C y t o w a n i e z internetu? Dozwolone?

24.05.06, 18:46
Co sadzicie na temat cytowania z internetu cudzych wypowiedzi
(bez dokladnego zaznaczenia np z jakiego forum pochodza)i wprowadzania ich np
do prasy,prac doktorskich,magisterskich,zaliczeniowych,do ksiazek.

Czy ktos ma prawo opisac np przypadki zycia na obczyznie uzywajac
cudzych,zaczerpnietych z netu opini,wnioskow,przemyslen?
Internet to zrodlo bezplatnej,teoretycznie nieograniczonej,wymiany informacji,
ale co z wlasnoscia intelektualna roznych podsumowan,opowiesci np z zycia
Polakow poza krajem?

Czy zirytowaloby Was "poczytanie"o sobie w jakiejs gazecie,moze ksiazce itp?
Mam tu na mysli cytowanie Waszych opowiesci,a nie wyciagniecie z nich
wnioskoow i przekazanie wlasnych opinii autora.

Pozdr!




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Postac wyraznie sie irytowala.Pewnie uwazala,ze ludzie,ktorzy
przegrywaja,powinni byc zalamani,a nie zachowywac sie tak,jakby bawili sie
zartem zrobionym zwyciezcom.~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    • kerryman Re: C y t o w a n i e z internetu? Dozwo 24.05.06, 19:03
      mysle ze ogolnie przyjeta zasada jest nie wykorzystywanie takich tekstow bez
      wiedzy autora w celach komercyjnych czy pracach naukowych. niechcaco na podobna
      dyskusje trafilem w odniesieniu do blogow. autor blogu dzieli sie z innymi
      swoimi przemysleniami, sposob ich dystrybucji nie zmienia jednak tego, ze to on
      jest ich autorem a to daje mu pewne prawa. z reszta nieodlaczna czescia pracy
      doktorskiej czy magisterskiej jest bibliografia i zrodla badan. obojetnie czy
      chodzi o wielkie emigracje czy jezyk tirowcow.
      • natalia.brzeska Re: C y t o w a n i e z internetu? Dozwo 24.05.06, 19:59

        Można przytaczać co nam się podoba bez wiedzy autora, POD WARUNKIEM, że będzie
        to w formie cytatu wraz z wpisem do bibliografii (trzeba podać datę odwiedzenia
        strony, gdyż mogą być uaktualniane, zmieniane). PRzecież cytując autora jakiejś
        książki też nie prosisz go o pozwolenie, prawda?
        Wykorzystywałam kilka list dyskusyjnych w swoich pracach i nie potrzebowałam
        zgody autorów wypowiedzi na ich umieszczenie w pracy. Ale MUSIAŁAM wypowiedzi
        dać w cudzysłów, napisać czyja to wypowiedź jest (autor, nick, itp) i umiescić
        link w bibliografii.
        W MLA Handbook jest dokładnie opisane jak uwzględnić mejle, fora dyskusyjne itp
        w bibliografii.
        • mimbla.londyn Re: C y t o w a n i e z internetu? Dozwo 24.05.06, 20:20
          natalia.brzeska napisała:

          >
          > Można przytaczać co nam się podoba bez wiedzy autora, POD WARUNKIEM, że
          będzie
          > to w formie cytatu wraz z wpisem do bibliografii



          Pytam,bo ktos doslownie przytoczyl moje slowa(z forum Polonia ,dot biedy
          Cyganow) w swoim blogu-pominal tylko sygnaturke...
          Oczywiscie AFERY robic nie zamierzam ;)
          Ale kwestia zaczela mnie interesowac....



          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Postac wyraznie sie irytowala.Pewnie uwazala,ze ludzie,ktorzy
          przegrywaja,powinni byc zalamani,a nie zachowywac sie tak,jakby bawili sie
          zartem zrobionym zwyciezcom.~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          • deadeasy Re: C y t o w a n i e z internetu? Dozwo 24.05.06, 23:12
            W blogach mozna umieszczac swoje komentarze. Jak chcesz sie "pobawic" to mozesz
            wkleic tam link do Twojej oryginalnej wypowiedzi - tak dla jaj - typu "A wiecej
            o tym tutaj: " ;o)
            • robak.rawback Re: C y t o w a n i e z internetu? Dozwo 24.05.06, 23:51
              ja mysle ze trzeba dac zrodlo jak sie ktos decyduje nie swoje rzeczy umieszczac
              w blogu. jesli nie zna zrodla to powinien dac email i napisac wyraznie ze
              jezeli jestes autorem jakiejs rzeczy to lemme know, a umieszcze twoje details.
              • mimbla.londyn Re: C y t o w a n i e z internetu? Dozwo 25.05.06, 14:37
                Czesc!
                Mysle ,ze Wasze podpowiedzi sa jak najbardziej sluszne,szczegolnie ta
                wersja ,ze gdy naprawde sie nie zna autora to mozna zaapelowac by sie odezwal i
                podal namiary.
                Ale co zrobic jezeli blog funkcjonuje jako "ukryty"-nawet nie wiem czy to
                mozliwe? I czyta go grupka ludzi wybranych przez autora?
                I czy wogole zaczynac konfrontacje z kims kto swiadomie zataja autorstwo
                publikowanych wypowiedzi?
                • Gość: ghrom Re: C y t o w a n i e z internetu? Dozwo IP: *.static.dsl.as9105.com 25.05.06, 14:58
                  Nie ma czegos takiego, jak 'ukryty blog', chyba, ze jest dostepny tylko na
                  haslo. Google indeksuje wszystko, zreszta nie tylko google, ostatnio przyjemnie
                  sie zdziwilem po tym jak onet mnie zeskanowal i spozycjonowal w swojej wyszukiwarce.

                  Porady dla emigrujacych do UK

    • donat351 Re: C y t o w a n i e z internetu? Dozwo 25.05.06, 21:50
      musisz podac zrodlo
Pełna wersja