Ile dziennie na jedzenie w Anglii?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 16:06
Chciałbym się dowiedzieć od osób , które mieszkają w Anglii, ile wydają
dziennie pieniędzy na jedzenie.
Mam na myśli takie normalne jedzenie-aby nie być głodnym, ani jakieś
luksusowe, ani jakieś zapchajżołądkowe-takie zwykłe.
Oczywiście nie mam na myśli jedzenia w restauracjach, tylko takie
jedzenie ,ktore się kupuje a potem spożywa w domu.
    • natalia.brzeska Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 01.04.06, 16:11

      Trudno powiedzieć ile DZIENNIE się wydaje na jedzenie. Zależy to przede
      wszystkiem od tego, gdzie robisz zakupy, co lubisz jeść, ile jesz i czy
      korzystasz z pół produktów, czy wszystko robisz sama od zera.

      Ja np z pół kg mielonego mięsa drobiowego (ok 2 GBP) robię lasagne warzywno-
      męsną, spaghetti (oba moje przepisy wraz ze zdjęciami znajdziesz w Galerii
      Potraw) i jeszcze dwa kotlety mielone do kanapek, czyli mam to na 3 dni dla
      dwóch mało-jedzących osób...
      • Gość: a Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 16:21
        Wiesz-nie chodziło mi o bawienie się w kucharza, bo zresztą gotować nie umiem.
        Mam na myśli takie rzeczy jak pizza, frytki, jakieś hot-dogi, ser, chleb ,
        bułki, masło etc.
        Do tego słodycze-jakie mniej więcej są ceny(usiłowałem sprawdzać w sklepach
        internetowych, ale to nie to samo)-bo bez słodyczy niestety nie mogę żyć.
        No i Cola-jaka jest cena np. 2 litrowej butelki Coli, w Polsce kosztującej
        4,99zł.
        Czy uda mi się za poniżej 10 funtów dziennie noramlnie najeśc, napić Coli i
        zjeśc trochę słodyczy-piwa i alkoholi nie piję, ani nie palę.
        • natalia.brzeska Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 01.04.06, 16:59

          www.sainsburys.co.uk -> to są wszystkie ceny
          www.tesco.com/pricecheck - a tu porównanie 3 supermarketów.
        • Gość: Mc Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.cable.ubr11.brad.blueyonder.co.uk 01.04.06, 17:00
          spokojnie Ci sie uda, jak juz bedziesz mial przyprawy itp rzeczy ktorych sie
          nie kupuje codziennie to mysle ze w 8 funtach dziennie sie zamkniesz bez
          oszczedzania wielkiego
          • Gość: ewe Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.range81-155.btcentralplus.com 01.04.06, 19:22
            dla siebie i mojego chlopaka, prawie co dzien robié zakupy za min 20 funtow i
            wiecej, takze mysle ze dla jendej osoby wyjdzie okolo 10 funtow max
            • duende1 Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 01.04.06, 19:58
              £20 funtow dziennie na dwie osoby wydaje mi sie bardzo duzo....my robimy zakupy
              na dwojke, za 60 funtow i wystarcza nam to na tydzien co najmniej. w tym jest
              mieso, swieze i mrozone wazywa, nabial, slodycze. generalnie wrzucamy do
              koszyka wszystko na co mamy ochote, nie ograniczamy sie specjalnie. ale raczej
              przygotowujemy posilki, niz kupujemy gotowe do mikrofalowki.
              • Gość: greg Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.bulldogdsl.com 03.04.06, 23:38
                tu popieram tez wydajemy ok 50-60f na tydzien bez specjalnych oszczednosci ale
                i tez bez jakis wykwintnych rzeczy np alkoholi bo akurat nie lubimy piwa (moze
                to dziwne dla niektorych) Jesli moge ci cos poradzic to na takim zarciu jak hot
                dogi burgery coca cola itp to daleko nie zajedziesz :-) Przynajmniej takie jest
                moje zdanie ja po prostu musze zjesc normalny obiad zupe lub cos w stylu
                drugiego dania. Zreszta wydaje mi sie ze na "gotowanym zarciu" wyjdzie ci
                taniej i zdrowiej", zreszta nie jest to takie trudne jak sie wydaje ja tez
                nigdy w zyciu nie gotowalem jak tu przyjechalem ale kiedys czlowiek sie musi
                usamodzielniac :-) ..........Wedlug mnie UK to dobra szkola
                zycia ......pozdrawiam diablo96@wp.pl
            • inka323f Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 01.04.06, 21:29
              Gość portalu: ewe napisał(a):

              > dla siebie i mojego chlopaka, prawie co dzien robié zakupy za min 20 funtow i
              > wiecej, takze mysle ze dla jendej osoby wyjdzie okolo 10 funtow max

              jecie homary i szampanem popijacie?
              • Gość: flawia Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.server.ntli.net 02.04.06, 00:02
                Ja mam słabość do dobrego jedzenia, do tego dziecku kupuję najlepsze (czyt.
                najdroższe) produkty, a jednak nie wiem jak można wydawać dziennie 10 funtów na
                osobę jedząc w domu! bez przesady.
                • spiral_architect Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 02.04.06, 00:16
                  10 funtów dziennie ??? Gruba przesada, za takie pieniądze je się prawie
                  luksusowo. Myślę, że koszt całodziennych, przyzwoitych posiłków (nie mówię o
                  zakupach) to ok. 4-5 futów dziennie. Podobnie jak w Polsce.
                • gajowy_marycha Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 12.04.06, 22:46
                  Tez wydaje przecietnie 20 funtow dziennie - duzo owocow, warzyw, wiekszosc produktow wylacznie
                  'organic'. Nie kupuje zadnych gotowcow (brrr), gotuje w domu.
                  10 funtow na glowe wcale mnie nie bulwersuje.
                  Ale oczywiscie mozna przezyc miesiac taniej i nie rozchorowac sie :)
                  I to jest plus tutejszych sklepow.
              • Gość: ewe Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.range86-138.btcentralplus.com 03.04.06, 15:28
                hehe:) nie, jemy to na co mamy ochote, ja akurat miesa nie jadam tylko ryby,a
                swieze ryby wiadomo nie sá takie tanie,czasami kupuje tez produkty gotowe bo mi
                sié nie chce gotowac w tym kanapki i jakies slodkosci dla mojego kochanego;),
                okolo 5 funtow dziennie idzie tylko na same owoce,nie robie zakupow w lidlu bo
                uwazam ze to szajs, 20 funtow to nie jest wcale az tak duzo, to jest calkiem
                normalna cena za to co kupuje, a ty skoro mowisz ze za 20 funtow mozna sie
                zywic homarami i popijac to szampanem , najprawdopodobniej sie odzywiasz
                makaronami i sosami z tesco,,i chyba nigdy nie kupowalas homara i dobrego
                szampana:)
                • natalia.brzeska Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 03.04.06, 15:38
                  Gość portalu: ewe napisał(a):

                  > hehe:) nie, jemy to na co mamy ochote, ja akurat miesa nie jadam tylko ryby,a
                  > swieze ryby wiadomo nie sá takie tanie,czasami kupuje tez produkty gotowe bo
                  mi
                  >
                  > sié nie chce gotowac w tym kanapki i jakies slodkosci dla mojego
                  kochanego;),
                  > okolo 5 funtow dziennie idzie tylko na same owoce,nie robie zakupow w lidlu
                  bo
                  > uwazam ze to szajs, 20 funtow to nie jest wcale az tak duzo, to jest calkiem
                  > normalna cena za to co kupuje, a ty skoro mowisz ze za 20 funtow mozna sie
                  > zywic homarami i popijac to szampanem , najprawdopodobniej sie odzywiasz
                  > makaronami i sosami z tesco,,i chyba nigdy nie kupowalas homara i dobrego
                  > szampana:)


                  Czyli rozumiem, że tygodniowo na samo jedzenie na dwóch osób wydajesz 140 GBP?

                  A te owoce to za 5 funtów DZIENNIE jesz? Nie wiem jakie to są owoce i ile
                  trzeba by ich zjeść, żeby CODZIENNIE kupować owoce za taką kwotę...

                  Robimy zakupy w Sainsbury's i Waitrose. Bez półproduktów - gotuję sama. Jemy
                  dużo ryb i owoców morza. Bardzo dużo warzyw (ja się tym głównie odżywiam), a
                  chyba wiesz, jak drogie są warzywa w UK. Wydajemy ok 60 GBP tygodniowo na
                  jedzenie, dla dwóch osób. Owszem, oboje jemy mało, jednak nawet gdybyśmy
                  obżerali się jak wariaci, to wątpię, abyśmy więcej niż 80GBP tygodniowo nie
                  wydali.
                  Oczywiście nie wliczam w tą kwotę chodzenie do restauracji.
                  • u25 Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 13.04.06, 17:41
                    A te owoce to za 5 funtów DZIENNIE jesz? Nie wiem jakie to są owoce i ile
                    > trzeba by ich zjeść, żeby CODZIENNIE kupować owoce za taką kwotę...
                    >

                    A co Ci do tego. Czy ty za to placisz? Ewe stac to wydaje!
            • Gość: nahhs Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 02.04.06, 12:46
              Gość portalu: ewe napisał(a):

              > dla siebie i mojego chlopaka, prawie co dzien robié zakupy za min 20 funtow i
              > wiecej, takze mysle ze dla jendej osoby wyjdzie okolo 10 funtow max
              popsuliscie dziwczynie zabawe hehhee
              moze to i prawda poprostu wypijaja flaszke wody albo ze dwie co wieczor to tak
              by wychodzilo :))
              • Gość: ewe Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.range86-138.btcentralplus.com 03.04.06, 15:35
                flaszki nie pijam w ogole, 4 razy w tygodniu jakies dobre winko do obiadu:) to
                wszystko, ludzie skoro 20 funtow to dla was tak duzo, to czym wy sie do cholery
                odzywiacie ze wam wychodzi 10 funtow na 2 osoby..2 kanapki w m&s kosztuja okolo
                5 funtow, jakis napoj, batonik tylko za to masz juz okolo 6 f +-
                a gdzie reszta dnia? lunch kosztuje w coffe shopie 5 funtow, jest juz 11 , a to
                wszystko tylko dla jednej osoby, zadko jadam w domu, bo nie mam na to czasu,
                byc moze dlatego wychodzi mi te 20 funtow,
                nie widzialam ze tyle w ludziach cynizmu i krytki nawet do durnych kosztow
                jedzenia,,
                • reallondoner Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 03.04.06, 20:35
                  Ewe, a kto powiedzial, ze kupuje kanapki w M&S???

                  Kto wogole je te zwijane kanapki przez moze jakiegos Hindusa lewa reka....

                  Osobiscie wole sam gotowac, przyrzadzac posilki, eksperymentowac... :)

                  Gdybym mial sie odzywiac kanapkami po £2-3 plus batoniki (jak to napisalas
                  Ukochanemu) to i faktycznie, £20 dziennie. Ciekawe tylko, na ile jest to zdrowe
                  co jesz? Kanapki, ktore zostaly spreparowane (to slowo pasuje do tego typu
                  produkcji), moga lezec calymi dniami na polce, bo ich okres waznosci - w
                  przeciwienstwie do normalnych domowych kanapek - wynosi nawet 2 tygodnie (Sic!).

                  Eve bardziej mi przypomina Hinduske-studentke, ktora nie potrafi gotowac i
                  dlatego musi wydawac tyle kasy. Ponadto, probuje pod przykrywka drogich zakupow
                  ukryc fakt, ze po prostu tyle kosztuje brak wiedzy z zakresu gotowania...

                  No, ale zeby Ukochany nie umial gotowac... to juz nie porazka, to kleska...
                  • bragiel Oszczędzacie na pogrzeb? 03.04.06, 20:51
                    To na co wy wogóle wydajecie pieniądze? Na jedzenie nie-lepiej być głodnym i
                    oszczędać. Na dojazdy nie-lepiej tłuc się rowerkiem, bo paliwo kosztuje.
                    Lepiej wynająć jakąś nore, bo mieszkanie kosztuje.
                    Oszczędzacie na pogrzeb? Na ładny , pięknie odwalony postument z marmuru i
                    kapliczkę?

                    Zupełnie nie rozumiem takiej postawy.
                    Funty sa dla was celem w życiu? Że większość Polaków zachorowała na funtoze, po
                    przyjeździe do Anglii i pluje na wszytko co polskie to wiem, ale że już na
                    kanapkach, batonikach i maśle oszczedzacie-to dla mnie novum.

                    Taka sytuacja przypomina mi pewnego milionera, który mając wielki majatek, całe
                    życie był dusigroszem-zmarł i miliony zostały w tapczanie i wzięli je
                    pracownicy zakładu pogrzebowego.

                    Ja gdybym pracował w Anglii to ostatnia rzeczą, na której bym oszczędzał, to
                    byłoby jedzenie.
                    • natalia.brzeska Re: Oszczędzacie na pogrzeb? 03.04.06, 21:25
                      bragiel napisał:

                      > To na co wy wogóle wydajecie pieniądze? Na jedzenie nie-lepiej być głodnym i
                      > oszczędać.

                      Wydajac 60 GBP na tydzień na jedzenie NIE JEST oszczędzaniem. To jest normalne
                      jedzenie. Może Polacy oszczędzają i kupują chlebek tostowy za 20p, ale mój
                      chłopak jest Anglikiem i nie czuje potrzeby oszczędzania na jedzeniu...

                      A na co wydajemy pieniądze? Na depozyt na dom, na mortgage, na dobry samochód,
                      PlayStation 3, Plazma TV, wycieczki w egzotyczne miejsca...
                      • Gość: voice of true.... natalio.... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 13.04.06, 12:21
                        dlaczego z twojej wypowiedzi bije dzwina i pusta samolubnoscia i pycha ???
                        dlaczego za wszelka cene chcesz udowaodnic ludziom ze mieszkajac w anglii masz
                        jak w raju? zakupy tylko w firmowych sklpach w domu najnowoczesniejsze nowinki
                        techniczne.... tak jak napisalas plazma? play station3? MAZ/CHLOPAK ANGLIK??
                        itd.... czym tu sie chwalic?? podejzewam ze gdybym cie zobaczyla na lotnisku to
                        pewnie pomyslalabym ze jestes jedna z tych wywyzszajacych sie polek ktore mysla
                        ze zlapaly szczescie za nogi a teraz jada do polski pochwalic sie dawnym
                        kolezankom ze maja lepiej i juz nie sa z pl tylko z uk.......sledzac twoje
                        posty zauwazam tez nienawisc bijaca do tych slabszych i zagubionych polakow....
                        wypowiadasz sie nie po to by im pomoc... ale po to by ich zgnebic zgno......c
                        to chore.
                        • natalia.brzeska Re: natalio.... 13.04.06, 12:33
                          Vocie of TRUTH to po pierwsze.
                          Nikogo nie gnoję. Piszę jak jest.
                          Co do 'złapania szczęścia za rogi", to uważam, ze mój facet (tak, Anglik) jest
                          tym, który wygrał los na loterii. Nie ja.
                          Co do pomocy, to pomagam, jak najbardziej się da (patrz forum niżej). Nie mam
                          kompleksów, nie mam problemów, tak więc chyba trochę zle odbierasz moje posty,
                          nie potrzebuję się "dowartościować", gdyż swoją watość znam.
                          Napisałam na co wydajemy pieniądze, gdyż wyżej padło to pytanie, do mnie
                          skierowane. Nie jesteśmy w Anglii po to, aby oszczędzać. Nie jestem częścią
                          emigracji ekonomicznej. Mam dobrze w Polsce, nawet lepiej niz mój angielski
                          chłopak ma w Anglii. Zyjemy w Anglii, bo musimy. Gdybym mogła, gdyby on był
                          Polakiem, albo miał szansę na pracę w Polsce, to mieszkałabym w Polsce.
                          • gajowy_marycha Re: natalio.... 13.04.06, 13:55
                            voice of true... ma racje

                            niestety natalio.brzeska jestes snobka, co wylazi z twoich wypowiedzi w tym
                            watku i w innych.

                            > mój chłopak jest Anglikiem i nie czuje potrzeby oszczędzania na jedzeniu...

                            haha. a co ma jedno do drugiego? mialas potrzebe sie pochwalic?


                            > Vocie of TRUTH to po pierwsze.

                            nie wiem dlaczego poprawilas przedmowczynie (robiac blad rowniez). Nie
                            zauwazylas trzech kropek na koncu, ktore zazwyczaj sugeruja niedokonczona
                            wypowiedz? Moze powinno byc truth, a moze nie... ;))
                            • natalia.brzeska Re: natalio.... 13.04.06, 15:10
                              gajowy_marycha napisał:
                              >
                              > > Vocie of TRUTH to po pierwsze.
                              >
                              > nie wiem dlaczego poprawilas przedmowczynie (robiac blad rowniez). Nie
                              > zauwazylas trzech kropek na koncu, ktore zazwyczaj sugeruja niedokonczona
                              > wypowiedz? Moze powinno byc truth, a moze nie... ;))


                              Pie..sz teraz. zwrot z "of" to noun phrase. Jak sama nazwa wskazuje ma być
                              rzeczownik. Głos prywdy. Prawda to rzeczownik. True to przymiotnik. Tak wiec
                              głos prawdy...
                              a Prawda to truth.
                              I to czy są tam trzy kropki czy nie, w ogóle nie ma znaczenia.

                              co do tego, ze napisalam ze mój chlopak to Anglik i nie mamy potrzeby
                              oszczędzać na jedzeniu - przeczytaj uważnie cały wątek (ze zrozumieniem) i
                              zobaczysz, jak ma się ta wypowiedź do sensu całego wątku.

                              EOT (wygugluj jeśli nie wiesz co to znaczy...)
                              • Gość: ja-29 Re: natalio.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 15:52
                                voice of true słuszne spostrzezenia, ja też śledząc od dłuższego czasu
                                wypowiedzi natalii brzeskiej mam takie same spostrzeżenia - zresztą nie tylko
                                na tym forum!
                              • gajowy_marycha EOT EOTem, ale musze 13.04.06, 17:51
                                nie tylko snobka, ale jeszcze arogancka snobka

                                poczytaj (ze zrozumieniem) swoje wypowiedzi w roznych watkach, bedziesz
                                wiedziala skad krytyczne uwagi pod twoim adresem, nie tylko moje zreszta.

                                A zdanie
                                'Anglik => nie ma potrzeby oszczedzac na jedzeniu' nie jest aksjomatem (wygugluj
                                sobie, jesli nie wiesz co to znaczy).
                            • natalia.brzeska Re: natalio.... 13.04.06, 16:57
                              gajowy_marycha napisał:

                              >
                              > > mój chłopak jest Anglikiem i nie czuje potrzeby oszczędzania na jedzeniu.
                              > ..
                              >
                              > haha. a co ma jedno do drugiego? mialas potrzebe sie pochwalic?
                              >
                              >
                              Nie, nie miałam potrzeby się pochwalić, przeczytaj jeszcze raz całe zdanie to
                              zrozumiesz o co chodzi. Napisałam, że ON jest Anglikiem i ON nie czuje potrzeby
                              oszczedzania na jedzeniu. (jak to jest w przypadku 99% Polaków na emigracji
                              zarobkowej).
                              • gajowy_marycha Re: natalio.... 13.04.06, 17:53
                                > (jak to jest w przypadku 99% Polaków na emigracji zarobkowej).

                                sama to wyliczylas? z kalkulatorem czy bez?
                      • bonzee Re: Oszczędzacie na pogrzeb? 13.04.06, 16:58
                        > chłopak jest Anglikiem i nie czuje potrzeby oszczędzania na jedzeniu...

                        :D Sa osoby polskiego pochodzenia, ktorych stac na obiad (5 course) za £75
                        (+12.5% service charge, do tego dobre wino) i sa Anglicy, ktorych jedzenie na
                        miescie ogranicza sie do 2 tostow z piekielnie tlustymi chipsami, kawalka
                        bekonu i dowch jaj. I to wszystko w cenie £4 !!!!
                        Swiat jest bardzo roznorodny :D
                        Czy twoj chlopak, poza tym, ze urodzil sie tam gdzie sie urodzil ma jeszcze
                        jakies zalety ? ;D
                        • natalia.brzeska Re: Oszczędzacie na pogrzeb? 13.04.06, 17:01
                          bonzee napisała:

                          > > chłopak jest Anglikiem i nie czuje potrzeby oszczędzania na jedzeniu...
                          >
                          > :D Sa osoby polskiego pochodzenia, ktorych stac na obiad (5 course) za £7
                          > 5
                          > (+12.5% service charge, do tego dobre wino) i sa Anglicy, ktorych jedzenie na
                          > miescie ogranicza sie do 2 tostow z piekielnie tlustymi chipsami, kawalka
                          > bekonu i dowch jaj. I to wszystko w cenie £4 !!!!
                          > Swiat jest bardzo roznorodny :D
                          > Czy twoj chlopak, poza tym, ze urodzil sie tam gdzie sie urodzil ma jeszcze
                          > jakies zalety ? ;D


                          A Ty to juz w oóle należysz do tych 85% Polaków którzy nie rozumieją tego, co
                          czytają...
                          Ech...ręce opadają...
                          • bonzee Re: Oszczędzacie na pogrzeb? 13.04.06, 17:12
                            Przeciez napisales, ze
                            " Może Polacy oszczędzają i kupują chlebek tostowy za 20p, ale mój
                            chłopak jest Anglikiem i nie czuje potrzeby oszczędzania na jedzeniu..."

                            W tym przypadku przeslanka " jest Anglikiem" "nie daje potrzeby oszczedzania na
                            jedzeniu" (W logice koninkcja jest silniejsza od alternatywy)...
                            "Czyli Polacy oszczedzaja i kupuja" ale "moj chlopak jest Anglikiem i nie
                            czujesz potrzeby oszczedzania na jedzeniu"

                            Mowiac prosciej nie oszczedzasz na jedzeniue, bo nie czujesz potrzeby
                            oszczedzania i dlatego, ze twoj chlopak jest anglikeim

                            Czyzbys nie rozumiala tego co napisalas?


                            • bonzee sorry za literowki (spiesze sie ;D) (n/txt) 13.04.06, 17:14
                            • Gość: me nie lubimy cie natalio..... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 13.04.06, 23:25
                              czy tak ciezko to zauwazyc slonko???
                              • natalia.brzeska Re: nie lubimy cie natalio..... 13.04.06, 23:55
                                Gość portalu: me napisał(a):

                                > czy tak ciezko to zauwazyc slonko???


                                Chyba podetnę sobie żyły z tego powodu...
                  • chococake Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 03.04.06, 20:52
                    hehe dobre reallondoner, zwijane lewa reka hehehe
                    szczegolnie ten chlebek tostowy w trojkacik jest bardzo apetyczny, NOT!
                    te kanapki sa zawsze zimne bo leza sobie w pseudo lodowce, czasem salata
                    wyglada jakby juz byla przetrawiona :/

                    jedna osoba moze spoko sie wyzywic za 10-15 funtow na tydzien, bez jakiegos
                    glodowania, pod warunkiem ze sobie cos sam czlowiek umie ugotowac.Mozna cos
                    gotowego tez kupic ale ile to mozna jesc?
                    ja sobie sama mieszkalam i dla siebie gotowalam, tym bardziej jakbym miala
                    faceta to pewnie jeszcze wiecej bym gotowala i piekla, chyba bym sie wstydzila
                    facetowi podac zupke odgrzewana z tesco... no chyba zebym chciala zeby mnie
                    rzucil heheh
                    • Gość: jess Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.bulldogdsl.com 03.04.06, 23:04
                      £10-15 na tydzien?????? Za tyle to mozna bylo wyzywic sie tutaj 20 lat temu.
                      Dzisiaj, nie wyobrazam sobie. Chyba ze chodzi tutaj o zwykla egzystencje, tzn
                      przezycie raczej niz zycie. Jesli jedzenie ma sprawiac jakakolwiek przyjemnosc
                      to za taka kwote jest to zwyczajnie niewykonalne.
                      • kaska-londyn Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 03.04.06, 23:17
                        mmmhhhh.....ja na dwoje wydaje okolo 60 funtow na tydzien czasami mniej bo
                        zawsze cos zostanie z poprzedniego tygodnia jak slodycze czy woda czy cos
                        innego na jedzeniu nie ma co oszczedzac bo potrzebna jest energia do tego i
                        owego :) wole zrezygnowac z kolejnej szmaty niz ze smakolykow :) 10 /15 F na
                        tydzien?? to kiedy to bylo??
                        ja nawet takich czasow nie pamietam a jestem juz w londynie dosc dlugo :)
                        pozdrawiam wszystkich ktorzy lubia zjesc :)
                  • Gość: greg Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.bulldogdsl.com 03.04.06, 23:41
                    :-)))))))))))))))0 ten tekst z hindusem mi sie podobal :-) daje 11punktow w
                    skali 0-10 :-)
            • piotrpenar Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 12.04.06, 17:53
              a ile wazycie?? po 150??
              • Gość: Mona Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.chello.pl 13.04.06, 09:54
                Ja waze 62 kg to chyba normalnie jak na kobiete o wzroscie 1,75:-). Maz jakies
                85 przy 190 wiec tez chyba OK. A wydajemy ok. 70-80 Ł na tydzień do tego raz w
                miesiacu jakies 30 Ł na proszek do prania, plyn do naczyn,podstawowe kosmetyki
                typu szampon, mydlo, pasta do zebow itd. Jesli chodzi o jedzenie to naprawde na
                niczymnam nie zbywa, kupujemy i mieso, i slodycze, sporo owocow i warzyw, i piwo
                tez sie trafi. Najprostszy i najszybszy obiad dla 2 osob zrobiony na polski
                sposob;-) kosztuje nas ok. 6 Ł: 3 Ł mieso (np. pork chops), 1 Ł ziemniaki lub
                fryki lub makaron, 1 Ł coleslaw plus druga surowka np. z pomidora plus 1 Ł litr
                soku lub coli. Ceny są w zaokragleniu, wiec nie licze sladowych kosztow typu
                przyprawy, olej, jajko bo sie w tej cenie zmieszcza. Owszem, zdarza nam sie jesc
                "obiad" z mrozonki, jakas pizze Oetkera czy Godfellas, ale raczje gotujemy bo
                wolimy swieze jedzenie.
                Wieksze zakupy robimy zwykle 2 razy w tygodniu i wydajemy srednio 30-40 Ł. A tak
                na codzien sa to groszowe sprawy typu cola na miescie czy jakis batonik. Co do
                jedzenia w knajpach, to zdarza nam sie, ale nie za czesto, moze ze 2 razy na
                miesiac i wtedy idzie nam zwykle ok 20-30 Ł.
                • piotrpenar Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 13.04.06, 11:07
                  to bylo pytanie do eve. W jednym poscie stwierdzila ze robi zakupy codziennie na
                  okolo 20 funtow na 2 osoby. Nie wyobrazam sobie ze potrafilbym z moja dziewczyna
                  przejesc codziennie 20 funtow. Tak ze interesuje mnie waga takiej osoby.
                  Pozdro
                  Piotr P.
                  • gajowy_marycha Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 13.04.06, 13:42
                    > przejesc codziennie 20 funtow. Tak ze interesuje mnie waga takiej osoby.

                    gdybys produkty spozywcze kupowal tylko u Harrodsa przejadalbys codziennie nie
                    20 a kilkaset funtow. Wydatki, to nie tylko kwestia ilosci, ale takze miejsca
                    gdzie robi sie zakupy, to chyba oczywiste?
    • Gość: Paweł Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.BIATEL.COM.PL / *.biatel.com.pl 13.04.06, 12:03
      Mieszkałem w Anglii 3 miesiące. Jeden Łotysz, który ze mną pracował (ciężka
      fizyczna praca) wydawał na jedzenie funta dziennie. Jechał na zupkach
      błyskawicznych, ale wyglądał nieźle. Normalnie, bez masochizmu przejada się 15-
      20 funtów tygodniowo.
      • piotrpenar Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 13.04.06, 14:03
        ja tez uwazam ze 20/osobe na tydzien jest dosc ok. zaznacze ze mieszkamy we
        dwoje i raczej gotujemy. W sumie to nie liczylem nigdy dokladnie ale robimy 2
        razy w tyg zakupy i zwykle wydajemy miedzy 15-25 funtow. Dla mnie ASDA jest ok. :)
        • Gość: spinka Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 13.04.06, 17:05
          ja na jedzenie wydaje faktycznie malo jak to czytam bo ok 5- 10 funtow w
          tygodniu..w weekend zawyczaj jestem u mojego chlopaka-POLAKA;) to skoczymy do
          knajpki czy do maka a w niedziele to mam kaca wiec nic nie jem ;D Ale jem moze
          malo wymyslene dania. Zazwyczja racze sie zupa jako glowny posilek (warzywna
          lub pomodorowka) ia sniadania to platki , mleko +owoce jak jablka banany
          winogrona itp nie bede jadlospisem zpodawac he he
          wkarzym badz razie waze niecale 50 kg wiec duzo wszamac nie da rady!!
          moj facet wydaje kosmiczna (jak dla mnie ) kase na jedzenie ok 40 funtow w
          czasie tygodnia -ale tu leca jakies kurczaki ,sery jekies kuzwa inne wymyslne
          rzeczy - bo jest kucharzem i ma jakies zboczenie zawodowe:D
          pozdrooooo
          weolych i smacznego JAJA
    • dartles Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 14.04.06, 00:54
      Kilka przykładowych cen (z głowy) - ceny z Asdy:

      - chleb zwykły (przypomina bagietkę, ale taką wielką) 0,59 (mały), 0,77 (duży)
      - chleb tostowy (od 0,19 - niejadalny, przez 0,3-0,5 (jadalny) do około funta
      (pełnoziarnisty, dobry)
      - mleko 0,35p/pinta - nieco ponad pół litra,
      - makaron - ceny mniej więcej takie jak w Polsce +20%
      - jaja 0,79 za 6 sztuk (piszę o zjadliwych, bo są tańsze)
      - margaryna masłopodobna (takie ramowate czy delmowate) od 0,30-0,40/ pół kg
      - piersi z kurczaka (to akurat stosunkowo drogie) - 6 do 10 funtów za kg
      - kurczak cały - ok. kg świeży 2 do 3 funtów
      - kurczak cały pieczony 2,5 - 3,5
      - łosoś patroszony, świeży - 4 do 6 funtów za kg (lepiej łososia jeść niż kurę)
      - FASOLKA (kultowy pokarm śniadaniowy Angoli) można kupić już chyba od 0,09 za
      puszkę (300 gram) :D
      - pasztet (taki niezły już) - 1,00 za 0,3 kg
      - piwo Carlsberg (4%, tutaj to najtańsze chyba) - 2,49 za czteropak
      - pół kilo mięsa mielonego (indyk lub świnia) ok. 1,00
      - karkówka surowa - ok. 5,00 za kg
      - opakowanie 1,8 kg frytek (różne rodzaje) - 1 funt (frytki są tanie bo Angole
      żrą je zawsze i wszędzie, podobnie jak chipsy, sousige (wstrętne kiełbaski) i
      wspomnianą już wyżej fasolkę)
      - sok pomarańczowy 0,5 (z koncentratu), 1,00 (prawdziwy)
      - papier toaletowy (4 rolki): 0,44 (dla mniej wymagających i od 1,33 (dla
      arystokratycznych tyłeczków ;))
      - reszta chemii raczej tania, ceny mniej więcej jak w Polsce...

      Powiem tak - za 10 funtów dziennie łoisz 4-pak piwa i obżerasz się do woli.
      Jeśli jedziesz SAM i kiepsko idzie Ci gotowanie, a nie palisz i nie pijesz,
      będziesz bazować na gotowych posiłkach, których jest tu większość (Agnlicy nie
      dość że są wygodni i ślamazarni, to jeszcze wygodni ;)), to dzienne wydatki na
      jedzenie powinny się wahać w granicy 5-7 funtów + raz na 2 tygodnie ok. 10
      funtów na środki czystości i kosmetyki (chyba, że jesteś kobietą... :D). Jeśli
      zaś wyjeżdżasz z partnerem/rką i gotujecie sami, to dziennie na jedzenie (bez
      alkoholu oczywiście) wydacie nie więcej niż 5-7 funtów (together)... no...
      chyba że zatęsknicie za polskim żarciem i będziecie bulić za polskie ogórasy,
      kabanosy, majonezy, polędwice,.... ach się rozmażyłem, wszak święta za pasem.

      Pozdrawiam

      dartles@wp.pl
    • Gość: o jezu! Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: 193.129.161.* 14.04.06, 12:02
      Ludzie,ale wy syf jecie!
      Same pol produkty,mnostwo tluzczu,alkoholu i cukru!
      Za dobre zarcie plus zdrowe to do ok 30£ place,ale to glownie Organic,Fair
      Trade,Sainsbury,Marks&Sparks.
      Ryby,owoce,orzechy,jogurty,swieze mieso,sery.itp.
      Robsie co chcecie,ale nie ma co sobie na zdrowiu oszczdzac.
      'U eat shit U look like shit'.
    • cafe_justysia Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 14.04.06, 12:24
      oj różnie,różniście...
      Ja się żywię sama(mieszkam z 5 ludzi ale każdy robi dla siebie jedzenie)
      ok.5-7 funtów wydaję raz na 3,4 dni...czasem więcej...obiady jadam w miejscu
      pracy(restauracji)...
      • cafe_justysia Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? 14.04.06, 12:37
        kupuję w Tesco,Netto,na targu(warzywa i owoce)...czasem jak mi się nie chce
        przygotowywać samej jedzonka to idę do Baguette du Monde(tak się pisze??)i
        kupuję lunch za 1.99
        • Gość: lukas baker Re: Ile dziennie na jedzenie w Anglii? IP: *.server.ntli.net 15.04.06, 21:04
          mieszkam z dziewczyna, nie oszczedzamy na jedzeniu, wydajemy max 40-50 f
          tygodniowo. kupujemy w Tesco, owoce na targu. Sami gotujemy.
          smialo mozna powiedziec, ze za niewielkie pieniadze w Anglii mozna sie niezle
          wyzywic, czego nie mozna powiedziec o Polsce..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja