robertos25
30.06.06, 13:05
Chciałbym , abyśmy – my emigranci, pochwalili się z czego jesteśmy dumni, bo
wiadomo, ze wielu z nas mówi, że się czuje dumnymi emigrantami.(chociaż 84%
Polaków według badań GW wstydzi się emigracji:
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,73676,3432141.html – tam można posłuchać
zapisu debaty)
Zacznę od siebie.
Jestem dumny , bo mieszkam w pokoju z 3 Polakami –robotnikami
niewykwalifikowanymi ze Ściany Wschodniej. Oni są też dumni z siebie. Nie
piją już w pracy, tak jak to było w Polsce , teraz piją tylko kilka piwek z
rana , ale nigdy w miejscu pracy!
Obok nas mieszka Jola-dumna emigrantka z Polski, obecnie dumna kelnerka,
która ma chłopaka z Meksyku. Jest z niego dumna, bo jest opalony i śniady
(nie mylić , ze śniadym koniem).Chłopak ten też jest z siebie dumny, bo raz
udało mu się prawie przejść przez zieloną granice z Meksyku do USA, jednak
musiał wracać , bo w tunelu pod ziemią (już na terenie USA) , był ogromny
korek, a jedzenie się skończyło. Zdecydował się na powrót do Mexico, ale w
USA był przynajmniej w sensie geograficznym i jest z tego bardzo dumny. No,
a teraz żyje w samym Londynie i to z ...Polką i też jest z tego dumny.
Generalnie jesteśmy bardzo dumni , bo w niewielkim 2 bed flat (sorry -
mieszkaniu dwu-pokojowym , coraz cześciej zapominam język polski), mieszka
nas tylko 6 osób.
A Wy , z czego jesteście dumni?