Dodaj do ulubionych

Soup Nazi, to bywasz w tej Polsce czy nie bywasz?

IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 13.05.06, 12:33
Fantazje to ty masz chlopie.


Autor: Gość: Soup Nazi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
Data: 13.05.06, 05:34

"...Zaraz, zaraz - przede wszystkim forum GW to nie jest Bulbonia. W Bulbonii
nie
bylem od bardzo dawna (zaraz sie odezwa glosy, ze na pewno nie bylo mnie na
to
stac, ale mam to w doopie), bywalem za to w roznych ciekawych miejscach. Po
jakichs 10 latach, poczulem impuls, zeby zobaczyc stare katy. Brat, ktory byl
akurat rok wczesniej, tez po kilkuletniej nieobecnosci rzekl ze smiechem i
machaniem reki "Jedz, jedz tam sobie i zobacz. Ty sobie tam jedz, hehehe. A
jezeli chodzi ci o tzw. stare katy, to ich juz dawno nie ma (Warszawa). Jakos
mi sie dziwnie ten smiech nie podobal, a poniewaz moj brat jest czlowiekiem
prawdomownym, a poza tym w wielu sprawach ma podobny punkt widzenia, wiec
odpuscilem sobie..."

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=41714160&a=41741239



Autor: Gość: Soup Nazi IP: *.sdsl.bell.ca
Data: 27.04.06, 19:43 + dodaj do ulubionych wątków
Gość portalu: master chief napisał(a):

> Wiem, debilu, ze nie przekonam cie

Oczywiscie, ze nie, bo faktow nie da sie obalic, nawet jesli skrzecza. Jak
chcesz mnie przekonac skoro co 3-4 lata bywam w Bulbonii i jedyne co widze, to
coraz wieksze podobienstwo do Boliwii, hehehe, z wyjatkiem klimatu oczywiscie.
Lam nie potrzeba, bo tambylcy sami na siebie pluja. No i oczywiscie
dziadostwo.
Spogladam w niebo by dziadostwa owego nie widziec, a tam golebi latajacych do
gory nogami z tej samej przyczyny. Jak chcesz mnie przekonac, ze w Bulbonii
jest
dobrze skoro sam sie scierasz za smieszne grosze w UK? Przeciw nadziei
wierzysz,
plaskostopcze, hehehe. Porzuc zludzenia, Bulbonia jest naga (bo okradziona i w
dalszym ciagu okradana), spojrz prawdzie w oczy."

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=40886447&a=40958680



Nie rozumiem. Moze dlatego, ze, wg twojej terminologii, prawdopodobnie
podpadam pod Bulbonczyka.

ps. ale mam nadzieje, ze kawy i bananow juz do Polski nie wysylasz. Po tak
dlugim okresie mogles utracic kontakt z rzeczywistoscia w kraju, co zreszta
widac po twoich postach. Powiem ci, nie trzeba, nie wysylaj.
Obserwuj wątek
    • Gość: hmmm Re: Soup Nazi, to bywasz w tej Polsce czy nie byw IP: *.resetnet.pl 13.05.06, 14:06
      wiesz co, to nie jest forum pod tytulem soup nazi, tylko inne, jesli masz
      jakies pytania do niego to po prostu wyslij mu maila z zapytaniem a nie
      zakladasz watek zupelnie nie zgodny z tematem forum i prowokujesz klotnie i
      awanture.
      takie watki powinno sie kasowac i tyle, bo to jest zasmiecanie forum.
      zreszta co kogo obchodzi czy on bywa w polsce czy nie? Serio sie nad tym
      zastanawiales? get a life
        • tow.kapelan Re: Sio na forum kRaj, Bulbonie hehehe 13.05.06, 16:07
          tow.kapelan napisał:

          > Uprawiasz typowo bulboński jałowy moralizm wg Stachniuka
          >
          www.toporzel.gower.pl/teksty/wacyk4.html#Rozdz_II
          W środowisku, składającym się z takich jednostek, normą naczelną, pozwalającą
          na współżycie, jest tylko bierna dobroć nagich egzystencji, do niczego nie
          dążących poza lubym spokojem. Godziwym, porządnym człowiekiem jest więc ten,
          który nic nie robi, ma mało pragnień, do niczego nie dąży; musi on odpowiednio
          organizować swoją psychikę, by zawczasu zdusić w sobie wszelkie zdrożności;
          stąd wypływa jałowy moralizm.
          Indywidualizm wegetacyjny jest więc zestalonym wyrazem wspakultury w polskiej
          umysłowości. Zasady jego są następujące:
          a) wzgarda dzieła
          b) kult nagiej egzystencji
          c) bierna dobroć nagich egzystencji
          d) jałowy moralizm.
          Zasady powyższe stanowią kręgosłup polskiego charakteru narodowego."
          7)
          Tę wspakulturę w polskiej mentalności, szczegółowo zanalizowaną przez twórcę
          Zadrugi, trzeba w tym miejscu nazwać po imieniu: jest to katolictwo.

          1) Wyjątek z artykułu Jana Stachniuka Nurty społeczno-polityczne w Kraju.
          Artykuł ukazał się w prasie Polski Podziemnej w dwutygodniku Kadra nr 27/268 we
          wrześniu 1943 roku, oczywiście - anonimowo.
      • flipflap Re: Soup Nazi, to bywasz w tej Polsce czy nie byw 13.05.06, 20:53
        Tak z ciekawości, powiedz który z jego postów zdefiniował w tobie nastawienie,
        że Zupa to to egomaniak i bufon.
        Czasami przejedzie się po buraczanych grzbietach ale to dobre dla ich zdrowia,
        a zabawne dla nas. Wytykanie kretynizmów tak charakterystycznych dla
        Pomrocznej, to nie bufonada tylko przysługa.
        Jak możesz to przytocz kilka egomaniackich lub bufoniastych postów.
        • jeet-yet Już przytaczam hehehe 13.05.06, 20:58
          flipflap napisał:
          > Jak możesz to przytocz kilka egomaniackich lub bufoniastych postów
          --
          no problem:

          oczywiscie, napisalas na samym koncu "malymi literkami", bardzo niejasno i z
          pewnoscia tylko dlatego, ze nie ulozylo ci sie z nim zycie - gdyby bylo
          odwrotnie, nawet przez mysl by ci nie przeszlo, zeby pomyslec o kims wiecej niz
          o sobie - a tak, nagla solidarnosc z zona po 5 bitych latach romansowania z jej
          mezem - coz za przewrotnosc. Wybacz mi te dosc ostre slowa, ale zazwyczaj nie
          mam za duzo wyrozumienia dla kobiet twego pokroju. Wiem, jednak tez, ze zycie
          nie jest tak latwe i proste jak nam sie czesto wydaje. Powiem wiec tak: jestes
          mloda, atrakcyjna, niezalezna, zycie przed toba, czas zaleczy rane - wyciagnij
          wnioski z tej lekcji - to co nam sie w zyciu przydarza, ma nas czegos nauczyc -
          jestem pewna, ze spotkasz jeszcze w zyciu osobe, ktora da Ci szczescie, kazdy z
          nas ma gdzies zapisana w gwiazdach druga polowe i spotkania ci jej zycze, ale
          niekoniecznie cudzym kosztem. Powiadaja "co wysylasz, to dostajesz - czasem zadziwiajaco czesto sie to
          sprawdza....Powodzenia!
        • Gość: master chief Re: Soup Nazi, to bywasz w tej Polsce czy nie byw IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 14.05.06, 16:45
          Ta chora psychicznie ciota jedzie po grzbiecie kazdego, kto zasugeruje na
          forum, ze cos umie, ze zna angielski i ze nie zmywa garow czy podciera
          starczych dup.

          Naczelny tepiciel bulbonstwa sam jest przykladem jego najgorszych cech:
          zalosnej malosci, pieniactwa, niczym nie sprowokowanego brutalnego chamstwa.

          Co w ogole ten debil robi na tym forum? Co on ma wspolnego z tym krajem? Kogo
          obchodza jego emigracyjne obsesje?
        • sarka_farka Nie boj sie o mnie - daje sobie swietnie rade. 14.05.06, 17:47
          a tak apropos: pamietam doskonale dyskusje w zalozonym jakis czas temu przez
          mnie watku na temat jezyka angielskiego i pewnych "trudnosci" w rozumieniu jego
          odmian, co tak szyderczo i po chamsku zes wysmiewal jadac rowno po wszystkich,
          ktorzy raczyli miec inne zdanie od twojego (jaki to gowniany akcent mamy,
          jakimi zerami jestesmy, ze miewamy problem z rozumieniem jezyka) - w watku na
          temat "belkotliwosci" angielskiego toczy sie podobna dyskusja, jest przeszlo
          300 wpisow i dalej ludzie sie wpisuja opisujac rozne swoje doswiadczenia (3/4
          LUDZI MA PROBLEM Z AKCENTEM) i jakos ciebie w tej dyskusji NIE WIDAC! Co sie
          stalo? Czyby nagle sily ci zabraklo zeby wyzwac wszystkich od idiotow, jak to
          masz w zwyczaju - czy po prostu za wysokie progi na twoje "chamskie plebeusza"
          nogi! Czemu tam sie nie wlaczysz zywo w polemike i nie przekonujesz wszystkich
          forumowiczow jakimi sa debilami, bo nie rozumieja roznych akcentow angielskiego
          zalosny palancie?

          Mialam racje wtedy w moim watku i mam ja teraz - jestes zerem i egomaniakiem
              • tow.kapelan Re: Chyba mnie tu wszyscy "opatrznie" rozumiecie 14.05.06, 19:36
                Z zawodowego obowiązku jestem zmuszony poruszyć sprawę konkubinatu Sarki Farki.
                Nie mam doświadczenia na tym polu, więc nie wiem, niestety, czy "na kocią łapę"
                z księgowym międzynarodowym wąskotorowym można podciągnąc pod nierząd. Z pomocą
                Opatrzności urząd skarbowy powinien chyba uznać pożycie pozamałżeńskie za
                nierząd i zwolnić Sarkę z podwójnego opodatkowania. Pozostaje tylko kwestia
                udokumentowania nierządu. Z pomocą Opatrzności US powinien przyjąć chyba
                oświadczenie na gębę. No bo nie wyobrażam sobie dostarczania przez Sarkę
                zużytych środków jako hard evidence. Tym bardziej, że zatrudniająca mnie
                instytucja potępia ochronę przed HIV.
      • eeela Re: Soup Nazi, to bywasz w tej Polsce czy nie byw 14.05.06, 13:58
        rozumiem, gdybys chcial
        > podyskutowac na temat kogos naprawde godnego uwagi, ale soup nazi? szkoda czasu
        >
        > i atlasu na tego bufona i egomaniaka.

        Soup_Nazi to jeden z tragicznie nielicznych tutejszych forumowiczow z olejem w
        glowie zamiast kupy siana. A jego jezyk, jak mniemam, sluzy zwiekszeniu
        efektywnosci porozumiewania sie z Walesami i innymi tego typu osobnikami.
    • Gość: Soup Nazi Re: Soup Nazi, to bywasz w tej Polsce czy nie byw IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.05.06, 05:02
      > Nie rozumiem. Moze dlatego, ze, wg twojej terminologii, prawdopodobnie
      > podpadam pod Bulbonczyka.

      Alez oczywiscie, ze nie. Ty nie podpadasz, ty jestes. Ale nie Bulbonczykiem
      lecz Bulboniuszem. A nie dostales szoku cywilizacyjnego, ze dojazd autobusem z
      lotniska w Dublinie do miasta, kosztuje oszalamiajaca kwote 2 euro?
      >
      > ps. ale mam nadzieje, ze kawy i bananow juz do Polski nie wysylasz. Po tak
      > dlugim okresie mogles utracic kontakt z rzeczywistoscia w kraju, co zreszta
      > widac po twoich postach.

      Oczywiscie, ze utracilem. Nadchodzi bowiem czas na wysylke ziemniakow i
      drelichow z chinskiego demobilu. A ty i wielu innych wlasnie po kawe i banany
      pojechalo na Wyspy, bo one owszem byly - dla bogatych, hehehe, w bulbonskich
      realiach. No, ale nie kazdemu sie tak powodzi, zeby jadac "mienso" z
      kocich "konserwow" az dwa razy w tygodniu. Aha, ci kapelani zmianowi na lodzkim
      lotnisku z mszami polowymi tez mnie zaskoczyli. Jest duzo gorzej niz myslalem.



Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka