musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci......

08.07.06, 10:58
ja z alinką jestem obecnie w Polsce , ale jak premierem został J.Kaczyński ,
to chyba wróce do UK.
O jak mi źle,... a ja taki ynteligentny jestem , taki mądry i utalentowany

wpisujcie dlaczego wam się nie udało w Polsce. Wiadomo , głównie przez
Leppera, Giertycha, Kaczyńskiego oraz stonke ziemniaczaną.

"Życie z dala od rodziny i przyjaciół, wśród ludzi o odmiennych obyczajach i
języku nie daje szczęścia mimo materialnego dostatku. W miarę szybko można
nauczyć się praktycznego języka, ale poznanie kulturowego kodu wymaga
wspólnych przeżyć i historii.
Wyjeżdżając do bogatszego kraju , skorzystamy z owoców pracy wielu pokoleń
jego obywateli, ale rzadko kiedy będziemy czuli się tak swobodnie jak u
siebie."
Jeremi Mordasewicz-ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców
Prywatnych "Lewiatan", G.Wyborcza, 07.07.2006, strona 21

no i co emigranici, nieszczęśliwi mimio odkładania tych ochłapów w UK,
spróbujmy zręcznie wytłumaczyć naszą nieudolność życia w Polsce, czyli na co
najlepiej zwalić wine naszego beztalencia, braku rzeczywistych umiejętności ,
ogólnie naszej nieudolnośći.....

p.s.
"Polityka" z dwa tygodnie temu podała, że według badań ekspertów 30-40% ludzi
na emigracji odczuwa samotność, a choroby psychiczne typu: depresja,
schizofrenia występuja około,...uwaga 4-5 razy częściej niż w swoim kraju.
Przeciętna długość życia emigranta też jest krótsza, mimo relatywnie lepszych
zarobków( podswiadomy stres życia na obczyźnie).

szkoda mi was, biedni emigranci.........
    • ghrom Re: musimy coś sobie wyjaśnić - bogaci emigranci. 08.07.06, 11:45
      ja z elawybridge jestem obecnie w UK, a premierem odkąd sięgam pamiecią jest ten
      sam facet. Lubię stabilizację, więc chyba do Polski nie wrocę.
      Jest mi bardzo dobrze, mimo że do geniusza mi daleko, jestem leniwy i mało ambitny

      wpisujcie dlaczego wam się udało w UK. Wiadomo, głownie przez niskie bezrobocie,
      otwartość Anglikow i dobrą koniunkturę gospodarczą

      > "Życie z dala od rodziny i przyjaciół, wśród ludzi o odmiennych obyczajach i
      > języku to wielka przygoda. W miarę szybko można nauczyć się praktycznego
      > języka, a poznanie kulturowego kodu wymaga jedynie wspólnych przeżyć i
      > historii. Wyjeżdżając do bogatszego kraju, skorzystamy z owoców pracy wielu
      > pokoleń jego obywateli, a dzięki rozwojowi taniego, szybkiego transportu
      > nigdy nie będziemy się czuli oderwani od macierzy."
      > Martin O’Connor, Dyrektor Zarządzający Ryanair, G.Wyborcza, 07.07.2006, strona 2

      no i co emigranci, szczęśliwi mimo, że nie rzadko nie korzystacie w pełni z
      dobrodziejstw kraju, który wybraliście
      spróbujmy zręcznie wytłumaczyć, dlaczego tak łatwo osiągność sukces w UK, i
      dlaczego tak szybko są zauważane nasze rzeczywiste umiejętności, nasz talent,
      ogólnie nasze moźliwości.....

      p.s.
      "Wprost" ze dwa tygodnie temu pisał, że według badań ekspertów u 70-80% ludzi na
      emigracji następuje znacząca poprawa samopoczucia, a choroby psychiczne typu:
      depresja, schizofrenia wystepują około,...uwaga 5-6 razy rzadziej niż w swoim
      kraju. Przeciętna długość życia emigranta też jest dłuższa, dzięki relatywnie
      lepszym zarobkom (mniejszy stres życia na obczyźnie).

      zazdroszczę wam, bogaci emigranci........
      • djo4 Re: musimy coś sobie wyjaśnić - bogaci emigranci. 08.07.06, 12:08
        dziwni sa ludzie ktorzy mowia ze kaczory sa winne wszystkiemu
        a jak u wladzy bylo sld to bylo tak cacy?
        ta trojak jest winna za cale zlo?
      • robertos25 Re: musimy coś sobie wyjaśnić - bogaci emigranci. 08.07.06, 12:15
        a co powiesz, młodym ludziom, którzy mając RZECZYWISTE umiejetności i wiedzę są
        kierownikami , dyrektorami u siebie (a nawet dobrymi dekarzami za 2000zł
        tygodniowo-G.W.), w Polsce, dobrze zarabiają, a do Londynu czy Rzymu mogą
        lecieć na weekend na zakupy.
        Nie muszą tułać się po obcych krajach, są u siebie, za kilka funtów nie zrywają
        relacji z matką , ojcem , rodzeństwem , znajomymi. Nie są obywatelami III
        kategorii (II kategoria, to emigranci z dawnych kolonii angielskich)

        RZECZYWISTE umiejętności i wiedza = sukces i dobre zarobki
        brak RZECZYWISTYCH umiejętności i brak wiedzy = tułaczka, emigracja, proszenie
        i błaganie o jakąkolwiek prace

        • Gość: schlimazel widac ze jestes polskim glupkiem a nie zydem ----> IP: *.dyn.optonline.net 09.07.06, 17:00
          pracuj ciezko, pracuj synu, ja juz widze te 60mld dolarow, ktore sie zblizaja. I
          co wtedy zrobisz, huh?
      • anna-dark Ghrom-co osiągnąłeś w GB ??? Serio pytam ??? 08.07.06, 12:17
        Ghrom-co osiągnąłeś w GB ??? Serio pytam ???
        Sutton też może napisać.
        • ghrom Re: Ghrom-co osiągnąłeś w GB ??? Serio pytam ??? 08.07.06, 12:39
          Obejrzyj sobie w galerii moja wyszczerzoną ze szczęścia paszczę, a zrozumiesz :D
        • Gość: ssdd Re: Ghrom-co osiągnąłeś w GB ??? Serio pytam ??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 09.07.06, 17:39
          Kupil mazde 626. I byl na wakacjach w 'Egipicie'. Nurkowal. Namowil rowniez
          suttona na nurkowanie, ale suttona jescze nie stac za bardzo. cdn.
          • ghrom Re: Ghrom-co osiągnąłeś w GB ??? Serio pytam ??? 09.07.06, 18:42
            Jesli chcesz pisac moją biografię, to nie masz mojej autoryzacji. Jak mozna
            pomylic 6 z 626? :D
            • Gość: ssdd Re: Ghrom-co osiągnąłeś w GB ??? Serio pytam ??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 09.07.06, 23:56
              > Jesli chcesz pisac moją biografię, to nie masz mojej autoryzacji. Jak mozna
              > pomylic 6 z 626? :D

              Nie mam zamiaru, ty ja piszesz, albo tu na forum, albo na swojej stronie, tyle
              zapamietalem.
              No tak, te nowe Mazdy to 6, a nie 626. Jakos mi tak zostalo w pamieci, sorry :)
              Calkiem sympatyczna bryka zreszta.
          • Gość: ikona I po co ta glupia dyskusja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 19:01
            Jeden bedzie najszczesliwszy w Polsce, drugi w UK, Stanach, Kanadzie.....wpisz
            dalej co chcesz.....

            Przeciez to jest oczywiste. Ludzie sa rozni, maja rozne cele, rozne charaktery.
            Nad czym tu dyskutowac. Chyba, ze paru frustratow chce sobie kosztem innych
            poprawic samopoczucie!!!!!!
        • kicior99 Re: Ghrom-co osiągnąłeś w GB ??? Serio pytam ??? 11.07.06, 14:49
          anna-dark napisała:

          > Ghrom-co osiągnąłeś w GB ??? Serio pytam ???

          To jego sukces i ma prawo zachowac tajemnice. Zadawanie takich pytan uwazam za
          lekko nachalne i nie na miejscu. Przeciez ty tegosukcesu nie skonsumujesz.
          Chcesz sie ponabijac czy pozazdroscic?
          • ghrom Re: Ghrom-co osiągnąłeś w GB ??? Serio pytam ??? 11.07.06, 17:28
            Gdybym jej odpowiedzial tak jak by chciala, od razu by sie na mnie rzucilo pol forum - materialista, chwalipieta, ekshibicjonista, etc.

            Szkoda tylko, ze nie moge odpowiedziec, ze osiagnalem satori - bo to jeszcze w Polsce mi sie przydazylo :D
            • anna-dark Masz dom w Surrey, służbę, szofera, i konia... 11.07.06, 18:11
              Masz dom w Surrey, służbę, szofera, i konia...

              ghrom napisał:

              > Gdybym jej odpowiedzial tak jak by chciala, od razu by sie na mnie rzucilo pol
              > forum - materialista, chwalipieta, ekshibicjonista, etc.
              >
              > Szkoda tylko, ze nie moge odpowiedziec, ze osiagnalem satori - bo to jeszcze w
              > Polsce mi sie przydazylo :D
              • ghrom Re: Masz dom w Surrey, służbę, szofera, i konia.. 11.07.06, 20:44
                Well, mam co najmniej konia :D
          • anna-dark Re: Ghrom-co osiągnąłeś w GB ??? Serio pytam ??? 11.07.06, 18:10
            Raczej ponabijać - bo człowiek sukcesu nie ma czasu na pisanie bredni na forach...
            A ja mam nawet prawo was zapytać ile zarabiacie? I co z tego? Możesz mi nie odpowiadać. Ale pytać mogę.

            kicior99 napisał:

            > anna-dark napisała:
            >
            > > Ghrom-co osiągnąłeś w GB ??? Serio pytam ???
            >
            > To jego sukces i ma prawo zachowac tajemnice. Zadawanie takich pytan uwazam za
            > lekko nachalne i nie na miejscu. Przeciez ty tegosukcesu nie skonsumujesz.
            > Chcesz sie ponabijac czy pozazdroscic?
            • kicior99 Re: Ghrom-co osiągnąłeś w GB ??? Serio pytam ??? 11.07.06, 18:17
              wlasnie czlowiek prawdziwego sukcesu ma czas i klase zeby pisac na foirach.
              Albo tez jest do tego stopnia samotny.
      • kicior99 Re: musimy coś sobie wyjaśnić - bogaci emigranci. 11.07.06, 14:51
        przxeciez to w kolko ten sam troll, nie poznajesz?
        • ghrom Re: musimy coś sobie wyjaśnić - bogaci emigranci. 11.07.06, 17:04
          Hmm, a zle go w butelke nabilem? :D
          • kicior99 Re: musimy coś sobie wyjaśnić - bogaci emigranci. 11.07.06, 17:08
            w sumie niezle, niech ci bedzie =)
    • profes79 Brawo Ghrom! 08.07.06, 12:08
      Niezle powiedziane :) Dodam jeszcze, ze w POlsce na pensje nawet nie zblizajaca
      sie do sredniej krajowej musialem zasuwac po ok 10 godzin dziennie - tu zyje
      sobie spokojnie, pracuje za godziwe pieniadze, a pracodawca sam dba, zebym nie
      sie nie przemeczal i nie pracowal za duzo (bo jak sie pracuje pow. 8 godzin to
      wydajnosc spada). Moge sobie spokojnie zyc, placic za mieszkanie i jedzenie i
      bez zaciskania pasa odkladac pieniadze na dalsze zycie. MOze na wlasny a nie
      wynajety dom czy mieszkanie bedzie mnie stac za dwa lata?
      W Polsce, zeby zyc na takim poziomie, trzeba byc naprawde dobrym fachowcem: i
      nie widzisz, albo swiadomie przemilczasz jedno: takich najlepszych jest
      garstka. A ci, ktorzy po prostu sa srednio zdolni i solidni tez chca zyc i
      pracowac i moc bez stresu utrzymac rodzine. Tylko ze dla takich ludzi w POlsce
      jest praca ale za 890 PLN brutto - to wybacz, ale wole emigracje.
      Tak, jestem madry i utalentowany - moze o tym swiadczyc chocby fakt, ze prace
      dostalem tego samego dnia kiedy zadzwonilem do agencji. I to prace dobra, a nie
      za 5.05. W POlsce w poszukiwaniu pierwszej pracy stracilem rok - i zaczalem od
      850... Ot, taka drobna roznica.
      Kaczynski premierem? To juz wiem, ze moja emigracja potrwa conajmniej nastepne
      3 lata.
      • robertos25 Re: Brawo Ghrom! 08.07.06, 12:17
        dobry dekarz(po zawodówce) w Polsce - 2000zł na tydzień (im jakoś Kaczyński nie
        przeszkadza)
        na czym się rzeczywiscie znasz kolego?
        • anna-dark Kto z was sam prowadzi firmę/biznes ??? 08.07.06, 12:19
          Kto z was sam prowadzi firmę/biznes ??? Czy wszyscy najemnicy ???

          robertos25 napisał:

          > dobry dekarz(po zawodówce) w Polsce - 2000zł na tydzień (im jakoś Kaczyński nie
          >
          > przeszkadza)
          > na czym się rzeczywiscie znasz kolego?
          • Gość: palejo Re: Kto z was sam prowadzi firmę/biznes ??? IP: *.server.ntli.net 08.07.06, 14:58
            Ja. W latach 96-2000r. Zatrudnialem 40 osob. Prowadzilem firme produkcyjna, w
            ktora zainwestowalem wszystkie posiadane srodki. (w tym wlase duze mieszkanie w
            dobrej dzielnicy Wroclawia). W 99 zostalem okradziony z magazynu wyrobow
            gotowych. (produkowalem odziez dziecieca). Policja, prokuratura i sad od
            poczatku znali sprawce. Spraw ciagnela sie przez rok. Zdazylem w tym czasie
            zbankrutowac i stracic wszystko. Pomimo wydanego prawomocnie wyroku sprawca nie
            oddal ani zl, nie poszedl tez do wiezienia
            pozdro
            • shilla01 Re: Kto z was sam prowadzi firmę/biznes ??? 08.07.06, 15:01
              Gość portalu: palejo napisał(a):

              > Ja. W latach 96-2000r. Zatrudnialem 40 osob. Prowadzilem firme produkcyjna, w
              > ktora zainwestowalem wszystkie posiadane srodki. (w tym wlase duze mieszkanie
              w
              >
              > dobrej dzielnicy Wroclawia). W 99 zostalem okradziony z magazynu wyrobow
              > gotowych.

              hmm prawie jak u mnie :(( tylko na mniejszą skale.
        • Gość: Ania Re: Brawo Ghrom! IP: *.toya.net.pl 08.07.06, 12:20
          A co w sytuacji, kiedy szef Cię maksymalnie wykorzystuje, robisz rzeczy,
          których rzeczywiście nie powinieneś robić, a jeżeli już robisz, to powinieneś
          mieć za to niezłą kasę, a płaci Ci ochłapy w polskich złotówkach? Wolę te
          ochłapy w funtach...
        • Gość: lukas Re: Brawo Ghrom! IP: *.bulldogdsl.com 08.07.06, 19:45
          robertos cos sie tak tych dekarzy przyczepił, bije ci na dekiel chyba:-)
    • Gość: bbb Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.xdsl.murphx.net 08.07.06, 12:36
      robertos to znowu ty?????? siedzisz w domu i wymyslasz takie glupoty?? co ty
      chcesz komus odowodnic?? mi tam w londynie jest super,piekny weekend,wczoraj
      super impreza na Charing Cross,nowo poznana hiszpanka.zyc nie umierac:))))
      • robertos25 Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. 08.07.06, 12:54
        na pierwszej stronie gazety.pl jest artykuł o dylematach emigracji-Jeremi
        Mordasiewicza.
        znowu z was się śmieją , mu ludzie sukcesu w Polsce, na imprezy na Charing Cross
        możemy sobie pozwolić w każdej chwili , w końcu to 2 godziny lotu.
        ale to dla nas nie oznacza ciągłego życia na emigracji i zrywania realcji
        często z najbliższymi -matką , ojcem , rodzeństwem.
        Nowo poznana Hiszpanka moze być już za tydzień tylko wspomnieniem , natomiast
        twoja matka się z każdym dziniem starzeje , a ty zamiast może jej pomóc, jak w
        normlanych , nie porozdzielancyh rodzinach, zapominasz o tym.
        Jak umrze , nie będziesz miał wyrzutów sumienia, że za te pare groszy tułałeś
        sie po Anglii,nie było cie przy najbliższych,uciekłeś, zamiast budować kraj ,
        w którym się wychowałeś , a przede wszystkim utrzymywać bliskie(a nie
        telefoniczne ) realcje z najbliższymi?
        • Gość: bbb Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.xdsl.murphx.net 08.07.06, 12:58
          ales ty glupi:) hahahaha
          • ghrom Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. 08.07.06, 12:59
            Rzeczywiście, niezbyt mądry.
        • Gość: bbb Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.xdsl.murphx.net 08.07.06, 13:05
          pewnie ze ta hiszpanka bedzie wspomnieniem:) chialbys takie wspomnienia
          miec ,co??w Londynie mi super,w polsce tez bylo fajnie,chodzi o pozytywne
          nastawienie.o jakich porozdzieranych rodzianch ty piszesz??? Twoja rodzina jest
          zapewne razem, zyjesz z babcia,dziadkiem,rodzicami,i rodzenstwem w 2 pokojowym
          mieszkaniu:)
          • ghrom Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. 08.07.06, 13:08
            > pewnie ze ta hiszpanka bedzie wspomnieniem:)

            Hehe, uwazaj, moze czyta to forum :P
            • Gość: bbb Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.xdsl.murphx.net 08.07.06, 13:12
              "Hehe, uwazaj, moze czyta to forum :P"
              o hiszpanke to sie nie boje,gorzej jak moja dziewczyna tutaj zajrzy:)
          • robertos25 Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. 08.07.06, 13:11
            nie, żyje normalnie jak typowa europejska middle class - duży dom , dwa
            samochody, wczasy w Hiszpanii, Francji , zakupy weekendowe - Londyn , Mediolan.
            sprzątaczka w domu z East Europe, z Ukrainy.
            czasami , aby polepszyć sobie nastrój czytam o emigrantach z Polski w UK, o ich
            życiu w 10 osób w 2 pokoikach i proszeniu Anglików o możliwość sprzatnia ich
            domów za 3 f /godzine.
            • ghrom Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. 08.07.06, 13:13
              Pokaz zdjecia z tych wakacji, konfabulatorze :D
            • ghrom Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. 08.07.06, 13:15
              BTW, masz marna wyobraznie, europejska middle class nie spedza wczasow w
              Hiszpanii, Francjii. Chocby dlatego, ze tam mieszka, heh.
            • Gość: bbb Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.xdsl.murphx.net 08.07.06, 13:16
              jestesmy bardzo szcesliwi ze Ci sie tak w zyciu ulozylo:)Naprawde trzeba byc
              pustym czlowiekiem zeby wiadomosci o tym ze komus tam na emigracji zyje sie
              gorzej poprawialy humor!!!!
            • Gość: Pat&Co Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.ukonline.co.uk 08.07.06, 14:21
              lol,
              wybacz koles ale w to twoje zycie na poziomie europejskiej middle class uwierze
              jak zobacze bank references, i na pewno nie wczesniej.
              jaki procent ludzi w Polsce tak zyje? u licha, piszesz do ludzi ktorzy znaja i
              polskie i angielskie realia, myslisz ze wcisniesz im tani kit okadzony
              patriotyczno-dydaktycznym smrodkiem?
              • Gość: palejo Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.server.ntli.net 08.07.06, 15:01
                Toz przeciez on na garnuszku rodzicow caly czas. Taki rodzinny czlowiek:)
                Pielegnuje relacje:)
              • Gość: ff Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.ipt.aol.com 08.07.06, 15:21
                >jaki procent ludzi w Polsce tak zyje?

                5% zarabia wiecej niz 3000 zl brutto miesiecznie
            • Gość: bzdury Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 15:37
              Ja tez tak zyje tylko ze 50 procent moich i zaony zarobkow pochodzi z zagranicy
              a drugie 50 z zagranicznych firm w Polsce hehe
              Gdyby nie to pewnie tez bysmy musieli emigrowac
            • Gość: Jaro Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.server.ntli.net 08.07.06, 15:44
              Fajnie ci. Szczerze. Teraz powiedz jak to wszystko osiagnales? Tatus byl
              betonem lub styropianem i odpowiednio wkrecil? A moze tesciowa? A moze
              dowartosciowujesz zone prezesa? A moze po prostu skonczyles dobra uczelnie i
              dostales super odpowiedzialna prace polegajaca na wciskaniu ludziom ubezpieczen
              na zycie z funduszem inwestycyjnym, albo korumpujesz lekarzy, albo sprzedajesz
              przeterminowany towar, albo masz firme i ciagniesz z VAT-u, albo masz agencje
              posrednictwa pracy w UK :) albo moze jestes OK i masz normalna firme tylko
              oczekujesz zeby twoi pracownicy wciskali ludziom kit, najlepiej malolatom albo
              emerytom i najlepiej zebys ty o tym nawet nie wiedzial jak to robia bo po co
              sobie glowe zawracac. A moze reprezentujesz interesy innego kraju i ten kraj
              czy firma z tego kraju odpowiednio cie wynagradza, zeby rodakow jeszcze
              bardziej wycyckac?

              Ale jesli np. dajesz korki z angielskiego i wyciagasz 5 tys. miesiecznie, co
              jest zupelnie mozliwe, to co najwyzej oszukujesz na podatkach. Ja w UK nie
              oszukuje i jest mi z tym dobrze.

              Podzel sie, moze przekonasz innych do powrotu...
              • Gość: bzdury Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 18:17
                to było do mnie?
                • Gość: Jaro Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.server.ntli.net 08.07.06, 19:51
                  No gdzie do ciebie skoro masz takie dochody z zagranicy. To bylo do Robertosa.
                  A przy okazji ciekawe jakie zarobki uchodza w PL za "europejska klase srednia",
                  bo wedlug mnie to powyzej 12 tys/mies brutto.
                  • ghrom Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. 08.07.06, 20:21
                    Raczej netto.
            • jot-23 Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. 08.07.06, 21:08
              lol..."zakupy weekendowe w mediolanie"

              ci buraku biedronka z mediolanem sie pomylila.
    • Gość: gość Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: 213.94.148.* 08.07.06, 21:39
      Tak sobie myslę biedny robertosie (chyba z Wrocławia o ile pamietam) że chyba
      skąd się znam. Jest to ty udawałeś wczesniej pracownika skarbówki, pózniej był
      dyrektor jakieś firmy zarabiajacy kupę szmalu i ktos tak jeszcze ale juz mi sie
      mylą te twoje wcielenia. Teraz dekarz powiadasz. No cóż dobrze ze w tym
      psychiatryku macie dostęp do komputera.
      • Gość: palejo Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.server.ntli.net 08.07.06, 22:03
        Nie dobrze. W jego przypadku doprowadza to do nasilenia objawow.
    • qvintesencja Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne 09.07.06, 09:27
      robertos25 napisał:

      > szkoda mi was, biedni emigranci.........

      Jest to rownie debilne sformulowanie jak odwrotne: 'szkoda mi was biedacy w
      kraju...'

      Po to Unia ma otwarte rynki zeby ludzie mieli wieksze mozliwosci i w koncu
      WSZYSTKIM bylo lepiej.

      Dziala to tak ze ci co wyjezdzaja zyskuja natychmiast lepszy status materialny
      i pelno innych mozliwosci a ci co zostaja maja luzniejszy rynek pracy co musi
      doprowadzic do lepszego traktowania pracownikow i wzrostu plac. Ekonomia
      rynkowa to automat, rynek wymusza dzialanie. Najgorszy jest wiec brak rynku
      albo rynek powaznie zdeformowany tak jak bylo dotad w Polsce wskutek nadpodazy
      sily roboczej. I dlatego w Unii sa otwarte rynki i nie ma granic.

      Wyjazdy nie sa dobre dla wyszystkich podobnie jak i nie kazda praca jest dobra
      dla kazdego. Na przyklad dylemat wyjechac zagranice czy pojsc do pracy w
      kopalni w Polsce nawet za superkase jest falszywy. Nie kazdy nadaje sie do
      pracy w kopalni i nie kazdy nadaje sie do wyjazdu ale niektorym te rzeczy
      pasuja.

      Najwazniejsze ze kazdy ma mozliwosc wyboru na rynku i w efekcie SUMOWANIA sie
      masy indywidualnych wyborow, dzieki dzialaniu mechanizmu rynkowego, wszystkim w
      koncu bedzie lepiej.

      Rozumowania typu 'wszyscy wyjazdowicze dostana swira' albo 'wszyscy z Polski
      wyjada' sa kompletnie bez sesnu. Wyjazdowicze maja wyzsze prawdpodobienstwo
      problemow psychicznych co oczywiscie wynika z tego ze wyjazd wymaga pewnego
      stopnia odpornosci psychicznej i niezaleznosci emocjonalnej ale to nie znaczy
      ze wszyscy dostana swira. Z kolei wszyscy z Polski nie wyjada bo z przykladu
      wielu innych krajow wiadomo ze przy otwartym rynku pracy na stale nie wyjezdza
      wiecej niz 10% gdyz, znowu powtarzajac, przy otwartych rynkach unijnej ekonomii
      w miare uplywu czasu finansowa atrakcyjnosc wyjazdow spada.

      WSZYSCY ZYSKAJA NA OTWARTEJ EKONOMII - to jest istota sprawy a nie idiotyczne
      wyjasniania sobie gdzie jest lepiej i co komu grozi.
      • Gość: Jaro Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne IP: *.server.ntli.net 09.07.06, 11:14
        Kompletnie nie zgadzam sie ze wyjazdowicze maja wieksze ryzyko problemow
        psychicznych. Pozostanie w Polsce dopiero wymaga odpornosci psychicznej, lek
        spoleczny sie nasila, poczucie zagrozenia, wiele osob popelnia samobojstwa,
        prawie wszyscy maja wrzody zoladka. Wielu pozostajacych w PL niezle sobie radzi
        ale potem nie moga spojrzec w lustro, albo staja sie znieczulonymi socjopatami.
        Poza tym wyjezdzajacy juz sa z natury odporniejsi, dziala selekcja. Natomiast
        emigranci moga miec duze problemy adaptacyjne, kulturowe, ale zeby zaraz
        psychiczne?
        • profes79 Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne 09.07.06, 11:47
          A ja sie zgodze z Qwintesencja (wyjatkowo:). Ci co chca wyjechac - jada. Ci co
          chca zostac - zostaja . Ot i wszystko. I tak samo wkurza mnie jak ktos kto
          siedzi w kraju usiluje mi na sielle wcisnac jaki to ja jestem nieszczesliwy na
          emigracji, jaki wkurza mnie jak ktos z emigracji usiluje wcisnac to samo komus
          kto zostal w kraju. Kazdy sobie zyje jak chce - jednym jest lepiej w GB innym w
          kraju - i niech tak zostanie - przynajmniej wszycy beda zaodowoleni.
          Robertos: Ja tez moge w kazdej chwili wsiasc w samolot i w dwie godziny byc w
          POlsce na weekend z rodzina. Tylko tu mnie stac zeby to zrobic nawet raz na dwa
          miesiace - w Polsce byloby mnie stac rz na dwa lata.
          • ghrom Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne 09.07.06, 14:59
            > wkurza mnie jak ktos z emigracji usiluje wcisnac to samo komus
            > kto zostal w kraju.

            To na szczescie sie wlasciwie nie zdarza.
            • profes79 Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne 09.07.06, 19:21
              Wybacz, ale niektore twoje wypowiedzi na tym forum swiadcza o takiej postawie.
              Lub bardzo podobnej - jak ktos chce sie wyzalic ze jednak na obczyznie to nie
              bardzo... Kazdy reaguje inaczej.
              • ghrom Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne 09.07.06, 19:33
                To znaczy, ze mnie zle rozumiesz.
                • Gość: Profes79 Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne IP: 81.144.141.* 09.07.06, 20:41
                  Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: 62.6.139.*
                  Gość: Adam 07.07.06, 16:27 + odpowiedz

                  Moi drodzy, jestem lekarzem i moze dlatego moja sytuacja jest zupelnie inna.
                  Chcialbym jednak podzielic sie z Wami swoimi wrazeniami.
                  Otoz- przyjechalem tu na gotowe. Czekalo na mnie mieszkanie i pensja- na tym
                  etapie- 45 tys funtow rocznie (nie jestem konsultantem)
                  Moje wstepne wrazenia sa jednak mieszane.... otoz finanse nigdy nie zastapia
                  tego, co traci sie wyjezdzajac ze swojego kraju. Tutaj nigdy nie bedziesz u
                  siebie, nigdy nie wejdziesz w tak swobodny kontakt towarzyski z Anglikami,
                  nigdy nie zajmiesz tak wysokiej pozycji jaka- majac wyksztalcenie- mozesz
                  miec w Polsce.
                  Nie chce sie rozpisywac, bo moglbym pisac wiele. Moze moj pesymizm wynika z
                  tego, ze jestem tu dopiero tydzien i jest mi ciezko, ale... moze warto zeby i
                  to przeczytal ktos kto rozwaza mozliwosc- nie waham sie tego nazwac- jednak
                  emigracji
                  Pozdrawiam
                  Adam

                  • Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB
                  ghrom 07.07.06, 16:31 + odpowiedz

                  > jestem tu dopiero tydzien

                  Albo jestes kiepskim trollem, albo jednym z tych, co to potrafia w zyciu tylko
                  jedno: marudzic. Tak czy inaczej - zalosne.

                  Hm. MOzliwe ze zle rozumiem ;)
                  • ghrom Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne 09.07.06, 21:32
                    I to jest dla ciebie dobry przyklad na poparcie tezy, ze emigranci wciskaja
                    reszcie, ze w Polsce jest do dupy? :PPP

                    Przeczytaj moje wypowiedzi w cytowanym watku jeszcze raz, doczytasz dlaczego
                    jestem pewien, ze ten koles jest trollem, a nie lekarzem.
          • Gość: Jaro Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne IP: *.server.ntli.net 09.07.06, 17:01
            No tak, ale selekcja dziala. Mi nie chodzi o motywy wyjazdu (chce czy musi) ale
            o jego konsekwencje. Selekcja moze wystapic w roznych obszarach, czasem dosc
            zaskakujacych. Na przyklad uroda kobiet. Kiedys w US pewnien Hindus powiedzial
            mi ze w Ameryce to sa same najbrzydsze Hinduski, bo te ladne to zostaly w
            Indiach, bo dobrze wyszly za maz i nie musialy wyjezdzac. Oczywiscie, to tylko
            opinia, ale moze cos w tym jest. Byc moze z Polkami jest odwrotnie: te ladne
            czesto zapoznaly obcokrajowcow albo ustawionych/przedsiebiorczych Polakow z
            zagranicy? Nie wiem, ale selekcja dziala i pewnie ktos moglby sie z tego
            doktoryzowac (tylko po co?). Inny przyklad, emigranci sa zdecydowanie zdrowsi
            fizycznie, nawet korygujac o wiek. DO Kanady trzeba przejsc specjalne badania,
            bo chorych nie biora, ale juz sama decyzja wyjazdu i ciezkiej pracy wymaga
            zdrowia. Mysle ze nie tylko fizycznego.

            Genetyk moglby zaryzykowac twierdzenie, ze lepsze geny odplywaja z populacji w
            PL do populacji w UK, a lepsze geny w biologii to takie ktore lepiej sprzyjaja
            przystosowaniu. Ale z drugiej strony ci co zostaja w PL to dopiero musza byc
            przystosowani, czesto do ektremalnych warunkow. Prawdziwi twardziele... ;)
            • qvintesencja Selekcja wyjazdowa 09.07.06, 23:15
              Gość portalu: Jaro napisał(a):


              > doktoryzowac (tylko po co?). Inny przyklad, emigranci sa zdecydowanie zdrowsi
              > fizycznie, nawet korygujac o wiek. DO Kanady trzeba przejsc specjalne
              badania,
              > bo chorych nie biora, ale juz sama decyzja wyjazdu i ciezkiej pracy wymaga
              > zdrowia. Mysle ze nie tylko fizycznego.

              Twoje rozwazania sa kompletnie nieadekwatne do tego forum. Jezeli jakis kraj ma
              progi dla emigracji to jasne ze moze selekcjonowac imigrantow. Ale w Unii jest
              kompletnie wolny rynek pracy i kazdy bez wyjatku moze swobodnie szukac pracy.

              > Genetyk moglby zaryzykowac twierdzenie, ze lepsze geny odplywaja z populacji
              w
              > PL do populacji w UK, a lepsze geny w biologii to takie ktore lepiej
              sprzyjaja
              > przystosowaniu. Ale z drugiej strony ci co zostaja w PL to dopiero musza byc
              > przystosowani, czesto do ektremalnych warunkow. Prawdziwi twardziele... ;)

              Gadanie o genach jest bardzo ryzykowne. Natomiast powszechnie obserwowany jest
              fakt ze wsrod emigrantow znacznie wiekszy procent niz w ogolnej populacji
              stanowia osobnicy o obnizonym poziomie wiezi spolecznych i emocjonalnych.
              Jest to oczywiscie zrozumiale bo wyjazd oznacza przerwanie bliskich wiezi.

              To ze wsrod emigrantow jest wieksze nasilenie problemow psychicznych jest
              od dawna znanym faktem.
              • Gość: Jaro Re: Selekcja wyjazdowa IP: *.server.ntli.net 09.07.06, 23:39
                Nie kwstionuje tego ze u emigrantow w ogole jest wiecej problemow psychicznych.
                Natomiast twierdze ze sytuacja spoleczna w Polsce jest na tyle patologiczna ze
                pozostanie w kraju wiaze sie z duzo wiekszym stresem i obciazeniem psychicznym.

                Wiezi w tradycyjnym polskim spoleczenstwie byly silne, ale mlode pokolenie juz
                tych wiezi tak nie przezywa. Do tego dochodzi powszechna nieufnosc wobec szefa,
                krewnych, znajomych czy rzadu, a to nie swiadczy o silnych wieziach. Mlodzi
                ludzie coraz czesciej musza wyrywac korzenie i jechac do Warszawy, by zyc w
                obcej kulturze korporacyjnej w jej najgorszym, nieludzkim wydaniu. Wielu z nas
                ma jednego, dwoch przyjaciol z dawnych lat, ktorych widuje dosc rzadko, a wiec
                mozna ich odwiedzac mieszkajac w UK. Koledzy z pracy czy znajomi sasiedzi -
                rzecz nabyta, powierzchowna znajomosc, o to w UK jeszcze latwiej. Wiele
                przyjazni ma od poczatku charakter wirtualny. Dlatego nie przesadzalbym z tym
                zrywaniem wiezi, ktorych byc moze nie bylo i w Polsce (choc, w istocie, to JEST
                problem globalny).

                Natomiast gdy wyjedzie jeszcze pare milionow Polakow, to nawet telenowele w TVP
                beda krecic w UK, bo cala kultura i popkultura sie tu przeniosa i nie bedzie
                wcale tak obco. Wkrotce zaczna pojawiac sie polskie piekarnie z chlebem lepszym
                niz w Polsce. Nie zdziwie sie jak koscioly zaczna budowac.

                O ile nie widze powodow dla wiekszej czestosci chorob psychicznych (bo i
                alkoholizm jest tu chyba mniejszym problemem niz np na amerykanskim
                Greenpoincie), to bedzie coraz wiecej napiec na tle kulturowym. Na przyklad,
                dzieci imigrantow wychowaja sie w brytyjskiej szkole i moga sie przestac
                przyznawac do swojej polskiej tozsamosci, moze nawet byc im wstyd (jak rodacy
                bydlo beda robic), moga nie chciec mowic po polsku. To spowoduje problemy
                tozsamosciowe rodzicow. Rowniez Brytyjczycy przestana byc wobec nas
                tolerancyni, doswiadczymy rasizmu i wielu z nas zmieni nazwisko i bedzie robic
                wszystko zeby pozbyc sie akcentu. Ale zeby zaraz choroby psychiczne?
                • qvintesencja Re: Selekcja wyjazdowa 10.07.06, 21:45
                  Gość portalu: Jaro napisał(a):

                  > Nie kwstionuje tego ze u emigrantow w ogole jest wiecej problemow
                  psychicznych.
                  > Natomiast twierdze ze sytuacja spoleczna w Polsce jest na tyle patologiczna
                  ze
                  > pozostanie w kraju wiaze sie z duzo wiekszym stresem i obciazeniem
                  psychicznym.

                  Jasne ze bezrobotny w Polsce moze miec problemy psychiczne ale porownawczo
                  problemow na emigracji jest wiecej. Sa to czesto problemy wyzszego rzedu
                  typu osamotnienie, wyobcowanie, itd.


                  > tych wiezi tak nie przezywa. Do tego dochodzi powszechna nieufnosc wobec
                  szefa,
                  > krewnych, znajomych czy rzadu, a to nie swiadczy o silnych wieziach. Mlodzi
                  > ludzie coraz czesciej musza wyrywac korzenie i jechac do Warszawy, by zyc w
                  > obcej kulturze korporacyjnej w jej najgorszym, nieludzkim wydaniu. Wielu z
                  nas
                  > ma jednego, dwoch przyjaciol z dawnych lat, ktorych widuje dosc rzadko, a
                  wiec
                  > mozna ich odwiedzac mieszkajac w UK. Koledzy z pracy czy znajomi sasiedzi -
                  > rzecz nabyta, powierzchowna znajomosc, o to w UK jeszcze latwiej. Wiele
                  > przyjazni ma od poczatku charakter wirtualny. Dlatego nie przesadzalbym z tym
                  > zrywaniem wiezi, ktorych byc moze nie bylo i w Polsce (choc, w istocie, to
                  JEST
                  > problem globalny).

                  Zgadza sie. Zycie w urban jungle i w machine korporacyjnej pociaga za soba
                  efekty podobne do zycia emigrantow.

                  > Natomiast gdy wyjedzie jeszcze pare milionow Polakow, to nawet telenowele w
                  TVP
                  > beda krecic w UK, bo cala kultura i popkultura sie tu przeniosa i nie bedzie
                  > wcale tak obco. Wkrotce zaczna pojawiac sie polskie piekarnie z chlebem
                  lepszym
                  > niz w Polsce. Nie zdziwie sie jak koscioly zaczna budowac.

                  Masz racje. Powinny powstac kanaly telewizyjne plus cala reszta tak jak dla
                  innych grup etnicznych.

                  > dzieci imigrantow wychowaja sie w brytyjskiej szkole i moga sie przestac
                  > przyznawac do swojej polskiej tozsamosci, moze nawet byc im wstyd (jak rodacy
                  > bydlo beda robic), moga nie chciec mowic po polsku. To spowoduje problemy
                  > tozsamosciowe rodzicow.

                  Oczywiscie dzieci zasymiluja sie szybko. Powstana tez napiecia miedzy rodzicami
                  (np. corka kreci z Pakiem, syn z Jamajajka) to jest normalne.

                  >Rowniez Brytyjczycy przestana byc wobec nas
                  > tolerancyni, doswiadczymy rasizmu i wielu z nas zmieni nazwisko i bedzie
                  robic
                  > wszystko zeby pozbyc sie akcentu.

                  No jasne. Bardzo pozytywna cecha etnicznosci europejskiej jest szybka
                  asymilacja i nie tworzenie subkultur czý ghetta.

                  >Ale zeby zaraz choroby psychiczne?

                  Mowa jest tutaj o zjawiskach statystycznych. A wiec jezeli problemy psychiczne
                  ma 5% ludzi w kraju a 10% na emigracji to jest to znaczaca roznica. Ale
                  oczywiscie 90% nie ma problemow.
                  • vierablu Re: Selekcja wyjazdowa 10.07.06, 21:55
                    > Jasne ze bezrobotny w Polsce moze miec problemy psychiczne ale porownawczo
                    > problemow na emigracji jest wiecej. Sa to czesto problemy wyzszego rzedu
                    > typu osamotnienie, wyobcowanie, itd.

                    Ty sobie chyba nie wyobrazasz, jak obco i samotnie ja sie zawsze czulam w
                    Polsce, pomimo iz wlasciwie zawsze mialam prace i calkiem niezle zarobki. To po
                    prostu nie moj swiat... powiedzialabym, ze moj profil psychiczny nie
                    predystynuje mnie do mieszkania w Polsce.

                    Nie demonizuje - uwazam, ze kazdy powinien mieszkac, tam, gdzie mu dobrze. I
                    nie warto robic z tego wielkiego halo. Wrecz postulowalabym otwarcie wszystkich
                    granic - niech kazdy jedzie, gdzie chce i robi co chce.
                    • qvintesencja Re: Selekcja wyjazdowa 11.07.06, 14:45
                      vierablu napisała:

                      > > Jasne ze bezrobotny w Polsce moze miec problemy psychiczne ale porownawcz
                      > o
                      > > problemow na emigracji jest wiecej. Sa to czesto problemy wyzszego rzedu
                      > > typu osamotnienie, wyobcowanie, itd.
                      > Ty sobie chyba nie wyobrazasz, jak obco i samotnie ja sie zawsze czulam w
                      > Polsce, pomimo iz wlasciwie zawsze mialam prace i calkiem niezle zarobki. To
                      po
                      > prostu nie moj swiat... powiedzialabym, ze moj profil psychiczny nie
                      > predystynuje mnie do mieszkania w Polsce.

                      Znowu blad logiczny. Mowa jest o statystyce duzych populacji a ty podajesz swoj
                      jednostkowy przypadek. Wiekszosc problemow emigracyjnych bierze sie z poczucia
                      osamotnienia i wyobcowania ktore sa odczuwane przez duza czesc.

                      > Nie demonizuje - uwazam, ze kazdy powinien mieszkac, tam, gdzie mu dobrze. I
                      > nie warto robic z tego wielkiego halo. Wrecz postulowalabym otwarcie
                      wszystkich
                      > granic - niech kazdy jedzie, gdzie chce i robi co chce.

                      No jasne. Niestety otwarcie granic na calym swiecie to utopia. Ale w Europce to
                      jest rzeczywistosc. Jak sie jednak okazuje tylko niewielki procent ludzi jest
                      sklonny zmienic miejsce zamieszkania jesli nie ma w tym silnych wzgledow
                      kasowych. To daje do myslenia czy rowniez i w twoim przypadku motywacje kasowe
                      nie w tle.
                    • kicior99 Re: Selekcja wyjazdowa 11.07.06, 14:52
                      > prostu nie moj swiat... powiedzialabym, ze moj profil psychiczny nie
                      > predystynuje mnie do mieszkania w Polsce.

                      nikt tego nie mogl lepiej napisac. O tym, ze wyemigruje wiedzialem od bardzo
                      dawna - podsejrzewam, ze bylem jeszcze dzieckiem. Predyspozycje do mieszkania w
                      Polsce wyparowaly ze mnie w wieku ok. 12 lat.
      • Gość: Jaro Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne IP: *.server.ntli.net 09.07.06, 17:09
        I jeszcze pozwole sobie nie zgodzic sie teza o tym ze zniesienie barier dla
        handlu, jak jest w Unii, sprzyja bogaceniu sie wszystkich. Generalnie, sprzyja
        to klasie sredniej. Na krotka mete, oczywiscie, polski robotnik wyjezdzajacy do
        UK, na tym skorzysta i bedzie mu lepiej niz w PL. Ale ten robotnik, pracujac za
        £3-5/godz obiniza wynagroadzenia Brytyjczykow. Wkrotce przyjada Bulgarzy i beda
        pracowac za £2/godz a czesc firm przeniesie sie do Bulgarii, skutkiem czego
        bezrobocie w UK wzrosnie i place spadna. To jest tzw. rownanie w dol i
        pracownicy najemni czy drobni przedsiebiorcy powinni szybko reagowac na sygnaly
        rynkowe i przemieszczec sie za kapitalem, czyli byc maksymalnie elastyczni. Jak
        w UK Bulgarzy obniza stawki to pakujemy manatki i jedziemy do Francji,
        Szwajcarii czy Nowej Zelandii. Kto tak zareaguje ten nie straci. Wiekszosc tzw.
        working class jednak nie jest tak mobilna i bedzie im coraz trudniej.

        Oczywiscie, zawsze mozna powiedziec, ze kazdy mogl skonczyc studia i byc middle
        class.
        • Gość: ff Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne IP: *.ipt.aol.com 09.07.06, 18:14
          w uk jak na razie nic takiego nie grozi
          pensje wzrosly w ostatnim roku o jakies 4%

          emigranci zapobiegaja nadmiernemu wzrostowi pensji co spowodowaloby zbyt wysoka
          inflacje i zmniejszenie konkurencyjnosci angielskich firm

          zreszta maly odsetek pracownikow zarabia najnizsze stawki w uk
          • Gość: Jaro Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne IP: *.server.ntli.net 09.07.06, 19:20
            Najnizsze stawki zarabia malo pracownikow, ale troche wiecej niz najnizsze to
            juz calkiem sporo. Jesli srednio place wzrosly o 4% to klasie sredniej wzrosly
            8% (zgaduje, ale cos o tym czytalem, ze menedzerom bardzo sie polepszylo), a
            niewykwalifikowanym - o 2%, czyli tyle co inflacja. Oczywiscie, minimum wage
            idzie nieco w gore, ale, jak sam napisales, niewielu pracuje za minimum wage,
            bo zazwyczaj jest i tak kilkadziesiat pensow wiecej. Ale to prawda, gdyby nie
            migranci ze wschodu to firmy brytyjskie bylyby mniej konkurencyjne i wiele z
            nich by sie przenioslo na wschod, chocby i do Azji, gdzie rynek pracy jest malo
            elastyczny i wiecej da sie wycisnac.

            Generalnie, trend od lat 80. jest taki ze bogatszym sie poprawia a biednym
            pogarsza, jesli nie w wynagrodzeniu to w zanikajacym socjalu, publicznych
            szkolach itp. Nawet taki szczegol jak wydluzenie czasu pracy do emerytury:
            bogatsi zyja dluzej, biedniejsi umieraja wkrotce po przejsciu na emeryture i
            niewiele zdaza skorzystac.

            WNIOSEK: Nie narzekac, nie krytykowac, nie buntowac sie, nie tracic czasu,
            skonczyc szkoly, znalezc dobra prace i byc bogatszym. W UK do tego nie trzeba
            wiecej, zadnych ukladow, tylko samozaparcia.
            • ghrom Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne 09.07.06, 19:35
              No prosze, naprawde spodziewalem sie jakiejs marksistowskiej puenty, a tu taki
              zdrowy wniosek! Szacuneczek.
              • Gość: Jaro Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne IP: *.server.ntli.net 09.07.06, 20:18
                Teorie marksistowskie wiele wyjasniaja, ale mozna z nich wyciagac rozne wnioski
                dla siebie. Co ciekawe, wielu marksistow z lat mlodosci staje sie potem
                najbardziej skutecznymi kapitalistami w roli np. prezesow korporacji. Jak sie w
                modosci wnika w mechanizmy wyzyskiwania klasy robotniczej, to pozniej sie
                skuteczniej wyzyskuje :) Ale Marks np. nie poruszal kwestii kapitalu ludzkiego,
                ktory posiadaja wspolczesni specjalisci. Niby najemnicy, ale jednak wlasciciele
                kapitalu swojej wiedzy z tego kapitalu zyjacy. No i mniej zalezni od pracodawcy
                niz drobni przedsiebiorcy uwiazani do swoich klientow.
                • ghrom Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne 09.07.06, 21:33
                  Whatever, wybacze ci kazde blabla, pod warunkiem, ze bedzie sie konczylo
                  podobnie zdrowym wnioskiem.
                • b00g13 [OT] 10.07.06, 20:25
                  To chyba Bismarck tak mówił "kto za młodu nie był komunista ten na starość
                  świnią będzie". ;)
        • qvintesencja Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne 09.07.06, 23:26
          Gość portalu: Jaro napisał(a):

          > I jeszcze pozwole sobie nie zgodzic sie teza o tym ze zniesienie barier dla
          > handlu, jak jest w Unii, sprzyja bogaceniu sie wszystkich. Generalnie,
          sprzyja
          > to klasie sredniej. Na krotka mete, oczywiscie, polski robotnik wyjezdzajacy
          do
          >
          > UK, na tym skorzysta i bedzie mu lepiej niz w PL. Ale ten robotnik, pracujac
          za
          > £3-5/godz obiniza wynagroadzenia Brytyjczykow. Wkrotce przyjada Bulgarzy
          > i beda
          > pracowac za £2/godz a czesc firm przeniesie sie do Bulgarii, skutkiem cze
          > go
          > bezrobocie w UK wzrosnie i place spadna. To jest tzw. rownanie w dol i
          > pracownicy najemni czy drobni przedsiebiorcy powinni szybko reagowac na
          sygnaly
          >
          > rynkowe i przemieszczec sie za kapitalem, czyli byc maksymalnie elastyczni.

          Dotychczas nie obserwuje sie negatywnego wplywu imigrantow. Przyczyna jest
          dynamizm ekonomii UK i IRL ktore tworza fantastyczna ilosc nowych miejsc pracy.
          Na rynku jest wiec miejsce dla kazdego.

          Imigranci natomiast hamuja wzrost plac na nizszych szczeblach. Mozna by
          powiedziec ze to zle. Ale w ten sposob hamuje sie nadmierny wzrost plac i
          naciski inflacyjne. Nie ma wiec potrzeby podnoszenia stopy procentowej.

          Jezeli doszukiwac sie negatywnego wplywu imigrantow na dolne szczeble ekonomii
          to na rynku mieszkaniowym. Tanie zamieszkiwanie staja sie mniej dostepne.
          • Gość: Jaro Re: Wyjasniania sobie calkiem idiotyczne IP: *.server.ntli.net 09.07.06, 23:45
            Nie tylko na nizszych szczeblach. W mojej firmie za specjaliste musielibysmy
            dac ok £40K, mamy kandydata z Polski za £30K. Ale tych co zarabiaja £80K ten
            problem raczej nie dotyczy, bo to oni zatrudniaja za £30 zamiast za £40 i
            dostaja wyzsze premie z tego tytulu.

            A co do mieszkan to migranci tworza popyt co winduje ceny, ale tez, jako
            budowlancy, zwiekszaja podaz mieszkan, co dziala w druga strone. Inna sprawa,
            ze mieszkaja raczej w najtanszych domach, gdzie konkuruja z biednymi
            Brytyjczykami, a remontuja czesto rezydencje upper middle i upper class (vide
            szef partii UKIP :), gdzie Polacy raczej nie mieszkaja...
    • luiza-w-ogrodzie jedno mnie zastanawia... 10.07.06, 03:52
      robertos pisal jak straszny jest los emigrantow, z racji emigracji
      osamotnionych, bez rodziny, zapadajacych na choroby psychiczne, nieudolnych i
      krotko zyjacych.
      Hm. Dlaczego wiec setki tysiecy ludzi wyjezdzaja z Polski narazajac sie na to
      potworne i krotkie zycie? Moze Radio "Wolna Europa" prowadzi kampanie reklamowa
      w polskiej TV? Nie? To dlaczego ci biedni ludzie glosuja nogami?

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • Gość: Soup Nazi Re: jedno mnie zastanawia... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.07.06, 06:15
        Mnie tez. Skad mianowicie wziela sie tu Brygada Kryzys - widze luize, jota,
        wiarusa (a, tego to ja tu kiedys zaprosilem jak kolonizowalem to forum,
        hehehe), tow. wowe z Montrealu, tow. kapelana, flipflapa?
        • luiza-w-ogrodzie Re: jedno mnie zastanawia... 10.07.06, 08:02
          Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):

          > Mnie tez. Skad mianowicie wziela sie tu Brygada Kryzys - widze luize, jota,
          > wiarusa (a, tego to ja tu kiedys zaprosilem jak kolonizowalem to forum,
          > hehehe), tow. wowe z Montrealu, tow. kapelana, flipflapa?

          Zupko, ja tu sie krecilam dlugo zanim zaczelam pisac. Zbieralam informacje bo
          kilkoro moich znajomych i krewnych mieszkajacych w Polsce wybralo sie do UK.
          Teraz poczuwam sie do osobistych wiezi z tym forum. Kolonizowac wolno kazdemu,
          to nie Afryka :o)

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          Australia-uzyteczne linki
        • Gość: wowa Re: jedno mnie zastanawia... IP: *.102-131-66.mc.videotron.ca 12.07.06, 00:41
          sprawdzam czy tow. ormowcy czuwajom zwlaszcza po polnocy
          poza tym mam ich w dupie
      • qvintesencja Nieco jednostronny styl myslenia 10.07.06, 21:56
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Hm. Dlaczego wiec setki tysiecy ludzi wyjezdzaja z Polski narazajac sie na to
        > potworne i krotkie zycie? Moze Radio "Wolna Europa" prowadzi kampanie
        reklamowa
        > w polskiej TV? Nie? Hehe, ludzie wykorzystuja szanse jakie daje im
        obywatelstwo unijne. Czasem jednak nie biora pod uwage swoich predyspozycji
        psychicznych i potem maja problemy.

        >To dlaczego ci biedni ludzie glosuja nogami?

        Twoj punkt widzenia jest nieco hmmm... delikatnie mowiac, jednostronny. Jakby
        zdradzal styl myslenie zaczerpniety z epoki komunizmu. Unia jest calkowicie
        otwartym rynkiem po to by wszystkim bylo lepiej. Ci co wyjezdzaja lapia swoje
        szanse a jednoczesnie przyczyniaja sie ze szanse tych ktorzy zostaja beda sie
        poprawialy.
    • b00g13 Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. 10.07.06, 20:11
      No więc tak. Czuje sie swietnie. Nie boję sie chodzić po ulicach. Ksiazki kupuję
      w ilosciach, jak na moje polskie przyzwyczajenia , kosmicznych. Pracuję w miłej
      atmosferze (jak człowiek... Boże, żółty, odblaskowy robol a mają mnie za
      człowieka). Zarabiam mało jak na UK, dużo jak na PL. Mam czas na swoje hobby...
      i pieniądze na nie. Mam w dupie nastepny zbawienny pomysł naszego rządu. Mam w
      planach dziecko i składam na dom.

      I to są też przyczyny dla których tu przyjechałem.
      • qvintesencja Nie tak szybko do odbytu 10.07.06, 21:49
        b00g13 napisał:

        > No więc tak. Czuje sie swietnie. Nie boję sie chodzić po ulicach. Ksiazki
        kupuj
        > ę
        > w ilosciach, jak na moje polskie przyzwyczajenia , kosmicznych. Pracuję w
        miłej
        > atmosferze (jak człowiek... Boże, żółty, odblaskowy robol a mają mnie za
        > człowieka). Zarabiam mało jak na UK, dużo jak na PL. Mam czas na swoje
        hobby...
        > i pieniądze na nie. Mam w dupie nastepny zbawienny pomysł naszego rządu. Mam w
        > planach dziecko i składam na dom.
        > I to są też przyczyny dla których tu przyjechałem.

        Swietnie ze masz sie tak swietnie. Jedna uwaga: to ze jest ci tak swietnie
        zwdzieczasz rowniez i tym rzadom ktore wkladasz w swoj odbyt. No bo jakby rzady
        nie zalatwily wejscia do Unii i nie wydarly zeby na poczatek chocby niektorzy
        otworzyli rynkow pracy to nie byloby ci tak swietnie. A tak to panisko jestes.
        Zgadza sie?
        • ghrom Re: Nie tak szybko do odbytu 10.07.06, 22:08
          Nie, nic sie nie zgadza. On jest panisko _pomimo_ polskich rzadow, a nie dzieki nim.
        • b00g13 Re: Nie tak szybko do odbytu 10.07.06, 22:08
          A to jak już do sedna sprawy dążymy to w mój odbyt wsadzam sobie rząd aktualny,
          nie zaś ten co wejście do unii załatwił. A panisko, owszem, jestem pełną gębą.
          Aktualnie pełną Abbots ale.
          • Gość: ssdd Chyba nie jestes takie panisko. IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.07.06, 10:29
            ...Zarabiam mało jak na UK, dużo jak na PL...

            Pamietaj, ze mieszkasz w UK. Z reszta sie zgadzam.
            • b00g13 Re: Chyba nie jestes takie panisko. 11.07.06, 19:56
              No tośta się ludzie zdecydujta! Albo jestem albo nie jestem. Jak ty też chcesz
              zeby ci wyjatkowo dogodzić to ok. Jestem pauper i lumpenploretariat.
        • Gość: ff Re: Nie tak szybko do odbytu IP: *.ipt.aol.com 10.07.06, 22:18
          >> i nie wydarly zeby na poczatek chocby niektorzy
          otworzyli rynkow pracy

          ze co prosze?

          hehehe
          niby myslisz ze polski rzad ma cos do powiedzenia?

          anglicy potrzebuja ludzi do pracy, ot ich powod otwarcia granic
        • pak76 Re: Nie tak szybko do odbytu 10.07.06, 22:28
          > Swietnie ze masz sie tak swietnie. Jedna uwaga: to ze jest ci tak swietnie
          > zwdzieczasz rowniez i tym rzadom ktore wkladasz w swoj odbyt. No bo jakby rzady
          > nie zalatwily wejscia do Unii i nie wydarly zeby na poczatek chocby niektorzy
          > otworzyli rynkow pracy to nie byloby ci tak swietnie. A tak to panisko jestes.
          > Zgadza sie?

          Nie. Wejscie do Unii tylko mnie rozleniwilo. Jakby Polska nie byla w Unii juz
          bym mial angielski paszport, a tak nawet jeszcze nie staralem sie o "indefinite
          stay". Choc widzac polska polityke zagraniczna, i nie tylke, to chyba musze sie
          pospieszyc...
        • qvintesencja Skrzywione spojrzenie skrzywionych 11.07.06, 09:21
          ghrom napisał:

          > Nie, nic sie nie zgadza. On jest panisko _pomimo_ polskich rzadow, a nie
          dzieki nim.

          To jest ponizej twojego normalnego poziomu logiki. Inni tez maja problemy z
          logika.

          To rzady, wszystkie rzady dzialaly zeby zalatwic wejscie do Unii. Naciskaly tez
          na otwarcie rynkow.

          Oczywiscie bulwiasci w rodzaju f*kf*k beda plodzili brednie w rodzaju

          >ze co prosze? hehehe
          >niby myslisz ze polski rzad ma cos do powiedzenia?
          >anglicy potrzebuja ludzi do pracy, ot ich powod otwarcia granic

          Przeciez tylko zupelny ignorant moze cos takiego pisac. Ludzie z Polski uzyskali
          swobodny dostep do rynkow pracy dzieki wstapieniu do Unii. Najpozniej za 5 lat
          bedzie to calkowicie nieograniczony dostep na calym kontynencie bez zadnych
          rejestracji. A za 2 lata nie bedzie granic z Polski na kontynent. To wszystko
          zalatwia rzad.

          Nastepna aberracja:

          >A to jak już do sedna sprawy dążymy to w mój odbyt wsadzam sobie rząd aktualny,
          >nie zaś ten co wejście do unii załatwił. A panisko, owszem, jestem pełną gębą.
          >Aktualnie pełną Abbots ale.

          I widac ze masz bulwiasta glowe. Wejscie do Unii zalatwialy wszystkie rzady.
          Obecny rzad mocno naciskal na otwarcie dalszych rynkow pracy co sie niezle
          udalo (m.in. duzy rynek w Hiszpanii). A teraz zalatwia zniesienie granic co
          idzie ciezko ale jakos sie posuwa wiec jak sie wydaje najpozniej za dwa lata
          granic nie bedzie.

          >Nie. Wejscie do Unii tylko mnie rozleniwilo. Jakby Polska nie byla w Unii juz
          >bym mial angielski paszport, a tak nawet jeszcze nie staralem sie o "indefinite
          >stay". Choc widzac polska polityke zagraniczna, i nie tylke, to chyba musze sie
          >pospieszyc...

          Masz niezle kuku. Jezeli spelniasz juz formalne kryteria do zostania poddanym
          HMQ to musiales ladowac na wyspie przed wejsciem do Unii. Wtedy albo
          przebywales nielegalnie albo przeszedles przez procedury uzyskania prawa pracy
          i pobytu. Jestes wiec dinozaurem epoki przedunijnej. Obecnie tego nie ma a to
          zalatwialy wszystkie rzady w Polsce i dalej zalatwiaja.

          Odmawianie roli rzadow i politykow w Polsce zaslug zwiazanych z przystapieniem
          do Unii to po prostu skrzywienie umyslowe zeby nagiac rzeczywistosc do z gory
          zalozonej tez ze rzady sa be.
          • Gość: mark kompleks emigranta IP: *.futuro.pl 11.07.06, 09:32
            nic nie osiagnal w Polsce

            pojechal do UK czy Irlandii bo otworzyli rynek pracy

            znalazl prosta robote w markecie, fabryce, na budowie czy cos
            malo ambitnego w biurze

            taka praca ktorej prawie nikt tam nie chce wykonywac

            potem przyjezdza do Polski i dostaje orgazmu szczescie
            moze sie dowartosciowac bo wyjezdzajac byl nikim
            tylko poszukujacym roboty emigrantem

            ale tam robi nic
            zarabia tylko te pare funtow
            kupil sobie jakis uzywany samochod i pojechal na wycieczke
            to co inni zrobili juz dawno przed nim
            i nie musza wyjezdzac robic u kogos na saksach jako emigrant
            tylko zyja dostanio u siebie w Polsce
            do anglii jezdzili gdy on jadl jeszcze gile z nosa

            i taki to nam Lord wrocil
            ach jest czego zazdroscic :DDDD
            • ghrom Re: kompleks emigranta 11.07.06, 11:15
              To dlaczego zazdroscisz?!
            • Gość: bbb Re: kompleks emigranta IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.07.06, 11:43
              o ile dobrze pamietam to juz kiedys wypowiadales sie na tym forum(poznalem po
              tekscie o gilach z nosa)i zostales zjechany przez wiekszosc.Podobno mieszkales
              kiedys w Londynie,wymieniles paer biednych dzielnic gdzie zyles.Mysle ze
              poprostu nic tutaj nie osiagnales, to miasto cie przeroslo,wrociles do
              kraju.Nie rownaj wszystkich do swojego poziomu,nie kazdy sprzeta czy an budowie
              robi,a nawet jak tak to nic ci do tego
              • Gość: ja Re: kompleks emigranta IP: *.futuro.pl 11.07.06, 13:25
                chłopczyku - nie wiesz co mówisz :D
                ja w Londynie bylem dlugo przed toba
                ty jestes krotko i niczym nie zaimponujesz

                a odnosnie dzielnic to nie masz zielonego
                pojecia o nich z tego co widze
                pewnie mieszkasz w jednej i z reszta nie miales
                nic wspolnego
                a ja sie wlasnie ciesze ze mieszkalem w wielu
                od biednych jak Brixton po bogate jak Richmond
                mialem okazje wiele zobaczyc i poznac

                a i tak jestes cieciem bbb :)
                • Gość: bbb Re: kompleks emigranta IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.07.06, 13:48
                  nie mam zamiaru czy niczym imponowac,bo i po co? poprostu osmieszasz sie tymi
                  swoimi wypowiedziami,swoja elokwencje i obycie pokazales w swoim ostatnim
                  zdaniu,jedyne na co bylo cie stac to nazwanie mnie cieciem.Byles w
                  Londynie,mieszkales,pracowales,wrociles,wszytsko spoko,tylko dlaczego
                  najezdzasz na ludzi ktorzy sa tutaj??To przeciez bez sensu,tak samo jakbym
                  smial sie z tych co mieszkaja i pracuja w Polsce.Ja sam niedlugo opuszcam
                  UK,zdziwilbys sie gdzie sie przeprowadzam,ale napewno nigdy nie wejede na to
                  forum wyzywac i obrazac innych
          • pak76 Re: Skrzywione spojrzenie skrzywionych 11.07.06, 11:36
            > Masz niezle kuku.

            Cos sugerujesz?

            > Jezeli spelniasz juz formalne kryteria do zostania poddanym
            > HMQ to musiales ladowac na wyspie przed wejsciem do Unii.

            W rzeczy samej.

            > Wtedy albo
            > przebywales nielegalnie albo przeszedles przez procedury uzyskania prawapracy
            > i pobytu.

            Akurat legalnie mialem w sumie dwa "work permits". Tak wiec nie mow mi, ze
            zawdzieczam prawo do pobytu tutaj polskiemu rzadowi. To, ze jestem tutaj
            zawdzieczam firmom, ktore chcialy mnie zatrudnic i zalatwic "work permit".

            Uogolniasz wasc.
            • alinkauk zostawcie już biednych emigrantów.... 11.07.06, 12:56
              ja wróciłam do Polski i już nie płacze wieczorami do poduszki jak kiedyś w UK.
              Cudownie jest być wśród swoich , u siebie, bez tej tułaczki,....
              emigracja to przetrącony kręgosłup
              • Gość: bbb Re: zostawcie już biednych emigrantów.... IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.07.06, 13:03
                niektorzy maja swoich w UK
            • qvintesencja Re: Skrzywione spojrzenie skrzywionych 11.07.06, 14:38
              pak76 napisał:

              > > Masz niezle kuku.
              > Cos sugerujesz?

              Masz kuku.

              > > Wtedy albo
              > > przebywales nielegalnie albo przeszedles przez procedury uzyskania prawap
              > racy
              > > i pobytu.
              > Akurat legalnie mialem w sumie dwa "work permits". Tak wiec nie mow mi, ze
              > zawdzieczam prawo do pobytu tutaj polskiemu rzadowi. To, ze jestem tutaj
              > zawdzieczam firmom, ktore chcialy mnie zatrudnic i zalatwic "work permit".
              > Uogolniasz wasc.

              Jestes wiec dinozaurem epoki przed unijnej, to wymierajacy gatunek hehe.
              W rzeczy samej jeszcze dumniejsi od ciebie sa ci ktorzy przybyli na wyspy
              jako uchodzcy polityczni z komuny. Wtedy byla to niezla fucha bo refuganci
              dostawali wsparcie finansowe i organizacyjne na poczatek.

              Ale tu jest mowa o ludziach z obecnej epoki. Dzieki wysilkom kolejnych rzadow
              maja o wiele latwiej, nie? Wiecej, samo pojecie emigranta staje sie co nieco
              bezsensowne.
              • ff6 Re: Skrzywione spojrzenie skrzywionych 11.07.06, 17:16
                Ale tu jest mowa o ludziach z obecnej epoki. Dzieki wysilkom kolejnych rzadow
                maja o wiele latwiej, nie?

                Idz i glos to na ulicy ludziom ktorym ledwo starcza od pierwszego do pierwszego
                debilko. Dosc maja takich pajacow jak ty.

                Znalazla sie poczwara qrwa
                A nie mowilem ze trol NR 1!
          • b00g13 Re: Skrzywione spojrzenie skrzywionych 11.07.06, 20:05
            Obecny rząd to poza mnie wygonił z tego kraju. Obecny rząd (i poprzednie - teraz
            jest kul?) proponowały mi 20 lat nauki uwieńczone etatem przy taśmie w fabryce
            BOSHa za 815pcm. Jedyne czego obecny rząd nie spieprzył to nie udało mu sie
            wpaść na pomysł wystąpienia z unii - ale i to mnie nie zdziwi. Obecny rząd tak
            swietnie dba o nasze interesy na zagranicznych rynkach pracy, że już tylko
            sraczka jest w stanie mu przeszkodzić. A ratyfikacja układu z Schengen została
            finalnie dogadana 25.01.05 wiec i tu aktualny rząd może tylko tą sprawę spieprzyć.
            Jeżeli tak ci sie podoba Polska Kaczyńskich to czemu cię tam nie ma?
        • kicior99 Re: Nie tak szybko do odbytu 11.07.06, 14:55
          Swietnie ze masz sie tak swietnie. Jedna uwaga: to ze jest ci tak swietnie
          > zwdzieczasz rowniez i tym rzadom ktore wkladasz w swoj odbyt

          A miel inne wyjscie? On sie o nie nie prosil, zapewne na nie nie glosowal,
          zatem i zawdzieczac nie ma czego.
          • qvintesencja Re: Nie tak szybko do odbytu 11.07.06, 14:59
            kicior99 napisał:

            > Swietnie ze masz sie tak swietnie. Jedna uwaga: to ze jest ci tak swietnie
            > > zwdzieczasz rowniez i tym rzadom ktore wkladasz w swoj odbyt
            > A miel inne wyjscie? On sie o nie nie prosil, zapewne na nie nie glosowal,
            > zatem i zawdzieczac nie ma czego.

            Jezeli glosowal na tych ktorzy byli przeciwni wstapieniu do Uniia teraz z tego
            korzysta to mozna go nazwac... jak?
            • kicior99 Re: Nie tak szybko do odbytu 11.07.06, 15:09
              a jak nie? Glosowanie jest tajne a kjazdy naprawde odpowiada przed wlasnym
              sumieniem i nie Ty powinnas go z tego rozliczac. A wiesz, kto nie zmienia
              pogladow? Z drugiej strony sa tez ludzie razaco niekonsekwentni i tego nie
              zmienisz.
            • ff6 Re: Nie tak szybko do odbytu 11.07.06, 17:15
              wejdzie sobuie taka qrwasensja i bedzie innych osadzac
              wez sie czyms zajmij miernoto
              • Gość: torpedowiec do qvintesencji IP: 213.78.117.* 11.07.06, 17:40
                qvintesencja napisala:
                >Jestes wiec dinozaurem epoki przed unijnej, to wymierajacy gatunek hehe.
                >W rzeczy samej jeszcze dumniejsi od ciebie sa ci ktorzy przybyli na wyspy
                >jako uchodzcy polityczni z komuny. Wtedy byla to niezla fucha bo refuganci
                >dostawali wsparcie finansowe i organizacyjne na poczatek.

                qvintesencja nie masz zielonego pojecia o czym mowisz - kto ci naopowiadal
                takich bzdur o wsparciu finansowym i organizacyjnym. A ilu znow tych niby
                uchodzcow politycznych Anglia przyjela - bylo kilku takich co niby sie nazywali
                politycznymi, ale wzgledy ekonomiczne bily od nich na kilometr. Gadasz od
                rzeczy. Pleciesz co ci slina na jezyk przyniesie a o stanie faktycznym nie
                wiesz nic, wiec sie nie wypowiadaj. Nasluchalas sie moze jakichs glupot w POSKu
                a teraz te idiotyzmy tu na forum prezentujesz, swoja naiwnoscia kompromitujesz
                sie zupelnie.

                • kicior99 Re: do qvintesencji 11.07.06, 18:15
                  troche kraje sie jej pomerdaly - w Niemczech Zachodnich istotnie dostawalo sie
                  jakies pieniadze.
                • qvintesencja Nie ta torpeda 12.07.06, 07:21
                  Gość portalu: torpedowiec napisał(a):

                  > qvintesencja nie masz zielonego pojecia o czym mowisz - kto ci naopowiadal
                  > takich bzdur o wsparciu finansowym i organizacyjnym. A ilu znow tych niby
                  > uchodzcow politycznych Anglia przyjela - bylo kilku takich co niby sie
                  nazywali
                  > politycznymi, ale wzgledy ekonomiczne bily od nich na kilometr. Gadasz od
                  > rzeczy. Pleciesz co ci slina na jezyk przyniesie a o stanie faktycznym nie
                  > wiesz nic, wiec sie nie wypowiadaj. Nasluchalas sie moze jakichs glupot w
                  POSKu
                  > a teraz te idiotyzmy tu na forum prezentujesz, swoja naiwnoscia
                  kompromitujesz
                  > sie zupelnie.

                  Sorry, widocznie ironia w tym co bylo napisane nie byla widoczna i strzeliles
                  nie ta torpeda.

                  Masz oczywiscie racje ze uchodzcy byli naciagani. Ale uchodzcom przysluguja
                  rozne prawa, kiedys taki statut dawal spore korzysci. W UK faktycznie byly one
                  niewielkie w porownaniu do innych krajow. No ale podstawowa sprawa bylo zawsze
                  to ze dostawalo sie prawo pobytu i pracy. Krazyly wiec gotowce co trzeba
                  naopowiadac o bohaterskiej walce w podziemiu i przesladowaniach zeby zalapac
                  sie na azyl.
            • b00g13 Re: Nie tak szybko do odbytu 11.07.06, 20:10
              Można by go wtedy nazwać takim co boleśnie pprzekonał się o własnej głupocie.
              Udowodnić tego się nie da, nie głosowałem na nich. Słowo większosci nie powoduje
              jednak u mnie chęci do cierpienia za miliony.
    • Gość: keari Re: musimy coś sobie wyjaśnić - biedni emigranci. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 18:07
      nie wiem, nie wiem... jakoś w PL też można mieć depresję. zwłaszcza w sytuacji
      bezrobocia długotrwałego. coś za coś - depresja emigracji za depresję
      bezrobocia u siebie. co kto woli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja