o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie???

IP: *.server.ntli.net 13.05.06, 23:17
Relatywnie niedawno zdolalem sobie "uciulac" troszke grosza i zafundowalem
sobie wczasy marzen do Bulbonskiej czelusci.
Nic nie zaskoczylo mnie tak jak pewnien niespotykany dla mnie dotad element
podrozy samolotem. Mianowicie po wyladowaniu wiekszosc pasazerow w moich
domyslach Bulboniuszy(na pokladzie byli rowniez Polacy, Irlandczycy i inne
nacje) rozpoczelo ochoczo spektakl polegajacy na uderzaniu wewnetrznymi
stronami dloni lewej reki do prawej co wywoluje pewien irytujacy dzwiek.
Mysle ze bylo to:
1. w mierze podziekowania.
2. z czystej radosci.
Jednoczesnie napominam ze lot odbyl sie w trybie normalnym bez bezposredniego
zagrozenia zycia lub zdrowia.
Mialem z takim zjawiskiem do czynienia po raz pierwszy(odbylem wiele lotow
wczesniej) i nie wiedzialem jak sie ustosunkowac.

And I ask you :
dlaczego?
po co?
i czy to jest teraz w Bulbonii "trendy"?
    • eeela Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 13.05.06, 23:25
      A rzeczywiscie. Zjawisko czesto spotykane na tej trasie. Bardzo zabawne do
      obserwowania, zwlaszcza gdy widzi sie zarazem pelne zdumienia oblicza rdzennych
      mieszkancow Wysp :-)
      • super_inteligent Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 14.05.06, 10:31
        eeela napisała:

        > A rzeczywiscie. Zjawisko czesto spotykane na tej trasie. Bardzo zabawne do
        > obserwowania, zwlaszcza gdy widzi sie zarazem pelne zdumienia oblicza rdzennych
        > mieszkancow Wysp :-)

        Dokladnie tak samo palancie bylo iles lat temu na pokladzie Swissair a Polakow
        tam nie widzialem.
        • eeela Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 14.05.06, 12:19
          > Dokladnie tak samo palancie bylo iles lat temu na pokladzie Swissair a Polakow
          > tam nie widzialem.

          Zatem orzec mozna, szanowny interlokutorze, ze zwyczaj to jest wlasciwy umyslom
          nieskomplikowanym wszelakiej narodowosci.
    • gajowy_marycha Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 13.05.06, 23:43
      chyba troche sie czepiasz. Czesto latam na trasie Londyn-Berlin liniami British
      Airways i pasazerowie - jak latwo sie domyslic, glownie Niemcy i Brytyjczycy -
      zawsze zaczynaja klaskac, gdy tylko kola dotkna ziemi.
      • eeela Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 13.05.06, 23:52
        Ani razu latajac pomiedzy miastami UK nie spotkalam sie z tym zwyczajem.
        • Gość: issy Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 12:28
          oj czepaicie sie. Tak sie robi zeby pochwalic pilota ze w koncu wyladowal. Taki
          mily zastrzyk dobroci ze strony pasazerow. Wszedzie klaskaja nawet, z Poznania
          do Warszawy. Nic nowego. ot tyle.
    • kierunek_zachod "Przelec" sie jakims wakacyjnym charterem ... 13.05.06, 23:50
      ... (im bardziej popularna trasa tym lepiej : Egipt, Tunezja)
      - tam dopiero zobaczysz jak ludziska klaszcza po wyladowaniu:-)
      • Gość: firestar2077 Re: "Przelec" sie jakims wakacyjnym charterem ... IP: *.server.ntli.net 14.05.06, 00:11
        > ... (im bardziej popularna trasa tym lepiej : Egipt, Tunezja)
        > - tam dopiero zobaczysz jak ludziska klaszcza po wyladowaniu:-)

        zgadzam sie, ludziska sie ciesza mozna sie z tym spotkac.
        Ale chyba owacja raczej mniejsza.

        Teraz mi sie przypomnialo jak ladowalismy w Amsterdamie i grupka Irlandczykow
        wrzeszczala wnieboglosy klaszczac. Tamci mieli wieczor kawalerski wiec sie nie
        dziwie, narkotyki i prostytutki byly blisko.

        Generalnie fakt, czasem mozna sie spotkac ze ktos gwizdnie lub klasnie ale nie
        zeby caly samolot...
        w sumie co tam lepsze to niz lapanie za klamke drzwi awaryjnych itp. jak to
        pewien Bulbon gdzies w Meksyku czy US jakis czas temu wykonal.
        • sith_space Re: "Przelec" sie jakims wakacyjnym charterem ... 14.05.06, 02:14
          Jak lecialem do USA to dopiero byla owacja, prawie na stojaco :P
          • axx61 Re: "Przelec" sie jakims wakacyjnym charterem ... 14.05.06, 02:54
            Sa jeszcze msze polowe np. na lotnisku w Lodzi. Msza polowa przed lotem
            celebrowana przez kapelana lotniska. Tacy sa juz na etatach.
            • Gość: Soup Nazi Re: "Przelec" sie jakims wakacyjnym charterem ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.05.06, 03:33
              axx61 napisał:

              > Sa jeszcze msze polowe np. na lotnisku w Lodzi. Msza polowa przed lotem
              > celebrowana przez kapelana lotniska. Tacy sa juz na etatach.

              Nie wierze.
              • axx61 Re: "Przelec" sie jakims wakacyjnym charterem ... 14.05.06, 04:13
                Forum Lodz,lotnisko
                Kaplica lotniskowa zostala ufundowana jakoby przez wykonawce pasa startowego.Na
                razie jest jeden kapelan . Docelowo bedzie trzech po 8 godzin kazdy.
                Samolot Ryanair mial awarie. Natychmiast odbyla sie msza polowa. Ale zabraklo
                wina mszalnego. Wyslano wiec umyslnego taksowka do miasta po wino. Przywiozl
                wino i odbyla sie pelna celebracja. Zapach kadzidla podobno kojaco dziala na
                uklad nerwowy czlowieka.
                • Gość: Soup Nazi Re: "Przelec" sie jakims wakacyjnym charterem ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.05.06, 04:48
                  Jest duzo gorzej niz myslalem, a wiesz, ze do optymistow nie naleze.
      • elaweybridge Re: "Przelec" sie jakims wakacyjnym charterem ... 14.05.06, 19:22
        kierunek_zachod napisała:

        > ... (im bardziej popularna trasa tym lepiej : Egipt, Tunezja)
        > - tam dopiero zobaczysz jak ludziska klaszcza po wyladowaniu:-)

        2 miesiace temu lecialam do Egiptu i jakos nikt nie klaskal.

        w ryanair i wizzair ostatnio jak lecialam w grudniu i w kwietniu to klaskali
        jakby pilot cudem wyladowal. a loty normalne bez zaklocen.

        :o
    • Gość: Soup Nazi Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.05.06, 03:37
      Ten zwyczaj na liniach polskich istnieje od dawna. Tez go nie rozumiem. Pilot
      jest od pilotowania jak d... od s.... A to czy sie akurat jakis zwariowany
      Habib w trampkach wyladowanych c4 zjawi czy nie, i tak nie zalezy od pilota.
      Dziwni ludzie.
      • Gość: schlimazel hahah soup, hey hey Twoja wypowiedz jest IP: *.dyn.optonline.net 14.05.06, 05:08
        niepoprawna politycznie (-;. Pamietaj, ze obok bulbonow sa jeszcze w Polsce
        mochery i pedalki. Ci ostatni uwazja, ze d nie tylko s sluzy (-;. Wiec uwazaj co
        mowisz bo zaraz ktos powiem, ze homofobem jestes (-;.
        • Gość: Soup Nazi Re: hahah soup, hey hey Twoja wypowiedz jest IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.05.06, 05:40
          Gość portalu: schlimazel napisał(a):

          > niepoprawna politycznie (-;. Pamietaj, ze obok bulbonow sa jeszcze w Polsce
          > mochery i pedalki. Ci ostatni uwazja, ze d nie tylko s sluzy (-;. Wiec uwazaj
          c
          > o
          > mowisz bo zaraz ktos powiem, ze homofobem jestes (-;.

          Powiem ci otwarcie, ze ani mnie to ziebi, ani grzeje, co kto robi w swojej
          sypialni. Uwazam, ze maja prawo do demonstracji przeciw dyskryminacji (jesli sa
          to manifestacje a nie dzikie obsceniczne ekscesy), uwazam, ze nie powinno im
          sie dawac slubow (jak to sie dzieje w Kanadzie), ale respektowac ich prawa z
          zakresie zwiazku cywilnego, tak samo jak uznaje sie common law zwiazki miedzy
          hetero. Uwazam, ze nie powinni miec prawa do adopcji (a juz na pewno nie
          mezczyzni), nie uwazam, ze chlopaka w Wyoming 3 lata temu nalezalo zakatowac na
          smierc i pozostawic przywiazanego do plotu, zeby zdechl, bo byl "pedalkiem".
          Nie uwazam, ze wsadzanie ich do pierdla (do konca lat 60 w Kanadzie) bylo
          swietnym pomyslem. Uwazam, ze nafaszerowani srodkami otumaniajacymi z powodu
          ciezkiej depresji zombies na oddziale zamknietym jednego z torontonskich
          szpitali, gdzie mialem praktyke, bo nie mogli zyc z samymi soba - to wina
          spoleczenstwa. Kilka lat pozniej dowiedzialem, sie ze jeden zakonczyl zycie w
          wieku 24 lat rzucajac sie z wiaduktu glowa na beton. Uwazam natomiast, ze zaden
          z nich sobie tego losu pelnego ponizen i nienawisci nie wybral, bo nikt przy
          zdrowych zmyslach dobrowolnie by tego nie zrobil. Nie zastanawiales sie nigdy
          nad tym? Mieszkalem kiedys w pewnym bloku, gdzie mieszkalo 2 takich. Byli
          zawsze bardzo grzeczni i zyczliwi do kazdego. Wyraznie bylo widac kim sa choc
          sie nie malowali ani nie mowili wysokim altem, ani nie calowali w windzie, ani
          nie trzymali sie za raczki. Lubil ich caly blok - byli skorzy do pomocy i
          sympatyczni. Dlaczego mialbym chciec ich ponizac albo wysmiewac? Ale - w tym
          bloku nie bylo Polakow z ich uprzedzeniami. Kiedys chodzilem na college'u a do
          rownoleglej grupy chodzil "gosc" w damskich odziewkach i butach z makijazem. To
          nie byl gej, mial zone i dzieci czy dziecko (jak sie pozniej dowiedzialem).
          Przebieracz. Na poczatku bylo to szokujace, nie tylko zreszta dla mnie, dla
          bardzo liberalnych Kanadoli rowniez, pozniej oko sie juz nie buntowalo, chociaz
          wygladal fatalnie. Ale, bedac juz wtedy od kilku lat w Kanadzie, powiedzialem
          sobie "Co ja sie bede tym przejmowal, skoro on sie nie przejmuje? Mam do
          cholery wlasnych spraw, dlaczego mam sie przejmowac jego?". Czlowiek sie uczy
          przez cale zycie. Luz is good.
        • robak.rawback Re: hahah soup, hey hey Twoja wypowiedz jest 14.05.06, 14:57
          Gość portalu: schlimazel napisał(a):

          > niepoprawna politycznie (-;. Pamietaj, ze obok bulbonow sa jeszcze w Polsce
          > mochery i pedalki. Ci ostatni uwazja, ze d nie tylko s sluzy (-;.

          sadzac po ilosci pornosow z sexem analnym nie tylko geje lubia podupczyc.
    • Gość: cos Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 10:23
      lecialem z Kanadyjczykami i tez klaskali w rece jak samolot wyladowal.
      co do kaplic to wszedzie One sa i Lodz nie jest zadnym wyjatkiem np:

      Interfaith Airport Chapels of Chicago
      www.ohareairportchapel.org/
      • kierunek_zachod Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 14.05.06, 11:55
        > co do kaplic to wszedzie One sa i Lodz nie jest zadnym wyjatkiem

        Kaplice - tak ; MSZE POLOWE ??? - jesli to faktycznie prawda - to juz mocno
        lokalny wynalazek. Chyba ze w Lodzi pavulon podaja teraz w kanapkach na
        pokladzie, stad to "ostatnie pozegnanie" przed startem.
        Innej racjonalnej opcji nie widze
      • Gość: Soup Nazi Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? IP: *.sdsl.bell.ca 15.05.06, 18:05
        Gość portalu: cos napisał(a):

        > lecialem z Kanadyjczykami i tez klaskali w rece jak samolot wyladowal.

        Ja tez, wielokrotnie, w roznych kierunkach. I jakos nie zauwazylem. Istnieje
        kilka mozliwosci - albo bylo to zaraz po 9/11, albo juz sie obombolili Molsona,
        albo byli to Kanadyjczycy z klonowym lisciem na turbanach wzglednie z
        parzenicami na spodniach.
    • Gość: ufo Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? IP: 87.218.70.* 14.05.06, 12:09
      A co to za problem dla ciebie, ze klaszcza. Chyba fajnie,ze w ten sposob
      wyrazaja swoje podziekowanie i radosc.
      • apple_seed Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 14.05.06, 14:30
        jest to z jednej strony bardzo wiejskie zachowanie, z drugiej strony
        smieszne... kieys nie znosilem klaskania, teraz dla jaj sam klaszcze jak inni
        zaczynaja ;D
    • Gość: cos to moze nie dawajcie napiwkow :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 14:44
      bo to tez nie jest potrzebne kelnerowi,barmanowi,przeciez to jego praca :)a
      jednak ludzie daja i podbnie jest z tymi oklaskami tzw podziekowanie .
      • Gość: firestar2077 Re: to moze nie dawajcie napiwkow :) IP: *.server.ntli.net 14.05.06, 14:53
        to dlaczego nie klaszcza po dwugodzinnej podrozy pociagiem, autobusem promem?
        albo taksowkarzowi do ucha? czy tez w metrze albo gorskiej kolejce linowej?
        dodam tylko iz podroze samolotem sa relatywnie bezpieczne.
      • eeela Re: to moze nie dawajcie napiwkow :) 14.05.06, 14:53
        Napiwki to napiwki, a klaskanie to klaskanie.
        Kelnerowi klaszczesz, jak cie dobrze obsluzy? Pielegniarce klaszczesz, jak ci
        zastrzyk zrobi?
        Klaskanie jest ogolnie przyjeta reakcja na wystepy artystyczne, wystapienia
        polityczne i wyczyny sportowe. Nie miesci sie w obyczajach sektora uslug.
        • Gość: looser Re: to moze nie dawajcie napiwkow :) IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 14.05.06, 18:02
          człowieku wyluzuj
          ludzie cieszą sie że przeżyli
          a pilotowi nikt nie będzie dawał napiwków
          • eeela Re: to moze nie dawajcie napiwkow :) 14.05.06, 18:09
            > ludzie cieszą sie że przeżyli

            Powtorze wiec pytanie zadane wyzej przez kogos innego: dlaczego ludzie nie
            klaszcza, wysiadajac z autobusu?
            Samolot jest bezpieczniejszym srodkiem lokomocji niz autobus.

            > człowieku wyluzuj

            Ja jestem zupelnie wyluzowana. Mnie to klaskanie nie przeszkadza. Bawi raczej.
    • Gość: cos Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 18:15
      to od dzisiaj nie bede dawac napiwkow nikomu poniewaz i tak ma zaplacone wiec
      po co,ze mnie dobrze obsluzyl to jest jego robota wiec po co?
    • jeanie_mccake Prosta sprawa 14.05.06, 18:28
      Gość portalu: firestar2077 napisał(a):

      > And I ask you :
      > dlaczego?

      Polak byc katolik, on wierzyc w cuda i magia.
      Samolot umiec latac, klaskac Polak.
    • marianna_m1 to akurat jest fajne 14.05.06, 18:37
      mi sie ta cecha akurat podoba.

      to moze byc tez rozladowaniem stresu po podrozy.
    • Gość: 123 Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? IP: *.range86-131.btcentralplus.com 14.05.06, 21:19
      Szukasz kwadratowych jaj chyba, bo jak leciałem ostatnio z Bristolu do
      Edynburga też klaskali i to Brytyjczycy.
      • Gość: scotio To rozladowanie napiecia przedmiesiaczkowego lub IP: *.range81-129.btcentralplus.com 14.05.06, 23:44
        substytut walenia konia. Na pocieche ze samolot jednak dolecial...
      • Gość: gosc Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? IP: *.hsd1.md.comcast.net 15.05.06, 01:42
        Zwyczaj bardzo powszechny we Wloszech, gdzie klaszcze sie kazdemu komu chce sie
        podziekowac (vide: Wlosi na Placu Sw. Piotra, chwile po tym jak umarl Papiez).
        A klaskanie w samolocie jest bardzo powszechne, rowniez na trasach
        transatlantyckich i klaszcza niekoniecznie Polacy.
        Zreszta po co klaszcze sie w teatrze, operze - przeciez zaplacilo sie wczesniej
        za bilet? Po co daje sie kwiaty nauczycielowi pod koniec roku - przeciez
        dostaje pensje z moich pieniedzy?
        Biedni ci, ktorzy mysla, ze prace czlowieka mozna wymierzyc tylko iloscia
        wyplacanych mu pieniedzy...
        • walesa4 a ty klaszczesz kazdemu, f....g klakier 15.05.06, 01:51
        • flipflap Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 15.05.06, 08:19
          Nie wiem w czym jest "a big deal".
          Latam dosyć często. Co prawda po USA i CA. Jest to dosyć powszechny sposób
          podziekowania za "głatkie" lądowanie. Czasami się zdarza (nie koniecznie z
          powodu pilota) lądowanie twarde, że aż plomby wylatują.
          Nie trzeba się ze mną zgadzać ale ja uważam oklaski jako całkiem miły gest.
        • eeela Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 15.05.06, 16:16
          gdzie klaszcze sie kazdemu komu chce sie
          >
          > podziekowac (vide: Wlosi na Placu Sw. Piotra, chwile po tym jak umarl Papiez).

          Podziekowali mu, ze wreszcie umarl?
    • Gość: martenika Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.05.06, 10:04
      Latalam wiele razy na trasie Manchester - Berlin i ani razu ludzie nie klaskali.
      Raz okolicznosci zmusily mnie do lotu Ryanair gdzie leciali w 90% Polacy. Na
      koncu lotu zaczeli klaskac... Moja szefowa, ktora jest Angielka za bardzo nie
      mogla zrozumiec o co chodzi i zapytala sie mnie dla czego oni klaszcza... A ja
      nie wiedzialam! Wydalo mi sie to takie dziecinne i proste.

      klaskanie = "UUU jestesmy w samolocie uuuu udalo sie ale fajnie ze latam
      samolotem!" = not cool
    • woodstock Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 15.05.06, 12:57
      Kiedys sie zawsze klaskalo, zeby pogratulawac pilotowi ladowania, no i
      podziekowac za lot, tak jak aktorom na scenie dziekujesz na performance... I
      niektorym tak do dzisiaj zostalo. Ja nie klaszcze, bo ogolnie malo
      ekstrowertyczna jestem, ale nie mam nic przeciwko, nawet mily zwyczaj. Lepiej,
      niz ignorowac pilota i zaloge.
      • eeela Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 15.05.06, 18:23
        nie malo
        > ekstrowertyczna jestem

        Ekstrawertyczna. Literowka, jak mniemam :-)

        awet mily zwyczaj. Lepiej,
        > niz ignorowac pilota i zaloge.

        Wystarczy podziekowac obsludze, wychodzac z samolotu, i zyczyc milego dnia.
        • flipflap Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 15.05.06, 18:35
          Jak może zapanować zgoda w kraju pomiędzy tysiącami ludzi.
          Tutaj 40 postów nie wystarczy żeby zgodzić się czy klaskać czy nie klaskać w
          samolocie.
          To są jaja hehehehe.
          • eeela Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? 15.05.06, 18:41
            Przeciez nie kaze nikomu klaskac lub nie klaskac. Mnie to wisi. Tlumacze jedynie
            swoje stanowisko w tej niezwykle wazkiej sprawie.
            • Gość: magda Re: o co wam chodzi z tym klaskaniem w samolocie? IP: 194.205.246.* 15.05.06, 18:43
              a widzieliscie kto zazwyczaj klaska? starsi wiekiem....moze to jakas
              pozostalosc z minionej epoki :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja