Gość: Tomek
IP: 216.75.2.*
26.06.06, 02:16
W tej chwili pracuje i mieszkam w Polsce. Od okolo polroku z dnia na dzien w
mojej glowie pojawia sie coraz silniejsza mysl "Wyjazd na wyspy".
W Polsce nie jest mi tak zle (przynajmniej narazie), rodzina, wlasne
mieszkanie, wyplata okolo 3000 PLN netto, praca stabilna jednak nudna.
Wlasnie sobie ostatno zdalem sprawe ze w mojej obecnej firmie nic wiecej nie
osiagne i jezeli mam juz zmieniac prace to moze warto sprobowac na wyspach.
Plan wyjazdu jaki mi sie rysuje mozna podsumowac "nic na wariata". Chcialbym
wyjechac w maju przyszlego roku głownie dlatego ze jezyk znam slabo (blisko
poziomu FCE) i przez ten czas baardzo intensywnie popracowac na tym.
Odrazu zazanaczam ze chcialbym pracowac w branzy oczywiscie nie odrazu
projektowac podwozia do najnowzego aston martina :) ale powiedzmy ze praca
jako engineer przy autocadzie na dzien dobry wystarczy zeby np. po polroku
sprobowac gdzies dalej i bardziej ambitniej a za jakies dwa trzy lata jak
bede wiedzial ze cos na tamtejszym rynku jestem wart to jeszcze dalej
(oczywiscie tutaj to juz pobozne zyczenia bo i tak nastapi "samoweryfikacja"
:)
Po przejezeniu www.reed.co.uk, monster.co.uk i innych jobsites widze ze
pracy jako inzynier jest od cholery (mechanical engineer, cad designer,
design engineer itp). Posta tego pisze poniewaz w mojej glowie pojawia sie
monstwo watpliwosci:
1. Czy slaba znajomosc jezyka nie powoduje ze jednak mierze zbyt wyskoko jak
na dzien dobry?
2. Czy ja wogole jako kandydat ktory nigdy nie pracowal w UK jakos
zainteresuje potencjalnego pracodawce (w CV bedzie ze przez kilka miesiacy
pracowalem w USA w branzy oraz 3 letnia praca w miedzynarodowym koncernie w
Polsce, codzienny kontakt z jezykiem ang. w mowie i pismie i takie tam.)
3. Ile docelowo musialbym bym zarabiac zeby utrzymac poziom zycia taki jak w
Polsce, i jak dlugo sie do tego dochodzi ?
4. Czy jest sens wogole cos takiego planowac majac na mysli poworot do kraju
za jakies 10 lat (a wroce na pewno, kto nie siedzial za granica z dala od
rodziny i przyjaciol ten nie ma pojecia dlaczego juz teraz wiem ze wroce :)
) ?
Moze ktos z was przerabial przejscie z Polski do UK na podobne stanowisko
pracy odrazu bez przechodzenia etapu kelnera -> wymazona praca w UK.
Postem tym chcialbym niejako zainicjowac dyskusje na temat udanych prob
rozpoaczecia pracy "bardziej ambitnej" (nie ujmując nic oczywiscie
pracownikom fizycznym).
Zapytam wiec:
Czy jest mozliwe rozpoczacie pracy w zawodzie w UK nie posiadając super
hiper doswiadczenia?
PS. Identyczny post poszedl na londynek.net (Londyn)