Jak dlugo uczyliscie sie jezyka?

IP: 82.153.97.* 18.05.06, 22:39
Jak w temacie. Jak duzo czasu wam zajelo opanowanie jezyka do momentu w
ktorym zaczeliscie miec swiadomosc, ze rozumiecie ludzi i oni was bez
wiekszych problemow rozumieja. Oczywiscie jezyka sie cale zycie czlowiek
uczy, wiec swiadomie nie pisze "nauczyliscie", chodzi mi raczej o pewien
komfort psychiczny, wynikajacy z faktu, ze czlowiek zaczyna sie czuc czescia
pewnej spolecznosci, dla ktorej elementem wspolnym jest jezyk obcy (w tym
wypadku angielski).
    • Gość: rob Re: Jak dlugo uczyliscie sie jezyka? IP: *.cable.ubr05.live.blueyonder.co.uk 18.05.06, 22:44
      ooo... to pytanie zainicjuje konkurs -
      to szybciej i kto lepiej :O)
      no kto ???
      • Gość: Xena Re: Jak dlugo uczyliscie sie jezyka? IP: 82.153.97.* 18.05.06, 22:48
        Nie o to chodzi - nauka jezyka jest tak indywidualna i zlozona kwestia, ze o
        zadnym konkursie tu mowy byc nie moze - raczej ciekawosc.
      • anna-dark Uczysz się całe życie - zrozum to !!! 18.05.06, 23:41
        Uczysz się całe życie - zrozum to !!!
        • Gość: :) Re: Uczysz się całe życie - zrozum to !!! IP: *.ds.pg.gda.pl 19.05.06, 00:00
          Przeciez pytanie jest, nie nauczyć tylko porozumieć się swobodnie i beż stresu o dogadanie się, a nie perfect English, bo nawet profesor angielskiego nie będzie go znał. Nalezy przeczytać dokładnie pytanie.
        • Gość: Xena Re: Uczysz się całe życie - zrozum to !!! IP: 82.153.97.* 19.05.06, 00:15
          Nie przeczytalas dokladnie glownego postu - wiedzialam, ze znajdzie sie ktos
          kto zareaguje "automatycznie" czyli wlasnie tak jak to ty zrobilas :)
    • Gość: :) Re: Jak dlugo uczyliscie sie jezyka? IP: *.ds.pg.gda.pl 18.05.06, 22:51
      To zależy jaki poziom posiadasz wyjeżdzając, bo chodzi o porozumiewanie na miejscu w UK czy Irlandi, czy gdziekolwiek oraz od tego jak rozumiesz brak wiekszych problemów z rozumieniem. Rrzecz jasna to równiez problem chęci nauki, środowiska, bo jak ktos przebywa wśród Polaków toniekoniecznie chce i musi sie nauczyć języka w stopniu zaawansowanym, to rowniez kwestia indywidualna, zdolność do nauki jezykow itp. Jednym zajmnie to pół roku innym rok a jescze innym 5 albo i całe życie. Przede wszystkim zależy to jednak od checi do nauki jezyka i jak największej ilosci rozmów po angielsku i najlepiej z anglikami :)
      • Gość: Xena Re: Jak dlugo uczyliscie sie jezyka? IP: 82.153.97.* 18.05.06, 22:54
        hej, no zgoda, wszystko prawda - ale mialam na mysli wasze indywidualne
        doswiadczenia i przygode z jezykiem a nie opisywanie warunkow, ktore nauce
        jezyka sprzyjaja (choc jak na poczatek warto je przytoczyc).
        • Gość: :) Re: Jak dlugo uczyliscie sie jezyka? IP: *.ds.pg.gda.pl 18.05.06, 23:05
          Skoro chodzi o mnie to nie bardzo uwazam się za eksperta, byłem w UK dwa lata temu i w tym roku jadę na troszke dłużej, problemów dużych nie miałem tylko dlatego, że angielski umialem w stopniu komunikatywnych ( co najmniej, nie chce sie tu chwalić, bo nie był to wtedy dużo wyższy poziom), wystarczający żeby dogadac sie w sklepie, na poczcie, w pracy itp. Nie mniej jednak początki pierwszy tydzien czy dwa nie były takie łatwe, trzeba przestawic się na angielski. Bardzo duzo daje praca wsród obcokrajowcow, bez polaków, bo wtedy używasz tylko anglieskiego, ja pracowałem z brazylijczykiem, nowo zelandczykiem i anglikami, w ciągu kilku tygodniu zaczyno powoli oswajać się z angielskim, dużo zależy od pewności siebie, bo nawet z dobrą znaomością angielskiego osoby nieśmiale czy niepewne mogą nie poradzić sobie i wciąż czuć się niepewnie. Według mnie jeśli chcesz się dobrze lub jak nalepiej przygotować do wyjazdu w kraju jak najwiecej oglądaj telewizji po angielsku, filmy itp. plus romawiaj na angielskich czatach, co pozwala na poznanie duzej ilości słownictwa gorzej z gramatyką. Nie mniej jednak nie daje to pewności, ze jadąc do UK bedziesz mógl sie porozumiewaic bez problemów, ale najlepsza jest nauka tam na miejscu.
          Oczywiście kazdy ma swoje doświadczenia i opinie , to tylko moja skromna, z ktorą nikt nie musi sie zgadzać, duża część osob jest lub była dłużej w UK niz ja wiec oni moga powiedzieć więcej. :)
    • Gość: Hello roczek IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 19.05.06, 00:15
      znajomy sie uczyl roczek od zera do bohatera (upper-intermediate), ale on ma po prostu talent do jezykow no i mieszka z anglojezycznymi ludzmi i pracuje z anglojezycznymi ludzmi as well +chodzil na kursy jezykowe

      ja sie uczylem rok, ale jak tu przyjezdzalem to juz angielski bardzo dobrze znalem, 3 miechy zajelo mi rozeznanie sie w lokalnych akcentach, rok rozumienie ludzi w wadami wymowy ktorych tu jest bez liku a mowia jakby mieli kluski w gebie +akcent +gwara + slang

      jesli sie zna ang. przyjezdzajac tu (ten nasz polski skzolny ang. ktorym nikt poza Polakami nie mowi) to do poziomu fluent (czyli swobodna mowa bez "sory?" co kilka zdan, mozna dojsc w ok. rok, dwa, zalezy od okolicznosci i checi do rozmowy; Sa ludzie ktorzy nie lubia duzo mowic i to tez wplywa.

      Jednak mimo tego potrzeba ok. 4-5 lat zeby mowic native-like, czyli samemu posiasc akcent i mowiac szybko po angielsku dac sie zrozumiec przez tubylcow bez "sory?" tym razem z ich strony, i rozumiec slang ktory czesto jest jak zupelnie inny jezyk ktorego dopiero trzeba sie nauczyc

      ja ciagle sie ucze, mysle ze zajeloby mi jakies 3 lata do nativa ale watpie ze tyle tu wysiedze bo za dwa lata wielki come back do ojczyzny przodkow ;)
      • Gość: hell Re: roczek IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 19.05.06, 01:53
        Gość portalu: Hello napisał(a):

        >czyli swobodna mowa bez "sory?" co kilka zdan,

        i ty piszesz,ze znasz angielski?
        twoj pan korepetytor cie oklamuje.
        • Gość: pan ortograf Re: roczek IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 19.05.06, 03:06
          na jakiej podstawie tak twierdzisz?
          bo chyba nie dlatego ze napisalem "sory" a nie "sorry"? dobrze wiem jak sie pisze, ale jest jeszcze polskie "sory" ktore uzywa 90% Polakow w Polsce - teraz jak kogos potracisz na ulicy juz nie mowi sie "Przepraszam" bo to obciachowe, teraz w Polsce mowi sie "sory", przez ladne, wyrazne "R"
      • Gość: Soup Nazi Re: roczek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.05.06, 05:26
        > Jednak mimo tego potrzeba ok. 4-5 lat zeby mowic native-like, czyli samemu
        posi
        > asc akcent

        Buahahaha
      • Gość: Soup Nazi Re: roczek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.05.06, 05:28
        > ja ciagle sie ucze, mysle ze zajeloby mi jakies 3 lata do nativa

        Qrva, to jest jeszcze lepsze, hehehe. A pozniej pretensje, ze sie lacha drze z
        gosci.
    • Gość: Xena Re: Jak dlugo uczyliscie sie jezyka? IP: 82.153.97.* 19.05.06, 00:35
      Kurde, czuje, ze jak tak dalej pojdzie to sie niezle zestresuje w tym watku :)
      Jestem tu 2 lata w UK i mam wrazenie, ze utknelam ze swoim angielskim. Jak tu
      przyjechalam w moim osobistym odczuciu bylam na poziomie advanced - roznie mi
      sie jednak szczescilo z pracami. Nie przebywalam w srodowisku "highly
      intelligent" i to mnie gdzies tam blokowalo, bo zaczelam sie bac, ze przyswoje
      sobie "gowniany" poziom jezyka. W ogole jesli chodzi o jezyk jestem
      strasznie "humorzasta" - jednego dnia czuje ze moge gory przenosic, dziesiec
      klapek w glowie mi sie otwiera i gadam jak najeta, drugiego - tabularaza
      i "sorry", "co prosze"? Oczywiscie przesadzam, ale tylko troche ;) Coz, wiele
      jeszcze przede mna. Jedynie co mnie pociesza to fakt, ze chociaz z akcentem
      problemow nigdy nie mialam i mam na mysli nie tylko angielski.

      Hmmm tez chetnie bym do Polski wrocila, ale choroba, ktora ten kraj toczy mnie
      wrecz przeraza - czuje ze za kilka lat obiore kierunek na zachod (Stany,
      Kanada) - posmakowawszy raz bulki z szynka (latwiejsze zycie), trudno sie
      zmusic do suchego chleba popijanego woda.

      Zachecam innych do dzielenia sie swoimi doswiadczeniami.
      • Gość: Soup Nazi Re: Jak dlugo uczyliscie sie jezyka? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.05.06, 05:30
        Jedynie co mnie pociesza to fakt, ze chociaz z akcentem
        problemow nigdy nie mialam i mam na mysli nie tylko angielski.

        Buahahaha. To znaczy, ze Angolom krew z uszu nie leci jak cie sluchaja?
        • Gość: :) Re: Jak dlugo uczyliscie sie jezyka? IP: *.ds.pg.gda.pl 19.05.06, 10:31
          Zapewne nie, jednak jakby ciebie słuchali to wszystko byłoby możliwe, zrób przysługe sobie i reczcie forum i nie odpisuj na posty jeśli nie masz nic ciekawego do powiedzenia.
      • Gość: andzia Re: Jak dlugo uczyliscie sie jezyka? IP: 194.106.137.* 19.05.06, 11:48
        przez pierwsze kilka miesiecy w pracy lepiej mi sie rozmawialo z finlandka niz
        z irlandka. jak brakowalo mi jakiegos slowa, to opowiadalam naokolo ;) i
        finlandka mowila, ze tez nie wie, jak to po angielsku, ale wie o co mi chodzi.
        irlandka wtedy pytala, chodzi ci o X? a jak nie znam slowa to skad mam
        wiedziec ;) po jakims czasie juz zadnych takich problemow. balam sie tylko
        odbierac telefon, raz meza kolezanki przelaczylam do szefowej, zupelnie nic nie
        zrozumialam, bo belkotal swoim akcentem. wszystko to kwestia wprawy. teraz mam
        lepsza prace. zero problemow z telefonami nawet od pakistanców, nigeryjczykow
        itp. akcentu to wiem, ze sie pewnie do konca nie pozbede, ale mi to nie
        przeszkadza. juz sie przyzwyczailam to wszelkich reakcji na to (od tego, ze
        jestem z francji, do sluchania ile to polakow przyjechalo).

        Xena, mysle ze przesadzasz. za jakis czas sie przyzwyczaisz i bedzie to
        zupelnie naturalne, nie ulegajace wplywom klimatyczno-chumorzastym ;)
    • Gość: martenika 11 lat... IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.05.06, 10:36
    • starywiarus Re: Jak dlugo uczyliscie sie jezyka? 19.05.06, 16:38
      Gość portalu: Xena napisał(a):

      > Jak w temacie. Jak duzo czasu wam zajelo opanowanie jezyka do momentu w
      > ktorym zaczeliscie miec swiadomosc, ze rozumiecie ludzi i oni was bez
      > wiekszych problemow rozumieja. Oczywiscie jezyka sie cale zycie czlowiek
      > uczy, wiec swiadomie nie pisze "nauczyliscie", chodzi mi raczej o pewien
      > komfort psychiczny, wynikajacy z faktu, ze czlowiek zaczyna sie czuc czescia
      > pewnej spolecznosci, dla ktorej elementem wspolnym jest jezyk obcy (w tym
      > wypadku angielski).

      Po pierwszych dziesięciu latach pełnej imersji w angielskim zaczynasz czuć sie swobodnie.
    • eeela Re: Jak dlugo uczyliscie sie jezyka? 19.05.06, 16:49
      Nadal sie nie czuje swobodnie w tym jezyku. Co nie znaczy, ze nie obserwuje
      regularnych postepow.
      Jezyka w Polsce uczylam sie 6 lat z rozna intensywnoscia, ale raczej leniwie. Na
      studiach zaczelam sporo czytac po angielsku. Gdy przyjechalam po raz pierwszy do
      UK (na pol roku), mialam duze trudnosci ze zrozumieniem tego, co sie do mnie
      mowilo. Szczesliwie w druga strone to nie dzialalo - rozumiano, co mowilam ja.
      Chociaz szlo opornie i lapalam sie na strasznych bledach. Gdy przyjechalam drugi
      raz (w pazdzierniku), adaptacja byla o wiele wiele szybsza. Wyjawszy ludzi
      mowiacych bardzo silnym lokalnym akcentem, rozumiem niemal wszystko. Nie robie
      juz koszmarnych bledow gramatycznych, gdy mowie (ale wciaz sie zdarzaja). W
      sytuacjach codziennych porozumiewam sie w miare plynnie, w sytuacjach stresowych
      wciaz zacinam sie okropnie.
      • Gość: palejo Pytania do Zupy IP: *.server.ntli.net 19.05.06, 20:24
        Zupa, mam takie pytanie: Ile Tobie zajela nauka angielskiego? Jak przebiegala?
        Jak z perspektywy lat widzisz jej etapy, popelniane bledy? Jakie sa Twoje rady
        dla tych, ktorzy sa na poczatku drogi? Czesc Twoich opinii w tej sprawie znam z
        innych watkow, ale nie do wszystkich jestem w stanie sie zastosowac. Np zyje tu
        razem z moja partnerka, ktora jest Polaka, w pracy mam kontakt zarowno z
        Anglikami jak i Polakami i z racji na pelniona funkcje nie jestem w stanie tego
        uniknac ani ograniczyc. Na szczescie z tego samego powodu mniej wiecej 50%
        moich kontaktow to kontakty z Anglikami. Raz w tygodniu chodze do szkoly
        jezykowej (wiem wiem, ze malo)
        Napisz cos od siebie, jak to z Toba bylo

        Pozdrawiam
    • deadeasy Re: Jak dlugo uczyCIE sie jezyka? 19.05.06, 23:19
      Zaczynam osiagac jako taki "komfort psychiczny" ;) po dziesieciu latach
      przebywania (nie licze lat poprzedniej nauki w szkole - bo to nie byla
      nauka "porozumiewania sie" tylko kucie regolek). Mam na mysli poziom gdzie
      mozna sobie robic "jaja" i uskuteczniac gierki slowne z tubylcami a nie
      swobodnie prosic o pol kilo sera w sklepie na rogu ulicy. Mam ciagle problemy
      z gramatyka "but I'm getting there, slowly but surely" ;o)
      Akcent "obcy" mam, moze nie tragicznie-kwadratowy ale jest, ale jakos nie chce
      mi sie nad nim pracowac, moze to lenistwo albo-co... pojedyncze slowa czesto
      uzywane wymawiam jak "tutejsi" - jakos tak w koncu po 10 latach
      zaczyna "przesiakac" przez ta gruba skore ;) pub to [pub] a nie [pab] itp. itd.
      Szczerze powiedziawszy to mam inne problemy na glowie niz cwiczenie do bolu
      lokalnego akcentu - jak ma przyjsc to samo przyjdzie a jak nie - to trudno...
      :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja