Moje pierwsze angielskie CV

06.05.06, 14:40
Przygotowuję sobie wlasnie swoje pierwsze angielskie CV i mam w zwiazku z tym
kilka pytan:

- czy dopuszczalne jest zangielszczenie imienia, ewentualnie opuszczenie
jednego nazwiska przy dwuczłonowym? Spotkalam sie z opiniami, ze to pomaga,
ale nie do konca jestem przekonana, czy w przypadku zatrudnienia gdzies, przy
wypelnianiu dokumentow, gdy trzeba bedzie pokazac paszport, nie zostanie to
jakos zle odebrane

- czy starajac sie o prace recepcjonistki, sekretarki etc. jest sens pisac, ze
ma sie wyzsze wyksztalcenie i tytul magistra? Czy nie lepiej pozostac np. przy
licencjacie?

- czy starajac sie o prace w pubie, restauracji, sklepie (czyli ogólnie pracę
fizyczną)jest w ogole sens pisac, ze ma sie chociazby licencjat :-)? I tak
samo, czy nie lepiej ograniczyc sie do wymienienia dotychczasowych doswiadczen
zwiazanych bezposrednio z gastronomią czy obsługą klienta, ale raczej na
poziomie prac fizycznych?
(czyli np. aplikujac na stanowisko baristy czy shop-assistant czy nie pisac,
ze się przez 2 lata było sekretarka w duzej firmie?)

- jak ująć sprawę niedokończonych studiów – czy jeśli np. studiowałam
anglistykę przez rok, a staram się o pracę biurową, gdzie w koncu język ma
ogromne znaczenie,to czy warto ująć to w CV? Czy lepiej pominąc sprawę
milczeniem :)?

-jak w ogóle ująć sprawę języka? Bo tu też są różne szkoły. Przeglądając rozne
strony w necie często spotykam się no z taką wersją:

advanced in speaking and writing, albo fluent speaking and advanced writing
skills
Czy tak jest OK czy da się lepiej?

-referencje – czy wystarczy napisac, ze są available on request czy dołaczać
do każdej cefałki, niezaleznie od tego czy aplikuję na sekretarkę czy na pania
sklepowa ;)?


Mam nadzieję, że forumowicze majacy jakieś pojęcie na ten temat, podpowiedzą
mi cokolwiek. Będę też wdzięczna za ewentualne linki do stron z przykładowymi
dobrze napisanymi CV.
Oczywiscie sama tez szukam tych informacji, ale co kilka glow, to nie jedna :-)

Tak jak wspomniałam, w Anglii zamierzam szukac pracy w charakterze
recepcjonistki, sekretarki ewentualnie pracy w usługach (puby, sklepy) więc
nie sa to jakieś wyrafinowane stanowiska, i nie chciałabym aby moje CV było
jakieś przekombinowane, stąd każda uwaga NA TEMAT będzie mile widziana.
Wszystkim zlosliwcom i tzw. "zyczliwym" z gory dziekuje za udzial w dyskusji.
    • Gość: axx61 Re: Moje pierwsze angielskie CV IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 06.05.06, 15:23
      Operowac trzeba raczej faktami zatem nazwisko tak jak w paszporcie. Adres i
      telefon byc musza. Jezeli jest to nisko platna praca to oczywistym jest ze nie
      nalezy podawac zbyt duzego wyksztalcenia bo wtedy ocenia Cie jako w ogole nie
      nadajacego sie do roboty. Wyksztalcenie musi odpowiadac charakterowi pracy
      jedynie i zadnych fanaberii. O jezyku sie nie wspomina bo bedzie interview i
      sprawa sama sie rozwiaze tak lun nie. Do pracy w pubie czy go-go w ogole zadne
      wyksztalcenie nie jest wymagane a tylko ladne ,duze piersi. Aby byc bartenderem
      w USA trzeba skonczyc kurs i miec licencje. To ze pracowalas jako sekretarka
      raczej szkodzi. Lepiej jest powiedziec ze obslugiwalas przyjecia prywatne na
      wlasny rachunek i doskonale znasz sie na wodeczkach i nie tylko.
      Studia niedokonczone zapomniec jezeli nie jest to wymagane. Referencje beda na
      zapytanie. Powiedz ze doniesiesz na pismie. A tak naprawde nikt ich nie
      potrzebuje i rowniez do Polski dzwonic nie bedzie bo anglik wie ze w sluchawce
      uslyszy tylko belkot nazywany w Polsce angielskim. Zatem tylko minimum i
      powodzenia.
      • gingertea Re: Moje pierwsze angielskie CV 06.05.06, 15:35
        Oj, chyba wizja ładnych duzych piersi przysłoniła Ci istotę mojego pytania.
        A może to nadmiar tych wódeczek i nie tylko zaszkodził. Cóż, taki lajf...

        Reasumując: do USA się nie wybieram, biustem zarabiac na zycie nie zamierzam, a
        za konkretne info nt. nazwiska i juz trochę mnie konkretne info nt.
        referencji(za to nacechowane swoistą "widzą" nt. odbioru Polaków przez Anglików
        ) - uprzejmie dziękuję :-)
        • axx61 Re: Moje pierwsze angielskie CV 06.05.06, 18:26
          Jezeli chodzi o piersi to sa one na zachodzie i w USA podstawa sukcesu. prosze
          zapoznaj sie z informacja prasowa z kilku dni. Byla tancerka wygrala sprawe o
          podzial majatku (miliarder) z synem. Poznal ja jako tancerke w go-go bar
          i ...poprosil o reke. On chyba 88 ona 24 i piekne duze piersi. Po prostu jezeli
          przyjda dwie czy trzy kobiety na interview pracodawca zawsze wybierze te ktora
          ma wiekszy biust. Tutaj gdzie pracuje przyszlo kilka. Od razu wiedzialem ktora
          zostanie przyjeta i tak sie stalo. Ma czym oddychac.
      • duende1 Re: Moje pierwsze angielskie CV 06.05.06, 15:41
        zgadzam sie, ze aplikujac na pozycje typu kelnerka, lepiej jest sie
        wyksztalceniem nie chwalic. potencjalny pracodawca z gory wtedy zalozy, ze nie
        zagrzejesz tam miejsca.

        jezyki: ja pisze np. Fluent: Spanish, Intermediate: Portuguese, Native: Polish

        jesli chodzi o doswiadczenie to faktycznie najlepiej wspominac tylko to, co
        jest istotne dla pozycji o jaka sie starac, ale tez trzeba uwazac, zeby nie
        bylo "dziur".

        mnie uczono, ze dobrze jest tez na poczatku CV umiescic "Personal profile" i
        troche sie zareklamowac. (np. "I am an open minded and hard working team
        member" i tak dalej, w ten desen)
        Nie umieszcza sie naglowku Curriculum Vitae bo parzacy na taki dokument nie ma
        problemu ze zidentyfikowaniem go jako CV...

        porady na temat pisania Cv i Cover letter np na stronie: www.reed.co.uk


        powodzenia
        • Gość: mwaruwari Re: Moje pierwsze angielskie CV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 16:10
          Przygotuj po prostu kilka wersji :)
Pełna wersja