowała się na biednym losem Polaków, ale dlatego że mają z tego
        zyski.

        Co do kwestii bystrości i zaradności-nie rozumiem czemu argument używany jest
        tylko w jedną stronę. Nie poradził sobie ktoś w Anglii-to oferma, ofiara losu.
        Nie poradził sobie w Polsce-to zacny cżłowiek, ale ofiara systemu, ofiara
        Jałty, oszuakali go Kaczyńscy, to złoty człowiek ale takie złe państwo , etc.
        Niby dlaczego mamy stosować taką ekwiwokację?

        Może nazwijmy rzeczy po imieniu i czlowiek , który nie poradził sobie w Polsce
        i człowiek , który nie poradził sobie w Anglii- zasługuje na nazywanie go tą
        samą terminologią( nie wnikam już jaką).

        Owszem, w Polsce jest trudniej, żyje się ciężej, ale sa ludzie którzy sobie
        radzą i na odwrót-w Anglii sa ludzie którzy sobie nie radzą.
        >
        poruszasz tez kwestie historyczne - wiec co proponujesz - obrazic sie na
        > wszystkich aliantow z 39 ze nas wych.ali. na niemcow i ruskow tym bardziej bo
        > przeciez najechali. >
        A czy ja mówiłem o obrażaniu się? Istnieje subtelna różnica między obrażaniem
        się a pamięcia historyczną .
        Nie nienawidzę żadnego narodu-nie umiesz wysnuwać wniosków, nie potrafisz
        zrozumieć tekstu pisanego(a może potarfisz, tylko udajesz , że nie rozumiesz).

        Anglicy to naród jak każdy inny, dają nam pracę, bo im się to opłaca. I Tyle.
        Ani mniej ani więcej.
        • kerryman ale po co brnac tak daleko? 03.04.06, 15:24
          > Tak czy inaczej-Polacy pracują w Anglii
          > nie dlatego, że ta czy inan partyjka
          > angieslska ulitowała się na biednym losem Polaków

          nikt tutaj nie twierdzi, ze tak jest. nie wiem po co my brniemy tak daleko.

          > Co do kwestii bystrości i zaradności-nie rozumiem czemu argument używany jest
          > tylko w jedną stronę. Nie poradził sobie ktoś w Anglii-to oferma, ofiara losu.
          > Nie poradził sobie w Polsce-to zacny cżłowiek, ale ofiara systemu

          przypomne ci ze to forum dla pracujacych/szukajacych pracy w Irlandii i UK, wiec
          wydaje mi sie ze tutaj to dzialac bedzie tylko w ta strone. jesli sie komus nie
          podoba w Polsce, przyjezdza tutaj - dla mnie to proste. jesli ktos przyjezdza na
          kilka miesiecy, ciezko jest dostac prace inna niz na zmywaku, w hotelu itd. nikt
          takich ludzi nie nazwie nieudacznikiem. ale jesli sie tu jest dluzszy czas,
          powiedzmy 2 lata i narzeka sie na niepowodzenie - to juz jest nie tak.

          nie nazywam wszystkich osob, ktorym sie nie udalo ofermami. niektorym czasami
          praca jaka maja odpowiada. moze nie potrzebuja wiecej. i niech tak im bedzie.

          ale jak ktos obraza innych, twierdzac ze to wszystkiego innego wina, ze ma prace
          jaka ma - a nie jego samego, no to sorry, tu tez cos jest nie tak.

          > Co do rynku pracy-nie rozumiesz tego co napisałem.

          o jakim ty rynku pracy mowisz? chyba przez "rynek pracy" rozumiesz tylko prace
          na zmywaku, na budowie, w tesco i tym podobnych. jesli dla kogos inna praca nie
          jest osiagalna, ok, ale to nie znaczy ze innych prac tutaj nie ma.
          i jesli innej pracy nie mozna dostac to nie wina jakiejs partyjki, co zwyczajnie
          polakow nienawidzi, no bo przeciez my dla nich to jedynie miesem armatnim
          jestesmy. nie jest to wina jakichs ich uprzedzen, tylko twoja, ze nie potrafisz
          sprostac wymaganiom.
    • Gość: Wi Re: Wypiąłem się na ten kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 22:22
      Nie wierzę, a właśiciwie nie tyle jest to kwestia wiary, co po prostu faktów.
      Jeżeli ktoś pracuje legalnie w Uk, a więc minimum za 5 funtów na godzinę, i nie
      zachodzą następujące okoliczności:
      -nie jest alkoholikiem
      -nie jest narkomanem
      -nie jest hazardzistą
      -nie wydaje większości pięniedy na dziwki
      -nie ma dziesięciorga dzieci
      -nie spłaca jakiegoś gigantycznego długu
      To nie ma możliowości by nie było go stać na lodówkę, pralkę -nie ma
      możliowości by klepał biedę.
      No chyba, że pali pieniądze czy robi z nich samolociki i wypuszcza za okno.
    • cafe_justysia Re: Wypiąłem się na ten kraj 10.04.06, 12:13
      Ja siedzę dopiero 2 tyg. w UK i mnie się podoba.Oczywiście Ty masz swoje zdanie
      i szanuję to ale wierz mi,że nie każdy zap...,pracując za min. stawkę.Ja
      pracuję za taką stawkę i na pewno mogę sobie pozwolić na więcej aniżeli za 800
      zł w Polsce.Środowisko,w którym ja się obracam(Polacy i Anglicy)szanuje się
      nawzajem a jeśli komuś się nie podoba,to proszę-droga wolna...Co do AGD-można
      sobie kupic wszystko,bez zbytniego oszczędzania.A że ludzie są różni i
      niektórzy Polacy robią trzodę w LIDL-u czy innym takim to już tylko o nich źle
      świadczy.
      Nie mam jeszcze za dużo znajomych Anglików ale prawdą jest,że oni lubią tylko
      ze sobą gadać a jak przyjeżdża ktoś z obcego kraju to jedyne co pogadają to
      Hi,how are You?Nic w sumie więcej...To jeśli chodzi o pracę
      Natomiast w mojej dzielnicy są b. mili Anglicy,w sklepie zagadają,przez
      ogródek się pogada :))
      Ciekawa jestem jak będę pisac powiedzmy za rok :))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka