1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Anglii

IP: *.chello.pl 07.05.06, 10:45
Hej, mam pytanie, czy warto zamienic prace w Polsce za 1800 zl na prace w
Anglii za 800 GBP a po trzech miesiacach za okolo 950 GBP? W obu przypadkach
podobny charakter pracy, tu jestem sekretarka a tam bylaby praca na recepcji.
W Polsce wynajmuje mieszkanie z 2 kolezankami a studia (jestem na II roku
zaocznego zarządzania) opłaca mi babcia. Wlasciwie zyje mi się calkiem
wygodnie i na nic mi nie brakuje, bo po oplaceniu mieszkania, rachunkow i
zycia zostaje mi jakies 800 zl.
Ostatnio mam jednak dylemat czy sie nie wyrwac z Warszawki bo dostalam super
oferte pracy w Anglii. Moja kumpela jeszcze z liceum pracuje juz rok w
Bristolu i w jej firmie beda szukac od lipca recepcjonistki, bo obecna idzie
na macierzynski. Jestem juz umowiona na rozmowe, choc to wlasciwie formalnosc
i praca jest na 99% pewna. Ale troche szkoda mi zostawiac studia na rok przed
obrona no i nie wiem czy za te 850 funtow utrzymam sie na podobnym poziomie w
Anglii. Z drugiej strony boje sie ze taka pewna oferta moze juz mi sie nie
trafic, a w koncu mam dopiero 22 lata wiec studia jeszcze zdaze dokonczyc.
Kolezanka twierdzi, ze moglabym nawet nie rezygnowac ze studiow i przyjezdzac
na zjazdy 1 do 2 razy w miesiącu do Polski. Ale mnie sie to wydaje dosc
karkolomne no i nie wiem czy dalabym rade z kasa. Co uwazacie?
    • Gość: gappa1 Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 07.05.06, 11:42
      czesc. ja akurat jestem w dublinie. ale mysle ze jest podobnie. zarabiajac
      najnizsza stawke godzinowa jestem w stanie bez zbednych wyrzeczen odlozyc
      polowe pensji. czyli mniej wiecej tak jak ty w warszawie.
      • Gość: master chief Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.cable.ubr08.azte.blueyonder.co.uk 07.05.06, 13:10
        Nie zgadzam sie. Zarabiajac najnizsza stawke godzinowa (czyli tak z 650-700 GBP/miesiac z jednego etatu) nie tylko nie odlozysz polowy wyplaty bez wyrzeczen, ale bedziesz musiala godzic sie na wyrzeczenia zeby w ogole przezyc za ta kase. Przy czym, oczywiscie, dla kazdego slowo 'wyrzeczenia' moze oznaczac co innego.
        • Gość: wax Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: 80.54.88.* 07.05.06, 14:01
          dokładnie, przy najniższej stawce może i dałoby radę coś odłożyć ale musiałabyś
          żyć jak kret -kilka osób w jednym pokoju, zero rozrywek, a co do jedzenia to
          tylko Tesco Value, wniosek =siedź w Polsce
          • Gość: k2 Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 15:15
            nie zabieraj perspektyw dziewczynie , jak ni espronuje nie bedzie wiedziała co
            i jak, a nóż później coś lepszego znajdzie na początek dobre i to
        • Gość: gappa1 Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 08.05.06, 13:57
          no to nie wiem. moze w irl jest inaczej. ja zarabiam ok 1300 eu/mc, place 300
          za mieszkanie - single room, zadne krolestwo ale tez nie nora,warunki bardzo
          ok. drugie 300 wydaje na jedzenie. fakt, kupuje w tesco, duunie's stores i
          lidlu, ale nie kupuje produktow tesco value, tylko normalne. sama gotuje, wiec
          jest rownie smaczne jak w polsce. mieszkam w centrum, wiec nie musze wydawac na
          dojazdy, choc droga do pracy zajmuje mi ok 30 min pieszo. pozostaje mi jakies
          50-100 eu na rozrywke - to czyli ok 3-6 wyjsc do knajpy na jedzenie lub na
          piwo, czasem net 1eu/godz lub jakis ciuch w pennie's. i za druga polowe pensji
          kupilam sobie w tamtym miesiacu laptopa :) mi sie podoba :) naprawde mi tu
          dobrze :) pozdrawiam.
    • andreas323 Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli 07.05.06, 15:16
      Wybor jest tylko jeden, tylko Anglia, studia zawsze zdazysz skonczyc, nie pali
      sie. W Bristolu - zarabiajac £850/month, spokojnie mozesz odlozyc £200 -
      300/month. Mieszkanie: £250/month, jedzenie jest tanie, reszta to przejazdy i
      shopping ~ nie wiecej niz £250/month, i zostaje ~ £300. Nie wahaj sie.
      POWODZENIA!!!
      • Gość: ala Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: 80.51.240.* 07.05.06, 15:31
        800-900 funtow! Buhaha przeciez to jest min. Zeby cokolwik z tego odlozyc
        bedzies musiala wynajmowac z kilkoma osobami chate, jesc w tesco a o zabawie
        zapomnij! Zero normalnosci! Oczywiscie zyjac jak kret odlozysz te 200-300
        miesiecznie. Podaj mi lepiej adres tej firmy gdzie pracujesz a ja chetnie wezme
        te 1800 zl :) Kupie Ci nawet bilet do UK :>
        • patti23 Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli 07.05.06, 16:14
          Ja bym ci radzila nie zastanawiac sie tylko jechac. My z mezem mielismy podobny
          dylemat, w marcu minal rok jak wyjechalismy. Pochodzimy z Podkarpacia, i jak na
          tamte warunki i bezrobocie zarabialismy naprawde nieźle. Mielismy jakies 2
          tysiace miesiecznie, swoje mieszkanie wiec koszty zycia i mieszkania niewielkie,
          moglismy zyc normalnie i cos odlozyc. Ja skonczylam studium turystycze i
          pracowalam w biurze podrozy, maz w sklepie. Pojechalismy do pracy w hotelu na
          płn. Anglii. Zarabiamy 800 funtów na glowe, czasem dojdzie jakas premia czy
          bonus np. na swieta. Na poczatku pensja byla troche mniejsza i wiecej
          wydawalismy, bo a to kupno komputera, a to nowe ciuchy itp. Ale i tak minimum
          200 funtów zostawalo na koncie. Teraz wlasciwie cala jedna pensje odkladamy.
          Nasze koszty to domek 2pokojowy za 350- 380 funtów (juz z rachunkami) jedzenie
          i inne codzienne wydatki kosztuja nie wiecej jak 300 funtów miesiecznie, reszta
          idzie na komorki, jakies piwko w pubie, jakis ciuch itp., w sumie nie wiecej niz
          100-150 funtów.

          Na pewno na polnocy jest taniej i latwiej sie zyje we dwojke, ale nie sa to az
          tak wielkie roznice jak niektorzy pisza! Nie wierz tym co mowia, ze nie
          utrzymasz sie za takie pieniadze. Nie wiem co trzeba jesc i jaki styl zycia
          prowadzic zeby wydac wiecej niz 600 funtów miesiecznie na osobe mieszkajac poza
          Londynem, nawet jak sie jest w pojedynke. No chyba ze ktos jada tylko w
          restauracjach i ciagle imprezuje.
          My zostajemy tu do konca sierpnia i wracamy bo maz nagral sobie fajna prace w
          Polsce, ja chce isc na studia. Dzieki temu wyjazdowi moj angielski sie bardzo
          porawil i mam nadzieje dostac sie na moje wymarzone studia (pedagogika
          wczesnoszkolna z nauczaniem angielskiego). Przywieziemy do kraju okolo 8 tysiecy
          funtow wiec przynajmniej na czas studiow bede mogla pracowac tylko na pol etatu.
          Nie zaluje, bo tylko zyskalismy na tym wyjezdzie.
        • patti23 Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli 07.05.06, 16:26
          Ala, a ty gdzie mieszkasz w Anglii i ile wydajesz na zycie? I gdzie robisz
          zakupy? Ciekawi mnie to bardzo bo jak my idziemy do Tesco raz na tydzien to
          wydajemy nie wiecej niz 60 czy czasem 70 funtów i nie kupujemy prawie wcale
          Tesco Value tylko normalne markowe produkty: chleb Hovis, sosy Dolmio, jogurty
          Danone, serki Krafta itp. W tej cenie jest tez mieso, warzywa, owoce, slodycze i
          napoje.
          A zreszta niektore produkty Tesco Value nie sa takie zle, np. maja zupelnie
          dobre soki i srodki higieniczne(papier, chusteczki)
          A moze ty wcale nie mieszkasz w Anglii tylko tak gadasz na prozno zeby
          zniechecic dziewczyne? Z zazdrosci ze i tu ma dobrze i tam moze miec nawet lepiej?
          • Gość: kasiabristol Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.bulldogdsl.com 08.05.06, 15:54
            no wlasnie, co to za nagonka na zarcie z tesco?

            z serii tesco value polecam mrozone chicken portions , niecale 3 funty za 2,5 kg
            kurczaka.
            • aari Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli 12.05.06, 17:08
              0Tak swoją drogą to ja kupuję w Polsce w Tesco i jakoś to jest normalne, nie
              rozumiem dlaczego tam nie - znaczy w GB ?
    • Gość: szer. w sztabie 1 Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 21:10
    • Gość: szer 1BPanc Wesoła Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 21:40
      Ogólnie rzecz biorąc - rozłąka z rodziną, tesknota. Można się zdołować, ale co
      nas nie zabija to nas wzmocni. Popracujesz odkładając pieniądze z perspektywą
      powrotu do kraju i zainwestowaniem ich w swoją przyszłość. Cały czas myśl o
      swoich celach życiowych. Poświęcasz coś aby w przyszłości zrekompensować swe
      wyrzeczenia. Można znoscić gorsze rzeczy nie mając nawet takiego uzasadnienia
      swej obecnej sytuacji i nie mając z tego dochodu - Ku chwale Ojczyzny panie
      majorze - a co Ojczyzna ma z tego, że przez 12 miechów swego życia byłem
      szwejem. Praca uszlachetnia, ale nie od razu. Planuj, realizuj cele i dąż do
      nich z pełną determinacją. Reasumując - 1800PLN czy 900GBP. Podpowiem 900GBP.
      Zdołasz relatywnie więcej odłożyć. Nie każdy się dorabia w tradycyjny sposób -
      dziedzicząc. Bądź ambitna - DASZ RADĘ. Chociaż w życiu wciąż podkłada kłody pod
      nogi. Chartuj charakter i myśl pozytywnie. Szczerze pozdrawiam i życzę
      powodzenia.
      Rezerwista - obecnie student.
      • Gość: sad Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.ipt.aol.com 08.05.06, 00:34
        > Popracujesz odkładając pieniądze z perspektywą
        > powrotu do kraju

        Jakie to perspektywy?
        Odlozy, przyjedzie do polski, kupi fiata i dalej bedzie klepac biede?
        • Gość: mel``` Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: 80.51.240.* 08.05.06, 00:47
          Wszyscy dumnie piszą, że tysiące polaków dobrze sobie radzi... i bardzo fajnie!
          No tak, z tym że osłabia mnie właśnie ten pogląd o "bardzo dobrym sobie
          radzeniu"! Czy powiedział by ktoś z was mieszkających w polsce ze dobrze sobie
          radzi w memencie gdy po ukończeniu studiów magisterskich i jakimś tam stażu
          pracy, bedąć jakiegoś tam rodzaju fachowcem, podejmując się tutaj sprzątań
          ulicy, nocych rozładunków tirów, generalnie sprzątań oraz wszystkich innych
          podłych czynności (jak np oferowanie swoich usług stojąc na ulicy z dużą
          tablicą "dzień pracy na budowie za 10Funtów" - dla niewtajemniczonych - to tak
          jak by ktoś w Polsce oferował swoje całodzienne usługi budowlane za 10 złotych)
          za minimalną placę. Mówie tu o minimum socjalnym za który naprawdę trudno
          wyżyć. Jest to możliwe, ale NIE można to nazwać życiem!!! W momencie jak
          mieszka się 4 w malym pokoju, wszyscy wcinają chleb, ziemniaki,makaron z
          najtańszymi konserwami, i nawet nie mam pojęcia jak.. bo nie wyobrażam sobie
          jak można za to wyżyć. Skąd te historie o dużym dobrobycie angielskiej
          poloni???? to jest farsa . . . ludzie (Polacy) na ogół są ubodzy, zapyziali,
          kobiety zaniedbane, wyglądające NIEatrakcyjnie, ludzie mieszkają w podłych
          warunkach, zdarza się coraz więcej przestępstw z udziałem rodaków . . . Gdzie
          ten rzekomy dobrobyt?? Są tacy którym się naprawdę wiedzie, ale jak to w życiu
          bywa, stanowią oni zdecydowaną mniejszość, żeby nie powiedzieć drobny margines.
          Ktoś musi w końcu przestać kłamać . . . ludzi piszcie jak tu jest naprawdę...
          midia wciąż napełnione są masą głupstw na temat anglii i prospektów zdobywania
          dobrobytu . . . Za jaką cenę?? P.S. wiem o czym mówie . . . mieszkam tu od
          prawie 10 lat!
          • Gość: ghrom Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.static.dsl.as9105.com 08.05.06, 01:27
            Pieprzysz trzy po trzy, powtarzajac durne i nieprawdziwe stereotypy. Jesli mieszkasz tu od 10 lat, to juz
            od dawna nie masz bladego pojecia, jak wyglada dom przecietnych emigrantow - Lidlowcow, bo
            mieszkasz na swoim. A jesli mieszkasz z nimi, i jestes Lidlowcem od lat 10, to spier. ze swoimi
            przemysleniami, bo jestes zalosnym nieudacznikiem i nie warto cie sluchac.

            Porady dla emigrujacych do UK
          • Gość: dsf Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: 62.69.102.* 08.05.06, 12:15
            g..wno wiesz
            jestes kolejnym frustratem ktory nic nie osiagnal w swoim zyciu

          • penelopa.pitstop Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli 08.05.06, 13:05
            Piszcie prawde? To co mam pisac, ze jest mi zle i do dupy wszystko?
            Ludzie, ktorym jest zle i ledwo zyja finansowo nie beda sie wypowiadac na tym
            forum, bo zapewne nie maja dostepu do internetu.
            Wybacz, ze jestem tym marginesem, o ktorym wspominasz.
    • Gość: ex-UKguy Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: 88.147.0.* 08.05.06, 02:19
      Hej Alex
      CZy podana kwota 800 GBP to jest kwota na reke czy tez brutto. Bo jezeli brutto
      to odlicz sobie 20% podatku. Ja na twoim miejscu zostalbym w Polsce i dokonczyl
      studia a pozniej ruszyl w swiat. Praca za niecale 12 tys na rok napawde nie
      jest rewelacja finansowa choc bedac w Polsce na pewno wydaje sie wysoka.
      • Gość: asd Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.ipt.aol.com 08.05.06, 08:30
        zalezy co studiuje
        bo jesli marketing i zarzadzanie to niech rzuci to w pi.du
      • Gość: alex Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.chello.pl 08.05.06, 12:30
        800 GBP netto, podstawa to 7 funtów z kawałkiem na dzień dobry przy 40 godzinach
        pracy na tydzień, po 3 miesiącach ma być 8,5 funta. Możliwe nadgodziny, bo są
        dwie zmiany i czasem można zostać dodatkowo na popołudnie.

        A jesli chodzi o studia to ja akurat jestem zadowolona z zarzadzania. Robie
        specjalizacje z zasobow ludzkich i mam nadzieje, ze bede kiedys pracowac w tej
        wlasnie branzy.
    • kerryman do mel``` IP: 80.51.240.* 08.05.06, 13:31
      >P.S. wiem o czym mówie . . . mieszkam tu od
      >prawie 10 lat!

      tu to znaczy gdzie? bo z twojego IP wynika ze mieszkasz w Gdansku albo w jego
      okolicach.
      • Gość: alex Re: do mel``` IP: 80.51.240.* IP: *.chello.pl 08.05.06, 13:36
        :-))))
        dobre
        • kerryman Re: do mel``` IP: 80.51.240.* 08.05.06, 13:38
          www.dnsstuff.com/
          na forum mozna byc bezczelnym, piszac co sie chce, przeciez nikt tego nie
          sprawdzi. ale ten ciec jest tepy i bezczelny.
          • Gość: mel``` Re: do mel``` IP: 80.51.240.* IP: 80.51.240.* 08.05.06, 20:24
            Cieciem to ty jestes baranie! Urodzilem sie w Gdansku, mam tu rodzine i bywam
            tutaj tak czesto jak tylko moge. Akurat jestem tutaj do nastepnego
            poniedzialku. Az tak Cie boli kerryman jak przygryzam Twojej ukochanej Anglii w
            ktorej to "mieszkasz" zapewne od kilku miesiecy ale ty juz jestes wIELKIM pANEM
            aNGLIKIEM! Do szmaty stoly wycierac po twoich rodakach bialy murzynie. PS. po
            prostu pisze jak zyje 95% tych naszych "ludzi sukcesu" na wyspach. Spojrz ze na
            tym forum. Udziela sie moze ze 100 - 200 osob podczas gdy na wyspach jest nas
            juz ponad milion! Skoro Ci tak cudownie to czemu siedzisz caly dzien na forum?
            Czyzby ciulasz kazde pensa?
            • kerryman do ciecia 12.05.06, 16:31
              nie wiem skad ci przyszlo do glowy ze stoly wycieram. zwisa mi co sobie myslisz.
              poza tym mieszkam w IRL a nie UK.
              a to co piszesz o Polakach na wyspach to wie kazdy kto oglada telewizje. niczego
              wiecej nie pokazuja, tylko tych, co im sie "srednio udalo".
              nie pokazuja ani kadry kierowniczej ani lekarzy ani dentystow, inzynierow,
              prawnikow.
              kto by to chcial ogladac?widze ze swoja wiedze opierasz albo na tym co widziales
              w TV a w UK nigdy nie byles, albo moze i byles ale niczego poza 20 osobowym
              barlogiem i prac lepszych niz mycie garow nie znasz.

              >P.S. wiem o czym mówie . . . mieszkam tu od
              >prawie 10 lat!

              pfffff taaa. 10 lat. od 10 lat marzysz o przyjezdzie - w to predzej uwierze. po
              10 latach musialbys byc naprawde niepelnosprytny zeby jeszcze nie byc dobrze
              ustawionym.


              malo tego - smiesz twierdzic ze skoro tego nie widziales, to znaczy ze nie
              istnieje. nie jestem managerem, lekarzem, dentysta, prawnikiem, wiec jest to nie
              mozliwe.
              pracuje w jednym z wymienionych zawodow, znam wielu Polakow, ktorzy rowniez nie
              narzekaja, wiec moge cie zapewnic - to jest mozliwe, trzeba sie tylko ciut wysilic.
              a forum od czasu do czasu przegladam, chetnie pomoge co niektorym, czasami w
              firmie maly ruch to czemu mialbym sobie nie poklikac.
              • dzida001 Re: do kerryman 02.06.06, 22:45
                możesz mi cos więcej napisac o IRL bo wszyscy tylko piszą o GB, a ja chce
                wyjechac do Dublina, pozdro.
    • Gość: mel``` Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: 80.51.240.* 08.05.06, 20:31
      nara, dziekuje i dowidzenia.
    • Gość: Loala Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.staffline.co.uk 12.05.06, 15:56
      Ujme to tak: W Polsce zarabialam 2000 brutto; w Anglii zarabiam niecale 1000
      funtow brutto: na reke daje to 801 funta. Wynajmuje samodzielne mieszkanie,
      tzw. one bedroom flat (sypialnia, salon, lazienka, kuchnia). Mieszkanie nie
      bylo wyposazone, ale za 10 funtow kupilam lozko polowe (drugie 10 - koldra) a
      za 30 funtow kuchenke elektryczna - uzywana, ale dziala bardzo dobrze. Za
      mieszkanie - czynsz + Council tax + prad, woda, gaz - wychodzi +/- 400 funtow.
      Wydaje sie duzo, ale na jedzenie i - drobne na razie przyjemnosci (ksiazka,
      ciuch) - wydaje 200 funtow; zostaje 200 funtow. Nieduzo? Po roku daje to niemal
      2500 funtow. Moze nieduzo na warunki brytyjskie, ale ODKLADAM ( w Polsce po 10
      latach pracy nie odlozylam nic). Co jeszcze? Chodze na kurs angielskiego -
      bezplatny - na bardzo wysokim poziomie, 2 x w tygodniu po 3 godziny zegarowe (
      w przyszlym roku bede zdawac proficiency). Poniewaz mam wszystkie weekendy
      wolne, rozwazam znalezienie dodatkowej pracy na pare godzin - bardziej dla
      doswiadczenia i zabicia czasu, ale tez z finansowego punktu widzenia fajnie
      bedzie miec fundusze na dodatkowy kurs (np. grafike komputerowa). Nie mowie, ze
      jest tu eldorado, bo nie jest, ale wiem, ze sie rozwijam, ze mam na to czas i
      ze mam czas odpoczac. Za pare dni kupie sobie rower (uzywany za 20 funtow) - i
      bedzie to moj poczatkowy sposob na spedzanie weekendow. Decyzja wyjazdu nie
      jest latwa - i dobrze miec chociaz 800 funtow na poczatek (wynajecie mieszkania
      plus depozyt pozre 600 funtow), ale uwazam, ze warto. Pozdrawiam wszystkich
      szukajacych szansy na rozwoj!!!!!!!!!
      • kerryman Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli 12.05.06, 16:56
        warto jeszcze dodac, ze to o czym piszesz mozna miec przy nie duzym wysilku - od
        reki. a znajdz w PL prace w 2 tygodnie, ktora zapewni ci byt na podobnym poziomie.
        jezyk z czasem sie przyswaja, zdobywa sie nowe kwalifikacje, dostaje sie lepsza
        posade. wzrost zarobkow? zalezy od jakich zarobkow sie zaczyna ale mozna przyjac
        min. okolo 20% rocznie. jak sie postarasz, moze byc i 30% rocznie albo i wiecej.

        no to niech mi ktos powie ile osob w PL zanotuje 20% wzrost zarobkow rocznie?
        wzrost kosztow utrzymania - owszem. prad drozeje, gaz drozeje, jedzenie,
        benzyna, wszystko drozeje. a jak ktos sie wysili na ledwie kilkuprocentowa
        podwyzke (faktycznie nie duzo wyzsza niz inflacja, wiec wlasciwie i tak sie
        nalezy) to wielkie halo.
      • Gość: alex Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.chello.pl 12.05.06, 17:55
        Loala, a co robisz, jesli moge wiedziec?

        Prezmyslalam sprawe dochodze do wniosku, ze jesli ktos pracuje na jakimś bardzo
        przecietnym stanowisku, o ktore nie jest ciezko (sprzedawca, bar,restauracja
        itp) a przy tym zyje w miare normalnie i jeszcze jest w stanie odlozyc te 200
        funtow co miesiac, to nie jest zle. W Polsce przecietny czlowiek rzadko kiedy
        zyjac normalnie odklada 1100 zl miesiecznie.
        • Gość: bbb Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.tvgawex.pl 12.05.06, 19:38
          przeliczać oszczędności na złotówki możesz pod warunkiem że zamierzasz wrócić.
          mimo wszystko podobał mi się post dziewczyny, która mówiła, że może oszczedzić
          200f . Jest pełna optymizmu, a co najważniejsze dzieli się swoim pozytywnym
          podejściem do życia z innymi. Lubię takie osoby, które nie mają w sobie złości,
          zawiści i innych negatywnych uczuć.
    • tomekjeden Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli 12.05.06, 20:29
      Na miły Bóg. Skończ najpierw studia w Polsce. Po co Tobie durna praca w
      recepcji? Ambicje masz jakieś dziwne?
      • tomekjeden Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli 12.05.06, 20:31
        Twój angielski po pracy w recepcji w Anglii może się jedynie pogorszyć.
    • Gość: rth Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 21:07
      Skończ najpierw studia. Oferta nie jest aż tak dobra, żeby dla niej rzucać
      studia. Dobra to ona jest dla kogoś, kto akurat nic nie ma do roboty. Nie myśl o
      tym w ten sposób, że odrzucając ofertę teraz tracisz jakąś wielką życiową
      szansę. Oferty pracy za minimalne wynagrodzenie nie znikną w ciągu roku (i
      pewnie w ciągu 10 lat też nie). Jestem pewien, że kiedy skończysz studia, na
      pewno znajdziesz pracę na podobnych (a moze lepszych) warunkach za granicą,
      jeżeli w dalszym ciągu będziesz chciała wyjechać. Rzucając studia rezygnujesz z
      inwestycji w siebie, która będzie procentować przez całe twoje życie (o ile
      będziesz umiała ją odpowiednio wykorzystać) dla mozliwości odłożenia marnych
      100-200GBP miesięcznie za które po roku pracy będziesz mogła sobie kupić marny
      używany samochód w Polsce. W Warszawie odkładając przez rok 800 zeta miesięcznie
      też zarobisz na marny uzywany samochód, ale i skończysz studia.
    • Gość: mama Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.192.155.murka.net 13.05.06, 00:58
      niewiem co wy chcecie od zakupów w tesco,biedronka ,lidl ale ja ciągle robie w
      polsce i nie widze tu nic ujmującego.jak sie ma rodzine to nic nie przeszkadza
      wieszcie mi,a tak wogóle to kto jest w stanie odłozyc 1100zł hehehe bajka ja
      nie znam takich sporadyczne przypadki.ja żyje od pierwszego do pierwszego
      zarabiam 1400 mąż tyle samo mamy 2 dzieci i ciagle mało kasy,ciagle na
      debecie.wiec jak idzie odłożyc będąc w anglii to juz sukces,apropos stylu zycia
      to w polsce nie ma zwyczaju zywienia sie w knajpie,i codziennego siedzenia w
      knajpie.jak chcecie udawac wielkich anglików to prosze bardzo ale ja żyje po
      swojemu i nie musze wielce balowac po knajpach żeby dobrze żyć.pozdrawiam
      wszystkie rodziny mieszkajace w angli.
    • Gość: otello Daj sobie spokoj z ta Anglia. Tutaj jest nedza.... IP: *.range86-132.btcentralplus.com 13.05.06, 10:39
      Za 1000 funtow zyjesz jak za 1000 zl w Polsce. Tyle samo chleba kupisz za to i
      do tego w Polsce kupisz prawdziwy chleb ktorym sie najesz a w UK kupisz wate.
      To samo osiagniesz w Polsce z 1000 zl tylko wynajmij sobie pokoj we czterech,
      zrezygnuj z samochodu a nawet biletow na autobus. Odzywiaj sie tanio i duzo
      przemieszczaj sie na piechote lub rowerem.
      To bedziesz musial robic w Anglii.
      • zorro_online Re: Daj sobie spokoj z ta Anglia. Tutaj jest nedz 13.05.06, 12:21
        jezeli zbrzydlo ci zycie w Polsce na wystarczajacym do zycia poziomie to
        przyjedz do Anglii i zostan nedzarzem za funty
        • Gość: Docent Doktor WP Peeerdool LeeePeraa ! ... jooz wypeeerdolileem ! IP: 212.183.128.* 13.05.06, 22:16
          peeerdolonee gnooje ... zwykle hooojki ... yebnac takich to malooo !

          mozna tootaj zroobic kase ... tylko trzeba chciec i rooszyc gloowa !

          nic nie ma za darmoooo !

          beekam na was i zygam na te wasze dywany !

          obecnie too wszytkooo jest piekniejsze i lepsze od Polski dzisiaj !
    • Gość: ania Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 22:29
      zostan w polsce, zarabiajac w UK 1000 funtow miesiecznie neistety zyjesz na
      podobnym poziomie co w polsce za 1000zl, jesli kusi cie mozliwosc odlozenia
      kilku tysiecy, mozesz w ten sam sposob odlozyc pieniadze w Polsce, wystarczy
      tylko wynajac pokoj z 3 innymi osobami, zrezygnowac z samochodu i czesto
      autobusow, jesc najtansze jedzenia z tesco i generalnie oszczedzac na wszystkim
      co sie da,
      w UK ludzie tak odkladaja wlasnie a potem przyjezdzaja do polski i machaja tak
      odlozonymi pieniedzmi,
      nie warto wyjezdzac!
      1800 zl to naprawde niemalo jak dla polskiej studentki, zwlaszcza ze nie musisz
      za to oplacac nauki...
      widzialam jak ludzie zyja w UK i jak oszczedzaja te kilkaset funtow miesiecznie,
      gwarantuje ci ze zyja na poziomie wiele razy nizszym niz ty w kraju,
      a wiem jak wyglada zycie Polakow tam bo sama bylam w UK w wakacje na typowych
      'saksach' zeby sobie dorobic do kieszonkowego i pocwiczyc jezyk
      • Gość: dom Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.server.ntli.net 13.05.06, 23:25
        bzdury gadasz,malo wiesz.po pierwsze trzeba podzielic ludzi ktorzy przyjezdzaja
        tu i dusza kazdy grosz,rozliczaja sie co do jednego pesaa i potem faktycznie w
        polsce machaja kasa jak bog wie kto,po drugie jest gro osob ktore przyjechaly
        tutaj wraz z zonami /mezami i we dwojke zyja na srednim poziomie i po trzecie
        nie bierz soie do serca wszystkiego co tutaj pisza-tesco nie jest najtanszym
        sklepem-produkty tesco owszem sa ale nie widac ich tak wyraznie jak innych
        markowych produktow-w kazdym sklepie mozna kupic tzw ``zapychacze`` czyli
        tanie malo wartosciowe zarlo nawet w takim sklepie jak morrison(ktos na forum
        napisal ostatnio ze to jeden z najdrozszych sklepow)
        pozdrawiam wszystkich co przyjechali tu zyc a nie oszczedzac....glowa do gory!!!
      • Gość: Loala Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.staffline.co.uk 07.06.06, 15:41
        Mylisz sie Ania - przeczytaj moj post z 12.05.2006.
        1000 zl w Polsce to nie to samo co 1000 GBP w Anglii.
    • magda505 Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli 14.05.06, 12:56
      No cóż tu powiedziec my mamy 800zł na jedzenie na mies. dla całej rodzinki w
      tym 2dzieci,pieluchy,mleko i jeszcze na paliwo do pracy.Więc my też sie
      zastanawiamy czy nie wyjechac.czy 1600F na mies. dla całej rodziny wystarczy?+
      opłata za mieszkanie.
      • Gość: WhiteBountyHunter male dziewczynki calowac wszedzie !!!! IP: 212.183.136.* 15.05.06, 02:01
        Szkoda slooochac thebillii co mowia, ze sie nie oplaca !
        tylko Polak powie to sie nie oplaca , oplaca, albo po co ci to, ile odkladasz,
        do koochwy tylko to slychaac nic wiecej ...

        Ja jestem tu dla przygody, dla rozwoju, stanowisko techniczne, pomimo ze angole
        pracuj na luzie ale mozna sie od nich troche nauczyc, i troche ich nauczyc
        yeep, kasy troche wiecej niz mialem w polandii wiec czemu nie, nigdy nie mow
        nigdy wiecej.

        Place miesiecznie, niecale 500f za studio flat, musialem kupic pralke,
        lodoowke, mikrofaloowke, loozko, szafe, biurko.
        Jedzenie mnie kosztuje do 150f, po prostu ide i kupuje co chceeem,
        dojazdy autem place angolowi 30f, tel+net 80f czasem wiecej, na silownie z
        suplami do 100f, reszta na inne takie tam, wyjscie na mecz, czasem wyjazd na
        mecz poza miasto, na browara, na panienki, mam ochote to ide.
        No i nie powiem, ze nic mi nie zostaje.
        W koncu single na emigracji hehe:)
        A Polki nie wiedza, zem Polak :) , a tu same polskie rosyjskie lotewskie
        damy ...damy...

        W Polsce mialem looz a tu mam wiekszy, no i jak mi sie znudzi to jade stad.
        Narazie jest spox !

        Jedz, sprobooj, zobacz, spodoba sie to zostajesz ale to ty bedziesz wiedziec
        czy to to, dlatego decydooj sama !

        chcesz tooo byc to przyjezdzaj !
    • Gość: 123 Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.range86-131.btcentralplus.com 15.05.06, 19:47
      Takie porównania warto wzbogacić o jeden bardzo istotny element. Suche
      przeliczanie siły nabywczej, cen, kwot które mozna odłożyć (na co? - biznes w
      Polsce?) itp. nie obrazuje różnicy między rzeczywistością dnia codziennego w
      Polsce i tu. Jeżeli zarabiasz na rękę 1800 to może to oznaczać różne rzeczy,
      ale z reguły dla większości ludzi w Poslce stanowi to niezłą płacę. Kwestia czy
      praca którą wykonujesz ma charakter rozwojowy i czy nie masz poczucia że w
      przypadku jej utraty (broń Boże tego Ci nie życzę!) z łatwością znajdziesz inną
      na podobnym poziomie. Czy jakość Twojego zycia nie jest w olbrzymim stopniu
      związana ze szczęsliwym posiadaniem własnie tej pracy. Bo fundamentalna
      różnica polega na tym że zarabiając tu minimum które WYSTARCZA NA SPOKOJNE
      ŻYCIE, PRAKTYCZNIE NIE ISTNIEJE TAKI PROBLEM - PRACY JEST MNÓSTWO. Dla jednych
      znalezienie jej to kwestia kilku dni, dla innych miesiąca, ale nie stanowi to
      problemu "życia i śmierci" jak dla większości ludzi w Polsce, podobnie jak w
      przypadku zmiany lub utraty pracy. Kazdy ma swoje doświadczenia i własne
      zdanie, ale w 90% przypadków tak własnie to mniej więcej wygląda - oczywiście
      kwestia jak dlugo większość z nas będzie się zadowalać minimum brytyjskim i
      raczej mało rozwojową pracą, ale stanowi to odrębną kwestię (nikt tu nie
      zabrania uczenia się języka i próbowania swoich sił wyżej). Moje doświadczenie
      jast takie że 3 lata temu zostawiłem w Polsce pracę za 1400 zł na rękę. Nie
      byłem w stanie znależć lepszej i sensowniejszej zarazem (2 lata poszukiwań) a
      tkwienie w dotychczasowej uznałem za stratę czasu. I decyzji za nic nie żałuję.
      • Gość: :) Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 23:11
        a ja z kazdym dniem pracy fizola czułem jak mi się szare komórki
        degradują.Uznałem ze dobra materialne to nie wszystko i ze jednak potrzebuje
        kontaktu z kims wiecej niz pracownicy marketu lub kuchni.A ze akurat w moim
        zawodzie w UK nie mozna sie rozwijac, wiec wybor byl tylko jeden.I nie załuje,
        jedyne czego mi brakuje to własnie poteznej siły nabywczej funta;)))
        • Gość: urzędnik skarbowy Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 23:15
          Pracujcie pracujcie, jak takie mróweczki.Odkladajcie każdego funciaczka.
          Uwijajcie się jak pszczółeczki. A potem wracajcie do kraju.Czekam żeby was
          przywitać:)
          Pozdrawiam gorąco:-)
          • Gość: paka Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.192.155.murka.net 02.06.06, 23:42
            czy to jest prowokacja???
          • rooth Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli 06.06.06, 04:42
            Pracuje, pracuje jak taka mroweczka. Odkladam kazdego funciaczka.
            Uwijam sie jak ta mroweczka. A potem wroce do kraju.
            I mozesz mnie cmoknac urządliku skrobany
            bo wszyskto przepisze w darowiznie,
            albo zakopie w banku ziemnym: siodme drzewo na lewo od slupka z numerem 88...
            Powodzonka!
            • Gość: urzednik skarbowy Re: 1800 w Polsce kontra 800-900 GBP w płd. Angli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 07:39
              darowizny sa super opodatkowane:)a zakopuj zakopuj sobie:) komornik zawsze cos
              znajdzie:D:D:DZlicytujemy ci piżame :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja