mimbla.londyn
24.05.06, 18:46
Co sadzicie na temat cytowania z internetu cudzych wypowiedzi
(bez dokladnego zaznaczenia np z jakiego forum pochodza)i wprowadzania ich np
do prasy,prac doktorskich,magisterskich,zaliczeniowych,do ksiazek.
Czy ktos ma prawo opisac np przypadki zycia na obczyznie uzywajac
cudzych,zaczerpnietych z netu opini,wnioskow,przemyslen?
Internet to zrodlo bezplatnej,teoretycznie nieograniczonej,wymiany informacji,
ale co z wlasnoscia intelektualna roznych podsumowan,opowiesci np z zycia
Polakow poza krajem?
Czy zirytowaloby Was "poczytanie"o sobie w jakiejs gazecie,moze ksiazce itp?
Mam tu na mysli cytowanie Waszych opowiesci,a nie wyciagniecie z nich
wnioskoow i przekazanie wlasnych opinii autora.
Pozdr!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Postac wyraznie sie irytowala.Pewnie uwazala,ze ludzie,ktorzy
przegrywaja,powinni byc zalamani,a nie zachowywac sie tak,jakby bawili sie
zartem zrobionym zwyciezcom.~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~