najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.06, 13:48
jak w temacie.. jak myslicie.. jakim kosztem mozna u3mać 2 osoby na poziomie
podobnym do polskiego tj niegłodowac:D(jestem kucharz:D) mieszkanie wynająć,
komunikacja miejska(raczej nie samochód) czasem kino, jakies ciuchy itp. z
góry zaznaczam ze chce oszczędzać ale nie wegetować...
    • Gość: Mwaruwari Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii IP: *.autocom.pl 30.05.06, 14:00
      stawiam na 300 funtów tygodniowo. Bez opłat za mieszkkanie oczywiście.
      • Gość: Mwaruwari Oops IP: *.autocom.pl 30.05.06, 14:07
        Pokiełabasilo sie mi z komunkacja. Policzylem za tydzien zamiast za miesiac.
        Bedzir mniej. Mysłe, że ok. 200-250. Na normalne jedzenie licz 25-30 za tydzień.
        Bilet miesiączny to pewnie ok 50 (ale też chyab zależy od miasta i kilku innych
        czynników). Kino ok 5-7, ciuchy - zalezy gdzie chcesz kupować.
        • yorkshire27 Re: Oops 30.05.06, 17:58
          Na 2 osoby w duzym miescie (ale nie Londynie)jakies 1000 GBP miesiecznie:

          350-400 studio flat (ladne, umeblowane)
          100 oplaty (oczywiscie srednio, moze byc i mniej i wiecej: net, council tax,
          woda, gaz - zalezy co masz wliczone w rent)
          300 zarelko
          40-60 komorki
          Zostaje 140-160 GBP. Starczy zeby pojsc ze 2 razy do pubu czy na obiad (2x30)i
          zeby kazde kupilo sobie cos na grzbiet;)
          A co i gdzie mozesz zobaczyc tu:

          www.next.co.uk
          www.debenhams.com
          www.lauraashley.com
          www.marksandspencer.com
          I nie sa to jakies najtansze sklepy z byle jakimi ciuchami.

          Polecam tez te stronke:

          www.shopsafe.co.uk
          • Gość: VOLLMOND Re: Oops IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.06, 20:35
            łochoł:) dzieki ludziska:D
          • korkix78 Wydatki 30.05.06, 22:51

            > 300 zarelko

            A tu Cie zaskocze, wlasnie bylismy ciekawi z dziewczyna ile tak wlasciwie
            wydajemy na zywnosc i spisywalismy kazdy zakup, nawet mikrozakup typu bagietka.
            Zdaje sobie sprawe,ze moglismy mimo to cos pominac ale ...ku zaskoczeniu wyszlo
            130-140 funtow.
            Dodam,ze wazymy 121 kg (w sumie) i to chyba tak dosc reprezentacyjnie.
            No dodam tez, 8-pak piwa co 24 godziny nie jest czescia naszej diety, a to tez
            moze miec znaczenie w kalkulowaniu zywnosciowego budzetu..
            • Gość: Kamil Re: Wydatki IP: *.range86-136.btcentralplus.com 31.05.06, 05:22
              "Dodam,ze wazymy 121 kg (w sumie) i to chyba tak dosc reprezentacyjnie"
              W sumie 120 kg ??? chyba że twoja luba waży 40 kg to fajnie :)
              w sumie sam waże 85 kg i nie jest to za pomocą fastfood + browarek :) pozdrawiam
              wszystkich ważących poniżej 65 kg :)

              Hehe mysle ze tygodniowo cos kolo 200 ze wszystkim powinno wystarczyc :D

              • korkix78 Re: Wydatki 31.05.06, 20:18
                Ta uona wazy 52 jednostki kilogramowe - tez calkiem fajnie :)
                I do czego to doszlo,musze schudnac zeby sie czuc pozdrowiony ..;>
        • Gość: milka Re: Oops IP: 212.183.134.* 31.05.06, 16:39
          No cze
          Ja Wam tu zaraz wylicze.
          Mieszkam z chlopakiem niedaleko Londynu(centrum)
          Miesiecznie z miszkaniem(0platy),jedzeniem,samochodem,ciuszkami i
          przyjemnosciami okolo 1400 funtow,ciezko jest cos wiekszego zoszczedzic.,no
          oczywiscie to zalezy gdzie i za jaka kase sie pracuje...
        • kralik111 Re: Oops 31.05.06, 19:45
          Gość portalu: Mwaruwari napisał(a):

          > Pokiełabasilo sie mi z komunkacja. Policzylem za tydzien zamiast za miesiac.
          > Bedzir mniej. Mysłe, że ok. 200-250. Na normalne jedzenie licz 25-30 za
          tydzień
          > .
          > Bilet miesiączny to pewnie ok 50 (ale też chyab zależy od miasta i kilku
          innych
          > czynników). Kino ok 5-7, ciuchy - zalezy gdzie chcesz kupować.

          £25-30 tygodniowo na jedzenie? To co ty jesz?
          Na samo jedzenie musisz wydac jakies £50 tygodniowo na osobe, dolicz do tego
          jeszcze mieszkanie, jezeli chcez mieszkac podobnie jak w Polsce to musisz sie
          liczyc z wydatkiem rzedu jakies £200-250 tygodniowo, dalej, transport,
          rozrywki, papierosy, jesli palisz, wszystko razem moglo by cie kosztowac jakies
          £400-450 tygodniowo, niestety jako kucharz takich pieniedzy w Londynie nie
          zarobisz
          .
          Pozdrawiam.
          • korkix78 Re: Oops 31.05.06, 20:14
            > £25-30 tygodniowo na jedzenie? To co ty jesz?

            Prawdopodobnie zupelnie to samo co Ty. Wystarczy sie nie przezerac i nie
            wyrzucac bezsensownie jedzenia, ktorego sie nakupilo za duzo i potem kisnie.
            Chyba ze biegasz godzinami po markecie i szukasz najdrozszego zarcia oczywiscie
            tak,zeby wszyscy widzieli co kupujesz i zeby pokazac jaki jestes gosc. Wtedy
            moze wyjsc tyle co piszesz:)
            Akurat w to nie wierze; ale policz kiedys,to naprawde nie wychodzi az tyle.
            • Gość: alan Re: Oops IP: *.range81-159.btcentralplus.com 01.06.06, 00:13
              jeden przezyje na chlebie i wodzie za 25 funtow a inny musi zjesc aby zyc.
              Jak nie wydasz na kucharza to wydasz na lekarza.
              Bez chodzenia po restauracjach moj sasiad wydaje na jedzenie 250 funtow na miesiac.
              A ja jestem w stanie przezyc za 120 na miesiac.
      • Gość: Cezzary Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii IP: *.in-addr.btopenworld.com 31.05.06, 16:53
        230 funciakow tygodniowo, no i oczywiscie dobra znajomosc angielskiego :)
        takie pieniadze w szkocji wystarcza na bank :)
    • Gość: gappa1 Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii IP: 89.124.39.* 30.05.06, 23:25
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=41403353&a=41460353
      • Gość: VOLLMOND Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 08:19
        mimo wszystko ja chyba do irlandii, choć niewiem.. myslałem ze pojade pod
        koniec tego roq, ale mi sie plany zmieniły bardzo brastycznie i moge dopiero za
        2 lata:( niewiem czy za 2 lata będzie tam co szukać... chociaz z 2 strony bede
        miał jakies doswiadczenie(jestem odrazu po szkole gastronomicznej)
        jeszcze 1 pytanko.. srednia pensja polaków na wyspach to ok 1000gbp?
        • Gość: kucharz Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 09:06
          stary, kucharz to tam znajdzie prace ZAWSZE.W tym kraju to, lekko
          przejaskrawiajac, pracodawcy szukaja kucharzy a nie na odwrót.I zarobic juz
          idzie znacznie lepiej niz w jakims tesco dla roboli.Wszystko zalezy gdzie
          znajdziesz prace.Najlepiej jednak nie szukac pracy na stałe, ale zarejestrowac
          sie w agencji pracy w wiekszym miescie.A Kucharze z agencji z zasady zarabiaja
          duzo wieksze pieniadze niz ci zatrudnieni na stałe.Np ja dostawałem rok temu 8
          funtow (byłem na stałe) a ci co mieli zlecenia z agencji dostawali od 15 funtow
          w góre(za godzine pracy).Minusem jest to ze nie mieli stalych godzin, ale tam sa
          takie braki w kucharzach (przynajmniej w sezonie) ze byli wrecz rozrywani.
    • Gość: socza Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii IP: 62.190.86.* 31.05.06, 15:36
      Ja wydaje okolo 1000 funtow na mieszkanie trzy pokojowe z rachunkami w
      londynie. Do tego mozesz dodac okolo 500 na jedzenie wyjscie out and such to
      powinno zapewnic ci podobny standard do polskiego
      • Gość: marta 1500 gb=8700 zł , a to nie jest standart polski!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 16:42
        W Polsce żyje się średnio za 1500 zł/m (264 gb). Za 8700 zł/m nie wyjeżdżałabym
        za granicę.
        Dawno nie było Cię w Polsce. Pozdrawiam :-)

        Ps. Najnowszy kurs walut: 1 gb=5,7 zł
        • Gość: ziemovit Re: 1500 gb=8700 zł , a to nie jest standart pols IP: *.chopin.edu.pl 31.05.06, 16:53
          JA też się czasami zastanawiam czy mnie by się opłacało wyjechać i dochodzę do
          wniosku że chyba nie. Mam w Polsce stałą pracę. Zarabiam 2200 na rękę +
          dodatkowe prace za ok.400zł. Nie mam studiów więc na poslkim rynku pracy to
          chyba nieźle. Nie jest bardzo ciężko bo szefów mam w innym mieście. Minusy są
          takie że umowę mam na minimum płacowe i 0 szans na kredyt mieszkaniowy. Praca 6
          dni w tygodniu na okrągło, bez możliwości wzięcia wolnego oprócz urlopu w
          wakacje. Wynamuję mieszkanie, jem sporo i nie często poza domem, zostae mi
          ok.1000zł miesięcznie wolnych środków. Jak bym wyjechał do Anglii czy Irlandii
          to chyba nie miał bym wiele lepiej co nie ?

          • Gość: fd Re: 1500 gb=8700 zł , a to nie jest standart pols IP: 62.69.102.* 31.05.06, 17:17
            lo chlopie taki z ciebie bogacz ze nic tylko mieszkac dalej w wynajmowanym
            mieszkaniu a po 2 latach zbierania pieniedzy kupic sobie duzego fiata albo
            zaszalec i wydac na 10 letnie bmw.

            dobijesz do 50 i moze wreszcie zamieszkasz na swoim - w bloku z wielkiej plyty
            pod papa
          • Gość: ha!!! Re: 1500 gb=8700 zł , a to nie jest standart pols IP: *.energis.gsi.gov.uk 31.05.06, 17:50
            to jest temat dla ludzi ktorzy pracuja w u.k czy irlandi? czytaj uwaznie tyle
            zarabiasz to musisz byc jakims zj.banym poslem albo glina? matolku? poz.z
            uk????
          • Gość: szkot Re: 1500 gb=8700 zł , a to nie jest standart pols IP: *.swgfl.org.uk / *.swgfl.ifl.net 31.05.06, 18:29
            Niektorzy to maja sielskie zycie, az czasami zazdroszcze. Zarobic... oplacic
            rachunki... i jeszcze cos zostanie. To naprawde niezle.


        • Gość: ~ja Re: 1500 gb=8700 zł , a to nie jest standart pols IP: *.icpnet.pl 31.05.06, 19:36
          weź tylko pod uwagę że tam płace i koszty utrzymania wyglądają inaczej, zarabia się naj mniej 5 funtów za godzinę, przelicz sobie na złotówki, wtedy okazuje się że na godzinę masz minimun 25 zł za tyle nie chciałabyś pracować? ale jednocześnie utrzymanie te z inaczej się kalkuluje
          • Gość: ja Re: 1500 gb=8700 zł , a to nie jest standart pols IP: *.range81-154.btcentralplus.com 31.05.06, 19:46
            zgadzam sie jak najbardziej
            ludzie czy wy wiecie co piszecie? co wy porownujecie i do czego?
            pozdrtawiam
          • Gość: martinez Re: 1500 gb=8700 zł , a to nie jest standart pols IP: *.l2.c1.dsl.pol.co.uk 31.05.06, 20:17
            siemka,
            dobra wiec koszty zycia moje i mojej partnerki - mieszkamy na pld anglii w
            200.000 miescie:
            studio flat (kawalerka) - 40 metrow kwadratowych (50m od morza, centrum miasta)
            - 425 gbp miesiecznie
            council tax - 86 gbp miesiecznie (od dwoch zameldowanyc osob)
            prad - 40 gbp miesiecznie (ogrzewanie pradem - lato mniej, zima wiecej
            woda - savage (scieki) 10 gbp i woda (mamy wanne/prysznic) to nastepne 30 gbp
            internet - stale zlacze 17.99 gbp
            zarcie, kosmetyki, srodki czystosci pomiedzy 100-120 gbp tygodniowo
            wyjscia - dobra restauracja wloska lub grecka lub francuska dla dwoch osob -
            wina od 12 do 50 gbp, startery od 6 do 12 gbp, glowne od 8 do 20 i desrey w
            okolicach 6 gbp od osoby takze od ponad 50 do ponad 100 funtow zalezy co, gdzie
            i jak.
            co do pracy.....pracuje w gastornomii i zaczynalem jako kelner ponad 2 lata we
            wloskich restauracjach zaczynalem od 4,85 za godzine - 45 godz. w tygodniu plus
            okolo 100 -140 napiwkow tygodniowo czyli wychodzilo okolo 300, teraz przenioslem
            sie do francuskiej restauracji w ktorej dostaje 4,5 funta za godzine(lamanie
            prawa, ale tyle placa za przywilej pracy dla nich) pracuje 35 godzin w tygodniu,
            a napiwki mam w granicach 80 funtow za 6 godzinna zmiane na reke gotowka, nie
            licze napiwkow na kartach kredytowych, robota zalatwiona i naprawde trzeba miec
            doswiadczenie duze w tej sprawie bo 4 lata pracuje juz jako
            barman/kelner/asystent menadzera etc. i tak ciezko jeszcze niegdy nie pracowalem.
            co do kucharzy:
            zlewozmywak na reke od 180 do 220 na tydzien
            2nd chef - od 200 do 250 na tydzien
            commis chef - od 200 do 250 na tydzien
            head chef - 300 i w gore bez granic (obecnie pracuje z facetem, ktory tygodniowo
            kosi 850-900 na lape)
            jezeli cos pomoglem to milo. najwazniejsze jest - ciezko pracuj, sluchaj, patrz,
            ucz sie, nie wymadrzaj a przyjdzie twoj czas tutaj i bedziesz mogl sie dorobic,
            zaczynaj od dolu i badz cierpliwy. pomagaj, zostawaj po godzinach, a cie docenia
            i nikt ci krzywdy nie zrobi.

            co do porad, jezeli moge:
            zalatw wszystkie kwalifikacje swoje na papiprze, dowiedz sie w ambasadzie
            angielskiej czy beda je honorowali w anglii, jezeli tak, to czy musisz je
            przetlumaczyc.
            zalatw swoje referencje z kazdego miejsca w ktorym pracowales (obowiazkowo na
            papierze firmowym), numry kkontaktowe do osob reczacych za ciebie etc.
            zaswiadczenie o niekaralnosci, swiadectwo maturalne/dyplom mgr etc. to tez sie
            przyda.
            praca jezeli szukasz:
            konto bankowe obowiazkowo
            numer national insurance number - www.workingintheuk.gov.uk
            pomocne strony: www.homeoffice.gov.uk - twoje prawa i formalnosci zwiazane z praca
            szukanie pracy, masz wiele stron, ale najlepiej bedzie:
            www.jobcentreplus.gov.uk
            www.caterer.com

            mama nadzieje, ze pomoglem. przepraszam za to, ze calosc z malej litery, ale nie
            chcialo mi sie wciskac shift'u:PPPP powodzenia:))))
            • Gość: VOLLMOND Re: 1500 gb=8700 zł , a to nie jest standart pols IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 19:58
              dzieki bardzo Martinez za wyczerpująca odp:)
    • rupagita szkocja 31.05.06, 17:56
      bylam w Edynburgu prawie 6 miesiecy, rowniez oszczedzalam, ale nie glodowalam
      (acha, wazne- pierwsze 2 miechy jechalam czesciowo na produktach przywiezionych
      z Polski)
      wszystkie wydatki spisywalam, miesiecznie srednio wyszlo:
      mieszkanie 160 (pokoj dzielony z inna osoba, w mieszkamiu od 4 w porywach do 8
      osob;) )
      jedzenie 50 (ale obiady przez 3 miesiace jadlam w pracy)
      komunikacja 25
      telefon 10
      inne drobiazgi 10
      + turystyka, pamiatki itp to juz wg uznania:)

      moi znajomi, ktorzy nie szczypali sie z kasa na jedzenie wydawali max 50 f
      tygodniowo (nie wliczajach uzywek oczywiscie)
      we dwie osoby wyniesie was na pewno taniej
      kawalerke mozna tam wynajac juz za 300f mies

      poza tym polecam www.szkocja.net

      powodzenia!:)
    • unihorn Ile sieki? 31.05.06, 17:56
      No właśnie, wie ktoś jakie są różnice między kasą za utrzymanie w Londynie,
      a tą w mniejszych miejscowościach? np. Northampton?

      ---------------------------------------------------
      s3.bitefight.pl/c.php?uid=83988
      • Gość: rott Re: Ile sieki? IP: 152.105.240.* 31.05.06, 19:52
        middlesbrough - dziura na pln wsch, jedno z gorszych miejsc w uk :)
        pokoj jakies 30-40 tygodniowo
        zarcie kolo 30
        ogolnie za 300 miesiecznie masz podstawe, a co dalej to twoj wybor
    • Gość: david Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii IP: *.116.193.152.debica193.tnp.pl 31.05.06, 18:31
      ja też mam takie pytanko za ile można utrzymać się w Walii, ale chodzi mi
      raczej o biedniutkie życie i ile średnio można tam zarobić ??
    • lamarea Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii 31.05.06, 18:47
      glasgow - 2 osoby,2 pok. mieszkanie z tel. i internetem,2 samochody,piwo-staly
      skladnik diety,niepalacy(papierosy drogie-chyba ze od rodakow:)))),lubimy
      podjesc,wyperfumic sie i ubrac - czyli bez oszczedzania (biednych nie stac na
      tanie rzeczy:))) = 1000funtow miesiecznie.
    • Gość: kk Drogo, w porownaniu z USA IP: 128.196.212.* 31.05.06, 18:48
      Jak zacisne pasa to wychodzi mi $550/miesiac za wszystko (z wynajeciem mieszkania). W USA, miasto 700tys. mieszkancow. Jak jeszcze znajde sobie druga osobe do mieszkania to dam rade nawet za $350/miesiac.

      Drogie to UK niestety.
      • korkix78 Re: Drogo, w porownaniu z USA 31.05.06, 20:10
        Ano drogo :(
        Ale z kolei w USA stawki sa duzo gorsze dla przecietnego Polaka czy w ogole
        imigranta..
        Coz, cos za cos :)
        • Gość: wrw Re: Drogo, w porownaniu z USA IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 02.06.06, 04:56
          korkix78 napisał:

          > Ale z kolei w USA stawki sa duzo gorsze dla przecietnego Polaka czy w ogole
          > imigranta..

          Ten dowcip bardzo mi sie spodobal. Bardzo.
          • korkix78 UK vs UK 02.06.06, 20:37

            Ale tu nie ma kszty dowcipu.
            Jesli ktos jest w USA, wie jaka jest sytuacja przecietnego Polaka-imigranta
            (przecietny Polak chca pracowac w USA nie moze tego robic legalnie, o ile sie w
            ogoel tam dostanie).
            Jesli ktos jest troche czasu w Wielkiej Brytanii - ma pojecie o tutejszych
            realiach.
            Jako ze bylem, mieszkalem, pracowale mi zylem i tu i tu, osmielam sie wysunac
            konkretne wnioski.
    • Gość: ja Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii IP: *.range81-154.btcentralplus.com 31.05.06, 19:41
      miszkam w dość dużym mieście w UK. mieszkamy we dwojke. wynajmujemy pokoj w
      domu razem z innymi lokatorami. warunki bardzo dobre. wydaje mi sie ze
      wystarczy okolo 200 funtow na tydzien a nawet mniej na dwie osoby. okolo 80 za
      wynajecie pokoju (chyba ze ktos woli placic o wiele wiecej za flat) jakies 30
      funtow na jedzienie (nie oszczedzac sobie :) ) i w zaleznosci jaki środek
      lokomocji wybierasz to jakies 30 -40 funtow na autko lub około 15 autobus
      (zalezy w jakim miescie w moim miescie to jest 10 funtow na tydzien 40 na
      miesiac) jezeli chcesz jakies ciuchy kupowac to juz saemu trzeba sobie
      popatrzec i ocenic czy chce t shirt za 5 czy za 50 funtow. nawet mozna i wiecej
      zaoszczedzic bo ciuchow sie nie kupuje codziennie. zapomnialam doliczyc wypad
      do baru to jakies 20 moze mniej moze wiecej, zalezy od imprezy. to tyle
      pozdrawiam
    • Gość: ojciec To my o Irlandii IP: *.mysmart.ie 31.05.06, 20:31
      Dublin konkretnie, mieszkanie (1 bedroom) prawie w centrum, przy bardzo
      przyzwoitym poziomie życia (winko, drobne przyjemności, dobre jedzenie).

      Miesięcznie nam wyszło 1600 Euro. Na pewno można to obniżyć do 1300 przy niższym
      standardzie życia.

      Pozdrawiamy!
      • Gość: zgs2000 Re: To my o Irlandii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.06, 00:28
        na ile osob wyszlo to 1600?
      • Gość: olaffff Re: To my o Irlandii IP: *.range81-159.btcentralplus.com 02.06.06, 10:14
        Nie ma czegos takiego jak dobre jedzenie w Irlandii. Moze byc w Niemczech,
        Francji albo Polsce.
        Widac ze w Polsce zarles tylko kartofle z maslem.
    • Gość: Obywatel UK Ale bzdury piszecie !!!!!! IP: *.tvkdiana.pl / *.tvkdiana.net.pl 31.05.06, 20:48
      Witam widzę, że większość z ludzi na tym forum to chyba Anglię tylko na
      pocztówce widzieli :). Mieszkam na północy Anglii, moje zarobki to niecałe 300
      funtów na tydzień. Mieszkam w domku jednorodzinnym wraz ze znajomymi. Mam swój
      pokój ponad 20 m2. Za mieszkanie płacę ok. 160 funtów na miesiąc z wszystkimi
      opłatami. Na jedzenie wydaję ok 30-40 funtów na tydzień. Także większość kasy
      zdołam odłożyć. W okolicy mieszka wielu polaków i żyją na podobnym poziomie. Aha
      internet to ok. 11 funtów na miesiąc. Ogólnie poziom życia wyższy niż w Polsce.

      Pozdrawiam
      • korkix78 Re: Ale bzdury piszecie !!!!!! 31.05.06, 20:59

        Autor: Gość: Obywatel UK IP: *.tvkdiana.pl / *.tvkdiana.net.pl


        pam param pam

        a poza tym nie rob z wycinka Anglii -i to tego peryferyjnego (bo sam piszesz ze
        polnoc) calej Anglii.Na poludniu za takie samo studio flat placi sie 350-400
        funtow. Bez oplat. I nie pisze o Londynie.
    • chaha Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii 31.05.06, 21:39
      Mieszkam w Londku od 4 mies i nie pracowalem ani jednego dnia. Nie mam takiej potrzeby. Chodze po
      miescie, robie zdjecia, zwiedzam muzea (w wiekszosci for free) mieszkam na sklocie, a zywie sie z tzw
      odpadoow cywilizacji - bez obawy, wszystko swiezutkie i w najlepszym gatunku. Wszystko co Czaha lubi
      najbardziej
      ;-)
    • annika.h nie za ile tylko czy w ogóle przeżyjesz 31.05.06, 22:41
      po ostatnich wypadkach-atakach na Polaków martwiłabym się raczej ,czy gdzieś nie
      oberwę.A śmiem przypuszczać,że takich incydentów będzie ,niestety, coraz więcej .
      • Gość: df Re: nie za ile tylko czy w ogóle przeżyjesz IP: 62.69.102.* 01.06.06, 09:47
        na setki tysiecy polakow w uk i irlandii takie incydenty beda sie zdarzac.
        wszystko to przez media ktore szukaja byle sensacji. w uk mimo wszystko jest
        duzo bezpieczniej niz w pl.
    • Gość: Rybinka Re: sku..syńskie forum IP: *.chello.pl 01.06.06, 00:21
      Pare wpisów podających ciekawe informacje po prostu znikło. To troche wku..ające, ne ces pas?
      • Gość: VOLLMOND Re: sku..syńskie forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 20:10
        oui.c'est wqrwiające:D
    • svenne Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii 01.06.06, 01:19
      mieszkam w okolicy leicester, prace mam w tej chwili marna bo dostaje na reke
      tygodniowo ok. 240 funtow ale nie narzekam. za pokoj w domku z czterema
      sypialniami place 160/mc. mam dostep do telefonu stacjonarnego, telewizji
      kablowej i internetu. na jedzenie wydaje ok. 30 funtow na tydzien i sa to w
      pelni wartosciowe 4 posilki. sam gotuje i bynajmniej nie sa to zupki chinskie
      ale czasami nawet dwudaniowe obiady. co prawda moje menu dostosowane jest do
      promocji w marketach ale dzieki temu do mojego zoladka trafia pelne spektrum
      owocow i warzyw:> laduje telefon raz na miesiac za 15 funtow, otrzymujac w
      zamian 150 darmowych minut do wykorzystania wieczorami i w weekendy. jakos mi to
      wystarcza a znajomych mam w anglii sporo (utrzymuje staly kontakt z conajmniej
      dziesiecioma znajomymi z mojej miejscowosci w polsce). czasami wyskakuje do tk
      maxxa kupic jakis ciuch, w weekendy zdarzaja sie wyjscia do klubu. reasumujac,
      odkladam miesiecznie jakies 550-600 funtow ale to sie zmieni:> jestem na dobrej
      drodze i mam nadzieje, ze juz niebawem znajde o lepiej platna prace (7-8 funtow
      + nadgodziny). dodam, ze moja znajomosc jezyka jest wg. mmnie slaba.
      pozdrawiam
      • Gość: gg Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii IP: 62.69.102.* 01.06.06, 09:44
        skoro masz 240 funtow na tydzien na reke i szukasz lepiej platnej pracy za
        7f/godzine to ile ty godzin tygodniowo zapiep..asz?
        • svenne Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii 01.06.06, 15:47
          do gg:

          53-55 ale praca jest latwa, lekka i przyjemna:>
          zeby byc bardziej wiarygodnym, podaje wyliczenie.

          40x5.20=208
          13x7.80=101.4
          309.40
          potracenia na ubezpieczenie i podatek to odpowiednio 23.37 i 41.67, co daje sume
          65.04. 309.40-65.04=244.36:>

          do:zona

          cyt.
          Cos sciemniasz 240x4=960 funtów 600 odkładasz,zostaje ci 360-160 za
          mieszkanie=200funtów-15 na telefon=185 funtów. Nieda sie za to i do klubu
          iciuchy i BÓg wi co jeszcze

          przyznam, ze nie wiem co masz na mysli. acha, i zapomnialas odjac 120 funtow
          wydawane przeze mnie na jedzienie. wychodzi na to, ze na ciuchy i wyjscia do
          miasta przeznaczam miesiecznie 65 funtow:D:>
    • magverd Dublin 01.06.06, 09:56
      Za pokoj z wlasna lazienka (3 pokojowe mieszkanie) 600 euro, woda free, prad 210
      euro/2 m-ce (okres zimowy, mam nadzieje, ze teraz bedzie taniej), tel.
      stacjonarny + net z eircom 40 euro, jedzenie 100e/tydzien ( nie licze alkoholu,
      oprocz 1-2 butelek wina), doladowania do tel. komorkowych ok.20 e/m-c. Wszystko
      to na 2 osoby. Trudno mi cos napisac o ubraniach i kosmetykch, bo czasami nie
      kupuje nic przez caly miesiac, a w nastepnym wydaje pare setek:( Moj chlopak ma
      podobnie. Ogolnie ciuchy nie saa jakos strasznie drogie. Aha, planujemy
      zamieszkac tylko we dwoje, ale studio ew. 1 bedroom kosztuje od 800-1200 euro,
      wiec na dopoki nie zminimy pracy zostajemy ze znajomymi:)
      • magverd Re: Dublin 01.06.06, 10:06
        Jjeszcze jedna rzecz. Chlopak 20-40 euro za benzyne i ja ok.20 euro na
        komunikacje ( tygodniowo). Jezdze tez do pracy na rowerze ( jesli jest pogoda).
        Wyjecie do pubu na piffko ok. 40 euro/tyg., take away od Hindusow 1/tyg. ok.
        25euro. Do restauracji nie chodzimy ( obydwoje niezle gotujemy), jesli juz jemy
        na miescie to raczej cos szybkiego ( panini, salatka). Do tego basen raz w tyg.
        11euro/2 osoby + wycieczki ( ciezko powiedziec ile to kosztuje, chyba od 10 e do
        150e za wypad). Oprocz tego moj facet sporo wydaje na plyty
        • Gość: żona do Svenne IP: *.crowley.pl 01.06.06, 12:09
          mieszkam w okolicy leicester, prace mam w tej chwili marna bo dostaje na reke
          tygodniowo ok. 240 funtow ale nie narzekam. za pokoj w domku z czterema
          sypialniami place 160/mc. mam dostep do telefonu stacjonarnego, telewizji
          kablowej i internetu. na jedzenie wydaje ok. 30 funtow na tydzien i sa to w
          pelni wartosciowe 4 posilki. sam gotuje i bynajmniej nie sa to zupki chinskie
          ale czasami nawet dwudaniowe obiady. co prawda moje menu dostosowane jest do
          promocji w marketach ale dzieki temu do mojego zoladka trafia pelne spektrum
          owocow i warzyw:> laduje telefon raz na miesiac za 15 funtow, otrzymujac w
          zamian 150 darmowych minut do wykorzystania wieczorami i w weekendy. jakos mi to
          wystarcza a znajomych mam w anglii sporo (utrzymuje staly kontakt z conajmniej
          dziesiecioma znajomymi z mojej miejscowosci w polsce). czasami wyskakuje do tk
          maxxa kupic jakis ciuch, w weekendy zdarzaja sie wyjscia do klubu. reasumujac,
          odkladam miesiecznie jakies 550-600 funtow ale to sie zmieni:> jestem na dobrej
          drodze i mam nadzieje, ze juz niebawem znajde o lepiej platna prace (7-8 funtow
          + nadgodziny). dodam, ze moja znajomosc jezyka jest wg. mmnie slaba.
          pozdrawiam

          Cos sciemniasz 240x4=960 funtów 600 odkładasz,zostaje ci 360-160 za
          mieszkanie=200funtów-15 na telefon=185 funtów. Nieda sie za to i do klubu
          iciuchy i BÓg wi co jeszcze
          • Gość: John Re: do Svenne IP: *.server.ntli.net 01.06.06, 17:30
            Ale w tej waszej socjalistycznej Europie jest drogo no ale ktos musi zaplacic
            za tych ktorym nie chce sie pracowac, 4 tygodnie urlopu plus inne swiadczenia.
            Ciesze sie jednak ze nie musze mieszkac w Europie.
            LONG LIVE AMERICA
            • Gość: ff Re: do Svenne IP: *.ipt.aol.com 01.06.06, 20:12
              jestes chociaz legalnie w tej amyryce? czy jak cie napadna to na policje nie
              zadzwonisz?
              • Gość: VOLLMOND Re: do Svenne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 20:19
                3rzeczy

                1) co to jest council tax? (tj chodzi mi o dokładne wytłumaczenie, wiem ze to
                sie płaci od mieszkania:D)

                2) jak widzicie uk/irlandie za 2 lata? (chyba dopiero wtedy bede mógł wyjechac
                ze względu na dośw zawodowe i dziewczne)

                3) czy doświadczenie (gastronomia/qcharz) jest tak bardzo ważne na wyspach??
                cz6y przyjmują do pracy z np. 1 rocznym dośw?


                ps. głupio to zabrzmi ale dobrez Was ludziki:D ze pomagacie innym.. jeszcze nie
                przeczytałem tu żadnej gupiejzłośliwej odp:)
                • serendepity Re: do Svenne 02.06.06, 09:31
                  council tax - podatek lokalny. Jest uzalezniony od gminyi wartosci mieszkani (w
                  jakim bandzie sie znajduje). W gminach Greater London jest podzielony na dwie
                  czesci: na czesc dla Londynu i czesc dla gminy. W innych miejscach pewnie
                  calosc idzie do gminy.

                  Tu masz ladny link z wyjasnieniem
                  www.direct.gov.uk/MoneyTaxAndBenefits/Taxes/BeginnersGuideToTax/BeginnersGuideToTaxArticles/fs/en?CONTENT_ID=10015038&chk=ohp%2B/g

                  Jak juz bedziesz szukal mieszkania to sprawdzasz w jakim Borough (gminie) lezy
                  i w jakim bandzie (widelkach) sie znajduje. Potem wchodzisz na strone gminy i
                  tam masz dokladna rozpiske. Np tak jak tutaj:
                  www.lambeth.gov.uk/Services/AdviceBenefits/CouncilTax/PropertyBandsAndCharges.htm
            • mister1 Re: do Svenne 02.06.06, 08:48
              mam 12 tygodni urlopu (NL)
    • Gość: laik Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii IP: *.toya.net.pl 02.06.06, 00:00
      w IRL mieszkajac w dwupokojowym mieszkaniu za 100Euro/tydzien w trzy osoby- konkretne obiady- slodycze- pivo co drugi dzien srednio- na osobe tygodniowo wychodzila skladka ok 60euro (zarcie + mieszkanie)
      • magverd Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii 02.06.06, 09:21
        Wow. Chyba nie piszesz o Dublinie? Albo ja cie zle zrozumialam, bo nijak nie
        moge sobie wyobrazic mieszkania za 400euro/m-c. Chyba, ze to tygodniowa skladka
        od osoby...Hmm, daj mi namiary gdzie je znalazles:)

        Pozdrawiam
    • Gość: ola Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii IP: *.bulldogdsl.com 02.06.06, 20:02
      www.e-londyn.com. dopiero rusza ale juz mozna znalezc pomocne informacje.
      Zapraszamy na forum. Jesli szukasz pracy w UK mozesz dac darmowe ogloszenie.
      • Gość: esk Re: najnizszy koszt utrzymania w uk i irlandii IP: *.kom / *.os1.kn.pl 05.06.06, 13:29
        Ja przeżyłam za 60 funtów tygodniowo, razem z mieszkaniem i komunikacją w
        Londynie;) Ale nie polecam, takich kiepskich warunków jeszcze dawno nie
        widziałam. No i część jedzenia miałam za darmo (praca w cateringu). Ogólnie
        można dużo zaoszczędzić bo jak na zarobki to jedzenie jest bardzo tanie.
Pełna wersja