bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudne !

30.06.06, 13:05
Chciałbym , abyśmy – my emigranci, pochwalili się z czego jesteśmy dumni, bo
wiadomo, ze wielu z nas mówi, że się czuje dumnymi emigrantami.(chociaż 84%
Polaków według badań GW wstydzi się emigracji:
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,73676,3432141.html – tam można posłuchać
zapisu debaty)
Zacznę od siebie.
Jestem dumny , bo mieszkam w pokoju z 3 Polakami –robotnikami
niewykwalifikowanymi ze Ściany Wschodniej. Oni są też dumni z siebie. Nie
piją już w pracy, tak jak to było w Polsce , teraz piją tylko kilka piwek z
rana , ale nigdy w miejscu pracy!
Obok nas mieszka Jola-dumna emigrantka z Polski, obecnie dumna kelnerka,
która ma chłopaka z Meksyku. Jest z niego dumna, bo jest opalony i śniady
(nie mylić , ze śniadym koniem).Chłopak ten też jest z siebie dumny, bo raz
udało mu się prawie przejść przez zieloną granice z Meksyku do USA, jednak
musiał wracać , bo w tunelu pod ziemią (już na terenie USA) , był ogromny
korek, a jedzenie się skończyło. Zdecydował się na powrót do Mexico, ale w
USA był przynajmniej w sensie geograficznym i jest z tego bardzo dumny. No,
a teraz żyje w samym Londynie i to z ...Polką i też jest z tego dumny.
Generalnie jesteśmy bardzo dumni , bo w niewielkim 2 bed flat (sorry -
mieszkaniu dwu-pokojowym , coraz cześciej zapominam język polski), mieszka
nas tylko 6 osób.
A Wy , z czego jesteście dumni?
    • Gość: korkix78 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn IP: *.coopervision-uk.com 30.06.06, 13:12
      Jestem dumny z tego,ze odpowiadam na twoje pytanie za pomoca braku odpowiedzi
      nie bedacej odpowiednikiem przeczacego zapytania na odpowiedz, ktora jest
      pytaniem do samego siebie.
      • ghrom Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 13:20
        Nie przesadzaj, bo nam sie troll przegrzeje. Gdzie my teraz takiego drugiego
        znajdziemy, trudno o porzadnago, wytrzymalego trolla w tych parszywych czasach.
        • Gość: korkix78 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn IP: *.coopervision-uk.com 30.06.06, 13:34
          Racja.
          Zapedzilem sie.
          Potem trzeba by szukac nowych , bezdoswiadczenia, po innych forach.

          Juz sie kopnalem za to w dupe.
          I oczywiscie natychmiast sobie oddalem.
    • Gość: bbb Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.06.06, 13:22
      koles weekend idzie,emocje pilkarskie dzisiaj a ty caly czas na ta sama nute.Ty
      naprawde masz jakies problemy sam ze soba.Noramalni ludzie nie zawraca sobie
      glowy takimi bzdurami.Odejdz juz od tego kompa,pogoda ladna,idz sie
      przewietrzyc,pospacerowac,moze to Ci pomoze.
      • anna-dark Nie lepiej po prostu być dumnym człowiekiem ??? 30.06.06, 15:22
        Nie lepiej po prostu być dumnym człowiekiem ???
    • maecki Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 13:28
      Fakt, ze sie troche przejmuje za bardzo. Ale fantazje ma i posmiac sie mozna :)
      • robertos25 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:20
        ale dlaczego się tak denerwujecie?
        Chcielibyście być wreszcie uczciwymi obywatelami Unii, tak jak większość
        Anglików , Francuzów, tak jak większość Europejczyków.
        Niestety, dalej , w ogromnej większości , będziecie typowymi Polakami-
        krętaczami bo:

        gazeta.pl
        Podwójne opodatkowanie Polaków jeszcze potrwa
        Piotr Skwirowski 30-06-2006 , ostatnia aktualizacja 29-06-2006 20:35
        Wbrew zapowiedziom renegocjowana z Wielką Brytanią umowa o unikaniu podwójnego
        podatku nie zostanie podpisana przed końcem czerwca
        - Będzie małe opóźnienie - przyznał w czwartek w rozmowie z "Gazetą"
        wiceminister finansów Jarosław Neneman. - Nowa umowa miała być podpisana w
        czasie wizyty prezydenta w Wielkiej Brytanii. Ale wizyta została przełożona na
        później. Sprawę skomplikowało dodatkowo odwołanie wicepremier Zyty Gilowskiej
        ze stanowiska ministra finansów - tłumaczył nam min. Neneman. Zapewnił, że
        umowa będzie podpisana w "możliwie najbliższym terminie".


        a więc dalej żadnych zmian, jak okradaliście swoją Ojczyzne, swoją Matkę (nie
        płacąc podatku w Polsce, gwłacąc prawo polsko-brytyjskie), tak dalej będziecie
        typowymi polaczkami-krętaczami-oszustami.


        • pak76 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 16:55
          > ale dlaczego się tak denerwujecie?

          Kto sie denerwuje? Piekna pogoda za oknem, za 30 minut zaczne weekend - maly
          wypad do Dublina na koncert. Moze rowniez chcesz wpasc?

          > Podwójne opodatkowanie Polaków jeszcze potrwa

          Brak szczescia. Dla Polski. W takim razie kupimy z zona dom nad Morzem
          Srodziemnym i tam bedziemy wydawac nasze funty na wakacjach.

          > a więc dalej żadnych zmian, jak okradaliście swoją Ojczyzne, swoją Matkę (nie
          > płacąc podatku w Polsce, gwłacąc prawo polsko-brytyjskie), tak dalej
          > będziecie typowymi polaczkami-krętaczami-oszustami.

          Alez kto kreci? Zgodnie z ta ustawa przenieslimy osrodek zycia do Anglii. Nie
          mam sobie absolutnie nic do zarzucenia w tym punkcie. Urzad skarbowy tez nie.
          Co, boli?

          Nastepnym razem wisil sie lepiej...
        • Gość: atropa_belladonna Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn IP: *.westsussex.gov.uk 30.06.06, 17:36
          robertos25 napisał:

          > a więc dalej żadnych zmian, jak okradaliście swoją Ojczyzne, swoją Matkę (nie
          > płacąc podatku w Polsce, gwłacąc prawo polsko-brytyjskie), tak dalej
          będziecie
          > typowymi polaczkami-krętaczami-oszustami.

          Dziubasku, my nie placac podatku nie dawalismy sie Ojczyznie Matce okrasc z
          ciezko zarobionych pieniedzy :) Rozumiem, ze zal Ci d.u.p.e sciska, bo nie
          placimy na Twoj zasilek, ale musisz sie z tym pogodzic, taki lajf.
          PS. Jestes moim ulubionym trollem, pozdrawiam serdecznie
        • Gość: EdytaP Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn IP: *.bulldogdsl.com 30.06.06, 17:58
          a kto sie denerwuje?poprawiasz nam humor:-) dzięki!!!
    • kicior99 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:13
      Stary, a byles juz gdziekolwiek poza Klewkami? W Dopiewie na przyklad?
      • robertos25 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:23
        byłem pod Sciana Placzu w Londynie
        na Greenpoint w New York City
        i na Jackowie w Chicago

        ale tylko turystycznie z aparatem fotograficznym na szyjce , tak jak wy....
        • kicior99 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:25
          a ja bylem 3 dni na wycieczce. I starczylo. Nie ma to jak Kornwalia!
        • korkix78 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:25

          a byles w wlasnej okreznicy ?
          wejdz, schowaj sie i wyjdz wlasnymi ustami jak sie polepszy
          • kicior99 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:28
            a byles pod sciana placzu np. w Koszalinie czy Pile? (tzn przed PUP-a)? Roznica
            miedzy nia a londynska jest taka, ze w Londynie zawsze jest nadzieja.
            • robertos25 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:32
              nadzieja matką głupich

              tak, tak , już za 4 lata Polska będzie mistrzem świata!!!
              i wy też za 4 lata będziecie Anglikami w 3 pokoleniu!
              • kicior99 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:34
                robertos25 napisał:

                > nadzieja matką głupich

                tych z Koszalina?
                A moze wyszedlbys raz z kregu stereotypow i cliches?
              • Gość: scuzzy Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.06.06, 14:35
                <<<> nadzieja matką głupich>>>

                Niestety, glupi to ty jestes, powtarzajac takie hasla.
                • kicior99 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:41
                  trzeba jeszcze miec mozliwosci, zeby wymyslac nastepne...
                • robertos25 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:45
                  nie jestem wcale głupi!!!
                  Pracuje jako pakowacz w Anglii i uważam, że jest to praca rozwijająca, w
                  międzynarodowym środowisku (obywatele: Samoa, Mogadiszu, Litwy, Sri Lanki i
                  oczywiście najwięcej z Polski).
                  Mam szanse być Team Leader i wtedy moja pensja wzrośnie z 5,05 funta na godzine
                  do 5,5 funta!!!
                  A potem , według zapewnień Białego Anglika-supervisora będe mógł nawet jadać w
                  tej samej kantynie , co on!
                  • kicior99 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:47
                    robertos25 napisał:

                    > nie jestem wcale głupi!!!
                    pamietaj ze madry czlowiek nigdy nie musi tak zarliwie zapewniac =)
                  • korkix78 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:47
                    Stoi na stacji lokomotywa,
                    Ciężka, ogromna i pot z niej spływa -
                    Tłusta oliwa.
                    Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
                    Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
                    Buch - jak gorąco!
                    Uch - jak gorąco!
                    Puff - jak gorąco!
                    Uff - jak gorąco!
                    Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
                    A jeszcze palacz węgiel w nią sypie.
                    Wagony do niej podoczepiali
                    Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali,
                    I pełno ludzi w każdym wagonie,
                    A w jednym krowy, a w drugim konie,
                    A w trzecim siedzą same grubasy,
                    Siedzą i jedzą tłuste kiełbasy.
                    A czwarty wagon pełen bananów,
                    A w piątym stoi sześć fortepianów,
                    W szóstym armata, o! jaka wielka!
                    Pod każdym kołem żelazna belka!
                    W siódmym dębowe stoły i szafy,
                    W ósmym słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy,
                    W dziewiątym - same tuczone świnie,
                    W dziesiątym - kufry, paki i skrzynie,
                    A tych wagonów jest ze czterdzieści,
                    Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.

                    Lecz choćby przyszło tysiąc atletów
                    I każdy zjadłby tysiąc kotletów,
                    I każdy nie wiem jak się natężał,
                    To nie udźwigną - taki to ciężar!

                    Nagle - gwizd!
                    Nagle - świst!
                    Para - buch!
                    Koła - w ruch!

                    Najpierw
                    powoli
                    jak żółw
                    ociężale
                    Ruszyła
                    maszyna
                    po szynach
                    ospale.
                    Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,
                    I kręci się, kręci się koło za kołem,
                    I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
                    I dudni, i stuka, łomoce i pędzi.

                    A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
                    Po torze, po torze, po torze, przez most,
                    Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las
                    I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas,
                    Do taktu turkoce i puka, i stuka to:
                    Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to,
                    Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,
                    Jak gdyby to była piłeczka, nie stal,
                    Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana,
                    Lecz raszka, igraszka, zabawka blaszana.

                    A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
                    A co to to, co to to, kto to tak pcha?
                    Że pędzi, że wali, że bucha, buch-buch?
                    To para gorąca wprawiła to w ruch,
                    To para, co z kotła rurami do tłoków,
                    A tłoki kołami ruszają z dwóch boków
                    I gnają, i pchają, i pociąg się toczy,
                    Bo para te tłoki wciąż tłoczy i tłoczy,,
                    I koła turkocą, i puka, i stuka to:
                    Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!...
                  • korkix78 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:48
                    Stoi na stacji lokomotywa,
                    Ciężka, ogromna i pot z niej spływa -
                    Tłusta oliwa.
                    Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
                    Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
                    Buch - jak gorąco!
                    Uch - jak gorąco!
                    Puff - jak gorąco!
                    Uff - jak gorąco!
                    Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
                    A jeszcze palacz węgiel w nią sypie.
                    Wagony do niej podoczepiali
                    Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali,
                    I pełno ludzi w każdym wagonie,
                    A w jednym krowy, a w drugim konie,
                    A w trzecim siedzą same grubasy,
                    Siedzą i jedzą tłuste kiełbasy.
                    A czwarty wagon pełen bananów,
                    A w piątym stoi sześć fortepianów,
                    W szóstym armata, o! jaka wielka!
                    Pod każdym kołem żelazna belka!
                    W siódmym dębowe stoły i szafy,
                    W ósmym słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy,
                    W dziewiątym - same tuczone świnie,
                    W dziesiątym - kufry, paki i skrzynie,
                    A tych wagonów jest ze czterdzieści,
                    Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.

                    Lecz choćby przyszło tysiąc atletów
                    I każdy zjadłby tysiąc kotletów,
                    I każdy nie wiem jak się natężał,
                    To nie udźwigną - taki to ciężar!

                    Nagle - gwizd!
                    Nagle - świst!
                    Para - buch!
                    Koła - w ruch!

                    Najpierw
                    powoli
                    jak żółw
                    ociężale
                    Ruszyła
                    maszyna
                    po szynach
                    ospale.
                    Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,
                    I kręci się, kręci się koło za kołem,
                    I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
                    I dudni, i stuka, łomoce i pędzi.

                    A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
                    Po torze, po torze, po torze, przez most,
                    Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las
                    I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas,
                    Do taktu turkoce i puka, i stuka to:
                    Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to,
                    Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,
                    Jak gdyby to była piłeczka, nie stal,
                    Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana,
                    Lecz raszka, igraszka, zabawka blaszana.

                    A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
                    A co to to, co to to, kto to tak pcha?
                    Że pędzi, że wali, że bucha, buch-buch?
                    To para gorąca wprawiła to w ruch,
                    To para, co z kotła rurami do tłoków,
                    A tłoki kołami ruszają z dwóch boków
                    I gnają, i pchają, i pociąg się toczy,
                    Bo para te tłoki wciąż tłoczy i tłoczy,,
                    I koła turkocą, i puka, i stuka to:
                    Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!...
                  • kicior99 bycie durnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 14:49
                    (n/txt)
                    • alinkauk Re: bycie durnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 15:16
                      uwazam , ze Robertos 25 ma racje.
                      ja juz wracam do Polski , ale wy na emigracji przypominacie takie szczury, co
                      zywia sie odpadkami.

                      Szczur wędrowny (Rattus norvegicus)-W wielu miastach (np.Dublin, Londyn)
                      populacja tych gryzoni może przewyższać liczbę mieszkańców danego miasta.
                      Najchętniej zamieszkuje piwnice, kanalizację, magazyny i składy.

                      co do magazynów w Anglii to też racja!!!

                      • kicior99 a wracaj 30.06.06, 15:18
                        mamy stawic sie na Luton i machac chusteczkami z tesknoty i zalu? Co do zalu -
                        zal mi Cie, ze tylko takie widoki widziales. Szczury, kanalizacja... Straciles
                        istotnie to co najpiekniejsze.
                      • martin_sutton Re: bycie durnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 16:46
                        Tak z ciekawosci pytam, w czym uwazasz ze kolega troll ma racje?
                        • ghrom Re: bycie durnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 18:25
                          Co ty, nowy tu jestes? alinkauk to jedno z wcielen roberta25 ;]
                          • Gość: gej_sutton sutton czy ty walisz od tylu ghroma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 00:54
                      • Gość: hej jol Re: bycie durnym emigrantem - to nie jest trudn IP: 193.129.161.* 30.06.06, 16:46
                        A ty jestes zerem ,ktoremu sie nie udalo.
                        Wracaj do Polski nieudaloto.
                        Nikt tu plakac za toba nie bedzie!
                      • Gość: korkix78 Re: bycie durnym emigrantem - to nie jest trudn IP: *.coopervision-uk.com 30.06.06, 16:55
                        Pedz !!
                        Dla gospodarnych duze mozliwosci , co tu dlugo szukac:

                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3453614.html
                  • profes79 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 30.06.06, 20:15
                    U, stary - dobrze trafiles, ja jakos takiego szczescia nie mam - pracuje z
                    samymi Anglikami, kantyny jeszcze nie mamy (cala firma dopiero sie buduje :) a
                    na dodatek placa mi tylko 7/godz, ale jak przejde na kontrakt bedzie lepiej.
                    Fajnie masz, zamienilbym sie, tylko kto by cie chcial u mnie w firmie?

                    Do normalnych nie-trolli ja sie nie chwale - to tylko zgryzliwosc mnie chwyta
                    jak czytam jego posty :)
    • Gość: hej jol Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn IP: 193.129.161.* 30.06.06, 16:47
      to do tej calej alinykuk bylo jakby co.
    • Gość: Stefan Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn IP: 213.202.191.* 30.06.06, 17:06
      Mieszkam z kolegom w jednym pokoju, w drugim mieszka Krzych z Irena,
      przyjechali z Jasla, maja w kraju dwoje dzieci, bedam sciagac ich na jesien,
      jak Krzych odlozy na wynajem mieszkania osobnego. Ja robie w pabie przy rzece,
      w kuchni. Marek robi na buwowie, dobrze mu jest, bo jest plytkarzem, za te
      flizy dobrze mu placa, miesiecznie do 2000 na reke dochodzi, ale malo mu
      zostaje bo pije duzo, a tu picie drogie. Ja nie pije. Fajki kupuje w polskim z
      klepie spod lady. dumy jestem z tego ze jestem polakiem, bo co mam byc
      niedumny, zawsze gorzej jest byc murzynem albo chinczykiem. z baba sie
      rozwiodlem rok temu, przed wyjazdem, na dzieci musze placic, lekko ni e jets.
      no i teraz nie moge baby znalezc, musze bic konia. ale co, wracac mam? roboty w
      krosnie nie ma, ludzie by zle patrzyli.oszczednosci nie mam, bo co zarobie to
      idzie na ten pokoj i na zycie, ale bede szukac lepszej jakiej roboty, staram
      sie na dozorce do jednej fabryki takiej w clondalkin.tylko musze angielski
      podszkolic, zle nie jest.
    • Gość: ii Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn IP: *.jetstream.xtra.co.nz 01.07.06, 10:46
      Jeśli chodzi o dumę narodową, to będąc tu w Nowej Zelandii poznałam staruszka po
      90-tce, który spytał się mnie, skąd jestem. Gdy odpowiedziałam, że z Polski, to
      się bardzo ucieszył i z nieoczekiwaną (jak na inwalidę w tym wieku) energią
      powiedział, że podczas wojny w jego batalionie byli Polacy i byli to dzielni
      ludzie i och, jak oni potrafili walczyć. :)
      Nie byłam nigdy z klimatów ojczyźniano-patriotycznych, ale bardzo ciepło mi się
      wtedy na sercu zrobiło i poczułam się dumna.
      Z czego jeszcze jestem dumna? Z tego, że w kraju, w którym odległą Polskę mało
      się kojarzy mogę wpływać na kształtowanie opinii o niej. Jak się zna tylko jedną
      czy kilka osób z kraju, o którym się poza tym nie wie prawie nic, to opinia na
      temat tego kraju jest nieproporcjonalnie oparta na postrzeganiu tych osób.
      Staram się więc robić tu Polsce dobry PR i nieskromnie powiem, że dobrze mi to
      wychodzi.
      Wiem, że Twój post, robertosie, jest prowokacją ukierunkowaną na wytykanie
      imigrantom ubogiego stylu życia. Mnie to akurat nie dotyczy, bo warunki
      mieszkaniowe i inne materialne mam lepsze niż większość miejscowych. Jednakże
      łączenie dumy wyłącznie z warunkami materialnymi, jak Ty to robisz, zdradza
      wielką powierzchowność podejścia do sprawy. To jest prawda, że wielu Polaków w
      pierwszej fazie emigracji żyje bardzo skromnie, chwyta się mało prestiżowych
      płac i oszczędza na wszystkim. Według mnie nie jest to jednak powód ani do dumy,
      ani do wstydu. To jest normalne, sensowne postępowanie wymuszone okolicznościami
      i mające na celu stopniową zmianę na lepsze. Nie jest to dla większości ludzi
      tego doświadczających najszczęśliwszy okres w życiu, ale jest to okres życia
      wypełniony racjonalną nadzieją i mającymi szansę realizacji planami na
      przyszłość, czymś, o co w Polsce znacznie trudniej niż w krajach o lepiej
      rozwiniętej gospodarce.

      Kłótnie i obelgi, jakimi się wzajemnie obrzucają ci, którzy wyjechali i ci,
      którzy zostali są czymś, co mi naprawdę trudno zrozumieć.
      • Gość: Slawek B Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn IP: *.cust.iol.ie 01.07.06, 20:19
        Bardzo przyjemnie mi sie zrobilo po przeczytaniu tego postu. Madrego to i milo
        posluchac, jak ktos kiedys w kultowym filmie powiedzial;)
        Pozdrawiam serdecznie!
        • bercik48 Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 02.07.06, 00:54
          zadnego ormowca przy zagluszarce o polnocy nie ma?
          jutro nie dostaniesz gliniak miski kaszy zostanie wam siem cienka herbatka
          tak trzymac tow.
      • cosmita Re: bycie dumnym emigrantem - to nie jest trudn 03.07.06, 02:43
        Wyartykulowalas moje mysli. Dziekuje Ci za to.
        A prowokatorow i frustratow olejmy.
        P.
        A bycie dumnym ze swojej polskosci nie wymaga wyjasnien - nie musze sie nikomu
        tlumaczyc, dlaczego lzy ciekly mi po policzku, gdy spiewalem na stadionie nasz
        hymn przed pierwszym meczem Polakow na mistrzostwach swiata. I naprawde -
        mniejsza o wynik - nie on byl tu najwazniejszy.
        P - Dumny Polak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja