Dodaj do ulubionych

nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconych

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.04.06, 22:08
Czy konczac studia a nastepnie "walczac" o posade
kelnera/robotnika/sprzedawcy w Tesco w UK nie czujecie sie jak smiecie. to
was nie upokarza>?
Moje zdanie jest taki,ze poki na studiach mozna sie smiac z kumplami z
tego,ze cale wakacje spedzilo sie ukladajac mielonke w puszkach na polkach w
Tesco tak po studiach odczulabym to jako policzek. zapraszam do dyskusji....
Obserwuj wątek
    • martin_sutton Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc 01.04.06, 22:19
      Jezeli wyksztalcona osoba uklada w tesco szynke to robi to chyba dlatego ze to
      lubi. Jak bardzo chcesz i sie postarasz to dostaniesz prace w swoim zawodzie.

      Chyba ze w Bulbonii (pozyczam to slowko Zupa bo cholernie mi sie podoba) na
      studiach tylko tego cie nauczyli zeby ukladac na polkach w supermarketach ale to
      zupelnie inna historia.
        • Gość: ale Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 01.04.06, 22:59
          Ale rownie dobrze mozna zaoszczedzic te 5 lat i od razu zaczac od ukladania
          towaru na polkach. Mnie zawsze zastanawialo po co konczyc studia i przyjezdzac
          do Londynu i zostac np starszym bulkowym w Burger Kingu, zamiast trenowac
          angielski i starac sie o prace w zawodzie.
          Przed wyjazdem zostalam nawet ostrzezona, ze mam wymagania jak z kosmosu co do
          planowanych zarobkow i stanowiska i tyle to zarabiaja tylko Anglicy (cytat), a
          wiekszosc Polakow po studiach pracuje jako fizyczni.
          Moj plan zostal zrealizowany, ale to pewnie dlatego, ze ja nie jestem po
          studiach i nie nadaje sie na fizycznego ;)
          • Gość: elibre Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.server.ntli.net 03.04.06, 19:32
            > Ale rownie dobrze mozna zaoszczedzic te 5 lat i od razu zaczac od ukladania
            > towaru na polkach. Mnie zawsze zastanawialo po co konczyc studia i przyjezdzac
            > do Londynu i zostac np starszym bulkowym w Burger Kingu, zamiast trenowac
            > angielski i starac sie o prace w zawodzie.

            dokladnie! ludzie, zanim pojdziecie na socjologie lub pedagogike zastanowcie sie
            czy chcecie rzeczywiscie akurat te kierunki studiowac! Podobnie rzecz sie ma z
            ZiMem. Cale masy na studia (bo w koncu kazdy studiuje wiec i ja bede) a potem
            emgieerzy biadola ze pracy nie ma i trzeba wyjezdzac..

            pozdrawiam..
          • reallondoner Please... respect 03.04.06, 20:14
            Drodzy emigranci Bulbonii, wierni forumowicze:

            NIE dajcie sie nabierac na takie prowokacje, przeciez to zenujace. Zwlaszcza,
            iz jakakolwiek odpowiedz na glupi post powoduje wzrost zainteresowania tego
            typu zachowaniem. TO zupelnie jak z ekshibicjonista, jesli sie wydasz sie
            zaskoczonym jego wybrykiem, nie zaspokoisz jego intencji.

            Nie odpisujcie na tego typu posty. Jesli to Bulbon (czyli z Polski piszacy
            Polak) to jego sprawa, jesli zas Bulbon emigracyjny - juz wiemy co robi po
            studiach i wystarczy.
            Sami najlepiej wiemy co robimy, czytamy nasze posty i sie poniekad cziut ciut
            znamy.

            It is enough for me.
          • inka323f Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc 02.04.06, 14:18
            Gość portalu: ktosik napisał(a):

            > ale prawda jest taka ze jak ktos jest bystry to bedzie ukladal mielone w tesco
            > tylko dopuki nie nauczy sie jezyka (jesli nie umie jeszcze) a pozniej droga
            > wolna. Moim zdaniem jak ktos konczy studia i planuje sie dorabiac zagranica w
            > najprostrzych pracach (bez wiekszych ambicji) to jest slaby.

            trudno zaryzykowac twierdzenie, ze ten rzeczony ktos jest bystry, jesli bedac
            na studiach nie udalo mu sie dowiedziec, ze znajomosc angielskiego jest
            niezbedna w dzisiejszych czasach, jak sie chce cos osiagnac zawodowo...
    • Gość: Devon Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.chello.pl 01.04.06, 23:09
      Studentko, życie nie jest takie czarno-białe. Pracowalas gdzies do tej pory?
      Wiesz co to znaczy utrzymywac się w 100% samodzielnie? Miec np. zarobione przez
      siebie 800 zl w kieszeni i nie wydac ich na ciuchy, kawki z kolezankami,
      posiadówki ze znajomymi przy piwku, fajny odwarzacz mp3 czy upojny weekend w
      gorach - tylko na rachunki za gaz, prad, wode, proszek do prania, cukier, make i
      inne "pasjonujace" prozaiczne sprawy? Wiesz co to znaczy dochodzić do
      wszystkiego dzieki wlasnej pracy? Co to znaczy wydawac 3/4 pensji na wynajem
      mieszkania - bo nie dostalo sie takowego od rodziców/dziadkow?
      Życie po studiach zwykle przestaje być takie kolorowe. Moje przestało być juz w
      trakcie studiów, bo wlasciwie od 18 roku zycia pracowalam na swoje potrzeby i
      nie moglam beztrosko oddawac się nauce i rozrywkom. Ale i tak, jak mialam 22
      lata wydawalo mi sie, ze zawojuje swiat... po paru latach, niestety, wiele z
      tego optymizmu ulecialo i wiem, ze codzienność

      Owszem, zgodzę się z tym, ze nie jest fajne to, ze ludzie po studiach decydują
      się na taką pracę, ze nasz cudowny kraj w ogole nei zapewnia normalnosci
      ludziom, ktorzy pracuja uczciwie - czy to fizycznie, czy umyslowo.
      Ale co jest lepsze - zarabiac 800 zł za ktore w w kraju mozesz jedynie kupic
      zarcie dla 1 osoby i praktycznie nic wiecej, i miec sobie prace umyslowa, czy
      ukladac towar na polkach i miec z tego kase, za ktora utrzymasz sie na
      przyzwoitym poziomie?
      Poza tym pomysl, ze zwykle ludzie, ktorzy maja cokolwiek pod sufitem traktuja
      taka prace jako zaczepienie sie na poczatek, zeby miec po prostu jakikolwiek
      dochod, a i tak szukaja czegos lepszego i bardziej odpowiadajacego ich aspiracjom.

      Odpowiadajac na Twoje pytanie - nie, nie uwazam, by ukladanie towaru na polkach
      uwlaczalo gosnosci ludzi po studiach.

      martin_sutton, coraz czesciej czytam Twoje wypowiedzi z niesmakiem. Z jednej
      strony wydajesz sie byc lebskim facetem, który ma spora wiedze na rozne tematy i
      dosc ciekawe przemyslenia, a z drugiej widze w Tobie jakas dziwna agresje,
      zacietrzewienie i jakies takie czarno-biale widzenie na wielu spraw... jak
      mozesz pisac, ze ktos uklada szynke na polkach bo lubi...?
      Czy Ty myles gary w McDonalds a potem stoly, podlogi i Bog wie co jeszcze w
      Pizza Hut - bo to lubiles? Czy Twoja zona zasuwala w Pizza Express z milosci do
      pracy przy zarciu? Czy po prostu teraz wygodniej ci patrzec z pogarda na tych,
      ktorzy jeszcze sa nizej, bo ty juz wstapiles do "lepszego swiata"?

      • kris.m Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc 01.04.06, 23:22
        Powiem coś od siebie - parę lat temu - na studiach - to oczywiście każdy mówił jakiej to pracy by się nie podjął i tak dalej.... Mam skończone studia wyższe jak i podyplomowe - obecnie pracuje ciągle w Polsce - ale cóż, za pieniądze które ledwie starczają (ciągły debet). Więc nie będzie dla mnie problemem popracować przez jakiś czas fizycznie w Anglii czy Irlandii - przy okazji trochę podszkalając język. A prędzej czy później może i znajdę pracę w zawodzie.
        Nie widzę w tym żadnej ujmy, nie czuję się śmieciem - bo żadna praca nie hańbi, tym bardziej że nie żyjemy by pracować, tylko pracujemy by żyć!!!!
      • martin_sutton Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc 01.04.06, 23:53
        Ja przyjechalem tu bez znajomosci jezyka i przebywalem w tym kraju nielegalnie
        przez 6 lat. Moze sie zdziwisz ale zastanawialismy sie przez jakis czas czy nie
        isc do pracy do szkoly zgodnie z naszym wyksztalceniem. Moglibysmy byc tu wtedy
        legalnie jako nauczyciele, zawod poszukiwany. Oboje zdecydowalismy ze nie chcemy
        pracowac w szkole i wolimy restauracje/magazyn bo tam nikt nie pytal o work
        permity i inne duperele. Wiec w naszym wypadku byl to jak najbardziej swiadomy
        wybor. Zawsze zamierzalismy dostac sie do ksiegowosci bo matematyka zdaje sie
        byc bliska temu zawodowi. Przy pierwszej nadarzajacej sie okazji (czyli po 1
        Maja 2004) postaralem sie o inna prace i zapomnialem szybko o latach gdy
        musialem uwazac zeby policja nie zatrzymala mnie w samochodzie bo nie mialem wizy.

        Porownywanie tego do sytuacji gdy mlody czlowiek po studiach z wyuczonym
        zawodem, znajacy jezyk przyjezdza do anglii jest zupelnie nie trafione.

        Moja krytyka wyksztalconych polakow przyjezdzajacych tu i pracujacych w Tesco
        nie wynika ze zlosliwosci. Mysle ze inteligentna osoba moze odczytac w tym
        sarkazmie przeslanie ze jak chcesz do dostaniesz lepsza prace ale musisz sie
        wziac w garsc i nie spoczywac na laurach bo zarabiasz 6 funtow za godzine.
        • Gość: Devon Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.chello.pl 02.04.06, 00:08
          Inteligentna osoba powinna też wiedzieć, że generalizowanie zabija wszelki
          dyskurs;)i ze gadki typu "jak chcesz to dojdziesz do tego, czego chcesz" fajnie
          brzmią w amerykańskich filmach i na forach w necie, ale w rzeczywistości NIE
          ZAWSZE to równanie się sprawdza, a jeśłi się sprawdza, to nei w mgnieniu oka -
          bo rózni są ludzie, sytuacje, przypadki i najważniejsze: OKOLICZNOŚCI.

          Nie każdy dostaje sensowną pracę od razu, od pierwszego dnia - a żyć za coś
          trzeba. Żeby utrzymac się w UK przez miesiąc, i to skromnie, musisz mieć co
          najmniej jakieś 500/600 funtów czyli jakieś 3000-4000 zł. Moja obecna pensja to
          1800 zł i uwierz mi, że po opłaceniu wszystkich rachunków i ogarnięciu innych
          codziennych wydatków ciężko jest mi odłożyć nawet 200 zł, a co dopiero taka
          kwotę, nawet przez kilka miesięcy.
          Dlatego też nie mogę sobie pozwolić na wyjazd swobodne szukanie "ambitnej" pracy
          tylko od razu biorę to, co jest pewne.

          Poza tym - nie każdy, jak zauważyłeś, może pracować w zawodzie. No bo co mogą
          zdziałać "w zawodzie" np. poloniści, nawet z dobrym angielskim, tacy jak ja,
          którzy nawet w kraju nie pracują w swym wyuczonym zawodzie?
          Obawiam się że niewiele...
            • Gość: Devon Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.chello.pl 02.04.06, 00:25
              Po pierwsze - grzeczniej. Jeśli ja pie...ę, to ty jesteś prostakiem, by nie rzec
              bucem. Fajnie tak podsumowywać kogoś, kogo się nie zna? I nie wie się nic o jego
              sytuacji?
              Po drugie - ja jestem wlasnie taka osoba, "po studiach" i jade do pracy w pubie
              za obśmiewane 6Ł/h. I nie zamierzam płakać tylko żyć normalnie, na początku z
              taka pracą jaką znalazłam i szukać jednocześnie czegoś lepszego, raczej do
              skutku - bo nie jest moim celem zyciowym nalewanie browarów aż do pięćdziesiątki.

              • Gość: homiee Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.04.06, 00:35
                Grzeczniej nie bedzie.

                Podsumowalem twoja wypowiedz, nie ciebie.

                I chyba dobrze, ze tak napisalem, bo teraz napisalas cos, co ja moglbym napisac.

                Jedziesz do pracy w pubie za 6, ja nawet nie wiedzialem do jakiej pracy jade, i
                mialem prace za 5, nawet nie w pubie.
                Ale to nie jest wazne.

                Wazne jest to, ze wiesz, ze nie chcesz rozlewac browarow do 50-tki. I
                zobaczysz, jezeli dalej bedziesz tak myslec, troche sie postarasz, to bedziesz
                robic to co chcesz. Dlatego mowie, ze jezeli ktos po roku pracuje w czyms
                takim, to tak jak mowi marcin sutton - albo chce, albo na nic wiecej go nie
                stac.
                Oby tak dalej. Pozdrawiam i powodzonia zycze :)
              • martin_sutton Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc 02.04.06, 00:35
                Chyba sie nie zrozumielismy, ja ni mowie o kims kto przyjechal tu po studiach
                zaczepil sie w barze i szuka normalnej pracy, tak robie wiekszosc mlodych ludzi
                w UK nie tylko emigranci.

                Ja mowie o przypadkach nieco innych. Znam pare on inzynier budowy drog, ona
                ekonomistka. Mieszkaja w UK od 5 lat i pracuja ciagle w tym samym pubie w ktorym
                zaczeli prace 5 lat temu po przyjezdzie. Pracuja w weekendy, noce i do tego
                mieszkaja nad tym pubem. Jak na nich patrze to nie wiem smiac sie, plakac czy
                machnac reka. Moze dla niektorych ludzi to jest sczescie i to czego od zycia
                chca, dla mnie to jest pathetic.
                • Gość: Devon Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.chello.pl 02.04.06, 00:51
                  No ale może oni odnajdują się właśnie w takiej prostej formie zycia ;)
                  A mówiąc poważnie - czy ci twoi znajomi zmienili się jakoś przez ten czas? Czy
                  mają jakieś zainteresowania, hobby, czy rozwijają się jakoś - nie wiem -
                  czytają, zwiedzają etc? Pytam - bo - choć trudno w to uwierzyć - praca fizyczna
                  naprawdę nei musi zonaczac tego, że ktoś jest kompletnym ciemniakiem pozbawionym
                  wyższych potrzeb. Mam znajomego, któru skończył filozofię, mieszkał w
                  dziecieństwie przez kilka lat w Rosji i w Anglii, więc zna oba języki świetnie.
                  Pracował dla gazet i portali internetowych, udzielał sie politycznie. Stwierdził
                  jednak, że czuje obrzydzenie wobec ludzi, którzy uczestniczą w wyścigu szczurów
                  i że on tak nie chce - woli mieć proste zajęcie i czas i ochotę na rozwijanie
                  swoich pasji. Pracuje u kumpla w barze, jest tam jakimś supervisorem, jak trzeba
                  sam staje za barem. I dalej czyta, chodzi na na wystawy, pisze. Częśc rodziny i
                  znajomych się z niego śmieje - a częśc podziwia i poniekąd zazdrości - bo facet
                  jest naprawdę zadowolony ze swego życia, ma żonę i córeczkę i swobodę, której by
                  nie mial robiąc tzw. karierę.

                  Reasumując: jeśli człowiek coś wybiera, i jest mu z tym OK, to czy mamy prawo
                  określać to jako pathetic tylko dlatego, że nam by to nie odpowiadalo?
                • Gość: ja Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 02.04.06, 11:36
                  I takich ludzi jest cale mnostwo. Czesc z nich przyjechala przed 2004r i
                  pracowala na czarno w roznych miejscach, a potem juz nie chcialo im sie nic
                  zmieniac i dalej pracuja byle gdzie, znajomosc jezyka pozostaje ciagle na tym
                  samym poziomie od przyjazdu. Tu wlasnie powstaje pytanie - po co w takim razie
                  konczyc studia i marnowac swoj czas i czas innych. Moze lepiej bylo od razu
                  odstapic komus to miejsce na panstwowej uczelni. Moze niektorzy poszli na te
                  studia, bo nie widzieli co chca robic i przezyli kolejne 5 lat swoje zycia nie
                  majac konkretnego celu.
                  • Gość: tengo Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: 82.153.111.* 02.04.06, 16:31
                    tak, moze cofnijmy sie w takim razie do chrztu polski co?! Co za dyrdymaly
                    wypisujesz? Interesuj sie soba, swoja sytuacja, co cie obchodzi jak ktos ma?
                    Chcial - skonczyl studia - chcial - wyjechal - chcial - pracuje w pubie - jego
                    swiete prawo! Ty oczywiscie jestes matka teresa z kalkuty co to zawsze zanim
                    podejmie jakakolwiek decyzje w zyciu, najpierw sie zastanowi co inni z tego
                    beda mieli - co za idiotka!
                • novalee1 Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc 16.04.06, 17:58

                  A moze sie akurat komus podoba praca w sklepie.Uwazam ze kazdy dokonuje
                  wlasnych wyborow zgodnie z okolicznosciami i jesli ktos chce sie czuc jak smiec
                  to bedzie sie czul zawsze a jesli masz szacunek do siebie to w sklepie czy w
                  biurze potrafisz sie znalezc.Rzeczywiscie post chyba zalozyla osoba nie znajaca
                  zycia.Ja tez kiedys wierzylam w takie mrzonki ze tylko praca w moim zawodzie
                  blablabla.Wyjechalam z Polski i okazalo sie ze tu musze zaczynac od zera bo w
                  zawodzie dziennikarza to moge zajmowac sie w wolnych chwilach jako hobby.Tak
                  samo zreszta bylo w Polsce bo nikt po studiach mi nie zaoferowal stalej dobrze
                  platnej pracy a ja musialam sie utrzymywac,oplacac rachunki tak czy
                  inaczej.Teraz mam rodzine,zyje na poziomie,ludzie mnie szanuja.A ze nie pracuje
                  we wlasnym zawodzie?Nie mam czasu uzalac sie nad soba.Po raz pierwszy od wielu
                  lat zyje,po prostu zyje i nie musze sie martwic ze mi na cos tam waznego nie
                  wystarczy.Zwiedzam swiat,poznalam wielu ciekawych ludzi,robie duzo rzeczy poza
                  praca.I nie gardze ludzmi ktorzy doszli do czegos ciezka praca niewazne czy w
                  hipermarkecie czy za biurkiem.Kazdy ma swoja droge a ja gardze takimi co tak
                  pogardliwie odnosza sie do ludzi jak osoby powyzej.
                  • gajowy_marycha Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc 16.04.06, 18:37
                    Dobrze napisane novalee.
                    Ludzie najchetniej urzadzaliby zycie innym i przycinali ich wg wlasnych gustow.
                    Irytujace jest tez lekcewazace nastawienie rodakow, ktorym sie powiodlo do
                    tych, ktorym powodzi sie gorzej. Komentarze z pozycji obserwatora nie nalezacego
                    do spolecznosci: "Polacy to, Polaczki tamto". Jak inni maja nas szanowac jak my
                    sami sie nie szanujemy?
          • martin_sutton Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc 02.04.06, 00:42
            Na poczatek to kwestia dobrze napisanego CV zeby sie wcisnac na interview. Potem
            to juz wszystko w twoich rekach by przekonac pracodawce ze jestes osoba ktorej
            on porzebuje.

            Nie pracowalem w barze przez 6, robilem rozne rzeczy zanim poszedlem do
            ksiegowosci, od zmywania garow do bycia supervisorem w magazynie z artykulami
            biurowymi :). Zona dluzej pracowala w restauracji, ostatnich kilka lat jako
            manager ale tez to juz rzucila.
      • Gość: frycek Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.chello.pl 03.04.06, 09:22
        > martin_sutton, coraz czesciej czytam Twoje wypowiedzi z niesmakiem. Z jednej
        > strony wydajesz sie byc lebskim facetem, który ma spora wiedze na rozne
        tematy
        > i
        > dosc ciekawe przemyslenia, a z drugiej widze w Tobie jakas dziwna agresje,
        > zacietrzewienie i jakies takie czarno-biale widzenie na wielu spraw... jak
        > mozesz pisac, ze ktos uklada szynke na polkach bo lubi...?
        > Czy Ty myles gary w McDonalds a potem stoly, podlogi i Bog wie co jeszcze w
        > Pizza Hut - bo to lubiles? Czy Twoja zona zasuwala w Pizza Express z milosci d
        > o
        > pracy przy zarciu? Czy po prostu teraz wygodniej ci patrzec z pogarda na tych,
        > ktorzy jeszcze sa nizej, bo ty juz wstapiles do "lepszego swiata"?


        buhhhhahhh do lepszego swiata a kto go tam wpusci?





    • Gość: homiee Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.04.06, 23:58
      Ja bym sie tak czul. Moze nie jak smiec - to jest za mocne, ale jako przegrany.
      Pracowalem 'w taki sposob' przez 3 m-ce, ale z mysla ze to tylko na poczatek.
      Jezeli nadal mialbym tak pracowac, to juz bylbym w Polsce i szukal pracy w
      zawodzie.

      Na szczescie udalo mi sie zrealizowac cel, jaki przed soba postawilem, i
      jeszcze troche tu pobede.
      Studenci - ok, nawet Kwasny-prezio pracowal jako barman, ale ludzie po
      studiach - to jest wylacznie ich wina, ze nie pracuja w zawodzie, albo tam
      gdzie chca. Zgadzam sie wiec po czesci z marcinem suttonem ;)
      To gdzie pracujesz, zalezy od ciebie, od tego co umiesz i na co cie stac.
    • Gość: ikona Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 00:39
      Czy konczac studia a nastepnie "walczac" o posade
      > kelnera/robotnika/sprzedawcy w Tesco w UK nie czujecie sie jak smiecie. to
      > was nie upokarza>?

      Z ogolnego slyszenia wiem, ze przed wieloma absolwentami wyzszych uczelni w ich
      rodzinnym kraju otwarte sa wrota do kariery w gastronomii. Inne czesto sa
      zamkniete, wiec coz za roznica kelnerowac tu czy tam. Chyba nawet lepiej tam,
      bo pensja wieksza, napiwki tez i kontakt z jezykiem zapewnionym. Z oswiadczenia
      wiem, ze tok rozumowania absolwenta diametralnie rozni sie od roku studenta.
      Wystarczy tylko pol roku i brak dostepu do maminej portmonetki.
        • Gość: studentka000 Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.04.06, 01:39
          Ja studiuje filologie angielska i szczerze mowiac...mysle,ze choc bym sie nie
          wiem jak starala to nie dostane pracy w zawodzie bo... to co studiuje nie daje
          zawodu. Owszem mozna pracowac w mediach itd ale wiadomo,ze moj ang nigdy nie
          bedzie taki jak nativow to samo sie tyczy umiejetnosci tworzenia tekstow. tak
          wiec pozostaje mi mycie garow lub w najlepszym wypadku prosta praca biurowa w
          UK lub jakas tam zwykla robota w PL ( do osob atakujacych mnie- nie nie mam
          zludzen bo juz od pierwszego roku ostro zasowam mimo, ze mam wzglednie
          zamoznych rodzicow, poprostu chce poznac zycie a nie karmic sie iluzja jak moi
          znajomi z roku. Praca naprawde uczy pokory-macie racje)
          Tylko spojrzcie poczucie spelnienia finansowego zalezy od tego jak sie czujemy
          w danym srodowisku, w UK zarabiajac te 6 funtow za godz nadal , dla nich
          jestesmy biedakami wiec w sumie na jedno wychodzi...
          • Gość: Devon Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.chello.pl 02.04.06, 10:15
            Anglistyka daje wielkie mozliwosci jesli -
            a) chcesz uczyc
            b) masz dobre wyczucie stylu i języka w ogole (a filolog chyba zwykle ma;) i
            jestes w stanie się jakos ubranzowic - wtedy mozesz tlumaczyc.

            Mam mnostwo znajomych po anglistyce lub po kolegium jez. angielskiego ktorzy
            sobie bardzo dobrze radza pracujac wlasnie w takim charakterze. Np. moja
            przyjaciolka 2 lata temu skonczyla kolegium i juz na 3 roku pracowala jako
            lektor. Teraz robi studia uzupelniajace magisterskie dziennie, pracuje w
            prywatnej szkole jez. 4 wieczory w tygodniu, tak od 16 do 21 i zarabia ok 3 tys.
            miesiecznie, czyli wg mnie niemalo jak na polskie warunki. Bez problemu godzi
            nauke z praca, wszystkie weekendy, swieta, wakacje etc. ma wolne.
            Uczenie jest naprawde oplacalne - sama swego czasu udzialalam intensywnie korkow
            z polskiego i z angielskiego, i na 4-5 roku studiów zylam praktycznie tylko z
            tego. Teraz mam niestety nienormowany czas pracy i mam tylko 2 "nieregularnych"
            uczniów, ale wystarczy mi jedno 90 minutowe spotkanie raz na 1-2 tygodnie i juz
            jestem 60-70 zl do przodu...
            Jeden warunek - musiz lubic uczyc i robic to dobrze, bo konkurencja nie spi;)
      • Gość: studentka999 Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.04.06, 13:23
        nie jestem ideowcem ani patriota poprostu znam ludzi. ktorzy tu koncza studia
        na koszt panstwa a potem jada do Uk pracowac w miesnym i cholernie sie tym
        podniecaja i nie maja zamiaru nic z tym robic dalej, a co ciekawe znaja ang
        dosc przyzwoicie.
        Jak piSALAM studiuje filol angielska i jak kazdy szukam miejsca w zyciu, tak
        nie wyobrazam sobie pracy za 1000 zl w Polsce a,ze nie lubie uczyc ( a z tego w
        PL mozna miec dobra kase poki co) to sama stanelam przed wyborem co lepsze czy
        ramie w ramie pracowac za barem lub w biurze segregowac dokumenty ramie w ramie
        z brytyjskimi absolwentami ich odpowiednika gimnazjum czy robic cos czego nie
        lubie w PL ( uczyc) dlatego tez bylam ciekawa Waszych opini bo tak szczerze
        mowiac to byc po 2-3 latach kelnerowania managerem restauracji wydaje mi sie
        bardziej spoko niz uzeranie z polskimi bachorami w szkole
        • Gość: ikona Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 20:46
          Panstwo ksztalci i jednoczesnie to samo panstwo robi wszystko, aby pozbyc sie
          swoich "inwestycji", dumnie oglaszajac wynegocjowanie otwarcia np.
          hiszpanskiego rynku pracy. Wniosek jest jeden - panstwo wie co robi, gdyz
          ciemnym ludem latwiej sie rzadzi. Czlowiek jezeli tylko moze nigdy nie powinien
          robic tego czego nie lubi, bo to zabija od wewnatrz. Jako narod nie jestesmy
          ani lepsi ani gorsi od Brytolkow, a w dodatku to my jedziemy do nich w goscine
          i korzystamy z fruktow ICH reform, wiec nie rozumiem wkretu o brytyjskich
          absolwentach gimnazjum.
          • puola Piramidalne bzdury 03.04.06, 09:39
            Gość portalu: ikona napisał(a):

            > Panstwo ksztalci i jednoczesnie to samo panstwo robi wszystko, aby pozbyc sie
            > swoich "inwestycji", dumnie oglaszajac wynegocjowanie otwarcia np.
            > hiszpanskiego rynku pracy. Wniosek jest jeden - panstwo wie co robi, gdyz
            > ciemnym ludem latwiej sie rzadzi.

            Jak mozna pisac takie bzdury?
            Otwarice rynku pracy w Unii kolosalnie zwieksza mozliwosci. Co wazniejsze,
            powieksza mozliwosci konkurencyjne dla pracobiorcow. Przeciez glowna przyczyna
            niskich plac w Polsce jest nadmiar pracobiorcow gotowych podjac prace za tanie
            pieniadze.

            > robic tego czego nie lubi, bo to zabija od wewnatrz. Jako narod nie jestesmy
            > ani lepsi ani gorsi od Brytolkow, a w dodatku to my jedziemy do nich w
            >goscine i korzystamy z fruktow ICH reform, wiec nie rozumiem wkretu o
            >brytyjskich absolwentach gimnazjum.

            No, jesli wszyscy robiliby to co lubia to bylby raj, niestety zdecydowana
            wiekszosc pracuje zeby przezyc.

            Jesli chodzi o porownanie ekonomii brytyjskiej do polskiej to wystarczy zauwazyc
            ze ekonomia w Polsce ma kilkanascie lat, a brytyjska setki za soba. W kazdej
            ekonomii europejskiej jednym z etapow rozwoju bylo dopasowanie podazy i popytu
            na rynku pracy. Brytyjczycy niegdys masowo wyjezdzali do kolonii tylko ze to
            bylo dawno. Ale np. Irlandczycy jeszcze do niedawna wyjezdzali tak masowo ze nie
            da sie porownac ze skala wyjazdow z Polski. Sadzac po przykladzie Irlandii ten
            etap w Polsce potrwa tez jakies 15-20 lat od wstapienia do Unii.

            • natalia.brzeska A Ty studentko nie będziesz czuła się jak śmieć? 03.04.06, 10:06
              Piszesz, że studiujesz Anglistykę, jednak nie lubisz uczyć i nie będziesz
              uczyć. Czy pracując niezgodnie z kierunkiem swoich studiów nie bedziesz czuła
              się jak śmieć? Po co Ci więc Twoje studia, skoro i tak uczyć nie będziesz. Po
              co w ogóle poszłaś na te studia, skoro nie chcesz być nauczycielką? Dla mnie
              właśnie w tym momencie jesteś śmieciem, bo zabierasz miejsce komuś, kto
              rzeczywiście chce uczyć i WIE co chcesz w życiu robić.
              • mdj.mdj Re: A Ty studentko nie będziesz czuła się jak śmi 03.04.06, 12:40
                Brzmi pieknie, ale cynizm nakazuje mi dodac, ze uniwerki swietnie odnajduja sie
                w rzeczywistosci rynkowej i ciagna z budzetu kase na wyksztalcenie 10 razy
                wiekszej ilosci nauczycieli niz trzeba. Wiec raczej nikomu nie przepadnie ;/

                Poza tym niektore kierunki, wydawaloby sie scisle pedagogiczne, i tak olewaja
                sprawe. Moja dziewczyna skonczyla polonistyke, gdzie spec. pedagogiczna byla
                dostepna tylko dla waskiej garstki studentow. Reszta (kilkaset osob/rok) nie
                miala zadnego praktycznego przelozenia swych studiow na jakikolwiek zawod.
              • meep Re: A Ty studentko nie będziesz czuła się jak śmi 05.04.06, 12:41
                co ty kobieto za glupoty opowiadasz. Od kiedy to skonczenie anglistyki lub
                studiowanie tego kierunku rowna sie koniecznie uczeniu? To ze na anglistyce sa
                przedmioty takie jeak pedagogika, metodyka i prakytki w szkole nie oznacza ze
                kazdy musi uczyc. To jest fililogia angielska a nie kolegium nauczycielskie, bo
                kolegium jest sie tylko nauczycielem, i do tego jest sie ksztalconym, wtedy
                mozna mowic o zabieraniu komus miejsca gdy sie nie ma zamiaru uczyc. Czy
                wszyscy ktorzy skonczyli anglistyke i teraz nie ucza, bo np pracuja w biurach,
                sa tlumaczami, itp itd sa smieciami?

                Nie kazdy idzie na anglistyke po to zeby uczyc pozniej, ludzie ida bo kochaja
                ten jezyk, bo maja pasje dla literatury angielskiej, no i nie wszyscy pisza
                prace mgr z metodyki, jak sie ktos tym pasjonuje to potem uczy.
                A to ze wiekszosc absolwentow i tak uczy w szkolach to juz inna kwestja, ucza
                bo nie ma w polsce innych perspektyw, dorwac sie do tlumaczen nie jest latwo
                bez znajomosci, czy oznacza to ze kochaja swoja prace? a moze robia to na odwal
                sie? Moze to sprawia ze sa smieciami?
                • natalia.brzeska do meep i Ralpha 05.04.06, 20:25
                  Gość portalu: Ralph napisał(a):

                  > Natalia, meep ma rację - filologia angielska to nie kolegium nauczycielskie
                  (do
                  > którego sam kiedyś chciałem iść, ale na szczęście mi przeszło), z założenia
                  nie
                  > kształci się tam tylko nauczycieli.

                  Różnice miedzy Anglistyką i Kolegium doskonale znam, gdyż ukończyłam oba te
                  kierunki studiów...

                  Doskonale wiem, ze po Anglistyce można robić różne rzeczy, ja odniosłam się
                  tylko do postu, w którym "studentka" stwierdziła, ze po Anglistyce ona nie
                  będzie miała ŻADNEGO zawodu. Dla mnie własnie taka osoba, która studuje tylko
                  po to żeby "studiować" jest "śmieciem" z nagłówka wątku. A nie osoba, która
                  wykłada mielonkę w Tesco...


              • novalee1 super natalia 16.04.06, 18:07
                To super ze jest ktos taki jak pani natalia ktory od razu wie co w zyciu
                robic.Niestety nie wszyscy sa tacy idealni i dla niej sa smieciami.
            • Gość: ikona Re: Piramidalne bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 13:11
              Jak mozna pisac takie bzdury?
              > Otwarice rynku pracy w Unii kolosalnie zwieksza mozliwosci. Co wazniejsze,
              > powieksza mozliwosci konkurencyjne dla pracobiorcow. Przeciez glowna przyczyna
              > niskich plac w Polsce jest nadmiar pracobiorcow gotowych podjac prace za tanie
              > pieniadze.

              Nie widze zwiazku pomiedzy moja wypowiedzi a twoja odpowiedzia. Jezeli uwazasz,
              ze pisze bzdury to badz laskawa chociaz odwolac sie merytorycznie do mojej
              kwestii a nie podlaczac swoich mysli do nie wiadomo czego.....A jezeli jeszcze
              nie potrafisz dostrzec, ze piszemy o dwoch roznych rzeczach to przeczytaj moj
              post jeszcze raz i jeszcze raz az ZAJARZYSZ. Powodzenia!!!

              A na deser jak juz rozgrzeja ci sie komorki mozgowe to wydedukuj dlaczedo w
              Polsce jest nadmiar pracobiorcow gotowych pracowac za niskie stawki.....Mysl,
              mysl....moze wymyslich cos sensownego i otrzymasz ekonomicznego Nobla.
            • Gość: dsf Re: Piramidalne bzdury IP: 62.69.102.* 13.04.06, 12:46
              >>Sadzac po przykladzie Irlandii ten
              > etap w Polsce potrwa tez jakies 15-20 lat od wstapienia do Unii.

              A czy w polsce robi sie to co robilo w Irlandii ? Wprowadza reformy? Obniza
              podatki, zmniejsza biurokracje itp... ? NIE! Wiec nie piep.rz o porownywaniu do
              Irlandii. Bo Irlandia po wejsciu do unii utrzymywala wzrost PKB w okolicach 10%
      • sebastianflis Re: to Polska traktuje mnie jak smiecia. 06.04.06, 18:45
        Gość portalu: lekarz napisał(a):

        > Smieciem to sie czuje w Polsce zarabiajac po 20 latach pracy 1340zł (na całym
        > etacie w panstwowej przychodni). Dorobic moglbym tylko lapowkami.
        >
        > W Anglii oferuja mi 70tys funtow rocznie za to samo co robie w Polsce.
        > Wybieram wiec uczciwe zycie w Anglii.
        >
        > Zdziwieni ???

        dokładnie Cię rozumiem. Za pracę jako informatyk dostaję z wielką łaską 800 zł
        miesięcznie. Niedawno byłem w Angli i przez 3 miechy zarobiłem 28 tyś złotych.
    • Gość: kojot Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.server.ntli.net 02.04.06, 14:25
      A dlaczego zakladasz ze kazdy wyjezdzajac do UK stara sie o posade pakowacza
      mielonki?? Czy wynika do z Twoich kompleksow i swiadomosci ze sama nie bylabys
      w stanie dostac lepszej pracy?
      Jesli ludzie decyduja po studioach pracowac fizycznie w UK to mysle ze w
      wiekszosci przypadkow dlatego ze chwilowo nie maja innego wyboru. Poza tym dla
      wilu ludzi jest to tylko etap przejsciowy. Sam znam wielu ludzi ktorzy pracujac
      fizycznie szkola jezyk i studiuja tutaj po to byc zmienic cos w swoim zyciu na
      lepsze. Jak ktos pracuje uczciwie nie ma podstaw by czuc sie smieciem.

    • mdj.mdj Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc 03.04.06, 10:51
      > Czy konczac studia a nastepnie "walczac" o posade
      > kelnera/robotnika/sprzedawcy w Tesco w UK nie czujecie sie jak smiecie. to
      > was nie upokarza>?

      No nie, ale moze to kwestia poczucia humoru...
      Czulbym sie natomiast kiepsko wciaz pracujac tam po roku. Tak czy inaczej
      czlowiek powinien sie kierowac wlasnymi aspiracjami i potrzebami, a nie
      opiniami innych dotyczacymi "kariery" i zyciowego sukcesu.
      Ja mam na ten przyklad na tyle dosc pracy biurowej, ze chetnie bym ja zmienil
      na cos uwazanego za mniej prestizowe.
      Poza tym od czegos trzeba zaczac, a znalezienie lepszej pracy wymaga czasem nie
      tylko studiow (he he, dobre) czy jezyka, ale np rozeznania w sytuacji, ktorego
      zazwyczaj brakuje nowo przybylym do obcego kraju. Wiem co znaczy wydac cala
      kase i wciaz nie miec pracy, bo sie zbyt ambitnie szukalo...
      Odpuscilem na 2-3 miesiace i od razu bylo lepiej :) Gdybym mial druga sznse to
      odpuscil bym od razu i zaczal od czegos prostego zeby sie minimalnie finasowo
      zabezpieczyc.

      Aaa, jeszcze jedna sprawa, ktora - jak widze - umyka niektorym (zapewne
      absolwentom polibudy :). Wiekszosc studiow nie przygotowuje do zadnego
      zawodu :))
      Pa
    • prawy.polak cholerny polski snobizm 03.04.06, 13:47
      Gość portalu: studentka999 napisał(a):

      > Czy konczac studia a nastepnie "walczac" o posade
      > kelnera/robotnika/sprzedawcy w Tesco w UK nie czujecie sie jak smiecie. to
      > was nie upokarza>?

      Czy niewyksztalceni to "smiecie"?
      Czy kelner/robotnik/sprzedawca w Tesco powinien sie wstydzic?
      Czy ludzie w prawdziwym swiecie, ktorzy po prostu uczciwie wykonuja taka prace,
      jaka jest im z roznych powodow dostepna, czy sie podoba czy nie, maja sie czuc
      upokarzanymi?
      • Gość: 123 Re: cholerny polski snobizm IP: *.range86-131.btcentralplus.com 03.04.06, 21:12
        Wiesz, często to pogardliwe podejście repreentują ludzie, którzy wogóle o
        jakielkolwiek pracy mają słabe pojęcie bo w życiu nic nie robili! Znałem takich
        na studiach i zaraz po skończeniu, widzę że dotarli i tutaj. Z jednej strony
        mozna do znudzenia narzekac na realia w Poslce, ale ten typ ludzi "nie będzie
        robić byle czego". Myśleniem jakie oni prezentują robią krzywdę tak naprawdę
        samym sobie bo w żaden normalnie myślący czlowiek nie pogardza ludźmi ze
        względu na ich pracę. Zycie nie nauczyło ich pokory i tyle. Oczywiście
        pozytywne ambicje i samodoskonalenie nalezy jak najbardziej pochwalić, ale
        jeżeli kończy się na nie popartym niczym konkretnym wiecznym wishful thinking
        ("podejściem życzeniowo-roszczeniowym") oraz drwinach z "głupich roboli" to
        sorry...
    • Gość: dziewczynazbagien Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.bulldogdsl.com 03.04.06, 17:17
      ja jestem wykształcona, i pracuje w uk i nieczuje sie jak smiec i nie rozumiem
      czemu mialbym sie tak czuc/?zadna praca nie jest wstydem to po pierwsze, a po
      drugie skad to zalozenie ze po studiach robi sie w UK za niewolnika????mlodzi
      zdolni i wyksztalceni Polacy niezle znajacy jezyk tacy jak ja przyjechali tu
      robic kariere a nie ukladac mielonki w tesco. tak przynajmniej mi sie
      wydaje.pozdr
    • kerryman a moje zdanie jest takie, ze chcesz ale nie mozesz 03.04.06, 17:22
      Gość portalu: studentka999 napisał(a):

      > Czy konczac studia a nastepnie "walczac" o posade
      > kelnera/robotnika/sprzedawcy w Tesco w UK nie czujecie sie jak smiecie. to
      > was nie upokarza>?
      > Moje zdanie jest taki,ze poki na studiach mozna sie smiac z kumplami z
      > tego,ze cale wakacje spedzilo sie ukladajac mielonke w puszkach na polkach w
      > Tesco tak po studiach odczulabym to jako policzek. zapraszam do dyskusji....


      tak mowia tylko ci, co sami by chcieli wyjechac, ale cos im nie pozwala.
      sytuacja rodzinna, moze studia.

      no bo po co ktokolwiek szukalby forum praca w UK/Irlandii i pisal takie rzeczy?
    • Gość: 123 Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.range86-131.btcentralplus.com 03.04.06, 20:35
      Po pierwsze - uczysz się dla siebie, czego się nauczysz (szkoła, studia, kursy,
      pracam, życie) to Twoje, myślenie w kategoriach że świat na Ciebie czeka bo
      masz papier jest błędne. Po drugie - mit wyzszych studiów i nadprodukcja
      absolwentów (scholaryzacja) w krajach o słabej gospodarce i infrastrukturze
      dotyczy nie tylko Polski, podobne zjawisko choć na mniejszą skalę wytępuje np.
      w Hiszpanii - i Hiszpanie też tu przyjeżdzają "myć gary". Jeżeli ktoś skończył
      socjologię a nie informatykę to nie znaczy że należy go wykpiwać, w Niemczech
      jest naprodukcja humanistów ale jak w każdej dużej gospodarce i państwie
      socjalnym po prostu nie muszą "układać puszek" za granicą. W Polsce natomiast
      wymyśla się na każde głupie stanowisko pracy wymagania typu studia wyższe, 2
      języki biegle itp. Spójrzcie do każdej gazety tutaj na ogłoszenia- gdzie się
      pisze o studiach, może w 5% przypadków?
      Jasne, trudno znaleźć kogoś kto się realizuje w pracy typu "układanie puszek" ,
      ale za karę tu nie przyjechaliście. Trzeba próbować iść do przodu, chocby
      małymi krokami - zacząć od nauki bądź doskonalenia języka. Natomiast żalenie
      się na tym forum nie ma za bardzo sensu,bo zaraz "ostre chłopaki co kupują w
      markowych skepach, wynajmują całe domy i jeżdżą Bentleyami Continental" będą z
      Was szydzić, to dla nich woda na młyn żeby się dowartościować, bo jeden zdrugim
      opanował Java script a ty nie.
      Ja pracuję w hotelarstwie, różnie bywało ale generalnie sobie chwalę, poznałem
      ludzi z całego świata i mogę szlifować angielski w praktyce, mam dobrą
      atmosferę w pracy i nie narzekam. A że nie mam 20 tyś rocznie... no cóż i tak
      wszyscy kiedyś spczniemy w tej samej ziemi, trzeba się cieszyć tym co się ma!
    • Gość: am Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.paisley.ac.uk 06.04.06, 02:26
      ani troche nie czuje sie jak smiec - wiecej warto bylo torche pozasuwac ze
      szmata czy za barem - nauczylem sie szacunku do pracy i wiem co znaczy pracowac
      fizycznie. Podreperowalem kaske i teraz spokojnie czekam na wakacyjne praktyki
      w Londynie. Zadna praca nie hanbi, a czasami wrecz warto troszke sie upokorzyc
      i zobaczyc, ze swiat niekoniecznie musi wygladac jak ten z okien wiezowcow w
      Citi:) pozdr:)
    • Gość: MAG Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 00:17
      jestem wykształcony, nie czuje się jak śmieć. trzy lata temu skończyłem studia,
      przez dwa lata pracowałem w budżetówce, przez dwa lata za każdym razem gdy
      dostawałem wypłatę zastanawialem się co z tym zrobić, z czego w tym miesiącu
      zrezygnować. zadnych szans na podwyżke czy awans (nie byłem znajomym królika),
      zadnych szans na zmiane pracy (większymi pracodawcami są jednostki budżetowe),
      wyjechałem, po dwóch tygodniach dostałem pracę, przez dwa dni zarabiam więcej
      niż przez miesiąc w Polsce, gdy mam ochote spotkać się z rodzianą w sobote rano
      wsiadam w samolot i na obiad jestem w domu. jedni akceptują to co dostają inni
      chcą korzystać z życia w pełni, praca w anglii pozwala mi na to.
      • Gość: dziewczyna Re: jak smiecie to tylko w polsce IP: *.bulldogdsl.com 16.04.06, 08:57
        Jestem pewna ze paradoksalnie przecietny Polak bardziej smieciem czuje sie w
        swojej wlasnej ojczyznie niz na emigracji. Powod? Od mojego przyjazdu do UK,
        czyli od 2 mies. kontaktowalam sie z moimi trzema kolezanaki z Polski, ktore
        ukonczyly studia. Pierwsza z nich zwolnila sie z pracy po dwoch mies, bo
        pracodawca poczatkowo nie chcial podpisac z nia zadnej umowy, potem tylko umowe
        o dzielo, placil jej 600 zl na mies bo 'musi sie jeszcze sporo nauczyc'- a ma
        juz spore doswiadczenie zawodowe, druga, po dwoch kierunkach na UJ, przeszla
        przez wieloetapowe, geste sito egzamnacyjne by uslyszec ze tak wlasciwie 'nie
        maja dla niej pracy', trzecia po ukonczeniu dwoch kierunkow nadal juz od roku
        nie moze znalezc pracy i popada w depresje. Kraj, ktorego co 100 obywatel
        podejmuje trudna decyzje o wyjezdzie jest CHORY. Politycy nadal nie chca tego
        wiedziec. To nie ludzie sa dysfunkcyjni, to warunki spoleczno-gospodarcze sa
        dysfunkcyjne. Nie wierze niestety ze obecne polskie wladze cos zrobia z tym
        fantem. Dlaczego? Jestesmy niestety glupim narodem...
    • stpaul Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc 12.04.06, 19:37
      Nie czułem się śmieciem w Polsce i nie czuję się śmieciem w Wielkiej Brytanii.
      Mielonki na półkach nie układam, ale mogę robić wszystko i ani dyplom, ani bez
      mała dwadzieścia lat rozmaitych doświadczeń zawodowych mi w tym nie
      przeszkadza. Warunki jakie sobie stawiam są proste. Praca ma być tak lekka jak
      to możliwe a zarobek pozwalający na wygodne bytowanie i w zasadzie dowolne
      rozrywki w czasie wolnym. Tak się składa, że w Wielkiej Brytanii pracę
      spełniającą te warunki można dostać bez specjalnego trudu. Dlatego tu jestem.
      • robak.rawback Re: nie czujecie sie jak smiecie-do wyksztalconyc 14.04.06, 01:36
        ktos pisal - czy rzucic w polsce studia? a po co? jak sie studiuje na dobrej
        uczelni to po co rzucac? dorobic tego magistra czy licencjata i wtedy jechac.
        tez ktos mowil - po co komu studia? - zalezy kto ma jakie potrzeby. jeden sie
        bedzie meczyl na studiach a drugi dostanie skrzydel.

        ja nie wyobrazam sobie ze moglabym nie skonczyc studiow.
        skonczylam dokladnie to co chcialam i studia niesamowicie mnie rozwinely i mase
        rzeczy sie nauczylam. przygotowaly mnie i zawodowo i do zycia, i umocnily i
        rozwinely swiatopoglad i umysl. po prostu nie moglam trafic lepiej. -
        studiowalam w polsce i jestem zachwycona, soba rowniez. a teraz moge robic co
        chce i jestem zadowolona.

        generalnie kazdy nowy dzien nas czegos cuzy - ale to zalezy juz od danej osoby
        czy to wykorzysta czy nie.
        pozdrawiam tych po studiach i nie po studiach
        najwazniejsze to byc z siebie zadowolonym i robic co sie lubi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka